Jump to content

Recommended Posts

Witam,

 

Zacząłem sobie rozmyslać teraz po obejrzeniu tego klipu do którego wracałem często. Szarże kawalerii mają w sobie to coś. 

 

 

 

Tak sobie myślę że cechą prawdziwego mężczyzny nie są porywy emocji, brawurowe akcje czy inne tego typu sprawy. Cechą prawdziwego mężczyzny jest STAŁOŚĆ. Nie niewrażliwość, nie wyparcie się strachu, nie udawanie przed sobą i innymi, nie nurkowanie głową w dół bez pomyślunku z nadzieją że jakoś to będzie. 

 

Każdy z tych których król Theoden prowadził do bitwy pod Minas Tirth bała się przed bitwą. Wątpiła. Większość z nich (zapewne nie wszyscy) była stała w swojej lojalności wobec króla. To pozwalało im stanąć do walki. Ich postawa jako wojowników Rohanu była częścią ich charakteru. I to właśnie pozwalało im skutecznie walczyć. Stałość daje szacunek u innych bo wiadomo czego się spodziewać u danego człowieka. Że wszystkiego nie rzuci i nie ucieknie. 

 

Theoden przed szarżą krzyczy "śmierć". Dlaczego? Bo śmierć dla prawdziwego mężczyzny (jego własna) nie ma znaczenia. Jesli jest oswojony z tym że umrze, że wiodąc takie a nie inne życie jest na nią narażony i to akceptuje to jest wolny. Daje z siebie wszystko i idzie dalej, i dalej walczy. Bezustannie aż po sam koniec.

 

Jeśli śmierć jest przejściem człowieka w pustkę (tu nawiązanie do naszej wymiany z @mac a propos Aureliusza) to śmierć dla mężczyzny (jego własna) nie może mieć znaczenia.

 

Śmierć jest końcem wszystkiego. Jeśli przezwycięży się strach przed nią to można wszystko. 

 

 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Stoicyzm po prostu.

3 minuty temu, Trevor napisał:

 

Jeśli śmierć jest przejściem człowieka w pustkę

Śmierć jest końcem wszystkiego.

Kwestia prywatnych przekonań, nie do dyskusji wiadomo dlaczego.

Edited by bassfreak
Link to post
Share on other sites

Największym skurwielstwem dawnych wojen było to że cierpiały w nich zwierzęta, gnane strachem na armaty i kule. Stałość, męstwo.. To było w falandze i w okopach

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wojna to najgłupszy wynalazek świata i nie ma nic dobrego w niej. 

 

Co honorowego i wzniosłego jest w niszczeniu cudzych domów, odbieraniu czyjegoś życia czy gwałceniu niewinnych?

 

Lecieć na wojnę bo królowie czy politycy pokłócili się? Jakie to szlachetne!

Edited by Martius777
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, Martius777 said:

Wojna to najgłupszy wynalazek świata i nie ma nic dobrego w niej. 

 

Oczywiście że się zgadzam z tym. Czasem jednak nie ma wyjścia, i trzeba walczyć. 

 

Wojna to dosłownie gnój w którym tarzają się ludzie. To taki ugór ból i cierpienie jakiego nikt z nas za naszego życia nie doświadczył i oby tak pozostało. Żeby unaocznić skalę zjawiska jakim jest nowoczesna wojna polecam kanał estory na YT na którym gość omawia kampanie wojenne animując żetony nato na mapach teatrów wojennych. 

 

 

1 dywizja to od 5 do 15 tysięcy ludzi. Teraz sobie wyobraź co się działo i w jakiej skali na froncie wschodnim w II wojnie światowej. Rozum nie ogarnia skali cierpienia jakie miało miejsce poodczas tej kampanii, i samej wojny. Wojnam to najgorsze co może się zdarzyć ale czasem nie ma wyjścia. 

