Jump to content

Dlaczego kobiety mają całkowicie nierealistyczne standardy dotyczące mężczyzn, randek i małżeństw


Recommended Posts

Teraz, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Ja mam wysokie wymagania, żeby dziewczyna nie słuchała ekipy, dlatego nie mam dziewczyny. 

Większość mojej bańki z przyległościami kojarzy tylko lody ekipa i nic więcej. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

U mnie jest klawo, ale cieszy mnie, że u ciebie jest chujnia. :)

Nie uważam żeby bez związku było chujowo.

A weź to olej, wszystko to i tak kupa gówna, w zwiazku jest fajnie przez pierwsze 2-3 lata, później jest tak samo chujowo jak bez związku, albo i gorzej

28 minut temu, Libertyn napisał:

Większość mojej bańki z przyległościami kojarzy tylko lody ekipa i nic więcej. 

Zazdroszczę, ostatnio będąc na imprezie koło 1000 osób siedziałem sobie z dziewczyną, gadaliśmy sobie anie nie za przyjemnie, ani nie za nudno, tak o. Ale jak zaczęła lecieć ekipa i zaśpiewała mi polowe tekstu z pamięci nie słuchając za bardzo co mówię, to poszedłem bez słowa, laska lat 19.

 

W ogóle jak to kurwa możliwe ze na imprezie tysiąc osób w mieście, 17 to chyba najmłodsze rocznik tam, z czego najstarsze to nawet 50tki i dj stwierdza ze puści ekipę i chłopy tak skaczą na parkiecie jakby jutra miało nie być.

Link to post
Share on other sites

Chciałbym podziękować rozmówcom ale mam jakiś przełom, którego mi brakowało. Doceniam wasze posty :) 

 

Ta akceptacja, którą tak chciałem dać to akceptacja, której ja sam potrzebowałem dla siebie. Chciałem wyjątkowej relacji, mieć jakieś wyjątkowe przeznaczenie, zrobić coś znaczącego dla ludzi, coś zostawić po sobie co by pomogło innym, chciałem mieć związek z kimś wyjątkowym ale teraz widzę, że to wszystko było tym co ennegram opisuje i sam siebie zapędziłem w pułapkę.

Muszę sobie pozwolić na ordynarność, bycie zwykłym zwyczajnym normalnym sobą. Moje "małe ja", które nie dostało w odpowiednim czasie miłości, stwierdziło że widocznie jest nie wystarczające i przez to powstało coś we mnie co uznało, że musi być wyjątkowe by móc być pokochane. 

Teraz widzę, że rozwiązaniem jest pozwolenie sobie na relacje zwykłe, bycie zwykłym, normalnym, sobą z problemami jak u każdego, nie większymi, nie mniejszymi - po prostu byciem jednym z wielu, a nie wyjątkiem. I jeżeli ktoś faktycznie się mną zainteresuje, to nie "wyjątkowym szatanem" a zwykłym mną i dziewczyna, nie musi być również "niezwykła" tylko zwykła.

 

Czuję się jakbym zdjął plecak tak o wiele lżej jest...

 

Czas najwyższy stać się "prawdziwym sobą" i wyciągnąć czerwone spodenki, białe skarpetki, klapki kuboty i włożyć sobie cebulę do kieszonki i iść na plażę bez koszulki - teraz już wiem kim jestem :P 

 

I chyba te laski też mają podobny problem, zamiast wybrać sobie kogoś "zwyczajnego" koniecznie chcą kogoś niesamowitego, a przecież same najczęściej są "normalne". Może to też ene 4 😜 

 

No nic kończę wzmianki o mnie i o ene.

 

 

@gman98

 

Jeśli jesteś INFJ facetem, to tak te mury o których pisałeś są wyczuwalne, podobnie jak mój i libertyna typ ma. Jeśli coś z tym nie zrobisz, to nie dasz się poznać i Twoje relacje będą płytkie i jedyne co dostaniesz to "cześć" od płci przeciwnej. Ludzie po prostu odbijają się od Twoich ścian bo to jedyne co im dajesz jako coś czym mogą Ciebie odebrać. Widza jeden wielki mur berliński. Twoje pole Cię chroni ale również nie pozwala dość do Ciebie - jest mieczem obusiecznym. Mogę Ci jedynie doradzić byś popracował nad zaufaniem oraz przeanalizował swój typ i gdzie masz luki.

