Jump to content

Stres, nerwowość, a zanik erekcji w trakcie kontaktu seksualnego - jak sobie pomóc?


Recommended Posts

Bracia,

taki problem. Ogólnie jestem zdrowym fizycznie facetem, regularny sport, normalne odżywianie, wysokie libido, często myśli o seksie pomimo 33 lat. Mam regularne erekcje, zwłaszcza rano.Problem jest jedynie z psychiką.

W trakcie bycia sam na sam z dziewczyną, kiedy jestem wyluzowany przyjaciel od razu staje na baczność i jest gotowy do akcji. Jednak w momencie kiedy widzę kiedy partnerka zbiera się do orala, bądź do przejścia do stosunku pojawia się u mnie stres i... blokuje erekcję. 

Ostatnia sytuacja, miałem silną erekcję, partnerka zaczęła stymulować mnie ręką, wtedy poczułem negatywne stresowe napięcie wewnątrz siebie i kolega pomału zaczął opadać - kwestie psychiczne.

 

Jak z tego wyjść? Jak nastroić głowę, żeby było ok?

Edited by jankowalski1727
Link to post
Share on other sites
  • jankowalski1727 changed the title to Stres, nerwowość, a zanik erekcji w trakcie kontaktu seksualnego - jak sobie pomóc?

Daj sobie prawo do tego, że czasem penis opadnie. Mówi się trudno. Może za bardzo się nastawiasz na konkretny efekt? Jeśli obawiasz się reakcji partnerki - masz jeszcze dwie ręce i język, które możesz czymś zająć, żeby nie czuła się pokrzywdzona. Nie jesteś maszyną, masz prawo do stresu i zdenerwowania. Po wytrysku też penis opada na kilka-kilkanascie minut i da się go postawić przy odpowiednim zaangażowaniu. Jak nie ręką to może niech spróbuje ustami (nawet jeśli opadnie jak piszesz wyzej), albo niech się o ciebie poociera. Zawsze można też jęzora używać do komunikacji. :)

 

Ja się po długiej abstynencji tak stresowałem, że za cholerę nie umiałem utrzymać erekcji nawet podczas penetracji. Powyższe u mnie zadziałało w połączeniu ze zrozumieniem partnerki. 

 

 

Edited by JAL
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, JAL napisał:

Daj sobie prawo do tego, że czasem penis opadnie. Mówi się trudno. Może za bardzo się nastawiasz na konkretny efekt? Jeśli obawiasz się reakcji partnerki - masz jeszcze dwie ręce i język, które możesz czymś zająć, żeby nie czuła się pokrzywdzona. Nie jesteś maszyną, masz prawo do stresu i zdenerwowania. Po wytrysku też penis opada na kilka-kilkanascie minut i da się go postawić przy odpowiednim zaangażowaniu. Jak nie ręką to może niech spróbuje ustami, albo niech się o ciebie poociera. Zawsze można też jęzora używać do komunikacji. :)

 

Ja się po długiej abstynencji tak stresowałem, że za cholerę nie umiałem utrzymać erekcji nawet podczas penetracji. Powyższe u mnie zadziałało w połączeniu ze zrozumieniem partnerki. 

 

 

Masz rację. Mam wyrozumiałą w sumie partnerkę, palcem i ustami robię jej bardzo często dobrze, bardzo silnie szczytuje (sama mówiła, że się uzależniła ode mnie przez to), często gdy się pieścimy to mam erekcję, co ona wyczuwa, a w konkretnej akcji za bardzo się nastawiam nie umiem wyłączyć głowy... 

 

Ostatnio była sytuacja gdy ją pieściłem oralnie, sam miałem erekcje, potem ona chciała się odwdzięczyć oralem, i wtedy pomału opadł (lekko się zestresowałem - ki chuj nie wiem czemu!)..

 

Teraz, Król Jarosław I napisał:

Dziwne. Jakie jest podłoże tego stresu.

 

 

Często się stresuję w życiu, jestem nerwicowcem, lęk przed oceną, zbyt dużo myślenia i analizowania.

Link to post
Share on other sites

Stres zwykle bierze się z tego, że starasz się zadowolić ją, zamiast siebie.

 

W ogóle nie zwracaj uwagi na to, kiedy jej się chce, co mówi, jakie ma wymagania.

