Jump to content

Z kim ja byłem? I jak sobie z tym poradzić?


Recommended Posts

1 minutę temu, antyrefleks napisał:

Proszę bardzo, tylko nie zapomnij o bobo :D Im szybciej je sobie sprawi, tym bezpieczniejszy będę :D 

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@przypadkowy_wedrowiec   Ja to widzę trochę inaczej - laska od początku miała na Ciebie wyje*ane, to Ty latałeś i się starałeś, a ona łaskawie z Tobą była. Sprawa jest prosta jak drut:

@przypadkowy_wedrowiec   Ponad 10 lat temu jeden facet powiedział mi jedno zdanie, które stanowi clue relacji damsko-męskich, a szczególnie ich początków - "Czy gdyby Pani była na randce z B

Znowu takie tłumaczenie kobiety pt.  "bo ONA się nie wyspała w młodości i dlatego cały czas ziewa". Nikt nie wychował się w idealnej rodzinie, bo takich rodzin zwyczajnie nie ma, każda rodzina ma

Trochę prywaty - mode on

Mijają właśnie dwa miesiące odkąd nie jestem z bohaterką wątku. Tak szybko minęło a wydaje mi się jakby to było góra parę dni temu..

Otrzymałem w tym czasie wiele słów wsparcia i prawdy. Od znajomych i od was. Niosly mnie i bez was nie dałbym rady💪

 

Prawdę mówiąc miałem nadzieję, że po takim czasie będę już nieco dalej w tej drodze do wyprostowania siebie. No ale tak niestety nie jest. Czasami czuję jakbym zrobił krok do przodu i jest wiara, że teraz będzie tylko lepiej, potem przychodzi zjazd i cofam się jakby o dwa.


Czasem wstyd mi o tym gadać z kimś bliskim widząc reakcję co niektórych: „jezu, dalej przeżywasz?”. Tylko przyjaciel szczerze dopytuje jak się czuję i jak sobie z tym radzę, podnosi na duchu.

No tak, mają rację długo to trwa.

 

Dwa pełne miesiące a ja błądzę. Choć zastosowałem prawie wszystkie rady jakie się w tej sytuacji daje. Dwa miesiące, a tej ***** wciąż mi brakuje. Co poszło ze mną nie tak..

 

Ten post to też taki przystanek dla mnie w tym wątku, by wracając do postów wiedzieć co dalej się ze mną dzieje i po jakim czasie..

Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

💪

 

Prawdę mówiąc wciąż miałem nadzieję, że po takim czasie będę już nieco dalej w tej drodze do wyprostowania siebie. No ale tak niestety nie jest.

Nie jest ale będzie.

Dwa miesiące to zbyt krótki okres czasu żeby można było mówić o pełnym sukcesie.

Niestety głowy nie da się zresetować.

Z czasem trafi ci się nowa zdobycz i zajmiesz umysł tą nową zdobyczą.

I dopiero to pomoże uporać się z bajzlem po obecnej.

Oczywiście nigdy o niej nie zapomnisz ale będzie dużo lżej.

Mówię to z doświadczenia na własnym przykładzie.

16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Czasami czuję jakbym zrobił krok do przodu i jest wiara, że teraz będzie tylko lepiej, potem przychodzi zjazd i cofam się jakby o dwa.

To takie wahania nastrojów.

Norma.

To z czasem minie...jak zacznie do ciebie docierać że jednak dużo lepiej ci bez niej jak z Nią.

16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:


Czasem wstyd mi o tym gadać z kimś bliskim widząc reakcję co niektórych: „jezu, dalej przeżywasz?”. Tylko przyjaciel szczerze dopytuje jak się czuję i jak sobie z tym radzę, podnosi na duchu.

No tak, mają rację długo to trwa.

I dlatego jesteś tutaj. Dziękuję Najwyższemu że tutaj trafiłeś. Tu zawsze znajdziesz pomoc i zrozumienie.