 

Poza tym głowa do góry, INFJ to zajebisty typ - wiele postaci fikcyjnych jest wzorowanych na waszym archetypie i całkiem dużo postaci, które lubię to INFJE. Jak się ogarniesz to będziesz w topce pożądanych mężczyzn na planecie ziemia :D 

 

Znasz tego pana?

Prawda, że uroczy INFJ?

"Zagrajmy w grę?" :D (W razie co to pan ze serii bardzo popularnej "Piła".'

tumblr_inline_o82511MlBi1qlr65v_500.jpg

Edited by SzatanKrieger
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, maggienovak napisał:


@Amperka
Ten Nowak od sowietologii (mój mąż czyta jego twórczość)? 
Czy jesteś osobą wierzącą? 

Lubię p.Jaruzelską, a wspomniany fakt przez Ciebie - to była oczywistość, o której po prostu nikt nie mówił. ;) 

Tak, to ten. Dla mnie jest za bardzo bezkrytyczny wobec Kościoła, ale to jedyny zarzut, który wobec niego mam. Nie czytam jego książek, gdzie jest aspekt polityczny, tylko te historyczne. Chciałabym przeczytać wszystkie tomy "Dziejów", które napisał. Ogólnie jeżdżę w długie trasy, to lubię sobie go posłuchać. Jest erudytą. Trochę mnie śmieszy, jak przez przypadek użyje powtórzenia w zdaniu i zaraz się stresuje i najpokorniej za to przeprasza. No słodziak :D

Moim pewnym minimarzeniem jest złapać go w Krakowie na jakimś wykładzie i zadać mu kilka niewygodnych pytań - wiem, że sobie z nimi poradzi.

Ale właśnie sobie uświadomiłam, że prawa (konserwatywna) strona ma spore zaplecze intelektualne. Nie chcę się zamykać na inną wrażliwość (tę lewicową, socjalistyczną) i chciałabym poczytać, posłuchać kogoś współczesnego z dorobkiem naukowym (ale takim naprawdę rzetelnym) z wrażliwością lewicową. Na razie, muszę wchodzić na forum i czytać @Libertyn ;)

Co do mojej wiary... sama nie wiem. Zawsze się określałam, jako osoba wierząca. Chodziłam na pielgrzymki, śpiewałam "witamy was, alleluja", teraz sama nie wiem. Wiem, że Kościół to nie jest instytucja, ale czuję się jak ostatni frajer, gdy po kolejnych aferach, braku działań podejmowanych przez władze kościelne - idę do kościoła i swoją obecnością daję jasny komunikat "spoko, nic się nie stało, ciemna masa i tak przyjdzie". Dlatego trochę odpuściłam. Niemniej, funkcja zrzeszająca ludzi wydaje mi się tak ważna, że musiałoby zostać stworzonego coś innego w to miejsce. Marzy mi się polski Kościół - niepodlegający Watykanowi. No ale wtedy wiadomo - władca polityczny, byłby jednocześnie władcą dusz.

 

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 25.07.2021 o 15:29, melody napisał:

Nie pochodzę z biednego domu. Mam zabezpieczenie na przyszłość w postaci "7 figues". 

 

Albo kłamiesz albo masz schizofrenie, co się w sumie łaczy. Post wcześniej pisałaś że chcesz pomóc finansowo rodzinie teraz już jesteś z bogatego domu ... sposób w jaki to piszesz " 7 liczb"... To taka forma lansu na forum? Może na kafeteri ktoś w to uwierzy ale raczej nie tutaj.  Jesteś młoda i niedojrzała ( nie chce pisać że pusta ) coś wspominasz o wartościach ale chyba nie wiesz do końca czym one są. 

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

 

W ogóle jak to kurwa możliwe ze na imprezie tysiąc osób w mieście, 17 to chyba najmłodsze rocznik tam, z czego najstarsze to nawet 50tki i dj stwierdza ze puści ekipę i chłopy tak skaczą na parkiecie jakby jutra miało nie być.

 

Większość społeczeństwa jest przyziemna, prosta, mało inteligentna bez poczucia ogłady. Po za tym można mieć i 60 lat i być wciąż niedojrzałym głupcem.

