Jump to content

Dlaczego Polki nie rodzą dzieci - wstydliwy punkt widzenia


Recommended Posts

6 minut temu, SzatanKrieger napisał:

łóżkowy sugeruję nie odpisywać bo to po prostu zaczepka negatywna. 

Ale perfekcjonizm, ma to do siebie, że się roztacza na wszystkie obszary życia, stąd Twoje odkurzanie i zachowania obsesyjne, opisy idealnego partnera chociaż w głębi duszy wiesz, że właśnie ten brak idealności jest pociągający

To zupełnie dwie różne rzeczy.

Sprzątanie nie ma nic wspólnego z poczuciem własnej wartości, lecz z potrzebą kontroli. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Punktem wyjścia do dzisiejszych rozważań, w które włączamy same zainteresowane, chcę uczynić wpis, który pojawił się niedawno na profilu fb Cezarego Grafa:     Wielu pisze na forum

Ja Wam powiem czemu tak naprawdę kobiety nie chcą mieć dzieci, tak szczerze od serduszka: 1. Boją się utraty figury, rozstępów, ogólnego zbrzydnięcia, wszak mamy coraz większą świadomość, że to j

1. Zmiana dotychczasowych ról, tzn. obecnie 'gospodarstwo domowe' w idealnym modelu zasila gotówką zarówno kobieta, jak i mężczyzna, co wiąże się z chęcią nabycia jakiegoś wykształcenia, a potem doświ

Teraz, JudgeMe napisał:

Sprzątanie nie ma nic wspólnego z poczuciem własnej wartości, lecz z potrzebą kontroli. 

Spróbuj nie posprzątać przy rodzicach okruszków i zobaczysz co się będzie działo z Twoim poczuciem wartości. To oni nadal Tobą sterują, jak nie posprzątasz to będziesz czuć się paskudnie i Twoje poczucie wartości może być z tym połączone. I tak to jest powiązane z potrzebą kontroli, ta potrzeba może się rozciągać na kontrolę partnera chociażby - przemyśl sobie to. Jeśli on nie posprząta po sobie okruszków zapewne zaatakujesz jego poczucie wartości, że nie jest doskonałym i od razu nie posprzątał po sobie. Innymi słowy ten perfekcjonizm to narzędzie kontroli, między innymi poczucia wartości w świecie.

 

To takie moje przemyślenia na luźno 🙂 

 

 

P.S Dziękuje za wspomnienie w tym temacie o perfekcyjności dziewczyny, dało mi to większe zrozumienie na temat doskonałości,życia - pokornie dziękuje.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Spróbuj nie posprzątać przy rodzicach okruszków i zobaczysz co się będzie działo z Twoim poczuciem wartości. To oni nadal Tobą sterują, jak nie posprzątasz to będziesz czuć się paskudnie i Twoje poczucie wartości może być z tym połączone. I tak to jest powiązane z potrzebą kontroli, ta potrzeba może się rozciągać na kontrolę partnera chociażby - przemyśl sobie to. Jeśli on nie posprząta po sobie okruszków zapewne zaatakujesz jego poczucie wartości, że nie jest doskonałym i od razu nie posprzątał po sobie. Innymi słowy ten perfekcjonizm to narzędzie kontroli, między innymi poczucia wartości w świecie.

 

To takie moje przemyślenia na luźno 🙂 

 

 

P.S Dziękuje za wspomnienie w tym temacie o perfekcyjności dziewczyny, dało mi to większe zrozumienie na temat doskonałości,życia - pokornie dziękuje.

 

Dlaczego próbujesz mi za wszelką cenę coś wmówić?

Jak mniemam nie masz problemu z perfekcjonizmem, więc nie wiesz z czym się to wiąże. 

Twierdzisz przy tym, że ma to jakiś związek z przesadnym dbaniem o własny wygląd, a są to dwa odrębne problemy, mające inne przyczyny. 

Dalej piszesz o anoreksji, nie mając  o niej jakiegokolwiek pojęcia, w innym przypadku nie pisałbyś o niskim poczuciu własnej wartości, bo nie jest to przyczyną takich destrukcyjnych działań. W żałosny sposób próbujesz wszystko wytłumaczyć "brakiem poczucia własnej wartości".

Zrób coś dla mnie i przestań się ośmieszać w tym temacie, geniuszu psychologii, bo zaraz naprawdę stanę się dla Ciebie nieprzyjemna. 

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Nico napisał:

Tak to już jest w życiu, że nawet chady po latach bzykania kobiet od 8/10, na żonę wybierają jakieś 6-7 które są przede wszystkim inteligentne i zaradne. 

