Jump to content

Moja historia jak stałem się pizdą....


Recommended Posts

1 minutę temu, manygguh napisał:

W jaki konkretnie sposób chcesz się ujawnić? Jak zamierzasz to przeprowadzić?

Chce jechać razem z nią do jej rodziców. Tam trochę opowiedzieć jak wygląda nasze życie. Bo wiem że ona tam się na mnie żali i narzeka, ale mnie nikt o zdanie nie zapytał. Więc najpierw przedstawię swoją wersję. Później powiem że to nie jest prawdziwy powód dlaczego tak jest ( oni widzą że jest nie ciekawie rzekomo z mojej winy ). I poproszę żeby żeby powiedziała prawdę bo ja już wszystko wiem, teraz niech rodzicą powie. Jak nie będzie chciała mówić to sam powiem, jak nadal będzie zaprzeczać to włączę nagranie. Tam już zostanie bo do domu jej nie wpuszczę. A następnie pojadę odrazu złożyć wizytę u kochasia i jego żony.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 717
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jasne bracie, czego się nie robi dla powiększenia świadomości młodych. Romans byłej zaraz po ogłoszeniu przezemnie dowodów zdrady wygasł samoczynnie. Co ciekawe ona nie chciała rozwodu, pasowało

Właśnie wygrał. Za rok będzie 32 latkiem, który ma dochody większe niż 3/4 polaków, świetnie wygląda, ma ciekawe hobby (moto) i nieruchomość. Ba! Nawet nie musi zapładniać żadnej Pani bo "geny zostały

Chłopie, tyle nerwów przeżyłeś, tyle płakałeś, że Cię upokarza, groziła Ci rozwodem mówiła wprost, że już Cię nie kocha i jak zrobi prawko to odchodzi... a ty jej to wszystko przebaczyłeś... twoja, to

Człowieku. 

Po co ta cała szopka ?

To tylko zżera Ci energię!

 

Ogarniasz prawnika .

Składasz pozew i starasz się jak najprędzej zamknąć ten rozdział życia.

 

Komu i co chcesz udownić?!

Jej rodzicom?

Chłopie to jest ich dziecko .

Na co liczysz ?

Na oklaski i poklepywanie po plecach?

 

Co za drama .

"Trudnych spraw" się chyba za dużo naogladaleś .

Tudzież innych ambitnych produkcji patodokumentalnych 😕

 

Jednakże. 

Trzymam kciuki za skuteczne rozwiązanie problemu .

Oraz życzę konsekwencji i spokoju Ducha ✌

  • Like 12
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Po co chcesz jechać do jej rodzicow? To się fatalnie skończy. Myślisz że wezmą twoja stronę? Zresztą co do tego a ja jej rodzice? Myślisz że jak zrobisz dramę to dobrze wypadniesz? Jak wyjdziesz z tego domu to ona się wytłumaczy ze miała chwilę słabości bo nie okazywałeś jej miłości, czy coś tam. Jak to zrobisz to wyjdziesz na slabeudza. A machanie dyktafonem  i ujawnianie tego co wiesz to już kompletny idiotyzm. 

 

Jechać do domu kochanka? Teraz to cie kompletnie popierniczyło. 

 

Myślisz że jak zrobisz awanturę to wyjdziesz na macho? Wręcz odwrotnie. 

 

Myślisz że taka zemsta da ci satysfakcję? Nie da. Ewentualnie pozorna. 

 

To jest Twoje życie. Co cię interesują te trzecie osoby. Niech myślą i robią co chcą. Po co chcesz się z nimi dzielić wiedzą i emocjami? Nic ci to nie da. Nic nie możesz na tym zyskać. Możesz tylko stracić. 

 

 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Ona u swoich rodziców robi ze mnie winnego. A chce żeby wiedzieli jaka jest prawda. I co najlepszego córka zrobiła. Przy okazji może nagram przyznanie się do winy.

 

Do niego chce jechać z tego samego powodu. Żadnej awantury, chce z nim pogadać, uświadomić jego żonę, nagrać przyznanie się do winy. 

