Jump to content

Leszek Slazyk - Chiny według Leszka Ślazyka


Voqlsky

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
  • 2 years later...

 

Po expansji w Afryce przyszedł czas na inwestycje w Ameryce Pd i ominięcie Kanału Panamskiego:

 

https://www.gospodarkamorska.pl/xi-jinping-wirtualnie-otworzyl-wielki-port-w-peru-zbudowany-przez-chiny-81665

 

 

"Xi Jinping wirtualnie otworzył w czwartek wielki port Chancay w pobliżu Limy. Zbudowany, sfinansowany i kontrolowany przez państwową chińską firmę port ma usprawnić bezpośredni transport towarów pomiędzy Azją a Ameryką Południową.

W artykule opublikowanym w oficjalnym dzienniku "El Peruano" Xi przekonywał, że port Chancay będzie generował obroty rzędu 4,5 mld dolarów rocznie, stworzy bezpośrednio ponad 8 tys. miejsc pracy i obniży koszty transportu na trasie Peru-Chiny o 20 proc.

Według hiszpańskojęzycznej stacji CNN będzie to największy głębokowodny port na południowoamerykańskim wybrzeżu Pacyfiku i może zrewolucjonizować handel na kontynencie. Peruwiańscy urzędnicy oceniali, że skróci czas transportu towarów do i z Chin 10, a na niektórych trasach nawet o 20 dni.

Port Chancay, około 80 km na północ od Limy, należy w 60 proc. do państwowej chińskiej firmy Cosco Shipping i będzie przez nią kontrolowany. W pierwszej fazie projektu Chińczycy zainwestowali w niego 1,3 mld dolarów, a całkowity koszt projektu szacowany był na ponad 3,5 mld dolarów.

Oczekuje się, że port ułatwi transport do Chin nie tylko miedzi czy owoców z Peru, ale także towarów z innych krajów regionu, szczególnie soi czy rudy żelaza z Brazylii.

Peru jest drugim eksporterem miedzi na świecie, a wzrost wpływów Chin w tym kraju odzwierciedla szerszą tendencję w całym regionie, uznawanym dawniej za "podwórko" Stanów Zjednoczonych. Obecność gospodarcza Chin gwałtownie rośnie, co wiązane jest z zapotrzebowaniem na kukurydzę, miedź, soję, wołowinę czy używany w akumulatorach lit.

Na fali tego wzrostu Chiny wyprzedziły USA na liście największych partnerów handlowych takich południowoamerykańskich krajów, jak Brazylia, Chile czy Argentyna, osłabiając przy tym wpływ polityczny Waszyngtonu na ten region. Trend ten pogłębiał się w czasie pierwszej kadencji Trumpa, jak również za prezydentury Joe Bidena.

Nadzieje związane z portem Chancay mają nie tylko przedsiębiorcy w Peru. Ambasador Brazylii w Limie Clemente Baena Soares wyjaśnił, że nowy port pozwoli na skrócenie o połowę czasu transportu do Azji brazylijskiej soi."

 

 

 

Żeby nie zaśmiecać tematu wojennego.

@Kespert ja rozumiem jakiś wewnętrzny kryzys w Państwie Środka, ale dalej uważasz, że Chiny czeka katastrofa?

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

https://www.scmp.com/economy/global-economy/article/3287052/china-russia-gas-pipeline-completed-set-power-shanghai-end-2024

 

Russian gas is expected to power households in Shanghai by the end of the year after Chinese workers finished building the final section of the east-route natural gas pipeline between the two countries, China’s state television said on Monday.

The pipeline, which links the northeastern Heilongjiang province that borders Russia and the eastern metropolis, would soon be fully operational after the southernmost section linking Jiangsu and Shanghai was officially completed, CCTV reported.

Link to comment
Share on other sites

On 11/17/2024 at 9:23 AM, Brat Jan said:

ale dalej uważasz, że Chiny czeka katastrofa?

Kiedyś było takie mocarstwo, drugie na świecie, i chciało zrobić kuku i zostać pierwszym mocarstwem. Nazywało się ZSRR, czy jakoś tak.

Budowało gigantyczne budowle, z których mało kto potem korzystał.

Budowało fabryki, które nie miały popytu na oferowane produkty.

Wysłało pierwsze człowieka w kosmos, tworząc przy okazji silniki rakietowe, o których 30 lat później amerykańscy inżynierowie mówili "niemożliwe". Kosztem unowocześniania rolnictwa, na przykład.

I przez długi czas, wydawało się potęgą - nawet jak ich rakiety z głowicami atomowymi w silosach, stały po kilka metrów w wodzie i rdzewiały.

Do ostatnich dni, słało "pomoc bratnim narodom", wydając się potężne gospodarczo, gdy szeregowi robotnicy dostawali chleb na kartki, nieomal.

A sekretarz partii był niemal dożywotni (co czasem miało krwawe znaczenie), tak jak i kasta uprzywilejowana u władz.

 

Gdy zapominamy historię, ona zaczyna się powtarzać. Nawet jeśli procesy trwają dekadami, na końcu jest ten sam wynik.

 

Więc wprost - tak, dopóki istnieją Stany Zjednoczone, i tli się w nich resztka ducha, zrobią wszystko by Chiny doprowadzić na skraj katastrofy - a potem, delikatnie popchną krok naprzód.

Niezależnie od liczby ofiar.

