Jump to content

Recommended Posts

17 minutes ago, Carl93m said:

. Aby w gumie. 

 

Czyli obca penetracja w takim stroju jest dopuszczalna? Uff, to nie ma co się bać. 

 

KOMBINEZON-PRZECIWCHEMICZNY-OP1-L2-MASKA

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Najpierw znajdź babę, potem się zakochaj tak fest i zobaczymy co powiesz jak ci ktoś myszkę zerżnie. Teoretycznie to sobie można konia walić. 

Cześć Panowie. Jestem Krugerrand. W ostatnie wakacje wybrałem się do Azji, a konkretnie na Filipiny. To była moja pierwsza podróż do tego kraju. Wcześniej nigdy nie byłem nawet w tym regionie. Przed p

Witaminki bez pojęcia o honorze i jakichkolwiek wartościach. Prawdziwy skarb dla mężczyzny xD

Ktoś trafnie podsumował. Przytoczę raz jeszcze te słowa:

 

Zdradzający mężczyzna - tyran, okrutnik, bezduszny troglodyta.

 

Zdradzająca kobieta - pewna siebie, silna, zdecydowana, uciekła na chwilę od męża-tyrana.

 

Czasopisma jak i portale dla kobiet to ogromny rak-content, w dodatku idący tymi samymi schematami. Typowe serie z kobiecych pism: 

 

1. Ciąża

2. Jak schudnąć po ciąży

3. Sekrety piękna i urody

4. Modne XX w sezonie YY.

 

To tylko takie ogólniki, ale każdy artykuł bez problemu można podciągnąć do tych 4 kategorii.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Maciejos napisał:

Ktoś trafnie podsumował. Przytoczę raz jeszcze te słowa:

 

Zdradzający mężczyzna - tyran, okrutnik, bezduszny troglodyta.

 

Zdradzająca kobieta - pewna siebie, silna, zdecydowana, uciekła na chwilę od męża-tyrana.

 

 

1356700582_oeqikh_600.jpg

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@DOHC

Moim zdaniem warto byłoby przeprowadzić ponownie ten eksperyment z co najmniej kilkunastoma grupami myszy wpuszczając do każdej grupy nowe osobniki. Np do 1 tylko samice, do 2 tylko samce, do 3 obojga płci, do tego wpuszczać je w różnych fazach, a szczególnie w C i D.

Ciekawe na jak długo te nowe przedłużyłyby byt całej populacji, jaką pozycję zajęłyby w stadzie i czy pod ich wpływem zmieniłoby się zachowanie pozostałych myszy.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Pyrkosz napisał:

Kolejny artykuł:

https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/zdradzilam-meza-tylko-raz-to-jedno-z-moich-najpiekniejszych-wspomnien/7yl96gn,30bc1058
 

Zdrada to najpiękniejsze wspomnienie. I cytat „nic się nie stało”


Codziennie sączą propagandę jak Goebels. 

 

 

 

 

Zajrzałem z ciekawości i... 20,5k polubień ma ten artykuł, gdzie średnio takowy ma kilka tysięcy...

 

 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, cst9191 napisał:

Zajrzałem z ciekawości i... 20,5k polubień ma ten artykuł, gdzie średnio takowy ma kilka tysięcy...

 

Ja wrzucałem na swoją tablicę informacje o ważnych głosowaniach, o 447, ACTA 2 i wielu innych jak marsz o wolność 1-3 lajki maks.

 

Laski wrzucające selfie miały kilkadziesiąt lajków więcej i mnóstwo komentarzy - ogromna dysproporcja.

 

2 godziny temu, Brat Jan napisał:

Np do 1 tylko samice, do 2 tylko samce, do 3 obojga płci, do tego wpuszczać je w różnych fazach, a szczególnie w C i D.

Dobry pomysł. Zrobili eksperyment na ludziach w ten sposób: mężczyzni utworzyli cywilizację, mieli żywność i schronienie. 

 

Grupa kobiet zaś była głodna i przemoczona, kłóciły się o byle gówno jak kto ma rządzić, a uja robiły. Więc zamienili 2 czy 3 osoby, kobiety na mężczyzn. Kobiety u mężczyzn miały raj - atencja lvl milion, wszystko pod dostatkiem. Panie nie robiły nic, opalały się na plaży.