Gości mi żonę rucha... To mam go w spokoju zostawić ?

 

 

Jak mam to zrobić Waszym zdaniem ?

Link to post
Share on other sites

Finał będzie taki że dostaniesz po mordzie najpierw od ojca lubej,a poprawi kochanek .

No chyba że jesteś king Bruce Lee karate mistrz😎 .

Tak czy siak ,to raczej nie będzie u nich kiwanie głową z uznaniem i zrozumieniem.

 

Stary. 

Wiem że szukasz sprawiedliwości,ale jej nie otrzymasz .

Jedynym priorytetem jest teraz zadbać o swój majątek i stan zdrowia psychicznego. 

Czyli jak najprędzej uwolnić się od tych ciężarów. 

 

Zrozum że to są jej rodzice i na 99,9 % nawet jak przyznają Ci rację. 

To nie w takim scenariuszu jak napisałeś. 

 

Co do kochanka. 

Suka nie da ,pies nie weźmie. 

 

Żonie oświadczasz do zobaczenia na rozprawie. 

Życzysz powodzenia oraz mówisz narazie ,pa i cześć.

 

 

Edited by RabarbaR
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Nie wdawaj się w emocjonalne gówno. Jak myślisz, że takie rozmowy odbędą się bez emocji to się zdziwisz nawet samego siebie nie poznasz. Takie plany nigdy nie wyjdą.

Wygraj rozprawę w sądzie na spokojnie skoro masz mocne dowody to wystarczy.  Nikt Ci żony nie rucha tylko sami razem to robią z własnej woli. Dostaniesz rozwód na swoją korzyść. To i tak wszyscy wokoło się dowiedzą.  

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, RabarbaR napisał:

Finał będzie taki że dostaniesz po mordzie najpierw od ojca lubej,a poprawi kochanek .

No chyba że jesteś king Bruce Lee karate mistrz😎 .

Tak czy siak ,to raczej nie będzie u nich kiwanie głową z uznaniem i zrozumieniem.

 

Stary. 

Wiem że szukasz sprawiedliwości,ale jej nie otrzymasz .

Jedynym priorytetem jest teraz zadbać o swój majątek i stan zdrowia psychicznego. 

Czyli jak najprędzej uwolnić się od tych ciężarów. 

 

Zrozum że to są jej rodzice i na 99,9 % nawet jak przyznają Ci rację. 

To nie w takim scenariuszu jak napisałeś. 

 

Co do kochanka. 

Suka nie da ,pies nie weźmie. 

 

Żonie oświadczasz do zobaczenia na rozprawie. 

Życzysz powodzenia oraz mówisz narazie ,pa i cześć.

 

 

Od jej ojca wpierdolu nie dostanę na pewno. A on się zeszcza w gacie na mój widok. Może tą wizytę u jej rodziców odpuszczę. Tylko ją tam zawiozę i powiem po drodze wszystko. Ale wizyty u niego sobie nie odpuszcze 

 

Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Oversize said:

myśli co mogłem zrobić żeby do tego nie doszło

Nic. Prawie nic tutaj od Ciebie nie zależało. Jej decyzja.

Analogia - idziesz nocą ciemną ulicą w mieście, i zza rogu wychodzi na Ciebie trzech typów z kosami, największy z nich mówi "dawaj kasę". Co możesz zrobić, by do tego nie doszło? - Nic. Po prostu życie, stało się. 

Mogłeś trochę zmniejszyć lub zwiększyć swoje szanse (np machać plikiem studolarówek) ale samego rabunku i tak byś nie powstrzymał. Może kiedyś, na samym początku, mogłeś wybrać inną trasę (FwB, LTR zamiast ślubu) - ale GWARANCJI nie ma nigdy.

 

40 minutes ago, Oversize said:

Jak mam to zrobić Waszym zdaniem ?

Słuchaj prawnika - płacisz mu za jego doświadczenie, więc z niego korzystaj! Na pewno jakieś rady dostałeś, prawdopodobnie coś w stylu "poczekaj aż pozew będzie gotowy i złożony". I to jest w tej chwili Twój priorytet - pozew, konsekwencje prawne itd. Opinię zawsze da się odkręcić później, najwyżej podzielisz sobie grono znajomych na "warci cokolwiek" i na "olać".

