Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mosze Red

Tworzenie przez samiczki mitu o równym wkładzie w związek.

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Tamten Pan napisał:

Bo z obydwoma się zgadzam, a jednocześnie nie wiem z kim tak naprawdę. Obie "prawdy" do mnie przemawiają i nie wiem która prawda jest prawdziwsza.

z prawdą jest jak z głowa każdy ma swoją : ) a kij ma dwa końce, wszystko ma dobre i złe strony, a że nie ma dobra i zła popróbuj i sam się przekonasz co jest dobre dla Ciebie.

 

a co do denaturatu i dla ludzi , wszystko jest dla ludzi, ja próbowałem praktycznie wszystkiego , oprócz hery, ale koks etc.. herę brali koledzy i koleżanki połowy już niema.

 

1 godzinę temu, Tamten Pan napisał:

4) Przeszedłem się do kumpla na uczelnie. W ciągu 20 minut widziałem około 8 studentek które chętnie bym zrobił. Wybiorę się tam za jakiś czas na podryw. Wyglądały dużo seksowniej i naturalniej niż te kurwiszony z roksy i innych odlotów. Później włączyłem sobie zdjęcie z jednego z bardziej popularnych klubów. Kurwa, co trzecią bym zrobił. Trzeba się kręcić dupy porządnie nauczyć, a nie czas na dodzwanianie się do kurewek tracić.

Wszystko smakuje lepiej gdy poświecisz trochę czasu na zdobycie, pójście i kupienie dziwki jest łatwe dla prostych kolesi - moim zdaniem.

miałem raz dziwkę - osobiście zero tego czegoś - ja to nazywam energią i przyciąganiem mechaniczne ruchy z mechaniczną panną chociaz jak bym ją na ulicy zobaczył w tedy to bym zwrócił uwagę ,bardzo atrakcyjna. dodam że to było za oceanem.

 

9 godzin temu, Subiektywny napisał:

A wiesz, że mi jest z tego powodu smutno. Tak sobie o tym rozmyślałem idąc dziś do pracy.

Wniosek do którego doszedłem jest w sumie realistyczno-smutny. Że już prawdopodobnie nigdy nie dam się ponieść i

unieść romantycznej, idealistycznej miłości do kobiety jaką pałałem mając tych lat dwadzieścia parę. I że w sumie, psia jego mać,

to mi będzie tego może nawet trochę brakować. Tego głupiego, naiwnego ale jakże czystego uniesienia.

 

Ja tam nie żałuję zawsze wychodziłem dobrze z tego : ) i piękne to uczucie hormonalne.. polecam zainteresować się fizyką kwantową, ty nadajesz temu bieg i ty kreujesz swoją rzeczywistość nawet z pannami.

 

Z każdej relacji się dużo nauczyłem , od starszych także kobiet.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może cytat nie do końca człowieka z którego można brać brzykład ale: "kobiety to chodzące kalkulatory z którymi można kopulować."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, hxc napisał:

Ja tam nie żałuję zawsze wychodziłem dobrze z tego : ) i piękne to uczucie hormonalne.. polecam zainteresować się fizyką kwantową, ty nadajesz temu bieg i ty kreujesz swoją rzeczywistość nawet z pannami.

 

Chyba coś Ci się pomyliło, albo nie łapiesz(bo rozumieć się tego na razie nie da) fizyki kwantowej. Jednym z podstawowych pojęć fizyki kwantowej jest gęstość prawdopodobieństwa. Nic nie możesz kreować ani nadawać biegu rzeczywistości a  jedynie ocenić prawdopodobieństwo zdarzenia i powiedzieć sprawdzam. Wtedy się dowiadujesz czy kwant jest tu czy tam; kot jest żywy czy martwy i właściwie to wszystko jest możliwe.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Tamten Pan napisał:

Ciekawi mnie dyskusja pomiędzy Redem a hxc.

Bo z obydwoma się zgadzam, a jednocześnie nie wiem z kim tak naprawdę. Obie "prawdy" do mnie przemawiają i nie wiem która prawda jest prawdziwsza.

Mam to samo. To już są kwestie mocno indywidualne i każdy będzie miał swoją rację na bazie własnych doświadczeń. Ale fajne zderzenie poglądów :)

 

1 godzinę temu, Tamten Pan napisał:

Co do dziwek- ostatnio sobie nawet przeglądałem i myslałem czy nie spróbować

Spróbuj bo wiecznie tak będziesz rozkminiać ;) Ja byłem i wiem, że to nie dla mnie. Ale jakbym nie poszedł to dalej bym o tym rozmyślał i się podpalał. Nie wiem czy jestem jakiś kurwa zbyt uczuciowy czy co, ale taka sama mechanika mnie nie jara. Wolę sobie zwalić. Dla mnie to zupełnie co innego niż z poznaną laską. Jakaś chemia jednak musi powstać, podniecenie i żądza z obu stron. A nie tak na "sucho". Mimo, że dziwka technicznie lepiej mi loda robiła (haha jak to brzmi) to i tak bardziej mnie jara jak robi to inna z własnej/mojej woli. Ta gra emocji dla mnie robi robotę.

 

Tak czy siak, od tego "raczej" nie umrzesz, więc sprawdź, dla doświadczenia ;) Będziesz miał co laskom opowiadać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Drizzt napisał:

Spróbuj bo wiecznie tak będziesz rozkminiać ;) Ja byłem i wiem, że to nie dla mnie. Ale jakbym nie poszedł to dalej bym o tym rozmyślał i się podpalał. Nie wiem czy jestem jakiś kurwa zbyt uczuciowy czy co, ale taka sama mechanika mnie nie jara. Wolę sobie zwalić. Dla mnie to zupełnie co innego niż z poznaną laską. Jakaś chemia jednak musi powstać, podniecenie i żądza z obu stron. A nie tak na "sucho". Mimo, że dziwka technicznie lepiej mi loda robiła (haha jak to brzmi) to i tak bardziej mnie jara jak robi to inna z własnej/mojej woli. Ta gra emocji dla mnie robi robotę.

 

Ponieważ to jest zaspokojenie tylko fizycznej potrzeby. Nie ma praktycznie większej różnicy czy robisz to ręką, czy jakąś kobietą.

