Jump to content

Patologia, degrengolada i przestroga


Recommended Posts

38 minut temu, buka1977 napisał:

 

Wracanie do pustego domu nie jest przyjemne. Nikt nie czeka nie teskni.

Przygarnij sobie jakiegoś zwierzaka, pies na pewno ucieszy się na twój powrót do domu.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nic nie usprawiedliwia spierdolenia babskiego. To absolutna prawda. Żadna tam ewolucja i tak dalej. Spierdox to spierdox, po prostu, bo sam tego chce.   Z drugiej strony nic nie usprawiedliw

Witajcie,  Usłyszałem dziś historię która wprawiła mnie w osłupienie. Nie wiedziałem że się tak da.  Mam w firmie od paru miesięcy młodego chłopaczka 25-26lat, uczy się, pojętny i kumaty. 2

Dziś pytanie   Dziś odpowiedź

Zwykły ltr to jak zagranie w ruletkę, trafisz albo nie i jak w ruletce szanse masz kilka%.

 

A co dopiero małżeństwo...

 

Panie idź pan w chuj.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 2.08.2021 o 20:12, Matthew88 napisał:

Czego ta baba jeszcze oczekuje od życia?

To jest akurat proste.

Nie chodzi tu o nudę związkową.

 

RUŻNORODNOŚCI GENETYCZNEJ.

TA da.

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

@buka1977 Kobiety jak nawet mają przyklepane alimenty to i tak nie płacą lub się migają. Była Polska modelka zarabiająca setki tysięcy złotych ma problem z płaceniem na synów 600 zł miesięcznie. Była żona kumpla mieszkająca w UK i zarabiająca w funtach ma problem z płaceniem 400 zł na syna. Popatrz jaki lament jest jak to kobieta musi płacić nawet w temacie jaki dodawałem o piosenkarce, która płaci gigantyczne alimenty w komentarzach pod artykułem lament kobiet i feministek.

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, EmpireState napisał:

To jest pragmatyczne podejście tylko faceci są rozmiękczeni i biadolą coś, że oni to by coś więcej chcieli albo, że tak nie potrafią. Zauważ, że często goście wchodzą w tematy romantyzmu itp. bo myślą, że tak trzeba a kobiety nawet za dużo nie robią, nie protestują. Po prostu akceptują sytuację. 

Jeśli do czegoś autentycznie podchodzisz i nie potrzebujesz innej opcji to w tym zakresie trzymasz ramę i to wchodzi również kobiecie.

Dlatego jedni mają więcej skuteczności w przygodach, a inni w nawiązywaniu poważnych (lub też providerskich) relacji.

Przygody to i tak domena młodych. Brak przygód w młodości to w sumie droga do zgorzknienia w dojrzałym życiu.

 

Ale to co napisałeś - sam się złapałem na tym w młodości. Ten tryb "romantyczny" generuje bardzo poważne podejście do seksu. Wbija go na piedestał ważności, jeśli chodzi o związek i sprzyja ideologii "nice-guya" bo przecież pierwotnej natury nie mamy wcale romantycznej. Nie pamiętam, abym jako nastolatek miał ochotę głębiej poznawać pannę, gdy włączył się testosteronowy zjazd i chciało się tylko jednego.

 

Problem w tym, że taki system w efekcie zasiewa lęki i ograniczenia, które - jeśli trafią na odpowiednio podatną glebę (np. brak odpowiednich wzorców w odpowiednim okresie czasu dostosowanych dla danej jednostki) to robią w umyśle rozpierdol i przygotowują - zamiast do "życia w rodzinie" to "do życia w przegrywie". U mnie takie lękowe działanie przekreśliło jakiekolwiek doświadczenia na tym polu w tych najbardziej energicznych nastoletnich-młodzieńczych latach, więc kończyło się na fantazjach.

Zajebistych fantazjach, ale wciąż fantazjach.

Tym samym odbiło się to negatywnie na dalszym życiu.  To była taka odmowa przyznania sobie prawa do przeżywania przygód.

Zbytnie przejęcie się etykietkami  "nieodpowiednie" "zagrażające" "niewłaściwe" "będzie na to czas".

 

Patrząc na to, po prostu się nie dziwię facetom, którzy wchodzą w romantyzm i myślą, że to właściwe.

Oni mają ograniczoną percepcję. Kobiety (większość) im tej percepcji nie zmienią, prędzej ją wyeksploatują.

Może jakieś wyjątkowe jednostki wskażą właściwy kurs. Bo właściwy kurs to nie jest kurs na obsesję. Obsesja dąży do eksploatacji, a eksploatacja do wyczerpania. Może nie będzie to zgodne z dzisiejszym trendem, ale czuję, że kobieta ma z natury tendencję do obsesji, a facet do stopowania tej obsesji.

Emocjonalny facet zatem potrzebuje opanowanej kobiety. I takie myślenie stara się nam wtłaczać - kobiety dominujące, faceci potulni.

I tu jest pułapka - zaburzamy naturę, jeśli to wchodzi w skalę masową.

 

Romantyzm + nice-guy + bluepill + zaburzenia roli pierwiastka męskiego i damskiego w wychowaniu - to pole minowe w świecie damsko-męskim. Bez kalibracji własnych potrzeb, kontaktów z innymi facetami i współdzielenia doświadczeń - i zrozumienia istoty pierwotnego znaczenia męskości - za cholerę nie da się wjechać na normalny tor.

