Jump to content

Ile mężatek ma na koncie zdradę/zdradza? Orientacyjna dyskusja


Recommended Posts

Pisałem tutaj już o tym, ale przypomnę kuriozum. Znałem lata temu jedną mężatkę i ona mi powiedziała, że zdradziła swojego męża przed ślubem, bo to był jej pierwszy partner seksualny, a ona chciała sprawdzić, jak to jest z innymi. I ona mu przysługę tym zrobiła, bo jest bardziej doświadczona, lepiej się z tym czuje. Zero wyrzutów sumienia. Jak tego słuchałem to naprawdę nie mogłem uwierzyć w poziom racjonalizacji. Uważam, że kobietom trzeba wkręcać, one same nie rozróżniają, co jest prawdą, a co kłamstwem. Jak puste naczynie, które wszystko przyjmie.

  • Like 4
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tu nie ma co sobie śmieszków heheszków robić.    Kiedyś takiej jednej literalnie wszystko mogłem zrobić i bardzo chętna do współpracy była (studentka, facet w innym mieście) poza całowaniem,

Bo jeśli mąż pańci pracuje w podobnej branży, a w przypadku korpo-szczurków tak bywa, to on równie dobrze może obracać koleżanki z pracy czy kontrahentki z innych firm na właśnie takich imprezach/dele

Czy jak mężatka obciąga w klubowym kiblu to liczymy jako zdradę i czy jak posuwa ją na wyjeździe służbowym kolega z pracy, a ona myśli w tym czasie o mężu, to też zaliczamy do zdrad?   Bo on

Kiedy wychodziłem z matriksa, nie mogłem się pogodzić z tym , że kobiety są takie jakie są. Dopiero od niedawna coś się w głowie poukładało.. i gdy słyszę o zdradach kobiet.... po prostu to rozumiem z przymróżeniem oka :)

 

Teraz liczy się jedno.. aby miło spędzić chwile... czy to jedna noc czy jeden rok.. nie ważne... życie to KWILE :)

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, dyletant napisał:

Dymasz komuś dupę,

Co najmniej odkąd kobiety zyskały prawa nie można mówić, że jakiemuś facetowi ktoś dyma kobietę.

Można tak mówić i to jest karalne jeżeli robi to czyjemuś dziecku.

 

Jeżeli zgodzimy się z tezą, że jednak ktoś dyma czyjąś kobietę sugerujemy jednocześnie, że ona sama jest osobą bezwolną i nie może podejmować decyzji.

Skoro tak to kobieta powinna mieć opiekuna prawnego tak samo jak jest w przypadku osób chorych psychicznie, niedorozwiniętych oraz nieletnich.

Oznacza to również, że nie może wyrazić zgody na związek, więc jest w bezprawnym związku.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Brat Jan to co piszesz to zwykła demagogia, czytaj stopkę.

Myślałem że niesiesz jakieś wartości z tego forum, ale chyba się myliłem i to kutas jest twoim kompasem.

Powodzenia.

Link to post
Share on other sites

Pozwolę zabrać głos ponownie. 

 

Szanowni Bracia, co tu się odwala? Zakładamy gdybające tematy, a gdy ktoś potwierdza hipotezę, ba, jeszcze w najlepszy możliwy sposób - z doświadczenia, to nagle robi się jakaś dziwna przepychanka etyczna. O co tu chodzi? Czy forum zrzesza głównie mężczyzn wymieniających się doświadczeniami, wiedzą i poglądami; czy jest to forum dla skrzywdzonych serduszek, bo żona dała innemu/zabrała dzieci i dom? Myślałem, że to drugie zawiera się w tym pierwszym. Zaczynam mieć wątpliwości po niektórych reakcjach.

 

Szanujmy siebie i pokazujmy innym jak naprawdę potrafi wyglądać świat relacji damsko-męskich.

