Jump to content

"Ciekawe czasy" jak się do nich przygotować?


Recommended Posts

W zasadzie gdzie nie spojrzeć sytuacja na świecie robi coraz bardziej napięta. Przykładów można by mnożyć, nie trudno zauważyć, że wydarzenia w kraju i za granicą zmierzają w nie korzystnym dla nas kierunku.

 

Pytanie co teraz, w czasach jeszcze względego spokoju możemy zrobić by w razie "w" nie obudzić się z ręką w nocniku? Co warto przygotować tak by w razie czego móc zapewnić podstawową egzystencję własną i swoich bliskich? Jak zabezpieczyć dostęp do wody? Jaki prowiant warto zgromadzić? W jakie akcesoria czy gażety mogące ułatwić przetrwanie warto się zaopatrzyć? O czym jeszcze zawczasu warto pomyśleć? 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jak przyjdzie takie prawdziwe "W", to poza szczęściem niewiele ci pomoże. Ludzie będą dbali tylko o siebie i o bliskich. Kradzieże, gwałty, rozboje i ogólnie prawo silniejszego będzie na porządku dzie

Ja to mam ogólnie bekę. 😁 Ale, jak ostatnio na wiosce prądu nie było przez parę godzin, bo coś tam wymieniali, to sąsiad przyszedł z prośbą czy może akumulator podładować. 😁   Ogólnie są dwi

Nakręcacie się od lat, prepersi wieszcza koniec wszystkiego od dekad. Przyszła pandemia, trwa 2 lata, prepersi byli dumni ale okazało się ze i tak nadal wszystko można kupić w sklepach a oni dalej maj

Ogólnie mieszkanie na wsi w kryzysowych momentach wiele ułatwia.

20 minut temu, Mr. Pacjent napisał:

W zasadzie gdzie nie spojrzeć sytuacja na świecie robi coraz bardziej napięta. Przykładów można by mnożyć, nie trudno zauważyć, że wydarzenia w kraju i za granicą zmierzają w nie korzystnym dla nas kierunku.

 

Pytanie co teraz, w czasach jeszcze względego spokoju możemy zrobić by w razie "w" nie obudzić się z ręką w nocniku? Co warto przygotować tak by w razie czego móc zapewnić podstawową egzystencję własną i swoich bliskich? Jak zabezpieczyć dostęp do wody? Jaki prowiant warto zgromadzić? W jakie akcesoria czy gażety mogące ułatwić przetrwanie warto się zaopatrzyć? O czym jeszcze zawczasu warto pomyśleć? 

 

Miasto czy wieś?

 

Ogólnie mieszkanie na wsi w kryzysowych momentach wiele ułatwia.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

"Ciekawe czasy" jak się do nich przygotować?

 

Piwo, popcorn ale przede wszystkim przyciemniane okulary z porządnym filtrem gdyż ponieważ albowiem przyszłość jawi się tak świetlana, że może nas oślepić  :)

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Trochę zapasów żywności i wody, do tego lekarstwa i zestaw pierwszej potrzeby.  Samochód zawsze zatankowany.  Wyrobiony paszport.  Gotówka w obcych walutach oraz karty kredytowe, których na codzień się nie używa.  Obserwuj co się dzieje w polityce.

Faktycznie idą ciekawe czasy; miejmy nadzieję, że to wszystko się niedługo uspokoi.  W razie jakiegoś poważnego konfliktu np. wojna z Rosją, będziemy tylko biernymi obserwatorami wydarzeń i potencjalnymi ofiarami.
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak przyjdzie takie prawdziwe "W", to poza szczęściem niewiele ci pomoże. Ludzie będą dbali tylko o siebie i o bliskich. Kradzieże, gwałty, rozboje i ogólnie prawo silniejszego będzie na porządku dziennym. 

 

W miastaxh nie będzie wody i prądu, nikt nie będzie wywoził śmieci i naprawiał kanalizacji zapchanej pieluchami. 

 

Żarcie w sklepie będzie raz na ruski rok i chetnych na nie będzie kilkaset osób. 

 

Większość gównoprac w korpousługach nie będzie miała racji bytu, pieniążki przestaną wpływać na konto. Zresztą najprawdoodobniej i tak nie będziesz mieć dostępu do konta z braku sieci. 

