Jump to content

Przysięgam trzymanie michy i dokończenie tego co zacząłem.


Recommended Posts

Witajcie Bracia.

Przysięgam trzymanie michy i dokończenie tego co zacząłem czy zrzucenie balastu w postaci tkanki tłuszczowej.

Jakoś w połowie Października poprzedniego roku postanowiłem zrobić ze sobą porządek na liczniku wyskoczyło 110kg pracuje fizycznie więc po każdym dniu uczciwie przepracowanym wracałem do dom uchodzony jak mały miki proste czynności kucniecie czy klękniecie na dłuższą chwile to duży wysiłek.

Nie wspomnę o zdrowiu bo lubiłem popić wódeczki a po piciu dobrze zjeść w myśl zasady że jama brzuszna musi być co najmniej do połowy wypełniona na noc.

W połowie października zacząłem nie równą walkę która wydawała mi się pestką ale nie doceniłem przeciwnika . No ale dość beczenia !!!

Aktualnie na liczniku 96 kg cel 85kg wzrost 180cm 32 lata daje sobie na to czas do końca wakacji.

Znikąd pomocy znajomi sekują mnie abym dał spokój poco na co zobacz na mnie jem ile chcę i mam w dupie ile ważę.

Tylko rodzice mnie dopingują szczerze i cieszą się z moich małych sukcesów wagowych.

A co do znajomych to ciekawa obserwacja i spostrzeżenie z 110 kilowego wesołego grubaska nie widzialnego dla kobiet (o tym zaraz wspomnę) stałem się już jako tako akceptowalnym gościem z 96 kilogramami zobaczyli we mnie zalążek gościa który będzie konkurencją w towarzystwie do myszek.

Co do kobiet całe młodzieńcze lata byłem nie widzialny dla lasek i to jest jeden chyba plus bo dziś startuje z czystą kartą nie mam dzieci z jakaś wariatką albo co gorsza się nie ożeniłem.

Ale co dostałem zlewek i podśmiechujek od lasek w minionych latach to moje nikomu nie życzę z Braci.

 

 

  • Like 19
Link to post
Share on other sites

@Janosik

Witam

Heh, Twój nick jakby jest adekwatny do tego co piszesz, aktor Marek Perepeczko grający w serialu "Janosik" to typowy Chad z tego forum, na starość mu się trochę przytyło - grając mafioza w filmie "Sara" kompletnie nie przypominał siebie z dawnych lat ;)

Zmierzam do tego, że jak ktoś ma predyspozycje do tycia to będzie ją miał. Nawiązałbym jeszcze do tematu o nowotworach, co to kiedyś wyjaśniono następująco:"każda komórka organizmu posiada cały kod DNA, który jest rozwijany niczym taśma magnetofonowa do syntezy białek/następnych komórek i czasami bywa że taśma jest pomięta i z błędów tych powstają mutacje, czasem są to doskonałe nieśmiertelne mutacje zwane rakiem"(rak drogą do nieśmiertelności, jeśli byśmy byli w stanie to kontrolować).

P.S.

Puki co, to dążność Elit jest aby zmniejszyć ludność i tyle.

Pozdro

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Janosik napisał:

Przysięgam trzymanie michy i dokończenie tego co zacząłem

 

Nie przysięgaj, zrób to dla siebie, nigdy pod kogoś, o ile oczywiście masz w sobie wystarczająco dużo samozaparcia. Na kibiców bym nie liczył.

 

Powodzenia.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Sporo już osiągnąłeś - tak trzymaj.

Nie wiem jak u Ciebie z procentowym rozkładem masa mięśniowa/tłuszcz. Do końca wakacji (dla mnie to koniec sierpnia) zostało 5 miesięcy, więc 11 kilo spokojnie da radę zbić. Jeśli jednak już sporo tłuszczu zeszło i masz w okolicy 18-20% bf to te 11 kilo może nie być super pomysłem do końca wakacji bo trochę za szybko i możesz niepotrzebnie palić mięśnie, które zapewnią fajna sylwetkę. Sam wiesz najlepiej jak jest. Trzymaj się swoich postanowień i nie patrz na innych. Ludzie bardzo często demotywują na zasadzie "mnie się nie chce ruszyć dupy, to on też niech nie rusza bo będzie lepiej niż ja miał".

Edited by FraterPerdurabo
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Tak przy okazji mam pytanie odnośnie diety. Ważę 73kg a moje zapotrzebowanie na masie to 5000kcl (ektomorfik, praca fizyczna, treningi silowe) Czy nic mi nie będzie po takiej ilości żarcia na dłuższą mete?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pamiętaj, że jak nie dotrzymasz to spotkasz prawdziwą miłość i zadziała na chatę ustawa antyprzemocowa. Ogarnij koniecznie 😆 

 

Jesteś bebzon killer, a nie jakiś janosik, panie xD

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites

Ze swojej strony przypomnę słynne powiedzenie:

 

Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem a kolacje oddaj wrogowi. 