 

Zadaniem kobiety jest czekać, a kiedy mężczyznę najdzie ochota na seks, to dziewczyna ma się wypiąć, żeby facet mógł się nią zaspokoić.

 

Paradoks polega na tym, że kiedy skupisz się tylko na sobie, żeby tylko Tobie było dobrze, to dziewczyna również będzie zadowolona, bo one to lubią.

 

Inna sprawa, to atrakcyjność dziewczyny, zwykle im będzie seksowniejsza, tym mniej będziesz miał problemów z dojściem do celu.

  • Like 5
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, jankowalski1727 napisał:

lekko się zestresowałem - ki chuj nie wiem czemu

Analizuj to sobie na spokojnie później, bo podczas seksu możesz pogłębić problem. Pała chce stać, a łeb jakąś manianę kręci. Mi pomogło również również wzmożenie seksualnych zachowań poza sypialnią. Za pierś, czy pośladek zawsze można złapać, czy pogłaskać. Ostatnio w ogóle się nie nastawiam na nic w łóżku i to też pomaga mu w akcji. Co prawda nadal się czasem frustruję, ale jestem w stanie sobie z tym poradzić w ogólnym rozrachunku. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, JAL napisał:

Analizuj to sobie na spokojnie później, bo podczas seksu możesz pogłębić problem. Pała chce stać, a łeb jakąś manianę kręci. Mi pomogło również również wzmożenie seksualnych zachowań poza sypialnią. Za pierś, czy pośladek zawsze można złapać, czy pogłaskać. Ostatnio w ogóle się nie nastawiam na nic w łóżku i to też pomaga mu w akcji. Co prawda nadal się czasem frustruję, ale jestem w stanie sobie z tym poradzić w ogólnym rozrachunku. 

Jak w kuchni zachodzę ją od tyłu i zaczynam pieścić, żołnierz od razu staje (mózg działa na spotnanie, akcja ad hoc, bez analizy). Kiedy mózg widzi że akcja się rozwija zaczyna się lekki nerw.

K***a nie mogę obczaić tego!

Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, jankowalski1727 napisał:

Bracia,

taki problem. Ogólnie jestem zdrowym fizycznie facetem, regularny sport, normalne odżywianie, wysokie libido, często myśli o seksie pomimo 33 lat. Mam regularne erekcje, zwłaszcza rano.Problem jest jedynie z psychiką.

W trakcie bycia sam na sam z dziewczyną, kiedy jestem wyluzowany przyjaciel od razu staje na baczność i jest gotowy do akcji. Jednak w momencie kiedy widzę kiedy partnerka zbiera się do orala, bądź do przejścia do stosunku pojawia się u mnie stres i... blokuje erekcję. 

Ostatnia sytuacja, miałem silną erekcję, partnerka zaczęła stymulować mnie ręką, wtedy poczułem negatywne stresowe napięcie wewnątrz siebie i kolega pomału zaczął opadać - kwestie psychiczne.

 

Jak z tego wyjść? Jak nastroić głowę, żeby było ok?

 

 

Polecam walnąć sobie 1 piwo takie z minimum 6,0%.

Do tego kup sobie Sildelafil i łyknij godzinę przed akcją pół tabletki. Wyłącznie dla wzmocnienia pewności siebie.

Masz ewidentnie problem z psychiką, wpadłeś w błędne koło. Od razu jak zbliża się stosunek to się zastanawiasz czy dasz radę i finalnie nie dajesz rady.

Ponadto odpowiedz sobie na pytanie czy aby nie boisz się reakcji partnerki. Niektóre baby są chamskie i potrafią wyśmiać lub wyszydzić. Z taką już ci nigdy nie stanie bo sie zablokujesz.

 

Po pierwszym udanym seksie temat zniknie z twojej głowy.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Wolumen napisał:

 

 

Polecam walnąć sobie 1 piwo takie z minimum 6,0%.

Do tego kup sobie Sildelafil i łyknij godzinę przed akcją pół tabletki. Wyłącznie dla wzmocnienia pewności siebie.

Masz ewidentnie problem z psychiką, wpadłeś w błędne koło. Od razu jak zbliża się stosunek to się zastanawiasz czy dasz radę i finalnie nie dajesz rady.

Ponadto odpowiedz sobie na pytanie czy aby nie boisz się reakcji partnerki. Niektóre baby są chamskie i potrafią wyśmiać lub wyszydzić. Z taką już ci nigdy nie stanie bo sie zablokujesz.

