Jump to content

Niedoszłe spotkanie


Recommended Posts

Bracia, wracam do Was po pewnym czasie. Ok. rok temu opisywałem swoją historię w Świeżakownii. Opowiadanie przedstawiało historie mojego zerwania z dotychczasową narzeczoną jej prawdopodobną zdradą itp. Od tamtej pory trochę się zmieniło w moim życiu. Po całej tej akcji był psycholog, psychiatra ale z pozytywów kupiłem sobie mieszkanie, nowe auto, zacząłem studia podyplomowe, co by wypełnić czas w weekendy, w robocie również awanse nagrody itp. Wszystko fajnie ale w pewien sposób zamknąłem się na kobiety... Po tym czasie chciałem spróbować z kimś pogadać, może się umówić. W styczniu zacząłem rozmawiać z dziewczyną, która kiedyś poznałem u klienta. Ogólnie dziewczyna ładna nawet spoko się gadało. Zacząłem analizować kilka kwestii. np. tego dlaczego studiuje dopiero w wieku 23 lat, no i ogólnie to ze jest młodsza ode mnie o ponad 5 lat. Coś mi nie pasowało więc zakończyłem rozmowy. W okolicach końca lutego moja szefowa przypomniała mi o jej przyjaciółce, z którą wspólnie kiedyś pracowaliśmy. Napisałem do tej koleżanki... i poszło :) Rozmowa się kleiła, było symaptiko. Dziewczynie w przyszłym roku stuknie 30 (rok starsza ode mnie) i z tego co wiem od dłuższego czasu nie ma nikogo, ma psa i wynajmuje mieszkanie w Waw, ja zaś mieszkam w Łodzi. Ogólnie nie jest typem imprezowiczki ma dużo koleżanek i jakiegoś kolegę hiszpana, z którym od czasu do czasu się spotyka. Kiedy pracowaliśmy razem dobrze nam się gadało ale było to na zasadzie kumpelstwo z pracy (ja zajęty itp.). Rozmawialiśmy tak dalej, padały pierwsze propozycje spotkania. Umówiliśmy się w zasadzie już na dwa spotkania. Spotkanie nr 1. miałem do niej przyjechać w pewną niedziele na chatę - sama zaproponowała termin i miejsce. Napisała mi, że mnie zaprasza ale mam przywieźć ciasto - mówie spoko. Jedyne co to kolidowało to moje zajęcia na studiach (zdalnie) ale uznałem ze ostatnie 2h posłucham w aucie jak bede do niej jechał. Wyglądało to fajnie, zaplanowaliśmy jakiś film i ogólnie pogaduchy a kilka tematów wspólnych było. Dodatkowo w piątek przed świętami zgadaliśmy się że gdzieś skoczymy poza miasto, ona miała wolne mi w sumie jeden dzień bez pracy też dobrze by zrobił. W międzyczasie rozmowa dalej sie toczyła, lecz nadal tylko mess, widziałem zaangażowanie, przysyłaliśmy sobie zdjęcia (oczywiście 99% to jej psa) itp. Jedyne czego nie rozumiałem to to, że gdy podejmowałem próbe telefonowania to zawsze kończyło się fiaskiem i tłumaczeniami, że gdzieś jest, jedzie, ma calla. Lecz w środę przed omawianym wyżej spotkaniem sama zaproponowała "calla" z pogaduchami. Rozmawialiśmy chyba ze 2h i to o wszystkim. Następnego dnia jadąc autem zadzwoniłem do niej, a w związku z tym ze przenoszę numer do innej sieci mam tymczasowy inny... wiec odebrała. Była zaskoczona tym ale chwilkę porozmawialiśmy. Niby miała zaraz jakąś konferencje w pracy.

