Jump to content

Nowa kobieta i chaos w poukładanym życiu


Recommended Posts

Po rozwodzie jestem od 2tyg. ale to formalność, bo z żoną nie mieszkam od roku.

 

Przez ten rok żyłem sobie na spokojnie we własnym mieszkaniu, żonie zostawiłem nasze wspólne (są podobnej wartości).

 

Bardzo ten ostatni rok mnie ustabilizował psuchicznie, nabrałem dystansu i złapałem perspektywę.

O takich oczywistościach jak ścisly plan dnia po pracy, wolność wyboru, wolność nazwijmy to towarzyska nawet nie wspominam.

Innymi słowy robiłem, co chciałem i wychodziło mi to na dobre.

 

We wrześniu br. poznałem pewną panią, bezdzietna, 8 lat młodsza (ja 40).

Od tamtego czasu powoli aczkolwiek systematycznie pchamy relację do przodu.

Ja jestem na etapie ogólnego rekonesansu jej osoby, a ona z tego, co widze naciska coraz bardziej choćby na wspolne wieczory, noce, jakieś wyjazdy na weekendy itd.

Dla mnie jest to za szybko, po pierwsze z uwagi na moje przyzwyczajenia z ostatniego roku, po drugie wyszedłem z 16 letniego małżeństwa i wolałbym jeszcze troche pobyć wolny, ale może nie samotny-stąd jej obecnosc w moim życiu.

 

Nie potrafię znależć zlotego środka pomiedzy spłoszeniem jej (tego nie chce, ogolnie poki co wszystko z nią w porządku) , a daniem do zrozumienia, że spotkania 3x w tyg i co 2 wspolny weekend to dla mnie za duzo na ten moment.

 

W moje życie wkrada się chaos-nie mam czasu na spokoju umyć auta, posprzątać w domu czy zrobić porządek w papierach, które są jeszcze w kartonach od przeprowadzki od żony.

 

Czuję, że tracę kontrolę nad tą sferą swego życia.

Jak to rozegrać, by dyplomatycznie wybrnac z sytuacji, nie płoszyć panny i zarazem lekko zaciągnąć hamulec póki co?

 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

To po co się w to wpierdalałeś, zamiast dać sobie więcej czasu na poukładanie spraw i dopiero bawić się w związki, kiedy będziesz na to wewnętrznie gotowy?

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Conrad napisał:

To po co się w to wpierdalałeś, zamiast dać sobie więcej czasu na poukładanie spraw i dopiero bawić się w związki, kiedy będziesz na to wewnętrznie gotowy?

 

 

Rok to mało czasu?

Problemem nie jest nowy związek tylko druga strona, która napiera bardziej ode mnie.

Sądzę, że takie tempo bym zniósł jako 20 latek, natomiast jako 40latek wole dłużej poobserwować.

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Wolumen napisał:

 

 

Rok to mało czasu?

Problemem nie jest nowy związek tylko druga strona, która napiera bardziej ode mnie.

Sądzę, że takie tempo bym zniósł jako 20 latek, natomiast jako 40latek wole dłużej poobserwować.

 

Nie wiem czy rok to dużo, nie jestem Tobą. Ja po związku 9 letnim dałem sobie więcej czasu, ponad dwa lata.

 

Jeżeli masz układ związkowy, jak przypuszczam, to nie dziw się, że druga strona naciska, zwłaszcza 30letnia pannica. Pozostaje rozmoww, uczciwa rozmowa, ale będzie to miało swoje konsekwencje. Sam zobaczysz wtedy co dalej.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Wolumen napisał:

We wrześniu br. poznałem pewną panią, bezdzietna, 8 lat młodsza (ja 40).

 

Czyli tak w skrócie, panna ma 32 lata po ścianie, ma parcie na dziecko. 

Co jak zalejesz, pomieszkacie parę lat, znudzi się jej i będziesz płacił alimenty ? 

Edited by mati248
  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Mówiłem delikatnie. Bez skutku.

Chce użyć mocniejszej formy przekazu ale boje sie,że zostanie to odebrane jak moje wycofywanie się.

Ona się zaangażowała o wiele bardziej ode mnie i pierwsza inicjuje codzienny kontakt przez sms, tel.

Samo pisanie z nią tych parenascie sms dziennie mnie z lekka denerwuje, bo zabiera czas.

Ale nie mam sumienia nie odpisać, bo raczej zadaje pytania, ktorych bez odpowiedzi noe moge zostawic, a ponadto ma różne swoje przemyślenia, którymi się dzieli i te akurat ignoruje.

2 minuty temu, mati248 napisał:

 

Czyli tak w skrócie, panna ma 32 lata po ścianie, ma parcie na dziecko. 

Co jak zalejesz, pomieszkacie parę lat, znudzi się jej i będziesz płacił alimenty ? 

