Jump to content

Recommended Posts

Witam serdecznie wszystkich Braci Samców.

 

Bardzo dużo wątków prześledziłem na temat związków z samotnymi matkami więc najwyższa pora abym i ja podzielił się swoim patologicznym bagnem.

 

Chyba po to aby wszystko z siebie wyrzucić, aby dostać solidny opierdol od Was.

 

Nie będę się rozpisywał, haha choć i tak będzie bardzo długie więc od razu przejdę do rzeczy.

 

Ja, 36 lat, bezdzietny kawaler, pracuję w wolnym zawodzie, mam własne mieszkanie w mieście wojewódzkim, radzę sobie dobrze.
Rodzice. Tata wiecznie w pracy a jak w domu to albo tv albo spanie, od czasu do czasu alkohol. Mama natomiast bardzo nadopiekuńcza.

 

Gwiazda, 40 lat, troje dzieci w wieku 7,12 i 19 lat każde z innym ojcem. Mieszka w mieście powiatowym.
Jej ojciec praca, dom, telewizor do tego w zestawie alkoholik.Oczywiście zdradzał małżonkę.
Jej mama zmarła kilka lat temu, nie znałem jej ale w Gwiazdy opowieściach wszędzie był alkohol, imprezy, rzekomo również zdradzała.

 

Poznaliśmy się jakieś 3 lata temu przez przypadek w restauracyjnym ogródku na papierosie. Atrakcyjna, elegancko ubrana, wydawało by się kobieta z klasą. Od słowa do słowa, wymiana numerów telefonów i zaczęliśmy się spotykać. Naturalną kolejną rzeczą był bardzo szybki seks i pierwsza czerwona latarnia, ona lubi bez ogumienia ale Massamba nie jest głupi, bolcuje w gumie i koniec kropka.


Mijały dni, tygodnie wszystko fajnie się układało, świetnie się dogadujemy, seks pierwsza klasa w oporowych ilościach.

Podświadomie czułem że coś tu nie pasuje, wolny, atrakcyjny hot milf... czemu jest sama? Popierdolona? Szon? Rozrywkowa kobieta, dyskoteki, drinki bardzo często ale zaślepiony gorącym kroczem Gwiazdy brnąłem dalej.


Poznałem dzieciaków, nawet ich polubiłem.A co mi tam, przecież nie stracę nic na tym, będę dobrym kolegą i to tyle, przecież to nie moje dzieci więc finansował ich nie będę. Na początku tylko w weekendy wpadałem, nim się obejrzałam miałem już kilka półek w szafie u Gwiazdy.
Czas mijał, zaangażowałem się emocjonalnie, syf bardzo szybko wciąga. W swoim domu zacząłem bywać jeden, dwa dni w tygodniu.

Z wrażenia, że mam do czynienia z ogarniętą, pracującą kobietą która świetnie sobie radzi z domem, dzieciakami, finansami wyłonił się obraz małej, zagubionej dziewczynki która faceta potrzebuje jedynie do ogarniania domu, dzieciaków, podrzucaniu do szkoły czy też zaspokajaniu potrzeb łóżkowych oraz do wyskakiwania z kasy. Oczywiście mężczyzna ma być sponsorem wszelakich rozrywek, atrakcji, wyjść, wypadów, dawać atencję, cały czas prawić komplementy, przytulać i nieustannie zapewniać o swoim uczuciu do niej. Ona od siebie nie daje nic bo jest kobietą i nie musi, ona zapewnia swoją obecność i na zawołanie się wypina aby ją eksplorować moim zaganiaczem.

W tamtym czasie nie byłem tego świadomy bo siedziałem w gównie po same uszy ale dziś z całą pewnością mogę napisać że to nie były czerwone lampki czy latarnie, tu 24h napierdałała dyskoteka lampek.

 

Słowo o jej byłych partnerach.

 

Pierwszy.
Z mężem kisiła się 10 lat, alkoholik (wzorzec ojca), damski bokser, w październiku się zapił.

 

Drugi.

Praktycznie nic o nim nie wiem, tyle że zrobił dziecko i ją zdradził więc dała mu kopa w dupę. Nie ma żadnych kontaktów z dzieckiem, jedynie płaci alimenty.
Pewnego razu podsluchałem rozmowę gdy jej siostra przyjechała z wizytą i po kilku drinach zaczęły szczerze rozmawiać.
Rozmowa zeszła na temat partnera numer dwa który był wiecznie w delegacjach. Usłyszałem tyle że przecież co z tego że go nigdy nie było jeśli jakiś kolega "przychodził na kawę". Myślę, że było odwrotnie, dowalała mu rogi i ją pogonił.

 

Trzeci.
Alkoholik ale kulturalny, oczytany, sprawia wrażenie intelektualisty. A w rzeczywistości krętacz i cwaniak, od rodziców wyłudzał pieniądze na wymyślony nowotwór, spreparował jakiś dokument że jest bezpłodny i lał w Gwiazdę bez opamiętania co oczywiście skończyło się ciąża.
Chciała usunąć i by usunęła ale było już na to za późno co zagrażało jej zdrowiu.
Oczywiście twierdzi że nie usunęła z miłości do tego dziecka, gdyby mogła bez mrugnięcia okiem już dzieciaka by nie było, bała się o swoje zdrowie.
Mieszkała z nim ze trzy lata ale tylko dlatego aby też zajmował się dzieckiem i wiadomo, hajs hajs hajs.