 

I tu się zaczyna... już po tym, wieczorem zdawkowo odpisywała. Rano w piątek odpisała mi tylko jakieś słowo, wiec uznałem, że poczekam aż sama sie odezwie. Do wieczora cisza. Po czym ok. 21 napisała, że ma smutna wiadomość i nie może się ze mną spotkać w niedziele, bo musi pojechać do koleżanki, która ma jakaś słaba sytuacje. Trochę mnie to wkurzyło ale odoczytałem nic nie odpisując. Cisza była przez cały weekend, po czym w poniedziałek napisała czy mam focha. Odpisałem żartobliwie ale nie dajac do zrozumienia, że tak. Po czym zapytała co można zrobić aby mnie "odfochowac", zaproponowałem ponownie spacer i kawe ale tym razem bez terminu i tym bardziej spotkania w jej domu. Zgodziła się, aczkolwiek intensywność tekstów już nie była taka sama. Widziałem, że to ja bardziej pisze jak ona, ona tylko odpisywała. O drugim "zaplanowanym" spotkaniu czułem ze nawet nie ma co mówić. Mimo to kontakt utrzymywałem i w czwartek wiedząc, że ma wolne w piątek (ja ostatecznie urlopu nie wziałem) wieczorem powiedziałem jej w żartach, że rano ją obudzę. Zgodziła się. W piątek rano kolejna próba telefonu i kolejna porażka. Odpisała bez żadnego "Cześć", że nie śpi i suszy włosy. Już nie chciało mi się nic pisać, wiec zaprzestałem i cisza trwała tak do soboty. Napisała tylko Wesołych Świąt po czym odpisałem że dziękuje i cisza do dnia dzisiejszego.

 

Bracia czy wg Was za bardzo się starałem, za bardzo szukałem kontaktu? Chyba nie nadaje się na flirty 😄 

 

Link to post
Share on other sites
25 minut temu, ds1 napisał:

Ogólnie nie jest typem imprezowiczki ma dużo koleżanek i jakiegoś kolegę hiszpana, z którym od czasu do czasu się spotyka.

 

+

 

Cytat

Jedyne czego nie rozumiałem to to, że gdy podejmowałem próbe telefonowania to zawsze kończyło się fiaskiem i tłumaczeniami, że gdzieś jest, jedzie, ma calla. 

 

+

 

Cytat

I tu się zaczyna... już po tym, wieczorem zdawkowo odpisywała. (....)

 

+

 

Cytat

W piątek rano kolejna próba telefonu i kolejna porażka. Odpisała bez żadnego "Cześć", że nie śpi i suszy włosy. Już nie chciało mi się nic pisać, wiec zaprzestałem i cisza trwała tak do soboty. Napisała tylko Wesołych Świąt po czym odpisałem że dziękuje i cisza do dnia dzisiejszego.

 

Przeczytaj na chłodno to co CI wyboldowałem.

 

Dosłownie kilka dni temu pisałem tutaj coś takiego:

 

Cytat

 

Dokładnie tak. Orbiter nie równa się przyjaciel / kolega. O Orbiterze laska nie mówi bo traktuje go jak śmiecia, a "przyjaciel" to inna liga.

 

Ja ostatnio myślałem, że skisnę - laska 24 lata gadka szmatka i pieprzy coś tam o związku itp. że nie chce się z nikim wiązać, iż ona jest młoda bla bla bla. I w pewnym momencie wyj*bała z tekstem - "wiesz mam ustalone z przyjacielem w moim wieku, że jak on i ja się nie hajtniemy do 30stk z kimś innymi to zrobimy to razem i będziemy mieć dzieci ale on mnie nie pociąga i ja za dużo o nim wiem, a on o mnie, poza tym mamy takie same charaktery" - czytaj - Gościu ją walił aż furczało potem się znudził, teraz puka inne panny ona żeby mu na złość zrobić coś tam pewnie dawała na lewo i prawo, a jak mu się znudzi to może ona ma u niego szansę. Czyli biorąc taką Panią dostajesz w pakiecie to, że na jego zawołanie ona mu zagra na flecie.