Jeśli idziesz do łóżka z osobą na której Ci zależy i wiesz, czujesz, że ona cię też pragnie zaspokajasz również potrzeby emocjonalne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, hxc napisał:

 

Spokojnie, trafiłem na forum ponieważ zawsze to ja byłem tym draniem, nie wiedziałem dlaczego, a że mam duże powodzenie u kobiet, w pewnym momencie się zapędziłem i za dużo płakało przeze mnie , po przeczytaniu książki marka o podświadomości rozumiałem wiele o sobie o tym co czułem i było dla mnie pewniakiem , ale nie potrafiłem tego nazwać, także popełniam błędy i popełniać będę, ale wokół mnie były kobiety których wy szukacie a ja nimi gardziłem : ) raz skorzystałem z profesjonalistki i wcale to nie było fajne doświadczenie, a obiecałem sobie że za to nie zapłacę : ).

 

W okół nas są fajne dziewczyny , ale często tego nie widzimy ,a bierzemy się za te co potem lądują w tzw "worze".

 

Dodatkowo dodam że jak widzę znajomych którzy się żenią to fakt jest to plaga, faceci nieogarnięci, bez doświadczenia 2-5 laska w życiu i bierze się ślub, nie nauczy się. a mi ojciec zawsze powtarzał niei spiesz się poróbuj i raczej kobiet nigdy nie wynosił na piedestał. a ja się ożeniłem to nawet o tym nie wiedział. nie miałem z nim wtedy kontaktu :)  mam kilku znajomych co wychowują nie swoje, a ich kobiety przystawiały się do mnie (testowały) ale co ja ich będę umoralniał. jak jest słaby i chce jego sprawa.

 

Jak laska jest nakręcona na Ciebie to od razu to poznasz i ona wie kim jesteś i z taką możesz powiedzmy coś stworzyć lub "wychować" tak wychować kiedyś koledzy na podwórku mówili o wychowaniu kobiet ,a tą wiedzę czerpali od jeszcze starszych braci (dawne dzieje) no ale trzeba było przebywać w różnych środowiskach, zazwyczaj najlepsze rady najniżej w hierarchii były. Gdzie było ( za komuny ) więcej pieniędzy tym większe numery kobiety robiły, wystarczyło dobrze się przyglądać jak sąsiadka z sąsiadem etc..

 

Tylko świadomy facet zdobywa kobietę, a większości przypadku to kobieta łapie faceta.

 

Dodatkowo pragnę zaznaczyć, że jak wchodzisz w kimś w związek to już straciłeś, bo jak coś się zaczyna to musi skończyć i tak to działa, jak będzie tego świadomy to krzywda mu się nie stanie.

 

Gdy kobieta jest nakręcona to będzie się jebać praktycznie zawsze i w co chcesz lubisz w ucho masz w ucho : ) , no ale jak miałem kiedyś kolegę który ani nie miał kasy ( nie potrafił jej robić) nie był przystojny i ogarnięty, a celował w 8-10 no to wiadomo jakie będą skutki. Ja go jakaś desperatka złapie zrobi z niego co chce.

 

ps. żeby nie było także dałem się raz czy 2 wkręcić, ale odrazu odruch aby odskoczyć. bo podświadomie czułem pismo nosem. że laska fajne rzeczy robi, ale jest tzw niepoukładana. Poukładane laski to te co maja dobre kontakty wychowawcze z ojcami, a ojcowie ogarnięci, tylko że taka laska weźmie kolesia pasującego do siebie, czyli dla niej zajebistego i nie chodzi tu o kasę, musi być gość i tyle.

 

Na koniec jak gość się będzie szanował to i laska go będzie szanować.

 

Aha potrafię określić kobietę i jej intencję na 85 procent po kilku gestach czy krótkiej rozmowie, tak miałem od zawsze.

 

Jak ktoś chce związku z kobieta normalną , to bierze bierze taką która przyzna racje ze wolałaby siedzieć w domu a , maż powinien jej zapewnić spokój, bezpieczeństwo, on zarabia a ona gotuje obiady, wychowuje dzieci ( jeśli chcą je mieć ) i daje mu kiedy tylko mu się podoba. jeśli laska mówi cokolwiek o równości czy feminizmie od razu nara. Warto patrzeć na jej rodziców kto w domu rządzi i jakie są relacje ojciec-córka córka-matka, córka-rodzeństwo.

 

Kobietom wmówiono jakiś systemowy kołowrotek, kobieta jest po to aby podążać za mężczyzną i go wspierać zobaczcie na Billa Gates!  Facet ma byc autorytetem i jeśli jest to kobieta ma wyjebane na mądrości koleżanek i inne głupoty, docenia chłopa i jest dla niego zawsze otwarta!

Większość miliarderów zdobyło miliony bo przy nich była odpowiednia kobieta.

 

Polowanie i ruchanie panien mija z wiekiem a jak nie minie to coś nie tak jest z facetem i warto się nad tym zastanowić. Każdy zdrowy gość będzie dążył do związku partnerskiego, nie mówię tutaj o małżeństwie bo faktycznie to zostało wypatrzone na korzyść tej co się wsadza.

 

Panowie pomagajmy chłopakom , ale nie napuszczajmy na kobiety, czy też nie wkręcajmy że sponsorowanie kurewek czy innych panien jest dobrym rozwiązaniem, prostytutka robi to bo jej płacisz.. nie ma popytu nie ma podaży proste.  wiele żon to prostytutki w przebraniu, ale to się da wyłapać i Marek o tym pisze, jak ona gra to w ciągu 1-2 lat to wyjdzie a dla kumatych doświadczonych po kilka tygodniach , dniach czy miesiącach.

 

 

Stary, nie musisz mi takich rzeczy tlumaczyc jak to ze nakrecona niunia, jest gotowa na wiele...

 

Znam to, bo pare miesiecy tenu tego doswiadczylem...zaspokoilem jej ogromna potrzebe spowodowano tym ze jest "fagas" woli siedziec przed komputerem...

 

Ciesze sie ze masz powodzenie u kobiet, w zwiazku z tym masz zapewne wiele doswiadczen z ktorymi chcesz sie dzielic...

