Jump to content

Kiedy kobieta traci ochotę na sex


Recommended Posts

W dniu 19.11.2021 o 14:27, Casus Secundus napisał:

Męska atrakcyjność fizyczna to muskulatura i jak najniższy procent tkanki tłuszczowej


Muskulatura jest bardzo ważna ale to tylko jeden z wielu elementów atrakcyjności. Na studiach znałem typka co prawda przypakowanego ale 70cm, zakola, krzywe zęby, słaby styl i nieatrakcyjna twarz. Myślisz że coś ruchał? Otóż nie.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie da się negocjować pożądania. Nie i już.   Żadne "porozmawiamy", "skomunikujemy się", czy - uchowaj boziu "pójdziemy na terapię". Żadne siłownie/"ogarniania wyglądu"/dodatkowe p

Wedlug mnie komplementowanie kogoś żeby otrzymać od niego sex jest uwłaczające.       Widzisz wiecznie zmęczoną Grażynke i wchodź jej w dupę od rana z myślą , że wieczorem może tro

Myślałem, że w "narzeczeństwie" nie ma problemów z seksem. Jeśli już na tym etapie się pojawia brak seksu, to należy się rozejść bo później będzie tylko gorzej. Tutaj nie ma dywagować.    Go

3 godziny temu, Tadamichi Kuribayashi napisał:

Muskulatura jest bardzo ważna ale to tylko jeden z wielu elementów atrakcyjności. Na studiach znałem typka co prawda przypakowanego ale 70cm, zakola, krzywe zęby, słaby styl i nieatrakcyjna twarz. Myślisz że coś ruchał? Otóż nie.

 

70 cm? Kurde, to ponad dwa razy więcej niż John Holmes! Zazdro.

 

Dżizys, men. To nie jest konkurs na wynajdowanie najbardziej odjechanych casusów na ćwiczeniach z danego przedmiotu na uniwerku żeby zagiąć asystenta z katedry.

Nie, muskulatura sama w sobie nie jest wyłącznym gwarantem atrakcyjności. Jak będziesz zbudowany jak młody bóg, ale będzie ci jechało z gęby na 10 metrów i będziesz ordynusem, a w trakcie rozbierania się do wyrka laska zobaczy twoje obsrane gacie, to muskulaturą już niewiele ugrasz....

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

@Turop w 95% to twoja wina nawet jakby to byly probemy zdrowotne, brak seksu to taki wskaznik zdrowia relacji. Zadne slowa nie spowoduja, ze ona nabierze ochoty. Proby rozwiazania impasu z twojej strony na nic sie ni zdadza, jezeli ona nie stwierdzi w czym jest problem i zechce sama go rozwiazac. Zechce, jezeli poczuje, ze ma cos do stracenia.  Partnera o odpowedniej wartosci. Kobiety oceniaja siebie i innych cudzymi oczami. Tutaj zazdrosc i strach ma najwieksza skutecznsc, ale to jest miecz obustronny i polecam uwazac ze stosowaniem. Kolezanki i znajome to najlepszy orez. Gadnie, prosby i skamlenie osusza cipke szybciej niz kaluze wody zar na Saharze. Atrakcyjnosc to nie wyglad fizyczny. To bardziej jej strefa psyche i cechy ktore ona postrzega jako sume atrakcyjnosci. Wyglad to zaledwie mala czesc. 

 

Drugim najskuteczniejszym sposobem i najlepszym jest podziw. Nie dosc, ze praca nad soba i swoim dobrobytem ci wyjdzie na zdrowie, to jeszcze zasieje ziarno niepokoju. Praca nad poprawa swojego zycia, zabierze tez czesc czasu i energii ktorej poswiecasz jej, wiec i automatycznie ochlodzisz relacje. Nie napisales jakie relacje obecnie macie i jak wyglada wasz LTR, ale w wiekszosci przypadkow nadmiar szkodzi. Dozowany w umiarze powoduje, ze dany aspekt staje sie bardziej atrakcyjny. Skoncentuj sie na swoim zyciu jej zostaw w spokoju. Jedna osoba musi kierowac a druga byc pasazerem. Inaczej to wszystko sie wypi***li. Wszyscy znamy umiejetnosci kierowania kobiet. One zawsze szuaja lepszego kierowcy niz one same, ale sie do tego nie przyznaja.

