Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Po co psychiatra? Do czego? Masz problemy w zyciu ogolne, czy tylko zwiazane z nią i jej zdradą? Masz realny wpływ na to jak bedziesz sie czuł.

Bo po pierwsze
- uciąć z nią kompletnie kontakt, bo widac nie sluzy ci nawet seks raz na jakis czas (hormony ktore wplywaja na zle samopoczucie miną po czasie)
- zajac sie innymi kobietami by ci wyskoczyl z mozgu proces tej jedynej
- zwiekszyc wlasna samoocene (cos tu nie gra, ale tylko ty znasz sam siebie, swoje wady, co masz do poprawienia)
- nie myslec o niej tak dobrze (bo czemu akurat jej tak chcesz, zeby dobrze funkcjonowac, kiedy nie odpowiada ci jej osobowosc? musisz miec jakies braki i te zwiazane są z samooceną)

Pisales ze kobieta akceptowala jakim jestes. Nie czepiala sie. Nie chciala cie zmienic. Wielu by dalo sie pokroic za to by nie byli urabiani, a nie ciagle mieli musztre nad głową - to zle, tamto popraw, to zle zrobiles, tu sie zle zachowales, umyj sie, posprzataj. Masz tendencje i chec do bycia pantoflem? Sa takie, wiecznie dążące do zrobienia idealu ze swojego faceta, ale pod wlasny, egoistyczny swiatopogląd i brak pokazania czegos takiego jak akceptacja. By potem jak juz go zmieni to go rzucic bo juz jej nudno, uległ, więc gardzi nim jeszcze bardziej.

Nie interesowala sie twoim zdrowiem, nie przejmowala. Takie kobiety są. To sa egocentryczki.

Jesli nie podasz kobiecie okazji do tego by wplynela dana sytuacja na jej poziomie personalnym, to ona nie bedzie tym zainteresowana. Np dlatego wiekszosc kobiet kompletnie nie interesuje sie niczym, polityka, swiatem, nie poszerzaja wiedzy, jesli chodzi o dana nauke, tylko stroją sie i malują łowiąc facetów. Nic wiecej nie robią skupiajac sie w pelni tylko na sobie i swoim wygladzie, bo takie maja cechy. Przy okazji robia studia czy kariery, ale ot jest ich wypelniacz czasu. Robia to bo musza, a nie jest to dla nich pasjonujące. Pasjonujace dla nich sa tylko emocje - filmy, seks, podroze, latanie balonem i wszystko co powoduje ze sie nie nudzą.


Dopoki bedziesz mial oczekiwania jakie masz to sie bedziesz zawodzil na kobietach, bo one nie moga i nie chcą ci dac takich rzeczy jakich chcesz.

To ty wg nich masz sie nimi przejmowac, ty masz spelniac swoje zadania, to one obliczają ile mogą uzyskać atencji, adoracji i zainteresowania, zasobow, statusu (nie wlasnego), akceptacji, a byle dac jak najmniej. To one zawsze przedstawiają się jako cierpiące w związkach, bo jednoczesnie uwazaja sie za święte i zwolnione z odpowiedzialnosci za stan czegokolwiek (pasywne). To one zawsze jak popelnia jakis blad, uczynia zle (wobec ciebie też), to maja wytlumaczenie winą innych, wiec sie nie poprawiają.

to ich myslenie:
- jesli on robi zle, to ja tez będe zła, a nie lepsza - lepszy masz byc tylko i wylacznie ty jako mezczyzna, masz miec wieksze standardy chocby moralnosci (kobieta i tak nie doceni tego, ale wymaga)
- jesli jego wina (a wg nich zawsze jest, szczegolnie jak masz rowne lub nizsze SMV), to ona sie nie poprawi

Dlatego z kobietami trzeba krotko, a jak nie pasuje jej to i tak nie zapasuje, wiec trzeba od razu szukac innej. Zadne dyskusje nie maja realnego wplywu na kobiete, zadne logiczne zdania. Chyba ze bedziesz manipulował i zmieniał ich emocje, to inna sprawa, ale to tez sa koszta i raczej nie warto w stalym zwiazku.


