Jump to content

Recommended Posts

Siemka Braciszki, mam pytanie, poznałem laskę około 135 km od siebie, na pierwszą randkę zaprosiła mnie do siebie na chatę, bo mieszkała sama, a nie chciała nigdzie wychodzić, ugościła mnie jedzeniem i piciem, doszło do pocałunku, później nie odzywałem się kilka dni, zadzwoniłem umówić się na kolejne w weekend, gdzie się już ze sobą przespaliśmy. Jak to rozegrać, żeby laska chciała czegoś więcej, żeby nie być tylko przygodą na sex? Odmówić sexu następnym razem? Pozdro:)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Kilerek7 napisał:

Jak to rozegrać, żeby laska chciała czegoś więcej, żeby nie być tylko przygodą na sex? Odmówić sexu następnym razem? Pozdro:)

Nie odmawiaj sobie.

 

Najwyżej PO spróbuj dyskretnie wybadać grunt. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Kilerek7 napisał:

Jak to rozegrać, żeby laska chciała czegoś więcej,

To znaczy czego ma chcieć? Połowy twojego domu? Żebyś ją utrzymywał, a ona będzie leżeć i pachnieć? Żeby cię odpierdalała że za mało zarabiasz?

 

Pogadaj z nią otwarcie, może da się namówić.

  • Thanks 1
  • Haha 6
Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Kilerek7 napisał:

Siemka Braciszki, mam pytanie, poznałem laskę około 135 km od siebie, na pierwszą randkę zaprosiła mnie do siebie na chatę, bo mieszkała sama, a nie chciała nigdzie wychodzić, ugościła mnie jedzeniem i piciem, doszło do pocałunku, później nie odzywałem się kilka dni, zadzwoniłem umówić się na kolejne w weekend, gdzie się już ze sobą przespaliśmy. Jak to rozegrać, żeby laska chciała czegoś więcej, żeby nie być tylko przygodą na sex? Odmówić sexu następnym razem? Pozdro:)

Najgorsze co możesz zrobić to odmówić seksu, stwierdzi, że jesteś z innej planety, albo powkręca sobie korby, że jej się nie podobasz etc. Ja bym bawił się z nią tyle ile mogę, ile mam ochotę. Seks mega zbliża jak i otwarte rozmowy przed i po ;) Te po z mojego doświadczenia są najlepsze. Jeżeli chcesz żeby chciała czegoś więcej to pytanie czy Ty chcesz i jak traktujesz tą relację. Jeżeli będziesz w nią regularnie inwestował swój czas i siłę i ona odwdzięczy się tym samym to będzie spoko. Staraj się też za bardzo nad nią nie sapać, żeby nie stała się od razu całym twoim światem, bo stracisz na atrakcyjności. Moim zdaniem jak spełnisz powyższe założenia powinno być dobrze ;)

PS. że jest pandemia oczywiście nie oznacza, że nie można spędzać czasu poza domem, jak ona się regularnie zacznie anagażować i zapraszać do siebie to spróbuj tego samego, ewentualnie zaplanuj dla Was jakąś wycieczkę etc. Opcji jest całkiem sporo ;)

 

/Edit 135km to bez tragedii, styknie pewnie by raz w tygodniu się zobaczyć, plus weekendy. 

Edited by calltoaction
Link to post
Share on other sites

Koszty koszty koszty tylko ty inwestujesz, szukaj panny bliżej. Może nie chce wychodzić, bo nie jesteś jedyny😉 będziesz w zimie zapierdalam dwie godziny by się zobaczyć?🤔 Szkoda czasu. Wiem bo jeździłem tak parę lat. Lepiej kasę i czas poswiec na siebie niż dojazdy. Wyczuwam syndrom tej jedynej....

Edited by Mmario
  • Like 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Mmario napisał:

Koszty koszty koszty tylko ty inwestujesz, szukaj panny bliżej. Może nie chce wychodzić, bo nie jesteś jedyny😉

Co ty gadasz w ogóle za pierdoły i poddajesz wątpliwości jego decycje. Koleś jedyne co zainwestował to swój czas, laska wzieła go do siebie na chate(co można uznać za sukces poznając kogoś online bez referencji), ugościła, przygotowała jedzenie i picie, co miała się może jeszcze na paliwo mu dołożyć? 

IMO jak napisałem wyżej nie napalaj się i wyciągaj własne wnioski, odzywaj się kiedy tam chcesz do niej, ale bez wkrętów, trzymaj ramę jak kolega wyżej napisał. 

Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Kilerek7 napisał:

na pierwszą randkę zaprosiła mnie do siebie na chatę, bo mieszkała sama, a nie chciała nigdzie wychodzić,

A nie przyszło Ci to głowy, że nie chce nigdzie wychodzić żeby nikt jej nie przyłapał? Może ma kilka źródełek, a kiedy już owinie Cię w koło paluszka to może i od Ciebie będzie coś chciała.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, calltoaction napisał:

Co ty gadasz w ogóle za pierdoły i poddajesz wątpliwości jego decycje. Koleś jedyne co zainwestował to swój czas, laska wzieła go do siebie na chate(co można uznać za sukces poznając kogoś online bez referencji), ugościła, przygotowała jedzenie i picie, co miała się może jeszcze na paliwo mu dołożyć? 

IMO jak napisałem wyżej nie napalaj się i wyciągaj własne wnioski, odzywaj się kiedy tam chcesz do niej, ale bez wkrętów, trzymaj ramę jak kolega wyżej napisał. 

Pani z jego miejscowości też może go ugościć, potem on ją ugości i będzie bez dojazdów, prócz czasu poświęcił koszt dojazdu. Inna sprawa, że całe życie trzeba układać pod spotkanie, pół dnia minimum by zobaczyć się na chwilę. Z doświadczenia wiem, że nie warto.... Cały związek będzie jednym wielkim problemem logistycznym. I tak potwierdzam, sam byłem takim idealistą, jeździłem przez kawał czasu nawet troszkę dalej. Wiem co mówię....

Edited by Mmario
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Wal ją póki możesz, też miałem taką panne nawet opisywałem tutaj historie( zawróciła mi w głowie tytuł) chciała się tylko u mnie spotykać na chacie. Co sobie powaliłem to moje, ale tak samo jak Ty za szybko się zacząłem w to angażować, ale jak się nie zakochać jak śpisz z panną 3x-4x w tyg przez ponad miesiąc, wtula sie do Ciebie naga itp...

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, WoLe napisał:

A nie przyszło Ci to głowy, że nie chce nigdzie wychodzić żeby nikt jej nie przyłapał? Może ma kilka źródełek, a kiedy już owinie Cię w koło paluszka to może i od Ciebie będzie coś chciała.

Autor nie wyczerpał tematu dlaczego nie chce wychodzić, może pizga na dworze, knajpy zamknięte, a włóczenie się po parku jest bez sensu, więc mozna posiedziec na chacie i cos fajnego porobić.

Jak ma wyjść, że ma więcej źródeł zabawy to się okaże po czasie, teraz pewnie jego kolej, jak wykorzysta to dobrze, to nawet jak ma orbiterów innych kochanków to zostanie przy autorze.

Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Kilerek7 napisał:

iemka Braciszki, mam pytanie, poznałem laskę około 135 km

Kiedyś ja w swoim wątku poruszałem podobny temat, jak znajdę udostępnię.

54 minuty temu, Kilerek7 napisał:

laskę około 135 km od siebie

Dobra znalazłem.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Po tytule sądziłem, że to nowy wynalazek erotycznych uniesień, w końcu mamy erę cyfryzacji i jeszcze plandemia do tego! 😉

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jeśli chodzi o to, że się zabujam to spokojnie, prędzej mnie Najman pierdolnie lądując z Marsa awaryjnie. Mam 33 lata i swoje już przeżyłem. Nie wiem czy to ta jedyna i mi to wisi, po prostu narazie zachowuje się na taką co ma potencjał na coś więcej, a z doświadczenia wiem, że gdy wcześniej sex był na pierwszych randkach to potem gówno z tego było, dlatego zastanawiałem się nad tym, czy nie przystopować trochę, aby laska zaangażowała się bardziej mentalnie, a nie tylko przyjdź wyruchaj i cześć. Często tak jest, że zaczniecie z grubej rury a potem upadek. Ok zaprosiła mnie 2 razy do siebie, a że też jechałem późno i z daleka to dobra sprawa, bo nie chciało mi się po nocach szukać wrażeń, co nie znaczy, że będę z nią siedział w domu, oglądał filmy i się bzykał, bo to długo nie potrwa. Km mi nie przeszkadzają, chodzi mi raczej o to jak to rozegrać aby nie wyjść na luźną relacje, bo ok co bym pobzykał to moje, ale szkoda mi też czasu na coś co zaraz miałoby pierdolnąć. Oczywiście nie jestem jakiś zdesperowany co pisze czy wydzwania, jadę raz w tygodniu, w między spotkaniami milczę, zadzwonię po 4 5 dniach od spotkania umówić kolejne i tyle, a jak marudzi, że czemu się nie odzywam, to mówię jej konkretnie, że po co mam gadać przez telefon jak to nic nie wnosi, wole się spotkać w realu, no chyba, że sama zadzwoni to tam chwile pogadam. Trzymam ją na dystans, jedynie nie wiem jak na tych spotkaniach, czy iść sexem dalej, czy przystopować, żeby się nie przejeść, tak samo z noclegiem, bo już mi proponowała bym został na weekend, trochę za szybkie tempo, tymbardziej, że nie jesteśmy parą. Baby często chcą z wysokiego A a po miesiącu, że to nie to i stracony czas, więc chce tego uniknąć.

