Jump to content

Recommended Posts

Cześć,

 

jakie konkretnie suplementy polecacie odnośnie:

 

- cynk, magnez, zma. Obecnie mam z kfd, ale może korzystacie z lepszych i macie na to wyniki badań

- luteina i ogólnie na wzrok

- kwasy omega

- b6, b12

- witamina E.

Link to post
Share on other sites

Cynk w postaci pikolinianu cynku, koniecznie. Magnez najlepiej w formie l-treonianu ale jest dość drogi, w ostateczności cytrynian też jest ok, zma niepotrzebne jak już cynk z magnezem zażywasz. Luteina to borówki i przede wszystkim żółtka jaj, ja bym tego nie suplementował. Jeśli chodzi o te witaminki, to poleciłbym Ci poszukać na podkowa.eu, tam mają dobre suple, niech Cię nie przerazi, że to dla koni. Ja mam stamtąd D3, A, E i właśnie Omega-3.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio sporo testuję i mogę bardzo polecić:

Phenibut jako mood enchancer- czuć działanie już po pierwszym zażyciu, więcej energii, pozytywny nastrój i nastawienie, wszystko się chce. Mniejsze odczuwanie zmęczenia fizycznego.

https://suplon.pl/phenibut-100g

Piracetam - bardzo fajnie wspomaga mózg, lepszą koncentracja, lepsze kojarzenie, pamięć, ogólnie lepiej i sprawniej się myśli. Rozkręca się po ok. 1-2 tyg.

https://suplon.pl/piracetam-250g

Noopept - super na myślenie, jak piracetam, tyle, że działa bardziej doraźnie- biorę np. gdy chcę czytać książkę. Także super działanie.

https://suplon.pl/noopept-60caps

Edited by Xin
  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Zasada co do suplementów jest prosta droższe = lepsze, nigdy nie wiesz co tak naprawdę siedzi w środku, a znaleźć możemy wiele różnych rzeczy. Jak już gdzieś pisałem polecam Thorne, Now, Jarrow, AH ewentualnie Aliness. Jednak ostatnio najbardziej skłaniam się ku NOW, ma najlepszy stosunek jakości do ceny i wiem na 100 % że działają, sprawdzane metodą porównawczą, np gaba od treka nie działa na mnie w ogóle natomiast z NOW czuć wyraźne działanie.

Możesz mieć dietę i suple dopięte na ostatni guzik ale jak nie masz dobrej flory bakteryjnej to niewiele to da. Zadbaj o probiotyki, dziś każdy ma z tym problem przez wszechobecne konserwanty, chemię, leki przeciwbólowe, antybiotyki itd. Polecam kurację vivomixem 450 przynajmniej 2 razy do roku a później utrzymywanie, rotując różne probiotyki. Do tego kefir, kapusta kiszona kilka razy w tyg, jakieś enzymy typu papaina itp. i zobaczysz znaczną poprawę.

 

I taki side note. Ostatnio testowałem połączenie kwercytyny i cynku (polecał to dr Gordon u Joe Rogana) i działa bardzo dobrze. Więc polecam.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Sankti Magistri said:

I taki side note. Ostatnio testowałem połączenie kwercytyny i cynku (polecał to dr Gordon u Joe Rogana) i działa bardzo dobrze. Więc polecam.

Ale jakie to ma mieć zastosowanie i w jakich proporcjach przyjmować? Pierwszy raz słyszę o kwertycynie. Próbowałeś suplementować coś  podanego w odcinku Rogana z tym żydowskim profesorem od długowieczności? Ja sobie resveratrol stosuję np. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Sankti Magistri napisał:

Zasada co do suplementów jest prosta droższe = lepsze, nigdy nie wiesz co tak naprawdę siedzi w środku, a znaleźć możemy wiele różnych rzeczy

Przynajmniej odnośnie witamin to zamiast kupować produkt oznaczony jako suplement można kupić produkt oznaczony jako lek. Produkty lecznicze podlegają bardziej restrykcyjnym kontrolom, jest większe prawdopodobieństwo, że dostaniemy to co chcemy. I tutaj zasada droższe=lepsze będzie spełnione witamina D lek jest droższa niż witamina D suplement.

