Jump to content

Czy jestem seksualnie zaburzony?


Recommended Posts

Dzień Dobry!

 

Od kilku lat nie uprawiam seksu z żoną z przyczyn opisanych w moim wpisie w świeżakowni. Sam również na boki nie chodzę.

 

 

No, ale dobrze mieć czasem informację zwrotną w sferze życia, która niby w porządku, a troszkę coś nurtuje – wiadomo.

 

Sprawa nr 1.

Ciśnienia na ruchanie nie mam, bo i Redpill, ale nie tylko on(leki, terapia, nowe życie po próbie samobója), wpłynął na to, że ściągnąłem piczki z piedestału. Całość przeżyć zaszłych, zlikwidował mi taką mocną potrzebę ruchania. Mogę nie bzykać do końca życia – nie mam z tym problemu..

 

Miałem tak, że wcześniej w seksie czułem, że potwierdzam się jako facet. Laska zaspokojona na różne sposoby – to czułem się jak supermen.

Jak czerwona pigułka mi weszła, to seks przestał sprawiać mi przyjemność taką jaką kiedyś. Mój mózg w seksie był nastawiony na przyjemność drugiej strony i to mnie kręciło.

Delektowałem się kobietą, nakręcała mnie przyjemność jaką jej sprawiam i nagle to zanikło – nie ma takiej potrzeby..... zero, null, kaput.

Samo mechaniczne ruszanie jest dla mnie jakieś, nie wiem – banalne.

 

Z masturbacją problemu nie ma. Jak mam duże ciśnienie, to polerka rakiety tak raz na 3-tygodnie, ale nawet jak mam duże ciśnienie wcześniej, to specjalnie przetrzymuję ten stan jak najdłużej, bo lubię czuć tą energię jak młody nastolatek – człowiek jakiś taki żywszy, a dziewczyny ładniejsze wokół i jakby więcej energii miały.

 

Z porno nigdy większego problemu nie było, bo z powodów wyżej opisanych – mechaniczne walenie mnie nie kręci. Dla urozmaicenia masturbacji czasem zarzucam coś bardziej artystycznie wyszukanego, gdzie mogę podziwiać ładne kształty jakieś niewiasty, jakiś „romatiko” seks i to jest to co lubię.

 

Ze zdrowia tylko mam zaburzenia snu.

Badania zrobione cały komplet (krew, tarczyca, teściu) – wg podręcznika(idealnie w środku wszystko).

Moja sprawność fizyczna – klata, barki, bicek zarysowany - mięśnie regularnie męczone.

4-pak na brzuchu(pracuję nad 6-pakiem). Pupa jak u tancerza. Pała stoi ochoczo.

 

O co chodzi zatem?

 

Sprawa nr 2.

Moje oczekiwania co do ew. partnerki do seksu i uczucie winy, że taki jestem – może to nienormalne to mi powiedzcie.

 

Od kiedy seks spadł z piedestału, to moje oczekiwania co do partnerki poszły do góry. Uwielbiam patrzeć na sprawne i zadbane ciało, delektować się nim i jeżeli miałbym zrobić skok w bok ze „zwykłą” kobietą, to wolę sobie zwalić. Miałem kiedyś dwie takie co ich ciało można dać za wzorzec w Sevres i tego ew. chcę.

 

Dawno temu, jak moja luba mnie zdradziła, to chciałem się jej odwdzięczyć jak ten idiota.

Nawiązałem znajomość z pewną niewiastą lat 30, której ciało bardzo mnie od już lat paru kręciło, a i nieprzeciętnej inteligencji było to dziewczę, więc i rozrywka dla mojej duszy i głowy niemała.

 

Grałem w otwarte karty, jej też chodziło o zapewnienie emocji - znajomość kwitła. W końcu zabrałem nad jezioro, na plażę, bo to mój taki konik seksualny. 

........No cóż - nie było źle jak zobaczyłem w stroju kąpielowym, ale to nie było to i do niczego nie doszło(miałem to samo , w domu, troszkę mniej seksowne choć niewierne). Czułem się jak jakiś bezduszny skurczybyk....

 

Laska napalona, a ja ją spławiłem. Bardziej mnie kręciła sama znajomość i zdobywanie jej. W sumie trzymam ją dalej na orbicie, bo sprawia mi to przyjemność(ma fajną energię i w ubraniu jest apetyczna).