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 2.05.2021 o 20:00, dyletant napisał:

@Brat Jan to co piszesz to zwykła demagogia, czytaj stopkę.

Myślałem że niesiesz jakieś wartości z tego forum, ale chyba się myliłem i to kutas jest twoim kompasem.

Powodzenia.

Zbyt emocjonalnie podchodzisz do tego.  Mogłeś napisać "kobiet, które są w związku", a nie "komuś dupę".

Przypuszczam, że również zbyt wysoko cenisz pod kątem związkowym "płeć piękną", a w dzisiejszym systemie społeczno prawnym niestety to tylko kawałek mówiącego mięsa do ruchania. Smutne to, ale prawdziwe...

 

Tak są traktowani zdradzani kolesie:

Cytat

Ogólnie traktuje go jak psa mało tego potrafi go obgadywać i się z tego razem śmiać. 

 

A tak reagują na powiedzenie im prawdy:

Cytat

powiedziałem mu to w stylu ty słuchaj bracie weź ja zostaw bo ona do mnie podbijała itp a ten debil jej to powiedział przy mnie nic se z tego nie zrobił a ja w oczach panny czułem się jak śmieć bo nim byłem zresztą wielu tak powie. I teraz tak mają 2 bombelkow pani zdradza kolegę regularnie wiem to na 100 proc a on zapierdziela na rodzinkę na produkcji gdzieś. Wnioski wyciąglem takie że ostatni raz komukolwiek coś doradzałem

 

Cipeusze biorą puszczalskie do związków i nawet powiedzenie im prawdy nic nie daje to jaki jest sens hamować się, gdy puszczalska nadstawia dupkę? Niech sobie chłopaki używają i nie chodzą sfrustrowani i wkurwieni z pełnymi jajami.

Link to post
Share on other sites
W dniu 5.05.2021 o 17:38, Brat Jan napisał:

Cipeusze biorą puszczalskie do związków i nawet powiedzenie im prawdy nic nie daje to jaki jest sens hamować się, gdy puszczalska nadstawia dupkę? Niech sobie chłopaki używają i nie chodzą sfrustrowani i wkurwieni z pełnymi jajami.

Kiedyś powiedziałem Tomkowi, że mu się żona puszcza i mnie olał, a z nią został. Teraz to mi podoba się żona Kazika. Kazik i tak by nic z tym nie zrobił, więc mu nie powiem, a przynajmniej porucham. Jaja puste. Chaos w uniwersum mniejszy. Wszyscy ludzie są tacy sami.  xD

 

W dniu 5.05.2021 o 17:38, Brat Jan napisał:

Tak są traktowani zdradzani kolesie:

 

Utwierdzajmy więc kurwiszcza w przekonaniu, że ujdzie im to zawsze na sucho. Broń nas boże , żeby choć jeden domniemany kukold wiedział o rogach. Po co ma reagować i obalić "nasze" przekonanie. 

 

Jak się nazywa poziom racjonalizacji w zastępstwie prawdziwego winnego? 

 

Braterstwo, k..mać. Tfu. 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Skoro wg prawideł mgtow nie budujemy wartości na kobiecie i jest tylko dodatkiem do naszego życia to jaki jest sens cenić "wierność" i uzależniać od niej swoje życie?

W dodatku nie posiadamy żadnych instrumentów zgodnych z prawem aby tą wierność wyegzekwować oraz żadnego zadośćuczynienia w przypadku zdrady.

A za obicie mordy kochankowi zostaniemy ukarani, jeżeli zrobimy to jawnie.

 

Skoro kościół idzie ramię w ramię z władzą i nic nie robi aby umoralnić i ewentualnie naciskać na jakiś zapis prawny chroniący wartość wierności lub karzący zdradę to ja pierdole takie zasady współżycia społecznego! Oraz wchodzenie w "poważne związki" i będę to radził swoim dzieciom bo dla mnie już za późno.

