Jump to content

Recommended Posts

Moja dziewczyna jest Wenezuelką i właśnie jesteśmy w tym kraju, odwiedzić jej rodzinę. Ponieważ dostęp dla turystów jest prawie zamknięty( dostałem się nielegalnie przez granicę z Kolumbią do której jadę za 2 tyg) i dostałem jakies choroby leżę przykuty do łóżka, to na brak wolnego czasu nie narzekam. Jakby kogoś interesowały jakieś wieści z tego przedziwnego kraju na zasadzie q&a to jestem do waszej dyspozycji 🤪

  • Like 7
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Opisz jak żyją i sobie radzą zwykli ludzie w hiperinflacyjnej gospodarce, bo wkrótce czeka to również Polskę.

Jaka jest rola walut obcych, złota, nieruchomości, na czym zarabiają, jakie prace są cenne w takiej ruinie gospodarczej.

Może załóż bloga z opisywaniem codziennej rzeczywistości i realiów.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Rnext napisał:

Opisz jak żyją i sobie radzą zwykli ludzie w hiperinflacyjnej gospodarce, bo wkrótce czeka to również Polskę.

Jaka jest rola walut obcych, złota, nieruchomości, na czym zarabiają, jakie prace są cenne w takiej ruinie gospodarczej.

Może załóż bloga z opisywaniem codziennej rzeczywistości i realiów.

Odnośnie środka płatniczego to króluje dolar, bo wszystko prawie jest "dolarizado" Mozna też płacić boliwarami z tym, że najwyższy nominał 5 bolivarów-1$ jest rzadko spotykany. W praktyce płaci się kombinacją dolarów i bolivarów jako brakujących centów dolara ew kartą. Warto mieć drobniejszy nominał $ bo często jest problem z wydaniem reszty. Złoto to bardziej na południe apure sucre gdzie istnieje nielegalne wydobycie. Nieruchomości śmiesznie tanie od 2k $ za 10k$ dostaniesz już w Maracaibo (2 największe miasto ponad 2mln mieszkańców) w najlepszej dzielnicy norte. Prace to typowe kup taniej sprzedaj drożej. "Bachacero" czyli stoisz w kolejce po benzynę "subsidiada" z Iranu 30l za 1$ i odsprzedajesz na ulicy 1l-1$. Mechanicy samochodowi, bo drogi są w fatalnym stanie, wieczne dziury bo nie ma na naprawy albo kradną studzienki. Uliczne jedzenie sprzedaż. Wykupowanie hurtowo biletów lotniczych na dany lot i odsprzedawanie i h w drugim obiegu kilka$ drożej. Wcześniej szmuglowanie benzyny do Kolumbii. Kombinatoryka pełną parą.

7 godzin temu, PoProstuMarek napisał:

I przede wszystkim, napisz coś o wenezuelskich kobietach. 

Kolumbijki są ładniejsze w moim odczuciu. Dużo kobiet ma indiańskie rysy twarzy "guajiro" ale zdarzają się bardzo ładne. Dużo ludzi jest otyłych, bo jedzą nie zdrowo, same węglowodany. Dużo kobiet "operadas" o ile cycki zrobione nie są brzydkie o tyle już tyłek wygląda groteskowo. Zachowanie to osobny temat diametralnie różne od p0lek.

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, la tormenta napisał:

Nieruchomości śmiesznie tanie od 2k $ za 10k$ dostaniesz już w Maracaibo (2 największe miasto ponad 2mln mieszkańców) w najlepszej dzielnicy norte.

Ale dla obcokrajowców również?

Link to post
Share on other sites

Laski pewnie fest zdesperowane żeby stamtąd uciec? 

 

Podbijam pytania o przestępczość. Według wielu rankingów, to najbardziej niebezpieczny kraj na świecie. Da się to odczuć?

 

I ciekawe jak wygląda kwestia życia tam i pracy zdalnej np jako programista? Da się tak żyć, czy odłączają prąd non stop? 