 

Jak ona chce oddychac, to daj jej oddychac. Moze chce odejsc, a "nie ma serca" ci tego powiedziec (czyt. nie znalazla nikogo odpowiedniego jeszcze)? Mozesz zrobic jej embargo na bliskosc na 90 dni, wczesniej jej to uswiadamiajac, pod pretekstem pracy nad soba i potrzeba przeniesienia energi w inny aspekt zycia. Moja 20 dni nie wytrzymala, a pomeczylem ja 2 miesiace. Odwrocilem role i tobie tez to polecam. Co sie zlego moze stac?  Jak odejdzie, to przynajmniej wczesniej niz pozniej. Zaoszczedzisz czas. Jak zostanie, to zacznie brac z ciebie przyklad i moze zrozumie, ze warto sie kogos takiego trzymac.

 

Poczucie zagrozenia, brak przewidywalnosci, spontanicznosc, zdrowa zazdrosc, pewnosc siebie faceta, chec do zabawy, humor i dystans. Tego sie nauczylem empirycznie ze te rzeczy potrafia uruchomic odpalic i rozrzazyc nawet 20letni zwiazek do etapu, ze kobieta sama bedzie ci chciala lodzika z polykiem robic. Kwestia tylko znalezienia odpowiedniego przycisku. 

 

Nie wkurwiaj sie na nia, bo oan bogu ducha winna jest. Stan przed lustrem i ocen gdzie jestes, co jest najwazniejsze i gdzie chcesz byc. Jezeli odpowiedz na jedno z dwoch ostatnich pytan bedzie miala zwiazek z nia, to problem ewidentnie tkwi nie w niej.

 

Rzadko tu pisze, wiec mozes sluchac lub nie, ale sam podobny schemat przerobilem. Powodzenia.

  • Like 5
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

@Pater Belli zakładam, ze założyciel wątku raczej wysunął teoretyczne pytanie, niźli szuka rozwiązania swojego indywidualnego przypadku.

Ale, skoro już piszesz, zajdę Cię, jak to mówią, z mańki: powiedz, czy te metody zastosowałeś w swoim małżeństwie tylko raz a dobrze i na ile Ci to wystarczyło? 

Link to post
Share on other sites
13 minutes ago, Casus Secundus said:

powiedz, czy te metody zastosowałeś w swoim małżeństwie tylko raz a dobrze i na ile Ci to wystarczyło?

 

Dzialaja do tej pory. Seks przestal byc papierkiem lakmusowym w zwiazku ale mam za to inne wskazniki, ze musze wprowadzic korekty kursu. Raz nic nie da, jezeli mysli sie o dlugiej wspolnej podrozy. To jakby na poczatku interkontynentalnego lotu ustawic kierunek lotu i nie korygowac niczego. Znajdziemy sie w zupelnie innym miescu. Autopilot w zwiazku nie dziala. 

19 minutes ago, Casus Secundus said:

zakładam, ze założyciel wątku raczej wysunął teoretyczne pytanie, niźli szuka rozwiązania swojego indywidualnego przypadku.

 

Jezeli nie pisze o sobie to i tak nic nie zmienia w mojej odpowiedzi oprocz oczywiscie podmiotu. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Ja nie bardzo widzę rozwiązanie tego tematu.

Biologii nie ominiesz a ona jest taka, że w grę wchodzi przyzwyczajenie a znika to napięcie jakie daje oczekiwanie na nieznane, sex o jakim jeszcze nie wie się jak będzie wyglądał.

Z upływem czasu zmieniają się hormony, na te uspokajające, jeśli są dzieci matka przełącza swoją uwagę na nie i facet idzie w kąt.

Potrzebny jest tylko do zapewnienia bytu.

Można robić różne rzeczy, ale nie da się zaskoczyć czymś nowym kobiety, z którą jest się kilkanaście lat.

Ona już zna wszystkie twoje ruchy i potrafi przewidzieć następne więc nie ma nowości.

Każda inna traktowałaby te starania, zaskoczenia i sześciopaki jak szczyt adrenaliny, ale nie ta własna.

Dla niej to norma.

Dopiero poczucie, że to może zniknąć jakoś może zadziałać, ale na krótką metę.

Wcześniej czy później można się przyzwyczaić nawet do poczucia zagrożenia, zwłaszcza gdy okaże się, że to tylko opcja hipotetyczna.

