Jump to content

Jaki jest sens podrywać Polki?


Recommended Posts

3 minutes ago, Miszka said:

Sądzę, że moje słowa odbierasz jako krytykę... Niepotrzebnie... 

 

Nie odbieram twoich słów jako krytykę, tylko po prostu przyznaję ci rację. Nie jesteś pierwszym, który zwraca mi uwagę, że walę elaborat. Inni też mi to mówią, próbuję to mieć pod kontrolą, ale naprawdę ciężko.

 

5 minutes ago, Miszka said:

Wniosek.

Ty się ciągle przejmujesz... To co ja chciałem to TYLKO pokazać palcem, Spójrz na to... Zwrócić Twoją uwagę na jakąś rzecz.

 

Nie - zmieniaj to i to, tylko popatrz... robisz tak i tak... 

 

A Ty od razu - decyzja... działanie. Cofka i "wezmę to pod uwagę".

 

No i widzisz jaki mam mindset, tak, za bardzo się wszystkim przejmuję. Pod wpływem emocji popełniam szybkie decyzje, a potem mnie bracia stawiają do pionu - jak zwykle zresztą. 

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 172
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Znaleźć odpowiednią kobietę do tego p0lkę to jak szukanie igły w stogu siana. Nie dość, że grę zwaną randkowanie w dzisiejszych czasach zaczynasz z poziomu hard to jeszcze musisz spełnić abs

Gdzie tam będziesz szukał innych witaminek. Polki też są fajne. Żeby Cię przekonać teraz wymienię wszystkie zalety polek:  

Jako ktoś, kto od kilku lat ma do czynienia (w różnym sensie) z dziewczętami i kobietami m.in. z Ukrainy, Białorusi, Turcji czy Chin - informuję towarzystwo, że do simpów, kogucików i niespójnych bajk

11 minut temu, Tajski Wojownik napisał:

 

Nie odbieram twoich słów jako krytykę, tylko po prostu przyznaję ci rację. Nie jesteś pierwszym, który zwraca mi uwagę, że walę elaborat. Inni też mi to mówią, próbuję to mieć pod kontrolą, ale naprawdę ciężko.

Dziękuję, bałem się, że poczujesz się skrytykowany (i z automatu zamkniesz w sobie)

 

Cytat

 

No i widzisz jaki mam mindset, tak, za bardzo się wszystkim przejmuję. Pod wpływem emocji popełniam szybkie decyzje, 

 

NO!!! Czyli coś dotarło? 👍🤪🤪🤪

 

Nowa witaminka = duuuuużo emocji + mindset = łatwo o przejmowanie się i podejmowanie szybkich (więc emocjonalnych, gadzich decyzji).

Edited by Miszka
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
On 1/13/2022 at 9:21 AM, Baca1980 said:

Jak będziesz w stanie ujarzmić nasze rodzime "witaminki". To dasz sobie rade z każdą kobietą na świecie.

 

Kto przejedzie dwie granice, wnet ujrzy różnicę!

 

(i nie idzie tu o lice, a o większą chcicę...)

  • Like 2
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Zdzichu_Wawa napisał:

@Ace of Spades Pozwolę sobie na krótkie podsumowanie tych różnic Polki vs inne nacja o które pytacie.

Mi bardziej chodziło o to, że nie warto swojego życia ustawiać pod kobietę bo to się zawsze chÓjowo kończy, niezależnie od tego czy ustawimy swój lajf ustawimy pod p0lkę, Ukrainkę, czy laskę z Filipin.

Rozumiem, że można się po spotykać, po randkować, po świrować, pogadać, a nawet poruchać ale żeby całe życie ustawiać pod jakąś mityczną himalajkę, która gdzieś tam niby jest to raczej kiepski pomysł.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Tajski Wojownik napisał:

zanim wysnujesz jakieś teorie to pierw człowieka poznaj na żywo, nie na podstawie materiałów sprzed kilku miesięcy jak i postów sprzed roku, dwóch.

Wyparcie.