Edited by Kilerek7
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Kilerek7 napisał:

Jeśli chodzi o to, że się zabujam to spokojnie, prędzej mnie Najman pierdolnie lądując z Marsa awaryjnie. Mam 33 lata i swoje już przeżyłem.

tymto.jpg

Link to post
Share on other sites

D

6 godzin temu, Mmario napisał:

Koszty koszty koszty tylko ty inwestujesz, szukaj panny bliżej. Może nie chce wychodzić, bo nie jesteś jedyny😉 będziesz w zimie zapierdalam dwie godziny by się zobaczyć?🤔 Szkoda czasu. Wiem bo jeździłem tak parę lat. Lepiej kasę i czas poswiec na siebie niż dojazdy. Wyczuwam syndrom tej jedynej....

 

Dwie godziny jazdy można spożytkować na jakiegoś audiobooka, ciekawy podcast. To nie muszą być stracone godziny. 

 

5 godzin temu, Kilerek7 napisał:

JNie wiem czy to ta jedyna i mi to wisi, po prostu narazie zachowuje się na taką co ma potencjał na coś więcej, a z doświadczenia wiem, że gdy wcześniej sex był na pierwszych randkach to potem gówno z tego było, dlatego zastanawiałem się nad tym, czy nie przystopować trochę, aby laska zaangażowała się bardziej mentalnie, a nie tylko przyjdź wyruchaj i cześć. Często tak jest, że zaczniecie z grubej rury a potem upadek. Ok zaprosiła mnie 2 razy do siebie, a że też jechałem późno i z daleka to dobra sprawa, bo nie chciało mi się po nocach szukać wrażeń, co nie znaczy, że będę z nią siedział w domu, oglądał filmy i się bzykał, bo to długo nie potrwa. 

 

Skąd wiesz, że ona nie szuka tzw. bolca? Jesteś świetną opcją na FWB. Moja rada. Nie deklaruj się, że zależy Ci na związku. Poczekaj kilka miesięcy i sprawdź trzy rzeczy:

1. Czy pani mówi coś o wspólnej przyszłości. O swojej wizji przyszłości, marzeniach, .itp

2. Czy pani przedstawia Cię swoim znajomym i rodzinie

3. Czy wszystkie Wasze spotkania obracają się wokół seksu

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Kilerek7 napisał:

Siemka Braciszki, mam pytanie, poznałem laskę około 135 km od siebie

 

Trochę daleko panie związki na odległość się nie sprawdzają.

Do tego kobieta będzie chciała coraz częściej się widywać a uwierz mi ona nie będzie chciała przyjechać

to ty będziesz jeździł i ponosił koszty nie szkoda ci kasy bo i tak nigdy do końca nie będziesz pewien co do kobity? 

 

7 godzin temu, Kilerek7 napisał:

Jak to rozegrać, żeby laska chciała czegoś więcej, żeby nie być tylko przygodą na sex? Odmówić sexu następnym razem? Pozdro:)

 

Nie odmawiaj seksu bo pańcia stwierdzi, że już ciebie nie pociąga a może coś nie tak zrobiła, że nie chcesz i dopiero się zacznie jazda emocjonalna z jej strony nie budź wulkanu😁

Dopóki możesz to korzystaj i pomału wybadaj sytuacje bo z tego co piszesz to znasz ja od niedawna a ty już związku chcesz? przystopuj bo ona wyczuje twoja desperację i będzie po ptokach.

