Jump to content

Kobieta jest przydatna mężczyźnie mniej więcej do 30tki i pierwszego dziecka


Recommended Posts

Cześć,

 

Tytuł oczywiście trochę kontrowersyjny i w dużej mierze skrót myślowy ale to zamierzony efekt.

Na wstępie wspomnę, że ten post nie ma w sobie nic odkrywczego, nie odkryłem Ameryki, a jedynie empirycznie potwierdziłem, to co już od lat słyszę i czytam.

 

 

 

Od listopada '20, nie mieszkam już z żoną - wątek osobny jest, jakoś właśnie z listopada ub. r. - dla ciekawych odsyłam. 

Póki co rozwodu nie ma, ale tak właśnie miało być, wszystko zgodnie z planem - mniej więcej rok po wyprowadzce na ochlonięcie, analizę faktów na chłodno, bez kłótni, presji, z dystansem - a potem decyzja. Mam ten komfort, że nikt nikogo nie zdradził, nie pobił, a nasze problemy mają inny charakter i rozwód nie będzie spektakularny.

No, ale mniejsza.

 

 

Jak każdy chłop z 40tką na karku, co wyprowadził się od żony i myśli o rozwodzie, myślę też o tym co dalej? Mamy syna, lat 16 i jedno wiem na pewno - więcej dzieci już nie chcę, z nikim.

Ta informacja jest istotna, bo ewentualne moje wybory życiowe muszą ten fakt uwzględniać.

 

 

Podświadomie od kilku miesięcy obserwuję otoczenie w pracy, znajomych, poznałem też 2 młodsze panie, na razie wszystko na płaszczyźnie zawodowej, żadnych spotkań i innych temu podobnych sytuacji. Wszak jestem formalnie nadal żonaty. Wierzcie lub nie, mam jakąś blokadę na kolejny związek wiedząc, że nie wyczołgałem się jeszcze z obecnego. Nie wiem, może to Anioł Stróż.

 

Z moich obserwacji wynika, że jeżeli chciałbym ułozyć sobie zycie na nowo z kimś innym, to ta osoba musiałaby mieć max 28 lat i być bezdzietna.

Dlaczego?

 

Otóż w pracy mam dość duży zespół, mocno koedukacyjny i o dość zróżnicowanym wieku - 22-45 lat. 

O ile w przypadku męskiej części załogi każde wyjście np. na papierosa wiąże się z dyskusjami o samochodach, meczach, komputerach czy sportach i NIE JEST TU PRZESZKODĄ WIEK, bo 40 latek, gada z 25 latkiem jak równy z równym na każdy temat, to już w przypadku Pań o różnym wieku już nie jest tak prosto.

 

Otóż Panie podzieliły się na grupy - 20+, 30+ i 40+ i w zasadzie tylko w tych grupach funkcjonują. Oczywiście, nie żeby nie rozmawiały z mlodszymi, starszymi - ale jeśli to robią to raczej słuzbowo i jak już muszą.

 

Co jest najciekawsze - to z punktu widzenia faceta, który szuka kobiety, to obojetnie w jakim wieku by nie był - powinien celować w grupę 20+. Tylko ta grupa wiekowa gwarantuje pewną świeżość, sponatniczność, taka panna ma jeszcze jakieś idee, w coś wierzy. Natomiast 30 latki (i starsze) to są już po pierwsze matki, które 80% rozmów toczą o dzieciach i problemach około dziecięcych, a po drugie są to chodzące KALKULATORY. Kalkulują wszystko, co się im oplaca, co nie. Do kogo się odezwać, do kogo nie potrzeba. Do kogo się trzeba uśmiechnąć, do kogo można, a na kogo można w ogóle nie spojrzec.

Kolejna sprawa - wygląd. Jak bym łaskawie nie patrzył to taka 30+ już najczęściej po 1, czasem 2 ciążach wygląda mocno średnio. Facet w jej wieku to młody Bóg i zostanie mu tak do 40tki.

 

 

Teraz parę przykładów, bo była fajna okazja ku takim "badaniom" z mojej strony - szef przydzielił nam projekt, który mielismy wykonać w składzie 8 osobowym. 3 facetów, 5 bab.

Projekt wymagał niekiedy konsultacji po pracy, konsultacje w większości mailem ale zdarzało się clickmeeting czy po prostu rozmowa telefoniczna.

Jako pracownik z największym stażem w zespole mialem zaszczyt bycia koordynatorem ów projektu, choć z perspektywy czasu drugi raz bym się nie podjął - wyjaśniam poniżej.

 

Efekt obserwacji?

rozmawiałem w sumie ze wszystkimi 5cioma babami, z jednymi tylko 2-3 razy, z innymi po nawet 8-12 razy - w zależności, co która miała do wykonania i czy robiła to dobrze czy wymagało to poprawek. 

 

Moje obserwacje:

- dwie najmłodsze (22 i 26 lat, panny, mieszkające albo same albo z rodzicami) nie dość, że robiły wszystko bardzo dobrze to nawet w jednym przypadku lepiej, niż bym sam to wymyslił. Rozmowa z nimi konkretna, rzeczowa, przede wszystkim w pełnej koncentracji z ich strony. Znalazł się też czas na drobne kokieterie, jakieś subtelne komplementy w obie strony. Raz padła propozycja wspólnego wyjazdu na rowery. Niestety nie skorzystalem, bo 3 dni później trafiłem na kwarantannę.

