Jump to content

Recommended Posts

Elo, ostatnio tak sobie pomyślałem, że warto podsumować mój pobyt tutaj, wyciągniętą wiedzę i własne obserwacje.  O ile niektórzy, trochę ze swoimi teoriami przesadzają, to i tak dużo w tym racji mają. Od przybycia tutaj mimo młodego wieku, bacznie się przyglądam, jak to wygląda w tych związkach, małżeństwach itd. To jest wręcz niesamowite w jaki sposób działają kobiety - prosty, ale na tyle skuteczny, że to jest wręcz chore. Praktycznie każda działa identycznie a teraz, przeanalizuje różne sytuację, jakie zaobserwowałem u kolegów z mojego wieku, jak i tych wielu lat starszych. 

 

1. Jest sobie chłopak przed 30 - jest chory psychicznie od małego. Mając 20 lat zadźgał nożem gościa a drugi ledwie przeżył. Posiedział kilka lat, bo dostał, że samoobrona - chcieli od niego dług ściągnąć. Wyszedł z paki, noi lata sobie z maczetami, siekierami, grozi, że jeśli ktoś go zaatakuje to może umrzeć, ale jednego co najmniej zabije. Taki chłopaczek 70kg 170 wzrostu. Teraz najlepsze.. Miał tam x lasek, jedna z nich chce zostać prokuratorem bo go niby nienawidzi i będzie chciała go wsadzić do paki - takie coś to już czerwona lampka trochę, ale mniejsza o to. Chodzili jakiś czas razem, to ją bił, potem gdy zerwali wybił im okno maczetą - zima, mróz - 10 stopni. Oczywiście to nie koniec historii... Dodał posta na fb a dokładnie mema, że laski ciągnie do chorych ludzi - tamta laska tto skomentowała i napisała, że jest chory psychicznie i go kiedyś zniszczy. A on co na to? Że ruchał ją w hotelu kilka dni temu, ona oczywiście się wyparła, ale chłop wrzucił filmik na fb - warto dodać, że laska miała wtedy chłopaka - dobry uczeń, jak i obywatel. 

2. Mój kolega miał dziewczynę 19 letnią. Wszystko im się pięknie układało, aż pewnego razu wygadała się, że waliła się z 3 na raz - tak o. Oczywiście, od razu z nią zerwał i teraz z nią ciśnie, no, ale to pokazuję, jak kobiety zatajają. Oczywiście dziewczyna ma ogólnie bardzo dobrą opinię - więc kto po takiej szarej myszce by się spodziewał, no nie?

3.Mam kolegów w różnym wieku, młodych, w średnim wieku, jak i starych. Jeden z nich, gość 46 lat, po rozwodzie. On od zawsze miał branie i nieźle sobie laski przerzucał. Przy wódce wiele ciekawych rzeczy się mogłem dowiedzieć. Mówił między innymi o tym, że pewna pani u nas z wioski ruchała się grupowo za ich młodo i przebieg ma bardzo duży - co jest prawdą, bo nie tylko on mi to mówił. Pani znalazła sobie faceta z miasta, on przyszedł na wieś, przyszła 4 dzieci na świat, on tyra w pocie czoła a ona sobie siedzi w domu. Zapewne nie wie, jakie jego kochana żonka miała przygody. ;) 

4. Ta historia da wiele do myślenia niektórym. Znam gościa 40 letniego - bardzo fajny i pomocny gość. Lubimy się, dobrze się uczył, żaden patus ani nic z tych rzeczy. Pojechałem do niego, jego żonka mnie wyściskała, noi poznałem całą rodzinę. Była tam aż 5 dzieci. Co się okazało? Że 2 dzieci to dzieci jego żony z poprzedniego związku - oczywiście, chłop siedzi w więzieniu. 3 niby jego, 1 podobne do niego a dwa pozostałe szczerze mówiąc w ogóle. Oczywiście kredyty wzięty, kobitka dziećmi się opiekuję a chłop na te kredyty tyra - mało tego, jak on tyrał w robocie to ją odwiedzał kochanek i się zabawiali - no, ale jako dobry ojciec itd myszce wybaczył.... Ulana, brzydka kobitka. 