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, JoeBlue napisał:

Z upływem czasu zmieniają się hormony, na te uspokajające

 

Żonaci i dzieciaci mają niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy którzy są kawalerami.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Baca1980 napisał:

Żonaci i dzieciaci mają niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy którzy są kawalerami.

Ja jak regularnie ćwiczę to mógłbym samą knagą samochody do góry nogami przestawiać.

 

 

 

Na no fapie od miesiąca , już nie mogę wytrzymać.

 

 

 

Akurat u mnie jest testosteron dosyć wysoko , jakiś czas temu robiłem badania hormonalne to miałem pod korek górnej zdrowej granicy , aż za dużo.

 

 

 

Ciekawe jak się mają żeńskie hormony do męskich , czy też wpływają u nich na sex (realnie nie teoretycznie).

Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Turop said:

Ciekawe jak się mają żeńskie hormony do męskich , czy też wpływają u nich na sex (realnie nie teoretycznie).

Oczywiście, że się mają.

Istnieje takie coś jak terapia testosteronowa dla kobiet, tyle że to podobno droga zabawa, bo NFZ raczej za bzykanie nie płaci.

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.11.2021 o 15:53, Stary_Niedzwiedz napisał:

Te same problemy wrócą jak bumerang.

Trochę skompiluję TWE 'ryki'.

.....PUA'si(dobrzy) określają to tak:

Jeżeli masz do wyboru pożądanie LUB zazdrość, to ZAWSZE WYBIERAJ ZADROŚĆ.

 ZAZ' jest mroczna, szybsza, latwiejsza bardziej kusząca.....a mapalenie wraz ze brakiem paliwa wygasza nawet PIERWOTNY ŻAR. =》 tego wyniki są jest BIAŁORYCERSTWO(wżucają OPAŁ do paleniska gdzie NIE MA ŻARU).

....I NIE BEEEDZIE POŻARU/OGNIA namiętności.

 

asa zazdrość działa jak SAMOZAPLON.....cynicznie to ale prawdziwe.

 

*krótko było. 

 

7 godzin temu, JoeBlue napisał:

upływem czasu zmieniają się hormony, na te uspokajające, jeśli są dzieci matka przełącza swoją uwagę na nie i facet idzie w kąt.

Czasu?

OKSYTOCYNA.

TO HORMON bliskosci(dzieci/samica/rodzina).

....sprzedawanie 'niedzwiedzia' przez kumpla to samo robi(na krótko).

Zapomniałeś o 'dokarmianiu niedzwiedzia' (samica) aby hormony zdobywcy 'spatoloizować' (utuczyć)....

zamienić na estrogenne?

 

*najwyraźniej celowo pominołeś.

10 godzin temu, Pater Belli napisał:

Drugim najskuteczniejszym sposobem i najlepszym jest podziw.

TO nie podziw tylko ZEROWANIE SAMCA.

Samica(ludzka) porzuca faceta kiedy stwierdza, że bateria jest WYSTARCZAJĄCO WYCZERPANA i nie zasili konkurencyjnego KLANU.

....A TEN PODZIW to 'maska wkurwienia', że jej NIE WYCHODZI.  

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 hours ago, Tornado said:

Czasu?

OKSYTOCYNA.

TO HORMON bliskosci(dzieci/samica/rodzina).

....sprzedawanie 'niedzwiedzia' przez kumpla to samo robi(na krótko).

Zapomniałeś o 'dokarmianiu niedzwiedzia' (samica) aby hormony zdobywcy 'spatoloizować' (utuczyć)....

zamienić na estrogenne?

 

*najwyraźniej celowo pominołeś.

Powiedziałem to po prostu inaczej.

Bliskość zwiększa się z upływem czasu bycia razem czyli koniec końców nie ma opcji, że intensywność i częstotliwość sexu nie będzie malała.

Ciekawe, że praktycznie tylko u kobiet, no ale tu wchodzi do gry czynnik dzieci.

 

 

Link to post
Share on other sites

Dupcył wilk razy kilka

Wydupcyli wilka 

 

W krótkich relacjach samo się dzieje. Jeśli kobieta wyladowala w naszym łóżku, wygląd jej odpowiada. Na ile on sam robi robotę, a na ile inne cechy wyrównują jego niedoskonałości to inna historia. 