 

Itp. itd. 

 

Wiec zastanów się dobrze czy chcesz, żeby "W" było. 

 

Zasadniczo w ciężkich czasach im większe skupiska randomowych ludzi, tym gorzej. 

 

Na wsi masz lepszy dostęp do podstawowych rzeczy zapewniających przetrwanie: wody, jedzenia i opału, a w obecnych czasach jeszcze prądu, bo panele na co trzeciej chałupie. 

 

Jakbym chciał się przygotowywać na złe czasy, to pierwsze co bym zrobił, to zapewnił sobie jakieś lokum na wsi. 

 

A na takie mniej złe,, ale też ciężkie, to rzeczy wymienialne w barterze - kruszce, kamienie, narzędzia, etc. 

 

Jedynie problem taki, że w bloku ciężko gromadzić zapasy. 

 

A jeszcze jedno. Stockowanie kosztuje. Każdy zapas ma termin przydatności. Jak się zbliża, to trzeba zjeść, połknąć, wypić. Chyba, że stać na wyrzucanie. 

 

Większość produktów, lekarstw, ma 12-24 m-ce przydatności. 

 

W okresie zimnej wojny największym kosztem nie było przygotowanie infrastruktury ochronnej (bunkry, etc), tylko jej utrzymanie i stockowanie. 

 

I kolejna rzecz miasto vs. wieś. Ja mam studnie i panele, sąsiad ma kanał w garażu i niezłą kolekcję narzędzi, kokejny sąsiad ma palnik acetylenowy, kolejny ma usg, bo jest lekarzem i ma gabinet, jeszcze kolejny ma sad na tyłach, a kilometr dalej zaczynają się pola. Po drugiej stronie lasy i rzeka. W razie czego można iść na grzyby, na ryby albo nawet na sarenkę, których sporo po lesie biega.

 

Zestaw sobie to teraz z blokiem w mieście, gdzie 95% to pracownicy biurowi/korporacyjni. W razie "W" tam będzie sieczkarnia, a u mnie ludzie będą sobie pomagać, w najgorszym przypadku przysługa za przysługę. 

 

Edited by maroon
  • Like 11
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, cst9191 napisał:

Miasto czy wieś?

Miasto i do tego blok. 

7 godzin temu, maroon napisał:

Wiec zastanów się dobrze czy chcesz, żeby "W" było. 

Jasne, że nie. Nie panikuję ani nie sieję fermentu, ale instynkt samozachowawczy nakazuje mi choć w minimalnym stopniu zrobić jakieś ruchy. 

 

Nie podejrzewam, że w najbliższym czasie dojdzie do wojny, przynajmniej w takiej formie jaką znamy sprzed lat. Wydaje mi się, że nie po to cały świat staje w tej chwili na głowie, żeby "nakłonić" wszystkich do przyjęcia kontroli w skali z jaką do tej pory nie mieliśmy nigdy doczynienia, żeby nagle zaorać to wszystko konwencjonalnymi działaniami wojennymi. 

 

Bardziej realne wydają się na ten moment wydają się problemy związane z energią, z dostępem do żywności, wody i produktów (łańcuchy dostaw) oraz kryzysem ekonomicznym.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

W oldschoolową okupację, nikt się teraz raczej nie będzie bawił, bo szkoda na to środków i zasobów. Tak naprawdę Ruscy nie muszą nawet przekraczać granicy, bo wystarczy, że na odległość rozwalą w Polsce elektrownie, węzły komunikacyjne i inne strategiczne cele - w godzinę kraj masz praktycznie cały sparaliżowany i gotowy do kapitualcji. Prądu nie będzie, ale tylko przez kilka dni, bo szybko Ci go podłączą - ale na kablu z Kaliningradu. Podobnie będzie z innymi niezbędnymi surowcami, więc społeczeństwo też się szybko spacyfikuje, a partyzantka zostanie dla pasjonatów.  

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Anegdotę podam. Jak ruszył szał covidowy na początku 2020, to facet znajomej zaczął robić zapasy. Mieszkają w bloku. Zaladował cały jeden pokój żarciem puszkowanym i słoikowanym, makaronami, ryżem, wodą w butelkach. Gość ładne parę tysięcy wydał. 

