Jump to content

Recommended Posts

Ilu procentowo jest w Polsce facetów wyrwanych z matrixa i jaka jest dynamika przyrostu? I czy ten przyrost jest czy też stoimy w miejscu? Czy da się to ustalić? 

 

Wydaje mi się że ilość świadomych facetów jest coraz większa i z biegiem czasu to zasadniczo wpłynie na stosunki męsko damskie w Polsce. Dojdzie do jakiegoś przesilenia. Ale to tylko przy założeniu że jest nas coraz więcej. Jest? 

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Mac, chłopie, jakbym nosił czapkę w mieszkaniu to bym ją ściągnął. To co napisałeś to podpisuję się wszystkimi swoimi pięcioma kończynami 😆 Dodam od siebie, że nie ma żadnego przebudzenia męż

Trudno stwierdzić dokładnie, są pewne dane z innych krajów np. USA.   Aktywnych członków ruchów Red Pill, MGTOW i pokrewnych jest tam około 200 000.    Przez aktywnych należy rozum

Popieram w większości to co pisze @mac ale tylko w większości gdyż widzę to w generalnie jeszcze bardziej szarych barwach.   Kiedy już raz na ruski rok spotyka się gościa zdającego się nosić

25 minut temu, Dellinger napisał:

Ilu procentowo jest w Polsce facetów wyrwanych z matrixa i jaka jest dynamika przyrostu? I czy ten przyrost jest czy też stoimy w miejscu? Czy da się to ustalić? 

Myślę, że ciężko byłoby określić granicę - gdzie zaczyna się w pełni świadomy mężczyzna, a gdzie jeszcze nie.

 

Niemniej jednak znam kilku ogarniętych. Gdybym miał strzelać, ilu nas jest, to powiedziałbym że maksymalnie 5%.

 

27 minut temu, Dellinger napisał:

Wydaje mi się że ilość świadomych facetów jest coraz większa i z biegiem czasu to zasadniczo wpłynie na stosunki męsko damskie w Polsce. Dojdzie do jakiegoś przesilenia. Ale to tylko przy założeniu że jest nas coraz więcej. Jest? 

To fakt, że coraz więcej facetów zauważa, że płeć 'piękna' wcale taka piękna nie jest i nie chodzi mi bynajmniej o urodę.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przyznam, że w ostatnich latach zaczynam myśleć, że kolesie to więksi idioci od kobiet, a pokazują mi to na każdym kroku praktycznie, więc nie sądzę, że jest lepiej. Konkret kolesie to ze starszych pokoleń, młodzi to cipeczki straszne. Wiem, bo się trochę obracam z młodymi 23-24 lata. Oni nie mają pojęcia, co to jest konkret. Raczej dojdzie do przesilenia, ale w drugą stronę. Ci, co pojęli temat to zbliżają się do 40, a nie 20.

 

No i red pill, black pill trafia do kolesi bez realnych doświadczeń, to jest, będzie masakra.

Edited by mac
  • Like 5
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Dellinger napisał:

Dojdzie do jakiegoś przesilenia.

Moim zdaniem to nawet za 10-20 lat nie dojdzie do przesilenia.

 

5 minut temu, mac napisał:

kolesie to więksi idioci od kobiet

Zauważyłem że zwykle czym młodszy, to tym większy kretyn.

 

7 minut temu, cst9191 napisał:

To fakt, że coraz więcej facetów zauważa, że płeć 'piękna' wcale taka piękna nie jest i nie chodzi mi bynajmniej o urodę.

I z tego powodu kobiety bolą dupy.

 

7 minut temu, mac napisał:

Raczej dojdzie do przesilenia, ale w drugą stronę.

Czasem mam wrażenie że, w przyszłości mężczyzna będzie tym, kim dla malarza z wąskiem byli przedstawiciele pewnej nacji.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, mac napisał:

kolesie to więksi idioci od kobiet, a pokazują mi to na każdym kroku praktycznie, więc nie sądzę, że jest lepiej. Konkret kolesie to ze starszych pokoleń, młodzi to cipeczki straszne. Wiem, bo się trochę obracam z młodymi 23-24 lata. Oni nie mają pojęcia, co to jest konkret.

Młodzi nie mają doświadczenia, a tylko to prowadzi do prawdy.

Doświadczą trochę to niektórym otworzą się oczy na prawdę.

