Jump to content

Recommended Posts

Panie Wołodia, ale czemu odpuszczasz? :) Jebać Oskarka. Nie wkręcaj sobie negatywnego klimatu, szkoda życia. Na Twoim miejscu bym ją na kawę próbował wyciągnąć w trakcie tej rozmowy. Albo następnej.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Obliteraror

Podobała mi się tylko i wyłącznie ze względu na to że wydawało mi się że jest mądra i poukładana.

A tu **uj. Taka dzida jak wszystkie. 

To już wolę ładniejszą z fajniejszą dupą. Bo lepsze do mnie podbijały. Teraz liczy się dla mnie tylko to czy ma walory seksualne. Bo w głowie wszystkie mają to samo czyli sieczkę kierowaną hormonami, emocjami i cyklem menstruacyjnym. 

Pewnie już się z niejednym pieprzyła w jakimś śmierdzącym klubie...

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Gdy skończyłem z nią gadać, chwile później na korytarzu widziałem że podbił do niej uczelniany debil, tzn. taki Oskarek, imprezowy, przebojowy, wygadany, nawet przystojny.

 

W jednym zdaniu masz odpowiedź dlaczego mógł zrobić z nią co chciał i była zainteresowana.

Natury kobieta nie oszuka.

Nie ważne, że to głupek wystarczy, że spełnia określone wymagania i kobieta czuje motylki od cała miłość.

 

2 godziny temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Byłem białorycerzem bo wyidealizowałem sobie jakąś laskę, myśląc że jeśli jest niby taka mądra i skromna to pewnie chciała by kogoś na poziomie, w garniturze

 

Nie przejmuj się każdy był kiedyś białorycerzem i przekonał na własnej skórze co to jest kobieta, jak działa i czego chce.

Ważne by wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych błędów.

 

2 godziny temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Przysięgam wam już nigdy nie będę białorycerzem

 

Koniecznie przeczytaj tą książkę😉

 

71R6N-+s31L.jpg

 

2 godziny temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Mam je wszystkie w dupie.

Nawet nie chcę mi się chodzić na żadne randki i odpierdalać maniane byle by zaruchać.

 

Skup się na studiach, zdobywaniu pieniędzy, statusie społecznym a kobiet będziesz miał na pęczki.

 

2 godziny temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Płacę 200 i mam

 

Dokładnie do tego diva jest tańsza niż potencjalna partnerka, żona.

 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, nihilus napisał:
W dniu 22.11.2021 o 23:37, Władimir Władimirowicz napisał:

 

Chyba najpierw na divy pójdę bo do nich mam szacunek bo wykonują szlachetną i ciężką pracę, a jak już będę robił różne rzeczy z obcymi babami to chyba nie będę miał oporów żeby zagadać do jakiejś tam przeciętnej z urody nieśmiałej tylko ją szybko zdominuję. 

Z tą szlachetną i ciężką pracą nie przesadzałbym :)

W Rzeszowie widzę, że pojawia się co chwilę zajebiste dupsko. Na ogłoszeniu jest napisane ,,Brazyliana" 

W dniu 22.11.2021 o 23:37, Władimir Władimirowicz napisał:

Udało mi się kilka razy wywołać to iskrzenie za pomocą poczucia humoru i nawet kilka lasek się zaczerwieniło ale w pozytywnym sensie. Co z tego skoro mam je za tępe szoniska i nawet nie chciałem kontynuować znajomości, po za tym przeglądam profil jednej a ona jakiegoś chłopaczka beciaka ma co ją na wakacje bierze.

 

To jak ma beciaka, to pewnie szuka alfy. 

Do dzieła - bierz kabel do bicia i wiązania, paralizator do elektrostymulacji dupy, spinacze do prania na cycki i coś do kneblowania :D

 

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Władimir Władimirowicz napisał:

 JAPIERDOLE...

Chłopy... Zagadałem do niej dziś. Nawet jakoś poszło, nie brałem numeru na razie bo wiem że ją spotkam w następnych dniach. Niby była zainteresowana, trochę nieśmiała ale spoko, chętna do rozmowy, śmiała się, bawiła włosami...