 

Jak słyszę "mam przyjaciela" i wiem, że ten gość to na 100% nie gej to po prostu jasne jest, że wiązanie się z taką Panią to 3kąt gdzie laska z każdym gównem poleci do tego gościa plus w momencie jego kaprysu udostępni mu swoją szparkę.

 

 

Guzik "next" i żyj dalej. Tego kwiatu jest pół światu. Byłeś albo zapychaczem czasu i podbijakiem atencji Pani albo miałeś być presją na tego ziomka o którym napisałeś.

 

BTW - jak masz 30 lat to panna 5 lat młodsza to natura, nie nic dziwnego.

 

Edited by niemlodyjoda
  • Like 15
Link to post
Share on other sites

1. Kolega Hiszpan z którym od czasu do czasu się spotyka... Prawdopodobnie grają w bierki.

 

2. Zawsze gdzieś jest, nie może rozmawiać, wykręty.

Alert.

 

3. Ma Cię gdzieś, a z Tobą spotka się gdy inny, według niej fajniejszy zabawiacz czasu nie ma dla niej czasu.

 

Długo się nie znacie a już pokazują się alerty i odwalanie przez laskę dziwnych sytuacji.

 

Nie, to się nie poprawi a z biegiem czasu będzie się nasilać.

Szkoda czasu, energii.

 

Pociupciaj, zabaw się w fajną przygodę i idź dalej swoją drogą ale bez tej kobiety.

 

Pozdrawiam.

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
36 minutes ago, ds1 said:

Bracia czy wg Was za bardzo się starałem, za bardzo szukałem kontaktu? Chyba nie nadaje się na flirty 😄 

Byłeś pewnie jednym z orbiterów. Nie analizuj specjalnie, nie ona jedna na świecie. Rozglądaj się za inną a najlepiej na takie luźne umawiania się za innymi. Jak jest kilka opcji to się nie przejmujesz że z tą się nie udało, kobiety czują gdy masz inne opcje. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@ds1
Słowa klucz:
- 30 lat
- kolega hiszpan (czasem się spotykają, zgadnij po co)
- wynajmuje mieszkanie
- pies i gada o psie
- rzadko odpisuje
- cały czas zajęta

Co tu więcej chcesz wiedzieć? Masz 29 lat? zajmij się pannami 23-28 to coś ukręcisz a nie laską która stoi przed ścianą i czeka na uderzenie.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

No tak, z tym Hiszpanem to najlepsze. Chłopie, daj sobie spokój. Błędy, jakie zrobiłeś, to pokazałeś trochę, że jesteś "needy", chociaż gdybyś na serio ją kręcił, to by to nie miało większego znaczenia. Hiszpan i wykręty z brakiem czasu na rozmowę to dwie duże czerwone flagi.

 

Wiesz dlaczego nie chce z Tobą pogadać przez telefon? Boi się, że się zorientujesz, że coś tu jest nie tak. Pogubi się albo wyczujesz, że ściemnia, bo będzie musiała odpowiadać natychmiast, a przez komunikator może się zastanowić.

 

Dałbym sobie całkowicie spokój na Twoim miejscu.

Edited by SamiecGamma
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Orybazy napisał:

Sama się odezwie jak karuzela trochę zwolni :). 

 

Albo Hiszpan będzie pukał inną i ona z zazdrości da komuś innemu.

 

Jak laska ma "przyjaciela" to, na litość boską, jak to nie ma być tylko jednorazowe pukanie, odpuszczamy.

 

BTW - jak Panna, znów mowa o "do związku", odpisuje z łaski, nie chce odbierać telefonu, nie chce się pokazywać z nami wśród innych ludzi to to nie jest na poważnie. Wkręcona laska sama będzie ciągnąć do znajomych i rodziny żeby się pochwalić co upolowała. Jak jest inaczej - nie ma o czym gadać.

