Jump to content

Recommended Posts

Autorze, dostałeś sporo dobrych rad. Skorzystaj z nich. Na drugi raz, gdy usłyszysz, że panna sama sugeruje wyjście na piwo to działaj. Wyobraź sobie, że to twój kolega a nie wilgotna cipka. Popracuj nad pewnością siebie, słuchaj intuicji, bo na pewno dobrze Ci podpowiedziała, że coś jest na rzeczy. Nie czekaj, kuj żelazo póki gorące. Lepiej jakbyś zadzwonił, ale jeśli nie masz numeru to pisz i nie zastanawiaj się zbyt długo nad terminem i nad treścią. To są sprawy drugorzędne. Ważne jedynie, żebyś nie pisał z pozycji sługi i skamlącego o spotkanie. Na luzie, tak jakbyś pisał do koleżanki. Zadbaj o dobre miejsce na randkę, o wolny stoik, natomiast nie skacz wokół niej podczas umawiania. 

 

Pracuj nad psychiką. Im mniej ci zależy to lepiej dla ciebie. Nie spinaj się, nie bój się odrzucenia, to jedna z miliona lasek, za kilka dni zapomnisz o niej. Nie traktuj tego personalnie, nie będziesz cierpiał w razie czego i przestaniesz się bać. Nawet przystojny facet dostaje kosza, to nie jest tak, że wszystkie laski są na tak. 

 

Obojętnie co się teraz stanie, pracuj nad psychiką i swoim myśleniem. Bez tego daleko nie zjedziesz i będziesz cierpiał i przesadnie wszystko analizował. 

Idąc na randkę powinieneś być na totalnym luzie, zero parcia i stresu, z drugiej strony powinieneś krok po kroku dążyć do zaruchania (na jednej z kilku pierwszych randkach). 

Poczytaj też o energii. 

 

PS Ktoś pisał, żebyś nie umawiał się z nią na sobotę wieczorem. Myślę, że na pierwsze spotkanie lepszy będzie wtorek, może środa. W weekend masz swoje zajęcia, nie pokazuj się od razu jako needy koleś. 

Edited by Bullitt
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ty zaczynasz: - Cześć - Hej - Co słychać? Jak ci mija dzień? - Dzisiaj cały dzień blebleble blebleble.. - Rozumiem, bo przez ostatnie dwa tygodnie też byłem zawalony robotą.

Dzwonisz i mówisz jej - Sobota, 20:00, lokal taki a taki idziemy na piwo. Jak pójdzie to jedziesz z tematem, jak będzie kręcić dajesz spokój i idziesz z inną. Proste jak drut.

Już się tak męczę od tygodnia ponad, tragedia, już chyba lepszy kosz niż to myślenie 

6 godzin temu, Christo napisał:

Był flirt między nami tak to interpretuje, dotknela mnie kilka razy, często spoglądała w oczy, zagadywała pierwsza, czasami się zachowywala jak obrażoną zwłaszcza pod koniec. Wysłałem jej zapro na fb i przyjęła od razu. 

 

My tego nie wiemy czy był flirt to tylko twój przekaz może napisz coś więcej?

Dotyk, zagadywanie faktycznie oznaki zainteresowania.

Obrażanie to shit test, manipulacja by cię sprawdzić czy jesteś silny i czy się nadajesz na potencjalnego partnera.

Co do wysyłania zaproszeń na FB nie rób tego na przyszłość bo pokazałeś słabość tak bezpiecznym zagraniem.

Zawsze bierzesz numer telefonu i po kilku dniach ustawiaj spotkanie.

 

6 godzin temu, Christo napisał:

Gdy się widzieliśmy po raz ostatni zachowalem się jak pi.. i nie zaproponowałem spotkania, ale milo pogadalismy.

 

Czyli już po wszystkiemu.

Bałeś się zrobić pierwszy krok do tego miła rozmowa jak z koleżanką.

 

6 godzin temu, Christo napisał:

Ona rzucila tekst, że trzeba spotkac sie na piwo ale mowila to niby do mnie chociaż obok szly z nami jeszcze 2 osoby. I spotkanie odbylo się pożegnalne ale mnie na nim nie bylo,

 

Prawdopodobnie po zakończeniu współpracy chciała się spotkać we większym gronie i podziękować.

 

6 godzin temu, Christo napisał:

minęło ponad 2 tygodnie i teraz boje sie do niej napisac.

 

6 godzin temu, Christo napisał:

Obawiam się, że za dużo czasu minęło 

 

Sytuacja kolego wygląda tak, że gdy miałeś oznaki zainteresowania nie zrobiłeś kompletnie nic.

Do tego masz lęki przed spotkaniem czyli możesz mieć problem z pewnością siebie, samooceną być może z mindsetem.