5. Ostatnia z takich spraw które opiszę, ale mógłbym o tym książkę napisać. Mój kolega popadł w narkotyki. Ćpanie dzień w dzień, długi u kryminalistów itd Bił tą swoją kobitkę, noi co się stało? Kobitka jego do mnie przyjechała i prosiła, żebym go uratował z tego lub ewentualnie stanął plecami za nim. Zerwali wtedy na trochę, to podbijała pod jego zakład pracy, żeby sprawdzić czy rzeczywiście w niej jest itd oczywiście wrócili do siebie a on dalej sobie ćpa heh.

 

Pamiętajcie też o tym, jeśli kobieta wali teksty, że, jak jej samiec postawi jakieś warunki to odejdzie to zwyczajnie do was nie ma ŻADNEGO szacunku. Czuję, że dominuję, że może sobie robić, co tylko się jej podoba bo znalazła frajera. Jeśli jesteście dobrą partią to panna za wami lata a nie ma podejścia, że ,, oooo no jak jestem z nim to ok, ale, jak nie to sobie znajdę innego". Pamiętajcie, że to tylko kobieta - obca laska. Jeśli będziesz dobrą partią to będziesz miał takich wiele - to nie chodzi nawet o sam wygląd, tylko też o ogólny rozwój.  Teraz nie ciężko poruchać a nawet, jak masz problem tak o, no to pojedź sobie zwyczajnie na divy. 

 

Ja mam teraz związek i szczerze mówiąc wyjebane mam i na tym bardzo dobrze wychodzę. Na początku próbowała mnie ustawić, ale wydarłem się, zerwałem to po 2 dniach zapłakana przyszła i przepraszała mówiąc, że się zmieni. Nie latam za nią, wie o tym, że, jak nie ona to sobie znajdę zwyczajnie inną. Szczególnie kieruję to do młodych chłopaków stąd w podobnym wieku do mnie - pamiętajcie, to wy jesteście najważniejsi i żadna dupa nigdy NIE POWINNA mieć wpływu na wasze życie i zachowanie. To ona ma latać za wami a nie odwrotnie - bo większość z nich nie ma nic do zaoferowania poza zaspokojeniem waszych potrzeb. ;) 

 

Pozdro Bracia! ;)  

  • Like 18
  • Thanks 14
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, $Szarak$ napisał:

Ja mam teraz związek i szczerze mówiąc wyjebane mam i na tym bardzo dobrze wychodzę. Na początku próbowała mnie ustawić, ale wydarłem się, zerwałem to po 2 dniach zapłakana przyszła i przepraszała mówiąc, że się zmieni. Nie latam za nią, wie o tym, że, jak nie ona to sobie znajdę zwyczajnie inną. Szczególnie kieruję to do młodych chłopaków stąd w podobnym wieku do mnie - pamiętajcie, to wy jesteście najważniejsi i żadna dupa nigdy NIE POWINNA mieć wpływu na wasze życie i zachowanie. To ona ma latać za wami a nie odwrotnie - bo większość z nich nie ma nic do zaoferowania poza zaspokojeniem waszych potrzeb. ;) 

 

 

Coś w tym jest. Niby trochę latałem za panną, ale potrafilem tez postawić swoje warunki, efekt tego taki że wybuchłem emocjonalnie i poleciało kilka słów za dużo z mojej strony

 

''nie wierze, ze takie kurwisko pod wlasny dach wpuscilem"

 

po czym panna mnie tez, zwyzywala, że żadnego związku nie było pomiędzy nami, i ogólnie, a po 2-3 tygodniach mi pisze ze mnie kocha, ze zależy jej na mnie, a nawet nie zasluguje zeby to usłyszeć.

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, elogejter napisał:

Coś w tym jest. Niby trochę latałem za panną, ale potrafilem tez postawić swoje warunki, efekt tego taki że wybuchłem emocjonalnie i poleciało kilka słów za dużo z mojej strony

 

''nie wierze, ze takie kurwisko pod wlasny dach wpuscilem"

 

po czym panna mnie tez, zwyzywala, że żadnego związku nie było pomiędzy nami, i ogólnie, a po 2-3 tygodniach mi pisze ze mnie kocha, ze zależy jej na mnie, a nawet nie zasluguje zeby to usłyszeć.