 

Sam żyje według tej zasady i się sprawdza 👍 autofagia po obiedzie zaczyna działać, ty czujesz się lepiej a mały głód z powodu braku kolacji w niczym nie przeszkadza.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Powodzenia Bracie! Niech Ci towarzyszy ta piękna, motywująca pieśń:

 

Jeżeli będzie trochę źle,
I tak to nigdy nie powstrzyma mnie,
A jeśli nawet upadnę, wstanę,
Choćby nie wiem co

Ooooo

 

Całość:

 

 

Poppy dała radę, to Ty nie dasz? ;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zrób to dla siebie i w tajemnicy - z doświadczenia wiem, że takie działanie jest najbardziej skuteczne....

 

jak coś zacząłem gadać do okoła o swoich planach to zwykle szło w gruzy... obstawiam podświadomy brak wiary we własne możliwości, które chciałem potwierdzać na około - chwaląc się. 

 

 

Teraz robie coś w tajemnicy przed prawie wszystkimi i idzie mi, czuje to. 

 

Edited by nesq
  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Bohun napisał:

a starość mu się trochę przytyło - grając mafioza w filmie "Sara" kompletnie nie przypominał siebie z dawnych lat 

Kiedy grał Janosika, podnosił ciężary, dlatego tak wyglądał i dostał angaż, między innymi.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kame.hame napisał:

Tak przy okazji mam pytanie odnośnie diety. Ważę 73kg a moje zapotrzebowanie na masie to 5000kcl (ektomorfik, praca fizyczna, treningi silowe) Czy nic mi nie będzie po takiej ilości żarcia na dłuższą mete?

Coś chyba źle obliczyłeś, wklepałem w pierwszy kalkulator waga 73 dla osoby o wzroście 175, aktywność wysoka (praca fizyczna + trening 4 razy w tygodniu) żeby ją utrzymać potrzebujesz ok 3000 kcal. 
1 kg tłuszczu to ok 7700 kcal. Jeżeli miałbyś 2000 surplusu (5000-3000) to tyłbyś w tempie 2kg na tydzień, 8kg na miesiąc, po 3 miesiącach 24 kg. Z czego zbudowałbyś może 1kg mięśni i 23 kg tłuszczu. Zrobisz świńską mase tłuszczową a nie masę mieśniową. Mity o ektomorfikach już dawno zostały obalone. Daj sobie na początek 300 surplusu, czyli 3300. Obserwuj organizm, sprawdź wagę jutro (na czczo rano, bez picia i jedzenia, po oddaniu moczu) i po tygodniu tak samo na czczo. Jeżeli waga będzie taka sama dodaj 200 kcal. Znowu sprawdź wagę po tygodniu. Jak waga dalej stoi to dodaj 100. I tak dalej.
Jeżeli masz mniej niż 1 rok stażu na siłowni, więcej niż 800-1000kcal nadwyżki bym nie dawał. (30 x 1000 = 30.000 / 7700 ~ temp masowania +4kg na miesiąc)

Jeżeli masz 1-2 lata, twój efektywny max to 500 kcal nadwyżki. (30 x 500 = 15000/7700 ~ temp masowania +2kg na miesiąc)

Jeżeli masz więcej niż 2 lata stażu twój efektywny max to 300 kcal  nadwyżki (30 x 300 = 9000 ~ temp masowania +1.2kg na miesiąc)

 

3d08a61eadfbdbd296a5c73a211db1f4.png

Świeżak przy dobrym bodźcu treningowym (zwiększanie obciązania co tydzień, liczby powtórzeń, objętości, poprawianie techniki przy nadwyżce kalorycznej) jest w stanie zrobić ok  3-6kg mięśni w pierwszym roku na siłowni. W ciągu drugiego roku na siłce 2-4kg mięśni. Każdy kolejny rok coraz mniej od 1-3kg, ale raczej 1-2kg rocznie, lub nawet mniej niż 1kg rocznie. Mówimy oczywiście o pełnej naturalności. Dlatego efektywny surplus trzeba dobierać w zależności od stażu, żeby się nie zalewać za szybko, bo przy BF > 18-20% hormony już są gorsze, niższy poziom teścia, większy poziom estrogenu, aromatyzacja = większe budowanie tłuszczu niż mięśni. 