Wcześniej chciałbym chociaż dać jej przyjemność, sprawdzić się i zemścić się na mojej małżonce, a tu nic.

 

czy ze mną jest coś nie tak Panowie? Może jest tak, że zanika mi penis, a wychodzi muszelka?

 

Żonę odstawiłem od sypialni gdy jeszcze miała solidny SMV=7, więc to raczej nie uraz czy coś.

 

Po prostu jak mam to zrobić, to musi to być ekstra, inaczej szkoda moich zasobów.

Przecież ludzie mają po 50/60/70-lat, są grubi, chudzi, różni …...i się bzykają, a ja czuję się jak zwierze, gdy mam to zrobić tylko temu, że mnie ciśnie.

 

Wcześniej myślałem, że obniżą mi się oczekiwania(bo też się starzeję), albo, że przestanie mi to przeszkadzać lub się z tym pogodzę, a ja mam wrażenie, że wymagania rosną. Mindset po terapii taki, że nic wbrew sobie też nie zrobię i blokada weszła chyba na stałe.

 

Tak więc powiedzcie mi czy:

 

A. Jesteś zaburzony seksualnie – idź do specjalisty.

B. Nie jesteś zaburzony. Ale za to jesteś podłą mizoginistyczną świnią, patrzącą tylko na siebie. W dodatku wierzący - co za hipokryzja! Proszę dać to na ścianę hańby!

C. Natychmiast powinieneś małżonkę wpuścić do małżeńskiego łoża. Miłość to decyzja, ale też i poświęcenie, a Twoje odczucia po seksie z Nią nie mają tu znaczenia.

D. Idź na ekskluzywne divy! Najlepiej dwie naraz, bo musisz się „napatrzeć” i „nasycić”. W końcu jesteś taki ekhm... wysublimowany.

E. Jesteś normalny. Masz tylko inne podejście do seksu. Nie ciśnie cię w te klimaty, nie komplikuj niepotrzebnie sobie życia.

F. Inne porady.

 

Dziękuję za uwagę.

Edited by RedChurchill
Link to post
Share on other sites

 

E+F:

E, bo jestes normalny.

F z racji, ze zadajac pytania o swoja normalnosc to jednak normalny nie jestes.

Ten paradoks zostawiam dla Ciebie. ;) 

 

Jesli podejrzewasz, ze problem braku popedu moze byc natury fizycznej to brakuje prolaktyny i moze jeszcze czegos innego (estrogenow?) w badaniach.

Same badania tez mogly byc z jakiegos powodu bledne. Nie mowiac juz o tym, ze co jakis czas jest, ze "amherykanscy" naukowcy odkryli, ze.... 

 

A jesli chodzi chodzi o sam brak popedu to szukasz problemu tam gdzie go nie ma.

Jak masz jakas pasje lub okreslony kierunek w zyciu to powinienes byc wdzieczny od losu, ze taka nudna rzecz jak seks nie rozprasza (juz) Twojej uwagi.

Ale nie musisz sugerowac sie moja opinia, bo pewnie ja jestem jeszcze bardziej "zaburzony seksualnie" jak Ty. ;) 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Mogą być inne problemy zdrowotne (prolaktyna, etc.) - sam teściu to mało. Ale pewnie robiłeś takie badania.

 

Podejrzewam, że po prostu masz naturalnie niższe libido, niż przeciętny facet. Nic w tym strasznego. W końcu gdy nie odczuwasz potrzeby, to i nie odczuwasz poczucia straty ;)

 

A może po prostu tak masz, że kręcą Cię tylko naprawdę super wyglądające babki. Znam to uczucie, swoją drogą, kiedy po raz pierwszy partnerka się rozbiera przy Tobie iiii... rzuca Ci się w oczy jakaś niedoskonałość i już nie jest tak fajnie 😄 trzeba udawać, że tego tam nie ma, jakoś to rozprasza, nie ma pełnej frajdy.

 

Gdyby nie to, że jesteś żonaty, to proponowałbym dziwkę z wysokiej półki, zobaczyłbyś, czy z taką szprychą 10/10 jak z pornola jest idealnie, czy też w sumie.. podobnie jak z taką o połowę brzydszą ;)

Edited by Januszek852
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Uważam, że albo masz niskie libido, do którego mógł się przyczynić romans żony, albo podświadomie lubisz coś czego zwykle nie masz w związkach.  Może to być fetysz lub pewne zachowanie.  Poszukaj porady u seksuologa, najlepiej mężczyzny.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 hours ago, RedChurchill said:

Mogę nie bzykać do końca życia – nie mam z tym problemu..

