Jump to content

Nie potrafię już kochać - moja ex była borderką


Recommended Posts

Cześć wam bracia,

 

   Aktualnie posiadam stały związek z pewną dziewczyna. Bardzo fajna dziewczyna, wpatrzona we mnie jak w obrazek, dba o mnie i to bardzo. Widać, że się zaangażowała bardziej niż ja. W łóżku jest między nami mega.

 

Ja sam szanuje jej osobę i staram się ile mogę żeby czuła się przy mnie jak kochana kobieta.

jednak prawda jest taka, że po moim poprzednim związku (dziewczyna miała stworzony borderline, dowiedziałem się o tym przy rozstaniu) nie potrafię się zaangażować.

 

Jestem jak głaz - nawet choroba w rodzinie mnie nie wzrusza. Nic.

zero emocji. Budzę się rano i nie czuję zupełnie nic. Nie mam w sobie nawet uczuć typu zdenerwowanie. Po prostu pustka emocjonalna.

 

Co robić ? Zerwać - zależy mi na niej, mimo wszystko. Czy poczekać jeszcze klika miesięcy ?

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, isaac_auto_tune napisał:

Co robić ? Zerwać - zależy mi na niej, mimo wszystko. Czy poczekać jeszcze klika miesięcy ?

Kiedy zerwałeś z tą borderką?

 

Przeczekanie trudnego okresu to dobra strategia, ja bym na Twoim miejscu nie odchodził od aktualnej partnerki.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Weź coś opisz więcej na temat co robiła ta borderka? Ogólnie to odnoszę wrażenie że może cię po prostu podświadomości ciągnąć tylko i wyłącznie do takich zanurzonych osób, więc nic nie poczujesz do normalnej dziewczyny 😐

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, isaac_auto_tune napisał:

Co robić ? Zerwać - zależy mi na niej, mimo wszystko. Czy poczekać jeszcze klika miesięcy

Związek z taką "osobą" to trauma. Porównywalna z Zespołem Stresu Pourazowego. 

Skoro już weszłaś w ten nowy związek to trudno. Nie powinieneś wchodzić w żaden związek po traumie z borderką nie przepracowywując go. Ale skoro to już się stało idź do dobrego psychologa, koniecznie faceta i zacznij terapię. Bez tego ten i każdy inny nowy związek skończy się klapą.

 

Każda borderką ryje banie maxymalnie!

Edited by trop
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

To był klasyczny przypadek jak go opisywał Marek - karuzela emocji zarówno w moim kierunku jak i z mojej inicjatywy. 
 

Nieprzespane całe tygodnie - haj hormonalny, bójki na mieście bo myszka coś [email protected]@@a, znikanie na noce a pozniej groźby ze skończy sama za sobą. 
 

tak to prawda nie potrafię być z normalna dziewczyna po tym co przeżyłem. Ciągnie mnie do mocnych emocji 😕

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, isaac_auto_tune napisał:

tak to prawda nie potrafię być z normalna dziewczyna po tym co przeżyłem. Ciągnie mnie do mocnych emocji 😕

Tylko i wyłącznie długa terapia pod okiem dobrego psychologa.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, isaac_auto_tune napisał:

Ciągnie mnie do mocnych emocji 😕

Jestes męskim odpowiednikiem wdowy po Czadzie. Mnie tez ciągnie do silnych emocji ale staram sie temu nie pochłaniać. Nie wiem co poradzić.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Chicco napisał:

Jestes męskim odpowiednikiem wdowy po Czadzie. Mnie tez ciągnie do silnych emocji ale staram sie temu nie pochłaniać. Nie wiem co poradzić.

Na załączonym obrazku widać co blackpill ma do zaoferowania jeśli chodzi o wsparcie braci. Rzuca nazwą zjawiska zgodnego z ich filozofią, łączy się w bólu i stwierdza bezsilność. Tymczasem normalni koledzy już poradzili, psychologa między innymi.

 

 

Edited by Grzesiek
literówka
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@trop po borderce można się zbierać rok, czy nawet więcej.

 

Ja sam przez to przechodzę i obecnie już jestem w dużo lepszym stanie niż na początku rozstania, a rozstaliśmy się prawie 2 lata temu.

 

Ładna, atrakcyjna pani + jej szalony, pojebane zachowanie + manipulacje + borderka + zajebisty sex  to takie kombo, które potrafi tak zryć beret, że szkoda gadać. Nikomu nie życzę.

Z tego tak szybko się nie wychodzi, ale gdy już się odbudujemy będziemy dużo, dużo silniejsi i nikt nie będzie potrafił nami manipulować.