Reasumując, wszyscy źli, pijacy, znęcają się a ona jedynie pokrzywdzona myszeczka, cnotka niewydymka.

Przedstawię w punktach moje obserwacje oraz sytuację które mnie spotkały będąc w związku z matka z dziećmi, z góry wybaczcie za chaotyczność.

 

1. Strasznie wulgarna z bardzo ubogim słownictwem, ku*wy, ch*je to u niej przecinki w zdaniu.

 

2. Dwoje młodszych dzieci też bardzo wulgarni jak na swój wiek, pedał, gej, chcesz w ryj, mordę to standard, chleb powszedni ale jeśli na takie rzeczy Gwiazda nie zwraca uwagi to ja mam to robić? Żart.

 

3. 12 latek bardzo agresywny, chamski, czasem nawet przeklina do matki, bije młodszego, okłada pięściami, strzela w niego pistoletem na kulki.
Reakcja gwiazdy wiadoma...to tylko dzieci i ich zabawy.

 

4. Jej młodszy brat mieszka bardzo daleko, na innym kontynencie.
Przyjechał to wiadomo, ze szwagrem jakieś piwko i tak dalej. Co usłyszałem? Chłopie, spierdalaj jak najdalej.
Ona to tylko na piwo, na dyskotekę i na bara bara.
Tłumaczyła to tym że młodszy brat się o nią martwi i w ten sposób chciał mnie do niej zniechęcić abym ją zostawił i nie skrzywdził jak inni.

 

5. Kilka razy mówiła o własnym ojcu kiedy wreszcie zdechnie.

 

6. Mieszka w dużym domu po babci ale gdy kwestia własności nie była do końca jasna to ona nawet grosza nie włoży w cudzą nieruchomość. Gdy została właścicielką od razu remonty i tak dalej. Naturalnie oczekiwała ode mnie wyłożenia połowy kasy na remont. Hola hola, to nie mój dom więc ani grosza. Płytki ułożyć mogę, pomalować ściany ale nic poza tym. Wiadomo - foch.

 

7. Młodsze dzieciaki bardzo rzadko się myją, góra raz na tydzień, mycie zębów raz na dwa tygodnie. Gwiazda uważa że to dzieci i gdy będą starsze to sami zrozumieją że o higienę i zęby się dba.

 

8. Dwunastolatek często symuluje jakby za chwilę miał dać matce lepa w twarz gdy mu się coś nie podoba.

 

9. Gdy zwracałem uwagę na cokolwiek, prośby o posprzątanie pokoju, obaj zgodnym chórem "bo co nam zrobisz? Nie jesteś naszym ojcem".

 

10. Któryś z młodych w przypływie gniewu rozwalił mi myszkę od komputera bo chciałem aby pozbierał brudne skarpety spod łóżka, było ich może z pięćdziesiąt sztuk.
Mamcia mnie o wszystko oskarżyła bo nie umiem z jej dziećmi rozmawiać.
Do tego czasem ginęły mi drobne pieniądze.

 

11.Przypominam sobie akcję gdy o coś poprosiłem i dziecko rzuciło się na mnie z pięściami, odruchowo złapałem za rękę i chciałem uspokoić. Jak lwica to zobaczyła zaczęła drzeć ryj że mam nie używać wobec jej dziecka przemocy (WTF?) Ale że  szczeniak mnie kopał i walił pięściami w brzuch to już nie widziała.

 

12. Najstarszy syn dziewiętnastolatek szkołę rzucił, jest tylko po gimnazjum i szybko chciał iść do pracy i zarabiać pieniądze.
Koniec końców siedzi w domu u matki na garnuszku bo za mało mu płacą i rzucił robotę.

 

13. Gwiazda praktycznie co dzień piwo.
Wolne od pracy to można się napić.
Ciężki dzień w pracy to przy piwie trzeba się zrelaksować.
Coraz częściej słyszałem "ale by piwko jebnął" , " ale by jakiego kielicha pierdolnął".

 

14. Jej znajomi, towarzystwo.
Ma kilka koleżanek ale starałem unikać.
Jedna pijaczka, druga puszczalska, trzecia pijaczka i do tego jej dziecko odebrali.
Gdy czasem przyjeżdżały w odwiedziny pytałem sam siebie co ja tu robię, w tym chorym towarzystwie.
Najpierw gwiazda uświadamia koleżankę alkoholiczkę aby się ogarnęła i tak dalej a za pięć minut wyciąga z lodówki flaszkę wódy.

 

15. Ona sama robi wszystko w domu i oczywiście mnie chciała w te obowiązki wciągnąć co poniekąd się udało. Żadne z dzieci nawet palcem nie kiwnie bo jak to często słyszałem mają wszystko w dupie.