 

Zwracasz uwage na "normalne, fajne" kobiety...Co oznacza dla Ciebie fajna? Co jest dobre dla Ciebie niekoniecznie musi byc dobre dla mnie, w zwiazku z tym mamy prostytutki dzieki ktorym za odpowiednia oplata, zrobi Ci wiatrak z kutasa...Bo "fajne" w konteksie charakteru to jakies nieporozumienie, wiem, dostrzegam to, przez ostatni rok mialem szczegolne kontakty z trzema kobietami, w zwiazku z tym dzieki obserwacji i doskonalej intuicji potrafie zaobserwowac identyczne sztuczki, manipulacje u kazdej z nich...

 

Wspominasz o chorobach...Red doskonale zaznaczyl ze istnieje cos takiego jak prezerwatywa..Zakladasz i po sprawie, uwierz mi, malzenstwo nie rozwiazuje chorob wenerycznych, milosc jak mawiaja kobiety taka silna nie jest, malo tego, po tym jak kobieta dowiaduje sie o chorobie samca, najczesciej przestaje go kochac...

 

Kolejna sprawa, wez pod uwage ze nie kazdy mezczyzna nadaje sie do zwiazku, swiadomy facet o ktorych wspomniales, najczesciej po zapoznaniu sie z intstrukcja obslugi kobiety, przestaje sie angazowac w jakiekolwiek relacje z kobieta...Chyba ze chce, ale to rzadkosc, w zwiazku z tym idzie na skroty do burdelu...

 

Zauwazyles zapewne ze czesto wspomnialem o córach koryntu, tu kwestia Twojej moralnosci, jako doswiadczony i obyty z kobietami czlowiek, zdajesz sobie sprawe ze tak naprawde tu i tu kupujesz seks...Roznica polega na tym, ze u dziwki placisz od razu, a u partnerki w ratach...

 

Nie wierzysz ze chodzi o seks? Kup zajebisty prezent swojej lubej na urodziny, a rok potem o nich zapomnij, poczujesz różnice...

 

Nijt nikogo na kobiety tu nie napuszcza, ale pomaga zrozumiec mechanizm dzialania kobiet, ktore mimo wszystko zawsze pokaza Ci co jest nie tak...

 

Nie kolego, ruchanie nie mija z wiekiem, popatrz na ta sytuacje z pkt widzenia biologii, nawet 70-letni mezczyzna moze miec dzieci...To jest nasza pierwotba i ogromna potrzeba, bo napedza caly swiat...

 

Wiekszosc miliarderow zdobyla majatek dzieki wytrwalosci, dyscyplinie, wrodzonych badz wypracowanych cech charakteru, odpowienia kobieta u boku? Twierdzisz ze go wspierala? Wspierala dla wlasnych korzysci dajac mu w dupe od czasu do czasu, bo miala z tego biznes i mocne korzysci...

 

Bo chyba nie sadzisz ze kobieta moze wspierac go w kwestiach logicznego opracowaniu planu na biznes, w przypadku Gatesa to Microsoft...

 

Kobieta po pierwsze z natury nie ma takich cech, przepraszam ma...Inteligencje, manipulacje ake uzywa je tylko po to aby cos dla siebie uskrobac, a manipulacja dupa to waluta za ktora kupuje sie wszystko od tysiecy lat...

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Assasyn napisał:

nawet 70-letni mezczyzna moze miec dzieci...To jest nasza pierwotba i ogromna potrzeba, bo napedza caly swiat...

 

Nawet 90.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Assasyn napisał:

Nie wierzysz ze chodzi o seks? Kup zajebisty prezent swojej lubej na urodziny, a rok potem o nich zapomnij, poczujesz różnice...

 

kolego odpiszę Ci na to pytanie tak i więcej nie będę się udzielał szkoda mojej energii, z racji prowadzonego biznesu w życiu, byłem z różnymi kobietami, takimi które mnie (sponsorowały- płaciły rachunki uciechy etc.. ) , ponieważ był czas że miały więcej kasy niż ja i to co napisałeś to jakaś brednia jest wyciągnięta jak zwykle z ogólnień , zrozum życie wygląda trochę inaczej niż Twoje jeśli jesteś gość..

 

Był czas że biznes szedł kiepsko i lasce nie kupiłem nic a dostawała wcześniej drogie rzeczy i co ? i sex był taki jak przed tem , ja pierdole skąd wy czepriecie wiedzę z internetu ? jeśli z życia to współczuje wam totalnie. Dlatego tacy tutaj ludzie siedzą, a prawdziwi faceci, tu nawet się nie zarejestrują. ja skasuje konto bo jak widzę szkoda mojej energii na pisanie o rzeczach których , ludzie na pewnym poziomie nie rozumią.

 

Odpiszę Ci jeszcze na jedną odpowiedź , bo znów teorie spiskowe przestawiasz ludziom , klepiesz to co klepią inni. otóż wiekszość ludzi którzy obracają dużą kasą ( nie mówię tutaj o tych co kradną czy dorobili się jako synkowie etc.. ) to ludzie powyżej przeciętnej inteligencji oraz mocni zawodnicy z jajami, jak ich zapytasz czego się nauczyli od kobiet to Ci odpowiedzą jak ja. Bardzo wiele , tak nauczułem się bardzo wiele, ponieważ przez lata prowadzenia biznesu miałem ich, mowa tu o tych stałych kilka i każda wniosła w moje życie bardzo wiele, dodatkowo wiele dobrych decyzji zawdzięczam nim, a to dlatego że wyczuwały wspólników i ludzi "słabych" bez zasad na kilometr i od razu mnie informowały że coś jest nie tak, że nie czują. Często gasiły mój zapał przyjebania takim teoretykom jak ty, co próbowali mnie zrobić w chuja, tłumacząc i podając rozwiązanie na tacy. Pomagały podejmować takie decyzje, w sytuacjach że ty byś się zesrał co widać po twoich postach. Jak jesteś faja to masz takie przygody. jak jesteś gość to nie masz takich przygód. Facet jest po to aby zapewnić kobiecie poczucie bezpieczeństwa i byt, a ona by ci pomagać i podążać za tobą.