 

Po pierwszym udanym seksie temat zniknie z twojej głowy.

100% racji. Mam w porządku kobietę.

 

Piwko nie pomaga, piję tylko piwa 7-8% więc szóstka to dla mnie za mało heheh :D ale wolę na trzeźwo - lepsze doznania są. Sildenafil brałem, ale on działa tylko w przypadku kiedy psychika jest ok.

Link to post
Share on other sites

Większość problemów z seksem leży w kobiecie, jeżeli dziewczyna jest w Twoim typie, uległa i posłuszna, nieoceniająca, to zwykle problemów nie ma.

 

Polskie kobiety są bardzo trudne do seksu, bo po pierwsze, dają go rzadko, więc nie ma się kiedy z tym obyć, a po drugie bardzo chcą dominować i kontrolować, w związku z czym facet się stresuje.

 

Jeżeli masz przed sobą uległą i nieśmiałą, seksowną laleczkę, to naturalnie masz ochotę ją zdominować i staje Ci jak drąg, bo czujesz się męsko.

 

Zazwyczaj szukaj problemu w kobiecie, to ona powinna się zmienić.

  • Like 3
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
Teraz, jankowalski1727 napisał:

100% racji. Mam w porządku kobietę.

 

Piwko nie pomaga, piję tylko piwa 7-8% więc szóstka to dla mnie za mało heheh :D ale wolę na trzeźwo - lepsze doznania są. Sildenafil brałem, ale on działa tylko w przypadku kiedy psychika jest ok.

 

 

Ja brałem Sildenafil mając poranne wzwody, normalne reakcje na ulicy widząc babki w moim typie. Brałem przy nowej znajomości łóżkowej, dla wzmcnienia pewności siebie, a nie wzwodu. Działało, bo czułem, że " jestem zabezpieczony" na wypadek większych wymagań partnerki. Wszak przy nowej sztuce nie wiadomo czego się spodziewać i trema jest. Zwłaszcza jak się nie spało z więcej jak 2-3 w życiu.

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, bad intentions napisał:

Większość problemów z seksem leży w kobiecie, jeżeli dziewczyna jest w Twoim typie, uległa i posłuszna, nieoceniająca, to zwykle problemów nie ma.

 

Polskie kobiety są bardzo trudne do seksu, bo po pierwsze, dają go rzadko, więc nie ma się kiedy z tym obyć, a po drugie bardzo chcą dominować i kontrolować, w związku z czym facet się stresuje.

 

Jeżeli masz przed sobą uległą i nieśmiałą, seksowną laleczkę, to naturalnie masz ochotę ją zdominować i staje Ci jak drąg, bo czujesz się męsko.

 

Zazwyczaj szukaj problemu w kobiecie, to ona powinna się zmienić.

Ale ona jest uległa i posłuszna, problem leży w mojej głowie i analizowaniu i stresowaniu.

1 minutę temu, Wolumen napisał:

 

 

Ja brałem Sildenafil mając poranne wzwody, normalne reakcje na ulicy widząc babki w moim typie. Brałem przy nowej znajomości łóżkowej, dla wzmcnienia pewności siebie, a nie wzwodu. Działało, bo czułem, że " jestem zabezpieczony" na wypadek większych wymagań partnerki. Wszak przy nowej sztuce nie wiadomo czego się spodziewać i trema jest. Zwłaszcza jak się nie spało z więcej jak 2-3 w życiu.

No ale na mnie nie działa sildenafil, bo kwestia nie jest somatyczna tylko psychologiczna.

Link to post
Share on other sites
Teraz, jankowalski1727 napisał:

Ale ona jest uległa i posłuszna, problem leży w mojej głowie i analizowaniu i stresowaniu.

 

 

To się z nią dogadaj, że jak jesteście w domu i ci się akurat zachce to robicie to znienacka. Dla mnie najgorsze były zawsze akcje zaplanowane na konkretny dzien czy godzinę i to jeszcze na zasadzie " dobra, mamy 20min . Czas start". Uwierz mi, że miałem niedawno taką zawodniczkę, że chciała to robić doslownie jak bym był robotem. A była to świeżo poznana sztuka. 