Jest też inny powód - jak już złożysz pozew, sam będziesz mniej skłonny "ulec Pańci" i jej namowom do "powrotu".

 

Więc prosto jak drut. Zasadniczo czekasz, aż pozew będzie gotowy i złożony - fakt dokonany. Do tego czasu - spokój mnicha buddyjskiego, i ani słowa nikomu. Pozwem ratujesz siebie, od konsekwencji prawnych, zanim Pani zdąży odpalić protokół "niebieska karta" lub inne podobne (np. nagle niespodziewanie koleżanka Pani odwiedzi Cię w domu, a potem okaże się, że to Ty zdradzałeś żonę, co ta koleżanka chętnie potwierdzi). Potem, ewentualnie możesz porozmawiać z rodzicami Pani, ale na spokojnie (albo nawet - zdalnie) - nie wiem jakie masz z nimi relacje, ale jesteś dla nich obcą osobą, a ona to ich dziecko. Są ludzie, którzy przeszliby nad taką rozmową do porządku dziennego, bez emocji, bez ran w duszy - nazywamy ich "psychopaci", i raczej się do nich nie zaliczasz. Spokój, spokój, i jeszcze raz spokój. Czas załatwi pewne rzeczy sam. Jeśli za dwa-trzy tygodnie dalej będziesz szukał metody poprowadzenia takiej rozmowy, może coś podpowiemy na spokojnie.

 

Pytanie jednak podstawowe jest takie - co z dzieckiem? Walczysz, naprzemienna, odpuszczasz?

Własną rodziną zajmij się najpierw, zanim zaczniesz planować zemstę na innych. W toku rozprawy, i tak żona gacha się dowie - na to zawsze masz czas. Tutaj już na 99% zdalnie - najwyżej na maile im dowody podeślesz... kontakt osobisty z gachem i jego żoną to ostatnia rzecz na liście, nie uciekną. Satysfakcja z dołożenia komuś w emocji, w gniewie zawsze jest krótkotrwała, a pamiętaj, że potem przez kilkadziesiąt lat będziesz musiał co rano spoglądać w lustro. Załatw to tak, by nie oberwać rykoszetem emocjonalnym.

 

EDIT:

5 minutes ago, Oversize said:

Ale wizyty u niego sobie nie odpuszcze

Masz czas. Masz (zakładam) czystą kartotekę kryminalną. Masz dobrą opinię wśród ludzi, i w pracy.

Czy chcesz poświęcić to wszystko, tylko dla jednej chwili wątpliwej satysfakcji? Pomóż sprawiedliwości, ale nie mordoklepem czy bijatyką - a z klasą, by potem można było Ciebie postawić za wzór kultury i opanowania. Siła spokoju, bo nawet słuszny gniew to zły doradca.

"Widzicie, tam idzie ten, który ocalił (żona gacha) od tego paskudnego (gach)." 

Wytrzymasz emocjonalnie spotkanie z nimi? Z ich dziećmi? Mordobicie to kilka minut, max. Potem, masz jeszcze przed sobą całą resztę życia - nie warto, naprawdę nie warto Sobie samemu tak zrobić pod górę.

Edited by Kespert
  • Like 5
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Oversize napisał:

Od jej ojca wpierdolu nie dostanę na pewno. A on się zeszcza w gacie na mój widok. Może tą wizytę u jej rodziców odpuszczę. Tylko ją tam zawiozę i powiem po drodze wszystko. Ale wizyty u niego sobie nie 

Odpuść 😏

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Oversize napisał:

Od jej ojca wpierdolu nie dostanę na pewno. A on się zeszcza w gacie na mój widok. Może tą wizytę u jej rodziców odpuszczę. Tylko ją tam zawiozę i powiem po drodze wszystko. Ale wizyty u niego sobie nie odpuszcze 

 

Chłopie, odpuść sobie! Słuchaj Braci, dobrze Ci radzą. Prawnik też na pewno poradził Ci, żebyś nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów, tylko czekał, aż on przygotuje pozew i go złoży. Poszło Ci całkiem nieźle: żona się nie dowiedziała, zgromadziłeś dowody. Nie spieprz tego! Nie wyciszysz emocji jak będziesz u gacha. Pójdzie na noże, a to Ci może tylko pogorszyć pozycję w sądzie. Na zemstę przyjdzie czas, jak będziesz miał uregulowaną sytuację i wygraną sprawę. 