 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Jest dokładnie odwrotnie. Świadomych facetów przybywa, ale w tym samym czasie pojebów przybywa 10 razy więcej. Co się wyprawia na ulicach, to się w głowie nie mieści. Zasada jest taka, że gracz A gra tak, jak gracz B pozwala. Dlaczego kobiety robią co chcą? Bo są takie silne? Nie, bo faceci im tak pozwalają - niestety z przykrością muszę to tak skonstatować. A będzie gorzej, kobiety w pewnym momencie same zaczną się zaspokajać (co pokazał pewien eksperyment na szczurach) i faceci im nie będą do niczego potrzebni, a oni zaś będą się cieszyć i im stopy lizać jak dostaną jakieś ochłapy. Obawiam się, że jesteśmy w nieodwracalnym chyba już korkociągu ku przepaści. 

  • Like 11
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 minut temu, Brat Jan napisał:

Młodzi nie mają doświadczenia, a tylko to prowadzi do prawdy.

Doświadczą trochę to niektórym otworzą się oczy na prawdę.

 

Niestety tak. Ja uważam, że zawsze byłem ogarnięty, miałem otwarty umysł, miałem też w swoim charakterze jakiś taki naturalny nonkonformizn - nie przyjmowałem bezkrytycznie treści wypowiadanych przez nawet najbardziej uznane autorytety. Nie byłem też jakimś entuzjastą ludzkiej dobroci i zauważałem od wczesnych lat, że ludzie idą tam, gdzie mają korzyści.

 

Mimo to, miałem w swoim życiu okres białorycerstwa. Może nie na poziomie hard, ale na pewno był to przynajmniej poziom średni. Na ten przykład startowałem do pewnej dziewczyny umizgując się do niej przez pół roku. Ona trzymała mnie jako orbitera. Korzyści miała takie, że mogła sobie ze mną pogadać na różne tematy jak była na wyjeździe i czuła się samotna. Straciłem przez to okazję, żeby wybzykać świetną pannę, gdy miałem okazję (a tych okazji w swoim życiu wcale nie miałem tak dużo), bo uważałem, że to nieuczciwe kręcić z kilkoma na raz. One przecież robią to nagminnie, a ja chciałem być "w porządku". Dziś wiedziałbym na czym stoję po dosłownie dwóch rozmowach z taką laską, wtedy wydawało mi się, że jak okażę zainteresowanie i się "postaram", to przestanie mnie widzieć jako "przyjaciela" 🙊

 

Można czytać, powiem więcej: należy czytać, ale tylko realne doświadczenia i lata obserwacji pozbawiają człowieka złudzeń i pozwalają na pełne wyjście z Matrixa. 

Edited by SamiecGamma
  • Like 8
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, Dellinger napisał:

Ilu procentowo jest w Polsce facetów wyrwanych z matrixa i jaka jest dynamika przyrostu? I

Mało, bardzo mało. Spora część wyszła z jednego matrixa i wskoczyła od razu w Matrix v.2.0. (btw. Neo w sadze nigdy nie opuścił Matrix'a, przemieścił się jedynie o jedną instancję Matrix'a wyżej - i tak dokładnie się obecnie dzieje w "manoswerze" (btw. polecam obejrzeć film "eXistenz" z 1999 roku - nudny jak cholera, ale jeżeli przebrniesz - końcówka rozwala).

 

1 godzinę temu, Dellinger napisał:

Wydaje mi się że ilość świadomych facetów jest coraz większa i z biegiem czasu to zasadniczo wpłynie na stosunki męsko damskie w Polsce.

Wydaje Ci się, bo zacząłeś zwracać na to uwagę, a wcześniej nie zwracałeś. Zmiana stosunków damsko-męskich w Polsce nastąpi, gdy "wajchowy przełoży wajchę" i wahadło dziejów zacznie swój ruch powrotny.

"Red pil" stał się trochę bardziej mainstreamowy i tym samym bardziej "trendy", ale jest to tylko inna iteracja tego samego Matrixa.

 

Problemem głównym jest to, że niewielu mężczyzn jest na tyle odważnych, żeby zacząć myśleć samodzielnie, rozważać zdania sprzeczne z ich światopoglądem. Nikomu nie chce się włożyć wymaganego wysiłku, aby zrozumieć to co się dookoła nich dzieje.  Mężczyźni nie radzą sobie z przeciwnymi poglądami i na zdanie odmienne reagują agresją (szczególnie widać to tu na BS) i żyją w swoich bańkach informacyjnych w swojej strefie komfortu - jednocześnie myśląc, że "wyszli z Matrix'a".