 

 

 

 

Edited by Brat Jan
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Brat Jan napisał:

W dodatku nie posiadamy żadnych instrumentów zgodnych z prawem aby tą wierność wyegzekwować oraz żadnego zadośćuczynienia w przypadku zdrady.

Niech diabli wezmą zadośćuczynienie, ale szkody można chyba ograniczyć? Będąc zdradzanym, wolałbym wiedzieć. Tak po ludzku wiedzieć, żeby decyzja była w moich rękach, bo to mnie ktoś za chwilę wyrucha bez wazeliny. Myślisz, że bezkarne kurwiszcze odpuści, czy się rozbestwi? 

 

28 minut temu, Brat Jan napisał:

Skoro wg prawideł mgtow nie budujemy wartości na kobiecie i jest tylko dodatkiem do naszego życia to jaki jest sens cenić "wierność" i uzależniać od niej swoje życie?

Wybacz łacinę, ale to takie pierdolenie, że aż mnie w jajach zakłuło. Skoro ludzie i tak kradną, a wszystko co mamy na ziemi przepadnie w momencie śmierci, po co cenić własność i uzależniać od niej swoje życie? Skoro i tak umrzemy, po co cenić życie? To, że jakiś mgtow nie buduje wartości na kobiecie ma znaczyć, że ktoś inny tego nie robi? Ilu z tych domniemanych braci ma dzieci, co jest bezpośrednim budowaniem wartości na kobiecie. Ilu zdradliwa sucz obrobiła jeszcze z majątku przy rozwodzie bo "bracia" zamiast mu pomóc informacją jeszcze tą sucz sami ruchali. 

 

34 minuty temu, Brat Jan napisał:

A za obicie mordy kochankowi zostaniemy ukarani, jeżeli zrobimy to jawnie.

Prawo nie równa się moralność. Co to za logika, że skoro nie mogę skuć mordy kochankowi, to udzielę sobie moralnego przyzwolenia na ruchanie mężatek cichaczem? Miej na tyle przyzwoitości człowieku, żeby ruchać i powiedzieć zainteresowanemu "bratu" o nowej zdobyczy. 

 

38 minut temu, Brat Jan napisał:

Skoro kościół idzie ramię w ramię z władzą i nic nie robi aby umoralnić i ewentualnie naciskać na jakiś zapis prawny chroniący wartość wierności lub karzący zdradę to ja pierdole takie zasady współżycia społecznego!

Skoro kościół/władza jest chujem (wielka niespodzianka niech sczeznę) to i ja będę. 

 

Ja tylko powtórzę, bo mi jest po prostu smutno. Nawet nie w twoim kierunku, bo z tego co zrozumiałem, ty tak nie robisz. Ktoś mówi o braterstwie samców, ale najpierw zmienia definicję braterstwa, żeby znaczyła "jestę drapieżnikię"(farbowanym), a potem definicję samca, bo przecież kukoldy (domniemani) to nie są przecież prawdziwi samcy. 

 

Jakby mój rodzony brat zaczął tak mataczyć to faktycznie zasłużyłby na strzał w pysk.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Czytam tak ten temat i mam wrażenie że któraś was chyba skrzywdziła i teraz wylewacie swoje żale i frustracje na wszystkie kobiety. 

Przy okazji odradzacie małżeństwo bo raz jakaś tam kobieta kogoś zdradziła albo pół majątku wzięła. 
 

Jak tak dalej będziecie pisać to na pewno nikogo nie znajdziecie.

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, JAL napisał:

Będąc zdradzanym, wolałbym wiedzieć. Tak po ludzku wiedzieć, żeby decyzja była w moich rękach,

Ale jaka decyzja? Będąc już w formalnym małżeństwie o niczym nie decydujemy, decyduje sąd.

 

20 minut temu, JAL napisał:

przecież kukoldy (domniemani) to nie są przecież prawdziwi samcy. 

No niestety nie są.