Edited by SamiecGamma
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

moim zdaniem jak chcesz wtajemniczac jej rodzicow, popros aby przyjechali do ciebie, puszczasz nagranie na glosnikach, i powiesz zabierajcie ja do domu, albo do kochanka, bo miedzy nami jest koniec, spotkamy sie na rozprawie rozwodowej, nagrania wyslij zonie kochanka, ona ma prawo wiedziec, jego odpusc, nie wytrzymasz i bedziesz mial klopoty, ostatnio w Polsce faceta posadzili na 8 lat, bo na polu namiotowym wdla sie w bojke z eks swojej zony, po tym jak ich nakryl tam na wspolnym wyjezdzie

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
57 minut temu, Oversize napisał:

Od jej ojca wpierdolu nie dostanę na pewno. A on się zeszcza w gacie na mój widok. Może tą wizytę u jej rodziców odpuszczę. Tylko ją tam zawiozę i powiem po drodze wszystko. Ale wizyty u niego sobie nie odpuszcze 

Moim zdaniem nie warto. Rodzice zawsze będą trzymać stronę córci, nawet jeśli na chwilę Ci przytakną. Na co liczysz, że ją wydziedziczą? Zapomnij. 
Co do kochanka to moim zdaniem nie warto srać sobie w papiery. Nic Ci to nie da oprócz chwilowej wątpliwej jakości satysfakcji. Jeśli on zostawi żonę dla Twojej niedługo ex małżonki to prawdopodobnie skończy jak Ty teraz. 

Ktoś tu na forum w sygnaturze ma napisane. 

"Kto kurwę stracił, ten wiele zyskał". 

Więc nie szukaj winy w sobie, ani nie zadręczaj się myślami co mogło być inaczej. Jak kobieta chce Cię zdradzić to zrobi to kiedy chce. Kiedy akurat pójdziesz do garażu, kiedy będziesz szukał pilota od telewizora pod kanapą. Nawet jakbyś trzymał pod kluczem i tak jeśli chce znajdzie sposób. To po prostu zła kobieta była. 

Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Goya napisał:

ostatnio w Polsce faceta posadzili na 8 lat, bo na polu namiotowym wdla sie w bojke z eks swojej zony, po tym jak ich nakryl tam na wspolnym wyjezdzie

https://dzienniksledczy.pl/zastal-zone-z-kochankiem-w-namiocie-sad-nie-mial-dla-niego-litosci/

 

"

Oskarżony z nożem i drewnianym kołkiem rzucił się na partnera swojej żony. Zaczął go bić, natomiast Monika J.próbowała panów rozdzielić. 9-letka wybiegła z namiotu z krzykiem co wystraszyło napastnika. Szybko został odnaleziony i zatrzymany.

Z ustaleń prokuratury wynika, że Przemysław J. pobił 33-latka, a także groził mu śmiercią, przykładając nóż do gardła. Oskarżony nie przyznał się do winy. Zeznał, że nie miał noża i jedynie uderzył partnera żony. Tłumaczył, że wpadł we wściekłość kiedy ich razem zobaczył."

 

@Oversize uważaj, żeby Cię nie wrobili.

Edited by Brat Jan
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kespert napisał:

 

Pytanie jednak podstawowe jest takie - co z dzieckiem? Walczysz, naprzemienna, odpuszczasz?