 

To niekoniecznie musi być problem. W pewnym sensie cię to wyzwala, możesz skupić się na tym co ważne w życiu (dla każdego coś innego) bez ciągłego rozpraszacza w postaci ciśnienia na dupy. Zobacz ilu facetów na forum przechodzi katusze z kobietami głownie dlatego że chcieli pobzykać.

 

10 hours ago, RedChurchill said:

lubię czuć tą energię jak młody nastolatek – człowiek jakiś taki żywszy, a dziewczyny ładniejsze wokół i jakby więcej energii miały.

 

Rozumiem doskonale, też tak mam.

 

10 hours ago, RedChurchill said:

Od kiedy seks spadł z piedestału, to moje oczekiwania co do partnerki poszły do góry. Uwielbiam patrzeć na sprawne i zadbane ciało, delektować się nim i jeżeli miałbym zrobić skok w bok ze „zwykłą” kobietą, to wolę sobie zwalić.

 

Słuszna postawa moim zdaniem.

 

Myślę że wszystko z tobą ok, ale do seksuologa i tak bym się na twoim miejscu przeszedł, choćby dla świętego spokoju.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, eknm2005 napisał:

 

E+F:

E, bo jestes normalny.

F z racji, ze zadajac pytania o swoja normalnosc to jednak normalny nie jestes.

Ten paradoks zostawiam dla Ciebie. ;) 

 

 

Dzięki.  Może coś w tym jest. 😜

Może człowiek wkręcił sobie, że musi mu się chcieć cały czas i rozkminia.

 

Edited by RedChurchill
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jeśli była próba samobójcza, to po niej pierwszą rzeczą jest ułożenie sobie w głowie nowego obrazu świata.

Nie wiadomo co jest dobre a co złe, to wszystko dopiero się kształtuje.

To tylko takie moje amatorskie obserwacje, nie coś na czym można bazować.

W każdym razie sex w tym momencie może nie być ważny, to owszem.

Edited by JoeBlue
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Januszek852 napisał:

 

 

Podejrzewam, że po prostu masz naturalnie niższe libido, niż przeciętny facet. Nic w tym strasznego. W końcu gdy nie odczuwasz potrzeby, to i nie odczuwasz poczucia straty ;)

 

A może po prostu tak masz, że kręcą Cię tylko naprawdę super wyglądające babki. Znam to uczucie, swoją drogą, kiedy po raz pierwszy partnerka się rozbiera przy Tobie iiii... rzuca Ci się w oczy jakaś niedoskonałość i już nie jest tak fajnie 😄 trzeba udawać, że tego tam nie ma, jakoś to rozprasza, nie ma pełnej frajdy.

Dzięki. No libido już może nie to i sobie robię presję. 

No kręcą mnie tylko takie babki.

2 minuty temu, JoeBlue napisał:

Jeśli była próba samobójcza, to po niej pierwszą rzeczą jest ułożenie sobie w głowie nowego obrazu świata.

Nie wiadomo co jest dobre a co złe, to wszystko dopiero się kształtuje.

To tylko takie moje amatorskie obserwacje, nie coś na czym można bazować.

W każdym razie sex w tym momencie może nie być ważny, to owszem.

Tu temat wyprostowany . Stare dzieje sprzed kilku lat. Ale fakt, że po tym zdarzeniu nie myślałem o seksie z rok czasu.

5 godzin temu, Ursus napisał:

Uważam, że albo masz niskie libido, do którego mógł się przyczynić romans żony, albo podświadomie lubisz coś czego zwykle nie masz w związkach.  Może to być fetysz lub pewne zachowanie.  Poszukaj porady u seksuologa, najlepiej mężczyzny.

No temat do przemyślenia.  Do specjalisty sie zgłoszę, bo co mi szkodzi.

Odnośnie fetyszu to po prostu lubię podziwiać ładne babki w akcji. Odchyleń nie mam jakiś szczególnych. 

3 godziny temu, osadnik napisał:

 

To niekoniecznie musi być problem. W pewnym sensie cię to wyzwala, możesz skupić się na tym co ważne w życiu (dla każdego coś innego) bez ciągłego rozpraszacza w postaci ciśnienia na dupy. Zobacz ilu facetów na forum przechodzi katusze z kobietami....

