Jump to content

Jak nauczyć się szybko czytać?


Recommended Posts

Wijacie forumowicze :)

 

Nie ukrywam, lubię czytać najróżniejsze treści, zdarza się, że czytam nawet po kilka godzin na dzień, jednak uważam, że za wolno czytam, są ludzie, którzy potrafią szybko czytać i to ze zrozumieniem, nawet przyswajać wiedze w błyskawicznym tempie, również czytając uczyć się języków, powtarzać słownictwo, gramatykę. Jakie znacie sprawdzone metody, również z własnego doświadczenia, sposoby na szybsze czytanie ze zrozumieniem ? Jak by nie patrząc czytanie jest bardzo czasowo absorbujące.

 

Doradźcie coś :)

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Polecam kurs błyskawicznego czytania i technik skutecznego uczenia się. Obecnie korzystam z tego:

 

https://uski-polska.edu.pl/   ( mam nadzieję, że nie łamię żadnych przepisów o reklamie)

 

Wszystko robisz przez internet, sam sobie ustalasz czas na naukę czyli robisz kurs w takim tempie jaki Ci odpowiada. Przydzielają Ci pomoc dydaktyczną, z którą możesz telefonicznie lub mailowo omawiać problemy. Cały kurs określony został na dwa lata ale jak masz czas i chęci to wyrobisz się dużo wcześniej. Już po kilku lekcjach widać progres. Także ze swojej strony mogę polecić.

 

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Podstawowa metoda to wskaźnik, chociażby z zapałki. Najpierw sprawdzasz, w jaki sposób czytasz, a najprawdopodobniej lecisz od słowa do słowa i czasami się cofasz. Pracuj ze wskaźnikiem, żeby oko nie uciekało do tyłu i świadomie to kontroluj. Najpierw wskaźnik na jednej linii, później dwie, trzy i książka leci w godzinkę. Kiedyś lolitę przeczytałem na kursie szybkiego czytania w 20 minut i do tej pory chyba najlepiej pamiętam lekturę 😆 Uczyłem się tego ponad rok, do zawodu potrzebowałem. Ogólnie praca ze wskaźnikiem dała mi najwięcej. No i też warto obrać pewne cele, bo wiadomo, że wszystkiego nie zrozumiesz. Jak czytasz szybko to głównie po słowach kluczowych, żeby odkryć mniej więcej kontekst, a przy ważniejszych momentach możesz się zatrzymać, jak coś cię faktycznie zainteresuje. To bardziej metoda, jak to nazywam "notatkowa", do burzy mózgów. Najlepiej też z kimś trenować i omawiać, co się zrozumiało. W Akademii Nauki miałem kurs kilka lat temu, trwał chyba 4 miesiące, później własna nauka. Metoda ze wskaźnikiem na pewno działa, bo do tej pory praktykuję, jak potrzebuję gazetę na szybko przejrzeć, albo jakieś wielkie tomiszcze.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Boromir napisał:

którzy potrafią szybko czytać i to ze zrozumieniem

@Boromir Pomijając wyjątkowo uzdolnione w tej kwestii jednostki, szybkie czytanie i wysoki stopień zrozumienia teksu, się wzajemnie wykluczają.

 

BADANIA:

Poszperałam więc gdzie indziej i okazało się, że badania nad rozumieniem czytanego tekstu u osób „chłonących” spore książki w 40 minut jednak istnieją – tyle tylko, że wyniki nie są zbyt korzystne dla firm oferujących szkolenia.

 

Jedno z nich przeprowadzili Marcel Just i Patricia Carpenter z uniwersytetu Carnegie-Mellon (wyniki zostały opublikowane w „The Psychology of Reading and Language Comprehension”). Wzięli oni pod lupę absolwentów szkoły szybkiego czytania, a ponadto ludzi, którzy czytają „fotograficznie” oraz zwykłych śmiertelników. Badanie wskazało, że pierwsi i drudzy rzeczywiście czytają znacznie szybciej, ale rozumienie tekstu – w porównaniu do ludzi czytających „normalnie”, było u nich niższe nawet o 15%.

 

Inne badanie przeprowadził Ronald Carver z uniwersytetu Missouri. Do swojego eksperymentu zaangażował ludzi, którzy potrafili czytać z prędkością nawet ponad kilkanaście tysięcy słów na minutę. I udowodnił, że potrafili oni zrozumieć tekst na poziomie co najmniej 75% tylko wówczas, gdy zbliżali się do granicy „normalnego czytania”, czyli kiedy nie przekraczali 600 słów na minutę.

 

Dlaczego jednak tak się dzieje? Wyjaśniają to Keith Rainer, Elizabeth R. Schotter i Michael EJ Masson – autorzy tekstu, który w 2016 roku pojawił się w "Psychological Science in the Public Interest". Przywołują oni całe dziesiątki badań, a konkluzja jest tylko jedna – nie da się czytać szybko z pełnym zrozumieniem tekstu, ponieważ samo czytanie nie polega tylko na „zobaczeniu” treści, ale też na jej analizie przez mózg – co po prostu musi chwilę trwać.