 

Niestety, ale obawiam się, że powiedzenie i jednocześnie tytuł wartościowej książki Stefana Aarnio "Hard times create strong man" w naszej rzeczywistości się nie sprawdzi. Nastąpi natomiast pusyfikacja mężczyzn i to co dzisiaj uważane jest za bycie "pi*dą" będzie uważane za bycie "silnym mężczyzną" - a wnioskować można nawet na podstawie wpisów na tym forum, gdzie słabe jednostki, nie potrafiące panować nad swoimi emocjami i nad sowim życiem, uważają się za alfy (będąc jedynie groteską w postaci agresywnych beciaków płaczących z byle powodu). Jeden matrix zastąpi drugi matrix, a panowie w wersji 2.0 przeświadczeni będą, że żyją w wolności - LOL.

 

We wstępie do swojej książki "The Book of the Law" Alistair Crowley już w 1909 roku zauważył, że żyjemy w najbardziej bezpiecznych czasach w historii świata, jednak większość populacji żyje w potwornym strachu - ile się zmieniło od 1909 roku? Czasy są jeszcze bardziej bezpieczne, a ludzie przerażeni opinią odmienną od posiadanej przez siebie oraz przestraszeni własnym cieniem.

 

Btw. temat znany od zarania dziejów - opisany pięknie przez Platona w swojej alegorii o jaskini:

 

Edited by oxy
  • Like 2
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Dellinger napisał:

Ilu procentowo jest w Polsce facetów wyrwanych z matrixa i jaka jest dynamika przyrostu? I czy ten przyrost jest czy też stoimy w miejscu? Czy da się to ustalić? 

 

Powiem Ci tak na samiecweb.pl, na którym działałem prężnie przez ponad dwa lata było co najwyżej kilku chłopaków z BS i jedna rezerwatka co w porywach dawało 20 osób.

Na BS jest zarejestrowanych ponad 10 tyś kont z czego regularnie w ciągu dnia korzysta i daje coś od siebie jak zauważyłem maksymalnie 100 osób.

Portale typu Szarpanki z życiem, świadomość związków, Ali tata, Facet to facet, Dzielny tata, MGTOW, Red Pill jest w porywach kilkadziesiąt tysięcy co jest kroplą w morzu, 

a dla władzy jesteśmy statystyką dlatego nas nie tykają tylko hejterów napuszczają by nas oczerniali od oszołomów czy nienormalnych za to, że chcemy podzielić się ze

społeczeństwem prawdą i wiedzą.

Co do innych dziedzin jak polityka jest kolejna grupa kilkutysięczna co widać po manifestacjach czy strajkach oraz wyborach.

I tak jak powiedział Stonoga świadomych ludzi w Polsce może być około 70 tyś.

Taka jest realna statystyka ludzi, którzy wyszli z matrixa reszta natomiast to przestraszeni niewolnicy liczący, że z nieba zejdzie Mesjasz i za nich coś zrobi.

Z tak małą grupą nie ma szans by coś konkretnego zmienić w tym kraju lecz warto próbować i się nie poddawać.

 

 

 

  • Like 6
  • Thanks 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Trudno stwierdzić dokładnie, są pewne dane z innych krajów np. USA.

 

Aktywnych członków ruchów Red Pill, MGTOW i pokrewnych jest tam około 200 000. 

 

Przez aktywnych należy rozumieć, takich którzy w jakikolwiek sposób aktywnie biorą udział w tych ruchach, biorą udział w akcjach społecznych lub je organizują, zakładają blogi, kanały, komentują, prowadzą działalność jako aktywiści itp. Czyli wszyscy, którzy się utożsamiają z ruchem i podejmują jakiekolwiek aktywności z tym związane. 

 

Sympatyków, którzy zapoznają się z treściami i podzielają część poglądów/ wartości, ale się nie angażują w ich propagowanie czy inne akcje, jest szacunkowo 3-4 x więcej niż aktywnych członków. 

 

Czyli mamy max 1 milion mężczyzn w USA związanych z męskimi ruchami. 

 

Jeden milion na 161 milionów mężczyzn, czyli około 0,62% mężczyzn w USA można identyfikować z takimi ruchami.

 

 

Warto jednak nadmienić, że nie wlicza się do tych statystyk PUA, których traktuje się jako oddzielny ruch.

 

Tyle, że PUA istnieje od ponad 50 lat i opisuje również te mechanizmy, które Red Pill, tyle że jest ukierunkowane na inne cele. 

 

I mężczyzn, którzy na jakimś etapie życia byli powiązani z PUA, pobierali wiedzę z tego źródła będzie około 5 milionów w USA. 

 

Czyli za uświadomionych można uznać około 6 milionów mężczyzn w USA, czyli koło 3,7%.

 

W każdym razie i PUA i Pille się rozrastają rok rocznie, widać to choćby po tym, że wychodzą z niszy i stają sie również poważnym biznesem plus są jednostki, które poważnie istnieją medialnie jak Gavin Mcinnes, Rolo Tomassi, Jordan Peterson i kilkudziesięciu innych 

 

 

I tu pojawia się pytanie: Kiedy jakieś poglądy są na tyle zakorzenione w społeczeństwie, żeby miały wpływ na nie jako całość? 

