Jump to content

Recommended Posts

Nie wiem czy ktos to już napisał ale to głównie wina social mediów. Na instagramie znane osoby wrzucają mase fot z podróży kilka razy w roku. Kobiety to przeglądają i też by chciały.

To jak z ogladaniem programu o gotowaniu - nagle zaczynasz robić sie głodny. 

Moja luba na szczęście nie lubi podróżować ale nie ma i nigdy nie miała instagrama więc to może dlatego :)

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

"Jeździć z nią", czyli własnym wozem, tankując go samodzielnie ?   Oczywiście Libertyn sugerując 'niedobranie" raczył nie zauważyć, że chodziło o sponsorowanie podróży. A nie samo wspól

Dzisiaj chodzi o to, żeby być pajacem i kundlem dla panny, to ona magicznie cię ,, pokocha". Dzisiaj kobietę już nie weźmiesz w Tatry czy nad Bałtyk, bo to obciach. Musi być Egipt, Chorwacja, od biedy

Racjonalizacja, nie jest to żaden argument, Kobieta w każdym przypadku ZAWSZE zwala winę na faceta niezależnie od tego czy jest czemukolwiek winny.   Jeszcze nigdy nie usłyszałem od kobiety,

1 hour ago, Peter Quinn said:


Ciekawa sprawa. 

Sam rozkminiam, żeby za rok wymienić auto na jakieś lepsze (niekoniecznie duże), wziąć laptopa (żeby popracować też może jak nomad) i pojechać gdzieś w Europę. 
Nie mam doświadczenia w takich podróżach, mam nawet trochę lęków z tym związanych - jest to dziwne uczucie, takie mocne wyjście ze strefy komfortu, strach przed odległością od domu - nie wiem czy czegoś podobnego doświadczyliście, ale ja to u siebie zauważyłem kilka razy, gdy byłem daleko poza domem. 
 

Tez tak mialem. 

Przejdzie Ci to a dodatkowo zbuduje Ci to wieksza pewnosc siebie. 

Przynajmniej ja tak mialem. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, smerf napisał:

 

Racjonalizacja, nie jest to żaden argument, Kobieta w każdym przypadku ZAWSZE zwala winę na faceta niezależnie od tego czy jest czemukolwiek winny.

 

Jeszcze nigdy nie usłyszałem od kobiety, że ona popsuła związek.

 

 

 

 

 

Łatwo szastacie słowami "nigdy" i "zawsze". Zdawać by się mogło dojrzali, obiektywni (bo świadomi tego i owego) mężczyźni. Czytając Was odnoszę wrażenie, że mężczyźni to same ideały. Zwłaszcza tutaj. Druga kwestia czy zamiast wrzucać kolejny temat upokarzający i wyśmiewający kobiety( w tym swoją!) nie lepiej porozmawiać z żoną/mężem? Ustalić wspólny front, nie wiem raz w miesiącu wyjazd czy jak. Rozmawiajcie ze sobą, a nie rzucajcie tematy na forum oczekując rozwiązania problemu albo pokrzepienia swego ego poprzez poczytanie jakie te kobiety złe, wredne, głupiutkie i w ogóle "be". Oczywiście nie ma nic złego w forach, są bardzo pomocne czasami, ale rozkminianie i rozkładanie na czynniki pierwsze złych cech charakteru swych (!)kobiet daje świadectwo o braku szacunku niestety do nich. IMO.

  • Like 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites

@Wewerka

Kolega autor wątku zwyczajnie pomylił działy, bo jeszcze tytułu naukowego w tutejszych dziedzinach nie ma, a resztki spermiarstwa dochodzą do głosu dlatego założył wątek w Rezerwacie. Dla bardziej doświadczonego badacza oczywiste jest, że nie ma potrzeby pytać żmii dlaczego gryzie, a tematy naukowe zakładać na forum dostępnym tylko dla grona innych herpetologów.

 

Edited by Exar
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Wewerka napisał:

Łatwo szastacie słowami "nigdy" i "zawsze". Zdawać by się mogło dojrzali, obiektywni (bo świadomi tego i owego) mężczyźni. Czytając Was odnoszę wrażenie, że mężczyźni to same ideały. Zwłaszcza tutaj. Druga kwestia czy zamiast wrzucać kolejny temat upokarzający i wyśmiewający kobiety( w tym swoją!) nie lepiej porozmawiać z żoną/mężem? Ustalić wspólny front, nie wiem raz w miesiącu wyjazd czy jak. Rozmawiajcie ze sobą, a nie rzucajcie tematy na forum oczekując rozwiązania problemu albo pokrzepienia swego ego poprzez poczytanie jakie te kobiety złe, wredne, głupiutkie i w ogóle "be". Oczywiście nie ma nic złego w forach, są bardzo pomocne czasami, ale rozkminianie i rozkładanie na czynniki pierwsze złych cech charakteru swych (!)kobiet daje świadectwo o braku szacunku niestety do nich. IMO.