 

Mężczyźni u kobiet mieli przejebane: pracowali, budowali, a kobiety nic od siebie nie dawały, opalały się na plaży gdy dwóch czy trzech kukoldów zapierdalało na nich. 

 

Po tej akcji jednak z kobiet przestała być feministką, program się nazywał wyspa coś tam.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

@DOHC @Brat Jan

Program nazywał się wyspa przetrwania i faktycznie obnażył wszystko to co dla nas jest wiadome. 

Kobiety opalały się, podrywały mężczyzn, wyżarły cały zapas jedzenia, marudziły, płakały, miały wiecznie coś do powiedzenia. Acha feminizm się skończył jak zabłądziły w dżungli, w której chodziły bez celu 2 dni po czym się rozpłakały i chciały wracać do domu. Chłopy jak zwykle zabrały się od razu do budowania szałasu, zdobywania pożywienia, rozpalenia ogniska, ustalenia ról jakie kto ma pełnić. Co do eksperymentu Calhouna mamy namacalny przykład dzisiejszego świata gdzie ludzie żyjący w najlepszych w historii warunkach w miarę bezpiecznych czasach nie potrafią cieszyć się życiem, gryza się wzajemnie i nienawidzą, liczba urodzeń spada, nie powstają rodziny, rozwija się brak moralności, egoizm, konsumpcjonizm gdzie za jakiś czas cywilizacja ta upadnie z hukiem. Jak to jest, że najwięcej urodzeń jest w okresie wojennym lub po wojennym, czas, w którym ludzie korzystają z każdej chwili, okazji i czerpią radość z życia a w dobrobycie nie potrafią? Od wieków strach napędzał i motywował do działania. 

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 21.07.2021 o 23:34, Iceman84PL napisał:

Tylko, że mężczyźni są uczciwi w swoich intencjach natomiast kobiety już nie.

Tak na pewno PUAsi są uczciwi w swoich zamiarach, gdy ściemniają laski :P

 

Link to post
Share on other sites

@lync Chodzi o ogół mężczyzn, którzy wprost mówią czy pokazują czego chcą od kobiet i za ile natomiast kobiety ukrywają prawdziwe intencje bo gdy mężczyzna od razu by się dowiedział o absurdalnych wymaganiach uciekł by z krzykiem😁 Co do pua to mówiąc szczerze nawet na naszym forum jest jeden i przyznał się za co ma u mnie szacun, że te całe podrywanie, którego uczą jest skierowane dla kobiet. Czyli tak uczą i ustawiają chłopaków by się panią podobało. I nawet ostatnio nasz oponent frywolny robi weekendowe kursy za jedyne 6K😆 Bo według pua w dwa dni da się zrobić samca alfa z nieśmiałego czy zakompleksionego chłopaka, który na tą imprezkę musi wyścielić trzy minimalne wypłaty🤣

Edited by Iceman84PL
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.07.2021 o 09:39, Wolumen napisał:

Nie jest winą faceta,że puścił samą. Wina jest jej,że jest kurwą. Ja bym nie chciał żony czy partnerki, która nie zdradzi tylko dlatego,że nie ma okazji ku temu.

Prawdziwe zaufanie jest wtedy, gdy właśnie kobieta jedzie sama i jej ufasz, że nic nie odpali.

Z gruntu tak, ale takie zaufanie to wiara w to, że osoba zachowa się po Twojej myśli i wg ustalonych zasad. Czasem zaufanie przechodzi w urojenie, bo nie chce się zauważać czerwonych flag lub być uważnym.

 

Im częściej puszczasz osobę pewną siebie, dynamiczną, atrakcyjną - tym większa szansa na chwilowe zauroczenie obcą osobą. Wystarczy wtedy słabszy moment w relacji, mniej bodźców, większa podatność na chwile uniesienia (po alko) i zdrada gotowa. I to może dotyczyć i kobiety i faceta.

