Jump to content

Ile mężatek ma na koncie zdradę/zdradza? Orientacyjna dyskusja


Recommended Posts

Panowie,

jak w temacie. Zbierzmy swoją wiedzę i doświadczenia oraz obserwacja i zróbmy orientacyjny obraz zdradzających żon.

 

Jak wiadomo kobiety bardzo się z tym kryją, wszelkie dane o kobiecych zdradach są niedoszacowane, kobiety świetnie to ukrywają, więc zadanie dla nas.

 

Ile Waszym zdaniem (% mniej więcej) żon ma na koncie zdradę bądź zdradza mężów obecnie?

 

Podajcie przykłady z życia, kiedy byliście zszkodowani, że dana kobieta, która uchodziła za wierną ma na koncie skok.

 

Podajmy może typowe cechy bądź sytuację w małżeństwie, które też zwiększają ryzyko zdrady.

 

Zapraszam do dyskusji.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tu nie ma co sobie śmieszków heheszków robić.    Kiedyś takiej jednej literalnie wszystko mogłem zrobić i bardzo chętna do współpracy była (studentka, facet w innym mieście) poza całowaniem,

Bo jeśli mąż pańci pracuje w podobnej branży, a w przypadku korpo-szczurków tak bywa, to on równie dobrze może obracać koleżanki z pracy czy kontrahentki z innych firm na właśnie takich imprezach/dele

Czy jak mężatka obciąga w klubowym kiblu to liczymy jako zdradę i czy jak posuwa ją na wyjeździe służbowym kolega z pracy, a ona myśli w tym czasie o mężu, to też zaliczamy do zdrad?   Bo on

Uuuu, zapraszam do danych statytystycznych :)

 

Tylko proszę zwrócić uwagę w jaki sposób pytania były formułowane. Jeśli pada pytanie - Czy zdradziłaś męża? - mało się przyznaje  ale jak padają pytania typu - Czy kiedykolwiek przeżyłaś przygodę pozamałżeńską? Czy posiadasz swojego innego adoratora kochanka oprócz męża.

Czy byłaś zmuszona do znalezienia kochanka z powodu niezaspokojonych potrzeb przez męża? -   tu nagle statystyki strzelają w górę. Kluczowe są pytania nieoceniające zdradę, wtedy chętnie przyznają.

 

  • Like 6
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Martius777 napisał:

Uuuu, zapraszam do danych statytystycznych :)

 

Tylko proszę zwrócić uwagę w jaki sposób pytania były formułowane. Jeśli pada pytanie - Czy zdradziłaś męża? - mało się przyznaje  ale jak padają pytania typu - Czy kiedykolwiek przeżyłaś przygodę pozamałżeńską? Czy posiadasz swojego innego adoratora kochanka oprócz męża.

Czy byłaś zmuszona do znalezienia kochanka z powodu niezaspokojonych potrzeb przez męża? -   tu nagle statystyki strzelają w górę. Kluczowe są pytania nieoceniające zdradę, wtedy chętnie przyznają.

 

Bez ściemy - tylko fakty nas interesują.

 

8 minut temu, samiecżeta napisał:

W ch...  i jeszcze trochę. 

Jakieś konkrety bądź źródło?

 

7 minut temu, maroon napisał:

Ze znanych mi bliżej mężatek każda przeżyła przynajmniej jedną przygodę pozamałżeńską. 😂

Ale chyba same Ci o tym nie powiedziały? :D Musisz raczej wiedzieć z innego źródła.

Link to post
Share on other sites

Jak większość sama się nie przyzna, ale wydaje mi się, że con. 70%. Pozostałe 30 to wg mnie: wieloryby, żony chadòw, niewielki procent kobiet do przesady religijnych.

Ze znanych mi przypadków: babka z patologii, rycząca 40tka,  "wielka pani urzędnik" na imprezie   firmowej po alko- jak mówi stare indiański przyslowie-baba pijana d..a sprzedana. A i jeszcze kilka "madek p0lek" znudzonych misiami. 15 lat po ślubie, po niedziela w kościółku rozmodlone do komunii a swoje robiły na boku😁😁😂.

Najlepsza jedna - z sąsiadem zza ściany, jej pierwszą big love- przyłapani na gorącym uczynku przez męża 😁.

 

Edited by Kiroviets
Int.
  • Like 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, maroon napisał:

przygodę pozamałżeńską.

przygoda to też zdrada?

 

Nie znam żadnej , czy to w pracy, czy w sąsiedztwie, czy wśród znajomych. Ale u nas jest tradycyjne, konserwatywne społeczeństwo. Małżeństwa razem chodzą do kościołów, odmawiają wspólny pacierz. Na 1000 małżeństw może w 3 doszło do zdrady. 

