Jump to content

Straciłem nadzieję na lepsze życie. Chyba popadłem w depresję


Recommended Posts

Witam Bracia! Na yt jestem znany pod nickiem Czarny91. W ostatnim czasie mam dużo mocno stresujących sytuacji, dochodzi do tego jeszcze dobijająca jesienna pogoda. Mam wrażenie, że popadam po raz kolejny w jakąś depresję. Czuję się nic nie znaczącym człowiekiem dla innych, mimo że mam pracę tego kierowcy, który tyra po 12-14 h na dobę... Nie dość, że kobiety potraktowały mnie przez życie jak g...o, to jeszcze dla znajomych jestem nieistniejącym widmem, nie mówię już o paniach, przeważnie w wieku 17-35 lat (młodszych nie liczę, bo nie jestem pedofilem). Moje życie to ogólna jedna wielka bezsensowna egzystencja. Mam tylko jednego prawdziwego kolegę, reszta jest dobra gdy czegoś potrzebuje (jak większość ludzi w świętokrzyskiem)

Jeszcze sprawa w sądzie z ex w toku... Najgorsze jest to, że już chyba nawet nie mam siły, ani ochoty by pracować...

  • Like 2
  • Thanks 2
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, predator08 napisał:

Witam Bracia! Na yt jestem znany pod nickiem Czarny91. W ostatnim czasie mam dużo mocno stresujących sytuacji, dochodzi do tego jeszcze dobijająca jesienna pogoda. Mam wrażenie, że popadam po raz kolejny w jakąś depresję. Czuję się nic nie znaczącym człowiekiem dla innych, mimo że mam pracę tego kierowcy, który tyra po 12-14 h na dobę... Nie dość, że kobiety potraktowały mnie przez życie jak g...o, to jeszcze dla znajomych jestem nieistniejącym widmem, nie mówię już o paniach, przeważnie w wieku 17-35 lat (młodszych nie liczę, bo nie jestem pedofilem). Moje życie to ogólna jedna wielka bezsensowna egzystencja. Mam tylko jednego prawdziwego kolegę, reszta jest dobra gdy czegoś potrzebuje (jak większość ludzi w świętokrzyskiem)

Jeszcze sprawa w sądzie z ex w toku... Najgorsze jest to, że już chyba nawet nie mam siły, ani ochoty by pracować...

Rozumiem twój stan. Sprawa z ex w sądzie może rozwalić psychę, ale weż na wstrzymanie. Potraktuj to jako sprawdzian, bo to jest sprawdzian. Przechodziłem przez podobne rzeczy, wywaliło mnie z matrixa i to z hukiem. Nie poddałem się jednak. W ciągu roku zrobiłem tyle, ile w ciągu kilku dobrych lat. Trzeba szukać pozytywów w swoim życiu, nie negatywów. Jeżeli będziesz szukał negatywów będziesz promieniował negatywnymi wibracjami, tak to działa. Zawsze mi imponowały osoby, które miały słabe perspektywy, a mnóstwo pozytywnej energii w sobie, pytałem się w duchu jak to? No bo zaakceptowali położenie, w jakim się znajdują. Z takiego poziomu łatwiej jest ruszyć. Małymi krokami, do przodu. Doskonalenie swojego życia musi obejmować kilka dziedzin. To nie działa w ten sposób, że sobie postanowisz - od dziś inaczej podchodzę do życia - nie. To jest proces. Musisz usiąść i rozpisać sobie, co powinieneś zacząć robić, aby twoje życie wyglądało lepiej. Musisz zacząć być skuteczny. Ja byłem w czarnej d... nie potrafiłem za bardzo zrozumieć sytuacji, w której się znalazłem, ale szybko sobie uświadomiłem, w jakim kierunku muszę podążać, aby zmienić swoje położenie, zacząłem działać krok po kroku, rozwijałem swoje mocne strony. Na kobiety nie ma się co obrażać, trzeba przejść przez ich odrzucenie, kto nie przeszedł ten dużo traci. Życzę Ci tego, abyś doszedł do przekonania, że one nie są niezbędne w życiu. Można je zastąpić innymi zajawkami. Należy też zaakceptować ich podejście do mężczyzn, bo jeżeli będziesz oczekiwał, aby myslały twoją miarą, to będziesz się nadal zawodził. Masz robotę, masz fach, są ludzie, którzy nie mogą pracować albo mogą, ale nie ma dla nich roboty. Jesteś kierowcą, 12h? No to jeździsz z podcastami. Możesz się uczyć języków, psychologii, czegokolwiek. Jest pozytywny aspekt roboty? jest. Jak ruszysz głową tego będzie więcej. Jest taki utuber Adrian packer się nazywa, pooglądaj chłopa. Śmiali się z niego, że pakuje w trasie, teraz mogą mu zazdrościć. Tak to właśnie w świecie wygląda. Trzeba iść przed siebie, bez spoglądania na to co powiedzą inni.

 

Masz dużo negatywnej energii, poszukaj może ujścia w jakiejś pasji. Odstaw alkohol jeżeli go spożywasz (depresant), odstaw fapanie (w mojej ocenie także depresant).

  • Like 5
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Siema brachu.

Postaraj się skupić na pozytywach w życiu a nie negatywach, które cię dobijają.

Szczęście to nawyk cieszenia się i wdzięczności.

Niestety jesienna aura na niejednego wpływa negatywnie, brak słońca, szaro, ponuro, zimno, deszcz.

Ludzie chodzą podminowani, o konflikt bardzo łatwo do tego sytuacji stresowych co nie miara ze względu na czasy, w których żyjemy.

