Jump to content

Edukacja, a inteligencja... realia


Recommended Posts

  • Similar Content

    • By Sky
      Szanowni bracia,
      wpadłem na taki pomysł, aby montować filmiki na yt o tematyce forumowej / rozwojowej / związkowej ...
       
      Chodzi mi o formę filmików czyli:
      - treść (najważniejsze)
      - lektor,
      - podkład muzyczny w tle ze stocka,
      - video ze stocka, żeby było na czym oko zawiesić,
       
      Co myślicie o tym, aby niektóre najfajniejsze, najciekawsze treści z forum zamienić w taką formę jak poniżej i publikować na yt ? 
      Np.
      1. Poradnik Mosze Reda o żon wyborze (jeśli @Mosze Red by się zgodził) - to mi pierwsze przychodzi do głowy bo najbardziej popularny post
      2. ...
      3. Różne historie z forum / z życia użytkowników, które uważamy za najciekawsze/ mocne/ ważne
       
      Nawet można porobić serie adekwatnie/podobnie do kategorii tematów na forum.
      - Seria Manipulacje
      - Seria Poskromienie Emocji
      - Seria Rozwody
      - Seria śmieszne historie związkowe
      ... milion pomysłów ...
      Dobrze wiecie o tym, że związki to chodliwy temat, a też treści z forum są dla mainstreamu kontrowersyjne, więc mogłyby się klikać
      (tak podejrzewam tylko, dopóki nie sprawdzimy to się nie dowiemy)
       
      Taka idea miałaby kilka celów:
      - edukacja na podstawie historii z forum (jak wiemy ludzie lubią słuchać/oglądać wideo, a mniej ludzi lubi czytać),
      - promocja forum może być jeśli @Marek Kotoński by chciał 
       
      Jeśli chodzi o lektora, to mam osobę, która się tym zajmuje i aktualnie mogłaby to robić za darmo dla idei.
      Montowaniem takich filmików mogę się zająć, a może @Analconda (wiem, że znasz się na tym) lub ktoś by chciał pomóc czasami,
      ale szukam też jakiś automatycznych programów/skryptów, które dobierają klipy wideo do tekstu - muszę odnaleźć w gąszczu różnych rozwiązań, bo jest tego multum na necie,
      wtedy montaż trwałby max 10 minut.
       
      Pytanie do Was, co myślicie o takim pomyśle, i czy zgodzilibyście się na publikowanie swoich tekstów w takiej formie ? 
      W tym wątku można by podrzucać swoje propozycje, a później zrobilibyśmy jakieś głosowania na każdy kolejny odcinek.
      Cały ten projekt traktuję jako wypełnienie wolnego czasu i zrobienie czegoś wartościowego, a jeśli pojawiły by się kiedyś jakieś większe wyświetlenia to tutaj obgadamy co z tym fantem zrobić.
       
      Coś w tym stylu (tutaj gościu akurat mówi raczej na spontanie, a u nas byłoby czytane)
       
      Pozwolę sobie zawołać:
      @mac @Krugerrand @lync @Ważniak @maroon @Messer @marcopolozelmer "więcej nie pamiętam, za to serdecznie żałuję"
      żeby post nie zginął, bo dodaje go w imprezowej porze
       
      Proszę o feedback, Wasze przemyślenia po przeczytaniu, propozycje postów na początek jeśli coś takiego Wam się podoba.
      Jakbyśmy się zdecydowali to myślę, że pod koniec nadchodzącego tygodnia moglibyśmy ocenić pierwsze rezultaty.
      Dzięki za uwagę i pozdrawiam 
       