 

dodatkowo byłem chory poważnie (mogłem z tego nie wyjść) i tylko kobieta przyjeżdżała do mnie do szpitala codziennie przez 3mc ( nie kolega, nie brat nie przyjaciel, bo wszyscy zajęci swoim byli) , biorąc wszystko na klatę i kombinując z urlopami w swojej pracy. Traciłem wszystko kilka razy i nigdy nie zostawiła mnie kobieta. Co wy tu za brednie wygadujecie.

 

Całe życie szedłem sam z boku, a kobiety dochodziły do mnie i zawsze to ja decydowałem czy będzie ze mną czy nie. jak zdecydowałem że nie to był lament czy płacz i próba małych kombinacji, ale szybko rozumiały że to nie ma sensu, bo ja to ja i tyle. Szczerość i posiadanie jaj popłaca, a to nie jest ruchanie kurewek  czy innych lachonów.  Zresztą zobaczysz kolego gdzie zaprowadzą Cię twoje teorie : )

 

zresztą szkoda tutaj więcej pisać. hejtujecie kobiety ( nie wszyscy i to jest ok ) i myślicie że one nic nie wnoszą , że się na tym znacie, teorie kurwa oparte o jakieś dziwne historie osłabionych ludzi. Powiedz to matce swojej. uważam ze straciła czas na tych niektórych jak to jeden kolega nazwał "na opiekę" kurwa panowie ogarnijcie się , słuchać takich bredni mogą jacyś niedojebani ludzie.

 

 

14 godzin temu, VascoDaGama napisał:

Chyba coś Ci się pomyliło, albo nie łapiesz(bo rozumieć się tego na razie nie da) fizyki kwantowej. Jednym z podstawowych pojęć fizyki kwantowej jest gęstość prawdopodobieństwa. Nic nie możesz kreować ani nadawać biegu rzeczywistości a  jedynie ocenić prawdopodobieństwo zdarzenia i powiedzieć sprawdzam. Wtedy się dowiadujesz czy kwant jest tu czy tam; kot jest żywy czy martwy i właściwie to wszystko jest możliwe.

Totalnie nie rozumiesz tego co czytasz. Ja kreuje rzeczywistość , a ty o niej mówisz. To co widzisz i czujesz to jest wykreowane tylko i wyłącznie przez ciebie. Zresztą ludzie się rodzą na różnych poziomach , a to forum jest idealnym tego przykładem.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku między tym co pisze red a hxc.

Przeświadczenie że wszystkie kobiety są totalnie upośledzone, tępe i niezdolne do jakiejkolwiek kreatywności, inicjatywy itd. jest po prostu durne i serio pachnie trochę małym, skrzywdzonym przez los Krzysiem którego nie dość że Asia nie kocha, to jeszcze dzisiaj od mamy dostał karę na komputer.

 

Moja była naprawdę sporo mi pomagała w biznesie, np. tak jak mówiłem, miała bardzo fajne pomysły odnośnie social media których ja nie miałem, jako że nie mam smartfona (nienawidzę chujstwa) tylko starą komórkę z klawiaturą, nieraz poświęcała czas żeby wrzucać za mnie wrzuty na instagrama, znalazła też soft który sam generował following, a znalazła go bo sama sie interesowała tematem, w przeciwieństwie większości kobiet. Ja  jej to pokazałem? Tak. Ja jej zrobiłem w głowie odpowiednie podejście do pieniędzy? Tak.

Ona wykazywała inicjatywe, starała się, była aktywna, pomagała mi i sobie? Tak.

 

Często bez pytania mnie o nic sama coś wrzucała zamiast robić coś swojego i z fajnym skutkiem. Nieraz kazała mi edytować posty na fanpagu facebookowym bo mówła że chujowo to zrobiłem i prawie zawsze był fajny efekt. Dodatkowo posty które ona wymyśliła zaawsze miały największy odbiór, najwięcej sharów, likeów itd.

Nie muszę chyba mówić jaką moc reklamy mają social media w dzisiejszych czasach. Jest mnóstwo firm które doszły w ciągu roku od zera do milionów obrotu w 100% przez social media.

 

Mówiąc krótko - miała zajebiste pomysły, których ja nie miałem. Ale pewnie i tak będziecie tutaj zaraz pierdolić że miałem omamy, halucynacje i że to nieprawda bo ktośtam  napisał gdzieśtam cośtam i chuj.

Co jeszcze - jak akurat nie miałem samochodu, to podwoziła mnie w różne miejsca - np. do fotografa, żeby zrobić foto produktu, gdzie spędziliśmy jakieś 5 godzin - nie kazałem jej, poprosiłem czy by chciała i bez żadnego problemu się zgodziła. Tutaj też dawała całkiem ciekawe porady.

Przypominam - ja nie byłem kurwa jej sponsorem. NIC jej nie kupowałem, wszystko było 50:50. Mimo to była pod tym względem zajebista. Potrafiła w jeden dzień nieraz zarobić więcej niż przeciętny Polak jebie przez miesiąc. Ja jej to pokazałem? Tak.

Ona to wykorzystała tak jak należało i aktywnie działała, w przeciwieństwie do 99% osób które truły mi dupe i chciały żebym im nakręcał temat i robił wszystko za nich? Tak.

Była bardziej odważna niż 99,999% osób które znam, inwestując w chuj pieniędzy w pierwszy produkt? Tak.

 

Moja siostra zarabia więcej niż 95% z Was i to bez wychodzenia z domu, do wszystkiego doszła sama od zera i też mnie w to wkręciła, pomogła postawić pierwszy krok. Zanim zaczeła swój biznes też była w chuj bardziej obrotna i ambitna niż 95% facetów których znam. Walczyła o swoje jak lwica i nigdy się nie poddawała. Tylko teraz nie zaczynajcie PRLowskiego pierdolenia że "piniondze to panie nie wszystko", "piniondze som złe", "prywaciaże to som złe ludzie!" bo rzygnę i zejdę na zawał, a tego byśmy nie chcieli.

Ludzie z całego świata do niej piszą i proszą nieraz o pomoc. Nieraz mnie wkurwia jak każda kobieta, ale mądrości życiowej, zaradności i inteligencji ma w chuj więcej niż większość facetów jakich poznałem, niestety albo stety. Z jej facetem są już 7 albo 8 lat i jak mi mówi że nie kłócą się w ogóle i żyją w harmonii, to akurat komu jak komu, ale jej wierzę.