Opisy twoich relacji z ,, panną" zna już chyba każdy forumowicz, lepiej niż ,,Mazurka Dąbrowskiego"

Edited by MarkoBe
  • Haha 23
Link to post
Share on other sites
20 minut temu, JoeBlue napisał:

"Jeśli ktoś potrafi cię wyprowadzić z równowagi to ma nad tobą władzę".

 

Dokładnie. Tylko stoicyzm i chłodne podejście. Laski nawet wolą negatywne emocje od tych pozytywnych dawanych przez miłych chłopców. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Każdy z nas uczy się na błędach. 

Jak byłem dobry dla swojej laski, rano cicho wstawalem zeby jej nie obudzić, robiłem zakupy itd to pozwalała sobie na coraz więcej. 

 

Potem zacząłem widzieć na oczy, m. in dzięki forum. 

 

No i potem moja jak kiedyś była chora to ciągle gadała jak to źle sie czuje, co boli itp. Obudziła mnie rano o 5 rano jak jeszcze spałem a szedłem do roboty na 7 że ma gorączke i ją boli dalej głowa. Wtedy puściły mi nerwy, opierdoliłem ją równo że niedługo wstaje roboty a ona budzi mnie z takimi bzdurami i od kilku dni ciągle sie żali, że sie źle czuje bo choruje. Poryczała się. Ale jak poszedłem do łazienki się ogarniać to gdy wyszedłem zobaczyłem że nagle znalazła siły żeby zrobić mi śniadanie i przeprosić. 

 

Cytując klasyka "Kobieta jest najsłabsza kiedy kocha, a najsilniejsza kiedy jest kochana" - (I wtedy pozwala sobie na coraz więcej a z czasem na wszystko). 

Edited by Szczery Człowiek
  • Like 8
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Szczery Człowiek napisał:

 

 

Cytując klasyka "Kobieta jest najsłabsza kiedy kocha, a najsilniejsza kiedy jest kochana"

"Miej wyj...ne a bedzie ci dane". Mniej poetycko lecz sens ten sam.

  • Like 4
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Szczery Człowiek napisał:

Każdy z nas uczy się na błędach. 

Jak byłem dobry dla swojej laski, rano cicho wstawalem zeby jej nie obudzić, robiłem zakupy itd to pozwalała sobie na coraz więcej. 

 

Potem zacząłem widzieć na oczy, m. in dzięki forum. 

 

No i potem moja jak kiedyś była chora to ciągle gadała jak to źle sie czuje, co boli itp. Obudziła mnie rano o 5 rano jak jeszcze spałem a szedłem do roboty na 7 że ma gorączke i ją boli dalej głowa. Wtedy puściły mi nerwy, opierdoliłem ją równo że niedługo wstaje roboty a ona budzi mnie z takimi bzdurami i od kilku dni ciągle sie żali, że sie źle czuje bo choruje. Poryczała się. Ale jak poszedłem do łazienki się ogarniać to gdy wyszedłem zobaczyłem że nagle znalazła siły żeby zrobić mi śniadanie i przeprosić. 

 

Cytując klasyka "Kobieta jest najsłabsza kiedy kocha, a najsilniejsza kiedy jest kochana" - (I wtedy pozwala sobie na coraz więcej a z czasem na wszystko). 

Zazdroszczę braciom, którzy przejrzeli na oczy przed zwiazaniem się kontraktem cywilnoprawnym. Inni nie mieli tyle szczęścia 

Link to post
Share on other sites

Pamiętajcie też, że rezerwat jest tu stworzony też po to - i głównie po to, by zobaczyć w jaki sposób działają kobiety i czy rzeczywiście pokrywa się to z wiedzą tutaj. 

Warto czasami tam zajrzeć i przeanalizować sobie kilka tematów z kim miały onsa przykładowo albo jakie cechy ma ich były, że oni często piszą. Niby nic, ale daje do myślenia.  ;)