 

(Nie zaśmiecając wątku wojennego, im słabsza staje się Rosja przez działania Ukrainy, tym bardziej Chiny podążają w kierunku wyznaczonym im "przez siły obce" - i co najlepsze, "opinia społeczna" czy jak powiedzieliby niektórzy, "ludzina", zdaje się skakać sobie do gardeł o szczegóły i teatrzyk podstawionych kukiełek - nie zauważając ręki lalkarza).

 

5 minutes ago, Brat Jan said:

Russian gas is expected to power households in Shanghai by the end of the year

Cóż, LHS też przedstawiano jako korzystną inwestycję :)

Po jakiej cenie Chiny kupią gaz od przyduszonego sankcjami Gazpromu - ani słowa.

(Nawiasem, to wymarzony cel dla "rosyjskiej partyzantki").

  • Thanks 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

"Chiny oficjalnie oddały do użytku lotniskowiec Fujian — trzeci w flocie i pierwszy w pełni zaprojektowany w kraju. Dzięki katapultom elektromagnetycznym może on wystrzeliwać nowocześniejsze, cięższe maszyny, m.in. myśliwiec stealth J-35 i samolot AWACS KJ-600."

 

 

W końcu będą mogli strzec swoich afrykańskich oraz innych inwestycji gospodarczych...

Jakiś kraj spróbuje upaństwowić czy coś to się wyśle "chińską demokrację na lotniskowcach".

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Brat Jan said:

W końcu będą mogli strzec swoich afrykańskich oraz innych inwestycji gospodarczych...

Do tej pory do Afryki mogli wysłać poprzedni lotniskowiec, i też raczej dałby radę "nieść demokrację". 

 

Ten jest... ciężko znaleźć dla niego zastosowanie realne, militarne. To raczej propaganda, coś jak krążownik "Moskwa" na Morzu Czarnym.

Albo okręt doświadczalno-szkoleniowy; dopiero następny, F004, będzie zarówno atomowy, jak i z wyrzutniami EM. Jeśli do tego zwiększą liczbę wind, zmienią położenie pasa do lądowań, i będą dysponować zgraną załogą - wtedy, ten następny stanie się porównywalny do tego, czym dysponują USA.

Ciekawe, na co zabrakło kasy, by mógł powstać ten lotniskowiec.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

@Kespert

 

Jakub Jakóbowski:

"Mam poczucie, że widzimy ostateczne zerwanie Chin z doktryną "ukrywania potencjału" . Przyszły nowe Chiny, które nikomu się nie kłaniają.

Kilka refleksji z tygodniowego pobytu w Azji, w tym serii rozmów w Pekinie

Mówiąc krótko, myślę, że przez 10 lat moich rozmów z Chińczykami nie widziałem tak ogromnej pewności siebie, poczucia siły i górowania nad innymi, jak teraz. Wśród ekspertów, dyplomatów, funkcjonariuszy Partii.

A przede wszystkim - nie widziałem takiej jasności co do intencji. Zwykle nasza praca polega na przebijaniu się przez całe pokłady partyjnej linii o "pokojowym wzroście Chin" czy "neutralności wobec Rosji", by dopiero - operując argumentami, prowokując - wyciągnąć z rozmówcy, co na prawdę myśli. Tym razem, przychodzi samo - i jest dość porazające.

Kilka tez z rozmów:

O sporach terytorialnych w regionie: Pora byście zaczęli żyć w nowej rzeczywiści, nie starej rzeczywistości. Nie słuchajcie już starych potęg, tylko nowej potęgi. A tą potęgą są Chiny. Rozmawiamy o prawie morza (UNCLOS) już 20 lat, to do niczego nie prowadzi. Prawda jest taka, że mamy siłę militarną i wygramy, musicie uznać wszystkie nasze roszczenia na Morzu Południowochińskim. Kiedy słoń idzie, to może podeptać mrówki. Powinien myśleć o losie mrówek, ale nie miejcie do niego pretensji.

O celach gospodarczych: Najnowszy Plan Pięcioletni ma jeden cel: przygotować chińska gospodarkę na konfrontacje z USA. Chodzi o stworzenie autonomiczne go systemu przemysłowego, odpornego na wstrząsy. Kiedy wygramy konkurencję technologiczną i przemysłową z USA, "pokojowe zjednoczenie" z Tajwanem się dokona samo, bo nikt nie będzie nawet próbował. To "preferowana opcja", ale kwestia Tajwanu i tak będzie rozwiązana w ciągu 10 lat.

Jeśli Europa chce dalej u nas zarabiać, niech inwestuje w te zdolności i zasypie luki technologiczne, które są nam potrzebne z tej perspektywy. A jak nie, to idźcie śladem paru japońskich firm, które sprzedają w Chinach tanie fast-foody, tak sobie zarobicie.

O rozwoju broni nuklearnej (Chiny do 2035 r chcą mieć parytet w broni strategicznej z USA i Rosją): Tak, rozwijamy zdolności, ale to nie wpłynie na naszą doktrynę "no first use". Dlaczego? Bo mamy już dominację konwencjonalną na Zachodnim Pacyfiku, więc strategiczna broń jądrowa potrzebna nam jest do jednego - wybicia USA z głowy pomysłu, że będą w stanie zatrzymać konwencjonalną wojnę poprzez ograniczone uderzenie jądrowe na nas. Więc rozbudowa naszych sił strategicznych w zasadzie stabilizuje sytuację w tym obszarze.

To parę obrazków z części rozmów, które były w formule Chatham House (można cytować, ale bez wskazania autora słów).