Ale KURWA.

Gdy skończyłem z nią gadać, chwile później na korytarzu widziałem że podbił do niej uczelniany debil, tzn. taki Oskarek, imprezowy, przebojowy, wygadany, nawet przystojny. Ale to totalny debil... Studiuje za pieniądze starych powtarza rok, ciągle na samych pałach, nie wiem jak on dotrwał tyle. Jedyny temat jaki można z nim poruszyć  to jak to on się nie najebał i nie naćpał w weekend... 

Z jej zachowania podczas rozmowy można było wywnioskować że on mógłby sobie zrobić z nią co chciał. Ona nawet nie chciał jej podrywać bo pewnie za brzydka na niego. Niby taka mądra, najlepsze oceny itp. ale rozmawiając z nim o jakichś głupotach, ona tak dobrze bawiła się przy nim, że prawdopodobnie gość by mógł wziąć ją do toalety.

Ja już nie chcę żadnego związku, żadnych bab, żadnych miłości, bo wiem że byle przystojniejszy zabawny sebix mógłby mi sprzątnąć dziewczynę z przed nosa.

Byłem białorycerzem bo wyidealizowałem sobie jakąś laskę, myśląc że jeśli jest niby taka mądra i skromna to pewnie chciała by kogoś na poziomie, w garniturze (nawet sam zacząłem chodzić w eleganckim płaszczu i kozakach z wojasa)

Jak to mówi Major Suchodolski ŚMIECHU WARTE

Ciekawe ilu takich sebixów ją przeorało zanim do niej zagadałem.

Pieprze to wszystko. Za tydzień idę na divy. Tylko sobie poczytam opinie na garso i wybiorę odpowiednią.

Przysięgam wam już nigdy nie będę białorycerzem. Mam je wszystkie w dupie.

Nawet nie chcę mi się chodzić na żadne randki i odpierdalać maniane byle by zaruchać. Płacę 200 i mam.

Redpill to 10000% prawda. Choć z początku patrzyłem na niego przez palce bo przecież tak źle być nie może.

Pogadam jeszcze o tym z moim psychotereapeutą i ciekawe co on mi podpowie.

 

@slusa @VenomDch @Iceman84PL @Terve @Januszek852 @Exar @Adrianos @Mmario @nihilus @Grzaniec @Akadyjczyk @Obliteraror @LiptonGreen  @Ursus @balin

Dzięki chłopy za pomoc.

Ale dziewczynę odpuszczam.

Ja tam za cienki jeszcze w uszach w tych sprawach jestem by mi dziękować, ale doszedłem troszkę szybciej do podobnych wniosków, bo odważyłem się zagaić przez neta do koleżanki z roku, oczywiście po białorycersku....
Też byłem ofiarą idealizacji, można się wkopać w niezłe kupsko.
Pytanie tylko czy te białorycerskie zachowania nie leżą w podświadomości? Patrząc na siebie trochę się tego obawiam.
Super, że się przełamałeś, teoretycznie powinno być łatwiej teraz?
 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@VenomDch Od mnajmlodszych lat system, media, społeczeństwo, kościół programują mężczyzn na białych rycerzy bo to się im wszystkim opłaca. 

To mężczyźni stworzyli cywilizacje, udogodnienia i utrzymują to wszystko natomiast kobiety są beneficjentkami. 

Po tak złej socjalizacji i wychowaniu głównie przez kobiety w rodzinach, szkołach, informacjach i przekazów z mediow głównego ścieku poprzez modne psycholozki, bajki, komedie romantyczne nie dziw, że współcześni mężczyźni mają problemy i spychani są na margines. 

Niestety brak czynnika męskiego ma tutaj duże znaczenie. 

Oczywiście wszystko gdzieś tam głęboko zapisuję się w podświadomości czyli wyższym ja, które ma intelekt małego dziecka i chłodnie to wszystko jak gąbka. 

To tak jak z reklamami na pierwszy rzut oka są głupie po głębszych przemyśleniach widać do kogo lub czego są skierowane i w ostateczności działają. 