 

Teraz po półtora roku zaczynają się kończyć terminy przydatności, na konserwy już patrzeć nie mogą, rozdają po rodzinie i znajomych, co się jeszcze nadaje, sporo też wywalili. 

  • Haha 6
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Anonim84 napisał:

Ja gromadzę trochę żywności i wody i to w zasadzie tyle. No jeszcze można mieć trochę obcych walut.

 

+ Kombinezon radioaktywny...

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
10 minutes ago, maroon said:

Anegdotę podam. Jak ruszył szał covidowy na początku 2020, to facet znajomej zaczął robić zapasy. Mieszkają w bloku. Zaladował cały jeden pokój żarciem puszkowanym i słoikowanym, makaronami, ryżem, wodą w butelkach. Gość ładne parę tysięcy wydał. 

 

Teraz po półtora roku zaczynają się kończyć terminy przydatności, na konserwy już patrzeć nie mogą, rozdają po rodzinie i znajomych, co się jeszcze nadaje, sporo też wywalili. 

Konserwy, makarony, ryże, koserwy w puszkach (nie paprykarze) mają raczej dłuższy okres do spożycia niż te 2 lata. Zwłaszcza jeśli je przechowywać w suchym pomieszczeniu. O ile butelki z wodą, to rozumiem, o tyle z resztą, to coś za szybko im ta data ważności przyszła.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, smerf napisał:

 

+ Kombinezon radioaktywny...

Przyda sie na szaber do okolicznych vault'ow.

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Mr. Pacjent napisał:

Pytanie co teraz, w czasach jeszcze względego spokoju możemy zrobić by w razie "w" nie obudzić się z ręką w nocniku?

 

Nie przygotujesz się.

 

Nostradamus opisał czas trwania III wojny światowej tajemniczymi słowami "wojna Mahdiego w XXI wieku  ma trwać 7 i 20"

 

Lat? Miesięcy? Dni?

 

Czy to 7 lat będzie dochodzić do władzy i jednoczyć kraje arabskie a potem 20-stoletni najazd na Europę?

 

Czy całe 7 lat wojny w Europie, potem dwuletnia przerwa po upadku meteorytu i kolejne 20 lat?

 

W tym czasie 2 katastrofy kosmiczne - meteoryt i przelot planety Nibiru.

 

Ma przeżyć ledwo 1/3 ludności na świecie, w tym Chiny łącznie z Indiami będą mieć łącznie "tylko" 250 mln ludności...

 

Jedynie Polska i Nowa Zelandia mają być oszczędzone. W Polsce będzie system kartkowy jak za komuny i ma być krajem żywiącym arabskie wojska.

 

Reszta świata będzie wyglądała jak zburzony Kalisz czy Warszawa. nigdy nie będzie odbudowany między innymi Londyn, Paryż, Berlin, Wiedeń, Moskwa, Pekin, Hong Kong, Praga, Mediolan, Mekka, Medyna, Madryt i inne. Francja będzie miała stolicę w Avinionie zaś Polska będzie miała trzy stolice. To będą tak wielkie zmiany, że kolejne pokolenia będą przeklinać nas co doprowadzili do zniszczenia dorobku ludzkości.

 

Co dopiero Nostradamus miał rację z koronawirusem, imigrantami,  wkrótce ma być wojna na Ukrainie jak mówił. Przepowiednia za przepowiednią spełnia się.

 

Rocznica zburzenia Kalisza z wielkim rozmachem ZDJĘCIA / Fakty Kaliskie

 

Muzeum Powstania Warszawskiego z dzieckiem. Miasto ruin, cennik, bilety

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie ma sensu gromadzić jedzenia ani akcesoriów, jak cywilizacja "upadnie" to i tak nic ci to nie da bo zostaniesz okradziony. No chyba, że należysz do tych bogatych ludzi, którzy sobie kupują pięciogwiazdkowe bunkry-schrony ;)

 

Jak się przygotować na trudne czasy?

 

Trzeba obserwować co się dzieje na świecie i jak będzie źle to uciekać.

Dywersyfikować oszczędności na różne aktywa od złota po obce waluty.

Najlepiej nauczyć się strzelać i mieć pozwolenie na broń.