Psują rynek randkowy, matrymonialny i z tego co inni piszą psują nawet rynek dziwek, które robią się kapryśne i nie rzetelnie obsługują.

 

24 minuty temu, JAL napisał:

To, że jakiś mgtow nie buduje wartości na kobiecie ma znaczyć, że ktoś inny tego nie robi?

W obecnych warunkach prawno-społecznych?

Po to jest forum, żeby takich uświadamiać.

Owszem popieram rodzicielstwo, ale należy zawsze z tyłu głowy mieć świadomość gdzie żyjemy i nie oddawać kobiecie władzy bo to źle się kończy. Jak również nie wartościować jej ponad siebie.

 

28 minut temu, JAL napisał:

ty tak nie robisz.

Zgadza się, ale zacząłem popierać ruchanie kurewek, które są z kukoldami.

 

31 minut temu, JAL napisał:

Ilu zdradliwa sucz obrobiła jeszcze z majątku przy rozwodzie

Po to jest forum, aby się tego ustrzec.

Kobiety w obecnych warunkach prawnych chroniących ich zdradę nie będą miały żadnych skrupułów przed tym.

 

 

35 minut temu, JAL napisał:

Ktoś mówi o braterstwie samców,

Tak, ale w kontekście nowych zmiennych wykluczyłem kuków i białorycerzy z grona.

Skoro jesteś na forum to chyba nie jesteś kukiem?

 

 

 

@Obliteraror co do moralności, ktoś miał ochotę na "obiad na mieście" i pisał na ogólnym forum, że zjadł. ;)

 

Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Brat Jan napisał:

co do moralności, ktoś miał ochotę na "obiad na mieście" i pisał na ogólnym forum, że zjadł. ;)

Miał i tego nie ukrywa. Ale bez zgody drugiej strony nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, jak sam wiesz. 

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Brat Jan napisał:

Ale jaka decyzja? Będąc już w formalnym małżeństwie o niczym nie decydujemy, decyduje sąd.

Kobieta mnie zdradza. Mam dowody. Sam idę do prawnika wywalczyć korzystniejszy dla siebie wyrok albo przynajmniej przygotować się na cios, żeby nie nadszedł z zaskoczenia.  

 

W następnych etapach takich rozmów zazwyczaj słyszę, że to i tak nigdy nie pomaga w sądzie, więc po co się starać. Generalizacja, generalizację pogania. Wszystko by zamoczyć. 

 

16 minut temu, Brat Jan napisał:

Skoro jesteś na forum to chyba nie jesteś kukiem?

 

 

To jest dopiero przykład pokrętnej logiki. Trafiłeś tutaj, więc już nie mogą cię baby oszukać, a jak cię oszukały to znaczy, że nie byłeś prawdziwym samcem. A jak sami bracia rypią cię w dupsko pod pozorem pomocy, to tylko dla twojego dobra. 

 

 

58 minut temu, Brat Jan napisał:

Zgadza się, ale zacząłem popierać ruchanie kurewek, które są z kukoldami.

A jak odróżniasz kukolda od niekukolda? Ruchasz żony najlepszych przyjaciół, których znasz, czy wierzysz kurewce na słowo? A może robisz risercz na fejsie chwilę przed seksem? 

 

Podobno Mężczyźni przez "M". Ponoć drapieżcy. Każdy jeden niczym Neo, który się z matrixa wyrwał. Prawdę poznał. xD Jeden Morfeusz lepszy od drugiego. Każdy ma na tyle jaj, żeby spuścić się cichaczem w cudzą żonę, ale nie na tyle, żeby powiedzieć o tym (choćby anonimowo)  "podczłowiekowi", któremu doprawiają poroże.  Ponoć bracia, chociaż nie dla tego, któremu akurat żonkę ruchają. A potem narzekają na wszechobecne spierdolenie i matriksa. Jeśli ktoś takie rzeczy "rodzinie" robi, to nie chcę być nigdzie w pobliżu. 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
25 minut temu, JAL napisał:

Ruchasz żony najlepszych przyjaciół, których znasz,

Nie rucham, ale to widać, kto zapatrzony jak w  święty obrazek.