 

Otóż to. Tak to już jest że, nawet laseczki po latach bujania się z chadami 8/10 wybierają jakiegoś 6-7, który jest przede wszystkim inteligenty i zaradny (jak to się tutaj mówi: betabankomat).

Ale my wszyscy jesteśmy siebie warci :)

 

Jeju, jakie to musi być okropne przeświadczenie: być taką szóstką, którą ktoś sobie wziął (obstukany z hot laseczkami), bo jest się "zaradną".

To takie bycie ekologiczną brokułą na tle kremówek.

Edited by Amperka
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@Amperka Ta skala to w ogóle jest śmieszna. Przypomina mi Małego Księcia, fragment o domach:
Jeśli dorosłemu powiesz - widziałem dziś piękny dom ze śnieżnobiałymi ścianami  dachem koloru płatków róż to nie zrozumie. Ale jak mu powiesz że widziałem dom za 2 miliony to się zachwyci i stwierdzi ze to musiał być naprawdę piękny dom.

I tak tutaj- napiszesz że poznałeś piękną dziewczynę- to nie zrozumieją, ale jak poznasz 8/10 to już każdy sobie przywoła obraz własnej wizji 8/10.

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Nico napisał:

Tak to już jest w życiu, że nawet chady po latach bzykania kobiet od 8/10, na żonę wybierają jakieś 6-7 które są przede wszystkim inteligentne i zaradne. 

Ta, jasne. Bzykali topowe laski i mając wybór na żonę biorą okularnice 6/10. Chyba tylko w filmach.

W tej wypowiedzi jest ukryta prosta manipulacja wynikająca ze złej woli lub niewiedzy.. Mianowicie jakoby laski 6/10 i 7/10 były fajniejsze, mądrzejsze, inteligentniejsze niż 8/10. Otóż, nie są TYLKO dlatego, że są brzydsze. Nie ma żadnego przełożenia. Oczywistym jest fakt, że koleś dobry z kobietami woli na żonę ładniejszą kobietę (8/10) i mądrą. Czyli poszuka mądrej 8/10 zamiast brać co popadnie 6/10. Mówimy oczywiście o facetach mających wybór, nie tych, którzy wyrwali jakąś pannę w 10 lat próbowania i teraz trzymają się jej rękami i nogami. 

Edited by Bullitt
  • Like 4
Link to post
Share on other sites

No dobra z tą żoną 6/10 dla bardzo atrakcyjnego mężczyzny przesadziłem, nie chciałem poprostu, aby zrobiło się przykro tutaj kobietom mieszącym się w tej skali, że nie mają szans na związek małżeński z tak atrakcyjnym facetem. Sorry.

 

Ale co miałem na myśli, że tak atrakcyjny gość po latach pukania pustych zrobionych lasek, których całe życie toczy się wokół insta, netflixa, operacji plastycznych, drogich ciuchów, torebek, butów, małych piesków, postawi po czasie bardziej na inteligencje, zaradność u kobiet mając na myśli założenie

rodziny, wychowanie dzieci i przekazanie mu wartości, wzorców, itd., niż żyć u boku jakiejś głupiutkiej nieporadnej lalki tylko dla seksu.

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Krugerrand napisał:

Ja dziś odkurzyłem całe swoje mieszkanie, wysprzątałem łazienkę oraz kibel, zrobilem sobie śniadanie i obiad jak każdego dnia, nastawiłem pranie i nie narzekam, nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu.

 

Ja tak samo brachu dzisiaj ogarnąłem zajęło mi to raptem 3 godziny także można😁

 

W dniu 10.04.2021 o 16:52, JudgeMe napisał:

Oczekuje,że będę sprzątała, gotowała. Prała. Robiła mu śniadania, jedzenie do pracy. I on tego żąda! 

 

Wielka mi rzecz zrobić śniadanie czy kanapki do pracy dodatkowo sprzątanie na bieżąco każdego dnia podłóg z piachu,

wycieranie blatów, umycie zlewu, pieca czy z grubsza kibelka to raptem 1 godzina i ogarnianie w wekend

większych porządków max 4 godziny to żadna tam trudność wystarczy sobie dobrze rozplanować.

No tak tylko dzisiaj roszczeniowe księżniczki rączek nie będą sobie brudzić😁 

 

23 godziny temu, niemlodyjoda napisał:

Bez-tytu%C5%82u.jpg

 

You make my day😁

Edited by Iceman84PL
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

  

9 godzin temu, JudgeMe napisał:

Ja to wyniosłam z domu rodzinnego, u mnie w domu zawsze miało być perfekcyjnie posprzątane.  Wszystko miało błyszczeć. 