 

16. Dzieciaki w czasie wirusa od 6 rano do 22 na telefonie z przerwą na lekcje.
Przy obiedzie, kolacji telefon, nawet w WC telefon.
Zarekwirowałem na cały dzień telefony z powodu bardzo nagannego zachowania to szantażowali że się zabiją. Mamcia z mordą do mnie jakim prawem mogę im cokolwiek zabraniać, to nie są moje dzieci. Zapytałem to jeśli nie moje dzieci to czemu mam je wozić tu czy tam, pomóc w lekcjach i tak dalej? No tak, zostaw mnie ze wszystkim samą, w niczym mi nie pomagasz.
Wieczne wpędzanie w poczucie winy ale ja nigdy nie czułem się niczemu winny ?

 

17.U nas każde z dzieci jest na bieżąco w naszych prywatnych sprawach.
Przy dzieciach słyszałem że mam dzi*ki na boku, że jestem popierd*lony, często pytałem czemu tak uważa skoro nigdy nie dałem jej żadnych podstaw do takiego myślenia... Ona nie wie czemu.
Dzieciaki wiedzą też kiedy matka na okres, kiedy jej się kończy. Po co, dlaczego? Nie wiem.

 

18. W czasie dogorywania związku Gwiazda już szła na całość.
Po co ci pieniądze, do grobu ich nie zabierzesz, po co inwestujesz, dzieci nie masz więc nikt z nich nie skorzysta.
Prosty przekaz, dobrze że masz kasę ale niedobrze że nie wydajesz jej na mnie i moje dzieciaki.
Wg niej gdy są jakieś oszczędności to od razu trzeba coś z nimi robić, nowy samochód, remont, cokolwiek.
Bo po co jakieś poduszki finansowe na kilka lat?

 

19. Gdy są dzieci to już koniec życia, zakasać rękawy i do końca życia tyrać, żadnych przyjemności, nic.

 

20. Kilka razy słyszałem, że skoro u niej jestem to mam brać się do roboty w domu, mam zapierd*lać.
Nie masz swoich dzieci? To masz zapie*dalać na moje.

 

21. Każdy jej były partner jest oceniany bardzo źle, zazwyczaj przy dzieciach ich ojcowie są obrażani.

 

22. Gwiazda przez dzieci jest traktowana jak koleżanka więc z jakiej okazji mnie mają szanować? Od najstarszego teksty typu spie*dalaj, wypie*dalaj to standard.
Od dwunastolatka słowa do matki spieprzaj, cholera, gówno mi zrobisz to też standard.

 

23. W towarzystwie wiecznie uśmiechnięta, wygadana. Po powrocie do domu rzadko kiedy się uśmiecha, mało mówi, wiecznie zmęczona i śpiąca ale jeśli trafi się jakaś impreza czy spotkanie na %%% to nagle wszystkie siły witalne wracają i czuje się świetnie.

W domu cnotka, ułożona a gdy gdzieś wyjdzie beze mnie to dusza towarzystwa, po kilka piwach ręce u niej na cyckach czy dupie obcych facetów to chleb powszedni, dowiedziałem się po czasie z pewnych źródeł. Bardzo rozrywkowa i kontaktowa kobieta. Kilka razy mnie oszukała twierdząc że wcześnie idzie spać a wracała o 5 rano nawalona z imprezy.

 

24. Innych zwrotów do dzieci niż bachory czy gówniarze nie słyszałem.

 

25. Gdy okres demo minął a ja nie miałem zamiaru kupić pełnej wersji to już seks coraz słabszy i rzadszy. Rozmowy też właściwie nie ma bo raczej żadnych zainteresowań nie ma poza kilkoma serialami w telewizji i Wszystkie rozmowy dotyczą dzieci, domu, co na obiad.

 

26. Oczywiście chciała dziecka i ślubu i dawała do zrozumienia że to tylko po to abym zajmował się wszystkim, dziećmi, ogarnianiem wszystkiego w tym kwestii finansowych.

 

27. Seks? Po okresie promocji kiepski.
Jedyna czynność z gwiazdy strony to rozłożyć nogi.
Nie klepniesz w tyłek bo ją boli, za włosy nie złapiesz bo ją boli, na kutasie nie będzie kręcić bączków bo po minucie zmęczona, loda nie zrobi.
Porażka.

 

28. Często miałem wrażenie że ma strasznie opóźniony zapłon.
Pytam o coś, popatrzy się 30 sekund i nic nie odpowie.
Zadajesz proste pytania a słyszysz odpowiedzi typu ale jak to? Chwila bo czegoś tu nie rozumiem?

 

29. Dzieciaki we wszystkim wyręcza, żadne kanapki zrobić nie umie, naczyń do zmywarki włożyć nie umie, butów zawiązać nie umie. Wielkie problemy z pamięcią.
Kilka razy się zdarzyło że wychodzili na dwór na śnieg bez butów bo zapomnieli założyć, dwunastolatek wiele razy do szkoły w zimie bez kurtki chodził bo zapomniał złożyć.
Sugerowałem wiele razy aby uczyć ich samodzielności, muszą być prawa, obowiązki, czas na naukę i zabawę.
I chyba przez to byłem bardzo nielubiany przez dzieci.