W świecie, który promuje takie zachowania szansa na to zwiększa się bardziej. Musiałbyś mieć wtedy prawdziwe i głębokie połączenie z drugą osobą, to pośrednio generuje prawdziwe zaufanie. Z kolei media dbają o to, aby takich zachowań nie rozwijać lub też aby rozwijać je w sposób zdegenerowany. Więc jeśli nie trafisz na taką lepszą lub nie uformujesz myślenia strony "bardziej dynamicznej" w odpowiednim schemacie....to pozostaje wybór rozwiązań pośrednich, ze świadomością, że są to półśrodki.

 

Np:

a) podjrzliwość/kontrola (brak zaufania, zaufanie częściowe: przyzwalanie) - degeneruje prawdziwą relację

b) założenie, że i tak zdradzi, więc samemu należy "wyrównywać szanse" - degeneruje prawdziwą relację

c) wzięcie pod uwagę tego, że może zdradzić i bycie przygotowanym na out w takim przypadku - w jakimś stopniu może degenerować, bo trudno traktować relację jako potencjalnie trwałą (oparcie o lęk)

d) całkowita akceptacja, że może zdradzić  - jakaś forma uwolnienia od problemu, urojenie, która może uderzyć w (degenerować) osobę, która to praktykuje (partner/partnerka przyniesie chorobę weneryczną lub facet wychowa cudze dziecko). Jeśli założyć (co logiczne), że degeneracja osoby będącej w związku - degeneruje również związek - to każde z w/w rozwiązań jest słabe.

 

Aby móc mieć taki prawdziwy związek musi temu sprzyjać wszystko: osoby w nim będące, otoczenie, okoliczności.

Ponieważ życie nie jest idealne zwykle kończy się na tym, że ktoś tam czasem ma jakieś zauroczenia na oku, a później wychodzi to po czasie i odbija się na psychice.

Jako facet-leader powinieneś dbać o to, aby kobieta miała potencjał tych zauroczeń jak najmniejszy.

 

 

 

9 minut temu, Iceman84PL napisał:

Co do pua to mówiąc szczerze nawet na naszym forum jest jeden i przyznał się za co ma u mnie szacun, że te całe podrywanie, którego uczą jest skierowane dla kobiet. Czyli tak uczą i ustawiają chłopaków by się panią podobało

Ale o to chodzi, aby podobało się i paniom i panom.

Co za przyjemność poderwać kobitkę, która będzie z facetem nieszczęśliwa?

 

11 minut temu, Iceman84PL napisał:

Chodzi o ogół mężczyzn, którzy wprost mówią czy pokazują czego chcą od kobiet i za ile natomiast kobiety ukrywają prawdziwe intencje bo gdy mężczyzna od razu by się dowiedział o absurdalnych wymaganiach uciekł by z krzykiem

Może chodzi o to, aby nauczyć mężczyzn wyciągać z kobiet te prawdziwe intencje bez szkody dla nich samych?

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, lync napisał:

Ale o to chodzi, aby podobało się i paniom i panom.

 

Kobietom na pewno się podoba bo uwodziciele uczą jak zostać posłusznym kukoldem.

Jeden nawet uczył na osobnym szkoleniu kobiety żeby traktowały mężczyzn jak psy.

Czyli tresura nagród i kar.

Gdy mężczyzna przychodzi na szkolenie słyszy to z tobą jest coś nie tak, to twoja wina.

Widzisz teraz różnicę.

Puasi działają na dobro kobiet a z naiwnych mężczyzn, którzy do nich przychodzą robią intratny biznes.

Zamiast być solidarnymi z mężczyznami i powiedzieć jak naprawdę jest to nie jeszcze im ciemnotę wciskają.

Puasi mówią nie przejmuj się wygląd nie ma znaczenia, możesz mieć każdą kobietę😆

Co później na ich filmikach wychodziło w praniu, że Ci mężczyźni robili wszystko to co oni ich uczyli po czym otrzymywali zlewki.

Sławne powiedzenie nie przejmuj się zlewkami, podejdź do 1000 kobiet na pewno 1 się godzi i da Ci numer zakrawa o śmieszność🤣 

Pomijam fakt jaka to jest strata czasu, energii i nerwów po drugie nałożenie presji na mężczyznę, który sam nie ogarnia tematu.