Lekko rozsypany cukier był powodem do awantury. 

Rodzice zawsze kazali mi odkurzać codziennie cały dom. Niewielki paproszek pozostawiany na dywanie był ostro krytykowany. 

To w sumie całkowicie wyjaśnie skąd to się wzięło. Moja droga, bardzo Ci z tego powodu współczuję i życzę Ci, abyś w jakikolwiek sposób wyzbyła się tej chorobliwej czystości, gdyż nie jest to dobre ani dla Ciebie, a tym bardziej dla Twojego otoczenia. 

 

Wyobrażam sobie, że owy współlokator lub też owy chłopak mają, jak to bywało w rodzinnym domu, awantury za to, że naturalnie jedząc np. śniadanie, a na nie tosty, nakruszyli wokół stołu lub na blacie.

 

Trzymam kciuki za Twoja pracę nad tym, aby się tego pozbyć lub drastycznie to ograniczyć. Dzięki temu możesz zyskać więcej czasu dla siebie i jakoś inaczej czy nawet lepiej go spożytkować.

 

Godzinę temu, Iceman84PL napisał:

 

Ja tak samo brachu dzisiaj ogarnąłem zajęło mi to raptem 3 godziny także można😁

 

Dodam od siebie, że owe wczoraj nastawione pranie dziś jest już zupełnie suche i można było je wyprasować, co zajęło mi razem ze złożeniem i schowaniem do szafy niecałą godzinę. Zostało to połączone z obejrzeniem na pół gwizdka meczu West Ham vs. Leicester oraz z degustacją rzemieślniczego piwa. Tym bardziej nie odczuwam na sobie owego rzekomego "patrarchatu", wykorzystywania, strasznego zmęczenia itp. Połączyłem przyjemne z pożytecznym. Cieszę się, że ogarnąłem domowe obowiązki, które z natury są domeną kobiecą, nie czuję w związku z tym żadnego niezadowolenia oraz zupełnie nie rozumiem dlaczego kobietom mają być za to przyznane specjalne emerytury lub inne świadczenia, skoro ja robię to od lat na co dzień. Tym bardziej, iż już z racji płci są w naszym systemie emerytalnym uprzywilejowane. Może w związku z tym trzeba by nam, męskim singlom, w ramach równouprawnienia przyznać jakieś świadczenia jak tego domagają się kobiety?

 

  

2 godziny temu, Bullitt napisał:

Ta, jasne.

Z tego co kojarzę, tak jak ja, mieszkasz w stolicy. Nie wierzę, że nie widziałeś, przynajmniej przed pandemią w miarę ogarniętego z wyglądu kolesia (pomijam zupełnie cechy charakteru, trzymanie ramy itp. bazuję tylko i wyłacznie na wyglądzie) idącego za rączkę z kobietą przynajmniej 1 czy 2 punkty poniżej jego SMV. Dla mnie był to dość częsty widok. Generalnie rozumien Twoj wpis i się z nim zgadzam, natomiast jak spojrzę dookoła, to jakoś coś nie tak idzie:)

Edited by Krugerrand
  • Like 6
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Krugerrand napisał:

Może w związku z tym trzeba by nam, męskim singlom, w ramach równouprawnienia przyznać jakieś świadczenia jak tego domagają się kobiety?

Skoro kobiety uważają, że mamy im płacić za wykonanie obowiązków domowych typu pranie czy gotowanie, to w drugą stronę, niech one płacą za wszelkie naprawy, remonty, odstawianie samochodu do mechanika, rąbanie i cięcie drewna, ochronę rodziny. Dlaczego kobiety o takie równouprawnienie nie wołają? Bo gdyby policzyć koszty usług wykonującego mężczyzny, nie starczyłoby im pieniążków nawet na przetrwanie. Proste. Nawet ja, kiepski od zawsze z matematyki, potrafię takie rzeczy policzyć i sporządzić bilans zysków i strat 😏

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, JudgeMe napisał:

Dlaczego próbujesz mi za wszelką cenę coś wmówić?

Jak mniemam nie masz problemu z perfekcjonizmem, więc nie wiesz z czym się to wiąże. 

Twierdzisz przy tym, że ma to jakiś związek z przesadnym dbaniem o własny wygląd, a są to dwa odrębne problemy, mające inne przyczyny. 

