Jump to content

Przełożony uderzył mnie w twarz


Recommended Posts

@Pacman takie same jak przy zabezpieczeniu każdego dowodu. 

 

Wniosek o zabezpieczenie dowodu powinien zawierać trzy elementy:


1) oznaczenie wnioskodawcy i przeciwnika oraz innych osób zainteresowanych, jeżeli są znane 
2) wskazanie faktów oraz dowodów 
3) przyczyny uzasadniające potrzebę zabezpieczenia dowodu

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@Syfik   Jak sam zauważyłeś ze świadkami różnie może być.    Pierwsze co powinieneś zrobić to fotografować dokładnie swoje obrażenia niezależnie od tego jak małe są.    R

CHUJA KURWA WAFLA.    Jak jeden z drugim cipas jest agresywny po alko, to niech kurwa mleko pije.    I skończcie z tym usprawiedliwianiem odpałów po używkach.    W normal

Nie jeden "prawilny bad boy" co sprzedawał dragi i robił rozruby, nagle współpracował z policją i sprzedawał kolegów gdy usłyszał ile chcą mu wlepić. "Zasady i prawilność" to terminy używane przez prz

  • Similar Content

    • By Arthur Morgan
      Witam braci. 
      Tak jak w temacie.. tworzenie stron w Wordpress. Czy jest to opłacalne? Czy laik taki jak ja nie mający o tym pojęcia jest w stanie się tego nauczyć ? Na jakie zarobki można liczyć z tego?  
       
      Pozdrawiam
    • By Trevor
      Witam,
       
      Zbierałem się do napisania tego posta troche bo nie bardzo wiedziałem jak to opisać. Skończyłem swoją pracę w DHL. Opiszę wam po krótce co się działo bo trochę tego jest. Piszę to ku przestrodze.
       
      1 czerwca zatrudniłem się u podwykonawcy DHL jako kurier. Pierwszy dzień w pracy miałem do rozwiezienia około 100 paczek. Ponieważ nie znałem dobrze rejonu zajęło mi to strasznie dużo czasu. Od 6 rano na magazynie do 23:15 kiedy wszedłem do domu. Byłem w szoku, ale postanowiłem że potraktuję to jako wyzwanie i wytrwam minimum ten miesiac (może dwa). 
       
      Pierwsze dni były ciężkie. Brak klimy czy zimnego nawiewu, a okna miałem tylko uchylone ze względu na to że żeby nimi ruszyć musiałem cofnąć kluczyk w stacyjce - inaczej nie działały). Upał - prawie 50 stopni w samochodzie - lało się ze mnie (dziennie przez 12 do 16 godzin) tak że jak pisałem na kartce to pod skapywał mi na nią z czoła. Cofając w ciasnych uliczkach uderzyłem zderzakiem tylnym w słup. Na poczcie zdarzało mi się czasem w coś uderzyć, ale generalnie to co działo sie tutaj w tym ciągłym pośpiechu to jakaś masakra. 
       
      W przeciągu miesiąca miałem 2 obcierki, 2 urwane klamki (stary samochód - klamki zostały mi w ręku) a na koniec rozwaliłem drzwi (wgniotłem i zerwałem 2 listwy jak podczas deszczu cofałem i od drzwi kierowcy przesunąłem po płocie). Na poczatku miałem niesprawny centralny zamek, kluczyk w stanie rozkładu (musiałem otwierać drzwi przez włożenie długopisu do miejscu po guziku w kluczyku. Nie mogłem używać bocznych drzwi. Rejon bardzo trudny. Ciasnota na osiedlu + część przemysłowa gdzie dowoziłem do firm (mniej wiecej do godz 15 kończyłem firmy i zaczynałem prywatę). 
       
      Wracałem do domu kąpałem się, robiłem szamę na szybko i po pół godziny godzinie spać. Rano pobudka 5 golenie się kąpanie, 15 minut dla siebie i do pracy. O 6 na magazynie - 2 godziny załadunek i szukanie paczek po paczkach sąsiednich kierowców. Bałagan niesamowity. Stopniowo coraz więcej paczek i stopów. Wożenei kasy, i dokumentów. Poranne spotkania z korpo ludźmi którzy niby nami "kierowali". Teksty o tym jak wazne sa hologramiki (naklejki) na identyfikatorach a na magazynie burdel. 
       
      Aplikacja która goni z jednego końca rejonu na drugi. Przez 3 tyg byłem codziennie najgorszym kurierem bo wbijałem uczciwie gdzie byłem i co zrobiłem (do końca).
       