Dodatkowo za to sobie życzą od kilku do kilkunastu tysięcy zł gdzie nie masz pewności, że to w ogóle zadziała.

 

 

Edited by Iceman84PL
  • Like 3
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 23.07.2021 o 21:56, cst9191 napisał:

Zajrzałem z ciekawości i... 20,5k polubień ma ten artykuł, gdzie średnio takowy ma kilka tysięcy...

Kurwiszonometr normalnie.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
On 7/21/2021 at 7:42 PM, Fury King said:

jak głosi stare rosyjskie przysłowie: wysyłając babę samą na wakacje masz pewność, że ją ktoś tam wyjebie

 

Kak eta budiet pa ruskij?

 

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, lync napisał:

Aby móc mieć taki prawdziwy związek musi temu sprzyjać wszystko: osoby w nim będące, otoczenie, okoliczności.

Ponieważ życie nie jest idealne zwykle kończy się na tym, że ktoś tam czasem ma jakieś zauroczenia na oku, a później wychodzi to po czasie i odbija się na psychice.

Jako facet-leader powinieneś dbać o to, aby kobieta miała potencjał tych zauroczeń jak najmniejszy.

 

Model arabski- złota klatka, morda zakryta i kamienowanie. 

Nie da się relacji DM utrzymać na inny sposób, to nie działa. 

Po prostu trzeba uczyć się Historii Swiata.

Albo Pan i Pani, albo Pani i Pan i koniec Świata jaki znamy.

Tylko takie wychowanie utrzymuje cywilizację na powierzchni.

Europejski model partnerstwa (kurestwa wzajemnego) rozpadnie się za ok. 20-40 lat, wtedy będzie piekło na Ziemi. Nadejdzie Arabska Wiosna, Chińskie Przebudzenie :) 

  • Like 3
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Natknąłem się na taką pocztówkę z 1905r:

 

comment_1626975087SlfXX9DqiPYXss0OO1OXc2

 

Podpis na dole:

 

Gdy mąż fajtłapa, do niczego, żona używa na całego

A mąż, kawał warjata, wierzy gdy dziecko krzyczy: tata

 

[pisownia oryginalna]

 

  • Like 1
  • Thanks 3
  • Haha 7
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

Gdy mąż fajtłapa, do niczego, żona używa na całego

A mąż, kawał warjata, wierzy gdy dziecko krzyczy: tata

 

Ah. Jakie to ponadczasowe, ależ wyrafinowane! Z klasą, bo o laseczce i w meloniku.

 

Niesamowicie zabawnym jest, gdy czasami w dyskusji ktoś wyskoczy o klasie kobiet/mężczyzn z dawnych lat. "Kiedyś to było", a teraz społeczeństwo popsute, kobiety niewierne, faceci tacy i śmacy. Jestem w stanie stwierdzić, że była większa degeneracja niż obecnie.  Nie mogłem uwierzyć, gdy dowiedziałem się jak bardzo mój dziadek oraz stryj byli "kochliwi" i ile romansów mieli. No, ale kiedyś to było.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Maciejos napisał:

Ah. Jakie to ponadczasowe, ależ wyrafinowane! Z klasą, bo o laseczce i w meloniku.

 

Niesamowicie zabawnym jest, gdy czasami w dyskusji ktoś wyskoczy o klasie kobiet/mężczyzn z dawnych lat. "Kiedyś to było", a teraz społeczeństwo popsute, kobiety niewierne, faceci tacy i śmacy.

 

Powtórzę się, ale jak jest okazja, to któryś raz już wrzucę ten wierszyk:

 

Ziemię pomierzył i głębokie morze

wie jako wstają i zachodzą zorze

wiatrom rozumie, praktykuje komu

a sam nie widzi, że ma kurwę w domu

 

"Na matematyka" Jan Kochanowski 

 

Kiedyś niektóre negatywne zjawiska były może trochę mniej rozpowszechnione [ostracyzm społeczny i kilka innych czynników w pewnym stopniu mogły im zapobiegać], ale były też ciemniejsze strony i gorsze jazdy niż obecnie, taki pierwszy przykład z brzegu:

 

