Jump to content

Paulo Sousa - selekcjoner skrojony na Polskę?


Recommended Posts

Podzielę się swoimi refleksjami po meczu z Węgrami.

 

Podstawowa kwestia jest moim zdaniem taka, że to co odstawił trener to jest czysty sabotaż. Od tego, aby sprawdzać jak kadra daje sobie radę bez Lewandowskiego w ataku, Zielińskiego w pomocy i Glika w obronie są mecze towarzyskie, a nie mecze o punkty. Ten mecz trzeba było wygrać, w najgorszym razie zremisować, aby być rozstawionym w barażach i sobie jakoś w ten sposób pomóc.

 

Ten sabotaż ma swoje strony pozytywne. Dla mnie był to mecz negatywnej selekcji. Ale selekcjoner pewnie nie podzieli mojego zdania o tym, że Szczęsny to jest bramkarz przereklamowany i zupełnie nie rozumiem fascynacji tym gościem. Skoro Fabiański zakończył reprezentacyjną karierę, to może pora rozważyć młodszych i lepszych. Polska od lat bramkarzami stoi. Fabiański jak grał w kadrze, to nie przypominam sobie żeby zawodził, zawsze coś od siebie dawał drużynie. Pamiętajmy, że to on nam wybronił Euro 2016. To co wyprawiał w meczy ze Szwajcarią, to dozgonny szacunek.

 

Dużo lepiej od Krzysztofa Piątka w ataku prezentują się Buksa i Świderski i to oni powinni być w porównaniu do Piątka pierwszym wyborem. Piątek moim zdaniem obok Puchacza najgorszy na boisku. Jest toporny, ograniczony piłkarsko oraz za wolny. Jego gra opiera się na dostawieniu nogi czy głowy w polu karnym, problem reprezentacji czy klubów, w których gra jest taki, że to bardzo łatwo odczytać.

 

Tymoteusz Puchacz: Laskowski powiedział w transmicji, że Tymek ma już powoli dość sytuacji w klubie, że gra tylko w pucharach lub pucharze i to nie całość. No po meczu z Węgrami, to ja się nie dziwię jego trenerowi klubowemu, że sadza go conajwyżej na ławce w lidze, a wypuszcza na mniej pretiżowe dla klubu mecze. Wydatny udział przy stratach obydwu bramek.

 

Nasz farbowany lisek z Anglii też niczego nie wielkiego pokazał. Rozumiem, że brak zgrania, pierwsze zgrupowanie, ale dostał gość szanse kosztem Kędziory i Bereszyńskiego i ją zmarnował. Został chyba pierwszy zmieniony. Nie uważam, aby wcześniej wymienieni byli od niego gorsi, wręcz przeciwnie.

 

Niech Sousa dogra te baraże do końca i jak dla mnie trzeba już szukać nowego trenera. Jeśli mamy iść tropem zagranicznym, to niech to będzie gość, który poczuje do swojej pracy i do kraju dla którego pracuje choćby miminum przyzwoitości i przeniesie się do Polski na czas wykonywania kontraktu tak jak w przeszłości zrobił to pewien Holender. Stąd można obserwować mecze ligowe, mecze na żywo to coś zupełnie innego niż telewizja. Niech pogada z miejscowymi trenerami, niech będzie na miejscu w razie czego, nie pogada z piłkarzami, ktorzy go interesują, niech poprowadzi jakieś wykłady w szkole trenerów. Moim zdaniem powinna być jakaś współpraca na linii selekcjoner pierwszej kadry i selekcjoner młodzieżówki. Bo stawiam, że Portugalczyka zobaczymy dopiero w marcu na zgrupowaniu przed barażami.

Edited by Krugerrand
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tak sobie teraz obczajałem wywiad, wrzucę go poniżej:   Wiadomo, że to co selekcjoner mówi a to co wypracuje z piłkarzami, to często dwie różne rzeczy. Podoba mi się jego wizj

W marcu trzy ,,sprawdziany" dla najnowszego trenera :) Rozpiska meczow ponizej: 25 marca 2021 - Węgry - Polska, godz. 20:45 (el. MŚ 2022) 28 marca 2021 - Polska - Andora, godz. 20:45 (el. MŚ

Trzeba uszanować ten punkt bo przegrywaliśmy już dwiema bramkami. Według mnie trener trochę przekombinował z wyjściowym składem i ustawieniem, ale bardzo dobrze zareagował na boiskowe wydarzenia.