- dwie po 30 (33 i 36 lat, każda po 2 dzieci, mąż) tu już nie było tak kolorowo. Do obu dzwoniłem wyraźnie częściej, bynajmniej nie dlatego, że tak mi się z nimi dobrze rozmawiało. Zwyczajnie źle wykonywały polecenia, nieraz 2 krotnie tłumaczyłem to samo , a i tak trzecie podejście było złe. Żenujący poziom kultury rozmowy telefonicznej - co chwila tylko w słuchawce strofowanie dzieci typu " Brajanek nie wchodź tam, bo spadniesz. Jessica, nie bij go. Brajanek nie otwieraj tego" itp, etc. Bo 2 min. takiej rozmowy masz ochotę opier*****ć  taką babę, bo to kompletny brak szacunku do rozmówcy. Dodam, że moje telefony nie były znienacka, a wczesniej pisałem sms z pytaniem czy o tej i o tej mogę zadzwonic w celu omówienia zmian w projekcie. Tak, oczywiście padała odpowiedź.

Ponadto zero jakiejkolwiek kobiecości, zero kokieterii, wyraźne umęczenie życiem, wyraźne dążenie do jak najszybszego zakończenia rozmowy bo kolacja, bo dzieci, bo zmęczona. Ja wszystko rozumiem - ale Panie do projektu się zgłosiły same i jest on dodatkowo płatny, a nie w ramach pracy 8-16.  Widoczne było też zblazowanie, analizowanie wszystkiego pod kątem " co ja bede z tego miała?" , czy nie da się prościej, szybciej? 

- ostatnia Pani lat 42. Jedyny plus - z tego co wiem, dziecko ma w liceum. W słuchawce była cisza, idealna. Mąż jeszcze w pracy. Dzwoniłem bodajże 4 czy 5 razy. Z zadania wywiązała się lepiej od grupy 30+, ale znacznie gorzej od grupy 20+. Była bardzo skrupulatna, nie leciała "po łebkach" , widać, że włożyła w to swoje zaanagazowanie. Niestety wyszła nieznajomość nowych technologii, brak umiejętności obsługi programu graficznego, którą poprzednie grupy miała w jednym palcu.

Ponadto rozmowa bądź, co bądź słuzbowa, za którymś razem zaczęla się przeradzać w prywatną. Ale nie taką jak w grupie 20+. Pani zaczęła narzekać, że nie mogla spać w nocy, że jest niewyspana, że musi sobie badania zrobić, że ogólnie ma gorszą formę od kilku lat. Poniekąd usprawiedliwiała się za nie do końca dobrze wykonaną pracę ale mówiła prawdę, bo często widać po niej w pracy, że jest jakaś na w poł przytomna.

 

 

 

 

Ta cała sytuacja z projektem dała mi mocno do myslenia odnosnie moich wyborów zyciowych, tych przyszłych. Wiem na pewno, że gdybym wybierał dziś partnerkę to nie byłaby moją równiesniczką. Ja mam jeszcze kondycję i robię po 50km rowerem dziennie, ostanio wszedłem na Giewont, w sumie bez większej zadyszki.

Lubię też pograć w tenisa, pogadać z młodzieżą. Lubię te klimaty 20+. Wiem na 100%, że taka 40tka to nie dla mnie.

 

Grupa 30+ czyli w zasadzie już 10 lat młodsza to teoretycznie ta najbardziej pożądana dla mnie. Niestety statystycznie 8 na 10 kobiet w tym wieku już ma dzieci, męża. Nawet rowzwódki czy panny z dzieckiem nadal mają dzieci i nadal ich umysł funkcjonuje wyłącznie w obszarze "KWOKA MODE ON". Zupełnie nie moja bajka. Pomijam już oczywiste kwestie jak to, że byłbym jeleniem finansującym nie swoje potomstwo.

 

Zostaje zatem grup 20+. No tak, wydaje się najprostsze w wyborze. Ale czy na pewno? Taka 20tka czy 25tka to wulkan energii, którego juz mimo swojej sprawności chyba nie mam. A za 3, 5 lat? Za 10 lat? Druga sprawa - tutaj różnica wieku i co za tym idzie pewnej przemiany pokoleniowej (insta, FB, TikTok) jest już znaczna. Inaczej z kimś takim pogadać i się podroczyć, a inaczej żyć pod jednym dachem. Nie mniej jednak do flirtu, ONSa czy przelotnego romansu to chyba najwłaściwsza grupa wiekowa dla faceta w moim wieku. Jeszcze bez zobowiązań, ze świeżym umysłem, tabula rasa.

 

 

 

 

Podsumowując powiem wam, że to, co napisałem w tytule podtrzymuję. Dla faceta kobieta jest przydatna do 30 r.ż. Podkreślam słowa klucze KOBIETA i PRZYDATNA. Po 30tce z kobiety staje się matka u kura domowa, chodzący kalkulator, dręczyciel, który zamęcza tekstami w stylu "bo sąsiad zarabia więcej, bo oni wyjeżdżają, a my nie" Taka baba po 30tce nie potrafi się cieszyć z małych rzeczy tylko wciąż dąży by mieć więcej i więcej, oczywiście rękami męża, nie swoimi. 

Panie po 40tce to już w dużej mierze dinozaury, po przejściach i z mentalnością starszej Pani. 