Fajnie to widzisz, kradnę to dla siebie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Drogi Churchill'u dobrze Ci tak, za to, że sprzedałeś nas w Jałcie, a na defiladę zwycięstwa wpuściłeś jakiś Czechów, a Polaków, choćby lotników obraziłeś brakiem zaproszenia !

No, ale trochę lat minęło, więc sprawa się nieco przedawniła- stąd  mój udział w tej dyskusji :)

Widzę tu dualizm Twojej natury, niby Dr. Jekyll&Mr.Hide , bo z jednej strony niby wiszą Ci baby, a z drugiej męczy Cię poznanie istoty dysfunkcji dupczenia.

Pójdziesz do psychologa, a psycho , to zwykle też wariat.

Seksuolog podobnie będzie Cię upewniał, że wszystko "ales srales, und ordnung", a ponieważ marzy mu się wypad na wakacje, na koszt firmy farmaceutycznej, to zapisze Ci jakieś gówno w pozłotku, by maszyny pracowały, a robole miały co żreć.

Prawdopodobnie powinieneś się nieco przeprogramować światopoglądowo, i nie tylko.

Moje badania, nad rzeczywistością, sugerują, że bierzemy przymusowy udział w eksperymencie psychopatycznym, z którego, nie da się raczej wymiksować fizycznie - nawet taka żaba, jak Ty, nie przeżyje poza naszą kałużą.

Powinieneś więc mieć równie wyj.bane, na obowiązującą rzeczywistość, jak ona na Ciebie - wiele, nie ryzykujesz, co najwyżej pożyjesz nieco krócej, lub dłużej.

Już dawno temu, pewien wybrakowany , brakiem napletka facet, wykombinował, że czas jest pojęciem względnym.

Później inni jego ziomale wykombinowali względność wartości pieniądza, w funkcji ich złodziejstwa, więc świat powoli parszywieje.

Powinieneś zacząć eksperymentować na swoim żywym organizmie, uspokajając się faktem, że raczej żaden Superekspres, nie napisze, o Tobie , więc siary nie będzie.

Testuj swoje niepokoje seksualne, na większej liczbie kobiet, zwracając bardziej uwagę, na ich zachowania, niż relatywną urodę.

Żaden pożytek z pięknej "zimnej kłody", natomiast z namiętnej, i z fantazją brzyduli, to już tak.

Wyjdziesz na impotenta, ileś tam razy, a w innych sytuacjach, na jebakę, co nieco ukierunkuje Twoje preferencje seksualne, a może nawet odkryje zapomniany żar w sercu.

Jak przełamać bariery psychologiczne ?

Może wyobraź sobie, że jesteś męską prostytutką i walenie lasek, to Twoja robota ?

Wielce prawdopodobnym jest, że wyznawanie prze kobietami swoich dysfunkcji, będzie dla niejednej wyzwaniem, wręcz afrodyzjakiem - one też są porąbane, więc Twoje filozofowanie, może skończyć się szybciej, niż myślisz.

Wiedza, jaką zdobędziesz będzie obiektywna, i miarodajna, prawdopodobnie tez zadziała terapeutycznie.

Powstaje pytanie, skąd brać baby do eksperymentów psychopatycznych ?

Ano z portalu randkowego Sympatia, gdzie po wpłaceniu jakiś 20 zł, będziesz mógł nawijać do woli, przez parę miesięcy, w trakcie których doznasz "cudownego ozdrowienia, choćby mentalnego".

Z psychologicznego punktu widzenia, wybieraj, na początku baby z innych miejscowości, celem zminimalizowania strachu przed "kompromitacją".

Dopóki nie zastosujesz powyższej terapii, można powiedzieć, że niczego, nie wiesz, a jedynie wieszasz psy, na swoim kutasie :)

 

 

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

Od kilku lat nie uprawiam seksu z żoną z przyczyn opisanych w moim wpisie w świeżakowni.

 

Cierpię na podobne zaburzenie. Od dwunastu lat  lat nie uprawiam seksu z pierwszą żoną a od dwóch  z drugą żoną. Obie byłe.

 

Cytat

Sam również na boki nie chodzę.

 

 

Ja mam chyba jakąś inną odmianę tego zaburzenia ponieważ rucham wszystkie,  divy małolaty , singielki i madki.

 

Mam wrażenie że nic nie jest mi w stanie pomóc i już umrę z taką przypadłością.