 

Więc pierdolenia że wszystkie kobiety są durne, niekreatywne i tylko latają za facetami jak psy wkładam między chujowe bajki o Kasjopejanach i Reptilianach tworzone przez skrzywdzonyh przez mamę Krzysiów.

 

I teraz mamy to co mówi red- większość jest tępa - fakt. Niestety to się tyczy też facetów, jakbyście tej rzeczywistości nie zaklinali. 

Większość to kurwa skończeni idioci z ambicjami na poziomie ameby (nażreć się kebaba, zaruchać, piwo, mecz w TV, może jakiś wpierdol żeby sobie fiuta powiększyć). To że u kobiet to jest bardziej jaskrawe to już inna bajka, często przez te wszystkie zdjęcia z dziubkami i inne gówna i ich chęć ciągłego popisywania się i zwracania na siebie uwagi to po prostu bardziej wypływa na powierzchnie, ale typowy Seba ze zdjęciami przy swoim starym skapcaniałym BWM nie jest częściej w niczym lepszy. Szczerze - jak mam do wyboru pogadać z nudnym, tępym typowym Januszem o polityce czy piłce nożnej, to wolę z typową Krystynką o dupie maryni, kobiety chociaż więcej fantazji czesto mają, można porozmawiać na bardziej fikcyjne tematy (czyli zazwyczaj pierdolenie o niczym, ale to często jest zabawne) i nie chcą co chwile mierzyć sobie fiutów jak większość tępych samców.

 

Również to co pisze red i wielu z Was (w tym ja), faktycznie schematy się powtarzają. Czy laska inteligentna, czy tępa, czy emocjonalnie w miarę ogarnięta, czy durna tak czy inaczej trzeba tak samo uważać, trzymać ramę, mieć jaja itd. I zawsze chyba związek będzie pewnego rodzaju walką o wpływy.

 

Niestety jak widzę to co piszą niektórzy z Was i ten ból dupy to nie dziwie się na reakcję hxc - piszecie np. że utrzymywaliście laski, płaciliście im w 100% za wszystko, zrobiły z Was bankomaty a i tak kurwa nie mieliście seksu (ja do samego końca miałem zajebisty seks, jedynym problemem był lodzik którego później przestała robić, pewnie dlatego że się zmisiowałem, przestałem dbać o siebie, przepraszałem ją za jej jazdy i straciła do mnie szacunek), że wybaczaliście zdrady itd itd. No to kurwa czy to wina kobiety, że byliście skończonymi pizdami, czy wasza? Jak ktoś robi z siebie chłopca do bicia to będzie bity, proste. Jak ktoś sam siebie nie ogarnia i nie szanuje to nawet dzieci będą w stosunku do niego chamskie i agresywne i będą go wykorzystywać. Czy to znaczy że dzieci sa chujowe, tepe, zjebane i manipulują dorosłymi? Tylko jak im się na to pozwoli.

 

Prawda jest taka, że większość z Was tutaj nie chce wziąć chyba odpowiedzialności za to, że wasze związki rozpadły się faktycznie w dużej mierze przez Was.

Nie przez to, że za mało lataliście za swoimi kobietami, za mało kwiatów kupowaliście i jeszcze za małymi podnóżkami byliście, tylko po prostu mieliście za małe jaja albo za małą ramę/brak konsekwencji/wiliście się jak piskorze/za bardzo wam zależało bo mieliście wcześniej za mało lasek/nigdy się nie nauczyliście jak uwodzić/bo nie nauczyliście się jak się kobiety obsługuje, a to tak jakby bawić się fajerwerkami na stacji benzynowej.

 

Piszę to teraz trochę sam do siebie, bo możliwe że gdybym od samego początku stawiał jasne granice, wytykał jej niespójności, prowadził bardziej zdecydowaną ręką, nie zostawał aż takim słodkim misiem-przytulaczkiem itd. to istnieje jakieś prawdopodobieństwo że miałbym dalej  fajny związek z dziewczyną która miała więcej odwagi, inicjatywy i życiowego wigoru niż 99% osób jakie kiedykolwiek poznałem. A nawet jakbym nie miał, to zakończyło by się to szybciej/wolniej, w każdym razie byłoby dużo mniej kwasu i bólu, tak mi się wydaje. Niestety byłem na to za mało facetem i okoliczności nie były odpowiednie (mieszkanie w miejscu które mi się nie podobało, poświęcanie dużo moich celów dla niej, itd).

 

Może by się nie udało, bo może faktycznie miała borderline i jakieś inne skrzywienia psychiczne, nie wiem, to że nie wychowała się z ojcem itd też napewno dobrze nie wróżyło. To wszystko co ona spierdoliła widzę bardzo jasno i klarowie, ale po prostu wiem że zwalanie odpowiedzialności za rozjebany związek w 100% na kobietę jest tak samo chujowym rozwiązaniem jak zwalanie w 100% na siebie. A widzę że wielu z Was popada ze skrajności w skrajność i później się dziwi. Tutaj akurat ufam mojemu psychoterapeucie - moja kobieta miała od początku dziecinne podejście do związków i pokazywała dziwne oraz bardzo zachowania, ale to ja spierdoliłem tłumacząc się jej, przepraszając, najpierw kłamiąc a później się przyznając, później co chwilę zmieniając zdanie (raz czułem się winny a raz niewinny i atakowany) itd. Ja zjebałem i mam się odwagę do tego przyznać. Jestem też daleki od pierdolenia farmazonów że nie ma inteligentnych, twórczych i fajnych kobiet które wspierają swoich facetów, inspirują ich i pomagają im. Poczytajcie sobie biografię self-made milionerów i miliarderów, naprawdę większość z nich mogłaby mieć najlepsze dupy 11/10 i ciągle ruchać super-ekskluzywne prostytutki biorące 20k USD za noc, a jednak decydują się na stały związek z jedną, która często dupy nie urywa (np. Zuckerberg, Mark Cuban, robert Hjerjavjec i w chujaaaaaaaaa innych). Bardzo wielu z nich poznało swoje kobiety kiedy jeszcze byli gołodupcami i dorobili się wszystkiego ze swoimi kobietami u boku. O czymś to świadczy.

