Jump to content

Recommended Posts

Na wstępie mam nadzieję, że jest to odpowiedni dział na tego typu pytania, ale ciężko było mi dopasować tego typu pytanie. Otóż z moja panna ponad 1,5 roku temu trochę się roztyła. Tzn. nie był to jakiś gruby pasztet, jednak do czasów kiedy ją poznałem była różnica +- 8kg.  Na drobnej dziewczynie te 8 kilo robiło różnicę. Ja też się wtedy zapuściłem, więc komentowanie jej wyglądu podczas, gdy samemu człowiek nie wygląda jak model nie jest na miejscu. Tak więc wziąłem się za siebie.  Dobre 4 miesiace  ciężkiej pracy nad sobą i zjechałem ponad 10 kg  + nabrałem mięśni. Była to ścisła dieta, bieganie co drugi dzień po 10-15 km i ćwiczenia ogólnorozwojowe z ciężarami. Podczas mojej metamorfozy znajomi zaczęli mówić, że ładnie chudnę itp. Moja dziewczyna dosyć szybko mi pozazdrościła, bo wiedziała że jest grubsza niż kiedyś była, więc  wraz z moją przemianą wzięła się ostro za siebie. Ok 4 miesiące jej pracy i jej ciało było identyczne jak w momencie, gdy się poznawaliśmy. Generalnie IDEAŁ, bo miała płaski, lekko umięśniony brzuch, wcięcie w talii, bardzo duży cyc. Motywowaliśmy się nawzajem, wspólnie biegaliśmy itp. I przez prawie rok nasze figury były bliskie ideału. U mnie nadal jest bardzo dobrze.  Trzymam formę. Jednak dziewczyna ostatnio trochę odpuściła. Jak zaczął się śnieg to przestała biegać, bo jej zimno. Myślę sobie ok, jak chcesz. Ale jadła bardzo dobrze, więc killogamów  jej nie przybywało. Do tego co drugi dzień robiła na macie różne ćwiczenia ogólnorozwojowe. I wszystko do calkiem niedawna. W pracy od jakichś 2 miesięcy ma więcej obowiązków. Zostaje dłużej po godzinach. I widzę też, że gorzej się odżywia, praktycznie w ogóle nie ćwiczy , nie spaceruje i zaczynają się jej robić boczki tu i ówdzie. Widzę tendencję spadkową. I o ile aktualnie nie jest  jakos źle, bo nadal jest dość szczupła, to widać, że z tygodnia na tydzień figura zmienia się na gorsze i przybywa jej tłuszczyku.  Nie wiem za bardzo co robić w tej sytuacji. Nie chciałbym, aby panna zepsuła swoją figurę, bo wiadomo, że dla faceta wygląd jest bardzo ważny, sczególnie jak dziewczyna ma 25 lat. Wiadomo, że całe zycie nie będzie ideałem i jej figura prędzej czy później zmieni się na gorsze, jednak w tym wieku to nie czas na tego typu zaniedbania. Nie chce jej docinać, ani robić kąśliwych uwag. Nie chcę też jej zmuszać do ćwiczeń, szczególnie że chwilowo ma gorszy okres. Macie Panowie jakieś sposoby na zmotywowanie dziewczyny ? Co robić, żeby nadal dbała o siebie tak jak przez ostatni rok. Wiem, że jakby jakaś laska zakręciła by się koło mnie to by zadziałało, ale nie chcę robić jakichś dziwnych dram, szczególnie że moja jest wobec mnie bardzo w porządku w takich sprawach.  Z góry wielkie dzięki :)   

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Coś ewidentnie musisz z tym zrobić, żeby nie skończyć jak bohaterowie wątku, który swego czasu założyłem: 

 

Do wyboru masz moim zdaniem dwie opcje:

- bezpośrednia - mówisz jak jest, ale w sposób taktowny, delikatny, raczej nawiazując do jej zdrowia, nadmiaru obowiązków, nowych nawyków żywieniowych, braku ruchu - Ty się po prostu o nią martwisz, że jej nowy tryb życia w konsekwencji jej zaszkodzi ;) 

- pośrednie - mniej skuteczne, akcje w stylu zakup nowych dresów do biegania dla siebie i dla niej, propozycje wspólnych spacerów albo wymagających wyjść w góry w weekend, zakup orbitreka (można tanio wyrwać używany i ćwiczyć od razu po przebudzeniu - odpadają wymówki w stylu „pierdolę bieganie, bo na dworze piździ”).