 

Jakakolwiek kobiecość w kobiecie jest wyłącznie do 30tki. Zalotność, kokieteria, dziewczęcy i SZCZERY uśmiech, zgrabne ciało

Ja oczywiście wiem, że w tej grupie także są wyrafinowane jednostki ale gdybym miał wybierać to bym mimo wszystko brał jak najmłodszą, nawet jak by miała być wyrafinowana, bo sarsze nie są w stanie dać mi takiej frajdy jaką otrzymam od młodej.

 

A jak już płacić, to za coś, co nam się podoba.

  • Like 13
  • Thanks 4
Link to post
Share on other sites
  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Cześć,   Tytuł oczywiście trochę kontrowersyjny i w dużej mierze skrót myślowy ale to zamierzony efekt. Na wstępie wspomnę, że ten post nie ma w sobie nic odkrywczego, nie odkryłem Amer

Sorry, ale jakoś tego nie widzę. Moje SMV oscyluje w okolicach 8/10, ubieram się z reguły bardzo dobrze. Jak idę ulicą, to rzadko jest ktokolwiek ode mnie wyższy. Obecnie ścinam z masy z 103kg (i t

W takim razie to źle napisałeś. Bo to nie jest żadna ściana -to jest zwykła kobieca hipergamia. Niezależnie czy laska ma lat 20, czy 30 czy 50 -to jest ZAWSZE.  Nawet robiono kiedyś ciekawe badan

Cytat

Co jest najciekawsze - to z punktu widzenia faceta, który szuka kobiety, to obojetnie w jakim wieku by nie był - powinien celować w grupę 20+. Tylko ta grupa wiekowa gwarantuje pewną świeżość, sponatniczność, taka panna ma jeszcze jakieś idee, w coś wierzy. Natomiast 30 latki (i starsze) to są już po pierwsze matki, które 80% rozmów toczą o dzieciach i problemach około dziecięcych, a po drugie są to chodzące KALKULATORY.

 

Drogi kolego, a to nie Ty jakiś czas temu mi wpierałeś, że nie wyobrażasz sobie kobiety w wieku 20lat z Tobą? ;) Ale zostawmy ten wątek bo przemyślenia masz całkiem słuszne :)

 

Oczywiście, że tylko i wyłącznie laski do maks 28 r.ż. Kobieta po tym wieku powinna być już matką, mieć męża / faceta na stałe, a samotne singielki 30+? Szkoda, że nie powiedzą swoim młodszym koleżankom co je czeka - kutaszenie się młodszymi Erasmusami (bo Ahmed czy Mokebe się pochwali, że spał z Białą, a ona myśli, że on zostanie z nią na całe życie) w klubach, karuzela kutangów z Tindera albo desperat, na którego 10 lat temu nawet by nie spojrzała :D 

 

Więc zamiast Greya, Ahmeda-petromilinonera czy innej opowiastki z Netflixa zostaje pokątne dawanie dupy i chlanie żeby zagłuszyć poczucie, że zachowuje się jak k*rwa :D Serio nie znacie takich lasek? Serio, myśliecie że one są szczęśliwe? 

 

Ale - ja bym się na Twoim miejscu nie zamykał na 30-35 - niektóre, jak są zadbane, to naprawdę dobre rakiety i da się z nimi pogadać - ALE - to jest materiał na kochankę nie na dziewczynę / (tfu!) żonę itp. Obecnie bujam się w takim układziku z dwoma paniami - FwB - jedna 28 latek druga 32 i serio - póki im oraz mi odpowiada - ok - nie to żegnamy się - tylko jedno zastrzeżenie - nie robisz tym dziewczynom wody z mózgu dając iluzji związku.

 

Powiem więcej - 30+ to jest obecnie najłatwiejszy seks do zgarnięcia "z rynku" - doskonale wiadomo w jakich klubach "na mieście" te "ryczące mamuśki" czatują, tak samo z Tinderem - tu jest jeszcze szybciej ogarnąć sobie taką na seks. I owszem - one mają seks na skinienie ręki ale problem jest, kiedy chcą związku - bo mają do wyboru ruchaczy ("Po" zakłada spodnie i narka), pierdoły życiowe i desperatów albo Mokebe którego interesuje wiza z UE - ten sam schemat jak stare Niemki, Angielki etc.

 

Ja bym CIę nakierował na jeszcze jedną rzecz - jak chcesz mieć fajną, młodą i mniej zepsutą dziewczynę - Ukraina + fala z Białorusi która ruszyła. Z jednym zastrzeżeniem - laska nie może być w PL dłużej niż kilka miesięcy bo inaczej "witaminki z PL" oraz nasze polskie cuckoldy ją "zepsują". Z Polką - moim zdaniem to przepłacanie ale jak znasz jakąś fajną - czemu nie?

 

Podsumowując - pozycja + dbanie o własne ciało i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mieć dziewczynę dużo młodszą. 

 

Obecnie szukam matki dla dziecka - nie żony - dziewczyny z którą fajnie by mi się żyło + miałbym dziecko. Nie wyobrażam sobie, żeby była to kobieta starsza niż 26-28 lat.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 7
Link to post
Share on other sites

Zabawne jak przeceniamy kobiety, pod wpływem popędu seksualnego.

 

Nawet ładna dziewczyna, po spuszczeniu się w środku niej, paru AJ AJ AJAJAJ, przestaje mieć jakąkolwiek wartość ( ponieważ, większość współczesnych kobiet to szambo ) i nie ma się ochoty nawet jej przytulić po miłosnym akcie.