Spontany to można robić w stałym związku, gdzie znasz drugą stronę na wylot. Ale przy nowej znajomości jak masz powyżej 30tki, a  nie jesteś 19 letnim buhajem to raczej potrzebujesz pewnej kolejności dzialań.

5 minut temu, jankowalski1727 napisał:

Ale ona jest uległa i posłuszna, problem leży w mojej głowie i analizowaniu i stresowaniu.

No ale na mnie nie działa sildenafil, bo kwestia nie jest somatyczna tylko psychologiczna.

 

 

Mi fizycznie Sildenafil nie pomógł nic. Wzwód mam i bez niego.

Ale psychicznie jak się nastawiłem, że jestem na dodatkowym booście to jakoś lepiej startowałem.

Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Król Jarosław I napisał:

@jankowalski1727 myślałeś o tym żeby zjarać się jak skończony ćpun i wtedy przystąpić do akcji ? 

 

Nie będziesz wtedy myślał i po problemie.

Nie przejdzie, nie palę, poza tym to obejście problemu, a nie rozwiązanie.

 

42 minuty temu, trop napisał:

A nie myślałeś tak najzwyczajniej w świecie iść do psychologa lub seksuologa?

Być może tak zrobię

Link to post
Share on other sites

@jankowalski1727

 

miałem podobny problem. Od stresu miałem problemy ze wzwodem. Przyczyną była popsucie się relacji z moim przyjacielem. Jak w końcu z nim porozmawiałem i oczyściłem atmosferę - sprawność w dużej mierze wróciła. 

 

Czy próbowąłeś o tym porozmawiać z partnerką? Jeśli tak jak piszesz jest w porządku to może to coś dać. Wiem że można myśleć że partnerka potraktuje Cię wtedy jako słabszego. Ale w dużej mierze zależy to od Ciebie. To tak jak ktoś pisałe kiedyś że ten kto zmywa naczynia to pizda w oczach kobiety. Jeśli tak myślisz - to tą pizdą jesteś.

 

Tutaj też muszę trochę przyznać racji @bad intentions

12 godzin temu, bad intentions napisał:

Paradoks polega na tym, że kiedy skupisz się tylko na sobie, żeby tylko Tobie było dobrze, to dziewczyna również będzie zadowolona, bo one to lubią.

Kobieta którą pociągasz i która Cię szanuje bardzo chętnie będzie chciała Ciebie zaspokoić, nie patrząc na to czy ona sama będzie miała z tego finał. Postaraj się o tym pamiętać i po prostu czerpać radość z seksu, bez myślenia kto, co i jak osiągnie, a tym bardziej bez myślenia czy Ci stanie czy opadnie.

 

Natmiast twierdzenia:

11 godzin temu, bad intentions napisał:

Większość problemów z seksem leży w kobiecie

11 godzin temu, bad intentions napisał:

Zazwyczaj szukaj problemu w kobiecie, to ona powinna się zmienić.

To wierutne bzdury. Widać że kolega jest albo teoretykiem, albo to zła kobieta była ;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Aktorzy porno mają zastrzyki w penisa aby dźgać partnerki godzinami - nie porównywać się z nimi. Jeśli jednak lubisz oglądać porno to zmień na kategorię amateur - tam jest naturalnie, powolne podniecanie się, długa zabawa drągiem dopóki nie stwardnieje itp.

 

Wykluczyłeś problem fizjologiczny i zdiagnozowałeś, że ma przyczyny psychiczne.

 

Wniosek jest taki - idziesz do psychologa/seksuologa aby przepracować swoją psychikę, nadmiernie myślisz o tym aby partnerce było dobrze, aby erekcja stała godzinami, aby tamto aby tamto. Specjalista pomoże ci uświadomić kilka ważnych prawd o sobie i o istnieniu ukrytych i jak jawnych mechanik sterujących człowiekiem.

 

Każda maszyna ma swoje awarie i nie próbuj być lepszy od niej. Masz prawo do awarii. Kobiety nagminnie wymigują się bólem głowy to facet ma zawsze być cyborgiem? Nie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
13 hours ago, jankowalski1727 said:

często myśli o seksie pomimo 33 lat

 

Hehe, pomimo 33 lat?

 

Myślisz, że jak będziesz miał 40 albo 50 lat to już nie będziesz myślał o seksie?

Link to post
Share on other sites

Problem może być natury nakładania na siebie presji i strach, że nie spełnisz oczekiwań kobiety. 