Dlatego zdrowa dieta, suplementacja D3, ruch, wysiłek fizyczny, zajecie głowy pasjami, zainteresowaniami, hobby,

Odseparowanie się od ludzi, sytuacji i informacji toksycznych, negatywnych obniżających nastrój.

Co do kobiet czy znajomych przychodzą i odchodzą, zawsze oczekują czegoś od ciebie i są dopóki im się opłacasz.

Nie ma co się dołować tylko to zaakceptować bo nie masz na to wpływu.

Jednego dnia ktoś cię lubi drugiego zaś nienawidzi bo mu raptem się odmieniło.

Co do egzystencji musisz zadać sobie pytanie po co żyjesz, budzisz się każdego dnia?

Trzeba mieć cel i małymi krokami do niego dążyć.

Pamiętaj nie jesteś sam, każdy ma jakieś problemy ważne by mieć tego świadomość i starać się rozwiązywać.

Zamartwianie, używki, odpuszczenie czy poddanie nic nie da i jeszcze bardziej pogrążysz się w depresji.

Wizyta u specjalisty i jakieś środki farmakologiczne, terapie oczywiście też wskazane jak już nie będziesz dawał rady.

W razie czego bywaj częściej na forum tutaj możesz pogadać o czym chcesz, wywalić z siebie co na serduchu leży i miło spędzić czas w doborowym towarzystwie.

 

Tutaj świetny filmik motywacyjny zawsze mi pomaga kiedy mam kiepski humor😉

 

 

 

  • Like 4
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Polecam filozofię "zen jaskiniowca". W serialu Billions, w ostatnim sezonie (polecam), padł fajny cytat, że nic nie pali się lepiej niż nienawiść ;) I coś w tym jest. Weź swoją nienawiść, złość, rozpacz i użyją tego jako energia do działania. 

Edited by NoHope
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 15.11.2021 o 14:03, NoHope napisał:

Polecam filozofię "zen jaskiniowca". W serialu Billions, w ostatnim sezonie (polecam), padł fajny cytat, że nic nie pali się lepiej niż nienawiść ;) I coś w tym jest. Weź swoją nienawiść, złość, rozpacz i użyją tego jako energia do działania. 

Dobry tekst, zen jaskiniowca tez spoko.

Link to post
Share on other sites
W dniu 14.11.2021 o 10:35, predator08 napisał:

Mam tylko jednego prawdziwego kolegę, reszta jest dobra gdy czegoś potrzebuje (jak większość ludzi w świętokrzyskiem)

Większość ludzi jest zbyt egoistyczna, tak Tobie powiem Bracie. Każdy jest egoistą, ale różne są stopnie tego egoizmu. Przerabiałem problem i wiem coś o tym, takich ludzi przede wszystkim staram się unikać.

W dniu 14.11.2021 o 14:57, antyrefleks napisał:

Masz dużo negatywnej energii, poszukaj może ujścia w jakiejś pasji. Odstaw alkohol jeżeli go spożywasz (depresant), odstaw fapanie (w mojej ocenie także depresant).

Do grona depresantów dorzucił bym jeszcze cukry (oprócz umiarkowanej ilości owoców) oraz kawę, pitą zbyt często, raz dziennie nie zaszkodzi. 

W dniu 15.11.2021 o 00:24, Iceman84PL napisał:

Dlatego zdrowa dieta,

Ryby, jaja, dobrej jakości mięso z codziennie porcja warzyw z trochę owoców w ciągu tygodnia, oraz dużo wody. Powinien jeszcze pamiętać o zdrowych tłuszczach omega 3(tłuste ryby, jak np. makrela oraz orzechy). Magnez również wpływa na obniżenie stanów depresyjnych np. gorzka czekolada, pestki dyni, banany, kakao.

@predator08 Kojarzę Cię z YT. Bywasz często na lajwach. Rozważ farmakologię, jeśli czujesz, zbyt duże doły i stany depresyjne. To nie żaden wstyd, a po prostu pewna ulga w problemach. Czy Twoja praca kierowcy jest konieczna? Bo praca 12-14h dziennie to rzeczywiście zbyt dużo, nawet dla młodego człowieka. Czy musisz koniecznie jeździć? Czy nie chcesz lub nie masz możliwości innej pracy? Czy masz duże zobowiązania finansowe? Może warto wyjechać z Polski? Albo po prostu zmień pracę na 8-10h dziennie,nawet za mniejsze pieniądze, bo przeczuwam, że trochę na pewno zarobisz, tak tyrając? Pamiętaj, że w większości przypadków, szarpanie ponad 10h dziennie to próba ucieczki od codziennych problemów, pomaga tylko doraźnie. Zmiana pracy jest stresująca wiem to, ale dzięki temu poznajesz nowych ludzi, zwiększasz kontakty z a to może pomóc w przyszłości. Polecam książkę Dale Carnegie ,,Jak przestać się martwić i zacząć żyć" Jest tam mnóstwo dobrych spostrzeżeń i historię ludzi z problemami, którzy uporali się z codziennością. Nie mówię z że to pomoże, ale zawsze czegoś się dowiesz, coś podłapiesz dla siebie. Trzymaj się i zdaj relację co u Ciebie.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 15.11.2021 o 14:03, NoHope napisał:

Polecam filozofię "zen jaskiniowca". W serialu Billions, w ostatnim sezonie (polecam), padł fajny cytat, że nic nie pali się lepiej niż nienawiść ;) I coś w tym jest. Weź swoją nienawiść, złość, rozpacz i użyją tego jako energia do działania. 

To jest często klucz. Dzięki za ten koment, bo dołożyłeś cegiełkę do mojej świadomości :) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 14.11.2021 o 10:35, predator08 napisał:

Czuję się nic nie znaczącym człowiekiem dla innych

To zwolnij innych z tej roboty, która jest Twoją działką.

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.