Jump to content

Dlaczego kobiety boją się prowadzić samochodu?


Recommended Posts

Witam.

 

Zauważyłem, że duża liczba kobiet boi się prowadzić samochodu, robi to w ostateczności.

 

Lubicie prowadzić auto ?

 

Z czego to wynika, ta niechęć ? 

 

Zapraszam do dyskusji. 🙂

 

Pozdrawiam. 

Edited by mati248
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@mati248 z tego samego co wszystko inne, mniej ambitne zawody, mniejsza aktywność zawodowa, mniejsze parcie na wyższe stanowiska.   Jest to niechęć do podejmowania odpowiedzialności.  

Pytanie z pewnością nie  do mnie, aczkolwiek pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze oparte na podstawie moich obserwacji.    Ooo tak autorze wątku, szczególnie gdy pod firmowy parking taka P

Niektórzy uważają mnie za najgorszego kierowcę jakiego spotkali.  Nie wiem czym zasłużyłam sobie na to miano....  Bo dobrze prowadzę.  Ja się nie boję prowadzić, to inni boją się ze mną

Posted Images

Fajny temat.

Obecnie nie lubię. Kiedyś nienawidziłam. 

Prowadzenie samochodu w dużym ruchu ulicznym nadal jest dla mnie problematyczne i stresogenne. Słabo też parkuję.

 

Cytat

Z czego to wynika, ta niechęć ?

Cały czas muszę być bardzo skupiona i męczy mnie to. 

 

Kiedyś czytałam, że inne części mózgu są aktywne u kobiet a inne u mężczyzn w trakcie prowadzenia samochodu. 

Mężczyźni mają lepszą orientację przestrzenną. 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Pytanie z pewnością nie  do mnie, aczkolwiek pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze oparte na podstawie moich obserwacji.

 

7 godzin temu, mati248 napisał:

Lubicie prowadzić auto ?

 Ooo tak autorze wątku, szczególnie gdy pod firmowy parking taka Pani podjeżdża SUV'em szczególnie  czerwonym, choć niekoniecznie ewentualnie Mini Cooper'em lub Fiat'em 500 w ostateczności, na który $$ wyłożył miś- "i niech tym sukom d**a pęknie z zazdrości" ;) .

 

7 godzin temu, mati248 napisał:

 robi to w ostateczności.

 

7 godzin temu, mati248 napisał:

Z czego to wynika, ta niechęć ? 

 

 

Jak z boku jest miś, to po co ma się wysilać i brać odpowiedzialność za cudze życie w swoje ręce, jak w między czasie można wlepić nos w smartfon. ;)

 

3 godziny temu, Haruka napisał:

Prowadzenie samochodu w dużym ruchu ulicznym nadal jest dla mnie problematyczne i stresogenne.

Zauważyłem to u wielu Pań z grona rodziny/ znajomych, szczególnie tych mieszkających na obrzeżach województwa, gdy muszą wyjechać do wojewódzkiego miasta lub innego większego, gdzie występują trochę trudniejsze skrzyżowania :) . Często zastanawia mnie, czy mimo #pieklokobiet, zdawały one egzaminy na innych regułach. Z tego, co się orientuję, pytanie na egzaminie o długość drążka(zmiany biegów :) ) weszło całkiem niedawno.

 

4 godziny temu, Haruka napisał:

Słabo też parkuję.

 

Obecnie montaż czujników parkowania (w starszym aucie, który takiego  nie posiada) ew. kamer cofania to koszt max. 600pln.

 

 

7 godzin temu, mati248 napisał:

 robi to w ostateczności.

 

Od tego jest tzw. "wyjątek Analcondoniczny - szerokoszczęki"= Chad :)

W tym przypadku Pani nie będzie miała problemu z poruszaniem się Starem 244 lub Krazem 266 zarówno w ruchu wielkomiejskim jak i z parkowaniem, gdy chad woła i czeka :).

image.jpeg.1cd9672de1053a1f349567b62e50bdf5.jpeg

image.jpeg.a570c0a9ff3948b6fcb4c1f503f47757.jpeg

 

 

 

Oczywiście znam kilka Pań, które lepiej ogarniają manewry zarówno parkowania, jak i w ruchu miejskim od mężczyzn, aczkolwiek stanowi to kilku % wyjątek ;) .

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Niektórzy uważają mnie za najgorszego kierowcę jakiego spotkali. 

Nie wiem czym zasłużyłam sobie na to miano.... 

Bo dobrze prowadzę. 