Jeśli jest chemia, energia, zgranie i podstawowe umiejętności, na jakiś czas wystarczy. 

 

Pakiet startowy ok, nie musi być dużo. Żeby się nie zjebało, żeby wilk się nie dał wyruchać albo sam się nie wyruchał, cza wrodzonych cech albo trochę świadomej roboty. 

 

W miarę dobry wygląd, wiadomo. Umiejętność rozmowy z kobietą coby mieć ogląd na stan jej umysłu też nie od czapy. 

 

Jednak pożądanie działa w obszarze instynktów, dzialają atawizmy i podświadomość a nie sześciopak i długie rozmowy trzymając się za ręce przy świecach. Choć sześciopak na pewno nie przeszkadza a o bliskość emocjonalną też trzeba dbać. 

 

 

Dwaj myśliwi, którzy czychają na wilka z opuszczonymi gaciami:

 

- Strefa komfortu 

 

- Unifikacja 

 

Unifikacja- pułapka szczególnie skuteczna dla facetów z mocnymi deficytami, brakiem bliskości. 

Ktoś taki chce być jak najbliżej myszki, cieszyć się jej szczęściem, o wszystkim wiedzieć i wszystko opowiadać, być na każde zawołanie i stawiać kobietę na pierwszym miejscu, najlepiej na wygodnym piedestale.

Jeśli z tym nie przesadzać a kobieta z podobnym nastawieniem, można skroić relację opartą na przyjaźni ale fajerwerków w sypialni nie będzie, choć seks jako taki się czasem pojawi.

Jeśli przesadzić, wiadomo. Miś, nie wiem co czuję! 

Dla pożądania- bleeech 

 

 

 

Strefa komfortu 

 

Wilk syty nie poluje, to samo Wadera. 

 

Kiedy w kanapie usiedziało się wygodne gniazdko, ciepłe kapcie zawsze na swoim miejscu, obiadek pod nos a wszystko jest przewidywalne i ma utarte ścieżki.

Wtedy i z pustego Salomon nie naleje. Kiedy nie ma bodźców, nie ma reakcji. 

Niektórzy chcą to załatwić zazdrością, inni graniem na emocjach co może mieć jakiś skutek, 'najlepsze' są próby logicznego tłumaczenia i szukania rozwiązań na zupełnie innych płaszczyznach. 

 

Trzeba się różnić, mieć swój męski świat ktory dla kobiet jest intrygujący, na który zaglądają jak ciekawskie surykatki. Jasne że będą chciały go zmienić i coś tam trzeba dać, byle rdzeń został nienaruszony. 

 

Dobrze być lekko pojebanym

 

😊😍😈😡😣💞💫💥😆👍👎

 

Ostatnie zdanie wystarczy za cały wywód jeśli dobrze dobrane proporcje i amplituda. Im bardziej naturalnie, tym lepiej.

Chwała wariatom i samotnym wilkom, nawet tym zaobrączkowanym. 

 

 

Ps. Temat @Pater Belliświetnie pokazuje jak można podejść do zagadnienia, dobrać strategię do okoliczności. 

  

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Yolo napisał:

Kiedy w kanapie usiedziało się wygodne gniazdko, ciepłe kapcie zawsze na swoim miejscu, obiadek pod nos a wszystko jest przewidywalne i ma utarte ścieżki.

Wtedy i z pustego Salomon nie naleje. Kiedy nie ma bodźców, nie ma reakcji. 

Niektórzy chcą to załatwić zazdrością, inni graniem na emocjach co może mieć jakiś skutek, 'najlepsze' są próby logicznego tłumaczenia i szukania rozwiązań na zupełnie innych płaszczyznach. 

 

Trzeba się różnić, mieć swój męski świat ktory dla kobiet jest intrygujący, na który zaglądają jak ciekawskie surykatki. Jasne że będą chciały go zmienić i coś tam trzeba dać, byle rdzeń został nienaruszony. 

 

Dobrze być lekko pojebanym

Curwa 11 palców dostajesz.

Faktycznie, jak nie walisz z cebra księżycowego wody to i ja zakumałem teksciwo.

 

WYPISZ WYMALUJ MÓJ LTR.

 

LEKKO POWIADASZ?