Powiem Ci tyle że to co przechodzisz to pikuś w porównaniu z tym co przeszli i przechodzą co niektórzy bracia z tego forum.

I tym się pocieszaj. Mnie to bardzo pomogło.

Zrozumiałem że inni są w dużo gorszej sytuacji niż ja.

16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

Dwa pełne miesiące a ja błądzę. Choć zastosowałem prawie wszystkie rady jakie się w tej sytuacji daje. Dwa miesiące, a tej ***** wciąż mi brakuje. Co poszło ze mną nie tak..

Jeszcze raz powtarzam. Dwa miesiące to zbyt krótko.

Pewne kwestie jeszcze do ciebie nie dotarły.

Ogarniesz nową kobietę to rozjaśni ci się pod sufitem.

Masz na to moje słowo.

Zobaczysz.

I nie jej ci brakuje tylko jej krocza i haju jakiego ci dostarczała.

A druga półkula mózgu (ta która odpowiada za trzeźwe myślenie) wyraźnie ci podpowiada że miał byś z nią przejebany żywot.

I ty dobrze o tym wiesz....tylko myśl o cipce blokuje ci drugą półkulę...i stąd te doły.

 

16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

Ten post to też taki przystanek dla mnie w tym wątku, by wracając do postów wiedzieć co dalej się ze mną dzieje i po jakim czasie..

Dobrze BRACIE.... najważniejsze że wysiadłeś ze szrota który ledwo się poruszał stoisz na przystanku a teraz łapiemy następne pedzidło (kobietę) i jedziemy dalej przez życie.

No to do dzieła.

 

Podziękujesz kiedy indziej...

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Dwa pełne miesiące a ja błądzę. Choć zastosowałem prawie wszystkie rady jakie się w tej sytuacji daje. Dwa miesiące, a tej ***** wciąż mi brakuje. Co poszło ze mną nie tak..

@przypadkowy_wedrowiec

To nie jej Ci brakuje. Brakuje Ci tego co Twój własny mózg produkował w związku z obecnością kobiety w Twoim życiu. Gdyby to była jakakolwiek inna na jej miejscu to czułbyś to samo... tylko te odczucia wiązałbyś z inną przedstawicielką tego gatunku.

 

Analogicznie brakowałoby Ci papierosów i każdego innego nałogu w trakcie rzucania go.

Edited by Miszka
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Cóż Bracia.

Po nieco ponad dwóch miesiącach natknąłem się na nią w markecie. Zauważyliśmy się z odległości paru metrów. Stałem na drodze do kas, gdzie szła. Spotkaliśmy się w takiej odległości wzrokiem przez sekundę. Ja wzrok odwróciłem, sfokusowałem się na osobie, z którą robiłem zakupy, bo coś do mnie mówiła. Ona od razu skręciła w inną alejkę. Uciekła. Nie zdobyła się na przejście obok mnie. A widziałem jej zamotanie przez chwilę.
 

Ja wszedłem w inną na chwilę, najwidoczniej wyczekiwała spokojnego momentu, żeby do tych cholernych kas przejść. Kiedy zauważyła że nie stoję w głównym przejściu na pełnej, nie rozglądając się na boki, przeszła.

 

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

  Uciekła. Nie zdobyła się na przejście obok mnie.

 

 

I co w tym nadzwyczajnego że twoja Ex Cię unika?

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Myślisz, że to normalne zachowanie dorosłej kobiety? Uciekać jak szczur?

Osobiście bardzo rzadko obserwuję "normalne zachowania" u kobiet.

Nie wiesz o tym że szczury zawsze uciekają z tonącego okrętu?

Edited by Denzel
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Denzel napisał:

Osobiście bardzo rzadko obserwuję "normalne zachowania" u kobiet.