Jak podkreślają autorzy: „w czytaniu musi nastąpić kompromis między tempem a dokładnością, podobnie jak we wszelkich innych dziedzinach życia”.

womenshealth.pl/kariera/Szybkie-czytanie-fakty-i-mity,12927,1

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, maVen said:

Też chciałem się nauczyć szybko czytać i ćwiczyłem ale żyjąc w biegu nie mam na to czasu i przerzuciłem się na audiobooki

Dla mnie audiobooki to tak 5-10 razy za wolne.

Jedyna zaleta, że można słuchać w trasie jeśli nie jest za krótka.

Widziałem ludzi co czytają szepcąc po cichu..

To z kolei spowalnia 5-10 razy.

Czyta się oczami i myślami.

Parę dekad temu, gdy dorwałem książkę przygodową na niedzielę, wolnych sobót jeszcze wtedy nie było, przeczytałem ponad 1000 stron, bo musiałem ją w poniedziałek oddać.

Trwało to tak jakoś od 7 rano do 23.00+ o ile nie do 3.00, jadłem też czytając.

Trochę kręciło mi się w głowie gdy skończyłem, to fakt.

 

Owszem, potwierdzam bez głębszego wnikania wyniki z posta nad moim.

Co innego czytać, a co innego przeanalizować to co się przeczytało, ale to chyba inna, dość oczywista bajka.

Wtedy czyta się jakiś fragment nawet kilka razy albo wraca po wyspaniu się.

Wiadomo, że umysł we śnie pracuje.

 

 

Edited by JoeBlue
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
     
p. Imię Tempo czytania [sł/min] Wskaźnik rozumienia [%]
1 Fabian 37470 100
2 Paweł 24980 100
3 Dariusz 24980 40
       
     

To jest ranking ze strony USKI na moim poziomie kursu. Dla porównania moje obecne wyniki są na poziomie ok 2000 słów/min i zrozumienie na poziomie 60-70% a zaczynałem z poziomu ok 300 s/min i zrozumienia 70-80%. No co tu dużo gadać, różnica jest niesamowita.

 

Wiele zależy od Twojego zaangażowania, wiadomo, że po kilku dniach nie będziesz czytał 300 stron w godzinkę bo nauka to proces, wiele ćwiczeń i na to trzeba czasu. Sam talentu do tego za bardzo nie mam ale tak sobie myślę, że jak dojdę do poziomu 8-10k s/min i zrozumienie na poziomie 80-90% (a uważam, że jest to realne) to będę mega zadowolony.

       
Edited by Cortazar
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Posłuchajmy Polaka naszego rodaka, który był mistrzem świata w szybkim czytaniu. Przed zastosowaniem się do jego wskazówek czytałem 40-50 stron na godzinę. Po zastosowaniu jego rad i kilkutygodniowym treningu czytam 80-90 stron/h, nie tracą przy tym zrozumienia czytanego tekstu. 

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Boromir napisał:

Jakie znacie sprawdzone metody, również z własnego doświadczenia, sposoby na szybsze czytanie ze zrozumieniem ? Jak by nie patrząc czytanie jest bardzo czasowo absorbujące.

Z kilkanaście lat temu mocniej interesowałem się tematem (pozycje Tonyego Buzana), i tutaj @mac dobrze wspomniał, że to właśnie wskaźnik pomaga oku na focusowanie się na wyrazach. Po jakimś czasie szybsze czytanie nie wymaga już wskaźnika. Ja to ćwiczyłem w powiązaniu z mapami myśli i myślę, że są to uzupełniające się tematy, pozytywnie wpływające na rozwój możliwości tego typu.

To co pomaga w szybszym czytaniu to też taki tryb flow, koncentracji na temacie. Jeśli czytasz książkę, a podświadomie coś tak analizujesz, czy się zastanawiasz to trudno skupić się na treści.

Podstawą jest zatem jakieś podstawowe oczyszczenie umysłu, aby móc tę czytaną wiedzę przyswajać.

 

Jednakże z własnego doświadczenia widzę, że ta szybkość nie zawsze jest przydatna - jak czytam jakąś wciągającą prozę działającą na wyobraźnię - to lubię to czytać normalnym tempem, chociażby po to, aby zatrzymać się  lub dać czas wyobraźni.  Szybkie czytanie przydaje się do przeszukiwania zasobów tekstowych w odniesieniu do jakichś interesujących fraz, których szukasz.

 

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Uwielbiam czytać!

 

Średnio w ciągu godziny potrafię przeczytać około 100-120 stron. Zależy też czasami od tego jak książka wciąga, jeśli wciąga to mam szybsze tempo. Mój osobisty rekord to przeczytanie 5 książek w jeden popołudniowy dzień podczas wakacji w gimnazjum :D

 

Jak tego się nauczyłem? Po prostu dużo czytam i w dodatku oglądam filmy z napisami co jest świetnym treningiem. Umiejętność szybkiego czytania rozwinęła się w naturalny sposób bez żadnych kursów.