Droga Redakcjo, pomocy !

Edited by ntech
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

leki, terapia, nowe życie po próbie samobója

Dawno temu, jak moja luba mnie zdradziła

Te dwie rzeczy miały ze sobą związek?

Link to post
Share on other sites

Życie masz jedno, idź po to co lubisz. Pisałeś że kobietę 7/10 odstawiłeś do sypialni? Pytanie co dla Ciebie jest tą siódemką. 

 

Sam jestem wybredny i byle czego nie tykam, wybór jest ograniczony ale zabawa przednia.

 

Żona? Po co się wiązać z kimś i żyć z przymusu? Może się zasiedziałeś co obcieło Ci jajca. Zrób badania hormonów i przemyśl swoje życie, czy napewno tak chcesz.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 28.04.2021 o 15:47, Adameo napisał:

Te dwie rzeczy miały ze sobą związek?

Nie. Ale na pewno jedną "cegiełkę " do choroby dołożyło.

W dniu 28.04.2021 o 21:21, Imiennik napisał:

Życie masz jedno, idź po to co lubisz. Pisałeś że kobietę 7/10 odstawiłeś do sypialni? Pytanie co dla Ciebie jest tą siódemką. 

 

Sam jestem wybredny i byle czego nie tykam, wybór jest ograniczony ale zabawa przednia.

 

Żona? Po co się wiązać z kimś i żyć z przymusu? Może się zasiedziałeś co obcieło Ci jajca. Zrób badania hormonów i przemyśl swoje życie, czy napewno tak chcesz.

Może staroświecki jestem, ale dzieciaków szkoda, przysiega przed Bogiem dla  mnie cóś znaczy, a żona dobrą gospodynią i matką jest.

 

Pytanie czy w końcu zaś coś nie odjebie za kilka lat skoro ja już nie teges nią, ale w sumie - w życiu nigdy nic nie jest constans.

Link to post
Share on other sites

Ja mam podobnie z urodą kobiet. 

Jak nie jest idealna, (wg. moich subiektywnych kryteriów) to za ch... 

nie mam motywacji. 

Też czuję że libido leci w dół. Ale uważam że to przez same panie. 

Na 10 które spotykam 1 jest warta uwagi. A czasem 1 na 20/30.

W internetach nie szukam bo nie umiem za bardzo. A nawet gdybym umiał, to jak przeglądam np. Tindera,  kurwa one wszystkie wyglądają tak samo. Klony jebane. Jestem w szoku. 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 19.02.2021 o 23:33, Januszek852 napisał:

proponowałbym dziwkę z wysokiej półki, zobaczyłbyś, czy z taką szprychą 10/10 jak z pornola jest idealnie, czy też w sumie.. podobnie jak z taką o połowę brzydszą

Ot i prysła magia, że piękne ruchają się lepiej.

A każdy sądzi, że jak poderwie 8-10 to ta będzie mu w łóżku cuda robić. :D

 

W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

Z masturbacją problemu nie ma. Jak mam duże ciśnienie, to polerka rakiety tak raz na 3-tygodnie,

Też czasem wolę ręcznie pozbyć się "napięcia", szczególnie przed snem, tak na szybko.

 

W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

czerwona pigułka mi weszła, to seks przestał sprawiać mi przyjemność taką jaką kiedyś.

I wszystko w temacie. Zmieniłeś priorytety, "oprogramowanie".

@mac praktykuje podobne podejście.

 

W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

Mój mózg w seksie był nastawiony na przyjemność drugiej strony i to mnie kręciło.

Delektowałem się kobietą, nakręcała mnie przyjemność jaką jej sprawiam i nagle to zanikło – nie ma takiej potrzeby..... zero, null, kaput.

Samo mechaniczne ruszanie jest dla mnie jakieś, nie wiem – banalne.

A może brakuje tzw "chemii" między 2 osobami?

Sam miałem taki przypadek, taka jedna usiadła na mnie, pomacałem cipkę, no taka jak wszystkie, nic zbyt ciekawego. :D

Sexu nie było.

 

Może też wcześniej czułeś się niepewnie i sexem udowadniałeś sobie swoją męskość. Teraz czujesz się męski cały czas i :

2 godziny temu, samiecżeta napisał:

za ch... nie masz motywacji

 

 

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

A to co k-wa znaczy?

Ja jestem ajurwedyczno-planetarnie-chadowaty.