A nie wiem czy wiesz, ale kobiety kochają siłę u mężczyzn natomiast słabością gardzą.

Skoro kobieta po dwóch tygodniach też się nie odzywa i nie szuka z tobą kontaktu to zastanów się czy aby na pewno jej się spodobałeś?

Zainteresowana kobieta stanie dosłownie na rzęsach by spotkać się, być z tobą i nic jej nie powstrzyma.

Jak dla mnie kobieta do zapomnienia, wyciągnij wnioski i lekcje na przyszłość by nie popełniać błędów.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
48 minut temu, Iceman84PL napisał:

 

My tego nie wiemy czy był flirt to tylko twój przekaz może napisz coś więcej?

Dotyk, zagadywanie faktycznie oznaki zainteresowania.

Obrażanie to shit test, manipulacja by cię sprawdzić czy jesteś silny i czy się nadajesz na potencjalnego partnera.

Co do wysyłania zaproszeń na FB nie rób tego na przyszłość bo pokazałeś słabość tak bezpiecznym zagraniem.

Zawsze bierzesz numer telefonu i po kilku dniach ustawiaj spotkanie.

 

 

Czyli już po wszystkiemu.

Bałeś się zrobić pierwszy krok do tego miła rozmowa jak z koleżanką.

 

 

Prawdopodobnie po zakończeniu współpracy chciała się spotkać we większym gronie i podziękować.

 

 

 

Sytuacja kolego wygląda tak, że gdy miałeś oznaki zainteresowania nie zrobiłeś kompletnie nic.

Do tego masz lęki przed spotkaniem czyli możesz mieć problem z pewnością siebie, samooceną być może z mindsetem.

A nie wiem czy wiesz, ale kobiety kochają siłę u mężczyzn natomiast słabością gardzą.

Skoro kobieta po dwóch tygodniach też się nie odzywa i nie szuka z tobą kontaktu to zastanów się czy aby na pewno jej się spodobałeś?

Zainteresowana kobieta stanie dosłownie na rzęsach by spotkać się, być z tobą i nic jej nie powstrzyma.

Jak dla mnie kobieta do zapomnienia, wyciągnij wnioski i lekcje na przyszłość by nie popełniać błędów.

Nie zgodzę się. W sumie dziewczyna mi dwa razy zasugerowała tego dnia to spotkanie, za pierwszym razem było coś, że jej lepiej smakuje piwo na zewnątrz, coś w tym stylu. 

Może i faktycznie jestem w jej oczach słaby, ale w końcu nie każdy jest silny sam z siebie, czasem to się wyrabia z czasem i za pomocą właśnie innych osób, które Cię doceniaja. Z tego co ona mówiła, też jest po przejściach, i nie wygląda na pustaka. Nie wykluczone, że nic z tego nie wyjdzie, ale że była zainteresowana dam sobie uciąć rękę. Była też sytuacja wcześniej, gdy mieliśmy już się nie widywać i wtedy też byla taka totalnie przygnębiona, bardziej się wpatrywala we mnoe niż zwykle, bardzo wymownie. 

Myślę, że ona tez ma swoje kompleksy i wątpliwości jak każdy i się może bać i nie odezwać. Moje zachowanie z boku patrząc wyszło tak jakbym ją olał, zresztą ona nawet nie wie, że jestem sam. Według mnie polubila mój charakter na tyle o ile, bez udawania. Jeszcze był jeden typ, ktorego zlewala bo do niej coś próbował gdy zauważyła, że trace zainteresowanie. Kilka razy też uśmiechnęła się do mnie bez powodu. 

Jutro zamierzam się odezwać, najwyżej dostanę kopa i niemiłe doświadczenie do kolekcji. 

Edited by Christo
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, דניאל napisał:

 

- A słuchaj, jeśli nasze wyjście na piwo wciąż jest aktualne to bardziej ci pasuje piątek czy sobota? :)

 

Tak konstruując wypowiedź dajesz jej zbyt duże pole do decydowania. Ja bym zrobił to tak:

 

- Jeśli o mnie chodzi to wspólne piwo jest wciąż aktualne, proponuję w piątek wieczorem.

6 godzin temu, Fury King napisał:

To już się nie uda. Straciła zainteresowanie jak miała. Lekcja przed kolejnym razem. 

NIc straconego, kobieta jest spokojnie do zatargania z powrotem na orbitę. Jest w znajomych, można zawsze się odezwać, punkt zaczepienia jest.