 

Odpowiedź jest dość prosta, to już nie raz było badane odnośnie różnych zjawisk, taki wpływ się pojawia przy przekroczeniu 4,5%. 

 

Wiec w takim USA, za jakieś 8-10 lat męskie ruchy będą na tyle silne, że zaczną wywierać wpływ choćby na narrację medialną i tworzenie prawa. 

 

 

Jeśli to przełożyć na Polskie warunki to Pille, MGTOW i sympatycy to jakieś 75 000 mężczyzn, niewiele. 

 

PUA brak danych z  wiarygodnych źródeł żeby ich oszacować. 

 

Można jedynie mocno niedoszacowane wartości oprzeć np. na popularności ich kanałów czy for w Internecie. 

 

Na pewno  będzie tego mniej niż w USA, bo ruch w Polsce nie ma ponad pół wieku historii, z drugiej strony mamy globalną wioskę i trendy/ mody szybciej się roznoszą. 

 

Gdybym miał oprzeć się tylko na tych przesłankach to świadomych mężczyzn mamy w PL 200 - 250 tysięcy.  

 

  • Like 9
  • Thanks 4
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, oxy napisał:

Mało, bardzo mało. Spora część wyszła z jednego matrixa i wskoczyła od razu w Matrix v.2.0. (btw. Neo w sadze nigdy nie opuścił Matrix'a, przemieścił się jedynie o jedną instancję Matrix'a wyżej - i tak dokładnie się obecnie dzieje w "manoswerze" (btw. polecam obejrzeć film "eXistenz" z 1999 roku - nudny jak cholera, ale jeżeli przebrniesz - końcówka rozwala).

Dokładnie tak, złudzenie wolnego wyboru, matrix w kilku wersjach dla podświadomości. To jest najpiękniejsza interpretacja tego filmu + bardzo prawdopodobna, bo nawet Morfeusz po skończonej wojnie z maszynami zadaje sobie pytanie, czy ja śnię?

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Popieram w większości to co pisze @mac ale tylko w większości gdyż widzę to w generalnie jeszcze bardziej szarych barwach.

 

Kiedy już raz na ruski rok spotyka się gościa zdającego się nosić znamiona świadomości tego całego burdelu bardzo szybko okazuje się, że stwarzał on tylko takie pozory które parują natychmiast kiedy na horyzoncie jego bezwartościowego bez rozwojowego życia pojawia się bożek waginy.

 

Po przerobieniu iluś takich egzemplarzy odkryłem nawet, mówiąc po tradersku, filtr pomagający odróżnić prawdziwych od udawanych.

 

Mianowicie ktoś może mieć MGTOW w małym palcu ale jeśli przyjrzysz się mu bliżej i zobaczysz, że w jego życiu poza zarabianiem pieniędzy jest jedynie telewizja/komputer/imprezy/spotkania w grupie znajomych/żarcie/spanie/siedzenie na smartfonie to możesz być pewien, że to wszystko to tylko teoria, która pójdzie w pizdu jak pojawi się odrobina babskiego ciepła i urabiania to taki gość pójdzie jak kamień w wodę.

 

W myśl zasady - dała AKURAT MI więc musi być wyjątkowa - tak w ten sposób myśli ponad 95% wszystkich mężczyzn.

 

Co odróżnia prawdziwego MGTOW od jakiejś parówy która jest tylko mistrzem teorii ?

 

Czyny i sposób w jaki żyje.

 

To co wypełnia jego życie. Prowadzi firmę? Czyta książki? Uprawia jakiś sport? Szlifuje jakąś umiejętność z oddaniem i zapałem ? Dąży do czegoś codziennie dokładając cegiełkę? Jak spędza czas po pracy? Tylko taki ktoś ma w życiu coś co stanowi dlań punkt oparcia nadający życiu sens, wypełniający je i pozwalający oprzeć się hajowi hormonalnemu wywołanemu przez bliskość ciała kobiety.

 

Dlatego napisałem powyżej o bezwartościowym i bez rozwojowym życiu farbowanych lisów bo oni zwyczajnie nie mają przeciwwagi dla haju hormonalnego więc i nie mają po co z niego rezygnować.

 

Jedyne czego jest coraz więcej to mężczyzn, którzy nie chcą się żenić ot wszystko a to nie jest żadne MGTOW.