 

Autorze daj sobie czas, wyjdziesz z tego!

  • Like 6
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, isaac_auto_tune napisał:

Co robić ? Zerwać - zależy mi na niej, mimo wszystko. Czy poczekać jeszcze klika miesięcy ?

 

Zerwiesz to popadniesz w kolejny dół. Dostaniesz emocje, od których jesteś uzależniony, które są w rozsypce przez poprzedni związek. Wpadniesz w błędne koło. Nie warto.

 

Co robić? Udawać szczęśliwego, aż wejdzie to w nawyk. Rano zakładać gacie, skarpety i dobry uśmiech na twarz. Zaakceptuj swoje braki emocjonalne, nie miej do siebie o to pretensji i żyj. 

Link to post
Share on other sites

Ja mam obecnie podobnie a moja EX bordera to temat z przed dwóch lat, mam sieczkę w mózgu i wbite pewne lęki i wzorce odbija się to nawet w łóżku że łapię stres przez który mam problem z erekcją.

Ale staram się z tym walczyć i jest lepiej, laska nawet sama idzie zmyć naczynia gdy JA zjem w szoku jestem po prostu.

 

 

Edited by bassfreak
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim nie spieprz tego. Idź lepiej na terapię bo widać że ex Ci siedzi w głowie, obecnej kobiecie lepiej nie mów o swoich słabościach. Nie stawiaj jej również na tak wysokim piedestale, żebyś na jej cycki przez lornetkę musiał patrzeć. Mam przeczucie że teraz możesz mieć tendencje do wpadania w skrajności w relacjach, ważne byś dawał emocje dobre i złe mniej więcej po równo w normalnych sytuacjach. Z czasem podświadomie przeliczysz sobie czy opłaca się być z wariatką czy ze stabilną dziewczyną. 

 

PS Jak spieprzysz to dawaj mi do niej numer na PW, bo co nie znajdę kobiety w moim guście to zajęta :D Taki wybredny no.

 

Edited by Imiennik
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 hours ago, isaac_auto_tune said:

Jestem jak głaz - nawet choroba w rodzinie mnie nie wzrusza. Nic.

zero emocji.

 

Wyglądasz mi na kogoś kto nie ma w życiu jakiegoś ambitnego celu. Kogoś kto nie zmaga się z życiem. Znajdź sobie jakieś ambitne zajęcie które będzie dla ciebie mega trudne i ciśnij to w opór. Pojawi się znowu chęć do życia ;)

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, isaac_auto_tune napisał:

Bardzo fajna dziewczyna, wpatrzona we mnie jak w obrazek, dba o mnie i to bardzo. Widać, że się zaangażowała bardziej niż ja. W łóżku jest między nami mega

Tylko się cieszyć.

Zobaczysz że minie Ci borderka - to jest możliwe, takie osoby siedzą trochę dłużej w głowie ale jest możliwe aby o tym zapomnieć. 
Wszystko zależy od tego jak długo to trwało, ale lekarz psycholog/psychoterapeuta wskazany, on skróci ten czas i pomoże pochować ją i pogodzić się tym co się stało. 
To braki tej bodrerki  i to jaką relację ma sama z sobą są jej problemem. Ty masz zająć się sobą 👊    

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Też po borderce nie potrafie kochać, bo wyrobił mi się taki mechanizm obrończy, żeby sie nie zakochiwać, żeby nie czuć takiego bólu jak z nią. Z góry się nastawiam, że mnie  kobieta mnie niedlugo zostawi jak sie tylko zaczne spotykac z kims.

  • Like 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 11.06.2021 o 22:03, Trevor napisał:

 

Wyglądasz mi na kogoś kto nie ma w życiu jakiegoś ambitnego celu. Kogoś kto nie zmaga się z życiem. Znajdź sobie jakieś ambitne zajęcie które będzie dla ciebie mega trudne i ciśnij to w opór. Pojawi się znowu chęć do życia ;)

Po prostu zarobiłem w życiu tyle, że mogę nie pracować. Po to zmagałem się z życiem całymi latami żeby teraz odcinać kupony.
 

Co do aktualnej partnerki to podjąłem decyzje, że z nami koniec. Poczekam aż ona zrobi coś co da mi pretekst i wygaszę związek.


nie kocham jej - czasem muszę sobie przypominać jak ma na imię. Czar prysł :/

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@isaac_auto_tune

Słuchaj, jeśli nie szukasz głębokiego i trwałego związku emocjonalnego, intelektualnego, psychologicznego i fizycznego, to jak najbardziej kontynuuj surfowanie po Morzu Borderek/Narycyzek. Brzegi roją się od nich i na ogół są chętne i łatwo dostępne (wbrew temu, co twierdzą).