Cytat

W kapitalnej książce Moniki Piątkowskiej „Życie przestępcze w przedwojennej Polsce" ukazana jest również i ta druga, ciemna strona medalu. Weźmy choćby prostytucję, która w II RP była znacznie bardziej rozpowszechniona niż obecnie. Otóż sytuacja „ulicznych dziewcząt" była na ogół katastrofalna. Wykorzystywane bezwzględnie przez sutenerów żyły w skrajnej nędzy. „Uliczna dziewczyna czekająca na okazję pod drzwiami szynku lub nieopodal dworca kosztowała klienta 1,5 zł – pisze Piątkowska. – Czyli tyle, ile pięć kilogramów śledzi, trzy kilogramy cebuli, kilogram mięsa wołowego z kością i dokładką podrobów, 2,5 kg grochu, 25 sztuk papierosów lub litr śmietany". Nawet z tak skromnej sumy dla samej prostytutki nie zostawało wiele.

Większość prostytutek popadała w alkoholizm, cierpiała na choroby weneryczne i szybko „marniała". Szokujący jest fakt, że do zawodu dziewczęta były wdrażane, gdy kończyły 13 lat. Nieco lepsza była sytuacja kobiet, które trafiły do „szanujących się zakładów". Czyli miejsc, w których bywali zamożniejsi klienci. Ale i z nich można było łatwo wylecieć na bruk. W samej tylko Warszawie prostytutek było około 25 tysięcy.

Tak, II RP wcale nie była krajem zaludnionym tylko przez bohaterskich żołnierzy, egzaltowane patriotycznie dziewczęta i pruderyjne stare ciotki.

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

Uliczna dziewczyna czekająca na okazję pod drzwiami szynku lub nieopodal dworca kosztowała klienta 1,5 zł – pisze Piątkowska. – Czyli tyle, ile pięć kilogramów śledzi, trzy kilogramy cebuli, kilogram mięsa wołowego z kością i dokładką podrobów, 2,5 kg grochu, 25 sztuk papierosów lub litr śmietany"

Zobaczcie jakiż wtedy sex był tani!!!

https://wielkahistoria.pl/wartosc-przedwojennego-zlotego-jak-przeliczyc-pieniadze-z-ii-rp-na-obecne/

Max 1: 10

 

I jaki duży wybór:

W samej tylko Warszawie prostytutek było około 25 tysięcy.

 

Żadna żona nie grałaby dupą, gdyby na rogu ulicy stała chętna dziewczyna za 15-20 plnów.

 

Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

ale były też ciemniejsze strony i gorsze jazdy niż obecnie, taki pierwszy przykład z brzegu

Zdecydowanie. II RP nie była niestety (przy swoich wielu sukcesach) krajem powszechnej szczęśliwości dla każdego.

 

https://historia.org.pl/2018/07/22/ile-zarabiano-i-co-mozna-bylo-za-to-kupic-w-przedwojennej-polsce-pensje-i-ceny-w-ii-rp/

Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Dworzanin.Herzoga napisał:

Weźmy choćby prostytucję, która w II RP była znacznie bardziej rozpowszechniona niż obecnie.

 

Dokładnie, o tym staram się przypominać, oraz o sporym analfabetyzmie. II RP to nadal Pan i Cham. Są ciekawe wycinki z gazet na temat. 

https://twojahistoria.pl/2018/05/09/dziecieca-prostytucja-w-przedwojennej-polsce/

 

Cytat

 

W Warszawie najtańsze prostytutki, zwane chustkowymi, liczyły sobie złoty pięćdziesiąt, może dwa złote. Dziewczyny z Mławy były gotowe oddać się choćby za 50 groszy. Za tę cenę mogły sobie później kupić litr mleka albo trzy kurze jajka.

Mława – niewielka mieścina na Mazowszu, leżąca o rzut kamieniem od granicy z Prusami Wschodnimi. Spokojna, konserwatywna miejscowość. A przynajmniej tak lubili przedstawiać ją sami mławianie. Mit runął, gdy latem 1933 roku do miasta trafił pewien nauczyciel mający prowadzić tu kursy wakacyjne.

