Jump to content

Kiedy wejdzie segregacja na całego i zakażą pracy


Recommended Posts

Co wtedy zrobicie?

 

Obiecałem sobie że nie dam się jeśli chodzi o te szczepionki. Nie zaszczepię się choćby nie wiem co. Jeśli wprowadzą segregację (zakaz pracy dla niezaszczepionych) to robię test, kupuję bilet, pakuje plecak, i wyjeżdżam z Polski. Jeszcze nie wiem gdzie ale najlepiej do jakiegoś anglojęzycznego kraju poza UE. Nie zamierzam być żadnym męczennikiem za sprawę. 

 

Jakie sa wasze przemyślenia na ten temat?

  • Like 11
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Brachu ja tak samo, nikt i nic mnie nie zmusi do szczepień. W razie czego jak już będzie naprawdę źle uciekam na wschód. Gdyby ludzie byli solidarni, aktywni i pokazali niezadowolenie władzy

Co wtedy zrobicie?   Obiecałem sobie że nie dam się jeśli chodzi o te szczepionki. Nie zaszczepię się choćby nie wiem co. Jeśli wprowadzą segregację (zakaz pracy dla niezaszczepionych) to ro

Prędzej zamieszkam na ulicy niż wezmę ten syf. Też zastanawiam się co dalej, w którym miejscu na świecie będzie jeszcze można w miarę normalnie żyć.    @Tomek9494 Szczepionki którymi nas rac

Protestować i nie zginąć karku jak ta ośmiolatka. 

 

Bierzcie przykład od niej!

 

Ośmiolatka, która dopięła swego. Historia Fiony Lashells

Dopięła swego – w takich słowach gubernator Florydy Ron DeSantis skwitował postawę Fiony Lashells. Nieustępliwa ośmiolatka od tygodni konsekwentnie odmawiała zakładania maseczek na terenie szkoły. Teraz prawo zmieniło się na jej korzyść.

 

 

Fiona Lashells w ostatnich tygodniach zyskała ogólnostanową rozpoznawalność i stała się jedną z ikon ruchu antymaseczkowego. Ośmiolatka regularnie odmawiała wypełnienia obowiązku zakrywania nosa noszenia maseczki na terenie swojej szkoły w hrabstwie Palm Beach na Florydzie. Argumentowała, że zakrywanie nosa i ust przez wiele godzin jest szkodliwe dla zdrowia. Za swoje zachowanie została zawieszona w prawach ucznia łącznie 38 razy.

 

Jej rodzice zostali poinformowani, że dziewczynka będzie miała problem z zaliczeniem drugiej klasy. Jej mama twierdziła, że nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak poważne konsekwencje mogą spotkać jej córkę za odmowę noszenia maseczki.

 

 Moja córka podjęła niezachwianą decyzję, by nie ulegać z tyranii i szaleństwu, przysięgając, że zrobi wszystko, co w jej mocy dla każdego dziecka przechodzącego te bezprawne nakazy – powiedziała Bailey Lashells w rozmowie z "The Free Press".

Dziewczynka nie uległa presji. Jej historią zainteresował się republikański gubernator Florydy Ron DeSantis. Polityk stanął w obronie Fiony twierdząc, że regulamin szkoły narusza prawo stanowe i Kartę Praw Rodziców.

"Wolnościowa agenda" DeSantisa

Ostatnio szkolny koszmar Fiony Lashells dobiegł końca. 18 listopada Ron DeSantis podpisał cztery ustawy, które składają się na tzw. "agendę wolnościową", która ma na celu przede wszystkim ograniczenie polityki przymusu związanej z COVID-19. Podkreślił, że wszystkie nowe regulacje stanowe oparte są na twardych badaniach naukowych.

 

W myśl tych rozwiązań uczniowie szkół będą mieli zagwarantowane prawo do odmówienia noszenia maseczki.

 

Młoda uczennica była gościem specjalnym ceremonii podpisania ustaw. – Mówię wam, ta dziewczynka dopięła swego – powiedział o Fionie gubernator DeSantis.

 

– Nie lubię masek. Na rękach, którymi dotykami maseczek mamy mnóstwo zarazków, które później musimy wdychać – mówiła Fiona dodając, że już nie jest zmuszana do zakrywania twarzy w szkole, z czego ona i jej przyjaciele bardzo się cieszą.

 

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/ośmiolatka-która-dopięła-swego-historia-fiony-lashells/ar-AAQT8e0?li=BBr5KbO

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Jak wejdzie segregacja na 100% to po prostu przyjmę szczepionkę i tyle.

 

Teorie spiskowe zawsze były i zawsze będą. (większość ,,wiedzy" o złym wpływie szczepień na organizm człowieka jest brana ze stron internetowych typu pudelek.)

 

Zresztą w przeciągu kilku lat po narodzinach są obowiązkowe szczepienia w Polsce na jakąś świnkę czy inną odrę, wszyscy brali i nikomu nic od tego się nie stało.

 

Tylko, że na tym forum każdy zarabia 10k i ma willę pod Warszawą, więc opinie będą zupełnie inne niż w realnym świecie poza komputerem.