 

Pisałem już kiedyś w tym temacie, więc tylko luźne przemyślenia.

Myślę, że obudzenie się z niebieskiej pigułki tak boli, ze lepiej się schować za czymkolwiek i nie ryzykować.

Dziś to kobiety mówią mężczyznom jaki mężczyzna powinien być.

Głównie taki, żeby jak najbardziej po męsku zaspokajać ich potrzeby i robić co każą.

 

Jest coś takiego, co radzi się mężczyznom gdy się pogubią.

"Rock the boat".

Angielskokumaci mogą poszukać, reszcie streszczę.

Wk-rw się i rozpieprz coś.

Bez powodu albo pod jakimś małym pretekstem.

Ciekawe, że kiedyś mówił mi to szef w pracy, bo też byłem cipuchną, tyle że na polu zawodowym.

 

Do Autora:

Zrobiłeś to kiedyś?

Wk-rwiłeś się kiedyś i rozpieprzyłeś coś?

Spróbuj.

Wspaniałe uczucie.

Może zmienić ci psychikę i nie chodzi o baby tylko o ciebie.

 

Tylko nie przegnij, bo wpadniesz z deszczu pod rynnę.

Jednak w tym momencie chodzi o to, żeby zrobić coś niekontrolowanego czyli niekoniecznie mądrego, więc wcześniejsze zdanie to jedynie echo rozsądku. Mojego.

Szczytem mądrości jest być mądrym wtedy, gdy wysyła się mądrość na urlop, ale to temat na inną bajkę.

 

Edited by JoeBlue
Link to post
Share on other sites
W dniu 19.02.2021 o 19:47, RedChurchill napisał:

F. Inne porady.

To jest jeden z bardziej skomplikowanych wpisów na tym forum. Piszesz że jesteś wierzący więc żaden tzw. specjalista (czytaj psycholog) Ci nie pomoże. Trudno uczciwie Ci cis poradzić. Możliwe że to jakaś faza choroby dwubiegunowej.

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By rezysstor
      Molekularne podstawy obowiązującej rzeczywistości, skłaniają do przemyśleń, o psychopatycznym eksperymencie stwórcy, datującym się od "wielkiego wybuchu".
      Podejrzewam, że uwolniona wtedy energia, wielokrotnie przewyższała wszystko, co mogło do tej pory wydarzyć się w sławojkach, i za stodołami, a nawet w nadmorskich lasach, porastających wydmy.
      Z powyższego powodu, prawdopodobnie, nie powinno się traktować życia zbyt poważnie, choć wcale nie uważam, że jest ono krótkie, i kończy się niebytem, po biologicznej śmierci.
      Przeciętna kobieta, ma w sobie poczucie misji, podobnie, jak przeświadczenie, o pierwszeństwie, na skrzyżowaniu, nawet, na czerwonym świetle.
      Prawdopodobnie owo przekonanie legitymizuje czerwona pieczęć na podpasce.
      Problemy człowieka związane są zwykle z kreacją rzeczywistości, w której królewna uwięziona w wieży, powiewa z okienka brudnymi majtkami, wabiąc rycerzy, by usiekli smoka, co to ją pilnuje .
      Tak więc one machają do nas brudną szmata, z tej okazji korzysta jakiś Pokurcz, dobierając, się im do pupy, kiedy wychylają się ku nam z okienka, na szczycie wieży, czy innej szklanej góry.
      Pokurcz się ślini, i cieszy, smok przygotowuje się do uczty, a mięso rycerskie, gotuje się, na śmierć w obronie cnoty, honoru, bogów, i i idei miłości.
      Taką rolę przypisano nam, od zarania dziejów - oto wielki szwindel natury.
      Powstaje więc pytanie, czy istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość ?
      Może po drugiej stronie lustra ?
      Zastanawiam się, czy kobieta, czyli taki trochę głupszy facet bez sisiaka, z trochę tylko większymi cyckami, pasożytujący na człowieku, nie wymaga zbyt wiele, od swojego żywiciela ?
    • By rezysstor
      Molekularne podstawy obowiązującej rzeczywistości, skłaniają do przemyśleń, o psychopatycznym eksperymencie stwórcy, datującym się od "wielkiego wybuchu".
      Podejrzewam, że uwolniona wtedy energia, wielokrotnie przewyższała wszystko, co mogło do tej pory wydarzyć się w sławojkach, i za stodołami, a nawet w nadmorskich lasach, porastających wydmy.
      Z powyższego powodu, prawdopodobnie, nie powinno się traktować życia zbyt poważnie, choć wcale nie uważam, że jest ono krótkie, i kończy się niebytem, po biologicznej śmierci.
      Przeciętna kobieta, ma w sobie poczucie misji, podobnie, jak przeświadczenie, o pierwszeństwie, na skrzyżowaniu, nawet, na czerwonym świetle.
      Prawdopodobnie owo przekonanie legitymizuje czerwona pieczęć na podpasce.
      Problemy człowieka związane są zwykle z kreacją rzeczywistości, w której królewna uwięziona w wieży, powiewa z okienka brudnymi majtkami, wabiąc rycerzy, by usiekli smoka, co to ją pilnuje .
      Tak więc one machają do nas brudną szmata, z tej okazji korzysta jakiś Pokurcz, dobierając, się im do pupy, kiedy wychylają się ku nam z okienka, na szczycie wieży, czy innej szklanej góry.
      Pokurcz się ślini, i cieszy, smok przygotowuje się do uczty, a mięso rycerskie, gotuje się, na śmierć w obronie cnoty, honoru, bogów, i i idei miłości.
      Taką rolę przypisano nam, od zarania dziejów - oto wielki szwindel natury.
      Powstaje więc pytanie, czy istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość ?
      Może po drugiej stronie lustra ?
      Zastanawiam się, czy kobieta, czyli taki trochę głupszy facet bez sisiaka, z trochę tylko większymi cyckami, pasożytujący na człowieku, nie wymaga zbyt wiele, od swojego żywiciela ?
       