 

Takie rzeczy jak wojna wyciągają z ludzi to co najgorsze, i to co najlepsze. Stąd mój pierwotny post.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Libertyn napisał:

Największym skurwielstwem dawnych wojen było to że cierpiały w nich zwierzęta, gnane strachem na armaty i kule. Stałość, męstwo.. To było w falandze i w okopach

A może największym skurwielstwem jest to, że ginęły przede wszystkim istoty żywe? Nie wpadajmy w następny fanatyzm, że zwierzęta są lepsze od ludzi, a ludzie lepsi od zwierząt. Po prostu jesteśmy różni, ale na poziomie biologicznym mamy te samo potrzeby, popędy oraz odczuwamy ten sam ból fizyczny. Wojna sama w sobie jest skurwielstwem bo zwiększa cierpienie na świecie,na wiele pokoleń do przodu.

17 minut temu, Martius777 napisał:

Wojna to najgłupszy wynalazek świata i nie ma nic dobrego w niej. 

 

Co honorowego i wzniosłego jest w niszczeniu cudzych domów, odbieraniu czyjegoś życia czy gwałceniu niewinnych?

 

Lecieć na wojnę bo królowie czy politycy pokłócili się? Jakie to szlachetne!

W życiu bym nie poszedł zabijać na wojnie. Najwyżej wojna obronna, a trudno jeśli nie pójdę, to mogą mnie zabić. Władza u góry wmawia nam, że walczymy za Boga i ojczyznę. Oni chcą, byśmy walczyli dla nich, podsycając wrogość do obcych narodów. Od tego się zaczyna. My dobrzy, sąsiad zły. W historii zawsze taka bywało, że wąskie grono psychopatów napuszcza zwykłych ludzi do przestępstw wobec danej grupy etnicznej, narodosciowej, religijnej itd. Człowiek częściowo oświecony, zrozumie, że pomimo nadanych nam etykietek, w swoim rdzeniu, jesteśmy tacy sami.

8 minut temu, Trevor napisał:

 

Oczywiście że się zgadzam z tym. Czasem jednak nie ma wyjścia, i trzeba walczyć. 

 

Wojna to dosłownie gnój w którym tarzają się ludzie. To taki ugór ból i cierpienie jakiego nikt z nas za naszego życia nie doświadczył i oby tak pozostało. Żeby unaocznić skalę zjawiska jakim jest nowoczesna wojna polecam kanał estory na YT na którym gość omawia kampanie wojenne animując żetony nato na mapach teatrów wojennych. 

 

 

1 dywizja to od 5 do 15 tysięcy ludzi. Teraz sobie wyobraź co się działo i w jakiej skali na froncie wschodnim w II wojnie światowej. Rozum nie ogarnia skali cierpienia jakie miało miejsce poodczas tej kampanii, i samej wojny. Wojnam to najgorsze co może się zdarzyć ale czasem nie ma wyjścia. 

 

Takie rzeczy jak wojna wyciągają z ludzi to co najgorsze, i to co najlepsze. Stąd mój pierwotny post.

 

Wojna jest dalszą eskalacją naszych małych codziennych problemów

małe problemy życiowe w przypadku gwałtownego nasilenia = duże problemy życiowe (wojna, terror).

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, MarkoBe napisał:

A może największym skurwielstwem jest to, że ginęły przede wszystkim istoty żywe

Te istoty żywe (ludzie) często same pchały się na wojny. 

Najdobitniej pokazały to pierwsze dni Wielkiej Wojny gdy wręcz ludzie dostawali ekstazy na myśl o dokopaniu tym żabojadom, hunom, ruskim. 

Zwierzęta>ludzie bo zwierzęta nigdy same z siebie nie szły na rzeź, nie idyllizowały sobie walki, nie pierdoliły o matuszce czy vaterlandzie czy o lebensraum. Zwierzęta zawsze były z musu w wojne wciągane. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Trevor napisał:

Śmierć jest końcem wszystkiego.

Albo początkiem nowego.