 

Himalajko, gdzie jesteś ? ;]

 

 

52 minuty temu, niemlodyjoda napisał:

Ja bym CIę nakierował na jeszcze jedną rzecz - jak chcesz mieć fajną, młodą i mniej zepsutą dziewczynę - Ukraina + fala z Białorusi która ruszyła. Z jednym zastrzeżeniem - laska nie może być w PL dłużej niż kilka miesięcy

 

Niestety zauważam tendencję do psucia się Ukrainy i Białorusi...

 

Rynek z miesiąca na miesiąc prezentuje się coraz gorzej.

 

Zobaczycie, jakie jajca będą za 5 lat, na przykład :D 

Dzisiaj rano powiem nieskromnie zwaliłem konia, rzadko to robię, oczywiście bez użycia niebożej pornografii...

 

Zastanawiam się aktualnie, czy nie odwołać spotkań z paniami w piątek i sobotę ( dwie różne ), z tego powodu, że po prostu nie mam ochoty, na rozmowę, na drineczki, na ruchanko...

 

Dodatkowo wczoraj dostarczyłem sobie kobiecej energii, przez rozmowę z trzema kobietami na kamerce whats upp  i wypiciu piwka.

 

Moje feng shui jest spełnione, jak to się mówi.

 

Do tego jednak czasu mój popęd wróci, baaa, już jest gotowy !

 

Wszystko jest więc smutnym cyklem, pustej, nałogowej,  alkoholowej miłości.

 

Opanowanie popędu - to słowo klucz.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Libertyn napisał:

Czysto biologicznie tak. Ale tak poza tym to nie. 

 

 

A czymże jest relacja damsko męska bez uwarunkowań na tle biologicznym?

 

Bez tego to co najwyzej znajomość.

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Dzisiejsze dwudziestka może mieć więcej partnerów niż te wszystkie 30+ które masz w pracy, pamiętaj o tym. Generacja poznaj siebie i netfliks robi taki efekt, ale wiadomo po ścianie nie ma co szukać

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

W sumie to prawda z kolesiami. Mam młodszych ziomeczków i zawsze dobrze się bawimy. Właściwie zawsze nadajemy na tej samej fali i gadka o wszystkim, od technologii po gierki i jakieś dziwne fazy abstrakcyjne. Z ziomeczkami prowadzę rozmowy o zwierzętach, ostatnio o mrówkach ciekawostki jakieś weszły, bo ktoś tam coś przeczytał i chciał się podzielić, i kolesi takie rzeczy interesują xD Później jakieś gnicie, wyzywanie śmieszkowe i znowu kontynuacja poważniejszych tematów. A z kobietą przerabiasz kurwa ciągle jakieś zmuły xD Kobiety mają kurwa wieczne problemy, wiecznie niewyspane, wiecznie zmęczone, wiecznie coś trzeba zrobić xD Im się wydaje, że tak ciężko zapierdalają, a ich wszystkie aktywności ogarnąłbym dosłownie z pół godziny dziennie.

 

Masz synka? To się wychowaniem synka zajmij i przygodami wspólnymi. Według mnie masz życzeniowe myślenie. Z nikim nie będziesz miał lepiej, ani z młodszą, ani ze starą. Natura kobiet jest nie do przeskoczenia. Wkręcasz sobie kolejną iluzję. Więcej energii mają? xD Chyba jednostki. Ty jeszcze chcesz kobiety kurwa po żonce i rodzince? Nie rozumiem serio, weź mi wytłumacz.

 

Jakbym miał w robocie takie baby, rozmowa brajanek coś tam następnego dnia leżałoby już wypowiedzenie. Nie toleruję braku profesjonalizmu w sprawach zawodowych. Jeżeli zmieniasz temat na okołozawodowy, towarzyski to gasisz kurwa peta momentalnie. Żadnego spoufalania. To jest zaprzeczenie profesjonalizmu. Kurwa, nigdy, nigdy, przenigdy bym nie dyskutował ze współpracownikami na tematy pozazawodowe, bo to dla mnie nie są partnerzy do rozmowy, tylko do wykonywania pierdolonych zadań xD To jest praca, a nie piknik.

Edited by mac
  • Like 6
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mac napisał:

W sumie to prawda z kolesiami. Mam młodszych ziomeczków i zawsze dobrze się bawimy. Właściwie zawsze nadajemy na tej samej fali i gadka o wszystkim, od technologii po gierki i jakieś dziwne fazy abstrakcyjne. Z ziomeczkami prowadzę rozmowy o zwierzętach, ostatnio o mrówkach ciekawostki jakieś weszły, bo ktoś tam coś przeczytał i chciał się podzielić, i kolesi takie rzeczy interesują xD Później jakieś gnicie, wyzywanie śmieszkowe i znowu kontynuacja poważniejszych tematów. A z kobietą przerabiasz kurwa ciągle jakieś zmuły xD Kobiety mają kurwa wieczne problemy, wiecznie niewyspane, wiecznie zmęczone, wiecznie coś trzeba zrobić xD Im się wydaje, że tak ciężko zapierdalają, a ich wszystkie aktywności ogarnąłbym dosłownie z pół godziny dziennie.

 

Masz synka? To się wychowaniem synka zajmij i przygodami wspólnymi. Według mnie masz życzeniowe myślenie. Z nikim nie będziesz miał lepiej, ani z młodszą, ani ze starą. Natura kobiet jest nie do przeskoczenia. Wkręcasz sobie kolejną iluzję. Więcej energii mają? xD Chyba jednostki. Ty jeszcze chcesz kobiety kurwa po żonce i rodzince? Nie rozumiem serio, weź mi wytłumacz.