 

Do tego dodam ogólny wniosek z kilkunastu rozmów w Pekinie, nakierowanych na znalezienie wyjścia z konfliktu UE-Chiny: marne szanse. Zasadniczo jako wstepny warunek rozmów Chińczycy podają bezwarunkową kapitulacje UE: wycofanie z ceł, postępowań antysubsydyjnych, kontroli eksportu, zaniechania koordynacji i konsultacji wszystkiego z USA, zmianę retoryki.

A jak słabych kart Europa nie miałaby w ręku, to coraz bardziej mamy przekonanie, że nie może odpuścić - bo zostanie zgnieciona przemysłowo i geopolitycznie.

Tyle na dziś, powtórzę raz jeszcze: nie szokuje mnie treść, ale otwartość Chin co do intencji. A przede wszystkim pewność siebie, której jeszcze nie widziałem.

Czy to uzasadnione?

Nie wiem czy utarcie nosa Trumpowi kilka razy, podlane przekonaniem o zmierzchu Zachodu, nie zamienia się w tryumfalizm. Chiny też mają swoje problemy, które maskują siłą. I ja nie stawiałbym krzyżyka na nas w Europie, bo prężenie muskułów ma właśnie taki cel, byśmy się poddali.

Ale jak radzić sobie z tą pewnością siebie Chin i jakie ryzyka z niej płyną - to dziś główne pytanie do naszych dyskusji strategicznych.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

Jakub Jakóbowski

Co się człowiekowi stało - można by pomyśleć. Jeszcze w 2019r. miał dość realne poglądyhttps://klubjagiellonski.pl/2019/11/14/czy-pekin-jest-w-stanie-rzadzic-swiatem/

Potem "nie zauważył" przez pół dekady wzrostu ambicji partyjnych działaczy - nawet jak wprost w ich telewizji leciały propagandówki, w których zapowiadano że "Amerykanie będą nam służyć".

Teraz nagle "odwidziało mu się" w momencie, jak w samych Chinach w propagandę wierzą już jedynie aparatczycy i pożyteczni idioci.

 

Zakładam, że chciał przekazać coś pomiędzy wierszami, a nie wprost - tak, by nie zablokować sobie dostępu, ale by "kto wie, wiedział". I tak trzeba to deszyfrować.

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

widzimy ostateczne zerwanie Chin z doktryną "ukrywania potencjału"

A te wszystkie parady militarne, to tak z ukrycia, po cichutku organizowali... :) 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

nie widziałem tak ogromnej pewności siebie, poczucia siły i górowania nad innymi, jak teraz. Wśród ekspertów, dyplomatów, funkcjonariuszy Partii.

To może być właściwy przekaz - partia "odjechała" od realiów i prawdziwej sytuacji Chin.

A to może być naprawdę groźne.

Szeregowego Chińczyka interesuje czy jego inwestycje w nieruchomości są już umoczone, czy dopiero będą. Tych biedniejszych - czy jutro będzie praca (uwaga, odpowiedź coraz częściej brzmi "nie").

Sytuacja "migrant workers" - podążających za pracą, jest coraz bardziej desperacka, w momencie hamowania nieruchów.

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

Prawda jest taka, że mamy siłę militarną i wygramy, musicie uznać wszystkie nasze roszczenia na Morzu Południowochińskim.

To samo mówiła Rosja przed "trzydniową operacją specjalną". 

A potem Ukraina powiedziała "potężnej Rosji" - "sprawdzam". 

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

Kiedy wygramy konkurencję technologiczną i przemysłową z USA

Kilka dni temu Japonia wprowadziła "szare cła" - czyli nieoficjalne embargo - na odczynniki foto, potrzebne do produkcji układów scalonych. Czyli de facto zablokowali chińskie marzenia, bo:

a) chińskie odczynniki nadają się w porywach do 14nm, ale poniżej to zanieczyszczenia mordują uzysk

b) nawet najlepsze japońskie odczynniki mają okres użycia 6 miesięcy - czyli nie ma mowy o gromadzeniu zapasów

c) jest to tak charakterystyczny produkt, że raczej nie da się go kupić "na słupa"

d) sami Chińczycy mówią o 60% zależności (ale nie dodają, że poniżej 12nm to jest to 100% zależność)

Nie zostało to w europejskiej prasie dostrzeżone, ale Japończycy zrobili wielką aferę z tego, że urzędnik Chiń w spotkaniu z ich urzędnikiem, na temat fotorezystów, trzymał ręce w kieszeniach - i do chińskiej prasy poszło zdjęcie przedstawiające "chińskiego dominującego pana i japońskiego sługę", podczas gdy był to wybrany kadr uchwycony jak Japończyk schylił głowę, by wysłuchać tłumacza. Do takich sztuczek muszą się posuwać.

 

Coraz bardziej buńczuczne przechwałki Chin, wyglądają jak "propaganda sukcesu" mająca maskować rzeczywistość. Maszyna dalekiego nadfioletu Huawei oparta jest na wyładowaniach plazmy a nie laserach, co ASML porzuciła jako ślepy zaułek - za duże zniszczenia optyki nawet po pojedyńczych ekspozycjach, uniemożliwiają masową produkcję (choć można zrobić prototypy).

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

Jeśli Europa chce dalej u nas zarabiać, niech inwestuje w te zdolności

Przecież mogą sobie dodrukować ile chcą renmibi, po co im te euro czy dolary? ;) 

Prawdziwa sytuacja gospodarcza Chin, jest prawdopodobnie bardziej tajna, niż lokalizacja ich pocisków atomowych.