....no cóż zdarzyło się tłuc młotkiem kafle(świeżo położone) bo jaśnie chrabinie coś/jakoś wystawał ze ściany/nie cumał czaczy  z resztą.

Telewizor się potoczyło po ogrodzie dla równowagi popołudnia razem(kineskopowy).

.....raz koła jej odkrecałem podczas wyjazdu z parkingu(drobna różnica zdań).

......itd.

 

Kiedy famyylyja się powiększyła.....ciepłe kapcie ZAGOŚCIŁY NA DOBRE......I teraz forum gazetą codzienną jest.

 

Dziwnie masz dostrojoną fale.

Podsłuchujesz moje 'teta'?

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Yolo napisał:

Ps. Temat @Pater Belliświetnie pokazuje jak można podejść do zagadnienia, dobrać strategię do okoliczności. 

...i zarazem pokazuje też, że w małżeństwie, z dziećmi ogólną stabilizacja życiową, dbałość o jakość życia i z żoną to ciągłe chodzenie wokół maszyny i dokręcanie, zmiana przełożeń, smarowanie.

Jak jest żona fajna i warta zachodu*, unikatowa (dla męża), typu "drugiej takiej nie spotkam" - popieram. I to nie tylko ze względów damsko-męskich: nie ma zresztą nic lepszego niż kochający się rodzice i szczęśliwe przez to dzieci. 

 

*u mnie przykładowo się rachunek kosztów nie spinał : )

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tornado napisał:

Curwa 11 palców dostajesz.

Stary, lubię Cię ale ten jedenasty palec to może zostaw w gaciach 😄

 

Godzinę temu, Tornado napisał:

Dziwnie masz dostrojoną fale.

Podsłuchujesz moje 'teta'?

 

Coś się mi pojebało z odbiornikiem, ale to nawet fajne jest😆

Całkiem możliwe że jakiś lewy odbiór od Ciebie idzie, robisz za dobre źródło inspiracji. 

 

52 minuty temu, Casus Secundus napisał:

Jak jest żona fajna i warta zachodu*, unikatowa (dla męża), typu "drugiej takiej nie spotkam" - popieram

 

Tak czy owak próbować warto, nic nie tracisz.

Albo będziesz miał fajną żonę, albo spokojne sumienie kiedy mimo prób wilk zdechnie. 

 

Kobiety z nami rezonują i choć nie da się wszystkiego załatwić swoją postawą, można sporo jeśli niewiasta ma klepki niepoluzowane i jej zależy.

A jeśli nie, nawet turlanie neptunów po trawniku nie pomoże:)

Link to post
Share on other sites

Za dużo tych "jeśli" dookoła i nie mam na myśli tylko posta nade mną.

Jeśli jest chemia...

Jeśli kobieta jest mądra...

Jeśli się dogadacie...

Jeśli jesteś przystojnym chadem...

Jeśli masz kasę...

 

To mi przypomina niemieckie "tak, ale [... tu długi wywód"...], koniec końców nie".

 

Jakby ktoś zapomniał:

My tu, na forum, rozgryzamy co zrobić gdy odpowiedź na "jeśli" jest negatywna.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, JoeBlue napisał:

My tu, na forum, rozgryzamy co zrobić gdy odpowiedź na "jeśli" jest negatywna.

Kiedyś, usłyszałem takie dwa 'pierdy':

....Ty nie umiesz gadać z dziewczynami(koleś mi zapodał)/już wiem co paprałem notorycznie.

JEDNAK bardziej istotny był p*2:

5 Megawatów na 1kiloLitr na sekundę.

??? co jest curwa?

 

Teraz wiem, że jakbym 1 znał wcześniej to bym już kończył wyrok/odsiadkę/alimenty(W.dowolne).

 

NATOMIAST 2* otworzyło 'przewód' do świata mechaniki kwantowe....

 

Lecąć metafizyką: przyjdą nowi i zadadzą te same   pytania.

I MASZ ROZPATRZEĆ ICH PROBLEM INDYWIDUALNIE!

 

DZIŚ spadł śnieg, jest ZAJEBIŚCIE, przykrył zgniłe liście, drewno samowyrób wala się po glebie A ja piszę post za Ciebie*.

 

Potem przyszła nagle flauta,

jebnoł rozrząd mi od auta.

O ja jebe, o ja jebe. 

Jebe dybi jebe dam, gdybym był bogaty chan.

 

 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.