 

 

Ja nie szukam. Na pewno nie na siłę. Snuję pewne wizje, staram się jakoś wyobrazić sobie resztę życia.

Wiesz, połowę swojego życia spędziłem z żoną. Dalej jest to niemożliwe, a pewne przyzwyczajenia pozostały.

 

Jakie to przyzwyczajenia?

 

A na przykład takie, że wracam z pracy do pustego mieszkania, nie mam do kogo pyska otworzyć. Ile można dzwonić do rodziców, brata, kumpli?

Na pewno nie codziennie bo staniesz się przez to natrętem.

 

Nie bez znaczenia jest też tu fakt po prostu zwykłej potrzeby seksu. Nie wyobrażam sobie, by resztę życia, kiedy będę jeszcze zdolny do tego i mieć popęd, by chodzić do burdelu.

Stała partnerka to stała partnerka. Divy są dobre dla młodych kogucików z libido wyjebanym w kosmos i nie na długi czas, góra kilka miesięcy jako okres przejściowy.

Nie wyobrażam sobie, by założmy do 60tki czyli jeszcze 20 lat chodzić kilka razy w miesiącu to DIVY.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Wolumen napisał:

Wierzcie lub nie, mam jakąś blokadę na kolejny związek wiedząc, że nie wyczołgałem się jeszcze z obecnego. Nie wiem, może to Anioł Stróż.

Moralność i przyzwoitość dobrego człowieka. Wartościowa cecha u współczesnych ludzi. W sumie zdrada bez rozwodu to zdrada małżeństwa nadal, niestety :D 

 

3 godziny temu, Wolumen napisał:

to ta osoba musiałaby mieć max 28 lat i być bezdzietna.

Ambitnie,  czy będzie na ciebie popyt, Jak nie masz kasy i względnego wyglądu, to w 2021 r. masz problem. Chyba, że lubisz borderki, dda, samotne mamy i inne perełki polskiego rynku matrymonialnego.

Może dama ze Wschodu/ Zachodu/ Południa lub Północy.

 

3 godziny temu, Wolumen napisał:

Natomiast 30 latki (i starsze) to są już po pierwsze matki, które 80% rozmów toczą o dzieciach i problemach około dziecięcych, a po drugie są to chodzące KALKULATORY. Kalkulują wszystko, co się im opłaca, co nie. Do kogo się odezwać, do kogo nie potrzeba. Do kogo się trzeba uśmiechnąć, do kogo można, a na kogo można w ogóle nie spojrzeć.

 

Ale złoto, sama prawda, KALKULATORY ze sflaczałym dupskiem i zrytym garnkiem. Nie znoszę intencyjnych feminoidów. 

3 godziny temu, Wolumen napisał:

to już w przypadku Pań o różnym wieku już nie jest tak prosto.

To prawda, tam jest hierarchia samic- no mercy!

Stare rozmawiają ze starymi, a młode z młodymi.

 

3 godziny temu, Wolumen napisał:

Co jest najciekawsze - to z punktu widzenia faceta, który szuka kobiety, to obojetnie w jakim wieku by nie był - powinien celować w grupę 20+. Tylko ta grupa wiekowa gwarantuje pewną świeżość, sponatniczność, taka panna ma jeszcze jakieś idee, w coś wierzy.

Noooo w 2021 r. jest tak średnio z tym twierdzeniem. Jesteś 40 letnim facetem, ja mam koło 20, i widzę, zgoła co innego. W samcu 30-40 laski widzą kasę, dom, komfort, więc nie szukaj pereł tam gdzie ich nie ma. Masz perspektywę 40 latka, który wychowywał się jeszcze w normalnych czasach (mówię to z ryzkiem sporym, ale to prawda). One udają, że są świeże, są tylko wersją light kalkulatorów. Nie wszystkie wiadomo, ale ok 75 % lasek ma sprany mózg lewactwem, brakiem szacunku do faceta, rodziny i dzieci. Roszczeniowe księżniczki a nie żadne partnerki.

Sorry, ale taka jest rzeczywistość. Nastawiasz się na młode, racjonalizujesz, myślisz swoimi kategoriami, którymi nie myśli dzisiejszy świat. To się nie może skończyć dobrze. Chociaż życzę sukcesów, udanego rozwodu i dobra dla Ciebie, Małżonki i dzieciaka.

3 godziny temu, Wolumen napisał:

Podsumowując powiem wam, że to, co napisałem w tytule podtrzymuję. Dla faceta kobieta jest przydatna do 30 r.ż. Podkreślam słowa klucze KOBIETA i PRZYDATNA. Po 30tce z kobiety staje się matka u kura domowa, chodzący kalkulator, dręczyciel, który zamęcza tekstami w stylu "bo sąsiad zarabia więcej, bo oni wyjeżdżają, a my nie" Taka baba po 30tce nie potrafi się cieszyć z małych rzeczy tylko wciąż dąży by mieć więcej i więcej, oczywiście rękami męża, nie swoimi. 

Panie po 40tce to już w dużej mierze dinozaury, po przejściach i z mentalnością starszej Pani. 