Ja się nie boję prowadzić, to inni boją się ze mną jeździć. 😭

  • Like 2
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Nie tylko kobiety.😂

Jestem anty-talentem do prowadzenia. Niestety z racji bycia facetem nikt nie będzie mnie woził.😁 Zostaje mi mpk.

 

@JudgeMeWażne że nie boisz się jeździć. Przynajmniej z buta nie jesteś zmuszona chodzić.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@mati248 z tego samego co wszystko inne, mniej ambitne zawody, mniejsza aktywność zawodowa, mniejsze parcie na wyższe stanowiska.

 

Jest to niechęć do podejmowania odpowiedzialności.

 

Także niechęć do posiadania auta (na swój koszt, bo jak miś kupi i wszystko opłaci, zatankuje to czemu nie). 

 

Do tego dochodzi usłużność mężczyzn, którzy często za darmo podwiozą ;) 

 

  • Like 6
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Ja znam kobiety które świetnie prowadzą i takie które nie powinny prowadzić niczego innego niż wózek.

Ale np. na dłuższych trasach wolały abym to ja prowadził bo traktowały to jako relaks. Duże auto , wygodnie, gadka szmatka i mogą oglądać widoczki.

Ja też to doceniłem jak zacząłem jeździć z kumplami w dłuższe trasy.

Edited by ntech
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

1. Jakoś temat wątku brzmi mi mało po polsku, nikt nie zauważył?

 

2. Kobieta to kobieta i trzeba się z tym liczyć.

W mieście, jadąc 20/h, z boku z uliczki nie puści nikogo, ale za to będąc na głównej potrafi się zatrzymać i uprzejmie przepuścić kogoś w okolicznościach gdzie wszyscy jadą stówą.

Jak uczyłem znajomą, bo długo nie jeździła, to powiedziałem jej, że to grozi znacznym skróceniem długości życia, jej życie wliczając, a uprzejmość dobra jest w rozsądnych ilościach i okolicznościach.

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kobiety jeżdżą jak muszą / bo muszą. Jak nie muszą to nie jeżdżą albo pan królewnę wozi. 

 

Dla większości facetów prowadzenie samochodu jest przyjemne. 

 

To jak kiedyś z jazdą wierzchem. Były siodła "damskie", ale 99,99% pań wolała być kolaską wożona. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Mosze Red napisał:

Do tego dochodzi usłużność mężczyzn, którzy często za darmo podwiozą ;) 

Uśmiech bombelka to nie takie darmo :)

 

 

 

Skąd wynika problem z paniami za kółkiem? Wyszły z kuchni. To wystarczy :)

 

 

Edited by cst9191
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
47 minut temu, JoeBlue napisał:

1. Jakoś temat wątku brzmi mi mało po polsku, nikt nie zauważył?

 

 

Mało po polsku to znaczy ? 

Starałem się napisać szybko krótko i na temat.  🙂

 

Wszystko co piszecie prawda. 

Przy prowadzeniu samochodu, potrzebna jest orientacja w terenie, logiczne analizowanie, szybkość podejmowania decyzji. I po co mają brać na siebie odpowiedzialność, jak mają od tego misia. 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Ja długo zdawałem prawko bo podszedłem do tego jak pizda i weszła mi mocna fobia, uwierzyłem że nigdy nie zdam i 2 lata sobie odwiesiłem zdawanie...

W końcu jak trochę przeżyłem i zacząłem się ogarniać psychicznie postanowiłem zdać i kupić samochód bo zacząłem mieć lekki kompleks na tym punkcie...

Zdałem, kupiłem samochód. Samo jeżdżenie dla mnie po Warszawie na początku to były ogromne emocje i stres. Ale to dlatego że nie miałem ogarnięte w głowie.

Teraz uwielbiam jeździć :3 Jeszcze jak lekko medytuje to mi się poprawiło skupienie i reakcje i już w ogóle. Co ciekawe jeżdzę Lanosem z 97 bez wspomagania. Samochód prymitywny, trzeba przy nim myśleć.

8 godzin temu, Haruka napisał:

Słabo też parkuję.

Też tak myślałem dopóki nie wyczułem samochodu, trochę to zajęło ale teraz potrafię parkować tyłem na lusterka...a kiedyś myślałem że to dla mnie nie wykonalne :3

30 godzin to jest gówno jeżeli chodzi o naukę jazdy autem. Trzeba wyjeździć codziennie ze 3 miesiące by jako tako się nauczyć... poza tym w polsce uczą zdać prawko a nie jeździć. Na początku to ja myślałem że jestem zawalidrogą itp. Musiałem "wpaść w rytm miasta" i teraz jest dobrze :3

 

Wspomnę jeszcze że tej zimy 4 razy wpadłem w poślizg, w tym trzecim razie z tych czterech wylądowałem na ogrodzeniu, dzięki bogu na siatce a nie na słupku XD. Ale co przeżyłem i w czym mam doświadczenie to moje :3

 

@JudgeMe Jak nie potrafisz jeździć to nie ryzykuj czyjegoś życia XD

Edited by Ramaja Awantura
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, mati248 napisał:

Witam.