 

30. Leżymy na łóżku, na mój drugi telefon przychodzi wiadomość, słyszę, że pewnie jakaś dziwka się do mnie dobija więc proszę aby sprawdziła kto napisał.
Ta, już pewnie usunąłeś tę wiadomość zdalnie swoim pierwszym telefonem który trzymasz w ręku.
Takie coś jest możliwe?

 

31. Były ciche dni, kłótnie więc zabierałem się do domu a po kilku dniach otrzymuję wiadomości ze dzieciaki dają mi drugą szansę i mam ją wykorzystać ?i nie prosić więcej o nic bo dzieci są tylko od nauki i zabawy.

 

32. Najstarszy syn swego czasu nieźle się nawalił, twarz, czoło , nos całe rozwalone a Gwiazda kolejnego dnia zamiast opierdolić od góry do dołu że w tym domu pewne standardy zachowania obowiązują rzuciła krótkie Ahahaha ale żeś se łeb roz*ebał.

 

33.Po zakończeniu związku od życzliwych osób dowiedziałem się, że gwiazda spotykając się ze mną ale jeszcze nie będąc w związku miała frajera w domu ale głównie przebywał za granicą. Był od prania, sprzątania i gotowania a dzieci otrzymały jasny komunikat " Daje dupy Massambie ale to tajemnica, Pan X z za granicy ma o niczym nie wiedzieć.

 

34. Czasem byłem przez dzieci szantażowany.
Na przykład gdy prosiłem aby posprzątać w pokoju to słyszałem że mamie powiedzą że ich biję.
Co by było za dwa lata? Że molestuje ?

 

35.Nieoficjalny koniec związku nastąpił gdy kolega wysłał mi zrzut ekranu z Badoo a tam profil mojej Gwiazdy.
Zaczęła krzyczeć że założyła to tylko po to aby sprawdzić czy mnie tam nie ma i czy nie rucham lasek z tego portalu bo takie miała podejrzenia.
Kolejnego dnia poprosiłem o zwrot pieniędzy które jej pożyczyłem. Widziała już że to koniec więc wiadomo, kobieta nie może być zostawiona zatem kolejnego dnia otrzymałem wiadomość że to koniec i mam zabrać swoje rzeczy. Po tygodniu zabrałem swoje rzeczy, wróciłem do domu i wiadomo, wiadomości typu jak cię zobaczyłam to kochałabym się z tobą długo i namiętnie albo jak moglem pozwolić jej odejść. Przylazła po tygodniu z zapytaniem czy byśmy do siebie nie wrócili. Nie określiłem się w żaden sposób ale pewnie jeszcze nowego bolca nie miała więc mi męczyła dupę. Teraz już nie męczy więc ktoś ją posuwa i bardzo dobrze bo czuję że gdyby wtedy jeszcze trochę mi głowę zawracała to pewnie znów bylibyśmy razem.

 

Na koniec zostawiam wisienkę na torcie.
Wieczór, miła kolacja, zaczęliśmy rozmawiać na temat, nauki, szkoleń, uprawnień i dowiedziałem się że jestem głupi jak but bo według jej chorej głowy człowiek jest mądry tylko wtedy gdy się rodzi i już ma prawo jazdy i potrafi jeździć autem, od razu po urodzeniu jest pilotem, lekarzem i tak dalej a to dlatego bo co to za filozofia pójść na studia i zdobyć zawód prawnika, lekarza, inżyniera skoro wszystkiego się można nauczyć, są książki, wykładowcy, pomoce naukowe i to nie jest żadną sztuką. Nie szanuje też osób które znają dziesięć języków obcych bo tak generalnie to są głupi a znają je jedynie dlatego bo uczyli się, chodzili na kursy czy dzięki nauczycielom w szkole.

Dodam, że sama jest po zawodówce.

 

 

I takie to właśnie miałem ostatnie dwa lata życia. Dochodzę do siebie, kontaktu nie mamy żadnego ponad miesiąc, na początku było ciężko ale z każdym dniem jest coraz lepiej, światełko w tunelu jest ale czasem przychodzą małe chwile słabości, może małej tęsknoty ale daje sobie liścia w gębę i od razu przychodzi otrzeźwienie.


Teraz patrząc wstecz dopiero widzę w jakim syfie siedziałem. Ale gdy się jest w bagnie po uszy to nie czuje się smrodu.

 

Reasumując i podsumowując.

 

Z wyczytanych na forum tematów wiem że wielu było w podobnych związkach i dlatego też chciałbym ostrzec, z samotnymi matkami jedynie seks przygody i w żadnym wypadku nie przywiązać się emocjonalnie.

 

Mi akurat trafił się tępy prymityw bez żadnej klasy nie mający nic oprócz jak na swój wiek jako takiej urody udający damę na wysokim poziomie.

 

Uf, wygadałem się i od razu czuję się lepiej.

Dzięki za uwagę i poświęcony czas?