 

Jakakolwiek kobiecość w kobiecie jest wyłącznie do 30tki. Zalotność, kokieteria, dziewczęcy i SZCZERY uśmiech, zgrabne ciało

Ja oczywiście wiem, że w tej grupie także są wyrafinowane jednostki ale gdybym miał wybierać to bym mimo wszystko brał jak najmłodszą, nawet jak by miała być wyrafinowana, bo sarsze nie są w stanie dać mi takiej frajdy jaką otrzymam od młodej.

 

A jak już płacić, to za coś, co nam się podoba.

No jest przydatna tylko do 30 rż, dlatego pasożytki mają prawo zrobione pod siebie (rozwody, alimenty etc)

Po  co mi stary chleb jak mogę mieć świeżą bułkę :D 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, RENGERS napisał:

Zobaczycie, jakie jajca będą za 5 lat, na przykład :D 

Dzisiaj rano powiem nieskromnie zwaliłem konia, rzadko to robię, oczywiście bez użycia niebożej pornografii...

 

Za pięć lat będzie takie tąpnięcie gospodarki, że i rynek seksualno - matrymonialny się poprawi.  

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Wolumen napisał:

Jakie to przyzwyczajenia?

 

A na przykład takie, że wracam z pracy do pustego mieszkania, nie mam do kogo pyska otworzyć. Ile można dzwonić do rodziców, brata, kumpli?

Na pewno nie codziennie bo staniesz się przez to natrętem.

 

Nie bez znaczenia jest też tu fakt po prostu zwykłej potrzeby seksu. Nie wyobrażam sobie, by resztę życia, kiedy będę jeszcze zdolny do tego i mieć popęd, by chodzić do burdelu.

Stała partnerka to stała partnerka. Divy są dobre dla młodych kogucików z libido wyjebanym w kosmos i nie na długi czas, góra kilka miesięcy jako okres przejściowy.

Nie wyobrażam sobie, by założmy do 60tki czyli jeszcze 20 lat chodzić kilka razy w miesiącu to DIVY.

To się naucz pozytywnej samotności i zaufaj sobie. Nie lubisz przebywać sam ze sobą? Przecież jesteś własnym wszechświatem.

 

Popęd to biologiczne narzędzie zniewolenia xD Taka prawda. Modliszki też mają popęd i dają sobie głowę upierdolić. To jest sens kurwa życia? xD Nad popędem to trzeba obowiązkowo zapanować i wyprostować swoje życie na wartościach wyższych, bo tylko to przynosi trwałą satysfakcję. Stary, weź wróć do fundamentów samowychowania. Ty nikogo i niczego nie potrzebujesz poza jakościowym sobą. No właśnie życie z żonką cię wygładziło w jakimś sensie, zautomatyzowało. I teraz czas na odrost jajec i pozytywny egoizm. Nigdy nie ma zwykłej potrzeby seksu, bo seks prowadzi do różnych, popierdolonych konsekwencji i w 99% do złych wyborów. To jest po prostu niskie, a my mamy przecież sięgać po coś wyżej dla siebie. Nie wiem serio, jakim cudem jeszcze po małżeństwie masz ochotę na kobiety. Myślisz, że będzie inaczej, czy co? Jeszcze ci się nie znudziło? Przysięgam, że tego nie ogarniam.

Edited by mac
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Mosze Red napisał:

 

Za pięć lat będzie takie tąpnięcie gospodarki, że i rynek seksualno - matrymonialny się poprawi.  

 

 

Mówisz, że jest korelacja pomiędzy dobrobytem, a spierdoleniem umysłowym obecnych Pań?

Szczerze? Wątpię.

 

Głównym winowajcą jest internet i social media, smartfony z aparatami, setkami filtrów do zdjęć, ulepszaczy. To one pompują ego Pań i w ten sposób mężczyzna staje się towarem jak na targu niewolników.

 

W pierwszej kolejności musi być ładny, słodki, zabawny, opiekuńczy i tak mogę cechy charakteru wymieniać w nieskończonosć.

Dopiero potem panie patrzą na $$$ i to też dopiero te po co najmniej 25 r.ż.

 

Młode kozy nie patrzą aż tak na forsę, nie muszą Mercedesem jeździć. One jeszcze wierzą w miłość, siedzenie na ławce w blasku zachodzącego słońca trzymając sie za rękę, a jak chłopak im da maskotkę pluszową to będą się do niej tulić i z nią zasypiać.

 

Zepsucie na tle finansowym na dobre rozgaszcza się paniom w głowach w okolicy 30tki. Wtedy się zaczyna jazda i nierealne wymagania wobec panów.

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Wolumen napisał:

 

 

A czymże jest relacja damsko męska bez uwarunkowań na tle biologicznym?

 

Bez tego to co najwyzej znajomość.

 

 

Znajomość bliższa lub nie. Biologicznie kobiecie jest potrzebny tylko Twój penis, a w zasadzie wytrysk. 

Tylko jeśli chce mieć dzieci. Jeśli nie, to biologicznie możesz być karmą dla jej kotów. 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Mosze Red napisał:

 

rynek seksualno - matrymonialny się poprawi.  

Zmieni się tylko kolor kameleona.

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
59 minut temu, RENGERS napisał:

Niestety zauważam tendencję do psucia się Ukrainy i Białorusi...

Rynek z miesiąca na miesiąc prezentuje się coraz gorzej.