 

A tak w ogóle to moim skromnym zdaniem o czym już kiedyś wspominałem to to forum czyta więcej kobiet niż mężczyzn tylko, że nie mają założonych kont. One w przeciwieństwie do tych idiotów dobrze zdają sobie sprawę z tego jakimi są kurwami i z przerażeniem ale i ciekawością wchodzą tu sprawdzić co nowego i prawdziwego o nich piszemy. Kuklołd wejdzie i najczęściej jest reakcja typu "Incele! moja myszka jest inna!". Po czym wyjdzie i już więcej tu nie wróci.

 

Godzinę temu, mac napisał:

Przyznam, że w ostatnich latach zaczynam myśleć, że kolesie to więksi idioci od kobiet, 

 

A i o tym piszę nie od wczoraj.

 

Na ile wynik rozwodu to feministyczne lobby a na ile debilizm mężczyzn. - Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe. - BraciaSamcy.pl

 

Choćby tu jedna z wielu moich wypocin na ten temat.

 

Pozdrawiam.

  • Like 9
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, mac napisał:

Przyznam, że w ostatnich latach zaczynam myśleć, że kolesie to więksi idioci od kobiet, a pokazują mi to na każdym kroku praktycznie, więc nie sądzę, że jest lepiej. Konkret kolesie to ze starszych pokoleń, młodzi to cipeczki straszne. Wiem, bo się trochę obracam z młodymi 23-24 lata. Oni nie mają pojęcia, co to jest konkret. Raczej dojdzie do przesilenia, ale w drugą stronę. Ci, co pojęli temat to zbliżają się do 40, a nie 20.


Mac, chłopie, jakbym nosił czapkę w mieszkaniu to bym ją ściągnął. To co napisałeś to podpisuję się wszystkimi swoimi pięcioma kończynami 😆



Dodam od siebie, że nie ma żadnego przebudzenia mężczyzn. Nic się kurwa nie dzieje :) większość tych rozkrzyczanych chłopaków to im głośniej ujada, tym bardziej kobiet potrzebują. To jest zasłona dymna dla własnej niemocy, więc oni wchodzą w klimat, że kobiety to zło i ich nie potrzebują, czy coś tam pierdolą o chadach.

Rzeczywistość wygląda tak, że kobiety są coraz bardziej agresywne, więcej wymagające i roszczeniowe, bo mogą takie być! I nikt im nic nie zrobi.

Sytuacja sprzed kilku dni (pozdro D., rozbójniku Ty) - istnieje związek ludzi około 25-30 r.ż. Chłopak dostaje informacje, że jest robiony po rogach. Odchodzi. Za chwilę wraca do panny, bo sobie nie radzi ze sobą. Panna informuje go, że zasady związku się zmieniają i teraz będzie miała dwóch posuwaczy i czasem kolega wpadnie do niej na noc. Związek nadal trwa XDDD

Kobiety mogą przekraczać obecnie wręcz wszelkie granice, pozwalają sobie na tyle ile mogą, są agresywne do granic wytrzymałości. Opisywałem już, że obecnie sam mam problem z kobietami taki, że one przywykły do agresji i dziwią się, wkurwiają, jak ktoś nie pozwala sobie wejść na głowę. To nie jest dla nich normalne, że facet jest twardy i ma tak dużą pewność siebie, że ich gierki na niego nie działają. Szczególnie to jest związane z laskami około 20 r.ż.

 

Mężczyźni dzielą się obecnie na kilka kategorii.
- ruchacze - znacząca mniejszość. Oni czasem i w większości chcą się ustatkować po pewnym wieku,
- frajerzy - znacząca większość,
- świadomi kolesie - promil,
- geje i inni.

Tak naprawdę kobiety jak chcą twardego, ogarniętego gościa, który coś sobą prezentuje to mają niesamowicie uszczuplone zasoby do polowania, bo większość to są zwyczajni frajerzy i łosie, nędzni, słabi. Jak pisał @mac i wspominał @Król Jarosław I, jeszcze większe niedorozwoje od większości kobiet.

 

W przyszłości kobiety będą jeszcze bardziej agresywne, złośliwe, normą będzie to, że panny jawnie będą miały kilku popychaczy i tobie frajerze nic do tego, a jak się nie podoba to wiesz, że masz wypierdalać, a takie coś jak silny, normalny ojciec, to będzie towar luksusowy.

Sytuacja z moim kuzynem, naturalem. Kiedyś wielki fifarafa, ustawiał wszystkich pod dyskoteką. Wszyscy przed nim drżeli, bo miał ciężkie ręce a na ogromna grupę oponentów potrafił wyskoczyć z łańcuchami z kumplem, a obecnie jakaś młoda idiotka tak go sobie urobiła, że musi spowiadać się z każdej minuty nieobecności w domu, zajmować się dzieckiem (ona tego nie robi) i okazał się skrajnym łosiem z dawnego skrajnego badboya.