 

Zauważyłem, że duża liczba kobiet boi się prowadzić samochodu, robi to w ostateczności.

 

Lubicie prowadzić auto ?

 

Z czego to wynika, ta niechęć ? 

 

Zapraszam do dyskusji. 🙂

 

Pozdrawiam. 

No cholera, a ja mam tę przypadłość, że wszystkie, ale to wszystkie kobiety które spotkałem w zyciu a było ich trochę dobrze prowdziły samochód, co więcej szybciej go kupowały ode mnie.,

 

Nigdy tego nie zrozumiem, często się słyszy o zwiazkach, że to facet więcej jezdzi od kobiety, a ja zawsze trafiam na odwrót..

 

Po prostu trafiam na silniejsze od siebie.. od czego to zalezy?

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, mati248 napisał:

Zauważyłem, że duża liczba kobiet boi się prowadzić samochodu, robi to w ostateczności.

 

Kobiety z tego co zauważyłem coraz częściej tyłek worzą samochodem nawet gdy sklep jest oddalony o 100m😁

Co do prowadzenia auta większość jest słabymi kierowcami i tak są takie co poza miastem gdzie można dobrze się rozpędzić

to dają ile fabryka dała natomiast gdy trzeba operować trybem stop and go w mieście to przed tablicą z napisem miasta 

słyszysz cytat. "Nie czuję się na siłach może ty poprowadź"😆

Ogólnie kobiety jeżdżą brawurowo przy tym łamiąc przepisy nie zważając na przechodniów i w ostateczności gdy już muszą

załatwić sprawę to wsiadają i jadą choć mogą odczuwać strach.

 

13 godzin temu, mati248 napisał:

Lubicie prowadzić auto ?

 

Prowadzenie auta jest dość przyjemne natomiast osobiście boję się dzisiejszych kierowców zwłaszcza kobiet na drodze, które są nieobliczalne i swoimi błędami

wymuszają wypadki dodatkowo większość to wariaci, frustraci bo nigdy nie wiesz kto ci zajedzie drogę, wyskoczy do ciebie z rękami, będzie łamać

przepisy narażając ciebie na niebezpieczeństwo.

Miałem taką sytuację w mieście, że stałem w korku na wiadukcie na lewym pasie za mną kobieta z innego miasta patrzę w lusterko miała sraczkę w oczach

już czułem ,że coś odwali i się nie myliłem.

Prawy pas był wolny postanowiła wyjechać na niego po czym przestraszyła się bo pewnie widziała w lusterku nadjeżdżający samochód więc postanowiła wrócić

przy czym nie pomyślała, że jest już na połowie mojego auta i na szczęście przy małej prędkości uderzyła w prawy bok mojego auta.

 

13 godzin temu, mati248 napisał:

Z czego to wynika, ta niechęć ? 

 

Z wygody bo przecież kobiety mają darmowe podwózki druga sprawa tak jak @Mosze Red wspomniał z braku odpowiedzialności 

bo przecież po tej stłuczce, o której opisałem wyżej to kobieta zamiast ze mną załatwiać sprawę i się dogadać to wiesz co zrobiła

zadzwoniła do męża i płakała bo ona  biedna nie wie co robić wyobrażasz sobie dorosła kobieta😉

Edited by Iceman84PL
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Ramaja Awantura napisał:

Ja długo zdawałem prawko bo podszedłem do tego jak pizda i weszła mi mocna fobia,

Kogoś mi przypomniałeś.

 

7 godzin temu, Ramaja Awantura napisał:

poza tym w polsce uczą zdać prawko a nie jeździć.

To chyba też zależy od tego, na jakiego instruktora trafisz.

 

7 godzin temu, pikor napisał:

Większość pań jest zbyt ostrożna 

To też może utrudniać naukę. 