 

19 godzin temu, zychu napisał:

przerabiałem sporo imprez międzykulturowych. Polacy odstają od wyluzowanych, zadbanych erazmusów. Nie znają angielskiego

Ciekawi mnie jak dochodziło do imprez, na których były osoby nie kominikatywne.

Prezesi oddziałów? ....pracownicy z łapanki?....czy po prostu imprezy okolicznościowe i byli na nich krajanie?

8 godzin temu, Miszka napisał:

Czuję w tym dysonans.

TOWARZYSZU.

To nie dysonans, tylko linearne pojęcie czasu.

Z doświadczenia wiesz(zawód), że błędy wychodzą nawet po 'rejsach zerowych'.

....A skąd młody człowiek ma znać pojęcie 'zmęczenie materiału'?

O modułach sprężystości/wytrzymałości nawet nie wspominam.

 

Nastąpi ścięcie i obraz PIERDOLNIE o glebę....szkło się rozpryśnie.

Ząb czasu uczy pokory....A doświadczeń nabieramy za pomocą porażek.

  

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tornado napisał:

Ciekawi mnie jak dochodziło do imprez, na których były osoby nie kominikatywne.

Studenci na stancji. 😄 Erazmusy, miejscowi + zupełnie przypadkowi "znajomi znajomych". Ogólnie zagraniczniaki trzymają się razem i trudno tak z ulicy wkręcić się do towarzystwa - chyba że się np. naucza angielskiego/hiszpańskiego/rosyjskiego albo mieszka na studenckim kwadracie w miejscu popularnym wśród żaków.

Bywały takie imprezy, że przewijało się 30-40 ludzi w ciągu nocy, przyjeżdzała policja, ginęły telefony, zapewne doszło do niejednego poczęcia. 😆

Edited by zychu
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, zychu napisał:

Studenci na stancji. 😄 Erazmusy, miejscowi + zupełnie przypadkowi "znajomi znajomych".

Dobra.

Mój błąd.

Założyłem, że gaworzysz o czasach +-(40).

....A to tak zaklęte rewiry pokoików akademickich, stancje....to se nee wrati.  

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Tornado, ogarnięty koleś też może solowo podziałać, choć tu już jest wyższy próg (w lokalu trudno złączyć dwie grupy albo wbić się do obcej, ale nie jest to niemożliwe - można też próbować odizolować samicę od stada :) ).

Studenckie posiadówy są przeceniane.

Edited by zychu
Link to post
Share on other sites
27 minut temu, zychu napisał:

Studenckie posiadówy są przeceniane.

Oj oj.

Zgadzam się da się wszystko o czym wspomniałeś.

Tylko po co?

Ciągle te same pytania/testy....no chyba, że rozbijam 'ekipe' 'studentek'  wtedy wiadomix, trochę mniejsze oczekiwania.

 

JEDNAKOŻ mnie się wzdechnęło do tamtej WITALNOŚCI z czasów w 'około akademickich'.

Inna muza, błogie chlanie i z dupami latanie.

Teraz jestem 'dziadkiem' i czasem się zastanawiam czy po zakupy to mi się chce wyjść z chałupy.

   

Zresztą 'wtedyk' angielski to mast have aby coś sobą reprezentować.

No dobra jeszcze był 'szwabski' i co poniekiedy rosyjski.

 

Do BRZEGU.

Obecnie dla rozrywki powtarzam sobie eXperyment chodnikowy i wpadają ma mnie ludzie zapatrzeni  w 'srajfona'.

....taka myśl:

jakie oni mają 'skils'e???

masy have??? What?

...itd...dzięki bez odbioru

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Tornado napisał:

Tylko po co?

Bywają takie dni, że człowiek czuje ten przypływ energii, robi coś bez musu i bez presji... i nieźle mu wychodzi. :)

Ale nic na siłę. Mnie się z kobietami coraz mniej chce. Coraz częściej widząc ładną sikorkę myślę sobie: "o, jaka ładna sikorka" - i na tym koniec, bo nawet fantazjować mi się nie chce. 😄

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
27 minut temu, BlackDrake napisał:

Ciekawe czy jakiś chińczyk czy azjata płacze na jakimś forum że baby się puszczają z białymi ?