Edited by Tomek9494
  • Like 6
  • Haha 3
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

Brachu ja tak samo, nikt i nic mnie nie zmusi do szczepień.

W razie czego jak już będzie naprawdę źle uciekam na wschód.

Gdyby ludzie byli solidarni, aktywni i pokazali niezadowolenie władzy to do takich cyrków co obecnie się dzieją by nie doszło.

To bierność ludzka i uległość niewolnika sprawia, że rządzący robią co chcą ze społeczeństwem.

Jak na razie ustawa Niedzielskiego została odrzucona z segregacją społeczeństwa.

Niestety kolejny projekt ustawy jakiegoś profesorka i naciski mediów mogą niestety niekorzystnie dla nas wpłynąć na zmianę decyzji.

Dotychczas zaszczepiło się niespełna połowa Polaków to za mało by cokolwiek władza mogła zrobić.

Nie ma lockdown, paszportów covidowych, przymusu, nawet już masek nikt nie sprawdza i weryfikuje czy obywatele noszą.

Tak jak przewidział znany jasnowidz jesień będzie kompromitacją wirusa bo ludzie dawno nabrali odporności a chorują Ci co się zaszczepili przypadek?

 

 

 

 

  • Like 13
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Jestem na to przygotowany, że stracę pracę z tego powodu bo nie dam się namówić nawet pod przymusem.  W sumie to czekam, kiedy to się wszystko zacznie : segregacja,  blackouty, mega kryzys itp. Ale nie jestem dziwnie spokojny, nie obawiam się. Wejdę w szarą strefę. Może dlatego sie nie obawiam bo znam wiele osób, które od dawna żyją i pracują na czarno i wcale nie jest im źle. Wręcz wychodzą nierzadko lepiej niż ci uczciwi. Na czarno też jest dostęp do wielu rzeczy, środków itp ;)

 

Oczywiście w pierwszej kolejności zadbam o zdobycie certyfikatu. 

Edited by Szczery Człowiek
  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, Tomek9494 said:

Teorie spiskowe zawsze były i zawsze będą. (większość ,,wiedzy" o złym wpływie szczepień na organizm człowieka jest brana ze stron internetowych typu pudelek.)

 

No tak. Wątek Wirus z Wuhan opiera się właśnie na pudelku i filmach z żółtymi napisami przecież. 

 

27 minutes ago, Trevor said:

Co wtedy zrobicie?

 

Trochę jest tutaj.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ogladałem ostatnio film CRP. Usunął wszystkie swoje pozostałe i zostawił ten. Uważam że ma rację. Dla kontrastu z kanału Bjorna:

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Mam podobne podejście. Problem jaki mam to że nie wiem gdzie wyjechać. Nie jestem też zdecydowany na taki ruch. Jeśli szepionka przjedzie wszystkie badania i uznam że jest bezpieczna to ją przyjmę, myślę że potrzeba około roku na ustabilizowanie sytuacji. W tym momencie nie mam zamiaru brać szczepionki co 6 miesięcy ponieważ traci skuteczność..

Czy mamy tu na forum wątek z potencjalnymi kierunkami emigracji, do krajów z perspektywami?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, manygguh napisał:

No tak. Wątek Wirus z Wuhan opiera się właśnie na pudelku i filmach z żółtymi napisami przecież.

 

No o tym piszę, właśnie w tamtym wątku mamy takie perełki jak:

 

- o2

- wykop

- bankier

- rmf24

- tiktok

- twitter

- polsatnews

- onet

 

Istna skarbnica wiedzy medycznej poparta 200 letnimi badaniami nt szczepionek.

Edited by Tomek9494
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Szczery Człowiek napisał:

Wejdę w szarą strefę. Może dlatego sie nie obawiam bo znam wiele osób, które od dawna żyją i pracują na czarno i wcale nie jest im źle. Wręcz wychodzą nierzadko lepiej niż ci uczciwi. Na czarno też jest dostęp do wielu rzeczy, środków itp ;)

Też o tym myślałem. Najgorzej chyba z ewentualnym cięższym leczeniem. Prywatnie można się nie wypłacić. 

Ogólnie to jak pisałem w innym temacie, nabędę paszporcik drogą alternatywną. Na pewno się nie zaszczepię.

7 minut temu, Tomek9494 napisał:

(większość ,,wiedzy" o złym wpływie szczepień na organizm człowieka jest brana ze stron internetowych typu pudelek.)

Bredzisz. Chyba nie czytałeś tematu Wirus z Wuhan.

Poza tym to nie są szczepionki stworzone "tradycyjnie" tylko Mrna.

Kupe ludzi ma Nopy lub umiera do dwóch tygodni po podaniu drugiej dawki. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ja na pewno się nie zaszczepię. Niedawno podjąłem pracę w innej firmie i jest paranoja (w moim dziale jestem jedynym nieszczepanem). Mogą mnie wyjebać zastanawiam się czy w takim przypadku będzie sens iść na protesty czy globaliści już dawno to przewidzieli żeby rozpętać mega kryzys z blackoutami.

Alternatywę mam taką, że pójdę do pracy jako fizol.