Link to post
Share on other sites
51 minut temu, smerf napisał:

 

Albo kłamiesz albo masz schizofrenie, co się w sumie łaczy. Post wcześniej pisałaś że chcesz pomóc finansowo rodzinie teraz już jesteś z bogatego domu ... sposób w jaki to piszesz " 7 liczb"... To taka forma lansu na forum? Może na kafeteri ktoś w to uwierzy ale raczej nie tutaj.  Jesteś młoda i niedojrzała ( nie chce pisać że pusta ) coś wspominasz o wartościach ale chyba nie wiesz do końca czym one są. 

Pomóc finansowo rodzinie z którą praktycznie nie utrzymuję kontaktu? Zacytuj fragment o którym mówisz. 

 

Nie pochodzę z bogatej rodziny tylko średniozamożnej, która posiada przeciętny majątek w postaci X działek i X nieruchomości, który przypada tylko mi. 

 

Z racji, iż studiuję kierunek ściśle związany z finansami oraz pracowałam w finansach i miałam okazję robić wyceny domów i mieszkań, pomagając przy tym, przez ponad dwa lata, w wyszukaniu odpowiedniej nieruchomości,  to potrafię zwyczajnie wycenić majątek który mi przypada i nie widzę w tym żadnej formy lansu, ani nie jest to jakiś rocket science w który ciężko byłoby uwierzyć. 

 

Dodawanie pozostałych przytyków jest bezcelowe. Nie znasz mnie osobiście, praktycznie nic o mnie nie wiesz i nie widać, aby za Twoją opinią stały jakiekolwiek argumenty. To zwyczajnie niski poziom dyskusji i jeśli mamy wymienić między sobą poglądy, to fajnie byłoby gdybyś zachowywał jakiś względny poziom kultury osobistej.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, melody napisał:

Z racji, iż studiuję kierunek ściśle związany z finansami oraz pracowałam w finansach i miałam okazję robić wyceny domów i mieszkań, pomagając przy tym, przez ponad dwa lata, w wyszukaniu odpowiedniej nieruchomości,  to potrafię zwyczajnie wycenić majątek który mi przypada i nie widzę w tym żadnej formy lansu, ani nie jest to jakiś rocket science w który ciężko byłoby uwierzyć. 

 

 

Nie licz pieniędzy których nie masz. To po pierwsze. Nie jeden liczył na spadek i oblizał się smakiem.

 

8 minut temu, melody napisał:

Dodawanie pozostałych przytyków jest bezcelowe. Nie znasz mnie osobiście

 

Nie znam Cie ale z tego co piszesz to m.in. że w życiu interesują Cie głównie pieniądze i to nie małe, chcesz żyć na poziomie kilku procent w kraju. Zdążyłaś już podzielić skóre na niedzwiedziu ( policzyć spadki ) Natomiast dążenie do bogactwa nazywasz kierowaniem się "wartościami", chyba nominalnymi  😁

 

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, smerf napisał:

Nie licz pieniędzy których nie masz. To po pierwsze. Nie jeden liczył na spadek i oblizał się smakiem.

Powiedziałam gdzieś, że na to liczę? Nie. Stwierdziłam jaki jest stan na ten moment. 

 

4 minuty temu, smerf napisał:

Nie znam Cie ale z tego co piszesz to m.in. że w życiu interesują Cie głównie pieniądze i to nie małe, chcesz żyć na poziomie kilku procent w kraju. Zdążyłaś już podzielić skóre na niedzwiedziu ( policzyć spadki ) Natomiast dążenie do bogactwa nazywasz kierowaniem się "wartościami", chyba nominalnymi  😁

 

Pochopna ocena wysnuta na podstawie wymyślonych przez Ciebie historii (chyba już zrozumiałeś, że nie zacytujesz żadnego fragmentu, bo powołałeś się na coś, czego nigdzie nie było ;) ). 

 

Ja mogę mieć takie aspiracje. Oczywiście, mam też inne wartości i mnogie, niszowe zainteresowania niezwiązane z pieniędzmi, i co z tego? Nikogo to nie obchodzi. Ludzie nie chcą poznać historii i osobowości danego człowieka. Łatwiej stwierdzić, że ktoś, kto chce iść swoją ścieżką, łamiącą status quo, jest pusty czy niedojrzały. 

 

Tacy ludzie później plują jadem w komentarzach pod postami osób, które stać np. na auta z najwyższej półki. Np. 911 czy Huracan EVO.  Ja potrafię szczerze pogratulować. Bez zazdrości i negatywnych emocji. Fajnie by było, gdyby więcej ludzi kierowało się takimi wartościami, a nie jadem i złośliwością. :) 

 

Na koniec, nawiązując do powyższych postów o MBTI. To mój typ: https://www.16personalities.com/pl/osobowosc-entj

Może rozjaśni to nieco dyskusję. 