 

  • Like 26
  • Thanks 3
  • Haha 2
  • Confused 1
  • Sad 9
Link to post
Share on other sites
  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Witam serdecznie wszystkich Braci Samców.   Bardzo dużo wątków prześledziłem na temat związków z samotnymi matkami więc najwyższa pora abym i ja podzielił się swoim patologicznym bagnem.

Na pewno ma konto na forum BS, przyznać się który to z Was 

15 minut temu, Massamba_ napisał:

Gwiazda, 40 lat, troje dzieci w wieku 7,12 i 19 lat każde z innym ojcem.

Jeszcze mało? 

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Massamba_ said:

1. Strasznie wulgarna z bardzo ubogim słownictwem, ku*wy, ch*je to u niej przecinki w zdaniu.

No i to się nazywa "mieć standardy". Nawet jakby była 20-letnią 10/10, u mnie za coś takiego ma dyskwalifikację pięć minut po rozwarciu paszczęki.

Serio, panowie, trzeba się trochę szanować.

Nikt wam nie zwróci czasu zmarnowanego na takie odpady.

Niby na co liczycie? Że tępy, wulgarny wycieruch jest tak naprawdę wrażliwym, bystrym aniołkiem??

 

 

  • Like 8
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Chłopie, uczciwie napiszę,że dotrwałem tylko do połowy tej opowieści.

 

Z resztą już przy 1/4 nie miałem ochoty dalej czytać.

 

A już tak zupełnie szczerze to sam początek mnie ustawił negatywnie do tej sytuacji. Baba 40 lat, 3ka dzieci i każde z innym.

Choćby była aniołem to bym ominął szerokim łukiem

 

Współczuję i reszty nie komentuję.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Bracie, ten post powinien być przypięty jako przestroga dla młodszych padawanów!

 

Ja przyznaję, że nie mogę swoim prostym, acz solidnym, inżynierskim umysłem pojąć, jak powszechne jest zjawisko wpierdalania się w takie bagno. Sam jestem starszy od Ciebie, bardzo przeciętne SMV (5/10), duże potrzeby... ale musiałby mnie ktoś chyba schlać, żebym się zdecydował na jakikolwiek związek z samotną matką, nawet jakby robiła cuda w łóżku od pierwszej randki. Tak jak napisałeś: miałeś całą serię wielkich, dyskotekowych świateł, a nie jakąś tam jedną, dwie czy nawet trzy lampy. 

 

Ochrzaniać Cię nie będę - przeżyłeś swoje, wyciągnąłeś wnioski, zmądrzałeś i teraz już wiesz jak należy postępować z samotnymi matkami: swipe left, next please. 

 

Pozdro!

Edited by SamiecGamma
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Massamba_ napisał:

Chyba po to aby wszystko z siebie wyrzucić, aby dostać solidny opierdol od Was.

Dobrze, że napisałeś. Dotarłem do końca - w istocie wyhodowałeś stado czerwonych alertów na patologicznym podłożu! Sam wiesz czemu zjebałeś, opierdol i efekty tego już miałeś - od samego siebie. To Ty teraz musisz pracować nad sobą, aby z tego całkowicie wyjść i się otrzepać. I zapewne wiesz, że jak po latach sobie to przypomnisz to dasz sobie kolejnego plaskacza na otrzeźwienie (ze wstydu). Tak już jest.

 

Dobry pokaz dla mniej doświadczonych do kalibrowania swoich oczekiwań. Bagno łatwo się ocenia, jak wychodzisz z niego lub patrzysz na nie z góry. Jak jesteś zaślepiony czy uwiązany - wtedy jest inaczej, racjonalizacja i inne takie działania umysłu, mające Cię skłonić do pielęgnowania źródła przyjemności.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Powiem tak. Baba za te 10 lat będzie miała padaczkę alkoholową. 

 

 

Dzieci szkoda, bo z jednej strony przedwcześnie dorosły, z drugiej nie żal bo szantażują i zastraszają. 

 

Powoli zacznij się wymiksowywać z relacji, ale też postaraj się o nadzór kuratorski nad babą. Z troski o dzieci bo te jeszcze mają szanse się wybić. Ogarnąć. Bo masz alkuske, i współuzależnione osoby. Najstarszy pewnie myślał że mu się uda, tylko musi wyfrunąć. Ale by wyfrunąć nie mógł być uczniakiem przywiązanym do miejsca. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Chłopie, a ja myślałem że moje doświadczenia z wyzwolonymi matkami z odzysku są przytłaczające?

To były dość zamierzchłe czasy I dzieciaki nie miały tak wypranych głów.

Jakiś tam szacunek do starszych był. 

 

Teraz to istny masochizm pchać się w tego typu relacje .

Dwa lata w tym domu wariatów?

Toć to jakieś opowieści z krypty .

 

Los z przytupem postanowił popracować na Twoim mindsetem.

 

Wyciągnales wnioski.

 

Jest dobrze , a będzie lepiej ?

 

Jednakże.

 

Bądź czujny ...

 

?