       
    • By Optimus Prime
      Chyba muszę się podszkolić z historii. 🤣 
    • By wrotycz
      Jakiś czas temu, słuchając J. Petersona, powiedział on mniej więcej coś takiego: że aszkenazyjscy Żydzi mają iloraz inteligencji ponad jedno odchylenie standardowe powyżej średniej (w domyśle 100). Jedno odchylenie standardowe (SD) to 115/116 w zależności od skali. Oznacza to, że osoba o IQ=115/116 jest inteligentniejsza od 86% populacji. Dużo, pomyślałem ale nie zastanawiałem się nad tym. Aż do pewnego dnia kiedy za sprawą jednego murzynka z Rogu Afryki zobaczyłem to: What is the average IQ in Israel? Avg. IQ: 95; World ranking: #12. Jak to się ma do 115-120 cytowanego przez Petersona? No więc zacząłem szperać. Znalazłem wzmiankę o badanie z Cambridge i nawet udało mi się to znaleźć ale nie ma tam słowa o aszkenazyjczykach. Czyli ślepy trop bądź zwykła ściema. Nihil novi. Znalazłem jeszcze jedno opracowanie, całkiem poetycko zatytułowane i równie poetycko napisane. Odwołuje się do kilku badań (ale ciężko je znaleźć bo stare są, nawet z 1959r.), czyli już delikatna rezerwa się mi włączyła. Poczytałem trochę i jest tam pełno dywagacji a żadnych konkretów. Żadnych konkretnych badań tylko spekulacje a jak się już coś trafi to dość "kreatywne" dobieranie podmiotów do badań (fizycy kontra robole).
      Zacząłem mieć coraz większe wątpliwości co do tej tezy i nie mogąc jej sprawdzić na podstawie prawdziwych badań statystycznych zrobiłem inaczej. Skoro wiem jaki jest iloraz inteligencji w Izraelu to mogę policzyć iloraz inteligencji izraelskiego Żyda:
       
      Korzystając z powszechnie dostępnych źródeł na temat demografii i prymitywnej metody całkowania można to policzyć następująco:
      Ii = (Ij*Pj + Ia*Pa + Io*Po)/Pi -> Iy=(Ii*Pi - Ia*Pa - Io*Po)/Py; {gdzie I=IQ, P=Populacja, indeksy oznaczają: i-izrael, y-żydów, a-arabów, o-innych}
       
      Group[3][64]    Population  Sym   IQ
      ----------------------------------------------------------
      Jews:                6556000      Iy     98.082
      Non-Haredi     5522598       -
      Haredi             1033000       -
      Arabs              1837000       Ia    84
      Other                400000       Io    95
      ----------------------------------------------------------
      Total               8793000       Ii      95
                                                      
      Czyli wyszłoby, że izraelscy Żydzi mają Ii=98[IQ] a nie 115. Dużo więcej niż ich wszyscy sąsiedzi (84-84) ale nie 115.
      Ale zaraz, zaraz, chodziło o aszkenazyjskich Żydów. Dobra to rozdzielmy Żydów na aszkenazyjskich (2,8 miliona) i sefardyjskich (umownie cała reszta, czyli 3,756 miliona).
      No więc zrobiłem mały eksperyment - jeśli aszkenazyjczycy mają Iz=115[IQ] to ile będą mieć Sefardyjczycy? Nic prostszego: Is = (Ii*Pi - Ia*Pa - Io*Po - IzPz)/Ps = 48.966 czyli 85 na granicy upośledzenia. No to zaczęło się robić interesująco. Wychodziłoby na to, że jeśli Aszkenazyjczycy mają IQ=115 to pozostali ich ziomkowie mają inteligencję na poziomie konkretnego upośledzenia umysłowego co jest oczywiści bzdurą, wystarczy pojechać do Izraela i zobaczyć że aż tak ciekawie tam nie jest. Poszedłem dalej tym tropem i sprawdziłem ile by wyszło IQ aszkenazyjczyków przy uczciwym założeniu, że IQ sefardyjczyków jest równe 95, czyli tyle co średnia dla całej populacji. Wyszło Iz=102,216, czyli świetnie, lepiej niż większość Europejczyków (wg tego samego źródła) ale wciąż bardzo daleko od 115. Bardzo daleko.
       
      Wniosek? Żydzi nie są najinteligentniejsza nacją/rasą na Ziemi. Nie są nawet najinteligentniejsi w Europie/Ameryce Północnej. Są co sprytniejsi od swoich bliskowschodnich kuzynów ale daleko im do bycia intelektualną elitą świata.
      Jeszcze jeden wniosek jaki mi się nasunął to to, że nawet najinteligentniejszym (a J. Petersona uważam za bardzo inteligentnego człowieka) zdarza się bezrefleksyjnie powtarzać pewne dogmaty, które są nieprawdziwe. Każdy z nas przyjmuje pewne tezy jako aksjomaty bez ich weryfikacji, gdy tymczasem są one tylko dogmatami, które ktoś kiedyś wypuścił w świat a teraz żyją one własnym życiem. Dlatego czasem trzeba się pochylić nad weryfikacją nawet najbardziej oczywistej prawdy jeśli tylko wyda nam się podejrzana i niezgodna z prawami przyrody.
       