No ciężko mi mieć szacunek do kogoś kto mnie zdradził to po pierwsze ;) po drugie jak każdy kiedyś żyłem trochę w matrixie, że związek to do końca życia a rodzina jest najważniejsza no i tak się skończyło, że wylądowałem na tym forum gdzie się właśnie takie różne niuanse rozkłada na czynniki pierwsze żeby drugi raz nie wdepnąć w podobne bagno. Takie sytuacje jak zdrada i wybicie z matrixa otwierają oczy i to szeroko, zaczyna się potem dostrzegać masę zależności i schematów które po prostu są i nic z tym nie zrobimy. A co do racjonalizacji i szukaniu winy to kto doświadczył ten się w cyrku nie śmieje bo to jest wszystko fakt, cała wina w istocie JEST wtedy przerzucana na faceta. Myślę, że wiele braci ma to samo zdanie na ten temat.

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Wewerka said:

Łatwo szastacie słowami "nigdy" i "zawsze". Zdawać by się mogło dojrzali, obiektywni (bo świadomi tego i owego) mężczyźni. Czytając Was odnoszę wrażenie, że mężczyźni to same ideały. Zwłaszcza tutaj. Druga kwestia czy zamiast wrzucać kolejny temat upokarzający i wyśmiewający kobiety( w tym swoją!) nie lepiej porozmawiać z żoną/mężem? Ustalić wspólny front, nie wiem raz w miesiącu wyjazd czy jak. Rozmawiajcie ze sobą, a nie rzucajcie tematy na forum oczekując rozwiązania problemu albo pokrzepienia swego ego poprzez poczytanie jakie te kobiety złe, wredne, głupiutkie i w ogóle "be". Oczywiście nie ma nic złego w forach, są bardzo pomocne czasami, ale rozkminianie i rozkładanie na czynniki pierwsze złych cech charakteru swych (!)kobiet daje świadectwo o braku szacunku niestety do nich. IMO.

 

Może problem w tym, że my już etap pierdyliarda rozmów i gównoburz z naszymi "partnerkami" mamy za sobą i zwyczajnie wolimy powymieniać się doświadczeniami chociażby na forum, niż brać na poważnie to, co mówią kobiety, nie łudząc się, że zostaną wyciągnięte jakiekolwiek wnioski? 

 

Jakoś nie widzę tego ciągłego podkreślania, że jesteśmy idealni. Wręcz przeciwnie , dużo tu uzewnetrznien dotyczących samoświadomości własnych ograniczeń i problemów.

 

Natomiast jak Was się krytykuje, to w ostateczności nazwiecie ex partnera toksykiem, bo jak on smial zdjąć Wam koronę z głowy.

Edited by Peter Quinn
  • Like 4
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Anonim84 napisał:

Uwaga przepowiadam przyszłość: niedługo super trendem wśród pań będą podróże w kosmos, bo to się już komercjalizuje, więc Ziemia rzeczywiście już się robi za mała. Dopiero tej Samancie i Andżeli klapki pospadają z wrażenia. ;)

 

MIIIIIIŚŚŚ!!!!!!!!!!!! Andżelika była na księżycu. Ja chce na MAAAARSAAAA!!!!!!!!

1 godzinę temu, Wewerka napisał:

Zwłaszcza tutaj. Druga kwestia czy zamiast wrzucać kolejny temat upokarzający i wyśmiewający kobiety( w tym swoją!) nie lepiej porozmawiać z żoną/mężem?

 

Dużo z kobietami rozmawiałem/konsultowałem.  Wszystkie są obecnie już '"byłymi". :).

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Exar napisał:

@Wewerka

Kolega autor wątku zwyczajnie pomylił działy, bo jeszcze tytułu naukowego w tutejszych dziedzinach nie ma, a resztki spermiarstwa dochodzą do głosu dlatego założył wątek w Rezerwacie. Dla bardziej doświadczonego badacza oczywiste jest, że nie ma potrzeby pytać żmii dlaczego gryzie, a tematy naukowe zakładać na forum dostępnym tylko dla grona innych herpetologów.

 

Dla mnie obgadywanie, czy obrabianie d...y pisząc kolokwialnie czy w rezerwacie czy obok rezerwatu nie robi różnicy. Zrozumiałam Twoją zawoalowaną aluzję, i rozumiem "wzburzenie", wszak to forum męskie, a tu jakaś baby s i e m odzywają. I po co? Do szopy z nimi! 😉 Cenię to forum, ale pisanie "zawsze" i "nigdy" w jakimkolwiek kontekście nieodmiennie mnie dziwi. Najpierw spójrzmy na siebie, potem używajmy tych słów. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem."Dziwię się, że zamiast rozmów z najbliższymi młodzi ludzie obecnie wybierają obgadywanie na forach. Ale chyba jestem za stara by to rozkminiać.