4 godziny temu, Christo napisał:

Jeszcze sie waham czy pisać, czy dzwonić, bo w sumie chyba lepiej dzwonić i wyczuć nastrój czy jeszcze ma chęć.. Bo co jak się zgodzi z grzeczności i będzie lipa to spotkanie. A wcześniej zapytać o nr przez wiadomość 

 

Drogi Bracie,

Przestań rozkminiać co by było gdyby bo pierdolisz kocopoły. Napisz do niej i tyle, miej wyjebane, jak nie będzie zainteresowana to Ci korona z głowy nie spadnie, życie toczyć się będzie dalej.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Christo napisał:

Już się tak męczę od tygodnia ponad, tragedia, już chyba lepszy kosz niż to myślenie 

Słaba psycha widzę, laski tego nie lubią.

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Christo napisał:

Nie odezwalem się pierwszy tydzień bo miałem komplikacje zdrowtone i nie było opcji się spotkać a potem już było ciężko się przelamac. 

 

Nie odezwałeś się bo się nie odezwałeś, miałeś co innego na głowie i wolno Ci, nie musisz się z tego tłumaczyć, a zwłaszcza jej nie powinieneś.

 

Poczytaj sobie o pewnej zasadzie, która sprawdza się w życiu: https://www.artofmanliness.com/articles/never-complain-never-explain/ 

  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Christo napisał:

Może i faktycznie jestem w jej oczach słaby, ale w końcu nie każdy jest silny sam z siebie, czasem to się wyrabia z czasem i za pomocą właśnie innych osób, które Cię doceniaja.

Błąd, błąd.

Jest zupełnie a contrario :D 

Ale skąd możesz o tym wiedzieć, nigdzie o tym na mieście nie mówią, w szkołach nie uczą.

38 minut temu, Christo napisał:

Z tego co ona mówiła, też jest po przejściach, i nie wygląda na pustaka.

Rola ofiary- zawsze wygodna, ulubiona pozycja w życiu naszych kochanych pań :D 

Nie oceniaj po wyglądzie, po owocach ich poznacie. 

Nie szata zdobi człowieka- to powiedzenie ma znaczenie dualne.

40 minut temu, Christo napisał:

Myślę, że ona tez ma swoje kompleksy i wątpliwości jak każdy i się może bać i nie odezwać. Moje zachowanie z boku patrząc wyszło tak jakbym ją olał, zresztą ona nawet nie wie, że jestem sam. Według mnie polubila mój charakter na tyle o ile, bez udawania. Jeszcze był jeden typ, ktorego zlewala bo do niej coś próbował gdy zauważyła, że trace zainteresowanie. Kilka razy też uśmiechnęła się do mnie bez powodu. 

Każdy ma kompleksy, laski to już stos kompleksów.

Dobrze że ją olałeś, trzeba zawsze zbijać wartość produktu, żeby produkt nie myślał, że jest wyjątkowy i niezastąpiony- wtedy chodzi jak zegarek Szwajcarki.

Nie projektuj uczuć. To że Ty myślisz, że coś jest kwadratem, to nie oznacza automatycznie, że druga strona nie uważa tego za trójkąt.

Może jej zależy może nie, uważaj. Nie trać wiary w siebie, nigdy.

Może to Himalajka :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minut temu, Kamil9612 napisał:

Słaba psycha widzę, laski tego nie lubią.

Nie neguje tego, miałem bardzo złe doświadczenia we wczesnym dzieciństwie, młodości. To nie wytłumaczenie ale pewnie jakaś terapia by się przydała. Nie chcę przegapić szansy na coś fajnego i jednak sporbować, ale glowe też muszę ogarnąć. 

Za wszystkie rady dziękuję, chciałem lekkiego wstrząsu a głównie dostałem pokleoanie po plecach. Zachowam się jak trzeba a ona zdecyduje. 

Edited by Christo
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Christo napisał:

Nie neguje tego, miałem bardzo złe doświadczenia we wczesnym dzieciństwie, młodości.

Przykro mi, Polska rzeczywistość, każdy miał przejebane wczesne lata życia.

10 minut temu, Christo napisał:

 

 

To nie wytłumaczenie ale pewnie jakaś terapia by się przydała. Nie chcę przegapić szansy na coś fajnego i jednak sporbować, ale glowe też muszę ogarnąć. 

Za wszystkie rady dziękuję, chciałem lekkiego wstrząsu a głównie dostałem pokleoanie po plecach. Zachowam się jak trzeba a ona zdecyduje. 

1/ Terapia

2/ Siłka

3/Panie na boku bez zobowiązań

4/Na razie zero LTR- za słaby jesteś w te klocki. Trzeba wysokie ego, szacunek do siebie do związków długodystansowych.

Samica nie uleczy Twoich problemów, przyjedzie nowa dostawa problemów i wypierdoli Ci jej pod Twój dom :D 

Ja Cię nie będę klepał ani wstrząsał. Bracia mówią to co myślą :D

Masz mózg, decyduj. Jak nie masz spokoju w wewnątrz swojej armii(psychika), to nie idź na front (LTR- tak to jest dla faceta ciągnący się w nieskończoność front wojenny) :D

Bywaj.