PS - tak wyglądają oświeceni mężczyźni w zakresie kobiet. Polecam ten post, koleś napisał, że kobieta go znalazła tutaj na forum, przeraził się tym faktem i usunął konto - 
 


Nie ma żadnego przebudzenia i oświecenia. Wybijcie to sobie z głów, kobiety obecnie prawnie, społecznie i właściwie w każdym aspekcie życia są górą.

Edit, dopisuję: obecne pokolenia nazywa się pokoleniem płatków śniegu z tego względu, że płatki śniegu nie są w stanie wytrzymać większego oporu i ciśnienia. Płatek śniegu pod wpływem ciepła po prostu się rozpuszcza, ginie. To jest znamienna charakterystyka tego jak wygląda mentalność obecnych ludzi. Stąd tak dużo socjalistycznego lewactwa w okolicy i covidowehry. :) 

Edited by Messer
  • Like 14
  • Thanks 4
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

@Król Jarosław I konkretna z ciebie persona. Lubię cię czytać, a nienawidzę awatara i pseudonimu 😆 Wzbudzasz we mnie obrzydzenie i pożądanie jednocześnie 😆 Ty byku jeden ty 😆

 

 

 

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Messer napisał:

Sytuacja sprzed kilku dni (pozdro D., rozbójniku Ty) - istnieje związek ludzi około 25-30 r.ż. Chłopak dostaje informacje, że jest robiony po rogach. Odchodzi. Za chwilę wraca do panny, bo sobie nie radzi ze sobą. Panna informuje go, że zasady związku się zmieniają i teraz będzie miała dwóch posuwaczy i czasem kolega wpadnie do niej na noc. Związek nadal trwa XDDD
 

 

Sytuacja sprzed nie tak całkiem dawna.

 

Jest julka i cwelik.

 

Cwelika znam od piaskownicy. Julkę z 15 lat.

 

Cwelik to typowy kukold. A julka na każdym spotkaniu towarzyskim przybiega do mnie na kolana nawet w obecności cwelika.

 

Kilkanaście miesięcy temu zatrzymuje sie taksówka wyskakują julka z cwelikiem, julka już na mnie uwieszona i mówi "jak będziesz miał ochotę pojeździć za darmo taksówką to dzwoń cwelik stawia".

 

Chwile potem wzięli wspólny kredyt na mieszkanie. Coś pięknego.

 

@mac mordo ależ mój avatar i nick nie mają wiele wspólnego z moimi faktycznymi poglądami na te właśnie rzeczy.

 

Kościół katolicki od wprowadzenia indulgencji (czyli jakieś 500lat) jest ewidentnie kościołem szatana. Kaczyński (którego miałem wcześniej) to ewidentny żydowski podnóżek, któremu jednak trzeba przyznać, że był jednym z głównych inicjatorów rozwalenia WSI a więc tym jednym czynem zrobił dla polski więcej niż ta cała hołota z lewej strony razem do kupy wzięta i pomnożona przez 10. Niestety skurwił sie okropnie w moich oczach wywołując te aborcyjne strajki i napędzając organizacjom marksistowskim tyle nowych owieczek ile nikt chyba jeszcze, nie mogłem mieć go dłużej w awatarze. Prawdziwy powód dla którego jednak miałem na początku jarka zostawię dla siebie. A rydzyk ? TO JUŻ ARCHETYP XDDD Premierzy i prezydenci przemijają, dyktatorzy upadają, wojny wygasają a tadziu trwa :D Właśnie coś takiego chciałem na awatara :D Kawał chuja ale stoi jak dąb Bartek. :))

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 minuty temu, Messer napisał:

Mac, chłopie, jakbym nosił czapkę w mieszkaniu to bym ją ściągnął. To co napisałeś to podpisuję się wszystkimi swoimi pięcioma kończynami 😆

Nie ma żadnego przebudzenia i oświecenia. Wybijcie to sobie z głów, kobiety obecnie prawnie, społecznie i właściwie w każdym aspekcie życia są górą.

Widzę nas, jak w jakimś skeczu. Spotykają się kulturalni panowie i ściągają przed sobą kapelusze, aż do poziomu gleby, żeby tylko bardziej szacunek okazać 😆 A dziękuję panu, a ja panu też dziękuję, a dziękuję, a dziękuję, a dziękuję i dziękuję xD Z drugiej strony mnie wręcz obrzydzają społeczne normy życia, ten odgórnie narzucony standard. Całe moje życie to osobisty strajk.