       
      Proszę, o usunięcie z tego działu - pomyliłem się w lokalizacji.
    • By niemlodyjoda
      Polecam braciom ten wycinek z książki "Dlaczego kobiety uprawiają seks" Cindy Meston i David Bussa:
       
       
      W skrócie:
      1. Dla korzyści materialnych
      2. Aby utrzymać partnera
      3. Aby zdobyć partnera
      4. Dla zdobycia pozycji społecznej
      5. Aby pozbyć się bólu głowy
      6. "Eliksir dobrego nastroju"
      7. Z samotności.
       
      Autor zapomniał chyba o "z miłości"
       
       
       
       
    • By RENGERS
      Hejka byczki ! 
       
       Jedną z moich aktualnych kochanek jest skrajnie lewicowe  18 letnie dziewczę, bardzo charakterystyczne z wyglądu - pół ciała w tatuażach, kolczyki w sutkach, cipce, oraz kilka w uszach, fryzura krótka na feministkę, z twarzy bardzo ładna, pazurki to tipsy, ogólnie laska wygląda jak z jakiegoś wariatkowa - lubię to.
       
      Poznana na jednym z chodników w centrum, tego samego wieczora był uprawiany petting w parku, z kompletnie obcym gościem (ze mną) dnia następnego było krycie, natomiast do czego zmierzam...
       
      Opowiadaliśmy sobie o naszych seksualnych fantazjach, ja mam je bardzo rozbudowane, natomiast JEJ fantazją podstawową, nadrzędną  jest kopulacja z murzynami, nie jednym, nie dwoma, a  kilkoma murzynami.
       
      Marzy o tym, by spuszczali jej się na twarz, ciało, totalnie szmacili.
       
      Ta Pani wie o moich dosyć skrajnych prawicowych poglądach ( jestem zdecydowanie przeciwny prawu wyborczemu kobiet np.) mimo tego uwielbia mnie, uwielbia się ze mną pieprzyć, przyjmować do dzióbka spermę, brać wspólnie narkotyki.
       
      Zauważyłem że prawe  niesamowicie przyciąga lewe.
       
       Prawaczki mnie zazwyczaj nienawidzą ( są niesamowitą rzadkością w dzisiejszym świecie )  skrajne lewaczki kochają, o co kurna chodzi ? !!! ?
       
       
      Zaproponowałem jej, jako, że znam paru silnych murzynów osobiście, są moimi znajomymi, lubimy się,  że za odpowiednią opłatą załatwię jej randkę i mieszkanie z czarnoskórym kolegą.
       
      W oczach pojawił się błysk, twarz rozpromieniała, poliki stały się czerwone, usta nabrzmiały, gdyż napłynęła do nich krew, wzgórek łonowy podniósł się do góry, z tego samego powodu.
       