 

6 godzin temu, Iceman84PL napisał:

po tej stłuczce, o której opisałem wyżej to kobieta zamiast ze mną załatwiać sprawę i się dogadać to wiesz co zrobiła

zadzwoniła do męża i płakała bo ona  biedna nie wie co robić wyobrażasz sobie dorosła kobieta

Kiedyś @Mosze Red założył jakiś temat o stłuczce.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Bardzo lubię jeździć (kiedyś się bałam), auto to jakby przedłużenie mnie :)Robie ok. 2 tys. km miesięcznie. Właśnie jadę do Kielc, a wczoraj byłam w Nowym Sączu, a w poniedzialek jadę do Sanoka. Dzieciaki chętnie jeżdżą za mną, syn ma fiksację na punkcie samochodów, zna wszystkie marki: Tesle, Lexusa, Mini, Porsche, wszystkich marek się nauczył z gazetki motoryzacyjnej. 

Ja jeżdżę terenówka i powiem wam, że to auto jest jak mój dobry kumpel. Niejednokrotnie wyciągnęło mnie swoim międzyosiowym mechanizmem różnicowym z najgorszych opresji górskich czy zimowych. 

Już zawsze bede jeździła terenowymi autami, a tego towarzysza zajadę, do czasu aż pójdzie na żyletki.  

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
14 hours ago, mati248 said:

Mało po polsku to znaczy ?

 

Może tak:

Dlaczego kobiety boją się prowadzić samochód?

Dlaczego kobiety boją się prowadzenia samochodu?

 

Nie czepiam się, ale skoro dostawałem baty za przecinki i ogonki, to odmiany przez przypadki też wskazane byłoby pilnować.

 

Edited by JoeBlue
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ja bardzo lubię prowadzić, większość moich koleżanek też. Na marginesie -  z bombelkami bez auta/prawa jazdy to jest hardkor.

 

Jeśli jeżdżę z mężem to zwykle on prowadzi - chyba że to większa trasa to się zmieniamy, kiedy się zmęczy. Dlaczego zwykle mąż? Nie mam pojęcia, to nam się wydaje naturalne po prostu. Chyba dlatego, że ten, który jest za kółkiem czuje się bardziej męsko, czuje kontrolę. I dla mnie to ok, nie muszę się wtryniać za kierownicę, chociaż lubię.

Edited by sol
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Zauważyłem, że duża liczba kobiet boi się prowadzić samochodu, robi to w ostateczności.

 

Hmm...trudny temat. Po długich przemyśleniach myślę, iż pewnie z tego samego (albo dlatego, że) powodu, z którego "duża liczba mężczyzn nie włącza kierunkowskazów i ładuje się z wyprzedzaniem na trzeciego", jak zauważyłam. 😉

 

Lubicie prowadzić auto ?

 

Lubię, czasem tak po prostu wsiadam, kieruję się na ekspresówkę, jadę przed siebie, z radia sączy się muzyka, czasem wstępuję na stację na herbatę, siadam w kąciku i obserwuję ludzi, i wracam. Lubię jeździć* (ale krótkie trasy do 60 km) nocą, zwykle mam szczęście widzieć jak przewożą jakieś gabaryty; kolumna wozów, migające światełka, noc, tajemnica, w oddali migające światła miasta, lubię na to patrzeć. Lubię "dziękowanie" światłami, to świadczy, że społeczność całkiem nie zgnuśniała, że ma w sobie pokłady życzliwości na drodze. Nie lubię jeździć w terenie zabudowanym nocą. Nie lubię jeździć autem na zakupy spożywcze, wtedy mam przygody niczym Bridget Jones. :D Mimo tylu lat doświadczenia w zakupach(!) (my kobiety tak mamy, takie opcje, bo "te lepsze" zabrała "wyższa płeć", patrz losowy post na BS:

  • Starszy chorąży

Chujowa opcja, masz o sobie strasznie niskie mniemanie.

 

Bycie kasjerem zostaw płci pięknej.)

 

Konkluzje:

Prawda społeczna 1: praca fizyczna to gorsza praca. (jak się nie będziesz uczył, to będziesz doły kopał; nie chciało się nosić teczki, trzeba nosić woreczki). Paradoks polega na tym, że ciało i umysł lepiej się ma przy fizycznej niż przy umysłowej pracy. Mięśnie pobolą, chwila odpoczynku, masażu itp i przestaną, a ciało w formie i umysł pracuje sprawniej. Umysł jak zacznie boleć to ćwiczenia w postaci wypełniania łamigłówek nie wystarczą, ani żadne masaże. Chyba, że duszy. 😉 A jak widzimy obecnie masażystów duszy przybywa, najbardziej przerażające jest to, że na duszę zaczynają chorować dzieci. (efekt internetu -  cudownego wynalazku ...(mężczyzn oczywiście, przecież to oni są napędem cywilizacji :P😉  )) Marzę o czasach, w których człowiek nie będzie oceniany po wykonywanym zawodzie, a zawód nie będzie obiektem kpin i pogardy. (utopia, wiem)

 

Prawda społeczna 2 : każdy facet powinien mieć prawo jazdy, co to za facet, który nie ma prawa jazdy! Ośmielam się wtedy mówić: to rozsądny i świadomy człowiek zapewne. (wiadomo, że nie mam na myśli i przykładzie skrajnego lenistwa).