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Możesz być dobry, możesz być zły, jeden chuj. Z babą i tak każdy prędzej, czy później ma przejebane moim zdaniem. Presja na zobowiązania, presja na pomoc, presja na odpowiedzialność właściwie za obcego człowieka i wiele innych kwiatków. U kobiet ciągle coś jest nie tak. Albo wpierdoli coś gdzieś i nie może znaleźć i to teraz twój problem. Albo coś innego spierdoli. Albo słodkie pierdolety po pewnym czasie zaczynają drażnić. I tak w kółko. Temat tylko dla masochistów i jeszcze w tym spierdolonym otoczeniu prawnym. Dorabiasz się chaty i nagle kończysz pod mostem z alimentami przekraczającymi wypłatę. Jeden raz noga ci się podwinie i nie masz kobiety, ale to nie najgorsze, ale tez kasy, domu i jakiegokolwiek zabezpieczenia. Tylko jakiś pierdolony debil może się zaangażować w ten temat. Jak można tego nie widzieć, co się dzieje? xD Generalnie kolesie, którzy są z takimi laskami to wszyscy są siebie warci. Niech się ruchają i produkują nowych niewolników systemu.

  • Like 14
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

@mac stary ale faceci też są zdesperowani i pojebani. Znam jednego chłopaka, 25 lat, zwykły przeciętniak. Ani jakiś przystojniak ale też żaden paszczur.

 

Kurwa, chłop był tak zdesperowany samotnoscia i chcial sobie znaleźć laskę, że związał się z niskorosłą karlicą, baba miała 145 cm wzrostu. 

 

Pani po jakimś czasie sie nudzilo to jeździli na wycieczki, do restauracji, po galeriach handlowych. Chlopak zeby to podtrzymywać zadluzyl sie kredytami,  oczywiście na siebie. Na sam koniec został porzucony a teraz frajer wszystko musi spłacać sam. Gdy inni mu tłumaczyli to pierdolil to co każdy, że ona taka nie jest i bla bla bla. Potem też się wydało że go zdradziła nawet. 

 

KARLICA zniszczyła mu życie, czaisz?psychicznie, materialnie i na każdym innym froncie, bo wcześniej został sklocony przez nią z rodziną, znajomymi i przyjaciółmi. Ostatnio chciał odebrać sobie życie ale się nie udało. Teraz chodzi do psychiatryka. 

  • Haha 3
  • Confused 1
  • Sad 6
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, mac napisał:

Niech się ruchają i produkują nowych niewolników systemu.

Piekne podsumowanie .Dla mnie to od lat argument przeciw prokreacyjny . Wydaje sie ze karma dowali kazdemu kto tu sprowadza takie nieszczescia na swiat 🙃.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
48 minut temu, thyr napisał:

Piekne podsumowanie .Dla mnie to od lat argument przeciw prokreacyjny . Wydaje sie ze karma dowali kazdemu kto tu sprowadza takie nieszczescia na swiat 🙃.

W ostatnich dwóch latach bardzo się cieszę, że nie mam rodziny na głowie i przede wszystkim dziecka. Walka o przyszłość dziecka nie ma sensu, bo jest zbyt duża patologia, a jak dla mnie ten świat już zszedł na psy do poziomu nie do odratowania. Nawet mi się nie chce z ludźmi wchodzić w interakcje. Absolutne minimum. Teraz się zastanawiam po chuj się w ogóle uczyłem i cokolwiek ogarniałem. Trzeba było pozostać debilem i jebać bezmyślnie na taśmie przez całe życie. Miałbym mniej problemów xD

 

 

58 minut temu, Szczery Człowiek napisał:

@mac stary ale faceci też są zdesperowani i pojebani.

Uważam, że wszyscy są siebie warci z jednej i drugiej strony. Potęga racjonalizacji trzyma ten syf w kupie. Każdy myśli, że jego to nie spotka, że to wszystko bajeczki.

  • Like 6
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, $Szarak$ napisał:

A on co na to? Że ruchał ją w hotelu kilka dni temu, ona oczywiście się wyparła, ale chłop wrzucił filmik na fb - warto dodać, że laska miała wtedy chłopaka - dobry uczeń, jak i obywatel. 

Laski nie ciągnie do dobrych chłopaków tylko do patologii, im gorzej tym lepiej. Im większy pojeb tym lepiej. 