      Ostatni tydzień to było jakieś apogeum. 150 - 176 paczek do rozwozu (ponad 90 stopów) + zbiórki z firm po sufit. Codziennie.
       
      Mandat, groźby osiłków (ze 3 razy większych ode mnie - nażartych jakichś sterydów którzy agresywnie od razu podchodzili) na mieście którzy mnie próbowali sprowokować i do których mówiłem ze zmęczenia bardzo spokojnie i bez jakichkolwiek oznak nerwowości co mnie pewnie uratowało od ostrego wpierdolu. Ze zmęczenia rozjebałem te drzwi za które będę bulił. 
       
      Ostatniego dnia wypuścili mnie z magazynu 1,5 h po tym jak normalnie wyjeżdżałem. Kazali mi przetrząsnąć samochód w poszukiwaniu jednej małej paczki przez co wszystko miałem wymieszane. Do tego na aplikacji wrzucili mi 78 pozycji w jedną (i szukaj sobie pan) a drugą połowe posortowali. Takiego burdelu w życiu niewidziałem w żadnej firmie. 
       
      Zdjęcia z samochodu:
       
      Jeszcze jak było mało tych paczek rano do rozwiezienia i gabarytowo nie największe: 
       
      https://ibb.co/sPjQdmq
       
      W połowie dnia jak miałem firmy ogarnięte i zaczynałem prywatę:
       
      https://ibb.co/KLCtR7K   (po lewej paczki ze zbiórek - po prawej jeszcze te do rozwiezienia)
       
      Jak zjeżdżałem to często samochód wygladałe tak:
       
      https://ibb.co/vVdPtMD
       
      Jak ktoś jeździł jako kurier niech się wypowie bo nie mam porównania z innymi firmami. jak to wyglada u was itd. 
       
      Ja tak nie zpaierdalałem w wojsku jak tutaj. Ciało się dostosowąło już do ciężarów, ale psychika mi siadła po tych wszystkich cyrkach. 
       
      Wstawiam ku przestrodze. 
    • By Trevor
      Jakoś z miesiąc temu zaczałem pracę w DHL. Od zera. Nie znałem rejonu. Wszystko krwawicą wywalczyłem. Całą wiedzę i umiejętności potrzebne do tej pracy wyharowałem. 100 stopów dziennie.  Znam na pamięć prawie cały rejon a do łatwych nie należy.
       
      Mam wrogów w pracy. Od pierwszego dnia. Wystarczyło że zadałem pytanie - celne. I stałem się wrogiem nr 1. W pracy korporacyjny sznyt. Każdy kazdego kontroluje, wszystko niby chodzi jak w zegarku a każdy próbuje ograc system dla siebie. Cwaniactwo przeplata się z zamordyzmem. Ja mam na to wyrąbane od pierwszego dnia bo widze co się dzieje i nie zamierzam NIGDY się temu poddawać. 
       
      Zaczęły się ujawniać gnidy które chcą mnie dojechać. Słowo o mnie krąży. Nie mam co do tego wątpliwości. Po wstępnej fazie kładzenia po sobie uszu i uczeniu się ogarniam już na tyle że nie pozwole po sobie jeździć. Mam wiedze jak firma działa na prawdę i co się dzieje realnie, a nie w alternatywnej rzeczywistości tworzonej na potrzeby middle managementu. Nie ta praca to następna. 
       
      Sytuacja z dzisiaj. Podchodze do typa się wydrukować. Typ widzi że idę i się do mnie centralnie plecami CELOWO ustawia. Widział mnie i jak już byłem przy stanowisku wtedy się ustawił plecami. Nikogo obok nie było. Sobie myślę co za chuj, no ale nic. Jak już się ogarnął to mówię wydrukuj mi raport to i to zostaje (normalnie na spokojnie). Byłą jedna pozycja którą trzeba było wyjaśnić więc mówię że tą paczkę zabiera kolega. Typ mi specjalnie robi na złość. Nigdy nie było problemu jak mówiłem że jeździmy na pół i sprawdzaliśmy z innymi typeczkami. Zawsze spoko i normalnie jak z ludźmi, ale z tym pojebem miałem już jedną sytuację w której nie dałem się podejść i widac go to rozdrazniło jak przystało na niewolnika który sam nie potrafi się postawić i jak widzi takiego co robi swoje i nie daje sobie wejść na głowę to się stara delkwenta wtłoczyć w to gówno w którym sam siedzi. Żałosne indywiduum. Tak robią podludzie. 
       