 

26 minut temu, JAL napisał:

Kobieta mnie zdradza.

Boli Cię to, bo przechodziłeś przez to?

 

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
32 minuty temu, Brat Jan napisał:

Boli Cię to, bo przechodziłeś przez to?

Nie, chociaż mogę w przyszłości i chciałbym wtedy wiedzieć. 

 

A w doświadczeniach mam odrwrotnie. 

To ja byłem takim frajerem, który poszedł do tego domniemanego kukolda po tym, jak jego baba chciała mnie wyruchać po pijaku 6 lat temu.

Sam mu o tym powiedziałem. Jak się potem dowiedziałem nie byłem pierwszym, ani ostatnim penisem, za którego złapała, a z niego znajomi darli łacha za jego plecami. Cech kukoldzich nie stwierdzono. Po prostu nie przewidział jej perfidii.  Póki co, to nadal mój kumpel, z którym się regularnie spotykam, a dwulicowe towarzystwo wywaliliśmy bez żalu z życia.

 

Cytat

Nie rucham, ale to widać, kto zapatrzony jak w  święty obrazek.

Jeśli ktoś ma na zewnątrz zgodne małżeństwo, to warto je "po bratersku" przebadać własnym penisem. W jego interesie znaczy się. Oczywiście. Ma się rozumieć. 

Edited by JAL
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
43 minuty temu, JAL napisał:

Jeśli ktoś ma na zewnątrz zgodne małżeństwo, to warto je "po bratersku" przebadać własnym penisem

Nie, ale tak to wygląda, on zapatrzony oddaje jej wszystko, a ona tylko fuczy na niego rozglądając się za przystojniakami.

 

43 minuty temu, JAL napisał:

 Cech kukoldzich nie stwierdzono.

Nie stwierdzono przed powiedzeniem mu o rogach czy po?

 

43 minuty temu, JAL napisał:

Jeśli ktoś ma na zewnątrz zgodne małżeństwo, to warto je "po bratersku" przebadać własnym penisem.

Weź nie rób jaj.

 

4 godziny temu, JAL napisał:

Kiedyś powiedziałem Tomkowi, że mu się żona puszcza i mnie olał, a z nią został. Teraz to mi podoba się żona Kazika. Kazik i tak by nic z tym nie zrobił, więc mu nie powiem, a przynajmniej porucham.

Upraszczasz.

Zazwyczaj z pół osiedla wie, która mężatka się puszcza.

Taki jeden woził swoją żonę do baru na piwo bo ona nie miała prawka, poza tym po spożyciu nie będzie prowadzić.

On do pracy, ona rajd po barach i kutasach.

Pół łazienki zawalone kosmetykami, a gość kokosów nie zarabiał.

I wiesz co?,

To ona go rzuciła!

Nie mogła już psychicznie wytrzymać z takim cipeuszem.

 

Teraz sprowadził do siebie nawet fajną dziunię z dziećmi drugiego końca PL. Robi kilkumiesięczne wyjazdy zagranicę aby dać przyzwoity standard życia nowej wybrance.

 

 

 

 

 

Edited by Brat Jan
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

A nie. Czekaj. Cipeusz? A to bym sam jego żonę ruchał.XD

40 minut temu, Brat Jan napisał:

Zazwyczaj z pół osiedla wie, która mężatka się puszcza.

Vs

40 minut temu, Brat Jan napisał:

Upraszczasz

 

40 minut temu, Brat Jan napisał:

Nie stwierdzono przed powiedzeniem mu o rogach czy po?