 

Edited by RabarbaR
Link to post
Share on other sites

Ja pierdziele ???Ale syf. Nawet nie wiem co napisać. Niechaj ochłonę.

 

Dobrze chociaż że nie jesteś już z tym czymś.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dobrze, że podzieliłeś się tą historią. Będzie dla potomnych. No i nie ma co Cię rugać. Zrugałeś się sam. Najważniejsze, że obudziłeś się z tego straszliwego letargu. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Byłem kiedyś w związku z dziewczyną, której matka była samotna matka dwójki dzieci. A potem zrobiła trzecie dziecko z kolejnym typem. Matka miała 48 lat. 3 córki. Jedna 23, druga 19 a najmłodsza z innym typem, który siedział za granicą i hajs wysyłał. I za wszystko płacił. I wiecznie było mało i wszytsko źle. Potrafiła do typa powiedzieć, że zarabia za mało i znajdzie sobie bogatszego. Jedyna rzeczą, która ją uratowała to dom rodzinny. A konkretnie dwa domy rodzinne, ktore postawił jej ojciec i matka. No i w tym domu mieszkała z dziećmi. Mniejsza o to. Potrafiła namawiać córkę do zmiany faceta. Zle by ze mną nie miała. Ale cóż. Zawsze można mieć coś lepszego co nie? Ja jej życzę powodzenia z całego serca. Ale rzeczywistość jest brutalna hahaha. Nigdy więcej. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Sorry gościu, nie chcę Cię oceniać, ale z Twojego opisu wyłania się obraz rodzinki patoli, troglodytów o spojrzeniu niezmąconym intelektualnymi wątpliwościami, będących jednocześnie koronnym dowodem na teorię Lombroso, bo w zasadzie takich ludzi można bardzo szybko rozpoznać organoleptycznie, bez wchodzenia z nimi w jakiekolwiek interakcje.

 

Tobie to zajęło dwa lata, więc musisz popracować nad percepcją.

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Powiem ci, że koncertowo się wjebaleś. Myślę, że podium na forum ale plus jest taki - nie zrobiłeś jej dziecka, nie wziąłeś ślubu. Dlatego coby nie mówić, możesz to traktować jak zły sen. 

 

Niewielka kara. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Po przeczytaniu mogę powiedzieć tylko ja pierdole, nawet ja bym zauważył tyle czerwonych lampek, zresztą jakby mi laska powiedziała, że ma trójke dzieci i każde z innym to już koniec, no chyba, że atrakcyjna to może podciągnąłbym żeby poruchać :D

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Massamba_ napisał:

Ta, już pewnie usunąłeś tę wiadomość zdalnie swoim pierwszym telefonem który trzymasz w ręku.

Super.

Stosunkowo niska cena za SURVIVAL MODE z.......

Właściwie dobrze Ci tak....teraz trochę pocierpisz......chciało się za darmoszkę pociupcuać?.......ZASADNICZO co Cię skłoniło do zalowciania oprócz luku?

 

Cynk na wiadrze lśnił więc  zalewałeś.

 

GDZIE u Ciebie chęć zdobywcy!

Zdobycie tej nie 'odmiąszowanej', pełnej nektaru?

 

WŁAŚCIWIE  to zapłaciłeś BYKOWE.....tylko trochę za krótko.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Massamba_ said:

4. Jej młodszy brat mieszka bardzo daleko, na innym kontynencie.
Przyjechał to wiadomo, ze szwagrem jakieś piwko i tak dalej. Co usłyszałem? Chłopie, spierdalaj jak najdalej.
Ona to tylko na piwo, na dyskotekę i na bara bara.

Na pewno ma konto na forum BS, przyznać się który to z Was :D

Edited by Master
  • Like 2
  • Haha 11
Link to post
Share on other sites

Masz zdrowie chłopie! Po prostu zdrowie! Jeszcze zdrowie! Bo ideały to spierdoliły już dawno, biorąc pod pachę wszelkie nadzieje, a rozsądek wyprzedził je na schodach już na pierwszym zakręcie.

 

S P I E R D A L A J !

Link to post
Share on other sites

Dużo braci tutaj piszę, że po zobaczeniu tak wielu czerwonych lampek nigdy by się w to nie wpierdolili. Tylko musicie wiedzieć jedno - wy macie już tą wiedzę, stoicie po drugiej stronie lustra i macie ŚWIADOMOŚĆ tego całego cyrku.

 

Przeciętny człowiek który widzi świat wykreowany przez rodzinę, filmy i bajki nie widzi tego. Nie widzi tego co jest złego w samotnej matce. Co jest złego w tym, że ta kobieta kogoś kiedyś zdradziła. Albo co jest złego w tym, że chodzi co chwile na imprezy i chleje na umór, albo ma 3 dzieci z innymi ojcami.

 

Taki człowiek widzi coś w stylu "A może ze mną będzie inaczej? Przecież ja jestem inny niż tamci, a ona dla mnie będzie inna" - i kreuje sobie odpowiedź na to, że może jednak coś z tego być, a tak na prawdę gówno będzie. I to prowadzi do tego, że gość przychodzi tutaj na forum, i opisuje tak pojebaną historie, że każdy łapie się za głowę i mówi sobie, że gdyby usłyszał, że babka ma 3 dzieci z 3 różnymi facetami to by nigdy w to nie wszedł.