Dla kobiet nie masz zadnego prawa do slabosci, a jak nawet cierpisz to musisz pokazac jak sobie z tym radzisz, a nie czekac na zainteresowanie tobą kobiety. To kobieta chce sie wygadac i zebys jej pomogl i wsparl we wszystkim, bo jak nie to tez ma fochy i okrecanie kota ogonem pt "bo ty mnie nie kochasz, bo zawsze musi byc tak jak ty chcesz" (choc i tak jest w 99% przypadkow jak ona chce, ale to sie nie liczy, bedzie okrecac kota ogonem na wszystkie strony byle tylko uzyskac kontrole nad tobą, zebys w 100% przypadkow robił to co ona chce).

Dla kobiety wystarczy jedna sytuacja gdy popelnisz blad, by uznac to za argument w dyskusji i nazwac to "bo ty mnie NIGDY nie wspierasz". Reszte sytuacji nie doceni.
Jeśli ty jej wypomnisz jedną sytuację, to ona bedzie za kazdym razem wracała do JEDNEJ rzeczy w ktorej zrobila ci przyjemnosc i wsparła (nawet jak to wymusiłeś, a nie zrobila sama od siebie).

I bedzie tak trajkotac jedno i to samo, bo jej problem jest wazny. Jej. Twoj wcale, twoje wymagania wcale.

Szkoda czasu na kopanie się z koniem.

Chcesz poprawy zachowania kobiet? Zmien swoje zachowanie, samoocene, wydawaj krotkie komunikaty do kobiety, nie wchodz w dyskusje bo i tak okreci ze to ona ma racje. Zwieksz swoja cennosc na rynku seksualnym (smv). Im wyzszy status, tym bardziej uległe kobiety, a co za tym idzie bojące sie ciebie stracic. Jak sie kobieta boi stracic, jestes tym wymagającym, to jej egocentryzm kaze jej martwic sie o ciebie. Wtedy wilk syty i owca cala. Ona jest niepewna ciebie, jestes jednoczesnie cenny, wiec ona sie naprawde stara, a ty masz to co chcesz miec - jej zainteresowanie.

Choc najczesciej jest to do czasu, bo potem kazda kobieta w stalym zwiazku dostaje to czego chce, gdy jest juz ciebie pewna to troszczy sie znowu tylko o wlasna dupe.

Ale ja juz dawno zauwazylem ze kobiety kochac nie potrafią nikogo poza samymi sobą, władzą i interesem. Gardzą słabościami, gdy same są słabe. Nie mozesz byc czlowiekiem w pelni tego slowa znaczeniu przy kobietach tylko zapewniaczem czegos, jak robot. Uzytecznym albo nie. Jak nie, to zmiana na inny model i tego "kocha". Jak nie musi to nie zrobi dla ciebie nic. A ty jak masz naprawde wysoki status to jestes tak zajęty, masz wysoka samoocene, że nie myslisz o pierdołach ktore nie istnieją typu "miłość".

Poczytaj ostatni wątek Subiektywnego i odpowiedzi ktore zostaly przytoczone. Jak kobieta chce to i do ideału sie przyczepi, a do siebie nigdy, mimo ze widac jak na dloni ze rujnuje relacje czy nawet stosunki z dziecmi. Ale CO JĄ TO OBCHODZI? Ano nie obchodzi, bo tylko wlasne "ja" sie liczy, a jak jest zle, to jej mozg mowi ze to nie jej wina.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz jesteś jej rezerwą.

Ona pstryknie palcami a misio jedzie i pruje.

Spróbuj raz odmówić to zobaczysz zainteresowanie o które ci chodzi 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Tarnawa napisał:

Widzisz jesteś jej rezerwą.

Ona pstryknie palcami a misio jedzie i pruje.