 

No i czy sytuacja się tam poprawia choć trochę, czy raczej równia pochyła? 

Edited by manygguh
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, spacemarine napisał:

1) Jest szaleństwo covidowe?

2) Ile kosztuje mieszkanie na mc? żywność? takie minimum nic specjalnego?

 

1)Sporo ludzi nosi maseczki a na wejściu do centrów handlowych proszą o założenie maski, ale ja nie noszę i nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi że mam założyć. Wiem, że szczepią się tu rosyjskim sputnikiem czy jaka tam się ta ruska nazywa. Raczej jest na zasadzie dobrowolności chcesz nosisz nie chcesz twoja sprawa.

2) ceny podatawowych produktów typu mąka kukurydziana, jajka, pierś z kurczaka, chleb to jakieś 50% polskiej ceny. Natomiast produkty już nieco mniej spotykane typu słodycze, bisteak i inne potrafią już być o wiele droższe niż w pl nawet 2x. Dziś byłem kupić coś w takim sklepie farmatodo gdzie sprzedają mniej spotykane produkty to za 2l soku marchew, pomarańcza 6$ lol. Mieszkanie 100$ dzielnica normalna 150$ dobra. Zależy jak dużo jesz tych ponad te tzw standings rzeczy bo one mogą Ci bardzo podbić budżet. Generalnie ilość produktów na rynku jest mocno wybrakowana u nas jak wejdziesz do jakiekolwiek sklepu, to masz tych rodzajów makaronów, soków czy czekoladek dziesiątki tu po 2 góra 3. A ktoś pytał o piwo 1$ piwo 330ml. Rum tani 8$ butelka 750ml cacique marka w Europie kosztuje kilkanaście jakieś nie markowe myślę 4$. Inne alkohole pewnie zdecydowanie drożej niż w pl.

 

 

10 godzin temu, tmr napisał:

Dawaj wszystkie inf.

Od cen piwa lokalnego po kontakty z miejscowymi. 

Połącze pytanie z kontaktami z miejscowymi z niebezpieczeństwem. Generalnie ludzie są mili, ale straszni kombinatorzy. Mają to wyobrażenie, że każdy w Europie sra hajsem, więc jeżeli uznają cię za swojego będą ci pomagać, podpowiadać. Jeżeli Cię nie znają chcą cię wydymać na każdym kroku więc musisz tu znać kogoś do ogarniania czegokolwiek, żeby nie płacić X5 cenę. Nie jest zbyt rozważnym afiszować się tu swoim pochodzeniem, toteż tego nie robię. Jest niebezpieczne, ale nie aż tak strasznie, choć może dlatego, że mi wszystko załatwia rodzina mojej i ona. Generalnie mam wrażenie, że niebezpieczeństwo sprowadzają na siebie sami Wenezuelczycy, bo bardzo lubią się obnosić "bogactwem" ( zdjęcia z restauracji na social mediach jedząc sporo dań np) generalnie, sporo przestępczości zorganizowanej wyemigrowało do krajów ościennych. Dlaczego? Mam wrażenie, że w kraju ludzie którzy zostali z pieniędzmi to "enchufados" czyli podłączeni do systemu ci ludzie mają układy i nie mądrym byłoby ich okradać. Najłatwiej się porywa klasę średnią czy jakiś bogatych ludzi bez układów. Nie wyjmowanie telefonu na ulicy to taki Południowo Amerykański standard. Swoiste uczucie wiecznego "bycia na oriencie" jest męczące i człowiek wracając do domu z ulicy odczuwa swoistą ulgę.  

2 godziny temu, manygguh napisał:

Laski pewnie fest zdesperowane żeby stamtąd uciec? 

 

Podbijam pytania o przestępczość. Według wielu rankingów, to najbardziej niebezpieczny kraj na świecie. Da się to odczuć?