Link to post
Share on other sites

@Miraculo Również stosuję resweratrol od jarrow'a, stosowałem NAD ale nie wiem czy to coś daje.

Tu materiał o kwercytynie :

 

Generalnie obecnie skłaniam się ku twierdzeniu że less is more jeśli chodzi o suple.  Zapomniałem do listy dobrych firm suplementacyjnych dodać Holistic'a, od kilku miesięcy stosuje ich kompleksy witamin i minerałów i muszę przyznać że czuć różnicę. Polecam również bor i coś co myślę robi największą robotę a mianowicie kolagen.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ostrożnie z suplementacją cynku bo przedawkowanie grozi dosyć szybkim rakiem. Poczytajcie w necie. 

A przedawkowc łatwo bo cynk dosypują teraz do wszystkich tabletek dla facetow. Nie tylko na potencję. Bo pięknie po nim pala stoi więc każdy mówi że "ale te witaminki działają “. Trzeba czytać ulotki i sumować dawki. 

Np. Jak masz już cynk w dobrej amerykańskiej multivitaminie (50% dawki dziennej) to nie możesz po treningu zażyć ZMA bo tam jest zazwyczaj 150%. Więc razem masz 2x dawka. A do tego jeszcze łykasz Maca albo jakiś buster testu, gdzie też dosypali 50% dawki dziennej dla wzmocnienia. Kilka tygodni takiej kuracji i może być zle. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Dellinger napisał:

Ostrożnie z suplementacją cynku bo przedawkowanie grozi dosyć szybkim rakiem. Poczytajcie w necie. 

A przedawkowc łatwo bo cynk dosypują teraz do wszystkich tabletek dla facetow. Nie tylko na potencję. Bo pięknie po nim pala stoi więc każdy mówi że "ale te witaminki działają “. Trzeba czytać ulotki i sumować dawki. 

Np. Jak masz już cynk w dobrej amerykańskiej multivitaminie (50% dawki dziennej) to nie możesz po treningu zażyć ZMA bo tam jest zazwyczaj 150%. Więc razem masz 2x dawka. A do tego jeszcze łykasz Maca albo jakiś buster testu, gdzie też dosypali 50% dawki dziennej dla wzmocnienia. Kilka tygodni takiej kuracji i może być zle. 

Pierwsze słyszę, a robię właśnie tak jak napisałeś. W wielu suplach mam cynk i kumuluje to. 

Więc chyba muszę iść sprawdzić ile mam tego w krwi i moczu łącznie z miedzią i żelazem. 

Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy od tego jaki jest Twój cel suplementacji, do dużych dawek cynku najlepiej dorzucić miedź.  Natomiast takie podstawowe jakie ja bym sobie kupił to

Dobry kompleks witamin np Opti-Men
Tran (ten od Mollers ale który ma w 5 mlłyżeczce aż 2000 jednostek witaminy D3) to chyba wersja Gold.
Magnez (mleczan, cytrynian, glicynian)

I jakieś fajne ziółko które działa generalnie na cały organizm, może być Jiaogulan, bardzo znane w Chinach i coraz bardziej w Europie/USA     tutaj więcej o tym https://www.magicznyogrod.pl/jiaogulan_lisc.html

 

 

Edited by mph25
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Do wyżej wymienionych dorzuciłbym jeszcze Ashwagandhę oraz odżywkę białkową, bo jak ktoś trenuje sport to wie, że ciężko jest dostarczyć duże ilości białka z samego jedzenia a taka odżywka bardzo nam pomaga jako taki właśnie SUPLEMENT uzupełniający naszą dietę. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
On 2/22/2021 at 2:39 PM, Ceranthir said:

Cynk w postaci pikolinianu cynku, koniecznie. Magnez najlepiej w formie l-treonianu ale jest dość drogi, w ostateczności cytrynian też jest ok, zma niepotrzebne jak już cynk z magnezem zażywasz.

Jakieś konkretne przykłady suplementów? I jak to się ma do skutków nadmiaru cynku, o których pisał @Dellinger?

 

@Sankti Magistri Możesz podać linki do konkretnych supli, które stosujesz? I skąd tą kwercetynę brać?

 

@Kangur Z Austrii Stosujesz takie "leki"? Masz jakieś linki?

