Jump to content

Recommended Posts

1 hour ago, דניאל said:

bardziej ci pasuje piątek czy sobota? :)"

za to druga część jest w porządku, bo daje pozorny wybór ;)

I nie dawaj żadnego wyboru." ŚRODA, 20.00 w [nazwa knajpy] ? "

Tyle wystarczy. Jak jej nie pasuje to znaczy że nie chce. Jak zaproponuje alternatywny termin to znaczy że chce ale w środę już ją ktoś bzyka. Czyli chce. Więc można się umawiać. 

1 hour ago, דניאל said:

bardziej ci pasuje piątek czy sobota? :)"

za to druga część jest w porządku, bo daje pozorny wybór ;)

I nie dawaj żadnego wyboru." ŚRODA, 20.00 w [nazwa knajpy] ? "

Tyle wystarczy. Jak jej nie pasuje to znaczy że nie chce. Jak zaproponuje alternatywny termin to znaczy że chce ale w środę już ją ktoś bzyka. Czyli chce. Więc można się umawiać. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ty zaczynasz: - Cześć - Hej - Co słychać? Jak ci mija dzień? - Dzisiaj cały dzień blebleble blebleble.. - Rozumiem, bo przez ostatnie dwa tygodnie też byłem zawalony robotą.

Dzwonisz i mówisz jej - Sobota, 20:00, lokal taki a taki idziemy na piwo. Jak pójdzie to jedziesz z tematem, jak będzie kręcić dajesz spokój i idziesz z inną. Proste jak drut.

Już się tak męczę od tygodnia ponad, tragedia, już chyba lepszy kosz niż to myślenie 

Posted (edited)

Jeszcze sie waham czy pisać, czy dzwonić, bo w sumie chyba lepiej dzwonić i wyczuć nastrój czy jeszcze ma chęć.. Bo co jak się zgodzi z grzeczności i będzie lipa to spotkanie. A wcześniej zapytać o nr przez wiadomość 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites

Chłopie, jak Ty na starcie masz takie dylematy to co będzie pozniej:

 

"kurde, włożyć, palcówka czy może minetka?" 

 

Ty jeszcze nie zadzwoniłeś a już się zastanawiasz czy to będzie z grzeczności czy nie. STARY, PO TO IDZIESZ z nią na miasto żeby wybadać temat, ocenić ją, swoje szanse i zaatakować. 

 

Jak masz takie nastawienie to nawet nie Idź, bo szanse, że to spierdzielisz na starcie są równe 100%

 

Edit: i to nie tak, że ja Cię zniechęcam. To Ty sam siebie zniechęcasz stawiając się w pozycji przegranego. Jeśli nie masz pewności siebie to kobieta Cię zje. Dlaczego narcystyczne chady mają tyle dmuchanka? Bo od nich bije pewność - kobiety to widzą, ubierają w ramy męskości. Jak wyjdziesz niczym czeska Pipka i będziesz nie zdecydowany, nawet w kwestii tego co zamówić do picia itd. To laska stwierdzi "kurwa, zaprasza mnie a nawet nie ma planu, co to za gość". 

 

Przemyśl sobie wiele rzeczy, bo na razie jesteś na etapie raczkowania i poznawania. Nie nakręcaj się na to jako randkę a raczej królika doświadczalnego do wyciągania wniosków, bo w tym miejscu w jakim jesteś tak to będzie wyglądać. 

Edited by Zgredek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Zgredek napisał:

Chłopie, jak Ty na starcie masz takie dylematy to co będzie pozniej:

 

"kurde, włożyć, palcówka czy może minetka?" 

 

Ty jeszcze nie zadzwoniłeś a już się zastanawiasz czy to będzie z grzeczności czy nie. STARY, PO TO IDZIESZ z nią na miasto żeby wybadać temat, ocenić ją, swoje szanse i zaatakować. 

 

Jak masz takie nastawienie to nawet nie Idź, bo szanse, że to spierdzielisz na starcie są równe 100%

Nawet jak spierdole to będzie jakaś lekcja. Myślę, że naprawdę byla zainteresowana i szloda nie spróbować 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Christo napisał:

Nawet jak spierdole to będzie jakaś lekcja. Myślę, że naprawdę byla zainteresowana i szloda nie spróbować 

No to działaj, a nie trzy dni i noce się zastanawiasz czywypada napisać czy zadzwonić. Jakby to chłopie miało znaczenie. 

 

Ty tak sobie wkręciłeś że masz tylko jedna szanse i coś spierdzielisz, że na pewno to zrobisz. Póki nie będziesz miał zdrowego podejscia do tego, to się nie umawiaj. Takie jest moje zdanie. 

Edited by Zgredek
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, Zgredek napisał:

No to działaj, a nie trzy dni i noce się zastanawiasz czywypada napisać czy zadzwonić. Jakby to chłopie miało znaczenie. 