Dlatego przede wszystkim gdy kobiety coś od nas chcą stawiasz od razu granice, zasady, pytasz co z tego będziesz miał? 

Nie wstydzic się tego, mieć godność i honor jak kobiety cie źle traktują to bez żadnych skrupułów umieć je zostawić, odmówić, nie pomagać czy nie dawać atencji. 

Te istoty cały czas trzeba uczyć, że za złe zachowanie jest kara za dobre nagroda. 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.11.2021 o 13:11, Exar napisał:

 

Uroda więdnie, pociągający umysł zostaje (przynajmniej do czasu urodzenia potomstwa). ;)

Nie potomstwa tylko czegoś co zamienia cię w niewolnika.

Dzieci i małżeństwo to największy rak tego wieku dla mężczyzn. 

Zrobisz dzieci, wejdziesz w małżeństwo - nie jesteś już mezczyzną tylko niewolnikiem i chodzącym portfelem do jebania. 

Nie raz mam żal, że nie mam koleżanek, nigdy nie miałem dziewczyny, ale dzisiaj wpadłem na zajebisty pomysł. 

Skoro ich nie ma w moim życiu, nie ma NIKOGO kto pcha mnie siłą do ożenienia się i posiadania dzieci... Czy nawet posiadania dziewczyny! 

Matka też tego nie robi bo nasza rodzinka skończyła w sądzie rodzinnym. I jej i mnie ślub kojarzy się z zagrożeniem, z cierpieniem, z bólem. 

 

Więc pod tym względem nie ma NIKOGO kto mną manipuluje i próbuje sterować. 

 

Czy nie jest to prawdziwa wolność ?

  • Like 2
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Prawdziwa wolnosc jest wtedy kiedy ty majac mozliwosci / opcje decydujesz co jest dla ciebie dobre .

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Pieprze to wszystko. Za tydzień idę na divy. Tylko sobie poczytam opinie na garso i wybiorę odpowiednią.

 

Bardzo dobrze. Spotkaj się z paroma pannami tylko i wyłącznie dla samego seksu. Wiadomo, że divy wychodzą najtaniej i najrozsądniej (najbezpieczniej dla Ciebie itd w porównaniu np. do Tindera). Także bardzo dobra decyzja.

 

Tak jak napisałem Ci już wcześniej w tym wątku: 

 

  

W dniu 22.11.2021 o 12:49, Adrianos napisał:

Nie. Nie podchodź. Nie gadaj z nią.

 

Serio. Poważnie. Daj sobie z nią spokój. Poważnie.

 

Wiesz dlaczego? Bo nie jesteś jeszcze gotowy na związek, na bycie z kobietą, na bycie w związku samcem alfa. 
Najpierw popracuj nad sobą, nad swoją samooceną, nad pewnością siebie, nad tym wszystkim co masz w głowie.

Odpuść wchodzenie w związki gdy nie jesteś gotowy. Poważnie.

 

O tej konkretnej dziewczynie zapomnij. O jakimkolwiek związku obecnie zapomnij. Po prostu się do tego nie nadajesz. Masz złe nastawienie, źle postrzegasz kobiety i związki, musisz poukładać siebie, w swojej głowie, swoją pewność siebie, samoocene itd.

 

 

31 minut temu, Grzaniec napisał:

Nie raz mam żal, że nie mam koleżanek, nigdy nie miałem dziewczyny, ale dzisiaj wpadłem na zajebisty pomysł. 

Skoro ich nie ma w moim życiu, nie ma NIKOGO kto pcha mnie siłą do ożenienia się i posiadania dzieci... Czy nawet posiadania dziewczyny! 

Matka też tego nie robi bo nasza rodzinka skończyła w sądzie rodzinnym. I jej i mnie ślub kojarzy się z zagrożeniem, z cierpieniem, z bólem. 

 

Więc pod tym względem nie ma NIKOGO kto mną manipuluje i próbuje sterować. 

 

Czy nie jest to prawdziwa wolność ?

 

Tak. Masz rację. 

Ja prawie 40-latek też zawsze wolałem każdy związek kończyć, niż się pakować w zobowiązania prawne (każda prędzej czy później zaczynała mówić o ślubie).