 

 

Ma wkładkę, po drugie sam sie zabezpieczam.

Nie chce już dzieci i jej to otwarcie na wstepie oznajmilem.

 

 

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie z deszczu pod rynnę. Sam musisz wybrać czego chcesz od życia. Wg mnie niebawem będzie … miś nie wiem jak ale będziemy mieć bobo….. cieszysz się ?

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Po tym jak ją poinformowałeś to po prostu to zrób, ten strach przed „spłoszeniem” jest de facto strachem przed własnymi emocjami, wiesz co to znaczy być sam, nic się nie stanie, jesteś dorosły.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Oglądnijcie wspólnie Gran Torino, nie wiem czy pomoże, ale na pewno warto. 

 

Ps. możesz ją przekonać, że w rozporządzeniu nr 328 dot. covid 19, jest przepis regulujący stosunki pozamałżeńskie do maksymalnie 1 raz na 7 dni z pełnym zachowaniem reżimu sanitarnego :) 

  • Haha 5
Link to post
Share on other sites

W pewnym momencie kiedy chłop zaczyna się angażować mniej i to mówi kobiecie tym ona angażuje się więcej.  

To widać w twoim przypadku.  

Baby lubią gonić za króliczkiem.  

 

Musisz uciąć znajomość  bo będzie jeszcze gorzej.  

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak to chaos??? Jaki chaos??? Przecież kobieta to jest najprawdziwszy skarb każdego mężczyzny i każdy mężczyzna powinien dążyć do związku z kobietą. Widocznie po tym rozwodzie i ułożeniu sobie zycia nie dorosłeś do tego, aby posiadać taki skarb jak owa nieco nawet młodsza dziewoja:lol:

Edited by Krugerrand
  • Like 2
  • Thanks 2
  • Haha 8
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, mati248 napisał:

zaczyna się angażować mniej i to mówi kobiecie tym ona angażuje się więcej.

 

Prosta zasada. W związku zawsze silniejszy jest ten, któremu mniej zależy. 

17 minut temu, Krugerrand napisał:

kobieta to jest najprawdziwszy skarb każdego mężczyzny

 

Dzięki Ci Najczcigodniejszy! Sama prawda! :) 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Wolumen said:

Mówiłem delikatnie. Bez skutku.

 

 

2 hours ago, Wolumen said:

We wrześniu br. poznałem pewną panią (...) spotkania 3x w tyg i co 2 wspolny weekend

 

1 hour ago, Wolumen said:

inicjuje codzienny kontakt przez sms

 

1 hour ago, Wolumen said:

parenascie sms dziennie

 

Nie obraź się, ale z opisu to wygląda na cały las czerwonych flag.

Panna zna cię od zaledwie miesiąca, nie jesteście jeszcze parą na poważnie, a już nie szanuje twoich granic.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ziomuś, panna ma 32 i jest pod tak zwaną ścianą czytaj szuka delikwenta który z nią szybko zamieszka i strzeli jej bobo. Połącz kropki. Jak ci to nie odpowiada to bierz młodszą (co będzie raczej trudne) albo daj jej nara.

 

Laski w tym wieku jeśli chcą mieć rodzinę to stają się desperatkami bo biologia kobiecie po 30 mówi powoli bye, bye dziecko.

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Wolumen napisał:

Chce użyć mocniejszej formy przekazu ale boje sie,że zostanie to odebrane jak moje wycofywanie się.

Ona się zaangażowała o wiele bardziej ode mnie i pierwsza inicjuje codzienny kontakt przez sms, tel.

 

Przecież to jest takie oczywiste. Na tym etapie to jej bardziej zależy. Tobie wystarczy trochę czasu spędzonego wspólnie + sex. Dla niej celem jest związek i potem płynne przejście do tematu założenia rodziny i ślubu.

Laska ma już ponad 30 lat, więc czuje już presje czasu. Niezależnie od tego co zrobisz ona nie odpuści. Zaczniecie się częściej spotykać, to będzie cisnęła na zamieszkanie razem. Zamieszkacie razem to będzie (otwarcie lub nie) cisnęła na dziecko itp. Kwestia jest tylko czy Ty w porę się zorientujesz co jest grane, czy dasz się ugotować jak przysłowiowa żaba i ze zdziwieniem się ockniesz jak laska Ci pokaże małe buciki z pytaniem czy się cieszysz że będziecie mieli dzidziusia?

 

39 minut temu, Wolumen napisał:

Ma wkładkę, po drugie sam sie zabezpieczam.

 

Moja szklana kula pokazuje przyszłość w której laska zacznie Cię mocno namawiać na zabawę bez -bo przecież i tak ona się zabezpiecza. Będzie kolejny nowy "front wojenny" pt, "czy Ty mi nie ufasz"?