Z wyjazdem może być problem, bo na granicach mogą wołać certyfikaty i podobny zamordyzm może być gdziekolwiek. 

Wielki reset wjeżdża na całego.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Trevor napisał:

Ogladałem ostatnio film CRP. Usunął wszystkie swoje pozostałe i zostawił ten. Uważam że ma rację.

 

Szkoda że usunął. Wiesz może czemu? Miał tyle wartościowych filmów. Lubiłem do nich wracać.

 

Co ja zrobię jak zacznie się ucisk? Pewnie wezmę szczepionkę. Ma wyjść jakaś nowa nie mrna, może będzie bezpieczniejsza. Ostatecznie mam też ziemię więc mogę płacić sobie Krus i żyć z oszczędności. 

 

Gdyby był jakiś słoneczny kraj bez obostrzeń to moglibyśmy zrobić kolonię samców. 

Link to post
Share on other sites
23 minutes ago, Tomek9494 said:

No o tym piszę, właśnie w tamtym wątku mamy takie perełki jak:

 

- o2

- wykop

- bankier

- rmf24

- tiktok

- twitter

- polsatnews

- onet

 

Istna skarbnica wiedzy medycznej poparta 200 letnimi badaniami nt szczepionek.

Manipulujesz. Na pudelka nikt się nie zsyła. A reszta tych stron, to są agregaty newsów. Jeśli Niedzielski coś mówi, to jakie ma znaczenie czy jest cytowany w Rzeczpospolitej (której jednak nie wynieniłeś) lub przez tego pudelka? Co za różnica? Cytat, to cytat. Oni tylko biorą newsy u wsadzają je na swoją stronę, a to nie jest równoznaczne z ich wymyślaniem. No ale rozumiem, że chciałeś zdeprecjonować. A tik tok? W czym problem? W tym, że wstawiane są filmiki jak policja pałuje ludzi? A gdyby identyczny filmik był na yt, to wtedy już spoko? 

Edited by manygguh
  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, manygguh napisał:

Manipulujesz. Na pudelka nikt się nie zsyła. A reszta tych stron, to są agregaty newsów. Jeśli Niedzielski coś mówi, to jakie ma znaczenie czy jest cytowany w Rzeczpospolitej (której jednak nie wynieniłeś) lub przez tego pudelka? Co za różnica? Cytat, to cytat. Oni tylko biorą newsy u wsadzają je na swoją stronę, a to nie jest równoznaczne z ich wymyślaniem. No ale rozumiem, że chciałeś zdeprecjonować. A tik tok? W czym problem? W tym, że wstawiane są filmiki jak policja pałuje ludzi? A gdyby identyczny filmik był na yt, to wtedy już spoko? 

 

Miałem na myśli to, że rmf24 czy onet to raczej nie są strony, na których można znaleźć rzetelne dane potwierdzone kilkusetletnimi badaniami nt szczepionek, niezależnie od tego jakie cytaty obecnie publikują, pozdrawiam serdecznie.

Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Leniwiec napisał:

Poza tym to nie są szczepionki stworzone "tradycyjnie" tylko Mrna.

Czyli szczepionki wektorowe będą już ok?

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Iceman84PL napisał:

W razie czego jak już będzie naprawdę źle uciekam na wschód.

 

Godzinę temu, Trevor napisał:

Jeśli wprowadzą segregację (zakaz pracy dla niezaszczepionych) to robię test, kupuję bilet, pakuje plecak, i wyjeżdżam z Polski.

 

Godzinę temu, Tomek9494 napisał:

Jak wejdzie segregacja na 100% to po prostu przyjmę szczepionkę i tyle.

 

56 minut temu, Sman napisał:

Mam podobne podejście. Problem jaki mam to że nie wiem gdzie wyjechać.

 

36 minut temu, yrl napisał:

Co ja zrobię jak zacznie się ucisk? Pewnie wezmę szczepionkę.

Dosłownie chwilę temu każdy jeden w temacie o życzeniach ONZ na dzień mężczyzn pisał jak to mężczyźni obalali tyranię, jak to walczą, a ja tu widze, że chuja walczą. 

 

Bez obrazy, ale macie wszyscy (Ci których cytaty wyróżniłem) mindest zwykłej cipy.

 

Ucieczka...

 

Tylko, że jest jeden mały problem, tym razem jest to wprowadzane globalnie i nigdzie nie uciekniecie. 

 

Więc albo się usunie z tego świata a nie z piastowanego stanowiska wszystkie te kurwy które nas chcą za*ebać, albo na świecie, rzeczywiście będzie złoty 1mld ludzi, albo 500 mln w zależności jak się ostatecznie dogadają. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Prędzej zamieszkam na ulicy niż wezmę ten syf. Też zastanawiam się co dalej, w którym miejscu na świecie będzie jeszcze można w miarę normalnie żyć. 