Własną rodziną zajmij się najpierw, zanim zaczniesz planować zemstę na innych. W toku rozprawy, i tak żona gacha się dowie - na to zawsze masz czas. Tutaj już na 99% zdalnie - najwyżej na maile im dowody podeślesz... kontakt osobisty z gachem i jego żoną to ostatnia rzecz na liście, nie uciekną. Satysfakcja z dołożenia komuś w emocji, w gniewie zawsze jest krótkotrwała, a pamiętaj, że potem przez kilkadziesiąt lat będziesz musiał co rano spoglądać w lustro. Załatw to tak, by nie oberwać rykoszetem emocjonalnym.

Odnośnie dziecka to będę dążył do opieki naprzemiennej, ale gdy ona pójdzie do niego to będzie ciężko bo dzieli nas 50km. 

Ale w to wątpię, bez tego prawa jazdy jest w czarnej dupie, jak pójdzie do rodziców to nie ma jak dojechać do pracy. Jak pójdzie do niego to też nie ma jak dojechać, chyba że by jechali razem ale tędy nie ma kto z dzieckiem zostać więc też dupa. Już widzę co ona będzie miała w głowie 😉

 

 

Kompletnie tego nie przemyślała. Chyba że była święcie przekonana że się nie wyda dopóki prawka nie zrobi 

Link to post
Share on other sites

Ja uważam, że nie powinieneś odpuszczać. 

Zabezpieczyć się zarówno prawnie, jak i mentalnie (może się wywiązać szamotanina, kłótnia, ostre słowa - na to wszystko musisz być gotowy) jak i fizycznie - tak, żeby jak cię zaatakują to bronisz własnego życia, jednocześnie żeby sąd nie uznał "przekroczenia granicy koniecznej". Masz dobrą okazję to bardzo wiarygodnego pokazania w sądzie jaki jesteś. Warunkiem koniecznym jest opanowanie.
Nagrywać, nagrywać, nagrywać (najlepiej ciągle, bez cięć - trudno podważyć).

 Czyli zrobić to wszystko mądrze, na spokojnie. Zastanowić się, czy zemsta nie przyniesie więcej zemst? Czy ta kobieta byłaby wstanie ci mocniej zaszkodzić? Jeśli tak (a wiemy, że tak) od razu przygotować się do obrony.

 Jeśli uznasz, że to wszystko nie kosztuje cię więcej niż satysfakcja i być może przywrócenie swojej dobrej opinii, to zdecydowanie kontynuuj, to co pierwotnie zaplanowałeś.

 

Czyli. 

        Przemyśl czy warto.

                                        Dobrze zaplanuj.

                                                                  Działaj.

 

 

Edited by OdważnyZdobywca
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 2.02.2021 o 14:50, tytuschrypus napisał:

Najgorsze już za Tobą, wbrew pozorom.

NIESTETY NIE.

Dlaczego?

.......jak popatrzymy z lini czasu od teraz do tyłu.....to co zobaczymy?

BĘDĄ to same powody przez które był auto posta NIE atrakcyjny dla tej kobiety.

SKORO dowiedział się teraz to ona ciąga laczki gdzieś  od roku po innych dywanach.

 

W sądach obecnie w większości siedzą 'baby'....I będzie solidarność jajników.

 

CO MY TU MAMY W OPISIE GOŚCIA?

Miękka zalofciana 'faja' któremu włączyło się EGO ZDOBYWCY po tym jak 'kanapował' cały dotychczasowy związek.....bo myślał, że już ma papier na wyłączność....(zresztą wszyscy tak myśleliśmy).

 

Jego 'szpiegowskie' poczynania doprowadzą do POWSTANIA POZORÓW STALKINGU/PRZEMOCY!

...a to dla zfeminizowanego sądu będzie wodą na młyn!

 

....Tak, że wszystko co teraz robi będzie żałował. Straci czas, nerwy, smak do życia i samo KONTROLĘ.....którą notabene stracił dawno.

 

 

I myśli, że pańcia niczego się nie domyśla?.....by ha ha.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Tornado napisał:

NIESTETY NIE.

Dlaczego?

.......jak popatrzymy z lini czasu od teraz do tyłu.....to co zobaczymy?

BĘDĄ to same powody przez które był auto posta NIE atrakcyjny dla tej kobiety.

