Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
Tyler

Związek z religijną kobietą

Recommended Posts

Czołem samcy !!!

Od ładnego czasu nie zaglądałem na forum, jednak ostatnie wydarzenia przyczyniły się do powrotu na ziemię i opisania moich doświadczeń. Ostatnia moja aktywność na forum miała miejsce jakieś pół roku temu, wiele od tego czasu się zmieniło, dlatego postanowiłem wpaść tutaj i podzielić się moimi doświadczeniami. Wrzesień jak i październik wzbogacił moje życie o kolejne doświadczenia z kobietami, z perspektywy czasu nie wartymi nawet wspominania o nich . Miesiąc przerwy a potem .. poznałem dziewczynę jedyną w swoim rodzaju- dosłownie i w przenośni . Kobietę ? Dobre pytanie, jest ode mnie młodsza o 6 lat ledwo pełnoletnia. Początki były bardzo specyficzne, podchodziłem do niej jak pies do jeża bo nie wiedziałem kim jest, czego mogę się po niej spodziewać i czy nie będzie to kolejne "czepadło '' węszące pieniądz. Wielce rad byłem kiedy okazało się, że jest to kobieta z gatunku już na wymarciu. Posiada ona swoje wartości, szanuje drugiego człowieka, emanuje radością. Początkowo myślałem, że lepiej trafić nie mogłem, okazało się jednak, że nie może być tak idealnie - jest ona bardzo, ale to bardzo religijna. Śmiało mogę stwierdzić, że kościół jak i Bóg są dla niej najważniejszymi wartościami. Zaczynają się więc schody... ja jako największy przeciwnik wszelakich religii postanowiłem, że podejmę się wyzwania, może pora na zmianę moich paradygmatów? Początkowo pomyślałem " dam radę " . Jednak moi drodzy nie jest to takie łatwe w praktyce. Dziewczyna, do której poczułem coś więcej niż pociąg seksualny powiedziała mi wprost " do ślubu nici z baraszkowania, kościół mi na to nie pozwala" . Pomyślałem sobie " jeszcze zmienisz zdanie moja droga".. no i się kurka przeliczyłem :D Nie ma między nami żadnej, ale to żadnej zdrowej relacji seksualnej. Seks? O czym ja marzę, nie ma nawet figli w łóżku. Czasami się czuję jak z córką albo z dobrą koleżanką, którą mogę złapać za rękę i pocałować w czoło. Naprawdę co bym nie robił, ile bym się nie produkował, nie przejawia ona żadnego zainteresowania fizycznego. Właściwie to nie może nawet myśleć o takich rzeczach bo to " grzeszne ". Moi drodzy, najlepsze w tym wszystkim jest to, że ona myśli o wspólnej przyszłości, o ślubie, ale do tego czasu nie może ze mną zamieszkać ani zbliżyć się fizycznie. Staram się jej przetłumaczyć, że tak się zwyczajnie nie da, jeżeli ludziom na sobie zależy to potrzebna jest bliskość i chociaż spróbowanie zamieszkania razem. Jak można myśleć o wspólnym życiu i mieszkaniu razem,ale tylko po ślubie? Czy tylko moim zdaniem jest to co co najmniej nielogiczne i dość ryzykowne? Pany moje staram się zmienić dla niej, ale odnoszę wrażenie, że zbyt wiele ode mnie wymaga i chce abym się podporządkował jej " standardom ". Potrafię pójść na kompromis, ale są też pewne granice. Nie może być kurka tak, że jedna strona się dopasowuje a druga tylko wymagania stawia. Nie jednemu psu burek wołają, ale jest ona takim przypadkiem na jaki już dawno nie trafiłem, przypadkiem dla którego warto się starać, ale boję się ,że jej przekonania religijne będą wielce wadziły w naszym związku.  Co Wy o tym myślicie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A od kiedy to powinno się dostosowywać do kobiet? Bez seksu? A może jeszcze bez gumy bo grzech?

Itd. itp. i w ogóle.

Dostosowywać się do jej widzimisię... . Jeśli tak to wygląda teraz to co po ślubie?

Ja pierdolę :wacko:

 

Odwróćmy sytuację.

 

Spotykasz panienkę. Macie iść do łóżka, ona idzie "się przebrać" i wraca z przypiętym dildo. Grzecznie prosi żebyś wypiął tyłek dodając "to dopiero początek"...