 

Tak a'propos 30+ - jak laska raz jest przestrzelona przez Alvaro / Mokebe etc. to ona wróci tylko do autochtona w akcie desperacji albo jak będzie szukać beciaka-bankomatu.

 

Dlatego Tinder / Badoo - laska ma opis po angielsku, a już na pewno po niemiecku oraz hiszpańsku i jest Polką - out! :) Nie ma sensu. Tak samo jak laski z turecką flagą - Polki - kilka takich trafiłem i "znam turecki" - no kooorwa na pewno dlatego, że interesuje ją historia Turcji albo archeologia :D 

Edited by niemlodyjoda
  • Like 9
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, ds1 napisał:

Panowie dzięki za rady. Oczywiście odpuściłem temat. Nie bede do niej pisał bo to byłoby ultra słabe ;) 

 

15 minut temu, Orybazy napisał:

Sama się odezwie jak karuzela trochę zwolni :). 


Oczywiście olej pannę. Rozwijaj się dalej, kobita po zderzeniu ze ścianą i po tym jak się kolejni orbiterzy na nią wypną wróci a Ty wtedy wyjdziesz cały na biało i nawet na nią nie popatrzysz. Tyle w temacie.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ds1 napisał:

Ogólnie nie jest typem imprezowiczki ma dużo koleżanek i jakiegoś kolegę hiszpana, z którym od czasu do czasu się spotyka.

 

Przeczytaj kilka razy powyższe zdanie i dobrze się zastanów.

Duża liczba koleżanek równa się imprezy, balangi, zabieranie w miejsca gdzie są mężczyźni, wyjazdy do egzotycznych krajów 

co bardzo popularne jest wśród Polskich kobiet zwłaszcza u 30+, które przegapiły swój moment na rodzinę będąc po karuzeli kutangów.

Kolega Hiszpan i co myślisz, że egzotyczny mężczyzna statystycznie przystojniejszy od Polaka jest tylko do wysrywania się?

Bo tak kobiety interpretują przyjaźń z mężczyznami.

Na moje ten Hiszpan bolcuje ją w każdą dziurkę😉

 

1 godzinę temu, ds1 napisał:

Wyglądało to fajnie, zaplanowaliśmy jakiś film i ogólnie pogaduchy a kilka tematów wspólnych było.

 

Skoro kobieta zaprasza ciebie do siebie na chatę i w planach jest film, pogaduchy jasno wynika brak zainteresowania seksualnego twoją osobą.

W takim przypadku był by stuprocentowo seks z ostrym ogierem a nie zabawa w gierki czy ploteczki.

 

1 godzinę temu, ds1 napisał:

Jedyne czego nie rozumiałem to to, że gdy podejmowałem próbe telefonowania to zawsze kończyło się fiaskiem i tłumaczeniami, że gdzieś jest, jedzie, ma calla.

 

Zainteresowana kobieta zawsze ma czas mało tego gdy go nawet nie ma przełoży wszystko by tylko spotkać się z mężczyzną, którego pragnie.

Niestety w twoim przypadku tak nie jest jesteś tylko kolegą do wypłakiwania, pogadania i atencji.

Masz czarno na białym brak zainteresowania z jej strony mało tego wcześniej były sytuacje gdzie powinna ci się zapalić czerwona lampka ostrzegawcza.

 

1 godzinę temu, ds1 napisał:

I tu się zaczyna... już po tym, wieczorem zdawkowo odpisywała. Rano w piątek odpisała mi tylko jakieś słowo, wiec uznałem, że poczekam aż sama sie odezwie. Do wieczora cisza.

 

Byłeś zbyt dostępny pogaduchy przez telefon 2 godziny to nieporozumienie dodatkowo kobieta dużo o tobie zapewne wie dlatego nie jesteś dla niej wyzwaniem by to ona chciała cię zdobywać.

Częste kontakty pokazują również, że jesteś potrzebujący i nie masz innych opcji oraz kobiet dlatego to kobieta rozkłada karty i robi Ci shit testy, które notorycznie oblewasz.