4 minuty temu, Krugerrand napisał:

Podstawowa kwestia jest moim zdaniem taka, że to co odstawił trener to jest czysty sabotaż.

Dziwna ta sytuacja, są doniesienia dziennikarzy niektórych, że to nie tyle wina Sousy co.. Lewego.

Wydawać by się mogło, że obaj panowie się dobrze dogadują, być może właśnie dlatego Sousa powiedział co powiedział na konferencji pomeczowej. Z drugiej strony, jeśli to głównie Lewy zdecydował o tym, że nie chce zagrać i nie stał za tym jakiś uraz to.. słabe to z jego strony. Taką decyzją ukręcił bicz i na selekcjonera i na kadrę.

 

8 minut temu, Krugerrand napisał:

Nasz farbowany lisek z Anglii też niczego nie wielkiego pokazał

Dałbym mu szansę, zwłaszcza, że na pozycji wahadłowych nie mamy zbyt wielkiego wyboru a gość na pewno prezentuje określony poziom, ma zdrowie itd, w końcu gra w Premier League.

10 minut temu, Krugerrand napisał:

Niech Sousa dogra te baraże do końca i jak dla mnie trzeba już szukać nowego trenera.

No chyba, że wyjdzie z tych baraży i awansuje na MŚ to wtedy bym go w sumie nie ruszał :D

Jak zawali, to jest taki jeden gość, który co prawda miał ostatnio gorszy okres ale z Polakami już nieco pracował - Czerczesow.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Taką decyzją ukręcił bicz i na selekcjonera i na kadrę.

Też o tym czytałem i jeśli tak jest faktycznie to tym gorzej dla Sousy i tym bardziej trzeba go zmienić. Hierarchia w kadrze powinna być jasna: trener, jego sztab i dopiero piłkarze. Nie może być tak, że nawet kapitan i gwiazda tej kadry sam sobie decyduje w jakich meczach gra lub nie.

 

Dobrze, że nie ma czegoś takiego jak za poprzednika:

 

17 minut temu, Quo Vadis? napisał:

a gość na pewno prezentuje określony poziom, ma zdrowie itd, w końcu gra w Premier League.

Ja jakoś tego poziomu przyznam nie widziałem. Może faktycznie lepiej byłoby go powołać na mecze towarzyskie lub żeby od razu nie wychodził, a trochę potrenował i poznał szatnię od środka?

 

17 minut temu, Quo Vadis? napisał:

No chyba, że wyjdzie z tych baraży i awansuje na MŚ to wtedy bym go w sumie nie ruszał

Oczywiście, ale przyznaj szczerze: czy my w tych barażach w takiej sytuacji mamy jakieś szanse? Mamy do rozegrania dwa mecze z trudnymi lub bardzo trudnymi rywalami. Z rozstawionych moim zdaniem w naszym zasięgu są tylko Walia i Szkocja. Z resztą mamy od lat problemy i to nie małe. Znając Wyspiarzy będą bardzo zmotywowani i będą grali przede wszystkim u siebie.

 

Tak jeszcze mi przyszło na myśl, że brak rozstawienia powoduje, że meczu półfinałowego nie zagramy na narodowym, a to są poważne straty finansowe dla związku. Zostaje jeszcze finał baraży, ale jak wcześniej wspomniałem raczej tam naszych orłów nie widzę.

Edited by Krugerrand
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, cst9191 napisał:

Obejrzyjcie sobie jak nasza młodzieżówka gra. Strzelają bramki, grają do przodu, świetnie wyprowadzają kontry, potrafią wymienić kilka podań bez przyjęcia piłki, wiedzą jak formować się w obronie.

 

Co pokazała "dorosła" kadra w meczu z Węgrami? Niczego z rzeczy które wymieniłem wyżej.

 

Podchodzę z dystansem i spokojem w stosunku do tego meczu i naszych młodzieżówek. Co prawda mam 26 lat , ale naszej piłki reprezentacyjnej i klubowej na arenie międzynarodowej zdążyłem się już wiele razy naoglądać.  Nie jestem pesymistą ,ale raczej realistą.