 

Oczywiście, że tak. Zobacz sobie jakie gówno w głowach robi Białorusinkom zachodnia propaganda - dlatego to źródełko jest obecnie aktualne, potem... Polki bis... Widziałeś te drące ryja wariatki z Białorusi razem z Julkami z Polski? To samo będzie / jest z Ukrainkami - mam porównanie do lasek, które poznałem jak tu świeżo przyjechały, a po tym jak były w PL więcej niż kilka miesięcy, nie mówiąc o roku czy dłużej - to są już POlki 2.0 przyzwyczajone do atencji polskich cuckoldów i lizania im dupy przez stado atencjuszy i frajerów nie rozumiejących, że taka dziewczyna ma wgrany do głowy tradycyjny soft.

 

Zresztą - darcie mordy to coś co wychodzi najlepiej w życiu większości kobiet:

OTYwL3VfMS9jY19mMGM3ZS9wLzIwMjEvMDUvMjQv

 

I artykuł na temat tej wariatki:

https://wpolityce.pl/polityka/552147-blyskawice-i-feminizm-kim-jest-krzyczaca-bialorusinka

 

BTW - popierając protesty na Białorusi jednocześnie popieracie ichniejsze wersje Julek. Do przemyślenia.

 

 

Powiem taką ciekawostkę - moja nauczycielka rosyjskiego, spoza Polski, powiedziała mi, że ona dopiero w PL zobaczyła, że facet lata z gówniakiem w wózku i zajmuje się dzieckiem, że faceci biorą "tacierzyński" etc. i to był szok kulturowy. Ale już niedługo - ostatnio czytałem na rosyjskojęzycznej stronie artykuł napisany przez "nowoczesną" Rosjankę jak to się im "poprawia" bo Panowie stają się "gentlemanami" - w sensie białorycerstwo zachodnie + beta-bankomat.

 

Podaję znów przykład laski z która się bujałem - czarnoskóra Afrykanka - była w szoku, że otwierałem jej drzwi jak szła i że zaproponowałem wspólne umycie naczyń po obiedzie, który zrobiła. Etc. etc.

 

Ale to już są ostatki, maszynka do mielenia mózgów dojdzie i tam - biały, heteroseksualny facetm ma na wieki zostać beta-bankomatem tyrającym na benefity samotnych mamuś z kolorowymi gówniakami.

 

27 minut temu, Mosze Red napisał:

Za pięć lat będzie takie tąpnięcie gospodarki, że i rynek seksualno - matrymonialny się poprawi.  

 

Lajk za to, że też bym chciał aby tak było. Poważnie. Aczkolwiek myślę, że wywołają sztuczny kryzys, który uwali "klasę średnią", a "dołom" nic się wielkiego nie stanie.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Wolumen napisał:

Mówisz, że jest korelacja pomiędzy dobrobytem, a spierdoleniem umysłowym obecnych Pań?

Szczerze? Wątpię.

 

Oczywiście że jest, zawsze była. 

 

Bogate panie były modne, a biedne cnotliwe bo musiały ;)  

 

Sytuacja gospodarcza była kiepska (np. po kryzysach/ wojnach), panie były niewybredne, momentalnie redukowały oczekiwania.  

 

2 minuty temu, Wolumen napisał:

Głównym winowajcą jest internet i social media, smartfony z aparatami, setkami filtrów do zdjęć, ulepszaczy. To one pompują ego Pań i w ten sposób mężczyzna staje się towarem jak na targu niewolników.

 

A to nie jest przejaw dobrobytu? 

 

Tanie rozmowy, multimedialne urządzenia, powszechna komunikacja, tani transport, to ssą wszystko przejawy dobrobytu :)

 

5 minut temu, Wolumen napisał:

Zepsucie na tle finansowym na dobre rozgaszcza się paniom w głowach w okolicy 30tki. Wtedy się zaczyna jazda i nierealne wymagania wobec panów.

 

W okolicach trzydziestki, to nie są wymagania to już jest śpiew łabędzi xD

 

Jedno mówią, a co innego myślą, jeszcze inaczej zrobią bo już jest ściana i brak opcji.

 

Wymagania (które znajdzie się chętny spełnić) to może mieć 21 - 25 latka 8/10 minimum.

 

4 minuty temu, mac napisał:

Zmieni się tylko kolor kameleona.

 

Aj waj.  

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, niemlodyjoda napisał:

Ale to już są ostatki, maszynka do mielenia mózgów dojdzie i tam - biały, heteroseksualny facetm ma na wieki zostać beta-bankomatem tyrającym na benefity samotnych mamuś z kolorowymi gówniakami.

Dlatego jestem antynatalistą, roksiarskim bandytą :D 

Pierdolę związeczki, problemiki i pojebane wzorce kulturowe, które każą facetowi być białym murzynem.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, niemlodyjoda napisał:

Lajk za to, że też bym chciał aby tak było. Poważnie. Aczkolwiek myślę, że wywołają sztuczny kryzys, który uwali "klasę średnią", a "dołom" nic się wielkiego nie stanie.

 

Nie całą klasę średnią i to w sumie dobrze (z punktu widzenia rynku relacji d-m, abstrahuję od innych kwestii) bo kto się utrzyma w klasie średniej i wyższej, będzie miał dostęp do większej puli kobiet. 

 

Kobiety zawsze mierzą wyżej od swojego poziomu, jak tych wyżej mężczyzn zostanie mniej to konkurencja wśród pań wzrośnie.  