Lepiej reagować już teraz niż wtedy, gdy jej szczupła sylwetka będzie tylko wspomnieniem.

Wygląd jest najważniejszy dla obu płci ;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, yerodin napisał:

Macie Panowie jakieś sposoby na zmotywowanie dziewczyny ?

Zmotywować do czego? By ruszyła 4 litery i znowu była sexy dla ciebie?  
 

A to ona nie chce już być sexy dla ciebie? 
 

Odpowiedz sobie na te pytania.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
48 minut temu, yerodin napisał:

Ja też się wtedy zapuściłem, więc komentowanie jej wyglądu podczas, gdy samemu człowiek nie wygląda jak model nie jest na miejscu.

 

Dokładnie tak. Od siebie trzeba zacząć. Ja tak robię.

 

48 minut temu, yerodin napisał:

Tak więc wziąłem się za siebie.  (...) Moja dziewczyna dosyć szybko mi pozazdrościła, bo wiedziała że jest grubsza niż kiedyś była, więc  wraz z moją przemianą wzięła się ostro za siebie.

 

No właśnie o to chodzi. Bardzo dobrze zrobiłeś i ona też prawidłowo się zachowała. Jedno w związku się bierze za siebie i stara poprawić wygląd/zdrowie, to drugie pozazdrości i robi to samo. Prawidłowo. To najlepszy sposób.

 

48 minut temu, yerodin napisał:

W pracy od jakichś 2 miesięcy ma więcej obowiązków. Zostaje dłużej po godzinach. I widzę też, że gorzej się odżywia, praktycznie w ogóle nie ćwiczy , nie spaceruje i zaczynają się jej robić boczki tu i ówdzie. Widzę tendencję spadkową. I o ile aktualnie nie jest  jakos źle, bo nadal jest dość szczupła, to widać, że z tygodnia na tydzień figura zmienia się na gorsze i przybywa jej tłuszczyku.  Nie wiem za bardzo co robić w tej sytuacji.

 

Ja bym zrobił tak: 

 

1. swoje ćwiczenia dopasuj do niej tzn do jej trybu dnia, czyli jak ma więcej obowiązków w pracy, dłuższe godziny pracy, to wieczorem logiczne że jest zmęczona - i tutaj powinieneś swój trening wieczorami robić na tyle lekki i przyjemny żeby mogła się dołączyć (na zasadzie zachęcania "dawaj ze mną poćwiczymy"). A jak wypalisz ze zbyt trudnymi/męczącymi ćwiczeniami to Ci powie że jest padnięta po pracy i nie ma siły na nic. 

 

2. gorzej się odżywia - pilnuj tego, namawiaj na zdrowe jedzenie w pracy (niech zabiera z domu lub to co kupuje na mieście niech będzie zdrowe) ale Ty musisz jej dać przykład i Ty musisz robić to samo, bo wymaganie/nakazy nie zadziałają

 

3. jak chcesz jej zwracać uwagę słownie, to mów o sobie: np. kurcze ale się zapuściłem przez ostatnie miesiące, kurcze już ze mną nie ćwiczysz to się zapuściłem, kurcze kiedyś ćwiczyliśmy razem a teraz musze sam to mi się nie chce i zaraz przytyję, itd - jak jest kumata to pomyśli "o kurde, ja w sumie też" , a jak niekumata to stwierdzi że faktycznie się zapuściłeś i zostawi Cię dla innego :D:D:D (żart)

 

PS. oczywiście istnieje też taka możliwość, że ona już przestaje być Tobą zainteresowana i jej nie zależy by utrzymywać dobrą formę i dobry wygląd. W takim przypadku nic nie podziała i zawsze powie że jest zmęczona po pracy.