Kobiet miałem wiele, ale tylko krótkie związki, obecnie spotykam się z panną 15 lat młodszą (bywały młodsze) i wiem że to nie jest ostatnia ;)Zobowiązania na całe zycie nie są dla mnie. Jest to oczywiście cecha negatywna, problem do rozwiązania u psychologa (tak jak Ty napisałeś, że ślub Ci się kojarzy z zagrożeniem), ja wiem że to nie jest do końca normalne, ale... to jest jednak własnie wolność. Wolność nie jest normalna dla większości.

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Władimir Władimirowicz napisał:

@Obliteraror

Podobała mi się tylko i wyłącznie ze względu na to że wydawało mi się że jest mądra i poukładana.

A tu **uj. Taka dzida jak wszystkie. 

To już wolę ładniejszą z fajniejszą dupą. Bo lepsze do mnie podbijały. Teraz liczy się dla mnie tylko to czy ma walory seksualne. Bo w głowie wszystkie mają to samo czyli sieczkę kierowaną hormonami, emocjami i cyklem menstruacyjnym. 

Pewnie już się z niejednym pieprzyła w jakimś śmierdzącym klubie...

Przejdzie ci ten negatywny obraz, ja też przez rok po tym jak walnąłem rozpędzony w ścianę musiałem się ocknąć.
Grunt, żeby ci nie wjeżdżało na poczucie własnej wartości i żebyś wiedział, że ty jesteś gość.  Po czasie znów będziesz chciał nawet lekkich kontaktów z kobietami, ale już bogatszy o wiedzę stąd.
Tak to przynajmniej działało u mnie zaznaczam.
 

51 minut temu, Adrianos napisał:

 

Bardzo dobrze. Spotkaj się z paroma pannami tylko i wyłącznie dla samego seksu. Wiadomo, że divy wychodzą najtaniej i najrozsądniej (najbezpieczniej dla Ciebie itd w porównaniu np. do Tindera). Także bardzo dobra decyzja.

 

Tak jak napisałem Ci już wcześniej w tym wątku: 

 

  

 

O tej konkretnej dziewczynie zapomnij. O jakimkolwiek związku obecnie zapomnij. Po prostu się do tego nie nadajesz. Masz złe nastawienie, źle postrzegasz kobiety i związki, musisz poukładać siebie, w swojej głowie, swoją pewność siebie, samoocene itd.

 

 

 

Tak. Masz rację. 

Ja prawie 40-latek też zawsze wolałem każdy związek kończyć, niż się pakować w zobowiązania prawne (każda prędzej czy później zaczynała mówić o ślubie).

Kobiet miałem wiele, ale tylko krótkie związki, obecnie spotykam się z panną 15 lat młodszą (bywały młodsze) i wiem że to nie jest ostatnia ;)Zobowiązania na całe zycie nie są dla mnie. Jest to oczywiście cecha negatywna, problem do rozwiązania u psychologa (tak jak Ty napisałeś, że ślub Ci się kojarzy z zagrożeniem), ja wiem że to nie jest do końca normalne, ale... to jest jednak własnie wolność. Wolność nie jest normalna dla większości.

 

Czemu twoim zdaniem brak pakowania się w dłuższe związki to cecha negatywna? Moim zdaniem to chłodna kalkulacja i wysoka samoświadomość, skoro ślub to więcej problemów i pułapek niż jakakolwiek korzyść dla faceta.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Władimir Władimirowicz napisał:

Przysięgam wam już nigdy nie będę białorycerzem. Mam je wszystkie w dupie.

Nawet nie chcę mi się chodzić na żadne randki i odpierdalać maniane byle by zaruchać. Płacę 200 i mam.

Redpill to 10000% prawda. Choć z początku patrzyłem na niego przez palce bo przecież tak źle być nie może.

Pogadam jeszcze o tym z moim psychotereapeutą i ciekawe co on mi podpowie.

Gratulacje że zagadałeś!

Wydaje mi się że przesadzasz stary, jebać tą skoro mówisz, że ma morko na widok jakiegoś pozera, ale nie każda jest głupią cipą. 