 

@Tomek9494 Szczepionki którymi nas raczyli w dzieciństwie różnią się znacznie od tego preparatu mRna. Nigdy wcześniej nie stosowano na ludziach terapii genowej, więc skutki długotrwałe nie są znane, to wciąż eksperyment w fazie badań. A z tego co widać osoby młodsze i zdrowe są bardziej narażone na powikłania. Pisałeś wcześniej, że w pracy naciskają Cię coraz mocniej i ulegasz powoli tej presji. Już zaczynasz sobie racjonalizować przyjęcie eliksiru w imię świętego spokoju, dyskredytujesz temat o wirusie, mimo że jest tam wszystko dobitnie wyłożone czarno na białym. Elity mówią otwarcie o potrzebie depopulacji i wielkiego resetu, ale to pewnie tylko przejęzyczenia i dorabianie do tego teorii spiskowych.

 

  • Like 9
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Just now, Mosze Black said:

Ucieczka...

 

Mamy zimę za moment. Ludzie będą siedzieć w domach. Telewizja będzie w nich pompować dalej strach. U mnie w rodzinie wszyscy zaszczepieni. Tematu nie będę kontynuował. Moje zdanie znają. 

 

Jak chcesz walczyć? Nie ma jak walczyć. Jedyne co można zrobić to się opierać. Walczyć można, ale trzeba to robić z głową.

 

Taktyka gotowania żaby się sprawdza, i jak stawisz opór będziesz od razu z miejsca napiętnowany nawet przez bliskich. 

 

Ja będę walczył jak nie będę miał wyjścia. Póki co wolę myśleć jak wyjść z sytuacji.

 

4 minutes ago, Mosze Black said:

Tylko, że jest jeden mały problem, tym razem jest to wprowadzane globalnie i nigdzie nie uciekniecie. 

 

Biednych krajów nie będzie stać na wprowadzenie terroru sanitarnego. Zawsze jest gdzie uciekać póki nie stworzą globalnej komuny. 

 

Polska to jest kraj rozgrywany na tylu płaszczyznach że aż strach o tym myśleć. Do wyborów parlamentarnych 2 lata. Do tego czasu możemy się stać kolonią karą jak Australia, Łotwa czy Austria a i tak nie pokładam nadziei na zmianę biorąc pod uwagę beton wyborczy.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Leniwiec napisał:

to nie są szczepionki stworzone "tradycyjnie" tylko Mrna.

No właśnie w tym jest problem, że sporo tego typu półprawd jest mieszane z faktami i wychodzi łącznie bzdet.

Szczepionki Astry i Janssena to właśnie 'tradycyjne' szczepionki. I Sputnik też.

@Tomek9494 ma rację, temat o wirusie z Wuhan to festiwal takich nieścisłości jak powyżej. I srania po gaciach.

16 minut temu, Chcni napisał:

Szczepionki którymi nas raczyli w dzieciństwie różnią się znacznie od tego preparatu mRna.

No i masz... następny 'znawca' 😕

 

Edited by Adams
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, Adams said:

@Tomek9494 ma rację, temat o wirusie z Wuhan to festiwal takich nieścisłości jak powyżej. I srania po gaciach

 

To jest moim zdaniem bez znaczenia. Jeszcze nigdy w historii nie zmuszano populacji tylu krajów na raz do wzięcia eksperymentalnego preparatu medycznego. 

 

Ja mam prosta filozofię życiową. Jak ktoś mnie do czegoś zmusza to z czasem staje się moim wrogiem. Żeby walczyć trzeba mieć wokół siebie przyjaciół podobnie myślących, wyznających te same wartości. 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tomek9494 napisał:

mamy takie perełki jak:

Sam wrzucałem:

 

-Oficjalną stronę rządową UK

- Oficjalną stronę rządową Izraela

- Oficjalny profil rządowy #szczepimysie na Twitterze

- Oficjalne dane pochodzące z różnych stanów USA

- Oficjalne wpisy polityków z USA

 

I wiele innych źródeł, których już nie pamiętam :)


Cytaty polityków z różnych źródeł, Reuters, PAP, które były bądź nie kopiowane na inne portale, które opłacają licencję na ich wykorzystywanie ;) 

 

Uciec nożna do krajów, które traktują już koronke jak zwykłą chorobę, Dania, Norwegia, Chorwacja i wiele innych ;) 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Trevor napisał:

Jak chcesz walczyć?

Na początek informacyjnie, to jest rozpoczęcie 3 wojny światowej, ludzie obudźcie się, 3 wojna światowa bd (a właściwie już jest) wojną informacyjną a nie energetyczną. 

 

Informacyjnie to zostało wprowadzone i tak samo może zostać zakończone, z dopełnieniem energetycznym na ten cały kneset. 

 

34 minuty temu, Trevor napisał:

Nie ma jak walczyć.

Mhmm, no to znaczy, że teraz ludzie są głupi skoro nie potrafią wystukać w internet metody walki informacyjnej. 

 

34 minuty temu, Trevor napisał:

Taktyka gotowania żaby się sprawdza, i jak stawisz opór będziesz od razu z miejsca napiętnowany nawet przez bliskich. 

Nie zgadzam się, u mnie jasno na początku w rodzinie powiedziałem co się stanie jak się powyszczepiają (powiedziałem, że poumierają, albo im jakaś narkolepsja wyjdzie po kilku latach jak w tych po świńskiej grypie). 