 

I ciekawe jak wygląda kwestia życia tam i pracy zdalnej np jako programista? Da się tak żyć, czy odłączają prąd non stop? 

 

No i czy sytuacja się tam poprawia choć trochę, czy raczej równia pochyła? 

Większość lasek top która miała przypadekiem zostać postrzelona strzałą kupidyna z jakimś bogatym chłopem już weemigrowała z kraju 😆 Nie mniej tak da się zaruchać panny top łatwo. Wysłała mi zdjęcia w bieliźnie z pytaniem czy wpadnę laska bardzo bardzo atrakcyjna, p0lka tej kategorii nigdy by nie wysłała mi takich zdjęć. "Apagony" czyli wyłączenia prądu się unormowały o ile nie mieszkasz w biednej dzielnicy są czasem, ale na kilkanaście minut raz na tydzień. Problemem jest woda. W kranie nie leci, więc ludzie mają gdzieś w pobliżu publiczne studnie gdzie raz na tydzień napelniasz sobie jakieś spore beczki, które masz w domu x100 czy 200l. 

Edited by la tormenta
dodanie czegos
  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Dziewczynę poznałem jakieś 3 lata temu w Wenezueli na lotnisku. Odnośnie różnicy zachowań między Polkami a Wenezuelkami to jest tego mnóstwo. W Ameryce Południowej wciąż dużo bardziej zaznaczone są role społeczne. Kobiety są bardziej kobiece z nastawieniem raczej na posiadanie potomstwa niż robienia kariery. Większość ma dużo większe libido, i nie traktuje seksu jako karty przetargowej. Kobieta w miażdżącej większości będzie wręcz zła na ciebie jeśli będziesz chciał ty gotować. Kobiety są lojalne, nie w sensie zdradzania, ale opowiadania o twoich słabościach innym ludziom. Rodzina jest tu o wiele ważniejsza niż w Europie, więc trzeba być przygotowanym że będzie ją traktować prawie na równi z tobą. Kobieta to tylko kobieta, więc shitesty, brak wdzięczności i inne tego typu i tak wystąpią nie liczcie na himalajkę. Generalnie to polecam dużo bardziej Kolumbię do życia niż Wenezuelę. 

 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Ok. A nie "udzikują" innostrańca ? Mówie o przyjeździe, wynajęciu mieszkania na np mc? Pomijając obecne ograniczenia w podróżach.

Link to post
Share on other sites

Mnie interesuje czy Wenezuelczycy rozumieją choćby trochę czemu znaleźli się w takiej sytuacji i czy są w stanie to powiązać z wiecznie nie działającym nigdzie na dłuższą metę socjalizmem. Rozmawiałeś z nimi na ten temat?

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Jak wygląda opieka zdrowotna i ile kosztuje? 

 

Jak i czy funkcjonuje transport publiczny? 

 

Jak z dostępem do internetu? 

1 hour ago, la tormenta said:

  . Problemem jest woda. W kranie nie leci, więc ludzie mają gdzieś w pobliżu publiczne studnie gdzie raz na tydzień napelniasz sobie jakieś spore beczki, które masz w domu x100 czy 200l. 

Czyli zasadniczo bieżącej wody nie ma? Wszystko w misce? 

 

A co z kanalizacją? 

Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Libertyn napisał:

Jak jest z papierem toaletowym? 

Jak to w socjaliźmie. Nawet kraj stojący na ropie doprowadzi do kolejek na stacjach benzynowych i importu paliwa.

Tfu, co za parszywy, antyludzki ustrój.

  • Like 7
Link to post
Share on other sites

@Obliterarorwyślij taką siostrę Libertyn na Saharę, to po jakimś czasie piasku im zabraknie. Tak samo gdyby wysłać takich do Finlandii, to im śniegu po jakimś czasie zabraknie😄

Edited by Krugerrand
  • Thanks 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Krugerrand napisał:

Obliterarorwyślij taką siostrę Libertyn na Saharę, to po jakimś czasie piasku im zabraknie

Liczę, że brat Libertyn jednak nawróci się na bardziej jasną stronę mocy :) Lewicowe rojenia kładę na karb wieku.