 

 

Link to post
Share on other sites

@manygguh wejdź na stronę magiczny ogród i tam sobie wpisz pikolinian cynku, ja stamtąd biorę i dostosowuję się do tamtejszego dawkowania tego supla, cytrynian magnezu też mam stamtąd, a jak chcesz ten l-treonian to b.dobry jest z Aliness. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@manygguh ja biorę tylko witaminę D i cynk. Ostatnio jak kupowałem witaminę D w lokalnej aptece to wziąłem Vigalex Max 4000 jednostek i to jest oznaczone jako lek. W aptece możesz poprosić po prostu o witaminę oznaczoną jako lek. Podrzucam tekst o tym czym się różni lek od suplementu: https://www.pzuzdrowie.pl/poradnik-o-zdrowiu/leczenie/suplementy-diety-a-produkty-lecznicze-zasady-dzialania-obu-srodkow

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Generał Szrama napisał:

ciężko jest dostarczyć duże ilości białka z samego jedzenia

Właśnie to zdanie mnie często zaskakuje. Przecież odżywka białkowa w proszku to jest zwykły syf. Proszek na bazie twarogu, to już lepiej sobie na serio kupić 250 gram i opitolić. Jak ktoś nie lubi twarogu to polecam dodać po prostu 2 łyżki miodu i wymieszać, ewentualnie banan albo jabłko. Naprawdę smaczne i wchodzi jak masło.

Jak ktoś waży 80 kg to więcej niż 160g białka nie potrzebuje. Jedząc 3-4 większe posiłki da się tyle białka dostarczyć. Przykładowo:
Śniadanie:
100g płatków owsianych = 10 g białka.
125 g twarogu = 25g białka.
30 g pestek dyni = 10g białka, 15 g tłuszczu.

* inne dodatki *
---- Sumarycznie 45 g białka.

2 śniadanie:

150 gram chleba pełnoziarnistego = ok 12g białka.
2 jajka  = 16 g białka
100 g sera żółtego light = 20g białka 10g tłuszczu
* inne dodatki *
---- Sumarycznie = 38 g białka

Obiad: pierś z kurczaka - 150 g przed obróbką (100g po obróbce) = 30 g białka
100g ryżu/makaronu/kaszy = ok 8-10 g białka.

* inne dodatki, warzywa, sosy itd *

---- Sumarycznie 38-40 g białka.

 

Podwieczorek:

Dowolna ryba - 150 g = ok 25 g białka

100g ryżu/makaronu/kaszy = ok 8-10 g białka.

* inne dodatki, warzywa, sosy itd *

---- Sumarycznie = 33-35 g białka.

I to tylko około 2500 kcal, dla większości bardziej redukcyjna niż na masę. Nie ma sensu patrzeć na to czy białko zwierzęce czy roślinne, jeżeli będzie proporcja 1:1 lub 2:1 zwierzęcego białka to już jest ok.

To takie typowe przykłady, a inne zamienniki:

- porządny skyr: w 100 g ok 12g białka, 200g = 24 g białka

- sery typu light: od 20-30g białka, 10-15 g tłuszczu
- twaróg
- pierś z kurczaka/indyka
- schab (trochę tłuszczu ma, ale ugotowany w 100g ok 30g białka)
- soczewica (do 25 g białka w 100g)
- fasola złota (do 24 g białka w 100g)

2 gramy białka na kilogram masy ciała to jest max dla naturala, nawet 1.8 g na kg wystarczy. Jeżeli ktoś nie jest na teściu to niech lepiej nie wpierdala 2.5 lub nawet 3.5 g białka na kilogram masy ciała, bo rozwali sobie nerki. Nie od razu, ale po kilku latach. Oczywiście większość badań na zlecenie branży fitness będzie mówić, że nie ma jednoznacznych "dowodów" na to, że duże ilości biała + kreatyna niszczy nerki. Ale tak to jest z badaniami - ten kogo stać ustala jaka jest "prawda". Tylko dziwnym trafem przy chorobie nerek pierwszym zaleceniem lekarza jest ograncizenie spożywanego białka do 0.6-0.8 g na kg masy ciała. Przypadek?