 

 

 

Cytat

 

„Poszukują tylko młodych, świeżych i ładnych dziewcząt”

Niedługo przed pierwszą wojną światową krakowski wenerolog Leon Wachholz opisał intrygujący go przypadek 12-letniej dziewczynki z Krakowa. X. była córką pochodzącej z Niemiec wdowy. Już jako 7-latka „uległa w czasie dorocznych uroczystości na Bielanach zgwałceniu przez parobka”. Teraz za wiedzą matki utrzymywała się z prostytucji, oddając się mężczyznom „w separatkach podrzędnych domów zajezdnych i szynkowni”.

Rodzicielka wiedziała też dobrze, że jej pociecha mieszka z 25-letnim mężczyzną, że ten jest jej kochankiem i stręczycielem. Delikwent wielokrotnie był oskarżany o gwałty i kradzieże. Ciążyło na nim nawet „uzasadnione podejrzenie popełnionego morderstwa z lubieżności na dziewczęciu 10-letnim”. Oficjalnie był służącym w restauracji, ale tak naprawdę utrzymywał się głównie z tego, co 12-latka zarobiła na ulicy.

 

Wachholz opisał szeroko jego sytuację, nie dlatego jednak, że szokował go rażący przykład przyzwolenia i moralnego rozpasania. Uwagę lekarza zwrócił przede wszystkim interesujący kształt strzępów błony dziewiczej dziewczyny. A także fakt, że jej stałe stosunki ze stręczycielem nie zakończyły się zarażeniem jego chorobami wenerycznymi. Nastolatka cierpiała na ostrą rzeżączkę, ale nie na kiłę, mimo że kochanek się na nią leczył.

 

 

 

Cytat

 

„Nawet u dziewcząt z najlepszych rodzin”

Nie brakowało wreszcie i dziewcząt stręczonych przez własnych rodziców. „Czy stolica wie o tym, że w jej murach mieszka wiele rodzin, żyjących właśnie dzięki swym 10- czy 12-letnim córeczkom?” – dociekał w 1933 roku dziennikarz „Expressu Mazowieckiego”. Podobne pytanie cisnęło się też na usta reporterce „Dziennika Ludowego”, która doniosła o prostytuujących się uczennicach z Mławy. I były to rzecz jasna roztrząsania czysto retoryczne. Mieszkańcy stolicy byli o wszystkim równie dobrze poinformowani co rodzice małych mławianek.

 

„Lud warszawski składa kolosalną ofiarę ze swych cór Molochowi prostytucji” – ubolewał Wacław Zaleski. – „Objaw ten jednak już nie budzi grozy i uważany jest wśród proletariatu warszawskiego jako rzecz przelotna, niemal konieczna, której trudno uniknąć”. „Ogólny upadek poziomu moralnego” dosięgał uczennic, a nawet „dziewcząt z inteligencji” marzących o tym, by żyć ponad stan. Nikt nie hamował ich zapędów.

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 24.07.2021 o 21:08, Iceman84PL napisał:

Sławne powiedzenie nie przejmuj się zlewkami, podejdź do 1000 kobiet na pewno 1 się godzi i da Ci numer zakrawa o śmieszność🤣 

Pomijam fakt jaka to jest strata czasu, energii i nerwów po drugie nałożenie presji na mężczyznę, który sam nie ogarnia tematu.

Śmieszność? Ja w tym widzę osiągnięcie.

Gdyby umieć tak się psychicznie nastawić, aby 1000 zlewek nie robiło wrażenia - to jest mega postęp.

Jeśli umiesz tak z dziewczynami to prawdopodobnie będziesz umiał w innych dziedzinach.

Pomijając fakt, że w międzyczasie można wyuczyć się lepszego podejścia do konwersacji i nie mieć tak niskich statsów.

 

W dniu 24.07.2021 o 21:08, Iceman84PL napisał:

Kobietom na pewno się podoba bo uwodziciele uczą jak zostać posłusznym kukoldem.

Chyba mieliśmy do czynienia z innymi materiałami 🤨

Przecież pua bazuje na elementach redpila, a ta ideologia potępia kukoldów.