Zarówno przed jak i po. Nie płakał, wziął na klatę, a jak przetrawił, nawet podziękował. Raczej cynik i naturalny redpiller. Łączący studia z pracą tak jak i jego partnerka. To kobieta stała się zbyt cwana i wpadła, bo puszczać zaczęła się w gronie wspólnych znajomych. Dwa tygodnie po tym jak dopadła mnie, złapała już następnego z tej samej paczki za przyrodzenie. 

 

To nie zawsze jest oczywiste. Podobnie inna wykorzystała kolegę na okazjonalnego bolca imprezowego i następnego ranka dowiedział się ostatni, że miała faceta. Chciał mu napisać z jakim ziółkiem się styka. Nagle zadaniem całej grupy stało się wybicie mu z głowy tego pomysłu. Facet zjechany z góry na dół, a dziwce kryli zdradliwe dupsko. 

 

Podwójne standardy i nowomowa. Kiedyś braterstwo broni, idei, krwi, humanizm. A teraz "brat" wyrucha ci partnerkę i wyrucha ciebie nie mówiąc ci o tym. Ale to w jakiś sposób jest ok, bo przecież on tobą gardzi, kukoldzie. Jeszcze opisze swoją historię żeby utwierdzić się w przekonaniu, że dobrze zrobił, złamany kutasie jeden ty. Otoczenie przyklaśnie i wszyscy szczęśliwi. 

 

Podziekuję za takie braterstwo. Z mojej strony EOT. 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, JAL napisał:

Podziekuję za takie braterstwo. Z mojej strony EOT. 

Nie Ci kobieta wierną będzie!

Młody jesteś to i narwany i pełen ideałów.

 

2 godziny temu, JAL napisał:

Nie płakał, wziął na klatę, a jak przetrawił, nawet podziękował. Raczej cynik i naturalny redpiller.

Masz odpowiedź i ciesz się, że nie cipeusz bo jeszcze miałbyś problemy i z nim i z jego żoną-kurewką.

 

 

 

2 godziny temu, JAL napisał:

złamany kutasie jeden ty.

Nie życz drugiemu co Tobie nie miłe.

Pobędziesz z 5 lat w związku z 1 kobietą to pogadamy jak równy z równym.

 

Mieliśmy 1 znajomą, która mąż utrzymywał. On zagranicę ona autem gdzie chciała, na zdradzie nikt nie nakrył. 3 dzieci z wyglądu raczej jego.

Stoimy w grupie na festynie koleś ok 40-stki do niej 40-letniej matki dzieciom cicho: "cześć cipka". Muzyka grała to mało kto usłyszał, ja tak bo się z tym kolesiem przywitałem  więc byłem blisko. Ona lekko się zmieszała, ale nie dała po sobie poznać.

Moja nie raz mu truła zobacz jakie ona ma życie, nie  musi pracować itp, czemu ty mi takiego nie zapewnisz?

 

Druga, mąż też zagranicą bo tu nie dawał rady zapewnić "standardu" , tu również porównania.

Ta ma już 3 chłopa.

 

Oczywiście jak próbowałem racjonalnie porozmawiać to standardowy brak seksu i foch na kilka dni.

 

Huj w dupę kukom i białorycerzom, psują rynek i kobiety w związkach robią się coraz bardziej roszczeniowe bo ich sąsiadki czy koleżanki mają lepszy standard życia, wolność bo auto do dyspozycji i konto, itp.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
15 minut temu, Brat Jan napisał:

Nie życz drugiemu co Tobie nie miłe.

Pobędziesz z 5 lat w związku z 1 kobietą to pogadamy jak równy z równym.

 

To nie było do ciebie personalnie. Tylko literackie wyolbrzymienie usprawiedliwiania zdradzaczy.

 

Jestem z aktualną 8 lat. Jestem równy, czy równiejszy? 

 

Nie bierz tego do siebie, ale podczas takich rozmów twoja strona argumentacji zazwyczaj powołuje się na swój wiek i doświadczenie. 

 

Powodzenia. 

Edited by JAL
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.