Edited by Adrianos
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
49 minut temu, yerodin napisał:

Macie Panowie jakieś sposoby na zmotywowanie dziewczyny ?

 

Wakacje w Egipcie, nie zdążysz skończyć zdania, a ona już będzie leżała na macie i nakurwia.a brzuszki.

  • Like 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites

Ja jak widzę, że żona odpuszcza dietę i ćwiczenia wyciągam wagę. Jak pokazuje jej za dużo mówią: uuu czas wziąć się za siebie. Ona zna moje podejście, bo jej jasno to przekazałem: wygląd jest dla mnie bardzo ważny i chcę mieć zgrabną kobietą.

 

Jak boisz się teraz zwrócić uwagę kobiecie na tuszę, to co zrobisz jak urodzi dziecko, oleje temat i zrobi się z niej wieloryb (zakładając się planujesz w ogóle mieć dzieci w przyszłości)?

Tak czy siak proponuję generalnie poćwiczyć nad stawianiem kobiecie wymagań i ich respektowanie. Zawsze może się okazać, że ich nie zamierza spełnić. Wtedy next.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Kup worek po ziemniakach i jej powiedz: kochanie to twoja letnia kreacja , jeszcze troche i bedzie jak ulal . Cwicz dalej byku , utrzymuj wianuszek orbiterek a sprawa sie sama rozwiaze w ten czy inny sposob.

  • Like 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, yerodin napisał:

Dobre 4 miesiace  ciężkiej pracy nad sobą i zjechałem ponad 10 kg  + nabrałem mięśni. Była to ścisła dieta, bieganie co drugi dzień po 10-15 km i ćwiczenia ogólnorozwojowe z ciężarami. Podczas mojej metamorfozy znajomi zaczęli mówić, że ładnie chudnę itp. Moja dziewczyna dosyć szybko mi pozazdrościła,

Clue sprawy. Twoja dziewczyna pozazdrościła Ci fejmu z powodu Twojej metamorfozy, to był dla niej motywator. Nie to, że się spiąłeś dla siebie, że postawiłeś sobie wyzwanie, byc może w małej części też, ale impulsem była zazdrość wywołana zauważeniem i pochwałami otoczenia, nic nowego w psychice kobiet. A to jest płytka motywacja, dlatego szybko uleciała. To nie było pod Ciebie, dlatego Twoje spiny nic raczej nie dadzą.

 

Zobacz jak Ty to uzasadniles: moja kobieta przytyła, ale sam jestem boczek, to nieracjonalnym byłoby się czepiać (logika i samokrytyka!) Chciałbym żeby była szczuplejsza, ale ja też się biorę za siebie (nie, że chciałbym byc chwalony przez znajomych). O zauważeniu przez znajomych piszesz w tonie efektu ubocznego, a nie celu samego w sobie, dlatego dla Ciebie to bardziej styl życia, a dla niej (zła motywacja) jednorazowe wyzwanie.

Edited by Redbad
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Bądź zawsze energetyczny. Zawsze miej pasję do treningów i dodatkowo jakieś inne pasje.... Może i niekoniecznie w tym kierunku. 

Panienka będzie chciała sama być w tym świecie jeśli będzie ciebie to jarało a jeśli nawet jej to nie pochłonie to nie pragnie już tak samo twojej kutangi jak kiedyś. Nic tak nie działa na kobiety jak inne kobiety. I jeśli nie ma zadatków na cuckquean to od razu sie zepnie wtedy. 

 

Kobiety kochają emocje i one muszą się zmieniać.

 

Musisz czasem ją wrzucić do wody i wyruchać.

Musisz czasem zalecieć energią tak żeby inne panny chciały cię wyssać przy niej.

Musisz czasem też ją na stole zerżnąć. 