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

więc strategiczna broń jądrowa potrzebna nam jest do jednego - wybicia USA z głowy pomysłu

Nie, przecież Xi z Putinem miłują się jak kiedyś Józef z Adolfem; wcale nie potrzebują atomu, by powstrzymywać obronną akcję Rosji.

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

znalezienie wyjścia z konfliktu UE-Chiny: marne szanse. Zasadniczo jako wstępny warunek rozmów Chińczycy podają bezwarunkową kapitulacje UE

Prawda. 

Jedyna droga do powrotu Chin na ścieżkę pokojowego rozwoju gospodarczego, to ponowne zostanie "fabryką świata" - kosztem upadku USA i UE. Nie do przyjęcia.

 

Więc muszą szykować się na gospodarczy upadek - który w ich specyficznej rzeczywistości, stanie się upadkiem całego systemu (i zapewne osobistym upadkiem kasty partyjnej). Albo zrobić "szybką, zwycięską wojenkę". Z tym, że Tajwan raczej sam zrówna zakłady z ziemią (a Amerykanie pomogą, za darmo), niż pozwoli na nich zarobić Chinom. Pozostają surowce, tzw. Północnego Obszaru Surowcowego.

 

On 11/23/2025 at 9:36 AM, Brat Jan said:

powtórzę raz jeszcze: nie szokuje mnie treść, ale otwartość Chin co do intencji. A przede wszystkim pewność siebie, której jeszcze nie widziałem.

Czy to uzasadnione?

Właściwy przekaz. Nie, to nie jest uzasadnione. To oznaka narastającej desperacji "partyjnej wierchuszki", tak nietypowe zachowania "konfucjańskiej kultury" - i o pokazanie tej desperacji, najpewniej Jakubowi chodzi.

 

W ramach ciekawostki, jak ktoś czyta komentarze z Chin, to ostatnio jest "moda" na odwracanie. Czyli jak ktoś pisze np. o Chinach i Japonii, pisze prawdę ale "odwrotnie". 

"idźcie śladem paru japońskich firm, które sprzedają w Chinach tanie fast-foody, tak sobie zarobicie" - wszystkie japońskie firmy high-tech przestały zarabiać na sprzedaży do Chin.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Kespert napisał(a):

Albo zrobić "szybką, zwycięską wojenkę".

Ani Tajwan, ani Rosja nie będą łatwym przeciwnikiem.

Jest 3 opcja "szybkiej, zwycięskiej wojenki"?

 

Link to comment
Share on other sites

19 minutes ago, Brat Jan said:

Jest 3 opcja "szybkiej, zwycięskiej wojenki"?

Nie chodzi o "łatwość". Podbój musi się na tyle opłacić, by uratować gospodarkę, a to zawęża listę potencjalnych celów znacząco.

Tajwan - spalą sami wszystko, wiele razy to mówili, a Amerykanie dopalą to, co Tajwańczycy zapomną... lub będą chcieli oszczędzić. Poza TSMC to ziemia i tyle. Z obu stron jest fanatyzm, ponad rozsądek.

Mongolia, Kazachstan, Kirgistan, Birma, Nepal itd. - dżungla, piach i góry, niewarte wystrzelonej amunicji.

Korea Południowa, przez Północną - może... ale ryzyko duże, a potencjalnie zysk niewystarczający, no i trzeba by się nim podzielić z Kimem.

Japonia - oddzielona przez morze, wściekle powiązana z USA, w sumie też ciężko powiedzieć gdzie tu zysk, zwłaszcza jeśli straty ludzkie będą znaczące. Także obie strony to fanatycy/antagoniści od dawna, a to zmienia skalę działań.

 

Sam widzisz co pozostaje... duże terytorium, słabo zaludnione, w części już podbite (gdzieniegdzie ponad 50% mieszkańców narodowości chińskiej), w kraju który właśnie "wystrzelał się" z większości zapasów zimnowojennych, i na życzenie Xi posłał swoją gospodarkę w odmęt sankcji ogólnoświatowych (i polega na potencjalnym agresorze w kwestii dostaw wojskowych - majstersztyk). A dodatkowo, cóż, poziom "wojenny" Rosji i Chin jest podobny, raczej nie ma mowy tu o różnicy technologicznej. W zamian - ropa, gaz, to co gospodarka Chin potrzebuje. Plus srebro, złoto, drewno, żywność, metale ziem rzadkich i tak dalej. Na "darmowych" surowcach, Chiny mogą odbudować gospodarkę wewnętrznym popytem, pomimo sankcji...

I najważniejsze - Rosja ma w tej chwili taką renomę w USA/UE, że nikt palcem nie kiwnie w jej obronie, ani nawet nie wyśle przysłowiowych hełmów z demobilu. Nawet gdyby politycy co mądrzejsi chcieli, to "wyborcy" by ich zjedli. Wystarczy kilka prowokacji na granicy, i Chiny za ogólnoświatową zgodą "zaprowadzą pokój Putinowi", poczekamy, popatrzymy, popcorn w dłoń.

 

Ciekawe czy aktualny "plan pokojowy dla Ukrainy" nie jest próbą pokazania, że możliwa jest w skali świata, legitymizacja zajęcia części jednego kraju przez drugi kraj, jeśli to tylko część, i jest udokumentowana historia kontestacji tychże terenów, i dodatkowo ludność ma znaczący procent "mniejszości". 