Prawda leży po środku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Tamten Pan
  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Tamten Pan napisał:

Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku między tym co pisze red a hxc.

Przeświadczenie że wszystkie kobiety są totalnie upośledzone, tępe i niezdolne do jakiejkolwiek kreatywności, inicjatywy itd. jest po prostu durne i serio pachnie trochę małym, skrzywdzonym przez los Krzysiem którego nie dość że Asia nie kocha, to jeszcze dzisiaj od mamy dostał karę na komputer.

 

Nigdy nie twierdziłem, że wszystkie takie są, tylko że większość taka jest. Ponadto nawet te ogarnięte na różnych poziomach życia mimo wszystko wykazują w działaniu (szczególnie w obrębie związku) typowe zachowania, natura. To, że później przyjdzie refleksja że się źle zachowały to inna sprawa.

 

8 minut temu, Tamten Pan napisał:

Moja była naprawdę sporo mi pomagała w biznesie

 

Zdarzają się kobiety dobre w robieniu pieniądza. Nie twierdzę, że się nie nadają do biznesu, ale jak wyżej są to chlubne wyjątki. Sam czasami robię biznes razem z kuzynką, mamy nawet wspólną nieruchomość dość kosztowną. Tyle że wychowywali nas ci sami ludzie, myślimy podobnie i wiem że w kwestiach finansowych - biznesowych mogę na niej polegać.

 

Opisywałem na forum pozytywne przykłady kobiet.

 

Aczkolwiek stanowią one małą część kobiecej populacji. Nie ma co się dziwić, że większość treści na forum będzie negatywnych, ponieważ występuje więcej zjawisk negatywnych niż pozytywnych w relacjach. Ludzie będą pisać o tym co występuje często, a nie o chlubnych wyjątkach.

 

Częstość zdarzeń definiuje to, o czym tu się pisze. Gdyby gloryfikowało się pozytywne przykłady występujące sporadycznie, a spychało negatywne występujące na masową skalę tworzył by się fałszywy obraz rzeczywistości.

 

Właśnie tak funkcjonuje słynny matrix i myślenie życzeniowe. Dla tego liczne teorie uwzględniają te mityczne "jednorożce", którym poświęca się trochę miejsca, choćby odniesienie do  NAWALT w ruchu MGTOW.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No niestety, zgadzam się.

Wiesz, smutne jest w chuj to że spotkałem w końcu taką kobietę która była wyjątkowa w ten sposób o którym pisze, która miała jakieś realne amibicje, cele, w chuj odwagi i bardzo mi wieloma rzeczami imponowała - serio- bardziej niż prawie wszyscy ludzie jakich kiedykolwiek poznałem - włączam w to też facetów, gust mieliśmy bardzo podobny, seks super, uwielbiałem jej ciało - a jednocześnie...i tak wiatr w oczy i chuj w dupę i i tak przejawiała dziecinne zachowania i psycho akcje i tak każdy z nas coś spierdolił i i tak wszystko się rozkurwiło z wielkim hukiem.

 

No i widzę po prostu że wielu forumowiczów zwala wszystko na kobiety a nie widzą tego że sami się zachowywali jak ostatnie pizdoliny i że ich wina że się "dawali bić" i przegniają rzeczywistość w drugą stronę, czyli jak wcześniej były róże, liście spadające z drzew i rycerze na białych koniach tak teraz kurwy, szmaty, wszystko chujowe, bez sensu, faceci zranieni a kobiety sadystki i trzeba jeździć na dziwki. Jak ktoś dawał robić z siebie bankomat i rogacza przez 10 lat a później płacze że kobieta straszna była to niech znajdzie swoje jaja najpierw.

 

Edytowane przez Tamten Pan
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Tamten Pan- to nic osobistego co teraz napiszę, absolutnie żadna szpila czy tym podobny bzdet, ot po prostu taka męska uwaga/spostrzeżenie - odnoszę wrażenie że wykazujesz objawy syndromu odstawienia od tej dziewczyny. Może się mylę, może nie - cóż, tak to sobie subiektywnie widzę.

 

Koniec offtopu, teraz meritum.

 

Pisać, że nieprawdą jest że 100% żeńskiej populacji do niczego się nie nadaje - nie muszę. Bo to oczywiste.

Podobnie jak to, że będąc nawet z szanowaną, inteligentną i życiowo ogarniętą kobietą od czasu do czasu zaliczymy serię dziwnych zachowań i reakcji z jej strony - również.

Cenię moją wybrankę życiową. Szanuje za cechy osobowości i poukładanie, za inteligencję i życiową zaradność. Ale owe podejście nie zasłania mi faktu, że od czasu do czasu dostaję od niej w sprzężeniu zwrotnym rzeczy, które mnie uwierają niczym mały kamyk w wygodnym bucie. A to, że dociekam skąd się to bierze, jaki jest mój wpływ na to (bądź jego brak) oraz jak mogę reagować bądź zapobiegać - i tego szukam na tym forum, nie oznacza że maszeruję przez życie łopocząc banerem z napisem "wszystkie baby to czarownice!".

 

Kolega hxc wpadł, zaczął pisać dość sensownie i składnie by potem stwierdzić, że to on reprezentuje ogólnie pojętą życiową zajebistość a reszta to dno, muł i wodorosty. Słabo. To tak jakbym mierząc się na hektary ziemi, metry kwadratowe domu, konie mechaniczne mojego auta, cyfry na koncie w banku i koszt koszuli oraz garnituru, który właśnie mam na sobie powiedział - cała reszta która nie jest na tym poziomie co ja - to życiowe złamasy, które do niczego w życiu nie doszły! Jebać biedę! Jebać, jebać, jebać! Słabo brzmi? Słabo jak cholera - bo jest to nic innego jak wyciągnięcie fiuta z majtek i mierzenie się. Kolega hxc wyciąga swoją domniemaną zajebistość życiową i w układach z kobietami (gratuluje dobrego samopoczucia i samooceny - i nie piszę tego ironicznie hxc) i mierzy się, niczym w podstawówce na długość fiutów.