Może nie tyle nienormalnie co niedojrzałe w jej przypadku.. a nie jest już dawno nastolatką. Ale to widocznie ja tylko nie jestem jeszcze przyzwyczajony do takich zachowań.

 

18 minut temu, Denzel napisał:

Nie wiesz o tym że szczury zawsze uciekają z tonącego okrętu?

Wiem wiem…

Nie byłem po prostu gotowy na to zastanie jej w tamtym miejscu tego dnia. Wiem też, że te sytuacje mogą i znów się powtórzą. To trochę uciążliwe, bo jej widok na ten moment nie jest mi wciąż ani trochę obojętny i coś ściska w klacie…

No dobra dobra już bez użalania

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Może nie tyle nienormalnie co niedojrzałe w jej przypadku.. a nie jest już dawno nastolatką. Ale to widocznie ja tylko nie jestem jeszcze przyzwyczajony do takich zachowań.

Ja dopiero teraz na stare lata uczę się kobiet i poznaję ich zachowania. I uwierz mi...to co obserwuję nie napawa optymizmem

Cytat

 

Wiem wiem…

Nie byłem po prostu gotowy na to zastanie jej w tamtym miejscu tego dnia. Wiem też, że te sytuacje mogą i znów się powtórzą. To trochę uciążliwe, bo jej widok na ten moment nie jest mi wciąż ani trochę obojętny i coś ściska w klacie…

No dobra dobra już bez użalania

Prawdziwy kopniak czeka cię dopiero wtedy jak zobaczysz ją z nowym bolcem. Wtedy dopiero ściśnie cię w klacie.

Edited by Denzel
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Masz rację. Zabrzmi to pizdowato, ale boję się tego widoku jak cholera 😞

Ty się nie masz tego bać tylko masz się z tego śmiać bo nie jesteś pizdą tylko facetem.

Jak wyhaczysz nową laskę (a prędzej czy później to nastąpi) wtedy ta pizda poczuje się pizdowato.

Ale zanim wyhaczysz musisz najpierw nauczyć się tego jak nie wjebać się drugi raz w to samo bagno.

Edited by Denzel
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Myślisz, że to normalne zachowanie dorosłej kobiety? Uciekać jak szczur?

Całkowicie normalne u wszystkich żyjących istot.

 

Im szybciej uświadomisz sobie, że Twoja ex to normalny człowiek, który walczy o swój interes jak my wszyscy tym szybciej wybaczysz jej i sobie a dzięki temu może uda Ci się na nowo cieszyć życiem.

Edited by icman
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Myślisz, że to normalne zachowanie dorosłej kobiety? Uciekać jak szczur?

Mi też tak zrobiła. Jak zobaczyła, że przyjechałem na parking. To otworzyła drzwi. Już miała wychodzić i nagle została w aucie i czekała, aż wejdę do środka. No dziecinada jednym słowem. 

5 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Masz rację. Zabrzmi to pizdowato, ale boję się tego widoku jak cholera 😞

Owszem ściśnie. Ale tylko na chwilę. Rano obudzi się nowonarodzony.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Montella26 napisał:

Owszem ściśnie. Ale tylko na chwilę. Rano obudzi się nowonarodzony.

Ja jestem na tym punkcie przeczulony (może redpill mnie trochę z tego wyleczy). Trafi mnie i będę łaził jak z krzyża zdjęty przez tydzień. Wolałbym nie widzieć, chociaż i tak muszę mieć przecież świadomość, że ja sobie tu „cierpię” a ją ktoś od tego miesiąca może regularnie posuwać

 

4 godziny temu, Denzel napisał:

Życie nauczyło mnie tego że kobiety trzeba traktować tak jak one traktują mnie...czyli z wzajemnością.

M.in. takie słowa powodują, że mniej żałuję, że nie poszedłem ostro w konfrontację tylko się wycofałem. Choć wczoraj na gorąco zastanawiałem się czy tym nie zdupiłem

7 godzin temu, Denzel napisał:

Ty się nie masz tego bać tylko masz się z tego śmiać bo nie jesteś pizdą tylko facetem.