Taki mały, niezbyt subtelny prztyczek od USA dla Chin, "we właściwym kierunku". Patrzcie, wam też się uda.

Link to comment
Share on other sites

"Trump i Xi rozmawiali o Ukrainie i Tajwanie. Xi podkreślił, że Chiny popierają wysiłki na rzecz pokoju i liczą na szybkie, trwałe porozumienie. Dodał też, że powrót Tajwanu do Chin jest kluczowy. Trump odpowiedział, że USA rozumieją wagę tej kwestii dla Pekinu."

 

 

Link to comment
Share on other sites

21 hours ago, Brat Jan said:

Trump i Xi rozmawiali o Ukrainie i Tajwanie

https://www.nbcnews.com/world/asia/trump-china-japan-taiwan-xi-jinping-sanae-takaichi-military-response-rcna245801

Trump z własnej inicjatywy zadzwonił najpierw wysondować Xi, a potem zadzwonił do premier Japonii - która aktualnie prowadzi bardzo agresywną, anty-chińską politykę (czy też raczej pro-Tajwańską), obiecując jej "zacieśnienie więzi amerykańsko-japońskiej". W tle tygodnia, jest "deal" na ponowną sprzedaż soi Chińczykom, sprzedaż broni Tajwanowi, i otwarcie renegocjacji statusu/kosztów obecności baz USA w Japonii. Trump umie w biznes.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Kespert

Dług publiczny Chin skoczył z 23% do 96% gospodarki

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego udział długu sektora rządowego Chin w produkcie krajowym brutto urósł z około 23% w 2000 roku do około 96% w 2025 roku, co stawia Państwo Środka w gronie najbardziej zadłużonych dużych gospodarek świata.

Tak szybki wzrost to efekt kolejnych programów stymulacyjnych po kryzysie 2008 roku, wydatków ratunkowych w czasie pandemii oraz pomocy dla zadłużonych samorządów i sektora nieruchomości – Pekin coraz częściej sięga po dług publiczny, by podtrzymać tempo wzrostu.

Chińskie Ministerstwo Finansów przekonuje, że relacja długu do wielkości gospodarki jest „kontrolowalna i rozsądna”, ale przyznaje, że pod koniec 2024 roku łączny dług rządowy sięgnął około 92,6 biliona juanów, a część ukrytego zadłużenia władz lokalnych wciąż jest porządkowana.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że zadłużenie rządów na świecie – z kluczową rolą Chin i Stanów Zjednoczonych – może zbliżyć się do 100% globalnej gospodarki jeszcze przed końcem dekady, co ograniczy pole manewru fiskalnego przy kolejnych kryzysach.

W przypadku Chin oznacza to równowagę na linie: władze muszą jednocześnie podtrzymywać wzrost, łagodzić kryzys nieruchomości i redukować ryzyka długu, tak by wysoka relacja zadłużenia do gospodarki nie przerodziła się w pełnowymiarowy kryzys zaufania do finansów publicznych.

Źródła

International Monetary Fund – China, People’s Republic of – profile

https://www.imf.org/external/datamapper/profile/CHN

Godzinę temu, Kespert napisał(a):

Trump z własnej inicjatywy zadzwonił najpierw wysondować Xi, a potem zadzwonił do premier Japonii

 

Tu pisza, że było odwrotnie:

 

Xi dzwoni pierwszy raz od 11 września – bezprecedensowy ruch Pekinu wobec Waszyngtonu

Według jednego z czołowych amerykańskich dzienników gospodarczych, telefon Xi Jinpinga do Donalda Trumpa był pierwszym przypadkiem od zamachów z 11 września 2001 roku, gdy to chiński przywódca jako pierwszy zainicjował rozmowę z prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Taki ruch jest w dyplomacji Chin wyjątkowo rzadki – Pekin zwykle unika roli strony „proszącej” o kontakt, dlatego sam fakt wykonania telefonu jest sygnałem, jak poważnie traktuje dziś spór o Tajwan i szersze relacje z Waszyngtonem.

Xi, odwołując się do wspólnej walki z faszyzmem podczas II wojny światowej, próbował przekonać Trumpa, że „powrót Tajwanu do Chin” to element powojennego ładu, który oba państwa powinny „wspólnie chronić”.

Trump po rozmowie chwalił „bardzo dobre relacje” z Chinami i zapowiedział wizytę w Pekinie, ale publicznie skupiał się głównie na wojnie na Ukrainie, handlu i kwestii fentanylu, pomijając szczegóły chińskich żądań wobec Tajwanu.

W praktyce ten historyczny telefon pokazuje, że Pekin chce bezpośrednio wpływać na decyzje Białego Domu w sprawie Tajwanu, zanim dojdzie do kolejnych kryzysów militarnych w Azji Wschodniej.

Źródła

The Wall Street Journal – relacja z rozmowy Xi–Trump i ocena jej bezprecedensowego charakteru

https://www.wsj.com/.../chinas-xi-calls-trump-in-unusual..

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.11.2025 o 17:19, Kespert napisał(a):

Pozostają surowce, tzw. Północnego Obszaru Surowcowego.

Kiedy jak nie teraz póki Rosja zaangażowana na froncie zachodnim?

Rosja zmuszona byłaby walczyć na 2 fronty.

Jak nastąpi rozejm z UKr już będzie za późno.

 

Link to comment
Share on other sites

20 hours ago, Brat Jan said:

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego udział długu sektora rządowego Chin

Jeśli istnieje jakakolwiek instytucja mniej wiarygodna niż chiński urząd statystyczny, to byłby to właśnie MFW.