SKORO dowiedział się teraz to ona ciąga laczki gdzieś  od roku po innych dywanach.

 

W sądach obecnie w większości siedzą 'baby'....I będzie solidarność jajników.

 

CO MY TU MAMY W OPISIE GOŚCIA?

Miękka zalofciana 'faja' któremu włączyło się EGO ZDOBYWCY po tym jak 'kanapował' cały dotychczasowy związek.....bo myślał, że już ma papier na wyłączność....(zresztą wszyscy tak myśleliśmy).

 

Jego 'szpiegowskie' poczynania doprowadzą do POWSTANIA POZORÓW STALKINGU/PRZEMOCY!

...a to dla zfeminizowanego sądu będzie wodą na młyn!

 

....Tak, że wszystko co teraz robi będzie żałował. Straci czas, nerwy, smak do życia i samo KONTROLĘ.....którą notabene stracił dawno.

 

 

I myśli, że pańcia niczego się nie domyśla?.....by ha ha.

Nie pocieszyłeś mnie...

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Oversize napisał:

Nie pocieszyłeś mnie...

Manewr jest celowy aby ukazać Ci jak 'towarzysze broni' gówno wiedzą o realiach podczas rozpraw sądowych.

 

DODATKOWO, że DA SIę ZMANIPULOWAĆ wszystkich w sądzie.

.....lecz nie przy takiej postawie jaką masz teraz.

 

Proste ćwiczenie ukazujące Ci, że mam 'względną' rację.

 

Jakie myśli, słowa, procesy życiowe krążą po twojej 'łepetynie' do teraz licząc od momętu kiedy się dowiedziałeś, że jest czoooś na rzeczy?

.....

..

.

Prawdopodobnie były to synonimy: A to szmata, a to curwa, ale jej dojebie, ja jej pokaże.....I wiele podobnych.

NIE dziwi mnie to, włączyło się EGO(urażone).   

 

PODSTAWOWE PYTANIE jakie powinieneś sobie teraz zadawać jest następujące.

 

CO SPOWODOWAŁO, ŻE POSTANOWIŁA ZMIENIĆ PARTNERA???

...tu podpowiem, że partner/mąż w biologii ewolucyjnej jest z tej samej półki.

MATKA NATURA nie zapisywała umowy cywilnoprawnej na formularzach.

 

....jak sobie odpowiesz na pytanie, zobaczysz, że OBECNIE DZIAŁASZ SAM SOBIE DESTRUKCYJNIE.

Godzinę temu, OdważnyZdobywca napisał:

może się wywiązać szamotanina, kłótnia, ostre słowa - na to wszystko musisz być gotowy) jak i fizycznie - tak, żeby jak cię zaatakują to bronisz własnego życia,

NIE MOŻE, ale na pewno.

 

Jedyne sensowne rozwiązanie takiego pojedynku to NIE DOPUŚCIĆ DO ZAISTNIENIA SYTUACJI.

....bo gotów nie jesteś i przez 1,5 roku nie będziesz.

1 godzinę temu, Oversize napisał:

Odnośnie dziecka to będę dążył do opieki naprzemiennej, ale gdy ona pójdzie do niego to będzie ciężko bo dzieli nas 50km. 

Kolejny głęboki cytat z dupy.

Za jakieś 2 lata po separacji, czasu na dziecko będziesz mieć 2 dni na 2 tygodnie.

.....jak będziesz delikatnie 'olewać' terminowość odbioru 'bombla' to samica będzie Ci sama wciskać.

(sprawdzone, działa).

.....na 'przepiękną' nie licz bo pani JUŻ DAWNO OBLICZYŁA ALIMENTY i skompletowała budget.

....oczywiście czas pokaże, że się myliła ale to po jakiś 3 latach.

 

1 godzinę temu, Oversize napisał:

Kompletnie tego nie przemyślała

PRZEMYŚLAŁA!

...z tym, że EMOCIONALNIE.

Dla nas jest to nie zrozumiałe.

Paradoks EMOCJE vs LOGIKA.