Da się z tego śmiać?

Link to post
Share on other sites
40 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Da się z tego śmiać?

Zapewne jak kiedyś wrócisz do tego wątku to może się zaśmiejesz, a może po prostu zrobisz face palma.

 

Myślę że większość z nas coś takiego przechodziła, sam kiedyś głupie rzeczy robiłem po rozstaniu z pierwszą "prawdziwą" miłością. Teraz się z tego śmieję, trochę czuję zażenowanie, bo długo mi zajęło wyciągnięcie wniosków, zbyt długo. Tyle straconego czasu. Ty masz to szczęście że jesteś tutaj i możesz dostać multum rad jak sobie z tym poradzić. Bo to że tak się czujesz to nie jest jej wina - tylko Twoja i Twoich oczekiwań. 

 

Jak kiedyś zobaczysz że już tyle stron natłuczono w tym wątku to też poczujesz zażenowanie. Bo w końcu poczujesz szczęście w środku że tak się potoczyło - ale od Ciebie zależy czy jutro, czy za rok.

 

A jak dobrze odrobisz lekcje domowe z tego forum to zobaczysz jak bardzo zjebany masz teraz mindset i jak wiele rzeczy możesz sam prowadzić o wiele lepiej w swoim życiu, oraz to że ta sytuacja jest tylko jednym z przystanków do lepszego życia.

 

W skrócie - ogarnij dupę człowieku!

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 ja sobie tu „cierpię” a ją ktoś od tego miesiąca może regularnie posuwać

Też miałem tego typu myśli. Z czasem ci to minie. Rozważ wszystkie za i przeciw twojego związku z nią. Nie skupiaj się tylko na cipce....

2 godziny temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

 

M.in. takie słowa powodują, że mniej żałuję, że nie poszedłem ostro w konfrontację tylko się wycofałem. Choć wczoraj na gorąco zastanawiałem się czy tym nie zdupiłem

Niczego nie zdupileś. Konferencja z nią rozjebała by cię dodatkowo. Uwierz mi.

Dla własnego dobra omijaj ją jak tylko się da.

2 godziny temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

Da się z tego śmiać?

Jeszcze za wcześnie ale za parę miesięcy wbijesz tutaj i podziękujesz mi za to że miałem rację.

Gdzieś tam czeka już na ciebie kobieta której twoja Ex może co najwyżej buty wypastować.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Denzel napisał:

Rozważ wszystkie za i przeciw twojego związku z nią. Nie skupiaj się tylko na cipce....

Cały czas rozważam..

Gdyby dało się włączyć obojętność na zawołanie. A tak widzę, że raczej pozmieniało się u niej. Bardzo rzadko pojawia się na komunikatorze (tak, złamałem zalecenie nie blokując, ale widzę, że to bez sensu). Wcześniej, będąc tez ze mną bardzo często była online.

Może to właśnie dla bolca zmienia teraz siebie, przyzwyczajenia, a ja dostawałem ochłapy

 

23 godziny temu, Denzel napisał:
Cytat

 

Jeszcze za wcześnie ale za parę miesięcy wbijesz tutaj i podziękujesz mi za to że miałem rację.

Obyś miał rację

 

@Taboo zdecydowanie racja. Mindset mam pokurwiony, to muszę zmienić koniecznie

Edited by przypadkowy_wedrowiec
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Cały czas rozważam..

Gdyby dało się włączyć obojętność na zawołanie.

Niestety tak się nie da. To przychodzi powoli z czasem.

15 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

A tak widzę, że raczej pozmieniało się u niej. Bardzo rzadko pojawia się na komunikatorze (tak, złamałem zalecenie nie blokując, ale widzę, że to bez sensu). Wcześniej, będąc tez ze mną bardzo często była online.