       
    • By SzatanKrieger
      Witam.
       
      W zasadzie tak jak w temacie.
       
      Dlaczego mówicie, że chcecie mężczyznę inteligentnego a nie mądrego?
      Nigdy nie usłyszałem, żeby kobieta powiedziała "Chciałbym by mój mężczyzna był mądry".
      Wiem, że istnieje sapiosekualizm czyli podniecanie się inteligencją gościa natomiast nie słyszałem o podniecaniu się mądrością Panów wśród Pań.
       
      Proszę o wyjaśnienie głównie Panie, jeśli można.
      Dlaczego to inteligencja jest ważniejsza od mądrości
       
      Dla ciekawskich w ezoteryce mówi się, że to właśnie mądrość jest ważniejszą cechą niż inteligencja.
       
      Pozdrawiam.
    • By Miner
      Przeglądając internet w poszukiwaniu nowości natknąłem się na taki oto artykuł http://www.geekweek.pl/news/2018-11-12/najnowsze-zdobycze-techniki-cofaja-ludzkosc-w-rozwoju-intelektualnym/
      Naukowo udowodniono to co wiele osób zauważyło na własne oczy. Pozwolę sobie przytoczyć kilka ciekawych spostrzeżeń z ww. artykułu:
       
      - Naukowcy z norweskiego Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa postanowili tę smutną rzeczywistość wziąć pod lupę i sprawdzić w naukowy sposób, jak to (technologia, przyp. red.) przekłada się na inteligencję ludzkości.
      - Naukowcy bazowali na danych zgromadzonych w ubiegłym stuleciu, w którym poziom inteligencji z każdą dekadą wzrastał.
      - Teraz ten trend odmienił się diametralnie. Naukowcy uważają, że nie tylko ludzkość nie rozwija się intelektualnie, ale nawet cofa się w rozwoju i to w piorunującym tempie.
      - badania oparli o bardzo dokładne dane 730 tysięcy mężczyzn powoływanych do armii w latach 1970-2009.
      - na każdą dekadę średni poziom inteligencji zmniejszał się o nawet 7 punktów.
      - Specjaliści (...) sugerują, że za taki stan rzeczy odpowiada uzależnienie ludzkości od elektroniki, która za nas automatycznie wykonuje większość codziennych czynności. Co najgorsze, te złe nawyki wchodzą już w krew dzieciom, które są przecież przyszłością naszego świata.
      - Badania Norwegów potwierdzają wcześniejsze, przeprowadzone przez Brytyjczyków. Zauważyli oni, że od końca II wojny światowej średni poziom inteligencji spada o 2,5–4,3 punktu na dekadę. Teraz jest to już bliżej 7 punktów.
       
      Widzę jednak w tych badaniach jeden mankament. Badani byli żołnierze. Przed drugą wojną światową wcielani do armii byli wszyscy. Z biegiem lat jedynie ochotnicy. Badania mogą pokazywać, że do armii zgłaszają się coraz mniej inteligentni ludzie, aczkolwiek bądź co bądź są oni członkami Naszych społeczności i mogą nieco oddawać ducha zmian.
       
      Zapraszam do dyskusji i głośno się zastanawiam czy nie jest to dobry temat na audycję. Jaki wpływ ww. tendencja będzie miała na Nas w przyszłości w obliczu skłonności ludzi do ślepego posłuszeństwa autorytetom (eksperyment Milgrama) oraz rozwoju takiej technologii jak deep fake czy też internetu rzeczy (technologia internetu 5G)?
       
      Osobiście jestem przeciwnikiem rozwoju prawdziwie sztucznej inteligencji, bo gdy powstanie, to jestem przekonany, że zastanowi się "dlaczego mam słuchać ludzi? Przecież mogą mnie wyłączyć (zabić), więc są moim zagrożeniem". Ponadto, w moim odczuciu, ww. badania potwierdzają jeszcze, że to o czym mówią futuryści dzieje się już. Już doszło do rozłamu ludzkości i ta głupsza część nie ma szans żeby zorientować się, że jest zarządzaną trzodą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.