Biorąc liczby pod uwage to prawdopodobieństwo, że nie płaczą jest bardzo małe, a wręcz niemożliwe 😆 
 

Mój stary zawsze powiadał, że gdyby azjaci wpadli do polski na obiad to zdechliby z głodu po pełnej dobie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@BlackDrake

Pewnie jest coś w stylu cholerne białasy mają kasę, mogą jeździć po świecie, kiełbasa w spodniach 14 cm, 

łysi, z wąsem, z brzuchem piwnym podrywają i zabierają nasze witaminki, niech ich szlag😁

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
48 minut temu, BlackDrake napisał:

Ciekawe czy jakiś chińczyk czy azjata płacze na jakimś forum że baby się puszczają z białymi ? 

Tak.

I nawet nie forum, tylko na oficjalnych mediach.

I nawet nie płaczą, a publicznie potępiają, a wręcz linczują.

Chiny poszły mocno w nacjonalizm w 10 ostatnich lat.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, sargon napisał:

Tak.

I nawet nie forum, tylko na oficjalnych mediach.

I nawet nie płaczą, a publicznie potępiają, a wręcz linczują.

Chiny poszły mocno w nacjonalizm w 10 ostatnich lat.

 

 Widzisz... Bo w Chinach i Indiach podobno była taka tradycja (głównie chodzi o XX wiek), że kiedy biedniejsi ludzie spodziewający się dziecka, dowiadywali się, że będzie to dziewczynka, decydowali się na aborcję jako, że w ich odczuciu jest mniejsze prawdopodobieństwo, że córka będzie w stanie im pomóc na stare lata niż w przypadku hipotetycznego syna.

 I dzisiaj w Chinach podobno efekt jest taki, że brakuje coś pomiędzy 20 a 30 milionów kobiet. Nie ma co się dziwić, że dostają wścieku d*py...

 A kiedyś czytałem artykuł sponsorowany na interii, zachęcający kobiety do zachodzenia w ciążę z hindusami, "żeby dzieci były zdrowe".

Link to post
Share on other sites

Nie istnieją żadne racjonalne przesłanki do tworzenia mieszanych związków - Europejczycy są na tyle zróżnicowani genetycznie, że nie muszą się obawiać o zdrowie potomstwa.

Po prostu - niech się ludzie parują, jak im się podoba. Nie powinno nas jednak dziwić, że mężczyźni nie cieszą się, gdy miejscowe kobiety są podbierane przez obcych. A gdy jeszcze ci obcy jawnie pogardzają miejscowymi (kastracja rywali poprzez dupczenie "ich" kobiet) - konflikt gotowy.

 

Rośnie presja (idąca od kawiorowych marksistów na Zachodzie, zazwyczaj pochodzących spoza Europy), aby białe kobiety parzyły się z niebiałymi mężczyznami. Niektórzy nawet nie kryją się ze swoją nienawiścią wobec cywilizacji białego człowieka i bez skrępowania wyrażają nadzieję, że kolorowi "zwyciężą reprodukcyjnie", zapładniając Europejki.

Tak - obecność Sławusia Sierakowskiego w Europie Wschodniej to nie przypadek. On wciąż ma tam robotę do wykonania. Chłop niby spoważniał, ale trudno odciąć się od korzeni:

 

Edited by zychu
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, zychu napisał:

Rośnie presja (idąca od kawiorowych marksistów na Zachodzie, zazwyczaj pochodzących spoza Europy), aby białe kobiety parzyły się z niebiałymi mężczyznami. Niektórzy nawet nie kryją się ze swoją nienawiścią wobec cywilizacji białego człowieka i bez skrępowania wyrażają nadzieję, że kolorowi "zwyciężą reprodukcyjnie", zapładniając Europejki.