Przyganiał kocioł garnkowi.

Natomiast mają częściowo rację, ale nie zdają sobie chyba sprawy, jak bardzo. No i udział MFW w czymkolwiek, zawsze jest "polityczny" i ma jakieś ukryte cele.

20 hours ago, Brat Jan said:

a część ukrytego zadłużenia władz lokalnych wciąż jest porządkowana

To jak nasz rząd przerzuca księgowość między centralnym budżetem a samorządami, to mały pikuś w porównaniu do "cudów nad księgami" w Chinach. 

Całość "spinała się", dopóki samorządy mogły pokrywać niedobór kasy z subwencji centralnych, ze sprzedaży ziemi pod nieruchomości. Wraz z "krachem" nieruchów, spadła sprzedaż ziemi... i nagle budżety lokalne przestały się spinać. Nadal jest to jednak jedna, wielka czarna dziura, w której prawdziwe wartości zadłużenia są "ukryte za horyzontem zdarzeń", a ze względu na umoczenie krewnych i znajomych, nikt tego nie rusza. Oznaką, że chińskie MF/partia naprawdę zaczęła to sprawdzać, będą masowe zaginięcia/procesy urzędników samorządowych (tam szły przewały nawet na liczeniu podwójnym tego samego człowieka, do statystyk subwencji).

 

20 hours ago, Brat Jan said:

Tu pisza, że było odwrotnie

Z mojego linka: "Both China and Japan said Trump initiated the calls, which the White House has not confirmed." Chiny powiedziały, że Trump zainicjował telefon do Xi - czego USA nie potwierdziły oficjalnie.

WSJ jako pierwszy podał, że to Xi dzwonił, i pozostałe artykuły i pozostałe tak twierdzące "newsy" powołują się na WSJ... 

 

20 hours ago, Brat Jan said:

Taki ruch jest w dyplomacji Chin wyjątkowo rzadki

Taki ruch w dyplomacji Chin jest niewyobrażalny. 

 

1 hour ago, Brat Jan said:

Jak nastąpi rozejm z UKr już będzie za późno

Nie, bo "rozejm z Ukrainą" Rosja może zrobić w dowolnej chwili, tak naprawdę - jednostronnie zamrozić działania, albo nawet oddać część terenów, by Ukraina miała poczucie "wygranej". Czy zablokować Ukrainę w dyplomatycznych gierkach na lata.

 

Chodzi o sprzęt. Im dłużej czekają, tym mniej sprzętu Rosja będzie mogła rzucić. 

https://www.msn.com/en-ie/news/world/putin-s-far-east-bases-are-being-abandoned-but-what-does-it-mean/ar-AA1R6hwr?cvid=6926a43b6ea94c628883358ef570976b&ocid=hpmsn

Bazy na rosyjskim "dalekim wschodzie" pustoszeją, i to niejedna. Na satelitarnych obrazach widać uruchamianie i modernizację ostatnich zapasów T-72, jeszcze ze strategicznych rezerw ZSRR - dla ukraińskich dronów to są niemal ruchome cele, natomiast armia chińska miałaby z nimi znacznie większe problemy. Nawet to, że sprzęt rosyjski jest przerzucany kilka tysięcy km z dala od potencjalnej linii frontu (i dość łatwo zablokować mu możliwość powrotu) to już osiągnięcia strategiczne.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.11.2025 o 09:36, Brat Jan napisał(a):

Przyszły nowe Chiny, które nikomu się nie kłaniają.

Kilka refleksji z tygodniowego pobytu w Azji, w tym serii rozmów w Pekinie

Mówiąc krótko, myślę, że przez 10 lat moich rozmów z Chińczykami nie widziałem tak ogromnej pewności siebie, poczucia siły i górowania nad innymi, jak teraz.

 

 Dorzucę coś od siebie. Prezes firmy, w której pracuję, od kilku lat lata do Chin na jakieś targi branżowe i odwiedzał miejsca i producentów potencjalnych art., którymi możemy handlować w Polsce, pod swoja marką. Teraz na jesienei to była chyba jego 5 wizyta. Zawsze świetnie dogadywał się z wszystkimi po angielsku. Tym razem mu zapowiedzieli, że jest w Chinach i albo mówi do nich po chińsku, albo niech sobie ogarnie tłumacza. Co miał zrobić, wynajął tłumacza. Dziwne to było kiedy widział się z gościem, z którym setki razy rozmawiał po angielsku czy telefonicznie czy na żywo. A teraz musiał mówić do tłumacza po angielsku, żeby ten przetłumaczył chinolowi na chiński, mimo iz prezes doskonale wiedział, że Chinol jego angielski rozumie. Natomiast prezes już nie rozumiał chińskiej odpowiedzi i opierał się na translacji tłumacza.

Jak sam powiedział, to zagranie + plus całe zachowanie były tym razem pokazem siły, z czym wczesniej się nie spotkał.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Chińskie władze: zmiażdżymy każdą zewnętrzną ingerencję w sprawy Tajwanu

PAP - Świat

26 lis 2025, 13:03

 

 

26.11.2025, Pekin (PAP) - Rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu Peng Qingen ostrzegł w środę, że ChRL "zmiażdży" każdą próbę zagranicznej ingerencji w sprawy Tajwanu. Była to reakcja na zapowiedź Japonii rozmieszczenia pocisków na wyspie położonej ok. 110 km od Tajwanu, który władze w Pekinie uznają za własne terytorium.