 

Podczas czytania moja wyobraźnia działa jak film, niemal wszystko widzę co jest opisywane a litery są jakby w tle, taki 'film z napisami".

 

Po prostu czytać i czytać :)

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, mac napisał:

Podstawowa metoda to wskaźnik, chociażby z zapałki.

Skąd wytrzasnąłeś taką nazwę ?

22 godziny temu, mac napisał:

. Pracuj ze wskaźnikiem,

Mógłbyś mi bliżej przybliżyć, o co chodzi z tym wskaźnikiem, jest to opis z jakiegoś badania ?

22 godziny temu, mac napisał:

Kiedyś lolitę przeczytałem na kursie szybkiego czytania

Gdzie byłeś zapisany na kurs ?

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Boromir napisał:

Skąd wytrzasnąłeś taką nazwę ?

Mógłbyś mi bliżej przybliżyć, o co chodzi z tym wskaźnikiem, jest to opis z jakiegoś badania ?

Gdzie byłeś zapisany na kurs ?

W Akademii Nauki miałem kurs lata temu. To podstawowa metoda nauki szybkiego czytania, podstawowa baza na kursie. Niczego nie wymyśliłem. Tak mnie uczyli. 

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, lync napisał:

że to właśnie wskaźnik pomaga oku na focusowanie się na wyrazach.

 

21 godzin temu, Martius777 napisał:

Średnio w ciągu godziny potrafię przeczytać około 100-120 stron.

Mistrz :)

3 minuty temu, mac napisał:

Tak mnie uczyli. 

Wynalazłem w netach o co chodzi z tym wskaźnikiem, przetestuje :)

Link to post
Share on other sites

@Boromir gość na tym filmiku źle pokazuje, chujowo wręcz. Nie chodzi o to, żeby  przesuwać wskaźnikiem, tylko skakać, jak najbardziej rozszerzać pole widzenia. Szybkie czytanie to czytanie skokowe i obejmuje więcej materiału po prostu. Trenujesz po liniach, natomiast później przeskakujesz na dwie i całe akapity wręcz. Gość przesuwając tym wskaźnikiem po kartce w taki sposób nie ogarnia, o co w tym wszystkim chodzi chyba. Szukaj jeszcze innych materiałów. To jest ruch tik, tak z jednej strony na drugą, nie przesuwanie. Musisz przyzwyczaić oko, żeby trzymało się wskaźnika, a nie zawracało do poprzedniej treści. To jest absolutna podstawa, start. Samo to już wiele zmienia i masz tempo większe o 30% spokojnie. Większości ludzi tyle wystarczy. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, mac napisał:

Szybkie czytanie to czytanie skokowe

 

To o czym piszesz to czytanie na fiksacje. Zaczyna się na 3 fiksacje w wersie, później przechodzi na 2, a dalej to jeszcze nie wiem bo kurs trwa. :) Generalnie chodzi o to żeby wyćwiczyć jak największe pole widzenia. 

I można to robić ze wskaźnikiem lub bez, jak kto woli. Zaczyna się z, a później niektórzy od niego odchodzą, kwestia indywidualna.

 

Ciągnięcie wskaźnika po tekście to inna metoda ale też ćwiczenie oczu. I tu znowu zaczyna się od jednej linijki na raz, później co druga i tak dalej.

 

Gość z filmiku dobrze pokazuje i wyraźnie mówi, że to podstawy podstaw a przy okazji eliminuje tzw. regresję. A Boromir nawet nie wie co to wskaźnik, także ten. :)

 

4 godziny temu, mac napisał:

Musisz przyzwyczaić oko, żeby trzymało się wskaźnika, a nie zawracało do poprzedniej treści

 

No tak i do tego jest całe mnóstwo ćwiczeń na oczy. Mnie na początku tak bolały jak mięśnie po pierwszym treningu na siłowni. Z czasem jest lepiej, poza tym są też ćwiczenia na odpoczynek dla oczu.

 

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, mac napisał:

o czytanie skokowe

To mam pomijać co drugie słowo, wyślij jakiś filmik, jak to się robi, żeby mi to łopatologicznie wytłumaczył ktoś, na filmie, jak szybko czyta ze zrozumieniem.

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Boromir napisał:

To mam pomijać co drugie słowo

Nie pomijać. Skaczesz okiem na poszczególne słowa co oznacza, że masz słowa, które widzisz centralnie (wyraźnie, tak jak przy zwykłym czytaniu) i słowa, które są "w pobliżu", które zgarniasz widzeniem peryferyjnym.

Przykład:

To mam pomijać co drugie słowo?

1) zatrzymujesz oko na to dostrzegając i "To i mam"

2) skok na pomijać i obejmujesz "pomijać co"

3) skok na drugie i obejmujesz "drugie słowo"

To mam pomijać co drugie słowo?

Dzięki temu nie robisz 6 focusów (koncentracjach) oka na tych 6 wyrazach, lecz 3, obejmując dwa słowa naraz.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.