Dalej piszesz o anoreksji, nie mając  o niej jakiegokolwiek pojęcia, w innym przypadku nie pisałbyś o niskim poczuciu własnej wartości, bo nie jest to przyczyną takich destrukcyjnych działań. W żałosny sposób próbujesz wszystko wytłumaczyć "brakiem poczucia własnej wartości".

Zrób coś dla mnie i przestań się ośmieszać w tym temacie, geniuszu psychologii, bo zaraz naprawdę stanę się dla Ciebie nieprzyjemna. 

Uniosłaś się zupełnie nie potrzebnie.

3 godziny temu, JudgeMe napisał:

Zrób coś dla mnie i przestań się ośmieszać w tym temacie, geniuszu psychologii, bo zaraz naprawdę stanę się dla Ciebie nieprzyjemna. 

Oczywiście respektuję Twoją prośbę, prosiłbym jeszcze o nienazywanie mnie w sposób perioratywny geniuszem psychologii.

 

Wszystkiego dobrego @JudgeMe i myślę, że "nieprzyjemności" lepiej unikać za w czasu, także Adijos.

 

2 godziny temu, Libertyn napisał:

tak naprawdę wszyscy jesteśmy sterowani w jakiś sposób, i w każdym z nas w określonych sytuacjach jest wzbudzane poczucie winy

A no lepiej samemu sobą sterować na ile jesteśmy w stanie. Wzbudzanie poczucia winy, zawsze możemy zacząć od naszej strony by go nie wzbudzać i tym samym nie dokładać do ogólnego dziadostwa :) 

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites
15 minut temu, MarkoBe napisał:

Dlaczego kobiety o takie równouprawnienie nie wołają?

Odpowiedź wydaje się bardzo prosta: nie jest to w ich kobiecym interesie. Kobiety z natury są zakłamane oraz cechą charakterystyczną ich postępowania jest podwójny standard, w który wierzą i przez to uznają to za "prawdę absolutną", w związku z tym one będą widzieć sprzątanie, gotowanie, prasowanie, czy też ogólnie mówiąc dbanie o dom i rodzinę jako coś wyjątkowego, za co im się coś należy, bo to ich domena, natomiast nie widzą zupełnie innej strony medalu: na dom trzeba zarobić i go utrzymać, na "bombelki" to samo, trzeba na nie zarobić oraz utrzymać, naprawy w domu trzeba robić, w dom trzeba inwestować, gdyż z własnego doświadczenia wiem, że to studnia bez dna, do tego domu też trzeba czymś dojechać oraz z niego wyjechać, bo tak jest wygodniej i jakoś dziwnym trafem to jest domena męska i za to nie należaąsię żadne świadczenia, bo w ich mniemaniu to im się po prostu należy, gdyż ona mają "tzipę" i rodzą "bombelki". W ich mniemaniu to przecież "uczciwy" układ.

Edited by Krugerrand
  • Like 4
Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Krugerrand napisał:

Z tego co kojarzę, tak jak ja, mieszkasz w stolicy. Nie wierzę, że nie widziałeś, przynajmniej przed pandemią w miarę ogarniętego z wyglądu kolesia (pomijam zupełnie cechy charakteru, trzymanie ramy itp. bazuję tylko i wyłacznie na wyglądzie) idącego za rączkę z kobietą przynajmniej 1 czy 2 punkty poniżej jego SMV. Dla mnie był to dość częsty widok. Generalnie rozumien Twoj wpis i się z nim zgadzam, natomiast jak spojrzę dookoła, to jakoś coś nie tak idzie:)

Tak. Na pewno są i takie przypadki, natomiast jednak częściej widzę fajne laski ze średnimi kolesiami, prawdę mówiąc :)To wynika głownie z tego, że jest więcej ładnych lasek niż przystojnych facetów, w tym wypadku nie dopatruję się ideologii. 

 

Jeszcze co do tych przystojnych z kobietami o gorszym wyglądzie. Stawiam na to, że bardzo niewielu facetów jest ogarniętych z kobietami i większość, nawet tych teoretycznie fajnych kolesi, nie ogarnia za bardzo tematu. Myślę, że jeśli ogarnęli jakoś fajną z charakteru pannę 6/10 lub 7/10 to bastują. Są jednak zbyt ciency (nie z wyglądu, ale z charakteru/osobowości) na lepsze panny. 

 

Edited by Bullitt
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Bullitt napisał:

Są jednak zbyt ciency (nie z wyglądu, ale z charakteru/osobowości) na lepsze panny. 

 

Moze ida na latwizne .Po ch. meczyc sie z samica do ktorej startuje pol miasta .Nie lepiej miec laske o smv nizej aby to ona skakala dookola ciebie.Doopencje 9 i 10 profilaktycznie lepiej zostawic dla szejka .