 

Ty tak sobie wkręciłeś że masz tylko jedna szanse i coś spierdzielisz, że na pewno to zrobisz. Póki nie będziesz miał zdrowego podejscia do tego, to się nie umawiaj. Takie jest moje zdanie. 

A ja się nie zgodzę, człowiek uczy się poprzez doświadczenia. Na pewno coś zagralo między nami, byla chemia, zaintrygowałem ją. Nie odezwalem się pierwszy tydzień bo miałem komplikacje zdrowtone i nie było opcji się spotkać a potem już było ciężko się przelamac. Nie ma innej drogi do nabrania pewności siebie niż próby i rozmowa z kobietami. Nie jestem kozakiem jakimś przyznaje, ale nie każdy musi być. Dlatego założyłem ten temat żeby otrzeźwieć ze swoich chorych wątpliwości 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Christo napisał:

A ja się nie zgodzę, człowiek uczy się poprzez doświadczenia. Na pewno coś zagralo między nami, byla chemia, zaintrygowałem ją. Nie odezwalem się pierwszy tydzień bo miałem komplikacje zdrowtone i nie było opcji się spotkać a potem już było ciężko się przelamac. Nie ma innej drogi do nabrania pewności siebie niż próby i rozmowa z kobietami. Nie jestem kozakiem jakimś przyznaje, ale nie każdy musi być 

Ale pierdolenie, zią.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
24 minuty temu, Zgredek napisał:

Chłopie, jak Ty na starcie masz takie dylematy to co będzie pozniej:

 

"kurde, włożyć, palcówka czy może minetka?" 

 

Ty jeszcze nie zadzwoniłeś a już się zastanawiasz czy to będzie z grzeczności czy nie. STARY, PO TO IDZIESZ z nią na miasto żeby wybadać temat, ocenić ją, swoje szanse i zaatakować. 

 

Jak masz takie nastawienie to nawet nie Idź, bo szanse, że to spierdzielisz na starcie są równe 100%

 

Edit: i to nie tak, że ja Cię zniechęcam. To Ty sam siebie zniechęcasz stawiając się w pozycji przegranego. Jeśli nie masz pewności siebie to kobieta Cię zje. Dlaczego narcystyczne chady mają tyle dmuchanka? Bo od nich bije pewność - kobiety to widzą, ubierają w ramy męskości. Jak wyjdziesz niczym czeska Pipka i będziesz nie zdecydowany, nawet w kwestii tego co zamówić do picia itd. To laska stwierdzi "kurwa, zaprasza mnie a nawet nie ma planu, co to za gość". 

 

Przemyśl sobie wiele rzeczy, bo na razie jesteś na etapie raczkowania i poznawania. Nie nakręcaj się na to jako randkę a raczej królika doświadczalnego do wyciągania wniosków, bo w tym miejscu w jakim jesteś tak to będzie wyglądać. 

Nie do końca, jak laska się podoba to jest coś takiego jak instynkt i ta niepewność znika, ja tak mam. Doceniam rady, ale niewiadomo jak będzie póki się tego nie sprawdzi. W domu mogę sobie główkować, ale na żywca jest inaczej. 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Christo napisał:

ale niewiadomo jak będzie póki się tego nie sprawdzi. W domu mogę sobie główkować, ale na żywca jest inaczej. 

Racja, więc juz nie pisz z nami tylko napisz do niej ;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, Christo said:

Nie do końca, jak laska się podoba to jest coś takiego jak instynkt i ta niepewność znika

 

Oj jest. Mam podobnie. Sam jestem w podobnej sytuacji co ty. Zadzwoniłem. Włączyła się automatyczna sekretarka xD Podzwonię jeszcze :P Z czystej ciekawości xD

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, Trevor napisał:

 

Oj jest. Mam podobnie. Sam jestem w podobnej sytuacji co ty. Zadzwoniłem. Włączyła się automatyczna sekretarka xD Podzwonię jeszcze :P Z czystej ciekawości xD

Powodzenia. Jak się naważyło piwa to trzeba je wypić. Ja jestem w chujowej sytuacji na własne życzenia. 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites

@Christo Również trzymam kciuki bracie. Nawet jak z nas sieroty w tej kwestii to trzeba to ogarnąć i do przodu. Zawsze to jakiś krok na przód ;) 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 minut temu, Trevor napisał:

@Christo Również trzymam kciuki bracie. Nawet jak z nas sieroty w tej kwestii to trzeba to ogarnąć i do przodu. Zawsze to jakiś krok na przód ;) 

Ja nie jestem zdania, że tylko jeden typ faceta się podoba i ma szanse na kobiete, typu przezajebisty chad. Niektóre kobiety gustują w innym typie, ja taki nie jestem i nie będę i nie chcę być, wyjebane. 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites
5 minutes ago, Christo said:

Ja nie jestem zdania, że tylko jeden typ faceta się podoba i ma szanse na kobiete, typu przezajebisty chad. Niektóre kobiety gustują w innyn tyoie, ja taki nie jestem i nie będę i nie chcę być, wyjebane. 