Jaki efekt? Kilku z rodziny pierdolnęło (a to po szczepionce, a to ich nie przyjęli do szpitala), kilku do dzisiaj się źle czuje i choruje (choć wcześniej zdrowi) i reszta już się nie chce szczepić. 

 

To tak jak u szczurów, najpierw są poświęcani, żeby jakieś jedzenie skosztować i sprawdzić czy nie zatrute najgłupsi i najmłodsi a dopiero później wyżsi w hierarchi. Pytanie gdzie w hierarhi jesteście wy (i czy odważycie się pierwsi wziąć coś za co nawet producent odpowiedzialności nie chce wziąć xd)... 

 

U mnie w pracy na początku to wręcz się bydło chciało ze mną bić, bo jak ktoś się mnie posłucha to umrze. Po 2 latach już też rury zmiękły i mówią dokładnie to samo co ja wtedy. 

 

Z tego co zauważyłem to opóźnienie prekariatu to około 1.5 roku gdy zaczynają dostrzegać jakieś zależności, jakie ludzie myślący dostrzegają w kilka dni jak sb przeanalizują fakty. 

 

Pisałem tu na początku, w każdej rodzinie komuś ktoś musi zginąć, a to dziecko, a to syn, czy córka, matka, żona i dopiero wszyscy przejrzą na oczy, że 'coś jest nie tak' . 

 

34 minuty temu, Trevor napisał:

Ja będę walczył jak nie będę miał wyjścia.

O właśnie, brawo, teraz zobacz co dobzi pasterze pokroju Brauna robią, jak tłum owiec na protestach prowadzą (żeby sb poskakali) i jeszcze mówią im, żeby zachowali kulture i niczego nie demolowali xd. Później owieczki kryminalizują (dostają mandaty) i kilka tys. osób wyłączona (na jakiś czas). 

 

Zobacz temat tzw. 'protestów o wolność'. Jak głupim trzeba być, żeby myśleć, że jak się poskak, pobiega i mandat dostanie to coś zmieni? 

 

Czemu nie ma żadnych demonstracji pod knesetem, pod domami polityków (kilka miesięcy temu sąd opublikował adresy prywatne politykierów)?

 

Najpierw ludzie muszą zacząć myśleć, jak już dojdą do tego jak jedynie można skuteczne zmiany przeprowadzić (dobry przykład Francja, Rosja). Ale żeby zaczęli myśleć to najpierw muszą dostać po dupie (w tym kraju chyba zawsze tak to działa). 

 

 

34 minuty temu, Trevor napisał:

Do tego czasu możemy się stać kolonią karą jak Australia

A co tam ludzie nie mogą w sposób nader ostentacyjny wymienić rząd ładnie przyozdabiając ich głowami płot przed ichniejszym sejmem? 

 

Zobaczcie wszyscy właśnie na przykładzie tych krajów do czego bierność prowadzi i co się tu bd działo jak nadal wszyscy bd się zachowywać (a raczej myśleć) jak pizdy. 

 

34 minuty temu, Trevor napisał:

tak nie pokładam nadziei na zmianę biorąc pod uwagę beton wyborczy.

Jak dla mnie to wojsko musi teraz przejąć władzę, bo tak realnie patrząc to tylko ono ma służby kontrwywiadowcze i wywiadowcze i ma rozgarnięcie na układy w tym burdelu i kto wróg a kto swój. 

 

Jakakolwiek partia (nawet z dobrymi chęciami) zostanie rozegrana, bo nie ma wywiadu swojego. 

 

Edited by Mosze Black
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Mordimer
      Parę luźny obserwacji na podstawie kilku młodych osób przyjętych do pracy.
      Temat ma charakter luźnych spostrzeżeń bez bicia piany jacy to młodzi są beznadziejni, ale do rzeczy.
       
      Rynek IT/automatyka itp. w tej chwili ma straszne parcie na specjalistów - ale mowa to o ludziach z doświadczeniem i umiejętnościami.
      Na temat tynk w PL można napisać eleboraty - z moich spostrzeń pracodawcy chcą zatrudniać, ale na rynku nie ma tylu specjalistów w efekcie na stanowiska są przyjmowani juniorzy po szkołach/kursach itp. stawiający pierwsze kroki w zawodzie.
      Także sporo osób którzy chcą się przekwalifikować.
       
      Przykład numer 1:
      - młody człowiek po kursach, jakieś certyfikaty,
      - spore parcie na wyższe wynagrodzenie - tytułowy 10k i zdalna,
      - mała wiedza, brak chęci samodzielnego zdobywania wiedzy,
      - straszne parcie na kursy i szkolenia,
      - proste zadania (notabene takie jakie miał na kursach) nie wykonuje, nawet sugestie poszukaj taką frazą z necie, przejrzyj w dokumentacji itp - nie jest w stanie wykonać
      - dałem mu kilkanaście wskazówek jak ma się uczyć, jak przećwiczyć pewne zagadnienia - żadnego nie przećwiczył,
      - pierdzenie w stołek i oglądanie pierdół na yt,
      - kilkukrotnie wytłumaczyłem mu, że jeżeli nie będzie w stanie prostych rzeczy wykonać to mu kierownik żadnej podwyżki nie da i będzie wykonywał prace proste - przynieś, podaj pozamiataj
      - po kilku dniach dalej zaczyna mówić o podwyżce - czyli zero logicznego myślenia, buja w obłokach, praca zdalna itp. 
      - prywatnie też nie ogarnia, uzależniony od fajek słodkiego chodzi zmulony - poziom energii osoby po 70-tce, na grzeczne sugestie żeby skonsultował się z dietetykiem i wyprowadził się na prostą - ogarnę i dalej swoje.
       