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tu

17 godzin temu, Iceman84PL napisał:

 

Trochę daleko panie związki na odległość się nie sprawdzają.

Do tego kobieta będzie chciała coraz częściej się widywać a uwierz mi ona nie będzie chciała przyjechać

to ty będziesz jeździł i ponosił koszty nie szkoda ci kasy bo i tak nigdy do końca nie będziesz pewien co do kobity? 

 

 

Nie odmawiaj seksu bo pańcia stwierdzi, że już ciebie nie pociąga a może coś nie tak zrobiła, że nie chcesz i dopiero się zacznie jazda emocjonalna z jej strony nie budź wulkanu😁

Dopóki możesz to korzystaj i pomału wybadaj sytuacje bo z tego co piszesz to znasz ja od niedawna a ty już związku chcesz? przystopuj bo ona wyczuje twoja desperację i będzie po ptokach.

 

Tutaj też mam mieszane odczucia co do niej, bo na pierwszej randce u niej w domu niemal non stop gadaliśmy o sexie, a na drugiej sama rozłożyła wyro i czekała aż ją bzyknę, także widać, że idzie z grubej rury, dodam jeszcze, że na pierwszej randce pokazała mi swoją kolekcję wibratorów:D zalatuje mi nimfomanią:D

Edited by Kilerek7
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Jak będzie chciała czegoś więcej to zacznie Ci o tym mówić. A jeśli nie to FWB nie jest złe. Na co Ci związek na odległość? Jest dobrze, pani chętna, czas miło spędzony, po co to komplikować?

Link to post
Share on other sites

Racją jest, że kobiety uważają, że faceci są po-ebani nie gorzej niż one.

Chcą cipy i mogą za nią sprzedać swoją matkę, jednak jeśli podaje się im ją na talerzu szukają dziury w całym, tak jakby nie mieli otwartej dziury przed sobą.

Szukają związków, szukają czegokolwiek, szukają problemów, HGW czego właściwie jeszcze szukają.

Lale przynajmniej mogą mieć faceta zanim doliczą do 10, facet musi liczyć do 10.000 zanim znajdzie dostępną dupę.

A gdy znajdzie - zaczyna się zastanawiać jak bohater wątku i koniec końców tak zrobi, że ona się zmyje i on wtedy wróci do punktu gdzie będzie mógł sprzedać swoją matkę za dostęp do cipy, którą kwartał wcześniej miał na zawołanie.

To się nazywa 'Koło Fortuny' albo 'Karma Wraca'.

 

Link to post
Share on other sites

 

W dniu 1.03.2021 o 17:30, Mmario napisał:

Pani z jego miejscowości też może go ugościć, potem on ją ugości i będzie bez dojazdów, prócz czasu poświęcił koszt dojazdu. Inna sprawa, że całe życie trzeba układać pod spotkanie, pół dnia minimum by zobaczyć się na chwilę.

135 km to nie jest daleko. No może jak jesteście w liceum to jest to daleko i jest to problem logistyczny. Autor wątku jest po 30stce, ludzie tyle do pracy jeżdżą codziennie. To nie jest żaden związek na odległość 135km. Jak laska jest dobra to ciężko o coś bliżej. Nie do każdego jest kolejka modelek.

 

Ona też może dojechać czasem i te koszty przy spotkaniach nawet co weekend to jest nic. Też byłem w takich relacjach (nawet do 2000km) i rzeczywiście osoba jadąca do drugiej pokazuje większe zaangażowanie co może się źle skończyć ale jedziesz na gotowe, dziewczyna musi zorganizować weekend, nakarmić itp. Ponosi często większe koszty niż przyjeżdżający.

 

@Kilerek7

Ja bym korzystał na chłodno i tyle. Potem zobaczysz w jaką stronę relacja idzie. Jak Ci się dziewczyna nie spodoba to możesz się zawsze wycofać. Myślę, że nie ma co grać dupą, lepiej pokazać się z dobrej zdecydowanej strony.

Link to post
Share on other sites
On 3/1/2021 at 4:45 PM, Kilerek7 said:

na pierwszą randkę zaprosiła mnie do siebie na chatę

A ty jej nie wybzykales? 

Zmarnowałeś lasce wieczór. Ciesz się, że w ogóle druga randka z tego była. 

Przecież to konkretną laska jest. 

I nie myśl że jesteś jedyny. No chyba, że wydaje ci się że jesteś taki wyjątkowy że tylko ciebie zaprosiła na pierwszej randce do domu. 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.