      Spełnię marzenie tej młodej dziewczyny, która z radością zapłaci  mi 200,300 złotych, za zorganizowane spotkanie z murzynem, wspaniała kobieta ogółem !
       
       
      A propos jeszcze  historii o  kobietach, to moja koleżanka poznała miesiąc temu misia, bogatego, jeżdżącego dobrą furą  ( ale dupkę ma ten nowy mercedes benc ) misia, który po miesiącu znajomości zafundował jej najnowszy iphone 12 pro max za 5700 złotych polski, pod choinkę chyba.
       
      To jest gest !
       
       
      Znam ją dobrze,  ma charakterek i w sumie założyłem się z samym sobą o kwotę, którą jeszcze od tego biednego frajera wyciągnie  
       
       
       
      Z  okazji nadchodzącego nowego roku, życzę wam wszystkim tego:
       
       Nie bądźcie słabeuszami charakterologicznymi, tylko mocarzami, których kutas jest regularnie obciągany, ale nie zakochany ! 
       
      Kobieta służy do kochania ( ruchania) i żyje po to, by sprawiać nam mężczyznom przyjemność, dopiero wtedy jej egzystencja nabiera  większego znaczenia.
       
      Pamiętajcie o tym i udanego podrywu i życia !
       
      Niech 2021 będzie lepszy niż 2020 ( o to nie trudno, dla niektórych  )
    • By Ali
      Witam w ostatni dzień tego roku Bracia! 

      Od początku, jestem z dziewczyna już 2,5 roku razem mieszkamy od przeszło roku. Generalnie każdy kto patrzy na nas z boku uznaje, ze mamy zajebisty związek. Dajemy sobie fajne prezenty, dużo czasu spędzamy razem , dogadujemy się i dużo podróżujemy po świecie. Sam nie sądziłem, ze uda mi się kiedykolwiek znaleźć taka dziewczynę. I wszystko spoko, seks był mega itd do pewnego momentu ...
       
      Mianowicie już przeszło rok nie uprawialiśmy seksu, nie rozumiałem o co chodzi kompletnie(kobietopedia 2x przeczytana, wyprawa po samcze runo i stosunkowo dobry tez). Sprawdzałem jej telefon kilkakrotnie nic nie wskazywało na zdradę, nie okłamała mnie w niczym(i tak robi tez w stosunku do swoich najbliższych bo nieraz to zauważałem). Wszystko się zgadza wszystko jest cacy. W końcu nie wytrzymałem i zrobiłem o to aferę. 
       
      Okazalo się, ze ona... pewnego razu poczuła się zgwalcona. Poczułem totalny mindfuck bo robiliśmy to w różnych sytuacjach gdzie się dało kiedy się dało nie było ŻADNYCH oporów. Zapytałem ja czy ja jeszcze się jej podobam stwierdziła, ze tak ze marzy o seksie ale ona nie jest w stanie „się zmusić”. 

      Zacząłem dociekać skąd taka zmiana itd usłyszałem, ze jest po prostu świadoma problemu itd(kurwa co?) 
      Powiedzialem jej ze jak ktoś komuś się ktoś podoba to nie robi żadnych problemów.  Okazało się ze razem z siostra zaczęły się napędzać jakimiś zjebanyni feministycznymi pogladami(typu gwałty w związkach jakieś nie golenie pach... no ja pierdole XD). 
       
      Ona nie ma argumentu feministycznego przeciw mnie bo wie, ze szanuje ja jako kobietę a mimo to nie chce uprawiać seksu. Dostaje od niej co chwile jakieś fajne rzeczy, czuć miłość między nami tylko problemem jest seks. 
       
      Czy ona tak świetnie udaje czy po prostu uroiła sobie problem? Dla mnie to jest koszmar bo już nie daje rady, ona się ładnie ubiera maluje itd a jesteśmy na etapie gdzie nie mogę ja już chwycić za cycka tak po prostu jak kiedyś...

      p.s. Od niej przyjaciółki na mnie lecą wiec „dowód społeczny” jest. Jestem zadbany bardziej niż kiedykolwiek i dużo się zmieniłem na + wizualnie co tez od niej słyszę. Wiec o co tu chodzi? Bo ja już nie wiem zastanawiam się nad jakimś zmniejszeniem libido bo na prawdę to jest dla mnie koszmar...
       
       
      pozdrawiam serdecznie ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.