Radzę wyzbyć się tego myślenia, sam mam z tym problem i to jest właśnie przejaw niskiej samooceny; wmawiasz sobie, że wszyscy dookoła głupi tylko ty wyjątkowy, że one wszystkie psute, zjebane i tak dalej. Racja - dużo lasek jest przyjebanych, ale jak wiesz gdzie szukać to znajdziesz inteligentną. 

Nic nie ugrasz takim podejściem, na luzie, po prostu nie pakuj się w relacje, nie musisz od razu znienawidzić połowy populacji.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Adrianos napisał:

 

Tak. Masz rację. 

Ja prawie 40-latek też zawsze wolałem każdy związek kończyć, niż się pakować w zobowiązania prawne (każda prędzej czy później zaczynała mówić o ślubie).

Kobiet miałem wiele, ale tylko krótkie związki, obecnie spotykam się z panną 15 lat młodszą (bywały młodsze) i wiem że to nie jest ostatnia ;)Zobowiązania na całe zycie nie są dla mnie.

 

Cytat

Jest to oczywiście cecha negatywna, problem do rozwiązania u psychologa (tak jak Ty napisałeś, że ślub Ci się kojarzy z zagrożeniem), ja wiem że to nie jest do końca normalne, ale... to jest jednak własnie wolność. Wolność nie jest normalna dla większości.

 

Ja tego nie traktuje jako problem to rozwiązania u psychologa. Bo czemu miałbym traktować? Małżeństwo jest zagrożeniem i złą inwestycja i to fakt. Widzimy tysiące historii facetów, statystyki rozwodów, zdrad, samobójstw - nie jest to żadna iluzja czy choroba z której powinno się leczyć. 

Moglbys mówić, że jesteś chory psychicznie gdybyś żył w XIX w - no bo wtedy nie było masowych rozwodów, nie było ogromnego ryzyka, że kobieta odbierze ci majątek i dzieci i zrujnuje emocjonalnie :)

 

11 godzin temu, thyr napisał:

Prawdziwa wolnosc jest wtedy kiedy ty majac mozliwosci / opcje decydujesz co jest dla ciebie dobre .

 

12 godzin temu, Iceman84PL napisał:

@VenomDch Od mnajmlodszych lat system, media, społeczeństwo, kościół programują mężczyzn na białych rycerzy bo to się im wszystkim opłaca. 

To mężczyźni stworzyli cywilizacje, udogodnienia i utrzymują to wszystko natomiast kobiety są beneficjentkami. 

No ale bez kobiet nie byłoby tej przeszłości i cywilizacji bo nie urodziliby się ludzie. j

Zajmowały się domem, przygotowywały jedzenie, ubrania facetowi żeby mógł normalnie funkcjonować. 

 

Tak sobie myślałem nad tym wszystkim i doszedłem do ciekawego wniosku. 

Nigdy nie było tak ogromnych problemów w relacjach obu płci bo obie były uzależnione od siebie. 

Facet zawsze oferował kobiecie poczucie bezpieczeństwa fizycznego, materialnego, bo kobieta miała mniej możliwości w tamtych czasach + były nieustannie wojny, mnóstwo przestępczości więc musiała mieć kogoś silniejszego kto obroni ją fizycznie. 

Kobieta za to oferowała mu dzieci i opiekę nad domem bo facet nie był uczony jak gotować, sprzątać, prasować... A nawet wyśmiewano go i poniżano jeżeli chciał to robić bo było to nie męskie 

A dzieci - nie było emerytury więc każdy chciał mieć kogoś kto zaopiekuje się nim na starość 

 

Więc niezależność obu płci od siebie jest tym co dzisiaj niszczy relacje. Bo po co ludzie mają się wiązać na całe życie jeżeli siebie nie potrzebują ? 

Może napisałem coś co już wiecie ale korciło mnie żeby to zrobić haha

 

12 godzin temu, Iceman84PL napisał:

 

 

Edited by Grzaniec
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, VenomDch napisał:

Czemu twoim zdaniem brak pakowania się w dłuższe związki to cecha negatywna? Moim zdaniem to chłodna kalkulacja i wysoka samoświadomość, skoro ślub to więcej problemów i pułapek niż jakakolwiek korzyść dla faceta.