Edited by Tornado
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Oversize napisał:

Chce jechać razem z nią do jej rodziców. Tam trochę opowiedzieć jak wygląda nasze życie. Bo wiem że ona tam się na mnie żali i narzeka, ale mnie nikt o zdanie nie zapytał. Więc najpierw przedstawię swoją wersję.

 

Pomysł oceniam jako debilny, zbędny i niepotrzebny, dyktowany tym przed czym ostrzegałem w moim pierwszym wpisie w tym temacie. 

 

Chuj Cię obchodzi ich zdanie, po co ona musi koniecznie wyznać prawdę przy nich, co to daje? 

 

Dużo pracy przed Tobą bo nic się nie nauczyłeś. Sorry. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Dellinger napisał:

Jak wyjdziesz z tego domu to ona się wytłumaczy ze miała chwilę słabości bo nie okazywałeś jej miłości,

O TU 'towarzysz' dobrze chwyta temat.

..z tym, że miłość zamieniamy na emocje.

Emocje dzielimy na 'pasmo emocji'.

Pasmo dobieramy i mamy:

byłeś nudny, PRZEWIDYWALNY , nie musiała o Ciebie zabiegać(starać się).

 

Wiem, że to szok!

Tak to działa.... a Ty jej wodyyy lejeszzz na młyn teraz.

PO CO?

 

TEN związek się zakończył.

....optymalizacja strat!

Czyli brak działań z nią związanych.

 

 

Edited by Tornado
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Oversize napisał:

Ona u swoich rodziców robi ze mnie winnego. A chce żeby wiedzieli jaka jest prawda

I myślisz, że jak Ty im powiesz i nawet pokażesz dowody, to oni wezmą Twoją stronę i ich przekonasz? Hehe. Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Oversize już długą drogę pokonałeś ;) super że się nie poddajesz, naprawdę szacun za to ;) ale nie spiernicz tego teraz, bracia chcą dla ciebie dobrze, ale rzeczywiście nie wszyscy mogą mieć doświadczenia z sądami, np tak jak ja. Warto posłuchać w tym temacie tych, którzy stoczyli podobny bój i wyszli z niego bez większej szkody ;) pozdrawiam i trzymam kciuki za ciebie

Link to post
Share on other sites

@Tornado

 

Również uważam, że Brat @Oversize ma w tej wojnie niewielkie szanse na zwycięstwo. Mimo iż dobrze mu życzę. Ale nie postawiłbym na niego swoich pieniędzy.

 

Odpali z hukiem całą posiadaną amunicję w powietrze nie czyniąc pani większych szkód. Być może nawet wygra pierwszą potyczkę.

 

Pani jednak jak tylko ochłonie z szoku to otrzepie się z kurzu, przegrupuje siły i zaplanuje kontrofensywę. A następnie konsekwentnie i precyzyjnie będzie swój plan realizować, wykorzystując każdą okazję aby uderzyć celnie i boleśnie. A ponieważ Brata nosi jego własne ego, pani nie będzie długo musiała czekać na stosowne okazje.

Na wojnie, podobnie jak w miłości, wszystkie chwyty dozwolone. Nie ma czegoś takiego jak 'nie fair' 

 

Gdybym żył z zakładów i gdyby tutaj można było obstawiać, moje pieniądze położyłbym jednak na ostateczne zwycięstwo pani.

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, KolegiKolega napisał:

w tej wojnie niewielkie szanse na zwycięstwo.

W TEJ ZEROWE.

Jednakoż.......wojna toczy się tam gdzie jest linia frontu.

.....a linie frontu można przesuwać :)

 

Z TYM, że nasz bohater z uporem EGOmaniaka chce walczyć na lini frontu ustanowionej przez pańcie.

....jego sprawa?.....no tak jego i później będzie zdziwiony, że dzieciak nie chce mieć nic wspólnego z przegrywem.

 

@tytuschrypus wyraźnie napisał.

JAK wąż lubi zdzierać skórę na gorącym piasku to jego sprawa.

 

Potem beeedą  buciki że skórki węża.

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.