 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Christo napisał:

Kamil9612, filmik mnie rozjebał. Chyba nie jest aż tak źle z każdą 😝. Trafiają się wyjątki. 

W sumie nie jest źle z tymi kobietami, przemawia za mną mizoginistyczny wstręt do kobiet. Trafi się kilka czarnych owiec w stadzie, ale nie generalizujmy. Większość jest miła, ciepła, nie zdradza, nie chce majątku po rozwodzie. I wszystkie mają mało partnerów i są dziewicami (przeważnie)

Muszę chyba iść do psychologa :D 

Edited by Kamil9612
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Atakuj, najwyżej Cię oleje. Nie spędzisz kolejnych miesięcy rozkminiając "co by było gdyby" tak jak autor tego posta miał w zwyczaju. 

 

Rozkmiń też sobie plan, w jaki sposób ogarnąć głowę. W moim przypadku terapia wniosła dużo dobrego. Nie oznacza to, że wszystko jest kolorowe. Wiele relacji, w tym te z rodziną, totalnie się przewartościowały. Jeśli pójdziesz tą drogą i będziesz ze sobą szczery, przygotuj się na trudne wybory. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=ayeMEyLHRvE&ab_channel=JockoPodcast

Link to post
Share on other sites

@Christo Radził bym się zapoznać z psychologia ewolucyjną oszczędzisz sobie rozczarowań i upokorzeń.

Słaby mężczyzna nie podnieca kobiet wręcz przeciwnie kobiety czują do takich pogardę, odrazę i są to adaptacje utrwalone na przełomie milionów lat. Kolejna sprawa kobieta nieśmiała, z zaburzeniami wszelkiego typu czy po przejściach nie jest odpowiednia na partnerkę. Mężczyźni nie są od tego by robić za tampon emocjonalny, psychologa, worek do naparzania, pocieszyciela czy błazna do rozśmieszania by poprawić kobiecie nastrój, samopoczucie. Od takich kobiet trzymaj się z daleka nigdy nie wiesz czy nie natrafisz na ukrytą psychopatke czy borderke.

Wiem wersja demo kobiety jest fajna gdzie musi się zaprezentować mężczyźnie z jak najlepszej strony, niestety po okresie próbnym kobieta pokarze swoją prawdziwa twarz i możesz się nie miło zdziwić. Zainteresowana kobieta daje sygnały, dotyka, jest zawsze blisko, śmieje się jak głupia z twoich żartów, broni cię gdy ktoś cie atakuje. Z tego co napisałeś dwie oznaki zainteresowania były tylko, że Ty za długo się wahałes z podjęciem działania gdzie z kobietami trzeba robić to jak najszybciej. Co do charakteru mężczyzny możesz wierzyć lub nie, ale dla kobiet nie ma najmniejszego znaczenia tak jak mistyczne wnętrze czy serduszko. 

Na kobiety od wieków działały tylko trzy afrodyzjaki wygląd, status społeczny, pieniądze i nawet dzisiaj w dobie największego dobrobytu dla ludzkości wcale się to nie zmieniło. 

Wiem, że prawda nie jest przyjemna, ale trzeba zaakceptować fakt, że kobiety to istoty interesowne, bez moralności, nastawione na ugranie swojego interesu i potrzeb kosztem czasu, zdrowia, życia, pieniędzy, energii mężczyzn, których już coraz częściej jawnie nazywają zasobami/narzędziami. 

Im szybciej to zrozumiesz i zaakceptujesz tym lepiej dla ciebie. 

Dzisiejszy świat nie sprzyja mężczyznom i trzeba naprawdę uważać kogo wpuszcza się do swojego życia zwłaszcza, że na tej planecie mamy ograniczony czas, którego nie warto tracić na osoby nam nie sprzyjające. 

Poczytaj opowieści ze swierzakowni otworzą Ci się szeroko oczy i zobaczysz, że Twoja historia wcale się od innych zbytnio nie różni. 

 

Edited by Iceman84PL
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
W dniu 23.07.2021 o 22:44, Jon Doe napisał:

@ChristoI jak postępy w temacie ?? Zagadałeś ? Jakieś ruchy (docelowo posuwisto-zwrotne) ? Czy dalej co by było gdyby ?

Odezwalem się, na razie nie wiem co myśleć. Zobaczymy. 

Link to post
Share on other sites

Update.

Udało się umówić, odległy termin, długo odpisywala, aczkolwiek miło. Ciężko coś wywnioskować, ale jak powiedziało się A, to trzeba B. Co myślicie? Póki co traktuje to po koleżeńsku. 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.