 

Oczywiście pokonanie Niemców w piłce nożnej to jest ogromny sukces. Oglądałem ten mecz i nasi zagrali świetnie. Efektowny i dobry również  ten mecz z Łotwą Trzeba jednak pamiętać ,że reprezentację młodzieżowe często bywają niestabilne.  Czyli może się zdarzyć, że mocna drużyna posiadająca zawodników o wysokim potencjale pokonuje w pięknym stylu dwie inne mocne drużyny a po chwili w trzecim spotkaniu potrafi nieoczekiwanie przegrać z jakimś przeciętniakiem. Może być też na odwrót, że przeciętna drużyna słabo radzi sobie z solidnymi drużynami i średnio z drużynami przeciętnymi jak ona sama i nagle potem przychodzi mecz , gdzie sensacyjnie pokonuje silną drużynę grając lepiej niż w każdym innym meczu. 

 

Nasza reprezentacja U-21 wcześniej przegrała z Izraelem.  Ten mecz też oglądałem i niestety ten występ był tak samo słaby jak prawie każdy inny występ naszych młodzieżówek. Pamiętam też mecz sprzed miesiąca z San Marino wygrany 3-0. W tym spotkaniu nasza reprezentacja jakoś bardzo mocno nie dominowała a tamta młodzieżówka San Marino to amatorzy, podobnie jak ich seniorska reprezentacja  . Samym komentatorom ten mecz się nie podobał bo pamiętam ich lekko sarkastyczne komentarze.

 

Zobaczymy jak będzie dalej i co z tego wyniknie.  Najważniejsze ,żeby przede wszystkim jacyś piłkarze z tej kadry przebili się do seniorskiej reprezentacji i coś pozytywnego do niej wnieśli.

 

Dlaczego jednak odnoszę się do tego wszystkiego z dystansem ? To proste.

W Polsce system szkolenia młodzieży nie jest solidny. Jest do bólu przeciętny a być może nawet trochę słaby bo piłkę nożną w Polsce uprawia zawodowo dość sporo ludzi..  Ilu tak naprawdę dobrych piłkarzy wyszkoliliśmy przez ostatnie 30 lat ?  Lewandowski, Piszczek, Błaszczykowski, Zieliński, Szczęsny , Boruc , Glik  Był jeszcze niezły Żurawski.   Mówimy więc o ledwie 8 piłkarzach wśród których masz 2 bramkarzy i tylko 6 piłkarzy z pola. Myśl trenerska właściwie nie istnieje i naszych trenerów nie chcą zatrudniać nawet w cypryjskiej lidze. Jedynym trenerem z Polski, który w ostatnich 30 latach zrobił karierę międzynarodową był Henryk Kasperczak, który chyba teraz jest już na emeryturze. 

 

Problemem polskiej piłki jest to ,że nasi piłkarze często mają podstawowe braki w technice. To jest rzecz w dzisiejszym footballu niesamowicie ważna.   Ze 40 lat temu technika nie była aż tak ważna bo wtedy grało się niemalże na stojąco . Pressing niby jakiś był ,ale był dość pasywny więc nawet jak piłkarzowi piłka odskoczyła na metr to i tak miał jeszcze spore szanse jej nie stracić.  Dzisiaj każda już w miarę solidna drużyna stosuje agresywny pressing polegający na szybkim doskoku, próbie agresywniejszego i szybszego odbioru piłki. Jak piłkarzowi posiadającemu piłkę odskoczy ona chociaż na pół metra to zaraz ją traci na rzecz przeciwnika stosującego agresywny, aktywny pressing  Zwłaszcza na takich turniejach jak Euro czy Mundial.  

 

W Polsce w  piłce juniorskiej stawia się na wyniki a nie na to ,żeby dobrze wyszkolić tych o największym potencjale. Trenerów juniorów oceniają za to jakie mają wyniki a nie za poziom wyszkolenia piłkarzy , których szkolili. Po prostu u nas drużyny juniorskie traktuje się jak takie mini seniorskie drużyny i uczy się ich taktyki co jest błędem. Taktyki można nauczyć nawet piłkarza co ma ponad 30 lat . Ale już takiego piłkarza nie nauczysz techniki bo na to jest czas jak się jest juniorem. 20 latek , który nie ma opanowanej techniki na poziomie podstawowym już raczej nigdy nie będzie dobrym piłkarzem. Może pewne błędy jeszcze skorygować , ale nikt nie zrobi z niego dobrego technicznie piłkarza.