Znajomość krav magi i survivalu wskazana.

 

Na samym końcu i najważniejsze mieć dobry social circle, żeby w razie przypału mieć gdzie uciec i ewentualnie należeć do grupy rabującej/gwałcącej/mordującej a nie rabowanej/gwałconej/mordowanej.

 

Samu nie przeżyjesz a zbytnie akumulowanie rzeczy będzie balastem. Polska to nie ameryka gdzie masz całe osiedla prepersów.

Edited by NoHope
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ciężki temat. Pojawiło się już na sieci dosyć dużo ciekawych analiz, prognoz i porad na kanałach gdzie ludzie raczej do oszołomów nie należą. 

Niestety na 100 % nie da się przygotować na ciężkie sytuacje jednak na pewno można choć trochę zminimalizować trudną sytuację. 

Poradników na sieci jest dużo. Taki znalazłem w przypadku blackout (braku prądu)

Jak przygotować się na blackout?

Na początku warto zaznaczyć, że trudno znaleźć uniwersalny pakiet produktów, które zabezpieczą nas przed skutkami braku prądu. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i miejsca zamieszkania. Dziennikarze Defence24 przygotowali jednak listę, która powinna pomóc przetrwać trudne chwile, niezależnie od miejsca zamieszkania. Wszystkie wymienione poniżej przedmioty powinny znaleźć się w jednym, łatwo dostępnym miejscu.

  • apteczka wyposażona w środki pierwszej pomocy, lateksowe rękawiczki, nożyczki oraz leki przeciwbólowe i przeciwbiegunkowe,
  • cukierki w niewielkim opakowaniu o długiej dacie przydatności do spożycia, np. landrynki,
  • długopisy oraz mały notes,
  • gwizdek,
  • latarki ręczne i czołowe oraz latarenki na uniwersalne baterie alkaliczne, a także duży zapas baterii,
  • mapa miasta lub okolicy,
  • naładowane powerbanki oraz uniwersalny rozgałęziony kabel do urządzeń przenośnych (np. telefonów, zestawów nawigacji),
  • radio bateryjne,
  • scyzoryk lub multitool dobrej jakości,
  • świece oraz zapałki lub zapalniczki, które powinny zostać użyte dopiero po wyczerpaniu możliwości elektrycznego zasilania, ze względu na ryzyko wywołania pożaru,
  • zapas gotówki na 2-3 dni,

    Wymienione wyżej przedmioty nie powinny zajmować wiele miejsca, dzięki czemu łatwo można je zmieścić w jednej torbie czy pudełku. Poza tym warto przygotować sobie w innym miejscu pakiet dodatkowych przedmiotów, czyli:

    • koce termiczne i ciepłą odzież,
    • kuchenkę turystyczną wraz z zestawem nabojów gazowych,
    • lód w kostkach w zamrażarce,
    • łom,
    • wachlarz,
    • żelowe kompresy,
    • żelowe rozgrzewacze rąk,
    • zapas wody oraz suchego prowiantu (czyli jedzenia niewymagającego obróbki termicznej) na dwa-trzy dni,

    W przypadku blackoutu warto zadbać o swoje bezpieczeństwo, a także sprawdzić, czy nikt z naszego sąsiedztwa nie potrzebuje pomocy. Biorąc pod uwagę, że wyłączenie prądu może zaburzyć pracę wodociągów, warto napełnić wodą garnki czy wannę, co pozwoli nie tylko na zaspokojenie pragnienia, ale także potrzeb higienicznych.

     

    Nie jestem komandosem czy jakimś super obeznanym kolesiem z suwirvalem. W lesie nie wiedziałbym co zbierać aby nie dostać  zatrucia pokarmowego ale od jakiegoś czasu zacząłem robić zapasy jedzenia z długim terminem ważności aby w domu przynajmniej przez pół roku było co jeść. Konserwy mogą wytrzymać i 5 lat.

    Temat rzeka ale można czerpać z kanałów o surviwalu.

    Podstawowe leki jak tabletki od sraczki czy przeciwbólowe czy przeciwzapalne powinny być w każdym domu. Jakiś czas temu zrobiłem sobie pozwolenie na broń co też uważam za dobre posuniecie. 