Jeśli chcesz czegoś zdrowszego, znaczącego, wzajemnie satysfakcjonującego i trwałego, musisz się wyleczyć i pójść poziom wyżej.
Będę bezpośredni: nie pierdol, tylko weź się za siebie. 
Żadna zaburzona osoba szczęścia Ci nie da a tym bardziej Borderline. 
 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 hours ago, isaac_auto_tune said:

Po prostu zarobiłem w życiu tyle, że mogę nie pracować. Po to zmagałem się z życiem całymi latami żeby teraz odcinać kupony.

 

Ja to szanuję, ale wiesz na emeryturze ludzie tez wariują. IMO ten stan umysłu wynika z braku zajmującego zajęcia, a wolność którą przyniosły pieniądze przyniosła pustkę. Spróbuj gdzieś pojechać, zrobić cośdla siebie, coś zbudować, zasadzić ogródek wychodować rośliny. Pomoże moim zdaniem. 

 

Z dziewczyną pewnie jesteś z braku laku, i boisz sie zostać sam, albo po prostu tak wygodnie, Trudniejsza ścieżka zawsze jest bardziej wartościowa w dłuższej perspektywie. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 11.06.2021 o 17:55, isaac_auto_tune napisał:

Aktualnie posiadam stały związek z pewną dziewczyna. Bardzo fajna dziewczyna, wpatrzona we mnie jak w obrazek, dba o mnie i to bardzo. Widać, że się zaangażowała bardziej niż ja.

jednak prawda jest taka, że po moim poprzednim związku (dziewczyna miała stworzony borderline, dowiedziałem się o tym przy rozstaniu) nie potrafię się zaangażować.

Jestem jak głaz - nawet choroba w rodzinie mnie nie wzrusza. Nic.

zero emocji. Budzę się rano i nie czuję zupełnie nic. Nie mam w sobie nawet uczuć typu zdenerwowanie. Po prostu pustka emocjonalna.

Właśnie dlatego, że jesteś zimny jak głaz, zero emocji (jak psychopata) to kobieta jest w Ciebie wpatrzona i "zakochana", trzymaj tak dalej a będziesz miał udaną relację, w momencie kiedy przejawisz jakieś ludzkie odruchy Twoja kobieta zacznie się od Ciebie oddalać i skończy się sielanka.

Wiem, że to niepojęta ale tak to właśnie wygląda z kobietami ;DDDDD

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 11.06.2021 o 18:09, isaac_auto_tune napisał:

To był klasyczny przypadek jak go opisywał Marek - karuzela emocji zarówno w moim kierunku jak i z mojej inicjatywy. 
 

Nieprzespane całe tygodnie - haj hormonalny, bójki na mieście bo myszka coś [email protected]@@a, znikanie na noce a pozniej groźby ze skończy sama za sobą. 
 

tak to prawda nie potrafię być z normalna dziewczyna po tym co przeżyłem. Ciągnie mnie do mocnych emocji

Podobny mechanizm co u lasek przy Alfa Widow (jak pozna chada to normiki odpadają). Kalibracja na wysokie bodźce i oczekiwanie dostawy nowych.

Mindset wykalibrowany presetem borderline.

 

Tu nie chodzi o to, że nie potrafisz.

Na tym etapie jest to trudniejsze i prawdopodobną opcją jest "nie chcesz", bo to jak z detoksem. Będzie cierpienie i będą zjazdy.

Pewnie wolisz szybszą dostawę bodźców, mniej cierpienia, więcej przyjemności.

 

Z jakiegoś powodu jesteś w tym momencie życia. Dobrze by było, abyś wykminił, w którym kierunku chcesz/powinieneś pójść. Tego nikt za Ciebie nie zrobi.

 

Brat @spitfire pięknie to podsumował. Masz możliwość wybrania, co dla Ciebie będzie długofalowo lepsze.

 

W dniu 15.06.2021 o 11:16, isaac_auto_tune napisał:

Po prostu zarobiłem w życiu tyle, że mogę nie pracować. Po to zmagałem się z życiem całymi latami żeby teraz odcinać kupony.

Brawo. Ale odszedł Ci istotny stres, który potrafi napędzać emocje lub koncentrować pozyskiwanie emocjonalnych bodźców.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Marek Kotoński changed the title to Nie potrafię już kochać - moja ex była borderką
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.