      Przykład numer 2:
      - także młoda osoba,
      - dość ambitna i energiczna,
      - dostaje nowe zadania widać że przysiada do tego i stara się nauczyć,
      - nastawiony pozytywnie załatwić temat i następne zadanie
       
       
      Przykład numer 3, 4, 5:
      - podobne przykłady robią swoją robotę, ale nie wychodzą nic poza
      - raczej nie będą chcieli awansować, zdobyć specjalizację itp przetrwać 8 godzin zrobić swoje.
       
       
       
      Powyższe przykłady to ostatni rok, Kilka osób i w zasadzie jedna osoba działa i chce się rozwijać podnosić kwalifikację. Nawet jak parokrotnie robiłem za dobrego wujka - mają w nosie wel w dupie.
       
      Jak to wygląda u Was?
       
       
       
    • By Arthur Morgan
      Witam braci. 
      Tak jak w temacie.. tworzenie stron w Wordpress. Czy jest to opłacalne? Czy laik taki jak ja nie mający o tym pojęcia jest w stanie się tego nauczyć ? Na jakie zarobki można liczyć z tego?  
       
      Pozdrawiam
    • By Trevor
      Witam,
       
      Zbierałem się do napisania tego posta troche bo nie bardzo wiedziałem jak to opisać. Skończyłem swoją pracę w DHL. Opiszę wam po krótce co się działo bo trochę tego jest. Piszę to ku przestrodze.
       
      1 czerwca zatrudniłem się u podwykonawcy DHL jako kurier. Pierwszy dzień w pracy miałem do rozwiezienia około 100 paczek. Ponieważ nie znałem dobrze rejonu zajęło mi to strasznie dużo czasu. Od 6 rano na magazynie do 23:15 kiedy wszedłem do domu. Byłem w szoku, ale postanowiłem że potraktuję to jako wyzwanie i wytrwam minimum ten miesiac (może dwa). 
       
      Pierwsze dni były ciężkie. Brak klimy czy zimnego nawiewu, a okna miałem tylko uchylone ze względu na to że żeby nimi ruszyć musiałem cofnąć kluczyk w stacyjce - inaczej nie działały). Upał - prawie 50 stopni w samochodzie - lało się ze mnie (dziennie przez 12 do 16 godzin) tak że jak pisałem na kartce to pod skapywał mi na nią z czoła. Cofając w ciasnych uliczkach uderzyłem zderzakiem tylnym w słup. Na poczcie zdarzało mi się czasem w coś uderzyć, ale generalnie to co działo sie tutaj w tym ciągłym pośpiechu to jakaś masakra. 
       
      W przeciągu miesiąca miałem 2 obcierki, 2 urwane klamki (stary samochód - klamki zostały mi w ręku) a na koniec rozwaliłem drzwi (wgniotłem i zerwałem 2 listwy jak podczas deszczu cofałem i od drzwi kierowcy przesunąłem po płocie). Na poczatku miałem niesprawny centralny zamek, kluczyk w stanie rozkładu (musiałem otwierać drzwi przez włożenie długopisu do miejscu po guziku w kluczyku. Nie mogłem używać bocznych drzwi. Rejon bardzo trudny. Ciasnota na osiedlu + część przemysłowa gdzie dowoziłem do firm (mniej wiecej do godz 15 kończyłem firmy i zaczynałem prywatę). 
       
      Wracałem do domu kąpałem się, robiłem szamę na szybko i po pół godziny godzinie spać. Rano pobudka 5 golenie się kąpanie, 15 minut dla siebie i do pracy. O 6 na magazynie - 2 godziny załadunek i szukanie paczek po paczkach sąsiednich kierowców. Bałagan niesamowity. Stopniowo coraz więcej paczek i stopów. Wożenei kasy, i dokumentów. Poranne spotkania z korpo ludźmi którzy niby nami "kierowali". Teksty o tym jak wazne sa hologramiki (naklejki) na identyfikatorach a na magazynie burdel. 
       
      Aplikacja która goni z jednego końca rejonu na drugi. Przez 3 tyg byłem codziennie najgorszym kurierem bo wbijałem uczciwie gdzie byłem i co zrobiłem (do końca).
       
      Ostatni tydzień to było jakieś apogeum. 150 - 176 paczek do rozwozu (ponad 90 stopów) + zbiórki z firm po sufit. Codziennie.
       