Natural w ciągu pierwszego roku ćwiczeń potrzebuje dokładnie około 300kcal nadwyżki, ale nie da się tego obliczyć dokładnie, ponieważ te wszystkie kalorie to jest tylko szacowanie, dlatego daje się widełki 500-1000. Nawet jeżeli kalkulator pokaże ci że zjadłeś 3000 kcal to równie dobrze mogłeś zjeść 2800 lub 3200, bo nawet producenci szacują ile dany pokarm ma kcal. Tak samo kalkulatory obliczające zero kaloryczne nie są dokładne, możesz mieć zero kaloryczne równe 3000 z kalkulatora, a realnie 2800-3200.
Natomiast osoba mega doświadczona potrzebuje jedynie 60-80kcal żeby budować suche mięso bez zalania.  Dlatego że nie da się dość dokładnie obliczyć tego ile się je kcal i ile naprawdę potrzebuje to daje się do 300 kcal. Zawsze na masie będziesz się zalewał więc warto robić tak:
- 3-6 miesiące masy (z 10-12 % BFa do 18)

- 1 miesiąc minicut (krótka redukcja żeby zbić kilka % fatu -  z 18% do 15%)

- 2-4 miesiące masy (z 15% do 18-20%)

- solidna redukcja do 10-12 % BFa (3-4 miesiące) 
- 3-6 miesiące masy (z 10-12 % BFa do 18)

- 1 miesiąc minicut (18% do 15%)

- 2-4 miesiące masy (z 15% do 18-20%)

- solidna redukcja do 10-12 % BFa (3-4 miesiące) 

Kontroluj wymiary, waga, obwody, patrz czy za bardzo nie zalewa ci brzucha, talii, ud itd  

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

@Zbychu Kalkulator można stosować na starcie jako wstęp, ogólnik, każdy jest jednak indywidualnością.

 

Są 2 metrowe 120 kg konie, których zalewa  na 4 k kalorii, są szczupaki, których nie zalewa  na 5.

 

Nie patrzeć na kalkulatory, tylko na wygląd + wagę, mierzoną raz w tygodniu i wedle tego dodawać, odejmować kcal.

 

Każdy ma inny gen i każdego inaczej zalewa.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@Zbychu Dzięki za odpowiedź. Sprawdzilem to juz na sobie. Mój staż to 2 lata. Przed pracą fizyczną jadłem ponad 4000 kcl , tyłem 1kg miesięcznie. Aktualnie 4500 i nic się nie dzieje. Jestem w stanie na siłę przejść te kalorie, ale trochę sie martwię czy mi się coś permanentnie nie zepsuje np. trzustka.

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, RENGERS napisał:

@Zbychu Kalkulator można stosować na starcie jako wstęp, ogólnik, każdy jest jednak indywidualnością.

 

Są 2 metrowe 120 kg konie, których zalewa  na 4 k kalorii, są szczupaki, których nie zalewa  na 5.

 

Nie patrzeć na kalkulatory, tylko na wygląd + wagę, mierzoną raz w tygodniu i wedle tego dodawać, odejmować kcal.

 

Każdy ma inny gen i każdego inaczej zalewa.

 

Dokładnie, sam mam zapotrzebowanie według kalkulatorów na masie 3300-3500kcal a w rzeczywistości jak wrzucę ponad 3000kcal to mocno zalewa mnie tłuszczem więc na masie muszę trzymać 2800-3000kcal

Edited by Jonash
Link to post
Share on other sites

Parę rad. 

Zawsze ZAPISUJ co masz zrobić. Kup sobie pieprzony notatnik z kalendarzem za 5 złotych, i za drugie 5 jakiś fajny długopis i będzie to najlepiej wydana dycha w życiu.

 

Zacznij od napisania celów na 2021r w pierwszej osobie: Ja ważę tyle i tyle. Ja zrobię, osiągnę, zdobędę to i to. Zarabiam tyle i tyle. I musi to być coś dobrego, nie "ja zrzucę x kg" tylko:

Ja ważę X kg. 

 

Każdego dnia zapisuj cele.

Każdego dnia zrób coś, żeby polepszyć swoje życie. Choćby jedna rzecz.

 

Co do treningów czy diety to z pewnością znajdziesz kogoś kompetentnego kto to ogarnia.

 

Najważniejsze: nastawienie, pozytywne myślenie, wibracje. Prawo przyciągania. Nie ważne, czy myślisz że dasz radę lub nie dasz. W obu przypadkach masz rację.

 

Mówią że proście, a będzie wam dane. Ja mówię: myśli stają się rzeczywistością. 

 

Koniecznie zajrzyj tu:

 

 I tu:

 

 

A co do michy, *polecam:

 

 

*subtelny żarcik.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

@Janosik 

Dostałeś odpowiedź od ludzi,którzy mają poukładane w głowie. 

 

Sam forumowy Wernyhora Ci odpisał.