Link to post
Share on other sites

Mniej więcej tyle samo jest zdrad u kobiet co u facetów. To nie jest kwestia biologii płci tylko globalnego hedonizmu, kultu pieniądza, popularności, karmienia się papką dla mas, podążania za dopaminowymi hajami. Im bardziej ktoś podąża za tym co łatwe i przyjemne w życiu, tyym większa szansa na zdradę. Płeć nie ma tu nic do rzeczy, bo faceci też zdradzają

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Niestety, ale większość. Z tych bliskich to wychodzi na to, że 100%.

 

Największe zaskoczenia, o ile można tu coś skalować

- mój romans z miłością ze szkoły (wstyd mi do dziś). Wybuchł po jednym ze zjazdów klasowych. Pani udostępnia katolickie treści na fb i ogólnie uchodzi za bardzo bogobojną.

- koleżanka ze studiów zdradziła narzeczonego dzień po powrocie z podróży, na której się zaręczyła. Narzeczony był spoza kręgu znajomych. Na imprezie zaciągnęła wręcz nowo poznanego gościa do pokoju. Też spoza kręgu, kuzyn jednego z naszych kolegów ze studiów, zajrzał do niego na weekend. 

- jedna proponowała mi, mówiąc że już nie może wytrzymać i opisywała co zrobi (kiedyś zdarzył nam się jednorazowy seks). Naśmiewała się z męża, że od porodu to z nim nie sypia i już nie będzie (ich dzieciak miał wtedy ok.  4lat).

 

reszta to standard mix. w delegacji, po pijaku, na studiach zaocznych, na wakacjach, za przysługi kupczenie tyłkiem itd. 

Edited by Piter_1982
  • Like 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Moja EX sama kiedyś przyznała, gdy już nie byliśmy razem że na typowych „lejdis night” sporo się zawsze dzieje. Tak już jest jak wyskakuje grupka samych atrakcyjnych kobiet.  Wyskakiwały sobie chyba w 6-8 osób, wszystkie zajęte i chyba tylko jedna czy dwie nie znalazły sobie przydupasa w klubie. Nie mówie, że każda od razu miała sex, niektóre tylko jakieś macanki, pocałunki ale dla innych były ONS a nawet dłuższe relacje w ukryciu przed ich facetem.  Swojej za rękę nie złapałem podczas związku, co nie znaczy że nie miałem rogów jak z Krakowa do San Francisco.

 

Sam kiedyś też miałem przygodę z laską, która okazała się być zajęta. Ale dla niej nie był to żaden problem.

Edited by Szczery Człowiek
  • Like 4
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Szczery Człowiek napisał:

chyba tylko jedna czy dwie nie znalazły sobie przydupasa w klubie

One nie muszą szukać, to ich szukają. :) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Zbychu napisał:

Mniej więcej tyle samo jest zdrad u kobiet co u facetów. To nie jest kwestia biologii płci tylko globalnego hedonizmu, kultu pieniądza, popularności, karmienia się papką dla mas, podążania za dopaminowymi hajami. Im bardziej ktoś podąża za tym co łatwe i przyjemne w życiu, tyym większa szansa na zdradę. Płeć nie ma tu nic do rzeczy, bo faceci też zdradzają

 

Generalnie badania mówią, że u facetów ok 50%, u kobiet od 30 % do 40% ale myślę, że jest 50/50 już i to nie dlatego, że faceci zaczęli zdradzać mniej :D

Można spokojnie założyć, że jeśli miałeś 3 dłuższe relacje przynajmniej raz zostałeś puknięty w rogi.

 

BTW - mega LOL:

 

Cytat

Z romansem bowiem z reguły jest tak, że kończy się gorzkimi łzami i tyle. W zdecydowanej większości dla kobiety, niestety. Dla Magdy (35 lat) na przykład. Jest piękną blondynką, o błękitnych oczach, obdarzoną zmysłowymi kształtami. Wzrok trudno od niej oderwać. Kilka lat temu zaczęła pracę w jednym ze stołecznych banków. Artur od razu przypadł jej do gustu. Wysoki, wysportowany brunet, z głową na karku i bajecznym poczuciem humoru. Zaczęło się od telefonów po pracy, najpierw jednego dziennie, potem było ich coraz więcej. Na tyle więcej, że Magda przestała umawiać się ze znajomymi, bo wiedziała, że Artur będzie dzwonił. Potem były spotkania. Na kawę, na wino. Oboje szukali okazji także w pracy, żeby obok siebie być, wpadać na siebie, porozmawiać chwilę. Wszystko potoczyło się ekspresowo i nagle Magda usłyszała, że nic z tego nie będzie, że lubi ją, ba, kocha nawet, ale woli facetów, więc nie jest się w stanie zakochać. Bolało jak diabli. Owo codzienne wpadanie na siebie w pracy stało się nieznośne. Szczęścia tyle, że Magdzie udało się dogadać z szefostwem tak, żeby większość projektów wykonywać w domu.