      Mandat, groźby osiłków (ze 3 razy większych ode mnie - nażartych jakichś sterydów którzy agresywnie od razu podchodzili) na mieście którzy mnie próbowali sprowokować i do których mówiłem ze zmęczenia bardzo spokojnie i bez jakichkolwiek oznak nerwowości co mnie pewnie uratowało od ostrego wpierdolu. Ze zmęczenia rozjebałem te drzwi za które będę bulił. 
       
      Ostatniego dnia wypuścili mnie z magazynu 1,5 h po tym jak normalnie wyjeżdżałem. Kazali mi przetrząsnąć samochód w poszukiwaniu jednej małej paczki przez co wszystko miałem wymieszane. Do tego na aplikacji wrzucili mi 78 pozycji w jedną (i szukaj sobie pan) a drugą połowe posortowali. Takiego burdelu w życiu niewidziałem w żadnej firmie. 
       
      Zdjęcia z samochodu:
       
      Jeszcze jak było mało tych paczek rano do rozwiezienia i gabarytowo nie największe: 
       
      https://ibb.co/sPjQdmq
       
      W połowie dnia jak miałem firmy ogarnięte i zaczynałem prywatę:
       
      https://ibb.co/KLCtR7K   (po lewej paczki ze zbiórek - po prawej jeszcze te do rozwiezienia)
       
      Jak zjeżdżałem to często samochód wygladałe tak:
       
      https://ibb.co/vVdPtMD
       
      Jak ktoś jeździł jako kurier niech się wypowie bo nie mam porównania z innymi firmami. jak to wyglada u was itd. 
       
      Ja tak nie zpaierdalałem w wojsku jak tutaj. Ciało się dostosowąło już do ciężarów, ale psychika mi siadła po tych wszystkich cyrkach. 
       
      Wstawiam ku przestrodze. 
    • By Syfik
      Cześć.
       
      Parę godzin temu wróciłem z imprezy integracyjnej w firmie w której pracuję prawie 3 lata. Pod koniec koleżanka zawołała mnie do stolika gdzie była tylko z przełożonym, który był mocno pijany i rozmawiali o tańcu. Ja tylko potwierdziłem że ów przełożony faktycznie potrafi tańczyć, na co dostałem po chwili z liścia w twarz. Oddałem chyba po dłuższej chwili i to bardzo lekko, bo byłem w ciężkim szoku, cały się trząsłem. Koleżanka próbowała to wszystko uspokoić i zrzucać winę na nas obu. Coś w stylu uspokójcie się, a ja żebym sobie już poszedł co mnie rozsierdziło, bo stwierdziłem że mogę sobie tam siedzieć. 
      Przełożony patrzył z satysfakcją i szukał następnej "spiny". 
       
      Za drugim razem oddałem już trochę mocniej i zapytałem się w nerwach czy chce się bić. Za trzecim (tutaj światkiem była już druga koleżanka i kelnerzy) po prostu się na niego rzuciłem, bo uderzył mnie w zęby. Kelnerzy mnie trzymali, ale ja zdążyłem kilkukrotni uderzyć go z tzw. "młota" w potylice, gdy on siedział skulony (nie wiem czy to ważne w kontekście ewentualnej sprawy sądowej ale tutaj oddałem mu już mocniej i kilka razy krzycząc że go zaj...ie).
       
      W końcu namówili mnie bym wyszedł i ochłonął a ja cały czas byłem zdenerwowany że próbują zrzucić winę na nas obu. Za mną na zewnątrz poszedł oczywiście przełożony i kopnął mnie w krocze oraz rozerwał mi koszulkę (wartość ok. 200 zł) Tutaj światkami byli chyba prawie wszyscy i współpracownicy i kelnerzy. Gdy on mnie kopnął trzymały mnie dwie lub trzy osoby, jego jeden ze współpracowników (także jego podwładny) z którym potem się szarpał na ziemi. Kelnerzy wyrzucili przełożonego z imprezy, a ja tym razem mu nie oddałem. 
       
      Nie minęła chwila, a przełożony wrócił i szukał pretekstu rzecz jasna do następnej awantury. Ale nie zaryzykował bo rozdzielała nas już chyba cała firma. Ja w tym momencie włączyłem dyktafon w telefonie i nagrała mi się jak jego żona (tak, na jednym dziale pracuje również jego małżonka) mów: "...ale xyz (przełożony) sobie sam zasłużył na to, wystartował do <mnie>, wystartował do Macieja (ten chłopak, który po kopnięciu mnie w krocze go trzymał). To jest jego wina!" Potem zaczęła mnie przepraszać i prosić o spokój, bo nie chciałaby żeby jej dziecko nie miało ojca. Zadałem jej głośno pytanie w obawie że ten fragment się nie nagrał czy nie tylko mnie uderzył? Na co ona odpowiedziała że do wszystkich wystartował. Potem głośno powtórzyłem że po prostu do mnie podszedł i dał mi w zęby. Włączył się kolega, który nie był niestety świadkiem od początku i powiedział że to nie moja wina.
       