Spróbuj raz odmówić to zobaczysz zainteresowanie o które ci chodzi 

Nie odmówi, to nie ten etap obycia z kobietami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, parafianin napisał:

Pisales ze kobieta akceptowala jakim jestes. Nie czepiala sie. Nie chciala cie zmienic. Wielu by dalo sie pokroic za to by nie byli urabiani, a nie ciagle mieli musztre nad głową - to zle, tamto popraw, to zle zrobiles, tu sie zle zachowales, umyj sie, posprzataj. Masz tendencje i chec do bycia pantoflem? Sa takie, wiecznie dążące do zrobienia idealu ze swojego faceta, ale pod wlasny, egoistyczny swiatopogląd i brak pokazania czegos takiego jak akceptacja. By potem jak juz go zmieni to go rzucic bo juz jej nudno, uległ, więc gardzi nim jeszcze bardziej.

Tu nie chodzi o to, że mi przeszkadzało, ze się nie czepiała o wszystko, ale chodzi o takie proste sprawy. Idziemy na zakupy, pokazuje jej dwie koszulki i pytam w której lepiej wyglądam, a ona mi mówi, że w obu jednakowo. Nawet kiedyś wybrałem jedną fajną koszulkę, a drugą taką, której za żadne pieniądze bym nigdy nie ubrał i wiedziałem, że kolor tej koszulki jest kolorem którego ona nie lubi, a ona i tak powiedziała, że w obu mi ładnie.

O takie coś mi chodzi, a nie o urabianie żebym chodził pod jej dyktando. Takie proste sprawy jak właśnie ubiór. Zawsze pokazywałem jej rzeczy, które mi sie podobają i mówiłem żeby pomogła wybrać między dwoma lub więcej rzeczami. A ona i tak zawsze swoje. Z fryzurą tak samo, czy miałem mega krótkie czy dłuższe i nie ogarnięte włosy, dla niej było to bez znaczenia. Z wagą tak samo. Jak byłem przy sobie i miałem 105kg (nie kulturysta tylko brzuszek) to jej nie przeszkadzało, a jak miałem 80kg i duuużo mniejszy brzuszek to również jej pasowało.

I tak jak wspomniałem, nie chodzi mi o urabianie, ale wzajemną pomoc w doskonaleniu siebie. 

Według Was mogę być pantoflem, ale mi przeszkadzało to, że w każdym aspekcie naszego wspólnego życia nic jej nie przeszkadzało.

Tak jakby była obojętna na to wszystko. A obojętność to nie jest nic fajnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Assasyn napisał:

Nie odmówi, to nie ten etap obycia z kobietami...

Chyle czoła 100%racji. :)

 

Polski polak nie żebym cie podpuszczał ale nie odmówisz nie dasz rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, greturt napisał:


Powiedzialem juz. Ale po co ci to wiedziec? Jak kobiecie dobrze to na chuj drazyc temat. Wiesz dobrze, ze jedna ci powie ze jak ja 20cm kluje w macice to ona jest w niebie a inna ci powie, ze jak ja dobrze wylizesz to jej juz wszystko jedno czy wsadzisz czy nie. Nie zaprzataj sobie tym glowy, serio. Ja tak robie i uwierz mi - mam przejebane.

Dlaczego masz przejebane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal uważam że tu chodzi o zbyt wysokie wymagania co do tej płci, lub nieadekwatne. To one chca bycia w centrum uwagi. Ja sie w zyciu nikogo nie radze, a juz na pewno nie kobiet bo mi jeszcze w niczym nie pomogly, a zaszkodzily. Sam wiem co robic. I tak jestem sam oceniany za efekty moich dzialan. A jak nie potrafie czegos zrobic to tym bardziej jestem zle oceniany, pogardzany, odrzucany, a nie wspierany. Takze dostosowalem wymagania do realiow.