Oczywiście będą to wypierać ale nikt nie kosi dziewic i młodych jak sebixy i największy margines społeczeństwa. Kobiety po prostu pociąga bycie traktowaną jak szmata z jakiś względów.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Lucjusz napisał:

do czasu

To fakt ;) sam swoją była myszkę niekiedy grubo opierdalałem jak zaczynała shittestować bądź coś mi narzucać, nieraz płakała. Ale kochała mnie mocno co było widać na codzień. Sam z siebie się tak nie denerwowałem, ona musiała coś głupiego robić/mówić. No ale koniec końców po kilku latach też miała chyba tego dosyć i poszła w tango z typowym "nice guyem".

Link to post
Share on other sites

Hah, aż przypomniałem sobie jedną akcje z melanżu: moja znajoma o której myślałem kontekście "to jest dobry materiał na żonę" i serio znałem ją długo, na prawdę to była właściwie jedyna kobieta o której bym mógł tak powiedzieć - elegancka, skromna, taka trochę cicha w towarzystwie, ale super się z nią gada - ideał na wspólne spędzenie reszty życia razem. No ale do brzegu, na ten melanż przyszła z chłopakiem, fajny miły (aż za bardzo, bo czasem był taki pizdowaty), całkiem nieźle wyglądający facet. W pewnym momencie jak już była trochę pijana zaczęła mi jeździć dupskiem po huju i rzucać jednoznaczne spojrzenia. Robiła to pomimo, że jej chłopak tuż przed nią odwrócony do niej plecami. Odpuliłem ten temat, bo nie chciałem psuć melanżu jakimiś aferkami.

Historia nie jest tak hardcorowa jak te opisane przez @$Szarak$ , ale to, że tą akcje zrobiła ONA to dla mnie to był szok. W życiu bym się nie spodziewał tego po takiej złotej dziewczynie (serio, ja nadal ją bardzo lubię). No ale to były czasy jak człowiek jeszcze nie ogarniał co jest 5 w relacjach z kobietami. Po prostu pomimo, że jest "szarą myszką" to nadal jest kobietą.

Edited by FakingPikiBlańda
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
21 minut temu, LiptonGreen napisał:

Jak myślicie, tej tak pożądanej "badbojowatości" da się, że tak powiem, jakoś nauczyć, czy albo się jest albo nie?

Nie. Badboye'em albo jesteś albo nie. Nie jest to zestaw cech do nauczenia się.

 

Możesz natomiast nauczyć się być pewnym siebie i asertywnym gościem znającym swoją wartość, stawiającym granice, oczekującym zawsze czegoś w zamian, konsekwentnym w dzialaniu, dbającym o swój własny interes. Innymi słowy: możesz przestać być tzw. miłym gościem. Na laski to też w pewien sposób działa. Nie jest to to samo co emocje wywoływane przez badboy'a i nie można tego porównywać, ale przy takim panu panie też mogą być uległe i dość kobiecie, lecz nie bez przesady. Odbijać testy też trzeba oraz od czasu do czasu opier... wskazany.

 

Polecam "No More Mr. Nice Guy" Glover'a.

Edited by Krugerrand
  • Like 15
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Krugerrand napisał:

Nie. Badboye'em albo jesteś albo nie. Nie jest to zestaw cech do nauczenia się.

 

Możesz natomiast nauczyć się być pewnym siebie i asertywnym gościem znającym swoją wartość, stawiającym granice, oczekującym zawsze czegoś w zamian, konsekwentnym w dzialaniu, dbającym o swój własny interes. Innymi słowy: możesz przestać być tzw. miłym gościem. Na laski to też w pewien sposób działa. Nie jest to to samo co emocje wywoływane przez badboy'a i nie można tego porównywać, ale przy takim panu panie też mogą być uległe i dość kobiecie, lecz nie bez przesady. Odbijać testy też trzeba oraz od czasu do czasu opier... wskazany.

 

Polecam "No More Mr. Nice Guy" Glover'a.

Któryś już raz widzę ten tytuł na forum i w końcu się zmotywowałem; księga zamówiona, dzięki za radę.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Szczery Człowiek napisał:

Wtedy puściły mi nerwy, opierdoliłem ją równo

 

 

5 godzin temu, $Szarak$ napisał:

próbowała mnie ustawić, ale wydarłem się, zerwałem to po 2 dniach zapłakana przyszła i przepraszała mówiąc, że się zmieni.

 

Pamiętajcie o tym, że one będą próbowały Was ustawiać co pewien czas i trzeba przyzwyczaić się do powtarzania "procedury opierdalania".

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.