https://kobieta.onet.pl/w-polsce-zdradza-lub-romansuje-ok-52-proc-mezczyzn-i-33-proc-kobiet-dlaczego-to-robia/543b2p

 

Życie nauczyło mnie, że jeśli są jakiekolwiek wątpliwości co do uczciwości kobiety w tej materii to znaczy, że zdradziła.

Edited by niemlodyjoda
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Czy jak mężatka obciąga w klubowym kiblu to liczymy jako zdradę i czy jak posuwa ją na wyjeździe służbowym kolega z pracy, a ona myśli w tym czasie o mężu, to też zaliczamy do zdrad?

 

Bo one jak wiadomo nie:D

  • Thanks 1
  • Haha 8
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, jankowalski1727 napisał:

 

Jakieś konkrety bądź źródło?

Kolejny źródłofil, niedługo będę musiał podawać tu na forum źródło do każdego słowa :D:D:D Już podaję.

 

Dałem ci dobrą radę, do statystyk trzeba wejść, tam są źrodla, źródliska, źródełka, orgazm źródłofila - seksowne tabelki i policzone sprośne pytanka - https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://zmianyspoleczne.pl/wp-content/uploads/2020/02/Raport_IBZS_Jak_zdradzaja_Polacy_2020.pdf&ved=2ahUKEwjlmtuk8IzwAhVipYsKHbt0Dj4QFjAIegQIFxAC&usg=AOvVaw02pgaHrULR_2KetIf5Tjaz&cshid=1618923586147

 

Jeszcze google nie zniknęło, póki żyją informatycy! 

 

Co nam obcy hakerzy wzięli, antywirusem odbierzemy!

 

Marsz, marsz Musku z ziemi kalifornijskiej do Polski!

 

Za twoim starlinkiem złączym się z internautami!

 

:D Zrobiłeś mi dzień i inspirację do stworzenia hymnu informatyków :D

  • Haha 5
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Piter_1982 napisał:

Pani udostępnia katolickie treści na fb i ogólnie uchodzi za bardzo bogobojną.

To się akurat chwali. Czasami pokusa grzechu jest nie do wytrzymania, ale na pewno się wyspowiadała i okazała skruchę.

 

12 minut temu, Szczery Człowiek napisał:

w 6-8 osób, wszystkie zajęte i chyba tylko jedna czy dwie nie znalazły sobie przydupasa w klubie.

Szkoda dziewczyn, reszta się świetnie bawi, potwierdza swoją atrakcyjność. a te dwie piją drinki na smutno.

 

17 minut temu, Piter_1982 napisał:

koleżanka ze studiów zdradziła narzeczonego dzień po powrocie z podróży

Musiała odreagować stres związany z podróżą i zaręczynami.

 

17 minut temu, Piter_1982 napisał:

Naśmiewała się z męża, że od porodu to z nim nie sypia i już nie będzie

Nie dziwię się mężowi, że z nią nie sypia. Dzięki temu, nie powie synowi "pieprze Twoją starą".

 

19 minut temu, Zbychu napisał:

Mniej więcej tyle samo jest zdrad u kobiet co u facetów.

Zbychu, gdzie Ty żyjesz? Normik to musi zapłacić za seks, a gdzie tam mu do zdrady, chyba, że liczymy zdradę divy.

 

20 minut temu, Piter_1982 napisał:

w delegacji, po pijaku, na studiach zaocznych, na wakacjach, za przysługi kupczenie tyłkiem itd. 

To się wtedy nie liczy

 

27 minut temu, Kiroviets napisał:

Ze znanych mi przypadków: babka z patologii, rycząca 40tka,  "wielka pani urzędnik" na imprezie   firmowej po alko-

Jak po alko to podchodzi pod gwałt, pewnie nie była w stanie wyrazić zdecydowanej zgody oralnie.

 

28 minut temu, Kiroviets napisał:

rozmodlone do komunii a swoje robiły na boku😁😁😂

Wiesz Panie Bracie, w KK spowiedź kasuje grzechy. Jest wtedy czysta jak łza.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, Martius777 said:

Kolejny źródłofil, niedługo będę musiał podawać tu na forum źródło do każdego słowa :D:D:D Już podaję.