 

10 godzin temu, Grzaniec napisał:

Ja tego nie traktuje jako problem to rozwiązania u psychologa. Bo czemu miałbym traktować? Małżeństwo jest zagrożeniem i złą inwestycja i to fakt. Widzimy tysiące historii facetów, statystyki rozwodów, zdrad, samobójstw - nie jest to żadna iluzja czy choroba z której powinno się leczyć. 

 

A gdzie ja niby pisałem o ślubie, małżeństwie? Ja nie piszę o małżeństwie, bo to największa głupota.

Ja piszę o stałych związkach - że mając lat prawie 40 nie potrafię być w stałych związkach i powtórzę jeszcze raz, że uważam że to problem do rozwiązania u psychologa. Lęk przed bliskością, jakieś tam złe wzorce z dzieciństwa, narcyzm, itd itd.

Ale - mnie oczywiście z tym jest dobrze i nie zamierzam tego zmieniać - mimo że sobie zdaję z tego sprawę że to cecha negatywna.

Bo 40-latek który nadal się bawi samochodami i lalkami to nie jest raczej wzór do naśladowania ;) A że lalki są w wieku "20+" to tym bardziej ;)

 

ps. Raz się spotykałem z panną 30 lat. Po 3 miesiącach znajomości zaczęła mówić o dziecku i ślubie, potem wręcz męczyć, a potem wręcz stawiać ultimatum (dziecko albo koniec). Szybko się pożegnaliśmy i wróciłem do spotykania się z "20stkami" bez zobowiązań... Czy to dobre? Z tyłu głowy wiem że nie. Że źle robię tak żyjąc w moim wieku. Ale cóż...

 

Edited by Adrianos
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Adrianos

 

Piszesz, że małżeństwo to największa głupota i zgadzam się. Post kończysz smutnie sobie zaprzeczając, jakby z lekkim poczuciem winy, że z tyłu głowy masz inną wizję swojego życia, że to powinno wyglądać inaczej. Jak?

 

Mam takie momenty, po prostu wciąż odzywa się programowanie Matrixa.

 

Masz 40 lat i dymasz 20stki... To raczej nie powód do narzekań ;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 25.11.2021 o 10:55, Grzaniec napisał:

(...)

Czy nie jest to prawdziwa wolność ?

 

Zupełnie nie.

To tylko Twoje młodzieńczo-rewolucyjno tezy wynikające ze zbyt szybkiego żarcia red/black pilla chochlą i być może prób zakrzyczenia samotności, dlatego kurtuazyjnie pominę je milczeniem. Przerzuć się na łyżeczkę, z umiarem. Kobiety są wspaniałe i bardzo urozmaicają życie;  czasem aż za bardzo, ale na pewno nie warto się od nich po mizogińsku odcinać.  Zasada jest prosta - im więcej przeżyjesz i wniosków wyciągniesz tym będziesz mądrzejszy. Wtedy dopiero będziesz mógł zostać sobie mnichem z pełną świadomością. Sama teoria nic nie warta, dlatego postaraj się jednak korzystać z życia. aby nabyć doświadczeń. Na początek zwyczajnie 'zagadaj' do jakiejś dziewczyny.

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 26.11.2021 o 04:28, Adrianos napisał:

 

ń... Czy to dobre? Z tyłu głowy wiem że nie. Że źle robię tak żyjąc w moim wieku. Ale cóż...

 

Jak juz bedziesz kolo 60 ki wezmiesz sobie taka przed 40 .Przynajmniej parcia na bachora juz nie bedzie 🙃. Korzystaj ile wlezie kolego , to nie powod do wstydu . Oszczedzasz tylko sobie tych smutnych chwil kiedy baba czuje sie tak pewnie w zwiazku ze ma wyjebke na wszystko .Strefa konfortu zabija nasze samcze instynkty dlatego wiekszosc z nas gnusnieje .

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.