 

Podstawa to to, że jak ktoś nie ma żadnej świadomości i sztuczny świat w głowie, do tego poczuje zapach wygolonej i wypachnionej cipki która poluje, to ciężko w to nie wejść. Oglądałem ostatnio filmik jak facet stoi w jakimś buszu, nagrywa co jest przed sobą, jakiś busz, odwraca kamerkę, nagrywa swoją twarz i to co jest z tyłu - a tam przyczajony bodajże tygrys za jego plecami. Gość nawet nie wiedział kiedy on się tam pojawił. I zamiast tego tygrysa, możemy podstawić sobie samotną matkę, hahah :D Zaczai się, nawet nie będziemy wiedzieli kiedy, i nam żywcem dupe zeżre :D

 

A koledze z tematu gratuluję, że tak miękko wyszedł z tego syfu. Mogło być dużo gorzej. Tak jak mi ktoś tu kiedyś napisał, tak napiszę Tobie - Powinieneś płakać ze szczęścia :D

 

Szkoda tylko tych 2 lat, ale co poruchałeś to Twoje, i tego już Ci nikt nie zabierze :D

  • Like 8
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Optimus Prime
      Ten dokument daje do przemyślenia, Jak tłamszona jest na przykładzie polski tożsamość narodowa. Wszystko o czym wiecie lecz spojrzenie na to okiem kogoś z zagranicy. 
       
      Ps: filmik może zniknąć znów Jak to zawsze z prawej strony wszystko cenzurują. 
    • By Konstruktor
      Rozwiedziona dwukrotnie, samotna matka z dwójgiem dzieci (każde od innego ojczulka) wypowiada się na temat feminizmu i broni mężczyzn. Co proponuje? Porady dla kobiet.
       
      1. Wychodzić z toksycznych związków i szukać wsparcia, gdzie się da.
      2. Krytykuje roszczeniowość kobiet i brak odpowiedzialności.
      3. Zarzuca kobietom niechęć do zmian.
      4. Twierdzi, że feminizm wprowadza kobiety w błąd i są ofiarą tej indoktrynacji.
      5. Utrzymuje, że dziecko powinno mieć męskie wzory.
      6. Nie nastawiać dzieci przeciwko ojcom.
       
      UWAGA, autorka twierdzi, że "Mężczyźni nie są źli", "Feminizm sprowadza kobiety na manowce"
       
      Co wy na to?
       
    • By Imbryk
      Richard prosił, więc wrzucam.
      Kanał YT: Entrepreneurs in Cars
       
      Temat wałkowany tysiące razy, ale trzeba powtarzać bo ciągle nowe osoby szukają wiedzy.
      Posłuchaj i wyrób sobie sam swoją opinię.
       
      Film z dziś:
       
       
      I materiał z roku 2016, do którego nawiązuje:
       
       
    • By Roland
      Jestem w związku z samotną matką od około 2 lat. Ja 38, ona 33. Dzieci - jej 5-letni syn (jest wdową, mąż zmarł‚ tragicznie) i mój 7-letni syn (jestem po rozwodzie, syn mieszka z matką, a ja mam z nim regularne kontakty z noclegami u mnie). Mieszkamy w jej domu, który jest jej własnością, ja mam również swój, który wynająłem, gdy zdecydowałem się do niej wprowadzić. Kilka słów na temat tego, jak jest w tym związku:
       
      1. Seks - regularnie, zwykle co 2-3 dni, zdarzają się też okresy, że uprawiamy codziennie przez 3-4 dni, potem 2-3 dni przerwy i znowu. Więszkość zbliżeń ja inicjuję, ona jakieś 20% może, póki co nigdy mi nie odmówiła i nie grała seksem w naszej relacji.
       
      2. Podział obowiązków domowych - nie ma zgrzytów, ona ogarnia dom, jedzenie, zakupy, ja zajmuję się tematami typu mycie aut, garaż, koszenie trawy, drzewo.
       
      3. Finanse - nie mamy dostępu do swoich kont osobistych, od początku jest założone wspólne konto, na które co miesiąc każde z nas przelewa taką samą kwotę na życie i z tych środków je finansujemy (każde ma swoją kartę do tego konta). Większe wydatki, jak wakacje, wyjazdy, zakupy elementów wyposażenia do domu - zawsze dzielone 50/50. Różnica w zarobkach między nami - około 4 razy więcej na moją stronę, oczywiście ona nie wie dokładnie ile zarabiam. Ogolnie ona jest zaradna - własne auto, dobra praca, dostaje też 500+ i rentę na syna.
       