Rozumiesz o co mi chodzi? Ćwiczenia z czasem stają się monotonne. Kobiety i mężczyźni w znaczącym procencie ćwiczą tylko dla fajnego ciała ale dla kogoś a nie dla siebie, Bo lubią się pokazać no lubią po prostu jak jednym staje fujara czy wilgotna cipka się robi. 

 

 

 

Edited by Optimus Prime
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jak to całe życie nie będzie ideałem? Jakoś ćwiczę latami i tak naprawdę coraz lepiej wyglądam 😆 To się tyczy również trenujących kobiet. Regularna aktywność fizyczna daje ogromny potencjał i zdrowotny i psychiczny i lepiej się żyje po prostu, lepiej się czujesz we własnym ciele. Takie pierdolenie, że nie będzie dobrze wyglądać całe życie. A właśnie, że będzie tylko do tego potrzeba tytanowej psychiki. Nie zmanipulujesz, ani nie nakłonisz do wysiłku, jeżeli sama nie zechce, nawet nie warto tego robić. To jest styl życia, po prostu. Jesteś pierdolonym leniem to jesteś leniem. Madafakera życiowego żaden trudniejszy okres nie pokona, a tym bardziej jakaś trudniejsza chwila w robocie. Właśnie trening przydaje się w takich momentach najbardziej. To zwykła pozerka z jej strony. Ona się po prostu przeliczyła, jak większość panienek, które lizną trochę męskiego świata. Uważają, że to łatwe, ale jak przychodzi, co do czego to odpadają po rozgrzewce. Masę takich pozerek widziałem. 

 

Jak coś robisz to rób na maksa dla siebie, zero zwracania uwagi na otoczenie, bo tylko ciągnie w dół przez zdegenerowaną, miałką postawę, wiecznie na nie. Ty siebie masz ciągnąć w górę. Widzisz, jak to jest? Nie dość, że tracisz energię, żeby siebie motywować to jeszcze zależy ci na panience, coś kombinujesz, żeby "wam" się lepiej funkcjonowało, chcesz czegoś pozytywnego, fajnego życia i wyników 😆 A ona tego nie chce, tylko chce siedzieć i wpierdalać, nic nie robić, niech najlepiej samo przyjdzie. Typowe, babskie zachowanie, nic z tym nie zrobisz. Dla mnie to po latach oczywiste. Ty masz mieć ultra formę i nikomu nie pomagaj, bo po chuj. Jak ktoś zapyta i poprosi szczerze o radę to wtedy udzielasz i prowadzisz, nigdy wcześniej, bo zostaniesz wydymany z czasu, energii i często hajsu. Związek raz jest, raz nie ma.

 

Przestaje ci się podobać to mówisz po prostu, że przestała ci się podobać, niech coś zmieni, albo się rozstajecie i tyle. Krótko i na temat, a jak masz pewność siebie to od razu się zesra i weźmie za siebie. Najlepsza motywacja u kobiet to strach przed stratą. 

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mac napisał:

Jak to całe życie nie będzie ideałem? Jakoś ćwiczę latami i tak naprawdę coraz lepiej wyglądam 😆 To się tyczy również trenujących kobiet. Regularna aktywność fizyczna daje ogromny potencjał i zdrowotny i psychiczny i lepiej się żyje po prostu, lepiej się czujesz we własnym ciele. Takie pierdolenie, że nie będzie dobrze wyglądać całe życie. A właśnie, że będzie tylko do tego potrzeba tytanowej psychiki. Nie zmanipulujesz, ani nie nakłonisz do wysiłku, jeżeli sama nie zechce, nawet nie warto tego robić. To jest styl życia, po prostu. Jesteś pierdolonym leniem to jesteś leniem. Madafakera życiowego żaden trudniejszy okres nie pokona, a tym bardziej jakaś trudniejsza chwila w robocie. Właśnie trening przydaje się w takich momentach najbardziej. To zwykła pozerka z jej strony. Ona się po prostu przeliczyła, jak większość panienek, które lizną trochę męskiego świata. Uważają, że to łatwe, ale jak przychodzi, co do czego to odpadają po rozgrzewce. Masę takich pozerek widziałem. 