      Następnie zaczęli mi mówić że oni już zamówili taxi i żebym już sobie pojechał. To był z ich strony blef oczywiście, bo jak ja zamówiłem to taxi było za 2 min., a oni wszyscy poszli usiąść nad rzeką (łącznie z kierownikiem i dyrektor, którzy udawali że nic nie widzieli). Przełożony rozmawiał z Panią dyrektor, gdy ja stwierdziłem że to nie ma sensu i pojechałem. Boję się że ustawiają zeznania przeciwko mnie, większość z nich pracuje tam 10 lat, znają się jak łyse konie.
       
      W zasadzie nic mi się nie stało, poza porwaną podkoszulką, zadrapaniem i bolącymi dziąsłami. Oczywiście nie wyobrażam sobie dalszej pracy w firmie. Jestem na zleceniu, ale mam trochę oszczędności więc nie boję się.
       
      Pytałem się jeszcze szefa restauracji czy są kamery (na pewno była w lokalu, gdzie odegrał się początek), ale dość agresywnie odpowiedział że nie i nie chcecie mieć problemów. Trochę go rozumiem, bo to dość droga restauracja i nie chcą mieć opinii "speluny", gdy muszą odrobić straty z lockdownu.
       
      Śiadkowie:
      Koleżanka, która była świadkiem od początku i próbowała rozłożyć winę na nas obu dała mi znać na sam koniec że to w sumie nic takiego i że uderzył mnie dla żartu oraz że i ją uderzył za którymś razem jak się na mnie zamachnął. Mam z nią raczej dobre relacje, ale nie mam pojęcia jakie zeznania złoży. Teoretycznie nie powinno jej zależeć, bo zamierza niedługo zmienić pracę o czym mówi głośno.
       
      Koleżanka, która widziała trzecie podejście (a może i drugie, nie pamiętam) jest mi kompletnie obca, ponieważ albo była na macierzyńskim albo pracowała z domu.
       
      Maciej, czyli kolega który szarpał się z przełożonym pracuje u nas od niedawna, nie jest na stałe więc być może "czyha" na moje miejsce. Jest też przyjacielem z dzieciństwa drugiego kolegi również z naszego działu, który pracuje bardzo długo. Ma dobre relacje zarówno ze mną jak i z przełożonym (niestety przyjaciel Macieja był już kompletnie pijany i nic nie widział).
       
      Poza tym wśród ewentualnych świadków była wspomniana wcześniej żona i szwagierka przełożonego (bardzo ciekawa firma...) oraz kilka innych osób które są dla mnie w porządku, ale jednak znających się od 10 lat z przełożonym.
       
      Kierownik tak jak wspomniałem udawał że nie widzi, ale facet wydaje się bardzo w porządku.
       
       
      Dodam dla smaczku, że to duże zagraniczne korpo walczące z mobbingiem, przemocą itp. będące w czołówce pracodawców według jakichś tam rankingów...
       
       
      Panowie, co robić? Nie wyobrażam sobie dalszej pracy tam, czy mam szansę wygrać pozew dzięki temu nagraniu? Chciałem od razu iść na obdukcję, jednak w nocy nie ma na to szansy, muszę czekać do godz. 8.  Iść na policję od razu? Najrozsądniejsze wydawało mi się pójście w poniedziałek do pracy i zdobycie kolejnych nagrań, gdy owy przełożony mnie przeprasza oraz rozmowa z najważniejszym świadkiem.
      Żona przełożonego powiedziała że jego po czymś takim tydzień nie będzie, a potem wszystkich przeprosi.
      Czytałem że PIP nie ma nic do tego, muszę po prostu wnieść pozew.
       
      Dziękuję jeżeli ktoś dotarł do końca i proszę o radę.
       
    • By Voqlsky
      Mało znany ale ciekawy i kontrowersyjny kanał „Działalność Apostolska” tłumacz,teolog,pisarz Jakub Szymański.
      Nie każdemu się spodoba ale ciekawa osobistość. Jako jeden z pierwszych „wykrył” Szustaka.
       
      Uwaga  Pan Szymański lubi dawać dziwne mocne dźwięki ,lepiej ściszyć do np. 50%  volume ,i „efekty 3d”
       
      Jakub Szymański, magister teologii KUL, tłumacz wybitnych tekstów średniowiecznych,specjalizuje się w tematyce dotyczącej angelologii i demonologii. (ksiązki Demony i magia buddyzmu,O aniołach)
       
       
      Cykl 16 odcinków ZARAZA-Covid-Chiny
      ZARAZA świadectwa początku 1
       
      ZARAZA świadectwa początku 2
       
      ZARAZA świadectwa początku 3
       
      ZARAZA świadectwa początku 4
       
      ZARAZA 16 chiński wątek covid-19
       
       
      o aktorze - Alec Guinness
      Ostatni Jedi i Elementy katolicyzmu cz 1
       
      Ostatni Jedi i Elementy katolicyzmu cz 2
       
       
      Adam Szustak popularny zwodziciel i jego błędy cz 1 Pseudo apoteoza pracy
       
      Adam Szustak i jego błędy cz 3 bez patriotyzmu
      https://youtu.be/-PoqWVyZDVs
       
      Adam Szustak i jego błędy cz 4 potopu nie było
      https://youtu.be/5hNVnxflzgY
       
      Adam Szustak i jego błędy cz 13 Sól egzorcyzmowana A
       
       
       
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.