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Nico napisał:

Ale co miałem na myśli, że tak atrakcyjny gość po latach pukania pustych zrobionych lasek, których całe życie toczy się wokół insta, netflixa, operacji plastycznych, drogich ciuchów, torebek, butów, małych piesków, postawi po czasie bardziej na inteligencje, zaradność u kobiet mając na myśli założenie

rodziny, wychowanie dzieci i przekazanie mu wartości, wzorców, itd., niż żyć u boku jakiejś głupiutkiej nieporadnej lalki tylko dla seksu.

I będzie miał problem bo wiele dziewczyn w targecie będzie pozajmowanych, albo niedostępnych. Bo na co inteligentnej, ogarniętej dziewczynie podstarzały playboy który się wyszalał? Który jest pod ścianą ojcowskiego potencjału? 

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MarkoBe napisał:

to w drugą stronę, niech one płacą za wszelkie naprawy, remonty, odstawianie samochodu do mechanika, rąbanie i cięcie drewna, ochronę rodziny.

 

Dodatkowo przy rozwodzie powinny zwracać wszystkie koszty poniesione przez mężczyznę wtedy dopiero będzie równouprawnienie.

A tak to takie równouprawnienie elastyczne tam gdzie kobietom pasuje to tak a tam gdzie nie to chcą przywilejów.

 

Godzinę temu, Krugerrand napisał:

Zostało to połączone z obejrzeniem na pół gwizdka meczu West Ham vs. Leicester oraz z degustacją rzemieślniczego piwa.

 

Ja to zawsze podczas porządków łączonych z kilkoma czynnościami na raz słucham audycji Marka lub ciekawych podcastów

czas szybciej mija dodatkowo sprzątanie jest bardziej przyjemne.

 

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Krugerrand napisał:

  

To w sumie całkowicie wyjaśnie skąd to się wzięło. Moja droga, bardzo Ci z tego powodu współczuję i życzę Ci, abyś w jakikolwiek sposób wyzbyła się tej chorobliwej czystości, gdyż nie jest to dobre ani dla Ciebie, a tym bardziej dla Twojego otoczenia. 

 

Wyobrażam sobie, że owy współlokator lub też owy chłopak mają, jak to bywało w rodzinnym domu, awantury za to, że naturalnie jedząc np. śniadanie, a na nie tosty, nakruszyli wokół stołu lub na blacie.

 

Trzymam kciuki za Twoja pracę nad tym, aby się tego pozbyć lub drastycznie to ograniczyć. Dzięki temu możesz zyskać więcej czasu dla siebie i jakoś inaczej czy nawet lepiej go spożytkować.

 

 

Dodam od siebie, że owe wczoraj nastawione pranie dziś jest już zupełnie suche i można było je wyprasować, co zajęło mi razem ze złożeniem i schowaniem do szafy niecałą godzinę. Zostało to połączone z obejrzeniem na pół gwizdka meczu West Ham vs. Leicester oraz z degustacją rzemieślniczego piwa. Tym bardziej nie odczuwam na sobie owego rzekomego "patrarchatu", wykorzystywania, strasznego zmęczenia itp. Połączyłem przyjemne z pożytecznym. Cieszę się, że ogarnąłem domowe obowiązki, które z natury są domeną kobiecą, nie czuję w związku z tym żadnego niezadowolenia oraz zupełnie nie rozumiem dlaczego kobietom mają być za to przyznane specjalne emerytury lub inne świadczenia, skoro ja robię to od lat na co dzień. Tym bardziej, iż już z racji płci są w naszym systemie emerytalnym uprzywilejowane. Może w związku z tym trzeba by nam, męskim singlom, w ramach równouprawnienia przyznać jakieś świadczenia jak tego domagają się kobiety?

 

  

Z tego co kojarzę, tak jak ja, mieszkasz w stolicy. Nie wierzę, że nie widziałeś, przynajmniej przed pandemią w miarę ogarniętego z wyglądu kolesia (pomijam zupełnie cechy charakteru, trzymanie ramy itp. bazuję tylko i wyłacznie na wyglądzie) idącego za rączkę z kobietą przynajmniej 1 czy 2 punkty poniżej jego SMV. Dla mnie był to dość częsty widok. Generalnie rozumien Twoj wpis i się z nim zgadzam, natomiast jak spojrzę dookoła, to jakoś coś nie tak idzie:)

Dzięki. 

Ale ja nie jestem taka nerwowa. 

Na nikogo nie krzyczę. 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.