 

Miłej nocy. :) 

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, melody napisał:

Tacy ludzie później plują jadem w komentarzach pod postami osób, które stać np. na auta z najwyższej półki. Np. 911 czy Huracan EVO.  Ja potrafię szczerze pogratulować. Bez zazdrości i negatywnych emocji. Fajnie by było, gdyby więcej ludzi kierowało się takimi wartościami, a nie jadem i złośliwością

 

A Ty dalej swoje...już nawet nie chce mi się Tobie czegoś tłumaczyć bo i tak nic nie rozumiesz. Wykręcasz kota ogonem, a później na nowo swoją mantrę wgrywasz. 

 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, smerf napisał:

 

A Ty dalej swoje...już nawet nie chce mi się Tobie czegoś tłumaczyć bo i tak nic nie rozumiesz. Wykręcasz kota ogonem, a później na nowo swoją mantrę wgrywasz. 

 

Mam wrażenie, że nie zapoznałeś się z definicją wywracania kota ogonem.

 

 

 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, melody napisał:

Mam wrażenie, że nie zapoznałeś się z definicją wywracania kota ogonem.

 

 

Nie muszę ty to dokładnie to robisz, może w nieco subtelny sposób. 

 

BTW. Nie myślałaś żeby zostać archeologiem? Może udało by Ci się wykopać ten mityczny pociąg ze ze złotem 😆

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, smerf napisał:

 

Nie muszę ty to dokładnie to robisz, może w nieco subtelny sposób. 

 

BTW. Nie myślałaś żeby zostać archeologiem? Może udało by Ci się wykopać ten mityczny pociąg ze ze złotem 😆

Nie ja przedstawiam sprawy w sposób fałszywy i na siłę odbiegam od sedna rozmowy tylko Ty.
Nie odpowiadasz na argumenty. Nie piszesz nic sensownego. Ciężko mi nazwać taką praktykę, bo nie siedzę ani w psychologii, ani w komunikacji, ale odbieram to jak wyszydzanie z tego, że ktoś ma inny zestaw wartości.
 

Naprawdę często spotykam się z takim odbiorem i z niskim poziomem dyskusji. Nawet w pierwszym poście w tym wątku o tym wspominałam. Ten typ frustracji najczęściej spotykał mnie od osób, którym nie chce się pracować nad sobą czy posiadać większych ambicji, więc próbują innych zrównać ze sobą i podcinać im skrzydła właśnie komentarzami typu „materialista/ka” „egoista/ka” „niedojrzały/a”. Dlatego na żywo dzielę się moimi pomysłami i dążeniami z bardzo okrojoną liczbą osób. Tutaj jestem anionimowa.
 

Ludzie za bardzo przypierdalają się do innych. W szczególności do osób które nie żyją według statusu quo. :) 
Ja proponuje zająć się sobą i swoją dojrzałością/niedojrzałością czy pustotą. Ja sobie dobrze radzę i wyzbyłam się potrzeby akceptacji, sympatii czy zrozumienia od osób, które nie są mi bliskie.

 

Nie mam też zamiaru zmieniać swojego podejścia tylko dlatego, że komuś ono nie pasuje. 

Edited by melody
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, melody napisał:

Nie odpowiadasz na argumenty. Nie piszesz nic sensownego.

 

Nie, to ty nie rozumiesz co ja pisze, albo nie chcesz zrozumieć. Być może masz tylko swoje ego przed oczami a jak ktoś Ci coś powie wbrew temu co o sobie myślisz to znaczy że się "przypierdala". Moim zdaniem jesteś materialistką bynajmniej twoje posty na to wskazują. Sam osobiście nie chce mieć takich osób blisko siebie bo wiem że one zawsze mocno "kalkulują" i zazwyczaj nie ma z nimi prawdziwej przyjaźni ani miłości. 

 

Piszesz tu o jakiś drogich zabawkach typu Lambo że jedni się chwalą a drudzy zazdroszczą. Tak naprawdę obie te grupy ludzi są godne pożałowania, żyjesz w schemacie 'być znaczy mieć' i pewnych rzeczy nie dostrzegasz. 

Edited by smerf
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.