 

Zauważ na to ile lat musieliśmy czekać ,żeby mieć chociaż takiego rozgrywającego jak Zieliński. To jest jeden piłkarz nadający się do tej roli jakiego nasz system szkoleniowy wypuścił w ciągu przynajmniej ostatnich 20 lat.  Ale do tego trzeba mieć ponadprzeciętną technikę.

 

 

Poczytaj i posłuchaj jak wypowiadają się niektórzy byli piłkarze o systemie szkoleniowym w Polsce. Każdy mówi mniej więcej to samo .

 

- Jak byli młodzikami to trenerzy krzyczeli ,żeby nie dryblować czy nie grać na jeden kontakt bo jeszcze stracisz piłkę  tylko wykopać piłkę jak najdalej w przód  . Czyli uczy się ich popularnej ''lagi'' , którą od wielu ,wielu lat nikt nie gra na seniorskich  turniejach ważnej rangi ( chyba ,że jest sama końcówka meczu, przegrywa się i trzeba jak najszybciej piłkę przetransportować w pole karne przeciwnika)   . W ten sposób  zabija się kreatywność w młodych piłkarzach i jednocześnie nie naucza się ich podejmowania ważnych ,twardych  decyzji na boisku oraz brania na siebie odpowiedzialności.   

- Trenerzy komentują prawie  każde zagranie i krzyczą jak ma dokładnie wyglądać każde kolejne zagranie. Młodzikom  w ten sposób nie daje się swobody i uczenia się na własnych błędach.  

-  Uczy się ich asekuranctwa.  Dlaczego ? Otóż  wmawia się im ,że szybka gra na jeden kontakt, drybling czy dłuższe utrzymywanie się przy piłce to ryzyko bo można ją stracić i przez to po chwili stracić gola. Owszem, są to ryzykowne zagrania. . Problem w tym ,że we współczesnej piłce trzeba nauczyć się dobrze grać na częstym ryzyku bo tylko w ten sposób można osiągać dobre wyniki.  Do niczego nie prowadzi granie asekuranckiej,  prostej i archaicznej piłki w postaci szybkiego pozbywania się piłki , grania lagi ,częstego wykopywania piłki po autach, braku dryblingów i braku gry na jeden kontakt , braku grania piłek prostopadłych czy też ciągłego podawania piłki do bramkarza , który ją następnie wykopuje w dal w boczne sektory boiska.   Później widzimy to podczas meczów naszej seniorskiej kadry , gdzie piłkarze boją się brać na siebie odpowiedzialność ,boją się jakiekolwiek ryzykownej gry czyli boją się m.in. grać szybko na jeden kontakt czy też  dryblować a to wynika z tego ,że po prostu nie nauczyli się wcześniej tego dobrze robić. Jak czegoś dobrze nie umiesz to się boisz tego robić . To proste.  W dodatku  strach przed zawaleniem czegoś i w konsekwencji późniejszą krytyką publiczną powoduje ,że niektórzy zaczynają grać asekurancko , na tzw. słynne ''alibi '' . Czyli starają się być jak najdalej od piłki a jak ją dostają to jak najszybciej się jej pozbywają . Nie ma nawet  mowy o żadnym dłuższym trzymaniu się przy piłce , gry na jeden kontakt czy dryblingu czy jakiejkolwiek najmniejszej kreatywności. To wszystko wychodzi z braku dobrego wyszkolenia.

