Jump to content

Włókna M - przerażająca technologia w twojej masoneczce


Recommended Posts

3 godziny temu, Optimus Prime napisał:

Może i tak ale to nie ja to wszystko weryfikowałem i to nie ja byłem OSOBIŚCIE NA KSIĘŻYCU ja jestem sceptykiem do czasu kiedy czegoś namacalnie nie dotknę.

 

W prąd elektryczny i ciepło też nie wierzysz : )? Ja pierdolę, ludzie.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie jestem ani za, ani przeciw, ale.. ten człowiek nic nie powiedział.  - Wstawił parę mocno stronniczych i ośmieszających wstawek, - na siłę próbował udawać, że się śmieje z idiotów i ten śmiec

Ja pieprze. Fajne towarzycho. Większość tu widzę idzie ostro po linii społecznej. Nawet nie pokusiła się o sprawdzenie. Jasne na 99.9% to sicence fiction szurowskie żółte litery foliarstow itp. ale że

Posted Images

Godzinę temu, Obliteraror napisał:

 

W prąd elektryczny i ciepło też nie wierzysz : )? Ja pierdolę, ludzie.

To mogę sam sprawdzić ;) Przeczytaj sobie jeszcze tysiąc razy co ja napisałem. To że uważam tak a podchodzę sceptycznie do tego mimo wszystko to dwie różne sprawy. Ocenę przesłania ci chęć docięcia słaba zagrywka chłopaku. 

 

@absolutarianin Ten gość na pewno nie jest z żadnej agentury no na milion procent. 

 

ps @Covidianin ty z kulturą odpisałeś i to się ceni. 

 

Edited by Optimus Prime
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

A te ruszające się włókna...może to jakieś pasożyty z fabryki nie dbającej o prawidłowe BHP?

 

Sprawdzone kilka modeli masek (poniżej przybliżenie ok. 150x), to co się rzuca w oczy to np. najczęściej zabrudzenia boczne na włóknach:

 

tWx125w.jpg

 

Żeby było śmieszniej, maska na której było napisane "hey! it's ok!" miała najwięcej artefaktów. Ale nie tyle, aby lecieć z tym do mediów i nagłaśniać, "co za syf sprzedają!".

 

Część rzeczy jak to zabrudzenie po prawej jest widoczne gołym okiem (jako czarna kropka), choć włosek (opis "brak ruchu") nie był widoczny "nieuzbrojonym" okiem. Czarne włókna mogą wyglądać w tym zakresie jako elementy, które przypadkowo się dostały do procesu produkcyjnego.

 

Tak wygląda w przybliżeniu maska (ulepszona) z jodem:

sCxpkKV.jpg

 

gdzieniegdzie żółto-zielone artefakty na maseczce (reklamowane jako nano-technologia wg producenta, ale jeśli to sprowadza się do naniesienia sprayem fragmentów jodu to hmm... dyskusyjne).

 

Najlepsze na koniec:

dIAfTZs_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

 

Już myślałem, że coś odkryłem!

Gdyby się toto ruszało to bym pomyślał, że to ten sławny morg - a jednak - wygląda na włókno, które zostało w procesie produkcyjnym przygrzane do fragmentu maseczki (to ten romb z włóknami maseczki bardziej zagęszczonymi).

Maska miała w sobie elementy czarnych tkanin - więc trudno założyć, że to czarne włókno wzięło się znikąd.

 

Ogólnie jednak taka myśl wpada, że im częściej się tę maskę zakłada, tym większa szansa natrafić na jakiś artefakt.

Szczególnie starsze osoby - z gorszym wzrokiem. O ile część rzeczy można dostrzec gołym okiem (czarne kropki) i wtedy odstawić taką maskę, o tyle nieświadome zakładanie...tutaj już może być ruletka. Wystarczy, że konkretna maska będzie czymś uwalona i potencjalny problem gotowy.

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Nie widzę na tym obrazie niczego zaskakującego, ot zwykły syf - typowa maska z masowej produkcji leżąca w chińskim magazynie 🙂 powiększone 250x razy i wychodzi to czego gołym okiem nie widać, na papierze toaletowym też to znajdziesz.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.