 

Jak coś robisz to rób na maksa dla siebie, zero zwracania uwagi na otoczenie, bo tylko ciągnie w dół przez zdegenerowaną, miałką postawę, wiecznie na nie. Ty siebie masz ciągnąć w górę. Widzisz, jak to jest? Nie dość, że tracisz energię, żeby siebie motywować to jeszcze zależy ci na panience, coś kombinujesz, żeby "wam" się lepiej funkcjonowało, chcesz czegoś pozytywnego, fajnego życia i wyników 😆 A ona tego nie chce, tylko chce siedzieć i wpierdalać, nic nie robić, niech najlepiej samo przyjdzie. Typowe, babskie zachowanie, nic z tym nie zrobisz. Dla mnie to po latach oczywiste. Ty masz mieć ultra formę i nikomu nie pomagaj, bo po chuj. Jak ktoś zapyta i poprosi szczerze o radę to wtedy udzielasz i prowadzisz, nigdy wcześniej, bo zostaniesz wydymany z czasu, energii i często hajsu. Związek raz jest, raz nie ma.

 

Przestaje ci się podobać to mówisz po prostu, że przestała ci się podobać, niech coś zmieni, albo się rozstajecie i tyle. Krótko i na temat, a jak masz pewność siebie to od razu się zesra i weźmie za siebie. Najlepsza motywacja u kobiet to strach przed stratą. 

W końcu cycu moje klimaty tego co piszesz! 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja bym nie marudził i walił ją co dzień na Hiszpana. 

 

Wiem jestem pojebany ale to cały ja 😎😆

  • Like 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, mati248 napisał:

Sorry, tak mi się przypomniało. 😀

 

Jprdl, ale patoła. Przykrość naszych czasów polega na tym, że i tak znajdą się simpy, które będą takie coś posuwać i spełniać zachcianki...

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mati248 napisał:

Sorry, tak mi się przypomniało. 😀

 

Pamiętam ten materiał @mac go wstawił na forum. 

Swoją drogą bekowe nagranie, wystarczy jedno słowo by doprowadzić do furii kobietę.

Pokazuje również jak ważny dla kobiety jest wygląd, która wszem i wobec mówi, że liczy się wnętrze😁

 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, Iceman84PL napisał:

Swoją drogą bekowe nagranie, wystarczy jedno słowo by doprowadzić do furii kobietę.

Pokazuje również jak ważny dla kobiety jest wygląd, która wszem i wobec mówi, że liczy się wnętrze😁

 

Taaa, liczy się wnętrze i dobre serduszko 😅 Z drugiej strony: ważny jest wygląd faceta, ale własny to już niekoniecznie (w szczególności można być wielorybem, jak na załączonym obrazku) 😂

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie to będzie ciężko jak ma takie talenty, że 8kg wjeżdża na szybkości i tylko chudnie gdy panikuje.

Żeby dziewczyna była zawsze w dobrej formie to albo ma dobrą genetykę (która nie dopuszcza +8kg, nie ważne co je po prostu nie przytyje) lub ma szczere własne zamiłowanie do sportu od dziecka.

Inaczej musisz wyglądać jak grecki Bóg, wzbudzać zazdrość, jakieś tam gierki, zachęcać do sportu, stwarzać sytuacje sprzyjające dobremu odżywianiu się itp. Cały labirynt komplikacji. Dodam na pocieszenie, że po ścianie (30lat) będzie tylko gorzej.

To samo dotyczy mężczyzn. Często nawet gorzej, bo laski są zawsze w 'search mode'.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Może się jej zapytaj, czy by poszła z tobą pobiegać bo jak ćwiczyliście razem to było fajnie, miło itp. I chciałbyś znowu z nią poćwiczyć dla wspólnego spędzania czasu. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.