 

1 godzinę temu, ds1 napisał:

Bracia czy wg Was za bardzo się starałem, za bardzo szukałem kontaktu? Chyba nie nadaje się na flirty 😄 

 

Tak za bardzo się starałeś i kobieta wyczuła to kolejna sprawa desperackie zachowania, brak konkretnego postawienia sprawy czego od niej chcesz.

Dodatkowo wszystkie shit testy oblałeś co utwierdziło kobietę w przekonaniu, że jesteś słabym mężczyzną i nadajesz się co jedynie na orbitera.

Dobra rada na przyszłość czytaj regularnie forum i mądrych chłopaków, którzy dają świetne rady, stawiaj granice i mów o swoich zasadach kobietom,

nie bądź zbyt dostępny. 

Jak odbijać shit testy zapytaj brata @niemlodyjoda w ostatnim ze swoich tematów przedstawił to w fantastyczny sposób.

Na chwilę obecną daj sobie spokój z kobietą bo z tego już nic nie będzie. 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Orybazy napisał:

Sama się odezwie jak karuzela trochę zwolni :). 

 

Zawsze się odzywają, jeśli nie zakończysz z dramą tylko na chłodno. Jest wtedy pewna trudna do określenia przyjemność w spławianiu takich szonów :)

 

Do mnie ostatnio odezwała się laska po 15 (słownie: PIĘTNASTU) latach od ostatniego kontaktu (byłem wtedy jeszcze na studiach). Schemat u niej był aż do bólu klasyczny. Chciałem wtedy się z nią spotykać, była mocno niezdecydowana, trwało to kilka tygodni. Potem ja wyjechałem za granicę na pół roku i kontakt się urwał. Były jeszcze później ze dwa spotkania i po studiach ostatecznie kontakt urwał się całkowicie. A ona? Zaciążyła za jakiś czas z jakimś wojskowym, który zmajstrował bombelka i ją zostawił. Notabene to wcale nie był jakiś czad. Najwyraźniej bad-boy to nie tylko wygląd, ale też odpowiedni mental. Tak więc szuka teraz frajera do utrzymywania tego kramiku. 

 

Wysłała mi jakieś swoje zdjęcia. Miałem ochotę napisać zupełnie szczerze: "ej, laska! ale ty się zestarzałaś!" (ona ma teraz jakoś 35-36 lat), ale stwierdziłem, że nie będę okrutnikiem. Oznaczyłem mail jako spam i oczywiście nic nie odpisałem. Wyp#erdalać 😅

Edited by SamiecGamma
  • Like 10
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
21 minutes ago, SamiecGamma said:

Zaciążyła za jakiś czas z jakimś wojskowym, który zmajstrował bombelka i ją zostawił. Notabene to wcale nie był jakiś czad. Najwyraźniej bad-boy to nie tylko wygląd, ale też odpowiedni mental. Tak więc szuka teraz frajera do utrzymywania tego kramiku. 

Za mundurem panny sznurem podobno. Ciekawe ile już dawnych znajomości wybadała pod kątem "powrotu". Też jakiś czas temu dostałem SMSa z "co u ciebie" bez podpisu więc nawet nie wiem która to ex się nudziła. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zobacz ten filmik. Gdybyś był zajebistym czadem, Bradem Pittem, to Pani byłaby na każde Twoje skinienie. Ale jesteś @ds1 jedna gałąź z wielu lub orbitująca planetoida. Jest jeszcze Enrique z Hiszpanii. Gdyby Pani miała do Ciebie szacunek to byś nigdy się o nim nie dowiedział. Pani wie, że nie zareagujesz na tak oczywistą czerwoną flagę więc robi co chce.

 

Wchodząc w taki układ pamiętałbym o mocnej gumie i zabieraniu "urobku" ze sobą. 