 

Nic tak nie poprawia jakości usług jak konkurencja ;) 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Kamil9612 napisał:

Dlatego jestem antynatalistą, roksiarskim bandytą :D 

Pierdolę związeczki, problemiki i pojebane wzorce kulturowe, które każą facetowi być białym murzynem.

 

 

Gdyby nie chęć posiadania dzieci miałbym już totalnie wy*ebane na związki.

Założyłem sobie, że jeśli przez 2-3 najbliższe lata nie znajdę sensownej partnerki do tego idę w 100% w zabawę.

Więc Ci się nie dziwię :) 

 

 

Cytat

Nie całą klasę średnią i to w sumie dobrze (z punktu widzenia rynku relacji d-m, abstrahuję od innych kwestii) bo kto się utrzyma w klasie średniej i wyższej, będzie miał dostęp do większej puli kobiet. 

 

1625555029_bmsw6b_600.jpg

 

morawiecki_patkowski.jpg

Edited by niemlodyjoda
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Mosze Red napisał:

Za pięć lat ... rynek seksualno - matrymonialny się poprawi. 

 

Ale niektórzy mogą już nie mieć wzwodu albo nie żyć za pięć lat... Jak tu Panie żyć?...  :) 

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Jesli trafisz taką jedną to cóż uda się, znajomy ze swoją dziewczyną jest od gimnazjum, razem poszli do liceum, razem poszli na studia, razem mieszkają, w jednym tygodniu on sprząta w drugim ona, raz on gotuje, raz ona, działa to na zasadzie synergii, nie pasożytnictwa.
Ta dziewczyna to naprawdę chodzący anioł, nie pali, nie pije dużo, ladna, dba o siebie, studiuje. 
 

Jednak pamietajcie ze taka dziewczyna, a nawet bym powiedział ze taki człowiek to jeden na milion.
 

Czy warto szukać?
Oczywiście ze tak, tylko ostroznie, bez nieprzemyślanych ruchów, na chłodno, bez emocji. :) 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Mosze Red napisał:

W okolicach trzydziestki, to nie są wymagania to już jest śpiew łabędzi xD

 

Jedno mówią, a co innego myślą, jeszcze inaczej zrobią bo już jest ściana i brak opcji.

 

Wymagania (które znajdzie się chętny spełnić) to może mieć 21 - 25 latka 8/10 minimum.

 

Sorry @Mosze Red ale tutaj to czysta "życzeniowość" przez Ciebie przemawia.  Zaklinasz rzeczywistość niczym TVP.

Tutaj zdecydowanie bardziej zgadzam się z (nieobecnym już) @marcopolozelmer. On pięknie pokazywał, że to całe gadanie na forum, że "po trzydziestce to już nikt ją nawet kijem" to czyste bajanie. W rzeczywistości laski w wieku 30+ nie tylko wybierają co lepszych gości (z całego tabunu chętnych), ale potem nimi sterują jak chcą (w Polsce to niestety norma).

Laska mająca 35+ a nadal będąca 8/10 będzie miała koooolejkę chętnych. 

 

 

40 minut temu, Mosze Red napisał:

Kobiety zawsze mierzą wyżej od swojego poziomu, jak tych wyżej mężczyzn zostanie mniej to konkurencja wśród pań wzrośnie.  

 

Nic tak nie poprawia jakości usług jak konkurencja ;) 

 

Tutaj zaś się zgadzam w 100%.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Ja mam jutro rendez-vous z 30. Wiele 30 dopóki nie pomachają Ci dowodem przed oczami nie odróżnisz od 25. Bo dbają o siebie. Plus make up zaciera różnice. A jak nie palą i nie piją to już w ogóle. Różnicy nie widać. 30 są pariasami dla ludzi którzy siedzą na forum i z kobietami zadają się za pośrednictwem Tindera. 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

@Zdzichu_Wawa widzisz i tu nie jest problem zaklinania rzeczywistości.

 

Ja nie przeczę, że kobiety 30+ mają stada adoratorów, ustawia się kolejka spemiarzy itd.

 

Tylko widzisz przewrotność natury jest taka, że one nie chcą tego co się ustawia w kolejkę, tylko tego do czego one chcą ustawiać się w kolejce. 

 

Kobieta, która nagle dostaje olśnienia i wybiera kogoś z orbiterów to ta, której się skończyły lepsze opcje, która już została wypchnięta z kolejki do lepszych mężczyzn i musi w pośpiechu brać coś z dolnej półki. 

 

To jest może trywialne, ale trzeba BYĆ w taki sposób, żeby kobiety orbitowały wokół ciebie, a nie w taki żebyś ty orbitował wokół nich. 

 

Ot i cała tajemnica. 

 

Dam ci jeszcze jedną podpowiedź, olej wszelkie social media, serwisy randkowe i inny szajs, sam wchodzisz na planszę, gdzie są inne zasady gry niż w rzeczywistości. 

 

Bo w rzeczywistości zazwyczaj jest tak, że 8 ze zdjęć na inście jest piątką i to wtedy jak ma dobry makijaż i ciuch. 

 

A laski, które wyglądają jak modelki i nie potrzebują retuszu candy cam czy photoshopa zazwyczaj są sfrustrowane bo mało mężczyzn jest w stanie gębę do nich otworzyć i zazwyczaj te najładniejsze mają najwięcej kompleksów.

 

Jak ktoś kiedyś zauważył w jednym z tematów, że laskę z milionami followersów, do której wszyscy oni spermią rucha lokalny drwal.

  • Like 5
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.