Jump to content

Matka zawsze kieruje się dobrem dziecka...


Recommended Posts

...I jest w stanie zrobić dla niego wszystko... Chyba, że bardziej niż je kocha, nienawidzi jego ojca.

 

 

 

Znalezione w internecie, córka pewnej kobiety zorientowała się, że jej mamusia nie jest taka wspaniała na jaką wygląda, a to co opowiadała o jej ojcu nie jest do końca prawdą:

 

Kochani pomóżcie mi odnaleźć Tatę.

Nie jest on osoba zaginioną. Po prostu nigdy nie poznałam Taty.

Pamiętam ze próbował się ze mną widywać i przychodził pod dom i pod szkole ale zawsze jako dzieciak zostałam od niego na sile odciągana przez Mamę która robiła dramaty i wzywała policje.

Niedawno dowiedziałam się ,ze nie miał ograniczonych praw rodzicielskich i wcale nie rozstali się w tak dramatycznych okolicznościach jak mi wmówiono.

Moja mama nie jest najłatwiejszym człowiekiem a narcystycznym rodzicem który zafundował mi piekło przez znęcanie się mentalne i emocjonalne. Byłam przez to na terapii i zapytali mnie o Tate.

I uzmysłowiłam sobie ,ze muszę go odnaleźć zanim będzie za późno,bo przecież nikt nie żyje wiecznie.

Mieszkam na stale w Szkocji już od ponad 10 lat i raczej nie mogę przyjechać w najbliższej przyszłości do PL. Dopytałam i tata 30 lat temu mieszkał na ulicy Krakowskiej [male niskie bloki na przeciwko jednostki wojskowej, koło drogi która prowadzi do centrum i Hotelu Rzeszów]wiec nie wiem czy dalej aktualny.

Może ktoś tam mieszka i może to czyjś sąsiad nawet?

Imię taty to Krzysztof K---a.

Sorry -nie potrafię lokalizacji bardziej opisać bo długo w PL nie byłam i może się coś pozmieniało ale mam nadzieje,ze może ktoś rozpozna.

Ewentualnie jeśli nikt nie mieszka blisko poratujcie mnie proszę dobrą radą jak mogę odnaleźć rodzica biologicznego bo na prawdę nie wiem jak nawet zacząć.

Załączam zdjęcie siebie jako dzieciaka z okresu gdy jeszcze się z tatą mogłam widywać [ponad 30 lat temu]wiec na pewno mnie pozna.

Dziękuję z góry za pomoc. Jola.

 

 

Dlaczego to wrzucam? Żeby pokazać, że konsekwencje wejścia w związek z nieodpowiednią kobietą mogą przynieść smutne konsekwencje nie tylko dla nas.

Edited by cst9191
  • Like 2
  • Sad 3
Link to post
Share on other sites

Opis tej kobiety szukającej ojca przypomniał mi o istnieniu takiej książki, chociaż póki co jej nie przeczytałem:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4883266/narcystyczna-matka-dziedzictwo-znieksztalconej-milosci-jak-sobie-z-nim-poradzic-w-doroslym-zyciu

 

Byłoby dobrze, gdyby się znaleźli i pomyślnie nawiązali kontakt, jednak niestety "tych lat nie odda nikt" jak śpiewała Irena Santor.

Przykre. I o takich sytuacjach się nie mówi, a psychologowie pokroju A.Króla piszą, że alienacja rodzicielska nie istnieje i to pseudonaukowa teoria.

☺️

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dla zaburzonych osób wszyscy w ich otoczeniu to jedynie obiekty manipulacji i emocjonalnych gierek. Nie ma znaczenia kto, mąż, żona, dzieci , rodzice, przyjaciele , współpracownicy. To tylko pionki na ich popierdolonej szachownicy.

Miłość matki jest często mylona z instynktem matczynym który posiada większość ssaków np. krowy i świnie.

To że ktoś karmi i przewija dziecko nie znaczy że KOCHA kogokolwiek. Dla osoby zaburzonej to tylko element karmienia własnego ego i  zaspokajania deficytów.

Jestę MADKĄ !

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Czego ona szuka? Przecież najgorsza matka lepsza niż najlepszy ojciec. A teraz nie mówi się ojciec tylko rodzic 2. 