Edited by Wewerka
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, maroon napisał:

Są podróże typu 3000 km na moto przez TransAlpinę, gdzie dupa boli, za kołnierz cieknie, a gwiazdy nocą są przepiękne. 

 

To są podróże.

8 godzin temu, maroon napisał:

Są w końcu podróże bydłowozem do bloku hotelowego 5* all inclusive. 

 

To nie są podróże, chociaż potrafią być przyjemne.

Link to post
Share on other sites

A mi się marzy scena jak w hamerykańskim filmie. Jadę przed siebie, robię setki kilometrów i nagle zatrzymuję się, wysiadam, zostawiam auto z kluczykami, trzaskam drzwiami i idę w stronę zachodzącego słońca.

Napisy końcowe

(Akcja toczy się w Ustrzykach Górnych)

 

Lubię jeździć sama po Polsce. Moja praca tego wymaga. Tyle szczęścia, że mogę pojeździć po całej Polsce, a sianko się zgadza.

Dla kogoś ważna jest architektura, fauna, flora, krajobrazy, a ja lubię poczuć klimat miejsca - który z czegoś wynika. Dlatego nie ciągnie mnie do zagramanicznych krajów aż tak.

Ostatnio siedziałam w Słupsku i 2 godziny patrzyłam na ludzi na dworcu. Siedziała przy mnie nabombiona kobita, cofnęło się jej całe jedzenie, mi prawie też się cofnęło jak to zobaczyłam. Przyjechała ochrona, potem straż - wyprowadzili ją i elegancko zabrali jej bagaże. Wszedł w międzyczasie pan żul i zaczepiał ludzi, w końcu jakiś osiłek mu odpowiedział "weź pan spier...". Kobieta za barem dopytuje zaspaną dziewczynę "jaki sos do tego?" - ta jakby nie słyszy, barmanka się wkurzyła i  krzyknęła, że ona nie ma dla niej całego dnia. Dziewczyna się obruszyła - że może grzeczniej do klienta. Cała mozaika zachowań.

Tu wszystko widać jak na dłoni: kogo mąż wkurzył, komu dziewczyna nie odpisała, kogo zwolnili z pracy...

A w takiej na przykład Austrii - zawsze uśmiech i grus gott. Nuda...

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Peter Quinn napisał:

 

Może problem w tym, że my już etap pierdyliarda rozmów i gównoburz z naszymi "partnerkami" mamy za sobą i zwyczajnie wolimy powymieniać się doświadczeniami chociażby na forum, niż brać na poważnie to, co mówią kobiety, nie łudząc się, że zostaną wyciągnięte jakiekolwiek wnioski? 

Tym bardziej mnie to dziwi. Jak Wy te kobiety wybieracie, z którymi nie można się porozumieć? Rozmawiając i to po raz pierdylion któryś? Czy naprawdę teraz młode kobiety są tak głupie jak opisujecie? Wierzyć mi się nie chce.

30 minut temu, Peter Quinn napisał:

Jakoś nie widzę tego ciągłego podkreślania, że jesteśmy idealni. Wręcz przeciwnie , dużo tu uzewnetrznien dotyczących samoświadomości własnych ograniczeń i problemów.

Masz rację, dużo. I dobrze, że chłopaki mają tu wsparcie. Nie neguję tego absolutnie. Ale wypowiedzi prześmiewczych, protekcjonalnych jest też mnóstwo. To wystarczy. 😉

30 minut temu, Peter Quinn napisał:

 

Natomiast jak Was się krytykuje, to w ostateczności nazwiecie ex partnera toksykiem, bo jak on smial zdjąć Wam koronę z głowy.

To jakaś dziecinada takie rozmowy. Ale faktycznie słowo "toksyk" jest bardzo popularne na forum kobiet. Wierzę jednak, że jakieś normalne kobiety istnieją na tym padole. Cholera, bo mam dwóch synów :D

39 minut temu, Baca1980 napisał:

 

 

Dużo z kobietami rozmawiałem/konsultowałem.  Wszystkie są obecnie już '"byłymi". :).

Może na zasadzie "trafił swój na swego"? 😉

Link to post
Share on other sites

@Wewerka obecne potocznie zwane "zwiazki" polegaja niestety na tym, czy facet da sobie wejść na głowę czy nie. 