"Co trzeci zdradzający Polak uważa, że zdrada może mieć pozytywny wpływ na związek"

Szukacie dziury w całym :P 

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Te ktore "moga" beda walic goscia po rogach bez skrupulow . One nigdy nie sa spelnione w 100 procentach i zawsze zrzuca wine za taki stan rzeczy na faceta.Dlatego nie nalezy sie tym przejmowac tylko czym predzej obraczkowac swoja panne i prosic ja w zamian o to aby gach bzykal ja tylko w gumie i bez calowania.😂

Edited by thyr
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
7 minutes ago, thyr said:

 i bez calowania.😂

Tu nie ma co sobie śmieszków heheszków robić. 

 

Kiedyś takiej jednej literalnie wszystko mogłem zrobić i bardzo chętna do współpracy była (studentka, facet w innym mieście) poza całowaniem, bo jak twierdziła (uwaga!) "gdybyś mnie całował, to bym się źle psychicznie czuła". Ale dziura mogła boleć od ruchania, to nie przeszkadzało. 

  • Like 2
  • Haha 8
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, thyr napisał:

Te ktore "moga" beda walic goscia po rogach bez skrupulow . One nigdy nie sa spelnione w 100 procentach i zawsze zrzuca wine za taki stan rzeczy na faceta.Dlatego nie nalezy sie tym przejmowac tylko czym predzej obraczkowac swoja panne i prosic ja w zamian o to aby gach bzykal ja tylko w gumie i bez calowania.😂

A kiedy według Ciebie "mogą"? Jakie to są sytuacje?

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, maroon napisał:

Tu nie ma co sobie śmieszków heheszków robić. 

le dziura mogła boleć od ruchania, to nie przeszkadzało. 

Usta sa wyzej (w hierarchii ciala ) niz dupa, jakas tam prawidlowosc zachowana.🙃 @jankowalski1727czego nie rozumiesz w slowie moga ? Maja malo do stracenia w ich mniemaniu w danej chwili.Z tak przerosnietym ego obecnie niemal kazda to xiezniczka.

Edited by thyr
Link to post
Share on other sites

Zdrada leży w kobiecej naturze, więc każda.

 

A, że każda ma taką możliwość w dobie Tinderka, nawet paszczur, to fakt ten  przekreśla  wszelkie związki długodystansowe z nimi.

 

Nawet jak jesteś piękniś, to pani skacze, bo po czasie nudy, albo nie daj Boże, nie dajesz jej pieniążków i czuję się wykorzystywana.

 

 

Logika kobiety to logika 3 letniego dziecka, nie ważne czy ma 13,30 czy 80 lat.

 

 

 

Wielokrotnie dałem dziewczynom w bardzo szczęśliwych związkach dużo chwilowej emocji słownej, same przychodziły do pokoju, ssać zmysłowo banana, mimo, że byłem znacznie biedniejszy i mniej znany niż ich love.

 

 

Emocje, emocje, emocje, niezdolność to myślenia naprzód, Carpe diem,  chwytajmy dzień...

 

Najwyżej nastąpi sztuczny płacz...

 

Albo oskarżenie o rzekomy gwałt...

 

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, RENGERS napisał:

Zdrada leży w kobiecej naturze, więc każda.

 

A, że każda ma taką możliwość w dobie Tinderka, nawet paszczur, to fakt ten  przekreśla  wszelkie związki długodystansowe z nimi.

 

Nawet jak jesteś piękniś, to pani skacze, bo po czasie nudy, albo nie daj Boże, nie dajesz jej pieniążków i czuję się wykorzystywana.

 

 

Logika kobiety to logika 3 letniego dziecka, nie ważne czy ma 13,30 czy 80 lat.

 

 

 

Wielokrotnie dałem dziewczynom w bardzo szczęśliwych związkach dużo chwilowej emocji słownej, same przychodziły do pokoju, ssać zmysłowo banana, mimo, że byłem znacznie biedniejszy i mniej znany niż ich love.

 

 

Emocje, emocje, emocje, niezdolność to myślenia naprzód, Carpe diem,  chwytajmy dzień...

 

Najwyżej nastąpi sztuczny płacz...

 

Albo oskarżenie o rzekomy gwałt...

 

 

Już nie przesadzaj, że każda tak robi.

 

Nie każda ma Tindera, na niektóre działa jeszcze ostracyzm społeczny, niektóre mogą miec po prosty taką zasadę, że nie zdradzają etc.

 

Wiem jaka jest rzeczywistość, ale prośbą o obiektywną ocenę sytuacji, bez zabarwienia emocjonalnego.

Link to post
Share on other sites

No dobrze, orientacyjnie powiem 100% w granicy błędu od 99%-100% xD

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.