 

 To się nazywa "plan Calergi". Calergi w swojej książce napisał wprost, żeby narody się wymieszały w jedną masę a następnie Aszkenazyjczycy się wybili na arystokrację, rządzącą wszystkimi narodami. Zauważ, że lewica psioczy na wszystkie nacjonalizmy z wyjątkiem nacjonalizmu żydowskiego. 

 W Polsce nawet niektóre lewaki mówią, że Polska ma przyjmować "uchodźców", bo "Europa miała kolonie". Ameba umysłowa tworzy pewien komunikat, który jednak trafiając na podatny grunt, może wejść w podświadomość, w pewien odruchowy schemat myślowy.

 Poza tym tak na marginesie, niektórzy aszkenazyjscy uczeni, jak Szlomo Zand czy Cvi Misvani przyznają wprost, że Palestyńczycy są w znacznie większym stopniu potomkami starożytnych Izraelitów (Judejczyków, Samarytan), niż wielu tych, którzy się dzisiaj deklarują jako Żydzi.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Edelgeist napisał:

Ameba umysłowa tworzy pewien komunikat, który jednak trafiając na podatny grunt, może wejść w podświadomość, w pewien odruchowy schemat myślowy.

Pedagogika wstydu. O Calergim można by osobny wątek utworzyć, zresztą, jego idea była popierana przez część ówczesnych intelektualistów - obecnie ta idea jest już bezwstydnie artykułowana nawet przez nieopierzone marksiątka.

Shlomo Sand*, Edgar Morin**, czy bardzo niepopularny na lewicy Kevin MacDonald*** to ludzie, których Żydzi albo wściekle atakują, albo zupełnie ignorują - Morin za krytykę izraelskiego apartheidu musiał się zmierzyć z zarzutem antysemityzmu.

 

* https://wydawnictwodialog.pl/3-ksiazki---izrael---shlomo-sand---pakiet-promocyjny,106,2317.html

** https://ksiegralnia.pl/pl/p/Swiat-nowozytny-a-kwestia-zydowska-Edgar-Morin-/2908?utm_source=moneteasy.pl&utm_medium=referral

*** https://www.aletheia.com.pl/tytul/247/kultura-krytyki

Edited by zychu
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

^ No, o tym właśnie pisałem. Słaby angielski utrudnia zrobienie dobrego wrażenia (a Lucas ogólnie jest śmiały i wygadany, co widać na innych nagraniach - trochę taki pajac, ale w granicach dobrego smaku), panna dała mu namiary na konto, ale raczej z ciekawości. A zatem - jeżeli ktoś nie ma gejma, a szuka seksualnego eldorado w azjatyckich krainach, ten się rozczaruje. Zresztą, można i u nas spróbować z Induskami, czemu nie.

Edited by zychu
Link to post
Share on other sites
W dniu 14.01.2022 o 22:43, zychu napisał:

Mnie się z kobietami coraz mniej chce. Coraz częściej widząc ładną sikorkę myślę sobie: "o, jaka ładna sikorka" - i na tym koniec, bo nawet fantazjować mi się nie chce. 😄

U mnie to samo, i powiem ci że jeśli mam cośdo załatwienia w mieście, to potrafię na nie zwracać uwagę tylko wtedy kiedy mam coś do załatwienia/ żeby się nie zderzyć itp. I tak np, u mnie w kl kilka miesięcy temu pojawiła się taka samotna mamcia lvl 21. I potrafię się do niej odzywać tylko wtedy kiedy muszę. A już częściej to się ona do mnie odzywa, i już nawet były dwa pytania typu, "ile godzin pracujesz?", o której zaczynasz zmianę".

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 15.01.2022 o 16:41, Iceman84PL napisał:

Polak podrywa dziewczyny w Indiach.

 

Angielski taki naturalny, czy specjalnie udaje "hingielski"  ?

 

Całkiem udane - wszystkie brzydkie go zlewały, a najładniejsza (żołnierka) widać chętna do kontaktu (choć nie wiadomo, czy nie do atencyjnego wyłacznie)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.