 

Jeśli nie zaryzykujesz i nie postawisz granic, chcąc nadal mieć dostęp do jej groty rozkoszy polegniesz w tej batalii. 

Jeśli jesteś "wyposzczony" po małżeństwie, to jedyne co może Cię uratować, to poznać jedną/dwie kolejne laski. Dopiero wtedy nie będziesz miał ciśnienia (że jak udzielisz błędnej odpowiedzi to laska zamknie dostęp do groty rozkoszy). Mając zabezpieczone inne "źródła" będziesz mógł sobie pozwolić na większą swobodę. 

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Schemat zawsze jest ten sam; panna za młodu balowała/była w długim związku ale się rozjebał/robiła "karierę" i po 30 obudziła się z ręką w nocniku. Wtedy zaczyna się desperackie szukanie faceta który spełnia minimalne wymagania, nie ma tu mowy o miłości, romansie i tak dalej. Kobieta szuka reproduktora. Tempo relacji kosmiczne; pół roku/rok i już planowanie dziecka co jest logiczne bo z każdym rokiem kobieta jest coraz mniej płodna a dziecko ma coraz większą szanse, że będzie chore.

Edited by NoHope
  • Like 6
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wolumen napisał:

żyłem sobie na spokojnie we własnym mieszkaniu

+

Godzinę temu, Wolumen napisał:

poznałem pewną panią, bezdzietna, 8 lat młodsza (ja 40)

=

4 minuty temu, NoHope napisał:

Ziomuś, panna ma 32 i jest pod tak zwaną ścianą czytaj szuka delikwenta który z nią szybko zamieszka i strzeli jej bobo. Połącz kropki.

 

Stąd bierze się:

 

51 minut temu, Wolumen napisał:

Ona się zaangażowała o wiele bardziej ode mnie i pierwsza inicjuje codzienny kontakt przez sms, tel.

Samo pisanie z nią tych parenascie sms dziennie mnie z lekka denerwuje, bo zabiera czas.

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wolumen napisał:

Po rozwodzie jestem od 2tyg. ale to formalność, bo z żoną nie mieszkam od roku.

 

Przez ten rok żyłem sobie na spokojnie we własnym mieszkaniu, żonie zostawiłem nasze wspólne (są podobnej wartości).

 

Bardzo ten ostatni rok mnie ustabilizował psuchicznie, nabrałem dystansu i złapałem perspektywę.

O takich oczywistościach jak ścisly plan dnia po pracy, wolność wyboru, wolność nazwijmy to towarzyska nawet nie wspominam.

Innymi słowy robiłem, co chciałem i wychodziło mi to na dobre.

Super. 

Cytat

We wrześniu br. poznałem pewną panią, bezdzietna, 8 lat młodsza (ja 40).

Od tamtego czasu powoli aczkolwiek systematycznie pchamy relację do przodu.

Ja jestem na etapie ogólnego rekonesansu jej osoby, a ona z tego, co widze naciska coraz bardziej choćby na wspolne wieczory, noce, jakieś wyjazdy na weekendy itd.

I co w tym kurka dziwnego? Wszedłeś w relacje to musisz ją budować. Nie podoba się to rezygnujesz z relacji. 

Cytat

Dla mnie jest to za szybko, po pierwsze z uwagi na moje przyzwyczajenia z ostatniego roku, po drugie wyszedłem z 16 letniego małżeństwa i wolałbym jeszcze troche pobyć wolny, ale może nie samotny-stąd jej obecnosc w moim życiu.

Chciałbym mieć kobietę i być singlem bo singlowanie mi odpowiada. 

Cytat

Nie potrafię znależć zlotego środka pomiedzy spłoszeniem jej (tego nie chce, ogolnie poki co wszystko z nią w porządku) , a daniem do zrozumienia, że spotkania 3x w tyg i co 2 wspolny weekend to dla mnie za duzo na ten moment.

Ojej. Zawsze jak wchodzisz w relacje z daną osobą to musicie się dotrzeć. Wypracować konsensus albo stwierdzić że to nie to

Cytat

W moje życie wkrada się chaos-nie mam czasu na spokoju umyć auta, posprzątać w domu czy zrobić porządek w papierach, które są jeszcze w kartonach od przeprowadzki od żony.

Czy ta kobieta o tym wie? Czy nie wspominasz  o tym? Umycie samochodu to jakieś 15 minut. Sprzątanie w domu to jakaś godzina. Chyba że masz wielki dom i myjesz okna. 

Na papiery.. Miałeś cały rok? 

Cytat

Czuję, że tracę kontrolę nad tą sferą swego życia.

Jak to rozegrać, by dyplomatycznie wybrnac z sytuacji, nie płoszyć panny i zarazem lekko zaciągnąć hamulec póki co?

Komunikacja i przyjęcie na klatę reakcji. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
55 minut temu, Wolumen napisał:

Ma wkładkę, po drugie sam sie zabezpieczam.