 

O ile walka straceńców, tj. żołnierzy przeciwko żołnierzom jest dla mnie całkowicie zrozumiała, tak dla mnie niezrozumiałe kompletnie jest mieszanie w to cywili a przecież to koniec końców to oni w każdej wojnie obrywają najbardziej i są chyba najmniej zainteresowani rozlewem krwii :)

Pierdolcie się, politycy :)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
5 minutes ago, Libertyn said:

Zwierzęta>ludzie bo zwierzęta nigdy same z siebie nie szły na rzeź, nie idyllizowały sobie walki, nie pierdoliły o matuszce czy vaterlandzie czy o lebensraum. Zwierzęta zawsze były z musu w wojne wciągane. 

 

To chyba nie wiesz jak działają stada lwów. Polecam obejrzec pare filmów dokumentalnych o tym jak działają ich grupy jak bardzo są terytorialne i jak walczą między sobą o dominację. Samce lwów zabijają nawet młode samicy z którą się parzą (pewnie instynktownie nie chcą zostać kukoldami i płącić alimentów xD). Serio polecam. Przyroda nie jest wcale taka fajna i milusińska jak by się mogło wydawać.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Do Napoleona na wojnie brała udział szlachta i najemnicy. Ten rzeźnik którego mamy w hymnie spopularyzował armię z poboru powszechnego. BTW: feudalizm i stosunki lennie nie są tak prymitywnym ustrojem społecznym jak są przedstawiane. Ta koncepcja ma bardzo wiele zalet. Przekładając na dzisiejsze kiedyś w wojnach brała udział wyższa klasa średnia dowodzona przez pierwszą setkę Forbsa. Cała reszta miała to w dupie.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, bassfreak napisał:

Stoicyzm po prostu.

Kwestia prywatnych przekonań, nie do dyskusji wiadomo dlaczego.

 

Po śmierci świadomość każdego człowieka znajduje się w takim środowisku, jakie sobie "wymarzył", do jakiego się mentalnie dostosował i dostroił. Jeśli ktoś jest święcie przekonany, że po śmierci nastąpi pustka, to tak będzie. Jeśli natomiast wierzył, iż trafi do nieba, to także tak będzie. W tym wykreowanym przez nas miejscu możemy znajdować się przez pewien okres, dopóki nie wyczerpie się zgromadzona przez nas energia, następnie planujemy swoje kolejne wcielenie. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Trevor napisał:

 

To chyba nie wiesz jak działają stada lwów. Polecam obejrzec pare filmów dokumentalnych o tym jak działają ich grupy jak bardzo są terytorialne i jak walczą między sobą o dominację. Samce lwów zabijają nawet młode samicy z którą się parzą (pewnie instynktownie nie chcą zostać kukoldami i płącić alimentów xD). Serio polecam. Przyroda nie jest wcale taka fajna i milusińska jak by się mogło wydawać.

Owszem, nie jest. Lwy walczą między sobą o terytorium, bo terytorium to tereny łowne i możliwość przetrwanie.Robią wiele rzeczy instynktownie. Ale lwów na wojnach nie ma. Lwy nie prowadzą wyścigu zbrojeń między sobą. Była za to cała masa koni. Widziałeś kiedyś walczące konie ? 

 

8 godzin temu, Agrael napisał:

Do Napoleona na wojnie brała udział szlachta i najemnicy. Ten rzeźnik którego mamy w hymnie spopularyzował armię z poboru powszechnego

No niezbyt. Poborowych mieli wcześniej. Choćby w Prusach. Tylko pobór nie wyglądał jak obecnie że każdy idzie w danym wieku, tylko np. z synów z wielodzietnych rodzin brano jednego w kamasze. 

Link to post
Share on other sites
13 hours ago, Libertyn said:

 Była za to cała masa koni. Widziałeś kiedyś walczące konie ? 

 

Na tym swiecie wszystko umiera w końcu. Konie ludzie itd. Konie w wojnach służyły jako środek do osiągnięcia celu. Kawaleria była w pewnych momentach skuteczniejsza od piechoty i dlatego powstała. To nie kwestia bycia przyjaznym czy nie przyjaznym koniom zwierzętom tylko potrzeba chwili. Chyba ż tkoś wyżej stawia zwierzęta (konie) od ludzkiego życia no ale wtedy to nie mam pytań. 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.