- Mamy niezłomną wolę, silną determinację i potężną zdolność do obrony naszej narodowej suwerenności i integralności terytorialnej - oświadczył Peng podczas regularnej konferencji prasowej biura.

Minister obrony Japonii Shinjiro Koizumi ogłosił 23 listopada podczas wizyty na najdalej na zachód wysuniętej japońskiej wyspie Yonaguni, że zostaną zainstalowane na niej rakiety ziemia-powietrze średniego zasięgu. Koizumi mówił, że instalacja systemu ma jedynie "zmniejszyć ryzyko ataku zbrojnego" na Japonię.

Rzecznik chińskiego biura określił zamiary władz w Tokio jako "skrajnie niebezpieczne" i oskarżył Japonię o "celowe tworzenie napięcia w regionie i prowokowanie konfrontacji militarnej".

Chiny uznają demokratycznie rządzony Tajwan za "niezbywalną" część terytorium ChRL i nie wykluczyły użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą.

Peng odniósł się także do władz Tajwanu, zarzucając im "trwonienie funduszy, które mogłyby być wykorzystane do poprawy bytu ludzi (...), na zakup broni i przypochlebianie się siłom zewnętrznym".

- To tylko pogrąży Tajwan w katastrofie - podsumował chiński urzędnik.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, b4ry said:

to zagranie + plus całe zachowanie były tym razem pokazem siły, z czym wcześniej się nie spotkał

Gdyby ten prezes należał do "wyznawców partii", to takie numery już od co najmniej dwóch lat by wykręcał. Dwie alternatywy widzę:

- "tłumacz" kontrolował "konszachty z zachodem" i donosił, komu trzeba (tak przypadkowy, jak kiedyś "przypadkowy turysta na Placu Czerwonym")

- prezes przestraszył się, że gdyby "życzliwie doniesiono partii" o jego "nieprawomyślnym" zachowaniu, mógłby mieć problemy

 

Trochę to mi przypomina motyw, jak zakłady pracy szły na pochód pierwszomajowy. Oficjalnie wszyscy szli z pieśnią na ustach, nieoficjalnie ale publicznie - szli z radością, i dopiero w małych, zaufanych grupkach "pluto na czerwone szmaty", czy wspominano Katyń.

 

On 11/25/2025 at 7:29 PM, Brat Jan said:

władze muszą jednocześnie podtrzymywać wzrost, łagodzić kryzys nieruchomości i redukować ryzyka długu

Inwestycje Apple w latach 2016-2023 w Chinach, wyniosły około 270mld$. 

Cały Plan Marshalla, to w przeliczeniu na wartość dolara w 2023r., około 150mld$. 

Apple planuje do końca 2026r. przenieść znaczną część produkcji do Indii (prawdopodobnie wtedy w Chinach pozostaną tylko stare technologie, "dogaszanie" linii nieopłacalnych do przeniesienia). 

A to tylko jedna firma, z wielu opuszczających Chiny. https://brandsit.pl/apple-przyspiesza-wyprowadzke-iphoneow-z-chin-indie-rosna-na-nowa-potege-produkcyjna/

Taka jest "sytuacja gospodarcza Chin".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Kespert napisał(a):

Apple planuje do końca 2026r. przenieść znaczną część produkcji do Indii (prawdopodobnie wtedy w Chinach pozostaną tylko stare technologie, "dogaszanie" linii nieopłacalnych do przeniesienia). 

A to tylko jedna firma, z wielu opuszczających Chiny. https://brandsit.pl/apple-przyspiesza-wyprowadzke-iphoneow-z-chin-indie-rosna-na-nowa-potege-produkcyjna/

 

Ja się i tak dziwię, że wycofują się dopiero teraz...

Link to comment
Share on other sites

Volkswagen przewiduje możliwość zarówno projektowania, jak i produkowania swoich samochodów elektrycznych w Chinach. I to za połowę kosztów ponoszonych w Niemczech. Koncern planuje wprowadzić na chiński rynek 30 nowych modeli EV w ciągu pięciu lat. To zjawisko może wywoływać w Europie duży niepokój.

 

Koncern z Wolfsburga przygotowuje się do wprowadzenia około 30 modeli samochodów elektrycznych w Chinach w ciągu najbliższych pięciu lat. Stawka jest ogromna, ponieważ firma przez dziesięciolecia zajmowała pozycję lidera na tym rynku, ale w ostatnich latach systematycznie traci klientów na rzecz rodzimych producentów pojazdów elektrycznych. W porównaniu z kosztami produkcji EV w Niemczech z 2023 roku, wydatki na niektóre modele w Chinach udało się obniżyć nawet o 50 proc. Stało się to możliwe dzięki efektywności łańcuchów dostaw, niższym kosztom zakupu baterii, krótszym cyklom rozwojowym oraz tańszej sile roboczej.

 

 Od końca 2022 roku Volkswagen zainwestował niemal 4 mld euro w Chinach w ramach wysiłków na rzecz utrzymania konkurencyjności podczas szybkiej transformacji kraju w kierunku pojazdów elektrycznych.

 

Na mocy porozumienia zawartego ze związkami zawodowymi w ubiegłym roku, koncern planuje zredukować zatrudnienie w krajowych fabrykach o 35 tys. pracowników do 2030 roku.