 

W Twojej narracji widzę wiele usprawiedliwień zachowań Pani. To bardzo, ale to bardzo zły sposób myślenia. Nie usprawiedliwiaj jej wad i porażek. Masz święte prawo wymagać od każdej osoby, z którą rozmawiasz pewnych zachowań wliczając to poświęcony czas. 

 

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ten pies wskazuje na początki objawów staropanieństwa. Hiszpan ją dyma, tu nie ma parcia na seks. Ty jako bawidamek, za bardzo się zaangażowałeś to cię schładza. Pewnie jakoś tam jej ego łechtasz, ale za dużo wymagasz. Może na horyzoncie pojawił się kolejny adorator, to jej czasu brakuje. :

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@ds1 - Zdanie z hiszpanem mnie rozbawiło. Piszesz, że nie jest typem imprezowiczki, a już w tekście wyłapałem to co koledzy wyżej:
- hiszpan - egzotyczny bolec ruchacz
- mnóstwo koleżanek - raczej nie do różańca i modlitw tylko właśnie imprezy za imprezami.
- Warszawka i 30 lat.
- Pies - stara panna z niej będzie. 

Zacznij się cenić, nie stawiaj kobiety na piedestale bo kobieta to taki człowiek jak my, nie żadna bogini, którą trzeba czcić.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Czy Hiszpan się jej oświadczy. Ona o tym tylko myśli, wizualizacja życia z nim  24/7.

I będzie tak czekać, pies zdechnie kupi dwa koty.

I winko po pracy ze stancji benzynowej (nie ogarnie że tam drogo i za 1000 lat).

Pozdrów ją od nas.

Link to post
Share on other sites

Trzydziecha kocha dawać Hiszpanowi po hiszpańsku, jeżeli ma fajne balony 🙃

Ewakuacja.

Wyjdź na Warszawską  ulicę i zobacz te możliwości, możesz podejść do każdej dupy, w tym do czekoladek.

 

Ja jestem na wiosce aktualnie 300 mieszkańców, najpiękniejsza kobieta ma tutaj 70 lat.

 

Nie marudź, divy też macie the Besta w Warszawie.

 

Ta pani to takie współczesne wielko miasteczkowe ruchadełko, którego ty w telefonie powinieneś mieć dziesiątki, a nie jedną i  rotujesz je sobie, jedna nie chce? No to druga chce.

 

Proste, świat miłości jest bezwzględny chłopie.

Edited by RENGERS
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

jej prawdopodobną zdradą

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

kupiłem sobie mieszkanie, nowe auto,

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

dlaczego studiuje dopiero w wieku 23 lat, no i ogólnie to ze jest młodsza ode mnie o ponad 5 lat

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

ma psa i wynajmuje mieszkanie w Waw

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

Dziewczynie w przyszłym roku stuknie 30 (rok starsza ode mnie)

 

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

Ogólnie nie jest typem imprezowiczki ma dużo koleżanek i jakiegoś kolegę hiszpana, z którym od czasu do czasu się spotyka

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

mnie zaprasza ale mam przywieźć ciasto

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

przysyłaliśmy sobie zdjęcia (oczywiście 99% to jej psa)

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

gdy podejmowałem próbe telefonowania to zawsze kończyło się fiaskiem i tłumaczeniami, że gdzieś jest, jedzie, ma calla.

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

Była zaskoczona tym ale chwilkę porozmawialiśmy. Niby miała zaraz jakąś konferencje w pracy

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

ma smutna wiadomość i nie może się ze mną spotkać w niedziele, bo musi pojechać do koleżanki, która ma jakaś słaba sytuacje.

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

w poniedziałek napisała czy mam focha. Odpisałem żartobliwie ale nie dajac do zrozumienia, że tak.

 

W dniu 7.04.2021 o 10:04, ds1 napisał:

kolejna porażka

 

553e5a.jpg

 

  • Thanks 1
  • Haha 8
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.