 

W tych, z którymi się zapoznawałem i uznałem za wartościowe było jak byk - praca nad sobą, niewrażliwością na emocje i shittesty odpalane przez kobietę. Szanowanie siebie i swojego czasu. Korekta niewłaściwych zachowań czy lęków społecznych.

 

Pajacowanie zostaje dla osób zdesperowanych na seks. Ale pajacowanie kobiety wyczuwają, więc na logikę to z  "artist" ma niewiele wspólnego.

 

W dniu 24.07.2021 o 21:08, Iceman84PL napisał:

Gdy mężczyzna przychodzi na szkolenie słyszy to z tobą jest coś nie tak, to twoja wina.

Widzisz teraz różnicę.

Gdyby wszystko było OK, nikt by się nie zapisywał - bo i po co.

 

Kobiety mają więcej opcji do wyboru, pickup to jedna z dróg korekt tego stanu.

 

W dniu 24.07.2021 o 21:08, Iceman84PL napisał:

Jeden nawet uczył na osobnym szkoleniu kobiety żeby traktowały mężczyzn jak psy.

Czyli tresura nagród i kar.

Na tym właśnie polega stawianie i respektowanie granic. Ktoś przekracza - każesz, ktoś się trzyma w granicach - nagradzasz.

Problem jest wtedy, gdy wchodzi pogarda, czyli wibracja dumy mocno negatywnie nacechowana. To degeneruje.

 

Jak psychika jest zaburzona człowiek potrafi nieświadomie karać za dobre rzeczy lub nagradzać za złe.

Tresura zaczyna się od swojego własnego umysłu. Bycie cukoldem / nice-guyem / zaślepionym bluepillem to spieprzona psychika na dzień dobry. Do korekty. Przerabiałem / przerabiam to na własnym przykładzie.

 

W dniu 24.07.2021 o 21:08, Iceman84PL napisał:

Puasi działają na dobro kobiet a z naiwnych mężczyzn, którzy do nich przychodzą robią intratny biznes

W pewnym sensie tak. Oferują pośrednie stawianie kobiet na piedestale.

Bluepillowiec stawia je na piedestale bezpośrednio (z ideałów romantycznych) - często zostaje przez to wykorzystany.

Puasowiec stawia je pośrednio, bo czerpie z tego korzyści psychiczne lub inne (szlifując metody szybkiego zdobywania celu i zaspokajania ego kobiety, sprzedając wiedzę jako trener) - łatwiej wykorzystać babkę lub zawyżyć jej ego dając jej coś, czego nie da typowy facet. Pośrednio odbija się to i na kobietach i facetach.

I jedna i druga opcja degeneruje światek damsko-męski. Nie wspominając o tym, że pół biedy to - jeśli system dopuszcza seksualizację młodych pokoleń i utrudnia życie mężczyznom (wspiera walkę płci) - to robi dużo więcej zła niż bluepill czy pua.

Pua wydaje się tutaj exploitem (hackingiem), a bluepill - defaultowym (domyślnym) myśleniem. Skrajności wg normików.

 

Nie stawiałbym jednak znaku równości. Są różne podejścia. Podzieliłbym to na jasne i ciemne. Ciemne - z oszukiwaniem i ściemnianiem, manipulacjami. Co skutkuje degeneracją i męskiej i kobiecej psychiki lub wbiciem ją w chorobę (zdrowie podąża często za psychiką). Czasem - za jej przyzwoleniem, bo kobieta często widzi co się dzieje, ale jest ćpunem emocjonalnym i chce więcej. Nie ma pracy nad sobą - jest staczanie się. Czekanie na księcia z bajki, który nie nachodzi i korzystanie z benefitów zarówno systemu, jak i własnego systemu racjonalizowania sobie (oszukiwania/usprawiedliwania siebie).

 

Jasne - ze stawianiem granic i z kalibrowaniem do aktualnego stanu kobiety i sytuacji. Odrzucaniem sytuacji mających potencjalnie negatywny wpływ na którejś ze stron. Jako droga faceta do szlifowania samego siebie i zdobycia optymalnej partnerki.  Niestety przez typowy poziom pragnienia seksu przez mężczyznę to zapewne element ciemny jest dużo bardziej popularny. Bo taki facet chce mieć wynik JUŻ. Bez dyscypliny.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.