 

W dniu 2.08.2021 o 23:12, Sky napisał:

Szczęście każdy z nas ma w sobie, tylko trzeba to sobie uświadomić.
Jak byliśmy dziećmi to oprócz jedzenia i dachu nad głową nic nie było potrzebne żeby się cieszyć życiem ? 
Dopiero system wkłada wszystkim do głowy wszystkie te głupoty i sztuczne cele, żeby baranki mogły być łatwo strzyżone w zagrodzie.

Dopiero jak ktoś potrafi być szczęśliwy samemu, to jest gotowy na jakiekolwiek związki, 

Mocny post Bracie, dużo w tym prawdy. I kolejna wskazówka, jak wjeżdżać na właściwy trakt.

 

W dniu 2.08.2021 o 23:12, Sky napisał:

Poza tym każda relacja to lustro - i wszystkie nasze wady jak i zalety są odbite w drugiej osobie.

Liczy się dobrze przeżyte życie, zbieranie doświadczeń, a cała reszta to vanitas vanitatum

Dobre - na wyższej wibracji, na ile się da :)

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Wejście faceta w coś romantycznego często wiąże się z iluzja schematu matrixa wziętego z filmu. Przynajmniej ja tak kiedyś miałem uważając iż myszki są niewinne itp :)

Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, buka1977 napisał:

Wracanie do pustego domu nie jest przyjemne. Nikt nie czeka nie teskni.

Myślisz, że ktoś "czeka i tęskni" w przeciętnym małżeństwie?

 

Ja znam trochę małżeństw z dłuższym stażem i żyją jak współlokatorzy połączeni interesem dzieci. Które też zresztą żyją swoim życiem, a nie czekają aż tatko wróci do domu. Już dzieciak w wieku szkolnym bardziej interesuje się życiem kolegów niż tatą i mamą.

Edited by Januszek852
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Chcni napisał:

Przygarnij sobie jakiegoś zwierzaka, pies na pewno ucieszy się na twój powrót do domu

Mam już dawno wspaniała sprawa.

6 minut temu, Januszek852 napisał:

Myślisz, że ktoś "czeka i tęskni" w przeciętnym małżeństwie

Przecież ja w takiej relacji nie będę. Po co mi taką baba i taki związek. Albo będę w czymś normalnym albo będę sam. 

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, buka1977 napisał:

Albo będę w czymś normalnym albo będę sam. 

Tylko że opisana sytuacja to właśnie norma.

 

Czyli liczysz na sytuację nietypową, rzadko spotykaną :)

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, buka1977 napisał:

ale życie tylko dla siebie jest puste co kolwiek by w nim nie robić.

 

Dlaczego ma być puste? To kwestia indywidualna, związana z dziesiątkami rzeczy. M.in tym, czy musisz mieć zawsze blisko siebie szersze audytorium do budowania pozytywnego "ładowania akumulatorów", czy jednak niekoniecznie.

 

Będzie puste, jeżeli sam postanowisz że takie będzie.

 

Per analogiam, słyszałem wielokrotnie argument, że życie DINKS-ów* jest puste. I tyle samo w tym prawdy, co powyżej.

* małżeństwa "Double income, no kids".

Edited by Obliteraror
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, Januszek852 napisał:

Czyli liczysz na sytuację nietypową, rzadko spotykaną

Nie liczę na taką. Ma taka być albo wylot z mojego domu w podskokach. To, że coś jest powszechne to nie znaczy, że jest normalne. 

Wiem że czeka mnie samotność, ale pomarzyć mi nie wolno 😀

Fantazja jest od tego, aby bawić się na całego.

 

 

1 minutę temu, Obliteraror napisał:

Dlaczego ma być puste? To kwestia indywidualna, związana z dziesiątkami rzeczy. M.in tym, czy musisz mieć zawsze blisko siebie szersze audytorium do budowania pozytywnego "ładowania akumulatorów", czy jednak niekoniecznie

To są emocje nie mam na nie wpływu poprostu lubię jak w domu jest ktoś. Ostatnio upały były to babcie wziąłem i było mi lepiej. Skończy się że kumplowi wezmę i będziemy żyli w celibacie ale razem 😀

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
On 8/2/2021 at 7:54 PM, horseman said:

 

Teoria "białej kartki" już dawno została obalona, a geny odgrywają olbrzymią rolę w tym kim jesteśmy. Każdy z nas jest miksem przeżyć naszych przodków bo nawet stres wojenny jest dziedziczony. 

Mozesz dac referencje do jakichs opracowan na ten temat? Moze byc po angielsku. 

Link to post
Share on other sites
W dniu 24.08.2021 o 11:20, Iwakeuplikethis napisał:

Mozesz dac referencje do jakichs opracowan na ten temat? Moze byc po angielsku. 

 

Tu przykład dobrej, choć lekkiej książki w tym temacie. https://www.empik.com/nie-zaczelo-sie-od-ciebie-jak-dziedziczona-trauma-wplywa-na-to-kim-jestesmy-i-jak-zakonczyc-ten-pr-wolynn-mark,p1142877657,ksiazka-p

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.