 

15 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Może to właśnie dla bolca zmienia teraz siebie, przyzwyczajenia, a ja dostawałem ochłapy

Bolec też po czasie dostanie od niej ochłapy albo ona dostanie ochłapy od bolca.

15 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

 

Obyś miał rację

Wiem co mówię

15 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

 

@Taboo

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Cały czas rozważam..

Gdyby dało się włączyć obojętność na zawołanie. A tak widzę, że raczej pozmieniało się u niej. Bardzo rzadko pojawia się na komunikatorze (tak, złamałem zalecenie nie blokując, ale widzę, że to bez sensu). Wcześniej, będąc tez ze mną bardzo często była online.

Może to właśnie dla bolca zmienia teraz siebie, przyzwyczajenia, a ja dostawałem ochłapy

@przypadkowy_wedrowiec

To nie jest tak, że nie może Ci wyjść z głowy. To jest tak, "ćpunie drogi", że nie zastępujesz jej niczym co robiłeś wcześniej. Powinieneś wrócić do swoich przyzwyczajeń. Swoją drogą, nie powinieneś z nich nigdy rezygnować dla Panny.

 

Jeszcze rok temu nawet nie wiedziałeś o jej istnieniu. Sam ją sobie do głowy włożyłeś.

 

Śledząc jej zachowanie na FB nie pozwalasz jej ze swojej głowy naturalnie wyjść.

 

Jesteś trochę jak ten nieutulony w żalu wdowiec, co codziennie chodzi na cmentarz na grób żony. Tyle tylko, że tu nikt nie umarł. 

 

Alkoholik po odstawieniu alkoholu odczuwa pustkę, nie umie sam sobie poradzić z efektami odstawienia i dlatego musi wtedy mieć w chwilach słabości wsparcie. Kogoś z klubu "AA", kto go prowadzi. No i musi regularnie chodzić na spotkania grupy wsparcia i czyścić sobie głowę ze śmiecia.

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Miszka napisał:

Śledząc jej zachowanie na FB nie pozwalasz jej ze swojej głowy naturalnie wyjść.

Widzę tak naprawdę tylko dostępność, więcej nawet nie chciałbym widzieć.

Blokadę otoczenie określa krótkim „po co?”

No po to żeby niczego nie widzieć. Ale takie komentarze powodują zawahanie, czy rzeczywiście to potrzebne.
 

Godzinę temu, Denzel napisał:

Bolec też po czasie dostanie od niej ochłapy albo ona dostanie ochłapy od bolca.

Aż mnie ciekawość zżera jak wygląda jej aktualny związek.. i jak wyglądały te poprzednie..

 

21 minut temu, Miszka napisał:

Powinieneś wrócić do swoich przyzwyczajeń. Swoją drogą, nie powinieneś z nich nigdy rezygnować dla Panny.

Moze to efekt tego, że „za wcześnie”, ale to przynosi mi ulgę na „chwilę”, przykład: zobaczę się ze znajomymi jest fajnie, wrócę do czterech ścian - tak fajnie już nie jest..

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Widzę tak naprawdę tylko dostępność, więcej nawet nie chciałbym widzieć.

Słusznie

8 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

Aż mnie ciekawość zżera jak wygląda jej aktualny związek.. i jak wyglądały te poprzednie..

A do czego ci ta wiedza.

Nie wiesz o tym że:

"Im mniej wiesz tym dłużej żyjesz" ?

8 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

 

Moze to efekt tego, że „za wcześnie”, ale to przynosi mi ulgę na „chwilę”, przykład: zobaczę się ze znajomymi jest fajnie, wrócę do czterech ścian - tak fajnie już nie jest..

Widzę że haj emocjonalny do EX był i jest u ciebie  spory ale to rozumiem.

To ci z czasem minie jak poznasz nową kobietę

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Widzę tak naprawdę tylko dostępność, więcej nawet nie chciałbym widzieć.