 

@Król Jarosław I ja wiem, że ty wiesz i ty wiesz, że ja wiem 😆 To nie zmienia faktu, że jak patrzę na ten RYJ 😆 to za każdym razem mam odruch wymiotny 😆

Edited by mac
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Król Jarosław I@Messer Ciul z "przysłowiową" myszką, ale co jak się okazuje, że twoi starzy włącznie z siostrą wiedzą, że wchodzę na to forum? To był okres licealny, gdy po palnięciu jakichś treści z forum komuś z mojej rodzinki zechciało się sprawdzić moją hstorię... .

Po długiej walce i wpierdalaniu "szpilek" przez przysłowiową rodzinkę stary jak wypije coś tam rzuci tekstem, żę "Hubert to chyba nienawidzi kobiet", a matka z siostrą chyba myślą, że ponownie wróciłem do stanu białorycerstwa (bez powodu, po prostu minęło już trochę czasu od liceum i pamięć "być może" im nie domaga), lecz mimo wszystko generalnie odczepili się ode mnie. Ale drugi raz takiego błędu w życiu bym nie popełnił, by gadać komukolwiek wiedzą z tego forum, bo u tych osób zapala się przysłowiowa "lampka", że jest się innym. 

I tu przechodzi się do sedna tematu. Oprócz wiedzy i mindsetu musi być pełna niezależność finansowa (mieszkaniowa i pieniężna) od "rodzinek", "myszek", bo w innym wypadku to zawsze pozostaje tylko trzymanie gęby na kłódkę i zachowania tych informacji dla siebie. Ja sam nie zamierzam zgrywać "alfy-sralfy", wiedzę mam, ale do tych dwóch ostatnich (mindset i niezależność) to jeszcze czeka mnie długi okres zapierdzielania... .

P.S Nic się nie zmieni. To tylko iluzja o jakiejś jedności i "zmienianiu czegokolwiek". My to praktycznie "jednosobowe" państwa. A przeciwko nam stoją absolutnie wszyscy.

Gęba na kłódkę, robić swoje i wiedzieć swoje. I porzucić te mrzonki o jakichkolwiek zmianach na lepsze. Bo będzie dokładnie na odwrót. 

Edited by Hubertius
  • Like 4
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wielki Mistrz Zakonu napisał:

A będzie gorzej, kobiety w pewnym momencie same zaczną się zaspokajać (co pokazał pewien eksperyment na szczurach) i faceci im nie będą do niczego potrzebni, a oni zaś będą się cieszyć i im stopy lizać jak dostaną jakieś ochłapy. Obawiam się, że jesteśmy w nieodwracalnym chyba już korkociągu ku przepaści. 

To jest prawda, współczesna kobieta do niczego mężczyzny już nie potrzebuje (a przynajmniej przeciętnego). Ma zapewnione wszystko, swój hajs i równe prawa. Nic nie musi, może realizować fantazje o Chadach. Coraz więcej też już nie chce być matkami, świadomie brną w singielstwo i simpują np. do męskich idoli. To coraz popularniejsze zjawisko można zaobserwować u licznych fanek koreańskiego zespołu BTS. Jednak ogólnie rozciąga się to na top sportowców, muzyków czy aktorów.

 

Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Messer napisał:

Sytuacja z moim kuzynem, naturalem. Kiedyś wielki fifarafa, ustawiał wszystkich pod dyskoteką. Wszyscy przed nim drżeli, bo miał ciężkie ręce a na ogromna grupę oponentów potrafił wyskoczyć z łańcuchami z kumplem, a obecnie jakaś młoda idiotka tak go sobie urobiła, że musi spowiadać się z każdej minuty nieobecności w domu, zajmować się dzieckiem (ona tego nie robi) i okazał się skrajnym łosiem z dawnego skrajnego badboya

O tak miałem sporo takich typ na imprezie łamie szczęki kozak pewniak a tu nagle pojawia się myszka i taka przemiana w pizde to jest tak powtarzalny schemat że aż się boję że zemna też tak będzie. 

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
40 minutes ago, Messer said:

W przyszłości kobiety będą jeszcze bardziej agresywne, złośliwe, normą będzie to, że panny jawnie będą miały kilku popychaczy i tobie frajerze nic do tego, a jak się nie podoba to wiesz, że masz wypierdalać, a takie coś jak silny, normalny ojciec, to będzie towar luksusowy.

Ok, mamy taką tendencję, jest ona raczej nie do odwrócenia. No chyba, że będzie jakiś ogromny kryzys albo wojna i nie będzie popytu na insta thots, biurewki w HR-ach, marketingach, PM-ach itp.  I nagle nawet średnio ogarnięty mężczyzna stanie się niezbędny do przetrwania. Natomiast taki scenariusz jest jedynie teoretyczny i państwo będzie do końca pompować hajs od mężczyzn w kierunku kobiet. 