Link to post
Share on other sites
4 minutes ago, Obliteraror said:

Liczę, że brat Libertyn jednak nawróci się na bardziej jasną stronę mocy :) Lewicowe rojenia kładę na karb wieku.

Wiek nie ma znaczenia. Z idealistycznego komucha robi się po prostu cyniczny komuch. 

 

Raz wgrany program ciężko zmienić, zwłaszcza jak masz z niego benefity, a aktywiści zazwyczaj mają. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@tmr może i Cię udzikują, ale ktoś będzie chciał hajs za pomoc. Plus wiadomo zaawansowany hiszpański bez niego nie przetrwasz. Czy Wenezuelczycy rozumieją? Dobre pytanie skutki decyzji na pewno tak, ale mam wrażenie że nie przyczynę. Generalnie każdy narzeka, na chavizm i chawistów, ale już nie rozumieją ułomności samego socjalizmu. Są na etapie socjalizm działa tylko zrobiliśmy coś źle. Jak rozmawiałem na ten temat, to wciąż wielu ludzi ma oczekiwania typowo socjalistyczne, że rząd coś da. 

Opieka zdrowotna publiczna nie istnieje, byłem raz w szpitalu po jakąś receptę z dziewczyną ( przed covidem) i ludzie leżeli w łóżkach szpitalnych poza szpitalem na trawniku. Służba zdrowia ceny prywatnie jakie znam ginekolog 35$ dentysta 15$ plomba 30$ zrobienie cycków 800$

Transport funkcjonuje ale wewnątrz miastowy. Autobusy zapchane i rozklekotane. Między miastami co 20-30 km masz kontrol policji, wojska. Zatrzymują i męczą gitarę żeby "kolaborować" paroma litrami benzyny i musisz spuścić jak nie rewizja wszystkiego dokładnie, żeby cię nauczyć że trzeba kolaborować. 

Internet działa wifi jak masz czasem kradną kable ale jak żyjesz w lepszej dzielnicy to nie. Internet z fona 1gb 1$. Sieć działa w mieście poza raczej niema zasięgu z malymi wyjątkami. 

Kanalizacja jest wody brak. Zasadniczo bieżącej wody nie ma zależy od barrio w którym żyjesz te najbardziej luksusowe mają. 

Edited by la tormenta
Poprawa
  • Like 4
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Jak jest ze znajomością języków?  Czy mówią tylko po hiszpańsku?  Czy idzie dogadać się po angielsku?  No i czy spotkałeś rodaków w tym kraju?

Link to post
Share on other sites

Zapytam głównie o Kolumbię, bo myślałem nad tym krajem kiedyś. Może niekoniecznie do życia, ale bardziej po pannę importowaną. Oczywiście jest jeszcze rozterka czy nie lepiej w kierunek Azja, ale to inna kwestia. Nawiązałem kiedyś kontakt z jedną ładną informatyczką na portalu językowym, ale po jakimś czasie nie odpisywałem, bo i tak miałem przekonanie, że nie wybiorę się do Kolumbii w najbliższym czasie a ona skasowała potem konto. Czy, aby wyrywać wystarczy tam angielski i jakieś podstawowe zwroty po hiszpańsku? Tinder się nada do łowienia czy trzeba bardziej wyszukanych metod? W jakim regionie jest tam dobry klimat i nie upalnie? Jak łatwo wyrwać tam panny i czy się opłaca? Jaki wystarczy miesięczny zarobek w PLN, aby tam się na spokojnie utrzymać? Może kiedyś się wybiorę jak się dorobię i nie znajdzie się ładna zrównoważona Polka.

 

 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.