A to tobie ma być dobrze i skup się na tym. 

Kolejna sprawa skoro przed akcja konar opada to też znak, że jednak ta kobieta nie jest na tyle atrakcyjna. 

Być może podświadomie boisz się kontaktu z kobietą, może jakieś traumy i złe doświadczenia z nimi z dawnych lat mogą być przyczyną?

Częste oglądanie porno tez może wpływać bo mężczyzna ma w głowie obraz pięknej kobiety z idealnymi proporcjami a rzeczywistość niestety sprowadza na ziemię gdzie naprawdę pięknej kobiety to ze świeca szukać bo większość lekko mówiąc jest przeciętna. 

Dobrze by było iść do seksuologa na pewno doradzi co robić i jakie rozwiązanie zastosować. 

 

 

Edited by Iceman84PL
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Iceman84PL napisał:

Problem może być natury nakładania na siebie presji i strach, że nie spełnisz oczekiwań kobiety. 

A to tobie ma być dobrze i skup się na tym. 

Kolejna sprawa skoro przed akcja konar opada to też znak, że jednak ta kobieta nie jest na tyle atrakcyjna. 

Być może podświadomie boisz się kontaktu z kobietą, może jakieś traumy i złe doświadczenia z nimi z dawnych lat mogą być przyczyną?

Częste oglądanie porno tez może wpływać bo mężczyzna ma w głowie obraz pięknej kobiety z idealnymi proporcjami a rzeczywistość niestety sprowadza na ziemię gdzie naprawdę pięknej kobiety to ze świeca szukać bo większość lekko mówiąc jest przeciętna. 

Dobrze by było iść do seksuologa na pewno doradzi co robić i jakie rozwiązanie zastosować. 

 

 

1,4 i 5 zdanie to prawda.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

@jankowalski1727

hej, mam podobny problem do twojego. Też za dużo rozmyślam, jeśli chodzi o stosunek.

Ogólnie jestem bardzo zdrowy. Sprawdziłem hormony, totalny health check-up i nawet byłem u lekarza, który stwierdził, że muszę się wyluzować, bo moje życie to jeden wielki stres i praca.

U mnie erekcja pojawia się, kiedy jestem wyluzowany i tylko z osobą, którą darzę jakimś uczuciem. Nie potrafię mieć erekcji z nikim innym, nawet jakby laska obok mnie była naga.

Natomiast moje ostatnie dwa związki zostawiły na moim ciele piętno lęku i teraz próbuję się go pozbyć.

Poznałem fajną dziewczynę i w sobotę wbijam do niej, żeby się spotkać, pobawić itp.

Laska jest bomba 10/10. Mieliśmy sex kamerkę to już wtedy zacząłem się stresować, ale miesięczny NoFap pomógł.

Na początku opadł, potem stał jak drąg.

Widzę, że moja erekcja jest uzależniona od tego jak jestem wyluzowany i jak blisko jestem z partnerką, ale nadal obawiam się stosunku, bo za bardzo skupiam się na rozmyślaniu czy utrzymam erekcje.

Czy to jest dziwne?

 

Chętnie usłyszę opinie innych jak: @Iceman84PL, @RealLife @Martius777

Czy znacie jakieś techniki relaksacyjne, które wam pomogły?

 

Dzisiaj kupiłem sobie Goli Ashwagandha oraz Ginseng, które pomoć pomagają z lepszym ukrwieniem penisa oraz wyluzowaniem.

Link to post
Share on other sites

@Tajski Wojownik Nie znam technik relaksasyjnych. Mnie relaksuje czytanie, granie w Cities Skylines, rozmyślania o miłych rzeczach, perfumy wprowadzające w nastrój i spokój. (wtedy skupiam się na wdychaniu ulubionego zapachu i rozróżnianie nut serca, głowy i bazy)

 

W internecie jest tyle tych technik, nie każda będzie odpowiednia dla danego człowieka, trzeba wypróbowywać i znaleźć takie, które działają. Jednemu pomogą, drugiemu nie.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
57 minut temu, Tajski Wojownik napisał:

Natomiast moje ostatnie dwa związki zostawiły na moim ciele piętno lęku i teraz próbuję się go pozbyć

Próba pozbycia się strachu może być tym co go blokuje. Sprawdź.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.