 

W związku z tym co ma począć typowy normik, który chce związku lub rodziny? Wyjazd z kraju? Podniesienie swojego SMV o te 2-3 punkty i dotarcie do bardziej atrakcyjnego materiału genetycznego? A wtedy co? Przecież kobiety będą i tak coraz bardziej wymagające i agresywne. Ciężko będzie to utrzymać długofalowo. Masz wgląd, grasz na niewyobrażalnie wysokim poziomie dla większości ludzi tutaj, więc ciekawi mnie jak to widzisz. I co możesz doradzić tym, którzy są niżej? 

 

Edited by manygguh
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Z moich doświadczeń grupa wiekowa 20-25 jest dużo bardziej świadoma niż 25-30. Aż się czasem mocno dziwie jakie poglądy mają 20latkowie i jak bardzo są świadomi nie wiedząc co to w ogóle redpill. Jest to ciągle za mało żeby kiedykolwiek nastąpiło 'przesilenie'. 

 

Bezwzględność i agresja kobiet będzie tylko rosła tak długo jak mamy socjalizm i komunizm w kraju, tak jak i u naszych sąsiadów dalszych i bliższych. I to się nie zmieni,bo ludzie są leniwi a poglądy polityczne w 95% to tylko potwierdzenie powyższego.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, manygguh napisał:

W związku z tym co ma począć typowy normik, który chce związku lub rodziny? Wyjazd z kraju? Podniesienie swojego SMV o te 2-3 punkty i dotarcie do bardziej atrakcyjnego materiału genetycznego? A wtedy co? Przecież kobiety będą i tak coraz bardziej wymagające i agresywne. Ciężko będzie to utrzymać długofalowo. Masz wgląd, grasz na niewyobrażalnie wysokim poziomie dla większości ludzi tutaj, więc ciekawi mnie jak to widzisz. I co możesz doradzić tym, którzy są niżej? 


Nie mam dużego pojęcia i nie jestem w stanie Ci na to odpowiedzieć.

Gdybym skończył z bomblem i z jakąś archetypową, nieogarniętą laską to chyba bym się załamał. Ja lubię w większości spokój i sobie na spokojnie pochodzić po lesie, wsiąść w auto bardzo późnym wieczorem, puścić sobie coś z muzyki klasycznej, albo "klasyczno-elektronicznej" i oderwać się od codzienności, jeżdżąc na spokojnie bez celu.

Wiem, że mam znacznie lepiej i nie wiem co zrobić, a co ma zrobić chłopak, który jest niżej? Nie mam pojęcia. Nie myślę nawet o tym, bo rodziny nie chcę i tą świadomość miałem już w wieku 20-22 lat silnie zarysowaną. Jak dla mnie to jest sytuacja patowa, ale wydaje mi się, że zostaje skrajne wyrobienie sobie twardego charakteru, ogromna i elegancka dominacja kobiety tak bardzo, że siada obok i puszcza soki, nie wie co się z nią dzieje. Wewnętrzna zgoda na to, że ona może odejść, bycie jak najlepszą wersją siebie. Ideałem wydaje się, że kobieta powinna mieć świadomość jak wygląda ten proces, że kiedyś się odkocha i miną jej te silne, zwierzęce emocje zakochania, zgoda na nieskrzywdzenie dziecka swoim zjebaniem. Inaczej tego nie widzę.

 

Sam bym poszedł w kierunku psychoedukacji kobiety, ale rzeczywistość jaka jest, to wszyscy wiemy. Po prostu osobniczy rozwój świadomości kobiety może wiele znaczyć, ale one są tak głupie i emocjonalne, że to może być po prostu kolejny problem.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 minutes ago, Messer said:

ogromna i elegancka dominacja kobiety tak bardzo, że siada obok i puszcza soki, nie wie co się z nią dzieje.

I tu pytanie jak to zrobić? Wydaje mi się, że wygląd ma tutaj kluczowe znaczenie. Więc zadbać o sobie. A co z umiejętnościami miękkimi? Co i jak zrobić krok po kroku, by przy ich wykorzystaniu mieć właśnie taki efekt? Jeżeli to temat rzeka, to może napisałbyś w wolnej chwili jakiś temat o tym? 

 

9 minutes ago, Messer said:

Sam bym poszedł w kierunku psychoedukacji kobiety, ale rzeczywistość jaka jest, to wszyscy wiemy.

Zredpillowanie kobiety? Próba wytłumaczenia jak funkcjonują hormony, psychologia ewolucyjna i jaki mają one wpływ na zachowanie kobiety? 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.