Białko w nadmiarze niszczy nery, niezależne badania mniejszych organizacji to potwierdzą. Człowiek nie jest przystosowany do jedzenia dużej ilości białka z prostego powodu - pare tysięcy lat temu spożycie codzienne chociażby 100 gram białka było bardzo trudne, taki facet musiałby każdego dnia poświęcać kilka godzin dziennie na połowie i hodować masowo różnego rodzaju zwierzęta. Nie było chemii, więc dodatkowo resztę dnia musiałby spędzić w polu, żeby czymś te zwierzęta nakarmić. Czyli facet cały dzień musiałby napierniczać kardio żeby chociaż troszeczkę tego białka mieć, potem trening siłowy i ile by tych mięśni zbudował przy takim wysiłku? Raczej niewiele.

-----------

Co do supli które działają:
- kreatyna

- beta alanina (do sportów silowych bez sensu, do sportów wytrzymałościowych: bieganie, rower, sztuki walki - jak najbardziej)

- cytrulina (przed treningiem)

- kofeina (przed treningiem)

Różnego rodzaju zioła, które pomagają (ale nie są jakieś cudowne)
- ashwaganda

- zielona herbata
- czystek

- kolcorośl

- żeń szeń/żeń szeń syberyjski

- imbir (w formie przypraw polecam włączyć do diety, działanie minimalne ale zawsze coś)

Nie polecam brać wszystkiego naraz, wybrać kilka i testować, ale nie oczekiwać cudów. Dieta to 99.99% działania - ale ma słaby marteking, suple/ziola to 0.01% wspomagania pod warunkiem DOBREJ DIETY!!! Mają po prostu dobry marketing

Edited by Zbychu
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Zbychu od siebie podkreślę, że to bardzo mocno indywidualna sprawa. Gdy przejadałem około 1,7-2g/kg masy ciała białka w diecie moje efekty były zdecydowanie mniejsze. W momencie gdy wrzucilem na ruszt 2,2-2,5g/kg odczułem dość szybko (tydzień?) dużo lepsze samopoczucie i efekty treningowe wizualne jak i siłowe. Wiązało się to ze zmniejszeniem ilości węgli w diecie na rzecz białka więc, może w tym też jest związek. Przy mojej wadze 100kg i wzroście 195cm już nie tak łatwo dostarczyć te ~230g białka. I odżywka tutaj bardzo się przydaje. Ja biorę z biowheya trochę droższa, inna produkcja oraz brak laktozy. Ogólnie polecam bo z tolerancja laktozy jest ciężko u mnie a z tego co wiem większość społeczeństwa ma z tym problem. Co do badań nerek po rocznej takiej diecie stałej, 40% białka, 40% węgli, 20% tłuszczy - są w normie. 

Edited by Jonash
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

co do białka to jest to tutaj wszystko wyjaśnione, poza tym ponad 3g na kg masy ciała czy więcej to naprawdę gruba przesada, ja sam się trzymam 2g na 1kg docelowej wagi 😃 A białko w prochu nie jest wcale szkodliwe czy mniej wartościowe od tego w jedzeniu, poza tym według mnie to też kwestia wygody i tego, że łatwiej jest wypić szejka białkowego niż zmieścić w siebie dodatkowy twaróg czy kurczaka. Ja na przykład kupiłem niedawno KFD WPI 90 i sobie chwalę, za 45zł mam 700g białeczka o składzie 29,2g izolatu białka serwatkowego na 30g porcji przy kaloryczności 113kcal. A smakowo również mi odpowiada 😉

 

 

Edited by Generał Szrama
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@manygguh Napiszę w przyszłości dłuższy przewodnik gdzie podzielę się z wami moją wiedzą i spostrzeżeniami o suplementacji, żywieniu, regeneracji.

 

Co do białka to jest ważne, ale ludzie biorą je ze złej jakości produktów, mam tu na myśli głównie mięso. Polecam Wam odstawienie mięsa z supermarketu i zastąpienie go dziczyzną, jagnięciną, rybami, królikiem, wołowiną i podrobami z dobrego źródła. Jakbym miał jeść mięso marketowe to wolałbym przejść na wegetarianizm - co zresztą polecam każdemu w ramach testu.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.