 

Jeśli jest bliski ideału , albo ma sporo pożądanych cech ... często "za darmo", to może mieć w pompie to, co jest wypisywane tutaj... ale nawet tacy z powodzeniem u kobiet zauważają, że coś jest nie tak, skoro zagadują do nich zajęte dziewczyny ich kuzynów/przyjaciol, albo obserwują co ich znajomi przechodzą we własnych związkach i w jak toksyczne schematy wpadają. 

 

Większość z nas musi niestety żyły wypruwać w takich związkach, a to i tak przypomina utrzymanie płomienia świecy  podczas nieustannej, wietrznej burzy. 

 

Jeśli ktoś w życiu miał jedna kobietę i został zraniony, to do końca życia będzie obwiniał ta jedna osobę i może sobie pomyśli, że widocznie "to zła kobieta byla". Jednak jeśli zrobi coś ponad to, zacznie chodzić na randki , pozna 10, 20, 50 kolejnych kobiet i zaczyna zauważać powtarzające się schematy, no to przestaje wierzyć w tą jedną zła w przeszłości, ale zaczyna dostrzegać pewne mechanizmy, schematy. 

One moze nie dotyczą Ciebie i jakiegoś promila kobiet, ale całą reszta niestety wpisuje się w te schematy, co potwierdzają kolejne obserwacje własne i cudze. 

 

Apropo słowa toksyk - siedzę na różnych lewicowych grupach ( nie moje poglądy, ale czytam wypowiedzi innych ludzi ), słucham porad "ekspertek" związkowych, które kobietom udzielają porad takich, że generalnie to zawsze wina faceta i wchodzę czasem w dyskusje z kobietami i widzę, że to często zwyczajnie nie ma sensu.

 

Odwracanie kota ogonem to niestety wasza specjalizacja.

 

Grupa kobiet która faktycznie bierze na klate pewne sprawy na zasadzie - "przegielam", "zraniłam go", "naprawie to" to jest jakiś totalny margines.

 

Chyba się offtop zrobił nawiasem mówiąc, ale wracając do tematu. Tupanie nóżką, bo należy się noszenie na rękach i drogie wycieczki - bo przecież tak było pokazane w Greyu.

Edited by Peter Quinn
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Kobiety mają kompleksy, chcą się pokazać i pochwalić z zagranicznych eskapad by inni zielenieli z zazdrości.

Obsrany wielbłąd w tle, habibi to jest teraz modne dodatkowo samotne wypady lub z koleżankami w egzotyczne kraje

to karuzela kutang, liźnięcie lepszego życia.

 

 

Dzisiaj wypad w góry, nad morze to dla kobiet coś normalnego, tak się przyzwyczaiły do dobrobytu, który mają, że tego nie doceniają.

Kobiety to klony społeczne, małpują od innych to co modne, na czasie.

Polski i Polaków się brzydzą, wstydzą, one to już przecież Europejki są co na wszystko zasługują tak mają sprane mózgi propagandą.

Dla nich mężczyzna to zasób/narzędzie do osiągnięcia własnego celu, potrzeb.

Kobieta zawsze znajdzie wymówkę by się rozstać, przejść na inną gałąź i co byś nie zrobił to nigdy jej nie zadowolisz i nie utrzymasz na zawsze.

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.10.2021 o 17:54, Wewerka napisał:

"Dziwię się, że zamiast rozmów z najbliższymi młodzi ludzie obecnie wybierają obgadywanie na forach.

Wiedz że z najbliższymi, często nie można/nie da się, poruszać forumowych tematów. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Patton napisał:

Wiedz że z najbliższymi, często nie można/nie da się, poruszać forumowych tematów. 

Owszem, rozmowa z bliskimi jest cięższa niż nadawanie na forum. Tym czy kobiecym. Przypomniała mi się scena z Kogel Mogel, gdzie docent Wolański namawia Kasię by wróciła, a ona na to: "ale pan wie panie docencie, że nie z każdym można się porozumieć", mając na myśli małżonkę docenta. (rewelacyjna Ewa Kasprzyk). Pewnie, że nie z każdym da się poruszać takie tematy, do tego trzeba ludzi dojrzałych(dojrzały nie oznacza starszy), ale bieganie z każdą pierdołą na Internet nie brzmi dobrze, zwłaszcza jak przy każdej okazji wylewa się tony pomyj na nas, kobiety, mając z tego niezłą "bekę". To samo zresztą jest na grupie kobiecej. Tam z kolei sami toksycy i narcyzi i do bani z takimi.  Dziwi mnie, że ludzie uważają iż bliskość zbuduje się na wiadomościach z neta. Ot i tyle. Ale ja starej daty jestem mimo iż z netem od ponad dwudziestu lat. I już nie offtopuję.

Edited by Wewerka
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.