 

Do końca 2025 roku Chiny mają produkować 25 mln nowych pojazdów energooszczędnych rocznie, co znacznie przekracza krajowy popyt. Dla porównania Niemcy produkują około 4 mln samochodów rocznie łącznie z pojazdami spalinowymi i elektrycznymi, Japonia 8 mln, a Stany Zjednoczone 10 mln. Chińska produkcja EV wkrótce przewyższy łączną produkcję samochodów osobowych trzech kolejnych potęg przemysłowych razem wziętych.

 

W Czechach przemysł motoryzacyjny odpowiada za 9 proc. PKB i 26 proc. produkcji przemysłowej, przy czym ponad jedna trzecia całego czeskiego eksportu trafia do Niemiec. W Słowacji sektor samochodowy generuje 9,2 proc. PKB i niemal połowę całej produkcji przemysłowej, a 43,4 proc. słowackiego eksportu do Niemiec ma charakter motoryzacyjny.

https://www.money.pl/gospodarka/volkswagen-bedzie-produkowac-samochody-w-chinach-kalkulator-ujawnia-bolesna-prawde-7226148104620736a-komentarze.html?utm_medium=button_bottom&utm_source=comments

 

pierwszy komentarz pod tekstem 

 

"Czyli tam Ziemia nie płonie i produkować można... bez etesów, śladu węglowego... znaczy się o połowę taniej"

 

 

a u nas Tusk  zamknął granice z Białorusią wkurwiając  Chińczyków zagłosował przeciwko w Brukseli i przenieśli fabrykę samochodów do Hiszpanii. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

19 hours ago, Drago said:

Volkswagen przewiduje możliwość zarówno projektowania, jak i produkowania swoich samochodów elektrycznych w Chinach. I to za połowę kosztów ponoszonych w Niemczech.

Tylko nie planuje sprzedawać ich w Europie. A w Chinach, nawet chińskie auta się teraz bardzo słabo sprzedają... i raczej zarząd WV o tym doskonale wie. Więc o co chodzi? Chodzi o...

https://www.otomoto.pl/news/vw-sprzeda-chinskie-auta-ale-nie-wszedzie-oml

 

20 hours ago, Drago said:

koncern planuje zredukować zatrudnienie w krajowych fabrykach o 35 tys. pracowników

I to jest sedno tej imprezy... problemy sprzedażowe dosłownie wszędzie. I nie tylko u WV. Ale za to ładniej brzmi medialna notka o "zmianie kierunku firmy", niż o nadchodzącym krachu ekonomicznym.

https://www.otomoto.pl/news/grupa-volkswagen-zatrzymuje-fabryki

 

Z artykułu oryginalnego: "Renault postawiło sobie ambitne cele wprowadzenia dziesiątek modeli opracowanych w mniej niż dwa lata dzięki redukcji liczby komponentów i wykorzystaniu sztucznej inteligencji."

AI: tak, koła pojazdu powinny być przykręcone czterema śrubami, a nie jedną. Czy chcesz zaprojektować samochód jeszcze raz?

:) 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 

Chiny montują broń laserową na cywilnych statkach towarowych  

PAP Biznes
2 gru 2025, 20:59


2.12.2025, Pekin (PAP) - Chińska marynarka wojenna zainstalowała eksperymentalną broń laserową LY-1 na pokładzie cywilnych statków towarowych, prawdopodobnie przygotowując się do operacji desantowych - zasugerował portal Defence Blog po analizie zdjęć przedstawiających jedną z tak uzbrojonych jednostek.

 

Zdjęcia opublikowane na chińskich platformach społecznościowych dokumentują statek transportowy typu ro-ro, na którym znajduje się zakamuflowany ciężki pojazd wojskowy, przymocowany do pokładu ośmioma łańcuchami. Pojazd zwieńczony jest białą, obrotową wieżyczką, w której znajduje się laser LY-1.

 

Wcześniej Chiny zamontowały tę broń na swoich dwóch bliźniaczych okrętach desantowych Qilianshan.

 

Statki typu ro-ro zaprojektowane są do transportu ładunków, które można na nie wtoczyć bez pomocy dźwigów, jak np. pojazdy. Mają duże, płaskie pokłady, dzięki czemu doskonale nadają się do transportu ciężkiego sprzętu wojskowego. Chiny coraz częściej wykorzystują je jako platformy pomocnicze w ćwiczeniach desantowych.

 

W ostatnim czasie Pekin położył ogromny nacisk na przygotowania do desantów morskich na dużą skalę. Obecnie najbardziej prawdopodobnym ich celem jest Tajwan. Potencjalnie, aby go zdobyć, Chiny musiałyby wysłać setki okrętów wojennych i cywilnych statków transportowych. Te drugie byłyby niemal bezbronne wobec ataku tysięcy dronów wysłanych przez broniących się mieszkańców wyspy. Takiemu scenariuszowi zapobiec miałaby montowana na ich pokładzie broń laserowa.

 

A LY-1 to system kierowanej energii, zaprojektowany właśnie do niszczenia na stosunkowo krótkim dystansie m.in. dronów, lekkich śmigłowców i amunicji krążącej.

 

Broń ta, rozwijana przez wiele armii świata, wciąż jest w fazie testów, zwłaszcza dotyczy to jej wariantów wykorzystywanych na morzu. Lasery są bowiem wrażliwe na chmury, deszcz, a nawet mgłę. (PAP)

 

normalnie doczekaliśmy gwiezdnych wojen w realu tylko kto nas obroni jak Harrison Ford ma 83 lata trochę sporo.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.