Nie tędy droga. Doszedłeś do czegoś? Jesteś w czymś dobry? To do jasnej cholery pomóż tym, którzy pytają! Nakieruj, wskaż ogólną drogę, nie musisz zdradzać tajemnic zawodowych! A nie pusz się jak paw z odstrzelonym przez myśliwego ogonem, pławiący się w samozajebistości i z pogardą traktujący wszystkich, których uważasz za gorszych od siebie. W czym oni są gorsi? Że czegoś nie wiedzą? Że cały czas szukają? Że mają pytania?

No właśnie.

 

Z forum wyciągnąłem mnóstwo fantastycznych informacji. Dużo przerobiłem i wcieliłem w życie. Dla kilkunastu osób z Was naprawdę warto być zarejestrowanym - bo jak widzę, że wpis pochodzi od osoby X czy Y tudzież Z to wiem, że warto go wyświetlić na ekranie. Nie jest sztuką założyć konto, rąbnąć sobie w awatar "Jestem King Bruce Lee karate miszcz" i arogancko równać z ziemią wszystkie poglądy inne niż swoje. Chcesz błysnąć? Wykazać się?

 

Wytłumacz a nie gardź. Pogarda jest słaba, więcej mówi o kondycji umysłowej gardzącego niż pogardzanego.

 

S

 

 

Edytowane przez Subiektywny
  • Like 15

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Życzę Wam kobiet, które będą dla Was wzorami i do których będziecie równać, zamiast walczyć o przypisanie sobie chwały skręcenia mebli z Ikei, czy kupna telewizora...    

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Luke - "kobieta będąca wzorem , do którego mamy równać" , to przecież gotowy przepis na nieszczęście....!

Po co jej gość, od którego ona jest "lepsza"...? Takiego BETY ona nigdy nie będzie szanować ani pożądać, a w końcu i tak go zdradzi...

 

BTW, czy Ty przypadkiem nie jesteś kobietą ?

 

 

Edytowane przez RedBull1973

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kobieta nie może byc dla mnie wzorem w żadnej dziedzinie, z racji tego iz jestesmy powolani zupełnie do innych rzeczy i zajęć...

 

Robie coś i moge wzorowac sie na kimś kto ta droge przeszedł, na przyklad jesli chodzi o biznes, zwiazki, prace i tak dalej, czerpac od niego wskazowki, o ile jest godnym do tego zeby uczyc sie od niego danychbzachowan, badz postepowania w danej sytuacji..

 

Kobieta z racji tego iz powolana jest jako "towarzysz" dla mezczyzny, ma sie uczyc i za mna podażac...Nie moze byc wyznacznikiem mojego postepowania z racji tego iz pierwotnie byla stworzona jako "dodatek" dla mezczyzny...

 

W zwiazku z tym mamy tu ciekawa sytuacje i odwrocenie ról...Jak to sie konczy wszyscy wiemy...

 

Wzorowac sie moge na mezczyznie, bo to mezczyzna pcha swiat do przodu, do momentu w ktorym sam nie wyksztalce w sobie podobnych cech charakteru, na tym polegala inicjacja u starożytnych Spartan bądz Indian...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tamten Pan napisałeś właśnie to w czym kobiety się charakteryzują. W manipulacjach, jak to piszesz social media, by duzo lajków, by było dobrze odbierane, marketing. Kobiety potrafią się dobrze opisać, dobrze sprzedawać, dobrze kłamać. Oczywiście. Wrzucają coś na instagrama, bo przeciez tam robią "kariere", fotki, wygląd, opisy z bogatej wyobrazni. Wlasnie tak kobiety wepchnięto na rynek pracy inny niz bycie dziwką. Rynek potrzebuje sprzedaży, potrzebuje kłamstw, polityka tez kłamstw potrzebuje, manipulowania podswiadomymi emocjami. Inteligentne kobiety - lepiej manipulujące na tym wlasnie sie znają. Znaja sie tez na wystrojach czy to domow czy tych fanpage'ów też, bo chodzi o wygląd. Kobieca natura została wykorzystana w pracy. I tyle kobiety wlasnie dają. Potrzebuja manipulowac by uzyskac od kogos profit i to przenosi sie na rynek, gdzie jedni pracuja na drugich, jedni są lubiani i pokazuja sie w lepszym swietle niz są. To kobiece zasługi, kobiece usługi, kobiece umiejetnosci. Fakt ze mozesz tego nie potrafic co ona, ale to nie jest nic wyjątkowego, to kobieca natura.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, hxc napisał:

Totalnie nie rozumiesz tego co czytasz. Ja kreuje rzeczywistość , a ty o niej mówisz. To co widzisz i czujesz to jest wykreowane tylko i wyłącznie przez ciebie. Zresztą ludzie się rodzą na różnych poziomach , a to forum jest idealnym tego przykładem.

 

Znowu muszę się zniżać do takiego niskiego poziomu. To albo kpina albo manipulacja. Ze zrozumieniem i czytaniem to ty masz kolego problem. Wytłumaczę jak prostemu człowiekowi. W mojej wypowiedzi odniosłem się  tylko i wyłącznie do fizyki kwantowej, nic więcej. Nie wypowiadałem się, czy coś kreujesz czy nie. O swoim postrzeganiu rzeczywistości też nic nie mówiłem, wypowiedź dotyczyła tylko i wyłącznie fizyki kwantowej.

Zamiast uzasadnić swoją tezę, użyłeś manipulacji i jako potwierdzenia i autorytetu użyłeś najbardziej skomplikowanego pojęcia, jakie Ci przyszło do głowy czyli fizyki kwantowej, nie mając o niej bladego pojęcia, licząc na to że nikt nie podejmie tego tematu w obawie przed ośmieszeniem.

 

Co do kreowania, to na podstawie tego co napisałeś, według mnie nic nie kreujesz a dopasowujesz się tylko do środowiska w którym się obracasz i jedyne co robisz to doskonalisz poruszanie się w schematach. Do kreowania trzeba czegoś więcej niestety. Taka smutna prawda. Kolejne zabawne i abstrakcyjne hasło to "ludzie się rodzą na różnych poziomach". Co to ma być? :)

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jeśli to co napisałeś to byłaby prawda, to umiałbyś ją udowodnić i obronić a nie uciekać obrażony na wszystkich.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Marek Wolf napisał:

 

Tak się zastanawiam, po co te wrzuty na wykop? Tak szczerze.