Nie chce już dzieci i jej to otwarcie na wstepie oznajmilem

 

 

Picard Facepalm GIFs | Tenor

  • Like 1
  • Haha 6
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wolumen napisał:

Po rozwodzie jestem od 2tyg. ale to formalność, bo z żoną nie mieszkam od roku.

 

ulga, c'nie ? 

Chcesz powrotu na plantację niewolnika ? 

Jedna dobra laska(oral) dzieli faceta od niewoli.

Godzinę temu, Wolumen napisał:

Przez ten rok żyłem sobie na spokojnie we własnym mieszkaniu, żonie zostawiłem nasze wspólne (są podobnej wartości).

 

Warto to rozpierdolić ?

Doskwiera Ci samotność ?

 

Godzinę temu, Wolumen napisał:

We wrześniu br. poznałem pewną panią, bezdzietna, 8 lat młodsza (ja 40).

Pani ma 32 lata, ściana puka, ściana czeka, pani dzieciaka już chceeee !! :D 

 

Godzinę temu, Wolumen napisał:

a ona z tego, co widze naciska coraz bardziej choćby na wspolne wieczory, noce, jakieś wyjazdy na weekendy itd.

No kurna facet, ona ma 32 lata, szuka bolca do rozpłodu, nie ma sentymentów :D 

Deklaracje trzeba składać.

 

1 godzinę temu, Wolumen napisał:

Dla mnie jest to za szybko, po pierwsze z uwagi na moje przyzwyczajenia z ostatniego roku, po drugie wyszedłem z 16 letniego małżeństwa i wolałbym jeszcze troche pobyć wolny, ale może nie samotny-stąd jej obecnosc w moim życiu.

Ją to będzie chuj obchodziło, to Ci powiem już teraz. 

Miś deklaruj się :D 

 

1 godzinę temu, Wolumen napisał:

Nie potrafię znależć zlotego środka pomiedzy spłoszeniem jej (tego nie chce, ogolnie poki co wszystko z nią w porządku) , a daniem do zrozumienia, że spotkania 3x w tyg i co 2 wspolny weekend to dla mnie za duzo na ten moment.

Zły adresat, ona jest za stara na zabawę w kotka i myszkę, znajdź sobie partnerkę do 27 rż., inny target chłopie :D 

 

 

1 godzinę temu, Wolumen napisał:

W moje życie wkrada się chaos-nie mam czasu na spokoju umyć auta, posprzątać w domu czy zrobić porządek w papierach, które są jeszcze w kartonach od przeprowadzki od żony.

 

Czuję, że tracę kontrolę nad tą sferą swego życia.

Definicja związku, małżeństwa ;) 

 

1 godzinę temu, Wolumen napisał:

Jak to rozegrać, by dyplomatycznie wybrnac z sytuacji, nie płoszyć panny i zarazem lekko zaciągnąć hamulec póki co?

 

Dostaniesz ultimatum w końcu albo na poważnie albo MAriusz weź spierdalaj, szkoda mi lat na zabawy w chowanego.

 

Decyduj :) 

  • Like 7
Link to post
Share on other sites

Widzę, że jest temat "dlaczego Polki są agresywne".

No mnie też by wkurwiał brak asertywności u samców xD

 

Naprawdę - im dalej w lata, tym bardziej widzę, ile problemów wywołuje bawienie się w dyplomatyczne pierdololo.

 

Jak ktoś nie walczy o fotel prezesa czy pierwszą lokatę na liście wyborczej, to naprawdę - lepiej jest ułatwić sobie życie komunikowaniem swoich życzeń i yolo z resztą.

Laska może ściemniać, że nie chce bobo, czy "to tylko kolega" - przecież kobiety robią sobie makijaż i się stroją.

 

A Ty - nie musisz. Masz po rozwodzie, czyste konto, możesz robić co chcesz.

Ale znowu - pakowanie się w damskie pierdololo to jak zakładanie sobie betonowych butków do biegania.

 

Nie chcesz tyle pisać - nie piszesz.

Jak się pyta - jesteś zajęty i skupiony na robocie.

Taki jesteś - bierze, albo out. Zwłaszcza że nie odpisywanie na pierdyliard smsów to nie jest jakaś dramatyczna wada, a wręcz przeciwnie.

Serio - są ludzie o nastawieniu cierpiętniczej madki polki - nie warto być jednym z nich.

  • Like 4
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites

Po co w ogóle wchodzisz w nowe relacje, skoro chłoniesz po ex żonce? Daj sobie spokój, albo zmień na typową tinderówę z którą będzie jasny układ pod podchodów. Niepotrzebnie to poprowadziłeś tak. Wygaszaj pomału, umiejętnie zbywaj, korzystaj i tyle - kobieta na Twoim miejscu nie miałaby wątpliwości.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.