 

To jak wygląda szkolenie w Polsce dobitnie pokazały Mistrzostwa Świata do lat 19  w Polsce 2 lata temu. Pewnie pamiętasz.  Jedyne gole jakie zdobyliśmy padły w meczu przeciwko Tahiti , które znalazło się na tych mistrzostwach tylko dlatego ,że Australia nie gra już od iluś lat w ich strefie kwalifikacyjnej więc grają tam z drużynami pokroju Wysp Salomona albo Kiribati. W meczach z Kolumbią , Senegalem i Włochami nie strzeliliśmy żadnych bramek. Składne akcje naszej reprezentacji  w tych trzech  meczach można było dosłownie spokojnie  policzyć na palcach jednej ręki.  Każdy kto oglądał to pamięta , że wyglądało to naprawdę mizernie i wyraźnie było widać braki szkoleniowe , głównie w kwestii techniki. Swoją drogą taktycznie też wyglądało to niedobrze  bo pomocnicy  ustawiali się , biegali i grali tak chaotycznie i bez sensu ,że nasza reprezentacja miała spore problemy ,żeby wygrać walkę o środek boiska nawet z tym Tahiti co chyba też każdy pamięta kto dokładnie oglądał ten mecz. Po prostu nie zdominowaliśmy środka boiska grając z półamatorką reprezentacją, która była najsłabsza na tamtym turnieju. 

 

Mam nadzieje , że to co dzieje się teraz w  młodzieżówce U-21 to rzeczywiście wyraźne światełko w tunelu , a nie tylko szczęśliwy wypadek przy pracy. 

 

Przepraszam za tak długi opis , ale po prostu musiałem to napisać. Przeżywam jeszcze ten mecz z Węgrami bo boli mnie ,że prawdopodobnie mocno utrudniliśmy sobie drogę do Mundialu. 

 

Chociaż jak będziemy mieć fart to można trafić np. z pierwszego koszyka na Rosje w półfinale i na np. Walie w finale .Ale byłyby to dwie z trzech  słabszych reprezentacji z koszyka rozstawionego w naszej jednej grupie na co szanse są niezbyt wielkie chociaż są . Kolejne trzy z pierwszego koszyka  to już wiadomo ,że mocne i jedna topowa.  Przy rozstawieniu mielibyśmy aż 50% szans ,że w finale mielibyśmy jedną z tych trzech słabszych drużyn Rosja/Walia/ Szkocja o ile przeszłyby swojego rywala z koszyka nierozstawionego co przecież w ogóle nie jest ani trochę pewne bo nie ma między nimi takich różnić. Takie Czechy, Turcja czy Austria mogą spokojnie ograć tą słabszą trójkę z pierwszego koszyka.  To byłyby wyrównane mecze bez wyraźnego faworyta.  Po prostu rozstawienie ograniczało wyraźnie możliwość trafienia na Włochy, Portugalię czy Szwecję więc nie do końca kupuje to co mówią niektórzy ,że to nie ma znaczenia.  Wiadomo ,że trzeba skupiać się na graniu bo to najważniejsze  , ale należy też zadbać o dobrą ,wygodniejszą ścieżkę turniejową, żeby był większy margines błędu . W takie kalkulowanie nieraz bawią się nawet mocne drużyny podczas Mundialu czy Euro.  To nie jest bez znaczenia.

Edited by Everson
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Mamy coś więcej info:

https://www.meczyki.pl/newsy/kapitan-ponad-druzyna-kulisy-burzy-wokol-roberta-lewandowskiego/177417-n

Cytat

Piłkarzom nie tylko nie podobało się, że Lewandowski odpocznie w ważnym meczu, ale też to co działo się wokół tego odpoczynku. Reszta siedziała skoszarowana w hotelu Double Tree by Hilton. Tymczasem ich kapitan był obok, ale nie z nimi. Przyszedł na poniedziałkowe rozbieganie. Pojawił się też w szatani - tu znów zdziwienie części zawodników - a potem na ławce rezerwowych przed którą został wpuszczony fotoreporter France Football, aby zrobić mu zdjęcia. Francuzi zgłosili swoją obecność na ostatnią chwilę, ale pracowali na uprzywilejowanych warunkach.


Wcześniej w poniedziałek napastnik jeździł po Mazowszu i dogrywał sceny do filmu dokumentalnego o swojej karierze dla Amazon Prime, który ma ukazać się w przyszłym roku.

 

Nie wiem na ile to prawda ale wysnuwają się wnioski:

- Lewy dostanie ZP

- Ani Lewy ani Sousa nie zakładali, że sobie nie poradzimy z Węgrami

 

 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.