@przypadkowy_wedrowiec

Jak chcesz ją wyrzucić z głowy, jeśli ciągle widzisz jej obecność na messengerze?

Podejmij samodzielną męską decyzję i ją wyp...#$%^ol ze swojego życia.

 

18 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Blokadę otoczenie określa krótkim „po co?”

Bo Cię boli. Po to. Wyszła z Twojego życia. Nie ma żadnego powodu, żeby widzieć jej obecność. Tak się robi i koniec.

Skoro koledzy nie rozumieją "po co" to odpowiedz jest prosta. Nie dyskutuj swoich decyzji z kolegami, którzy nie potrafią postawić się w Twojej sytuacji.

 

Żadnych wymówek.

 

18 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

No po to żeby niczego nie widzieć. Ale takie komentarze powodują zawahanie, czy rzeczywiście to potrzebne.

Potrzebujesz opinii kolegów do podejmowania swoich własnych życiowych decyzji?

Sam zadbaj o swoje dobre samopoczucie. NIKT tego nie zrobi za Ciebie.

 

18 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Aż mnie ciekawość zżera jak wygląda jej aktualny związek.. i jak wyglądały te poprzednie..

Twój mózg szuka wytłumaczenia dla głodu, który czujesz. "Ćpunie". :)

 

18 minut temu, przypadkowy_wedrowiec napisał:

Moze to efekt tego, że „za wcześnie”, ale to przynosi mi ulgę na „chwilę”, przykład: zobaczę się ze znajomymi jest fajnie, wrócę do czterech ścian - tak fajnie już nie jest..

Jej nie ma. Rok temu nawet jej nie znałeś.

 

Spotykaj się ze znajomymi, rób to, co lubisz robić (lubiłeś robić przed poznaniem jej) i trzymaj się tego.

Przestań zauważać jej obecność w mediach społecznościowych. Ona unika Ciebie, Ty unikaj jej.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Denzel napisał:

A do czego ci ta wiedza.

Nie wiesz o tym że:

"Im mniej wiesz tym dłużej żyjesz" ?

Myślę Bracie, że sporo porzuconych tak ma, no wiesz, chcą się porównać, chcą się przekonać czy ten następny jest tak samo traktowany czy jednak już nie…

 

5 godzin temu, Denzel napisał:

Widzę że haj emocjonalny do EX był i jest u ciebie  spory ale to rozumiem.

Spory.. za duży.. dlatego tak mi trudno

 

5 godzin temu, Denzel napisał:

To ci z czasem minie jak poznasz nową kobietę

No właśnie Bracia, czuję, że jeśli nie skupię się na nowej osobie to będę się z tym męczył jescze miesiące..

 

Czy to nie czas szukać czegoś nowego? Odradzaliscie, żeby się nie spieszyć, ale będę czuł samotność dopóki ktoś nowy nie pojawi się w moim życiu

 

6 godzin temu, Miszka napisał:

To nie jest tak, że nie może Ci wyjść z głowy. To jest tak, "ćpunie drogi", że nie zastępujesz jej niczym co robiłeś wcześniej. Powinieneś wrócić do swoich przyzwyczajeń. Swoją drogą, nie powinieneś z nich nigdy rezygnować dla Panny.

Chodzi o to Miszka, że czas spędzany z nią był wartością dodaną w mojej codzienności. Kiedy tego nie ma brakuje tego, ale poza tym niewiele się zmieniło, bo z niczego istotnego nie musiałem właściwie rezygnować tak naprawdę. dlatego nie wiem co zrobić, co wprowadzić, musiałbym wymyślić coś zupełnie nowego..

 

6 godzin temu, Miszka napisał:

Śledząc jej zachowanie na FB nie pozwalasz jej ze swojej głowy naturalnie wyjść.

Chyba masz rację, to taka nić, która jest nieprzeciętna i trzyma mnie 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.