 

Sympatycznej niedzieli, korzystając ze słońca...na rowery! :D😍

 

*)  siedząc na fotelu kierowcy, nie pasażera 😉

Edited by Wewerka
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wewerka napisał:

każdy facet powinien mieć prawo jazdy, co to za facet, który nie ma prawa jazdy! Ośmielam się wtedy mówić: to rozsądny i świadomy człowiek zapewne. (wiadomo, że nie mam na myśli i przykładzie skrajnego lenistwa).

Wszystkiego można się nauczyć.  

Kiedy ja zdawałam (lata temu), trafiłam na dziwnego instruktora, który właśnie powiedział, że powinnam sobie dać z tym spokój, że się nie nadaję. Strasznie się denerwował jak jeździłam , krzyczał i mnie obrażał. Po tych jazdach wracałam do domu i płakałam. 

Więc pewnego dnia rozpłakałam się i pobiegłam do rodziców po iluś tam wyjeżdżonych godzinach.  

Mój ojciec tak się wkurwił (do dziś pamiętam jego wkurwienie), że poszedł do tej szkoły jazdy, grzecznie oddali wszystkie pieniądze i przeniosłam się do innej. 

Instruktor został zwolniony w trybie natychmiastowym. 

Miałam przez dłuższy okres po tym incydencie przeczucie, że rzeczywiście się nie nadaję, nie tylko do kierowania autem, ale do wszystkiego. Tak po mnie nieustannie jeździł.

Ale była to kwestia odpowiedniego wytłumaczenia pewnych mechanizmów działania. Kolejny instruktor był bardzo miły, nie krzyczał, dzięki niemu i mojemu ojcu, który też mnie uczył jeździć swoim autem, zdałam za pierwszym razem.  

Niektórzy zarzucają mi zbyt dynamiczną jazdę, ale nie łamię przepisów. 

Moje pierwsze parkowania wspominam źle, zarysowałam mojemu bratu auto o barierkę.  

Ostatnio jednemu kolesiowi zarysowałam lekko auto (też w trakcie parkowania). 

Ale żadnych stłuczek czy wypadków nie miałam, a też często prowadzę.  

 

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
8 hours ago, sol said:

Chyba dlatego, że ten, który jest za kółkiem czuje się bardziej męsko, czuje kontrolę.

Owszem.

Nie wszystkich kobiet to dotyczy, ale chodzi również o to, żeby nie zwymiotował w samochodzie obserwując jazdę połowicy, bo potem będzie problem kto to czyści.

Ja siedząc jako pasażer nie spuściłem oka z drogi gdy kobieta prowadziła.

Preferuję dotarcie do celu w jednym kawałku.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja się nie boję, ja nie lubię. Lubię robic tylko to co mogę zrobić poprawnie/profesionalnie/dobrze. W zamian za to kiedyś prowadząc auto zauważylam, że mój pasażer jest dziwnie milczący, więc zapytałam" boisz się? Standardowo spoglądając a tym samym skręcając w tą samą stronę co pojrzałam,

 odpowiedział: "nieeee", łapiąc się za drzwi :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.04.2021 o 10:33, mati248 napisał:

Witam.

 

Zauważyłem, że duża liczba kobiet boi się prowadzić samochodu, robi to w ostateczności.

 

Lubicie prowadzić auto ?

 

Z czego to wynika, ta niechęć ? 

 

Zapraszam do dyskusji. 🙂

 

Pozdrawiam. 

 

Boją się zazwyczaj dlatego, że nie mają doświadczenia, jeździły zbyt mało, nie wyrobiły odpowiednich nawyków i pewności siebie za kółkiem. 

 

Sama bardzo lubię prowadzić samochód, robię to zawodowo.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 11.04.2021 o 17:05, JoeBlue napisał:

siedząc jako pasażer nie spuściłem oka z drogi gdy kobieta prowadziła.

Preferuję dotarcie do celu w jednym kawałku.

Już nie przesadzajcie!

Kobiety nie jeżdżą źle.

Ze mną osoby się obawiają jeździć przez to, że nudzi mnie powolna jazda, kiedy jest ograniczenie prędkości mam tendencję do przyspieszania. 

Dlatego obawiam się zakupu motocykla. Pewnie bym się rozjebała na jakimś zakręcie, bo uwielbiam szybką jazdę. 

 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.