Ja bym sie z toba chetnie zamienił na taka co nie krytykuje, nie chce mnie zmienic, tylko akceptuje. Jak jest chetna to jest dobrze, a nie gdy podwaza moje decyzje, rozwiazania, pomysly, zmiany, wie zawsze lepiej i nawet to co dla mnie dobre.
Samym tym ze nie marudzi, zgadza sie na to czego chce, juz wiem ze akceptuje i to mi styka.

Z innej beczki.

Jeśli podoba ci sie dana kobieta, podoba ci sie jej gust, w co sie ubiera, to moze wygladac we wszystkim dla ciebie ladnie. Moze czy nie moze, krotka pilka?
Takze jakby mnie pytala kobieta w co ma sie ubrac to bym tez mowil ze obojetne mi to, bo we wszystkim tak samo dobrze wyglada. A najlepiej to niech sie nie ubiera tylko nago ciagle lazi.

I czy ty jakbys byla gruba to bys zaczal ja krytykowac i tak pokazywal ze ci "zalezy"?

Chlopie, czaje ze pewna konstruktywna krytyka przydaje sie w rozwoju siebie, ale to tylko wyglad, nikt nie jest tez specjalistą by wiedziec co przyniesie dlugoterminowy efekt. Sam nie wiesz w czym dobrze wygladasz i nie masz wlasnego zdania?

Ustalac to mozecie, np gdzie wspolnie pojedziecie na wycieczke, a nie pytaniami co dobre dla samego ciebie.

Ale i tak to nie jest podloze problemu. Widziales ze jakby nie jest zakochana tylko jest sobie z tobą bo jest. I tyle, reszta jest tylko konsekwencja braku uczucia u niej co pokazala zdradą. Tym rozmyslaniem tylko sobie pogarszasz, takze utnij z nia kontakt raz na zawsze i tyle. Znaj swoje slabe i mocne strony, slabe sam zmien, sam badz swoim najlepszym doradcą. W tej relacji nie ma co zbierac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, parafianin napisał:

 

Produkujesz się, piszesz mu logiczne wskazówki i wyjaśnienia, ale to nic nie da.
@Assasyn słusznie tu zwrócił uwage. To nie ten etap.
Śmierdzi mi ten temat babą albo nastoletnią gówniarzerią. Czego byś nie napisał, jakich wskazówek/wyjaśnień nie użył ten chłopak i tak pójdzie swoją drogą; "co mu serduszko podpowiada". Mimo, że forum aż kipi od wzorcowych tematów, ten z nich nie korzysta. Z Twoich rad @parafianinie i innych również nie skorzysta. Taka młodzież.
Nie nauczy się póki porządnie nie dostatnie po dupie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz powtarzam, to nie ten etap obycia z dupami, brak elementarnej wiedzy i wyczucia spowodowanym jak mniemam brakiem doświadczenia z kobietami...

@parafianin opisuję schematy od samego "jądra" a dla takiego nowicjusza to czarna magia, z całym moim szacunkiem do autora tematu...

@The Saint zwrocil uwage, jak nie dostaniesz po dupie, to sie nie nauczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Assasyn napisał:

 

Kurwa tata był alfa albo typ który po paru latach zapierdalania miał matke w dupie i miał na wszystko wyjebane mama do synusia swoje żale spuszczała i zakodował se że kobitki trzeba ...... chuj wie co

A teraz mu sie nie zgadza i kombinuje ma kurwe i ją wybiela

RUCHAJ ZESZCZYJ SIE NA PYSK ITP,ITD,  

 

PUŚCIŁA SIE PIEŚŃ DLA NIEJ PONIŻEJ 

OSOBISCIE W DUPIE MAM JUŻ TEN TEMAT

 

Moje motto nie dyskutuj 

Z debilem bo najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu a później pokona doswiadczeniem

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tarnawa, głownym powodem tego ze jest tak a nie inaczej jest to że tego typu mężczyzni, zamiast zająć sie przyczyną, to zajmują sie skutkami...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.