      No. I nie chciał mi tego raportu wydrukować. Ewidentnie po złośliwości. Wkurzyłem się i mówię "To chuj ci w dupę" i poszedłęm do okienka a tam słyszę jak ten sam typ mówi przez radio do typa w okienku żeby mi nie drukował. Aż parsknąłem śmiechem jak mi typ odmówił "co tu się odpierdala" bardziej do siebie. Za chwilę widze szefowa magazynu z moim szefem i z tym typem rozmawiają to podbijam od razu i sprawę wykłądam jak było. Mówie wszystko jak było i jak sytuacja wyglądała. Typ wiedział że zjebał bo tam byłą tylko jedna pozycja która wymagała wyjaśnienia i powiedziałem wszystkim że mi to po złości robił dlatego tak zareagowałem. Szefowa do mnie że tu trzeba współpracować. Ja naspokojnie że się całkowicie zgadzam ale jeśli ktoś tak się wobec mnie zachowuje to jak ja mam reagować. Próbowałą na mnie jakieś haki znaleźć ale tak się skąłda że robotę od jakichś 3-4 dni wykonuję bardzo dobrze i nie miała się do czego doczepić (miesiąc nauki rejonu - znam wszystkie adresy na pamięć). Widzę że szefowa w końcu zrozumiała co się działo i powiedziała mi żebym od razu do niej z takim czymś przychodził, albo do mojego przełożonego. I tak będę robił a tego typa bedę witał z szerokim usmiechem od dzisiaj
       
      Jeśli znowu będzie sytuacja podbramkowa to pozwolę sobie wpierdolić (do pewnego stopnia ) przed kamerami. Wtedy od razu policja pójdzie notatka BHPowca, typa jeszcze pozwę. Zero litości dla takich gnid. Już mnie nauczyłą ta bitka w Hotelu jak takich typów rozgrywać  
       
      Przy okazji odezwał się kolega z którym zaczynaliśmy na poczcie jako kurierzy na busach. Mówi Trevor ja mam do ciebie zaufanie. Jestes w porządku gość więc cię poleciłem na ciężarówkę. Moja przygoda się dopiero zaczyna
       
      Wnioski. Nigdy się nie poddawać w walce o siebie. Ten świat jest już tak zwariowany że jedyne o co walczyć warto to o to żeby w nim nie zwariować, i nie dać się wciągnąć w to wariactwo. 
       
      Piątka.
    • By Staś
      Witam
       
      Krótko w temacie muszę przeprowadzić sprawę spadkową . Jestem za granica i nie mam możliwości powrotu do kraju przez najbliższe miesiące. Czy myślę logicznie ze można online rozegrać cala sprawę ? włącznie z wynajciem adwokata.
       
      Aprop adwokata / kancelarii ktoś jest w stanie coś polecić na terenie Katowic i okolic w sprawie spadkowej ?
    • By predator08
      Tak jak w tytule pewnego dnia dostaję info, że do pewnej podkieleckiej kopalni szukają kierowców na tzw. wozidła (wymagana kategoria C.) Jako, że taką posiadam, postanowiłem zaaplikować na to stanowisko. Praca 8 h na dobę. Zarobki oscylują pewnie w granicach 2200-3200 na rękę miesięcznie, ale w tej części Polski nie spodziewam się cudów. Jednak ponieważ miałbym koło 3 km do tej pracy, dlatego nie zawahałem się aplikować. I czego się dowiaduję niebawem potem? Że na to stanowisko teraz bardziej potrzebują kobiet... To tak wygląda ta dyskryminacja kobiet na rynku pracy? Czemu kosmetolożki nie szukają mężczyzn do takowej pracy? Podobnie to wygląda w kieleckim MPK. Również pierwszeństwo mają nasze panie, no i powiedzcie czy to nie jest dyskryminacja płciowa?
      Uwierzcie, albo i nie, ale w tej części Polski kukoldztwo jest jednym z najszybciej rozwijających się zjawisk. Powiecie co niektórzy niby konserwatywny kurwidołek, ale już co druga kobieta ma SSmańskiego pioruna na profilowym na fb, przy czym coraz większa ogłupiałych i nieświadomych mężczyzn wtóruje im w tym... Normalnie ręcę opadają... Może niech dadzą jeszcze pierwszeństwo kobietom w szczepieniach? Ja będę tak szlachetny i chętnie oddam swoją szczepionkę niejednej "miłej", płonącej mową pseudokatolickiej miłości seniorce  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.