 

A na serio... Dobry wątek, czytać i uczuć się gdyż to dopiero będzie wypływać za 10 lat. Zobaczcie co się teraz dzieje, alienacja rodzicielska, rozwody, zdrady, promowanie samotnych matek itd. Dzieciaków z rozbitych rodzin przybywa, będą mieć rany do końca życia a część mam nadzieję po latach napluje takim madkom w mordę.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, DOHC napisał:

Czego ona szuka? Przecież najgorsza matka lepsza niż najlepszy ojciec. A teraz nie mówi się ojciec tylko rodzic 2. 

 

A na serio... Dobry wątek, czytać i uczuć się gdyż to dopiero będzie wypływać za 10 lat. Zobaczcie co się teraz dzieje, alienacja rodzicielska, rozwody, zdrady, promowanie samotnych matek itd. Dzieciaków z rozbitych rodzin przybywa, będą mieć rany do końca życia a część mam nadzieję po latach napluje takim madkom w mordę.

 

Ja bym nie chciał, by moje dzieci komukolwiek pluły w twarz, gdyż to oznaczałoby, że nie zostały nauczone szacunku... Jednak zgadzam się, że za jakiś czas, teraz małe alienowane (dla mnie alienacja to wszystko poniżej opieki naprzemiennej gdy ojciec ma warunki i chce) dzieci - bardziej pójdą za ojcami niż matkami. Będzie tak, gdyż dzieciaki w dzisiejszych czasach dużo szybciej dorastają, a przynajmniej tak im się wydaje, są bardziej świadome swoich praw dzięki tv i internetom, a także dużo wcześniej potrzebują "luzu". 

 

Im bardziej matka nagada głupot na temat ojca, tym dziecko bardziej będzie chciało iść za nim, gdy odkryje, że to kłamstwa. Nastoletnie dzieci, widzą dużo więcej niż nam się wydaje. 

 

Gdy miałem 10-13 lat, to cały dzień biegałem za piłką, nie interesowałem się polityką, swoimi prawami itd. W dzisiejszych czasach, taki nastolatek wie, że klaps w dupe to zło i może nawet zgłosić to na policji czy też u psychologa szkolnego, a tym bardziej wie, że gdy nie ma pełnej rodziny, że ma prawo wyrazić swoje zdanie przed sądem z kim chce mieszkać. Każdy nastolatek przeżywa swego rodzaju bunt, a jak sprawić największego psikusa rodzicowi, z którym się mieszka? Odejść i zamieszkać z ojcem. 

 

Ostatnia rzecz to ten luz. Kobiety z natury muszą wszystko kontrolować, mają swoje niespełnione ambicje i przelewają je na dzieci. Matki (oczywiście nie generalizujmy, ale większość) chce by dzieci pokończyły studia itd i najlepiej by mogły się tym chwalić wszystkim na około. Ojcowie, akceptują i rozumieją zdanie dzieci. Ja byłbym bardziej dumny, gdyby syn skończył szkole zawodową w kierunku, który go interesuje i miałby w tym przyszłość nie tylko materialną, ale mógłby pracować z pasją niż gdyby dla udobruchania rodziców szedł na studia, których nie na widzi i pracował po nich w żabce czy innej stonodze, bo tak mu zostało zakodowane. Matka wypytuje o wszystko i wszystkich, a ojciec pyta tylko o rzeczy ważne lub czeka aż dziecko samo będzie miało chęć się czymś podzielić. Dla ojca lepiej by syn grał w piłkę lub uprawiał jakieś inne sporty, które go interesują, a matka dorzuci mu do tego tańce, konie i alpaki. Matka goni sprzed PlayStation, a ojciec zagra z dzieckiem i będą się przy tym świetnie bawić i budować więź. Żadne świadomy ojciec, nie pozwoli by jego nowa partnerka skrzywdziła, narzucała się, wychowywała inaczej niż on chce jego dziecko. Matki, albo zmieniają partnerów co chwilę, albo dla nowej miłości i by utrzymać gościa godzą się na wszystko czego on chce. Oczywiście do czasu, aż go owinie wokół palca, ale wtedy wracamy do pierwszego punktu czyli zmiany na inny model. 

 

Gdy dziecko zrozumie, że ojciec jest inny niż mama mówiła, potrafi zrozumieć jego potrzeby i nie jest nachalny, świetnie się razem bawią i dogadują, a do tego dzieciak zna swoje prawa, że może z ojcem zawalczyć o wspólne mieszkanie - efekt może być tylko jeden. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.