 

Dodzwoniłem się i trochę mnie śmieszy jak sie wykręcałą żeby się nie spotkać :D Wyjebane. Będę miał spokojny fajny weekend xD

Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Trevor napisał:

 

Dodzwoniłem się i trochę mnie śmieszy jak sie wykręcałą żeby się nie spotkać :D Wyjebane. Będę miał spokojny fajny weekend xD

A długo zwlekałeś? 

Pewnie pora na kolejną 

Link to post
Share on other sites
4 minutes ago, Christo said:

A długo zwlekałeś? 

Pewnie pora na kolejną 

 

Wziąłem numer i dałem wstępną datę i że bedę dzwonił. Zadzwoniłem przed terminem po 1,5 tyg xD. Po tonie od razu wyczułem wykręty więc dałem spokój. 

 

Żadna następna. 

 

Tylko potwierdziły się moje przypuszczenia że nie nadaję się do życia z ludźmi. Już jakiś czas temu zacząłem szukać samotności bo i tak mi nie idzie z większością ludzi. 

 

Walić to będę żył dla siebie. Właściwie to mi nawet ulżyło że nie będę tych całych cyrków randkowych odwalać. Już mi się po prostu nie chce angażować w cokolwiek z kimkolwiek. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Trevor napisał:

Wziąłem numer i dałem wstępną datę i że bedę dzwonił. Zadzwoniłem przed terminem po 1,5 tyg xD. Po tonie od razu wyczułem wykręty więc dałem spokój. 

 

Żadna następna. 

 

Tylko potwierdziły się moje przypuszczenia że nie nadaję się do życia z ludźmi. Już jakiś czas temu zacząłem szukać samotności bo i tak mi nie idzie z większością ludzi. 

 

Walić to będę żył dla siebie.

 

Ja pierdzielę, następny....

 

Co z Wami się dzieje? Kobieta odmówiła, wykręciła się, to już koniec kobiet, koniec prób, nie nadajesz się do życia z ludźmi, już samotność?

 

Napisałem to wyżej ale powtórzę:

 

TAK DZIAŁA ŻYCIE.

Wiele kobiet Ci odmówi w ogóle spotkania, wiele kobiet po pierwszym spotkaniu Ci odmówi kolejnego, wiele kobiet odmowi Ci seksu.

Wielu facetów odmówi Ci współpracy, wielu facetów odmówi Ci biznesu, wielu facetów odmówi Ci jakiegokolwiek punktu zaczepienia.

Bo tak działa życie. Ludzie odmawiają.

Ale jednocześnie wiele kobiet będzie chciało się z Tobą spotkać, wiele kobiet będzie chciało kolejnych spotkań i wiele kobiet będzie chciało z Tobą seksu.

Tak samo wielu facetów będzie chciało z Tobą współpracować, robić biznes i ogólnie mieć z Tobą coś wspólnego.

Bo tak działa życie. Jedni ludzie Cię chcą, inni nie chcą.

 

I wiecie co? Tak właśnie ma być. To jest prawidłowe. Bo czy chciałbyś takie życie że żadna kobieta nie odmawia spotkania czy też seksu? No ja bym nie chciał. Nie chciałbym żeby każdy facet miał na wyciągnięcie ręki każdą kobietę. I tak samo bym nie chciał żebym ja miał na wyciągnięcie ręki każdą kobietę. To by było bez sensu.

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
9 minutes ago, Adrianos said:

nie nadajesz się do życia z ludźmi, już samotność?

 

Dokładnie tak. Spoko ziomek. Jak masz inne recepty nażycie to według nich żyj. Ja rzucam rękawicę. Nie będę udawał że jestem czymś czym nie jestem. Miałem ostatnio sporo przemyśleń. Zwyczajnie mi się nie chce i to moje święte prawo mieć na to wyjebane. Ja na tym forum jestem po to żeby wzrastać jako człowiek i się doskonalić w byciu tym dobrym. Kwestie damsko męskie pomijam. Wiem że nie będę z tym szczęśliwy ale dla takiego jak ja nie ma miejsca na rynku matrymonialnym. Po prostu nie leży w mojej duszy ta zabawa w randki i "nie ta to następna". To zaproszenie to z mojej strony był eksperyment. Generalnie czuję ulge że nie będę skakał przez płonące obręcze tylko sobie w weekend najzwyczajniej w świecie odpocznę zamiast się tam gimnastykować w jakiejś restauracji, płacić itp. Generalnie sam tego nie widziałem więc w sumie dobrze się stało. Chyba się starzeję bo już nie mam cierpliwości do tych bzdur. Te całe tańce godowe wokół samiczek wydają mi się śmieszne i na siłę. Nie chce mi się. Po prostu nie widzę siebie jak to robię. Może będę sam. Może nie. Jedno wiem. Nie będę w to grał. 

 

 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.