     

    Większość scenariuszy przewiduje opcje na 2-3 dni a co gdy będziemy musieli uciekać aby przetrwać na dłużej ? co ze sobą zabrać ? Większość z nas w razie sytuacji kryzysowej i tak zostanie w domu bo mój dom moja twierdza, znam okolice i ludzi ale różnie bywa.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Powiedzmy, że masz regularne blackuoty i zamieszki. Co będzie się działo? Najpierw zostaną zrabowane wszystkie sklepy i hipermarkety, ludzie będą kraść na potęgę (widać to było po BLM w USA). Później prawdopobnie gdy jedzenie się skończy uzbrojone grupy będą okradać wsie, miasteczka i tak dalej. Każda samotna, nieuzbrojona osoba ma przesrane w skrócie. Będą się liczyły silne grupy które będą akumulować paliwo i jedzenie okradając innych. Paliwo będzie kluczowe z oczywistych względów. Szybko pojawi się problem z wodą pitną bo dostawa wody jest zależna od systemu energetycznego.

 

Tak naprawdę gdyby się zrobiło naprawdę źle to masz już i tak przesrane i raczej nic ci nie pomoże. Kluczowe jest obserwowanie trendów i ucieczka zanim rozpocząłby się pierdolnik. Reszta to tylko dodatek.

 

Prepersi działają dwukierunkowo po pierwsze samowystarczalność ale po drugie zdolność do obrony. Jak oglądałem dokumenty o nich w USA to całe osiedla mają zatrutowane, ćwiczą patrole, dużo broni i tak dalej. W PL z racji na prawo nie da się być prawdziwym, dobrze przygotowanym prepersem. Chyba, że sobie z darknetu będziesz zamawiał nielegalne AK-47 i zestaw noży xD Wtedy jakaś szansa jest.

Edited by NoHope
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Mr. Pacjent said:

Miasto i do tego blok. 

Oglądaj Domowy Surwiwal na YT, ma dużo porad dla miastowych.

Podstawowa to ogarnięcie jakiegoś RODa, domku letniskowego za miastem.

Edited by Orybazy
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minutes ago, Orybazy said:

.

Podstawowa to ogarnięcie jakiegoś RODa, domku letniskowego za miastem.

 

Mam działeczkę w atrakcyjnej cenie 500/m2 dla prawdziwego preppersa. 😁

 

Rod-y w dużych miastach się teraz cenowo nie kalkulują. Poza tym to nadal miasto. 

 

Dużo lepszym pomysłem jest letnisko na zadupiu. 

1 hour ago, manygguh said:

Konserwy, makarony, ryże, koserwy w puszkach (nie paprykarze) mają raczej dłuższy okres do spożycia niż te 2 lata. Zwłaszcza jeśli je przechowywać w suchym pomieszczeniu. O ile butelki z wodą, to rozumiem, o tyle z resztą, to coś za szybko im ta data ważności przyszła.

 

Jak kupujesz świeżą partię w hurtowni czy od producenta, to i owszem. Gorzej jak w panice zbierasz spady ze sklepu. 

 

Konserwa w teorii i 10 lat wytrzyma. Tylko czy w razie W będziesz ryzykował zatrucie? 

 

Popularne produkty spożywcze w obrocie towarowym mają 12-24 m-ce przydatności. Z dupy się te terminy nie biorą, tylko są określane na podstawie czasu rozwoju bakterii, pleśni, ilości lub braku konserwantów, warunków przechowywania. 

Edited by maroon
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Mr. Pacjent napisał:

O czym jeszcze zawczasu warto pomyśleć

 

Mieć kilku znajomych z bronią palną. Wtedy za wikt i opierunek pracujecie jako prywatna ochrona np.bloku, dzielnicy. Lub przechodzicie na ciemną stronę mocy. I bierzecie siłą co chcecie.

Jeśli chodzi o żarcie to tylko i wyłącznie żywność liofilizowana. No i zawsze zostaje kanibalizm:).

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minute ago, maroon said:

Mam działeczkę w atrakcyjnej cenie 500/m2 dla prawdziwego preppersa. 😁

Ja już też mam. Kończę właśnie 7 poziom sztolni i szukam kogoś żeby mi zrobił takie wrota w kształcie trybu jak w Fallout'cie :).

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.