      4. Jej dziecko i ja - tu mam problem, bo nie mam pomysłu jak mogłaby wyglądać moja relacja z nim. Ogólnie chłopak jest rozpuszczony, ale nie przez nią, lecz przez dziadków, którzy po śmierci ojca chcieli mu wynagrodzić ten brak i dopieszczają go z każdej strony. A ten to wykorzystuje. Moja partnerka jest jednak w stosunku do niego wymagająca i za nieposłuszeństwo go karze. On jednak potrafi jej pyskować i powiedzieć np., że poskarży się dziadkom... Na początku znajomości powiedziałem jej, że nie mam zamiaru być jego ojcem, że ma mi mówić po imieniu, ona to zaakceptowała (przynajmniej wtedy). Istotne jest też to, że pamięć o jego ojcu jest kultywowana, w domu są zdjęcia, a jej syn wie, że tata jest na cmentarzu.
       
      Od początku też praktycznie nie zajmuję się jej dzieckiem, tzn. nie zawożę/odwożę go z/do przedszkola, nie uczestniczę w kąpaniu, ubieraniu itp., mało się z nim bawię (w zasadzie tylko jeśli jest u nas mój syn i wtedy robimy wiele rzeczy wszyscy razem) - jestem bardziej obok niż nim. Zdarzają się sytuacje, że zrobi mi na złość, np. podejdzie i lekko mnie klepnie, czy kopnie w nogę albo pokaże język, gdy o coś poproszę (np. odnieś brudny talerz do kuchni) - wtedy daję mu karę, on jednak nie chce jej wykonać i wówczas wkracza jego matka, która to egzekwuje. Było też już kilka pogadanek, gdzie mówiła mu, że ma mnie słuchać.
       
      Jej syn jest także zazdrosny o mojego, tzn. gdy jest u nas moje dziecko i ja mu okazuję uczucia (np. przytulam, zdrabniam imię itd.), to wtedy jej dziecko potrafi być niemiłe do mojego dziecka i robić mu na złość (nie chce się z nim bawić, dzielić się zabawkami, podkreśla, że to jest jego dom).
       
      5. Moje dziecko i ona - mój syn ma własny pokój w jej domu, to byłoo od początku moje oczekiwanie, a ona to zaakceptowała. Od jakiegoś czasu jednak widzę, że moja partnerka potrafi być zazdrosna o moją uwagę dla mojego syna, np. kiedyś spytała, czemu jej tak nie przytulam, jak mojego syna, czemu jej nie poświęcam tyle czasu (a dodam, że syn jest u nas około 1/3 miesiąca łącznie). Jak dotychczas, muszę przyznać, że stosuje równe zasady wobec obydwu chłopaków (gdy jesteśmy razem) i nie faworyzuje swojego syna.
       
      6. Jej rodzina - tu mam na myśli głównie rodziców, czyli dziadków jej syna, dla którego są oni najlepsi na świecie i który uwielbia u nich przebywać. Regularnie zostaje u nich na noc, czasem nawet po kilka dni, pozwalają mu tam na wiele, np. na późne chodzenie spać, jest tam dużo zabawy i mało wymagań - a jak są, to szybko idą w odstawkę, gdy wnuczek nimi trochę pomanipuluje płaczem. Zanim się wprowadziłem, jej rodzice bardzo często wpadali do domu mojej partnerki, zostawali na noc itp. Odkąd ja mieszkam, zmieniło się to - od początku postawiłem granice i obecnie są to 2-3 spotkania w miesiącu (np. niedzielny obiadek). Mam jednak wrażenie, że partnerka chciałaby, abym zacieśnił relacje z jej rodzicami poprzez częstsze wspólne spędzanie czasu.
       
      Główne wyzwania, z którymi nie wiem czy sobie poradzę w tym związku to:
       
      a) relacja z jej synem - zuważyłem, że od jakiegoś czasu męczy mnie jego obecność, jego fochy, wymuszanie, nie mam siły na prostowanie go, w takich sytuacjach wolę się wycofać (reaguję jedynie, jak jest obecny mój syn i sytuacja też jego dotyczy)
      b) kwestia jej domu - mieszkam w jej domu i nie mam zamiaru w niego wkładać większych pieniędzy (chodzi o grubsze inwestycje, które pojawią się w przyszłości, na razie jest to nowy dom); kiedyś jej zapropnowałem, że kupię połowę udziału w całej nieruchomości - nie zgodziła się, mówiąc, że chce by dom był w całości dla jej syna kiedyś...
      c) kwestia mojego domu - wynająłem go, aby nie stał pusty, mam z tego teraz dodatkowych dochód, ale gdzieś tam mam poczucie, że oddałem kawałek siebie i na moim gruncie teraz żyje ktoś inny... to odczucie nasila mi się coraz bardziej.
       
      Proszę o Wasze opinie.
       
       
    • By trop
      Bracia, nawet nie wiem jak to skomentować... Chyba niedługo zmierzch naszej cywilizacji...
       
      https://www.magnapolonia.org/we-francji-nie-bedzie-juz-mamy-i-taty-koniec-z-przestarzalym-modelem-rodzinnym/?utm_source=Facebook&utm_medium=CezaryW&utm_campaign=CezaryW&fbclid=IwAR3p2V9fMAEWguzgAYPuzAH2dZeJWJvQmytWE04ASnUKjeKi3uMOPq6Pjag

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.