 

Czego chcieć więcej. 

 

Uśmiechnij się do siebie ...

Rano .

Ahoj.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Janosik napisał:

Przysięgam trzymanie michy i dokończenie tego co zacząłem czy zrzucenie balastu w postaci tkanki tłuszczowej.

 

Brawo tak trzymaj nie poddawaj się dodatkowo zrób sobie plan małych kroków wpierw ustal ile chcesz schudnąć, ogarnij dobrą dietę, dostosuj ćwiczenia i wysiłek fizyczny.

 

5 godzin temu, Janosik napisał:

Aktualnie na liczniku 96 kg cel 85kg wzrost 180cm 32 lata daje sobie na to czas do końca wakacji.

 

Sam mam taki wzrost i powiem ci szczerze, że nawet do 80 kg możesz zejść by dobrze wyglądać bo akurat jest to idealne na styk BMI.

Cel 85 kg jak najbardziej realny i to szybciej niż koniec wakacji dodatkowo odstaw słodycze, napoje z cukrem, pieczywo, fas food, kawę, alkohol.

Poza pracą fizyczną przede wszystkim ruch.

 

6 godzin temu, Janosik napisał:

Znikąd pomocy znajomi sekują mnie abym dał spokój poco na co zobacz na mnie jem ile chcę i mam w dupie ile ważę.

 

Znajomi mają ból dupy bo postanowiłeś coś zmienić w swoim życiu czego oni nie potrafią zrobić.

Dodatkowo bierze ich zazdrość a jak już osiągniesz cel wtedy dopiero zobaczysz ich prawdziwą twarz.

 

6 godzin temu, Janosik napisał:

ylko rodzice mnie dopingują szczerze i cieszą się z moich małych sukcesów wagowych.

 

To ważne by mieć osoby, które cię motywują i dobrze ci życzą oraz zachęcają do działania.

 

6 godzin temu, Janosik napisał:

to ciekawa obserwacja i spostrzeżenie z 110 kilowego wesołego grubaska nie widzialnego dla kobiet (o tym zaraz wspomnę) stałem się już jako tako akceptowalnym gościem z 96 kilogramami zobaczyli we mnie zalążek gościa który będzie konkurencją w towarzystwie do myszek.

 

No nie oszukujmy się dla kobiet wygląd mężczyzny jest bardzo ważny pokazujący zdrowie i lepsze geny.

A im lepiej wyglądający samiec tym więcej samic koło niego się kręci po co po to by go upolować i zdobyć jego geny.

 

6 godzin temu, Janosik napisał:

Co do kobiet całe młodzieńcze lata byłem nie widzialny dla lasek i to jest jeden chyba plus bo dziś startuje z czystą kartą nie mam dzieci z jakaś wariatką albo co gorsza się nie ożeniłem.

  

Kobiety to istoty przyziemne bez moralności kochające siłę a słabością gardzące dlatego nieatrakcyjny mężczyzna jest przez nie pomijany.

Z drugiej strony można z takiej sytuacji wyciągnąć pozytywy oraz cieszyć się ,że nie skończyło się w małżeństwie z kobietą, która nam nie pasuje. 

 

6 godzin temu, Janosik napisał:

Ale co dostałem zlewek i podśmiechujek od lasek w minionych latach to moje nikomu nie życzę z Braci.

 

Większość z nas z forum tego samego doświadczyła jak również 90% mężczyzn w tym kraju i prawda nie było to przyjemne,

ale można popracować nad pewnymi obszarami by zwiększyć atrakcyjność i podobać się kobietom.

Grunt to się nie poddawać i pracować nad sobą😉

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@Janosik Trzymam kciuki i czekam na relację. Tylko że rób to dla siebie, dla swojego zdrowia, samopoczucia, wyższej samooceny, lepszych persepktyw zawodowych, itd.

Nie tylko dla "myszek", bo uwierz mi, żadna z nich nie jest tego warta. 

Edited by Morfeusz
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, absolutarianin napisał:

Ale że co... będziesz siedział na ulicy i zbierał do michy, żeby dokończyć? No w sumie ... najważniejsze, byś to robił dobrze. 

 

censored_2.jpg

Witam

Zdjęcie bardzo dobre, kto by się oparł młodym jędrnym piersiom tej dziewczyny ze zdjęcia. Ja rozumiem że trzeba sobie zdawać sprawę, że kobiety są w skrócie interesowne i używają przeróżnych powtarzalnych sztuczek żeby zachęcić samca.

Chyba jedynym lekiem by było zduszenie libido, co sądze jest robione np. poprzez propagandę porno/leki antydepresyjne żeby zmniejszyć ludność, także ten :) 

Pozdro

 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.