Działalność o charakterze misyjnym? Większość wykopowiczów tego nie chce, zareaguje jeśli nie wrogo to najwyżej neutralnie. Drugą rzeczą jest to, że wykop to skupisko ludzi na początku swojej drogi życiowej, młodych chłopców i młodzieńców - oraz kobiet które z zasady Cię zminusują i zakopią.  Chłopców sterowanych hormonami (jak my wszyscy niegdyś) więc podatnymi na kwestie lofciania i uchylania rąbka biustu zza koronkowego stanika w zamian na zgodę na częściowe lub całkowite poddaństwo.

 

Chcesz do trzeć do tych ludzi z przekazem? Z przekazem który przypomina walniecie pałką lub obuchem prosto w łeb?

 

To tak jakby do mojego domu zastukał gość, jak podszedłbym do furtki a on na dzień dobry powiedziałby "Panie Subiektywny, pan żeś jest modelowy idiota!". Toż podziękowałbym człowiekowi w podobnym stylu albo i kudłacza podwórkowego poprosił, żeby przetestował jaki ów gość ma predyspozycje w sprincie.

Gdyby zaczął rozmowę inaczej, na dodatek w chwili kiedy sam zacznę zauważać że coś w życiu chrzanię - szanse na to że to co mówi trafiłoby do mnie (mniej lub bardziej) byłyby znacznie większe.

 

Zobacz co pisze wykopowa młodzież w komentarzach? Oni nie rozumieją - więc reagują tak a nie inaczej. Tak jakbyś opisywał przestrzeń trójwymiarową istotom żyjącym w dwóch wymiarach, nawet inteligentnym istotom. Nie trafi do nich - bo przekracza aktualny zakres ich percepcji. Dorosną do trzech wymiarów - wtedy pojmą.

 

Kiedy statystyczny mężczyzna mądrzeje? Taki zwykły, normalny, przeciętny ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa facet. Gdzieś po trzydziestce. Dlaczego? Trochę pożył, zebrał doświadczenie. Także doświadczenia z Kasiami i Aniami, na których sparzył się mniej lub bardziej. Hormony już mu nie buzują jak dwudziestolakowi na widok niuni w mini spódniczce. Do niego dotrzesz ZNACZNIE szybciej i łatwiej ze swoim przesłaniem. Poszukaj for, gdzie gro ludzi to mężczyźni 30+.

 

Tak to sobie osobiście widzę, można się z tym zgodzić, można nie.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masz rację ze swymi wątpliwościami, ale zyski są następujące:

 

1. Ktoś mnie lży i wyśmiewa, ale za rok, dwa dostanie mocno w dupę i przypomni sobie o tych tekstach i wejdzie na forum. Znam osobiście takie przypadki. Najpierw grożono mi wpierdolem, później przepraszano i dziękowano.

 

2. Z dużej liczby miernot i tępaków wyłuskuję tych, którym coś już w duszy gra. Oni lżyć nie będą, ale z czasem tu przyjdą - czyli na forum trafia najlepszy element społeczeństwa. Niby jak mam inaczej ściągnąć tu inteligentnych ludzi, których jest marny procent w społeczeństwie?

 

3. Na żadnym z forów mnie nie dopuszczą z reklamą mojego, logiczne. 30 latkowie to często najbardziej agresywny i głupi sort.

 

 

Jak widzisz, jest to inwestycja długoterminowa. Samczeruno też takie było - lżyli mnie, wyśmiewali, gardzili, pytali po co piszę takie "głupoty" - i proszę ilu jest ludzi na poziomie. Takie są koszta i ponoszę je od lat.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponadto nie jest tak źle jak się wydaje o czym świadczy stosunek wykopów do zakopów 60% na +, 40% na -.

 

Myślę że po odliczeniu multikont pewnego osobnika, proporcje wyglądają jeszcze lepiej.

 

Proporcje świadczą o tym, że części męskiej populacji przynajmniej coś świta w głowach.

 

Ważnym aspektem jest również ilość osób, które przeczytały tekst na samczym runie dzięki przekierowaniu z wykopu. Blisko 6k czytelników.

 

Temat był trafiony w punkt, ponieważ praktycznie każdy mężczyzna zetknął się z takimi zachowaniami. Nawet jeśli jest młodym singlem to widział to u kobiet we własnej rodzinie, matek, sióstr, kuzynek. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niby argumenty Twoje Marku mają jakiś sens, jest to może jakaś reklama, ale mi to serio przypomina nawracanie Państwa Islamskiego na katolicyzm za pomocą lekcji katachezy w szkole.

Moim zdaniem nawet jeśli odniesiesz jakieś tam korzyści, to tracisz mnóstwo czasu i mnóstwo energii. Widziałem ile tam odpisywałeś, chyba kilka dni nad tym spędziłeś.

Pomyśl ile stron książki mógłbyś w tym czasie napisać i mieć więcej kasy, np. na budowanie niszowej listy mailngowej do promocji kolejnych książek itd. ...albo na dziwki i koks :D 

Poza tym żarty na bok, wydanie kolejnej książki to wartość sama w sobie i kolejny duży krok w Twojej pracy.

Ja mam podobne zdanie jak Subiektywny, ja bym to pierdolił.

 

 

Edytowane przez Tamten Pan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pisanie takich komci to dla mnie moment - zajęło mi to łącznie z 40 minut. Problemem na wykopie jest Sławek i jego multikonta, które tworzą wrażenie nienawistności - ale to tylko wrażenie, zamierzone oczywiście.

 

ED. Właśnie sprawdziłem, awantura na wykopie przyniosła mi prawie 400zł zysku. Dziękuję, dobranoc :lol:

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, warto pisać w różnych miejscach , bo niby jak trafić na tajemną wiedzę. Większość nie przyjmie jej do siebie,, a im bardzie rewolucyjne przesłanie, tym większy odsetek plujących, ale nie ma jednego miejsca w którym skupiają się potencjalni wyznawcy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wykopki stoją wysoko w google, więc według mnie warto tam czasem coś napisać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×