Jeśli tak jest na początku to pomyśl jaki może być koniec :blink:

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wroński aż się dymem z fajki zakrztusiłem ze śmiechu. Wiem, że to wygląda na lekkie średniowiecze i Czarnogród z perspektywy osoby postronnej. Dziewczyna ma naprawdę poukładane w głowie, ale ten jej fanatyzm religijny wszystko pieprzy. Szanuję jej poglądy, ale jak wszystko ma być " po bożemu " to trochę lekka przesada. Nie możemy sobie pozwolić na żadne uniesienia, dla mnie to trochę nowość i zwyczajnie nie wiem czy tak mi w głowie zawróciła, że to akceptuję czy zwyczajnie upadłem na głowę. Jest bardzo atrakcyjna, co ja gadam jest zabójczo atrakcyjna, ale te jej wytyczne kościelne są zwyczajnie tak irytujące, że wszystko niszczą. Doprowadziło to do tego, że boję się jej dotknąć gdziekolwiek żeby nie urazić jej uczuć i żeby nie poczuła się niekomfortowo. Nie oczekuję od niej niczego wynaturzonego, ale to co jest teraz to jedna wielka patelnia :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Tyler napisał:

Co Wy o tym myślicie? 


Nie warto.
Jak się zbiorę, to jutro/pojutrze opisze historie swojego najlepszego przyjaciela. Podobny schemat, ona religijna, 5 lat młodsza, zupełnie inna od wszystkich; jak się później okazało wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedynym prawdziwym wyznacznikiem jakości związku jest seks. Jego ilość/ jakość/ tego co kobieta dla ciebie zrobi. Nie masz seksu, ne jesteś w związku jesteś/ lub będziesz dostawcą określonych usług, aż trafi odpowiedni bad boy i wyrucha ją w dniu , w którym poznał. I tyle będzie z porządności, zasad i religijności.

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, The Saint napisał:


 wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Dodam Saint, że już dwukrotnie mnie okłamała, raz powiedziała, że z nikim nie spała, potem się okazało, że spała ale to nic nie znaczyło i tego bardzo żałowała - miała kryzys wiary... Potem twierdziła, że nie zależy jej na tym żebym chodził z nią do kościoła, ale myślę " pójdę chociaż raz żeby się odczepiła" , okazało się że gdybym nie poszedł to byśmy się nie spotykali bo nie wyobraża sobie być z kimś kto nie wierzy. Ręce opadają ;p

 

7 minut temu, red napisał:

aż trafi odpowiedni bad boy i wyrucha ją w dniu , w którym poznał. I tyle będzie z porządności, zasad i religijności.

Problem tkwi w tym, że do tej pory to ja byłem ten zły, do którego ciągnie panny bo mogły liczyć na więcej niż tylko pogaduchy o  dupie maryny. Teraz stałem się jak ta ciepła klucha i się podporządkowuję chuj wie dlaczego..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kolegę. W czwartej klasie technikum poznał kobietę religijną. Pół roku później razem poznali mnie z jej sąsiadką, kobietą normalną. Oni łazili za rączkę, do kościoła, na spacery. My świntuszyliśmy, czym się nie chwaliłem. Baby jak to baby poplotkowały, tamta wygadała koledze że ja świntuszę i kolega mi mocno zazdrościł. Kiedyś nawet byliśmy na wakacjach parodniowych tzn ja, moja i kolega. Spaliśmy w takim wozie Drzymały. Od kolegi oddzielała nas tylko szafa i kolega słyszał co wyrabiamy i z tego żalu się popłakał. Chodził w sumie z tą swoją 6 lat i jedyne co to cycki pomacał a ona i tak później na studiach poszła z innym i już taka święta nie była a wciąż jeszcze kręciła z moim kolegą. Jeśli tak się różnicie światopoglądowo to bierz nogi za pas i szukaj "normalnej."

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Tyler napisał:

okłamała, raz powiedziała, że z nikim nie spała, potem się okazało, że spała ale to nic nie znaczyło i tego bardzo żałowała - miała kryzys wiary... 


:D:lol::D:lol::D  to chyba jednak inna historia od tej co chciałem wspomnieć.
Czyli od Ciebie rączki precz boś za grzeczny, za bardzo ułożony, a jakiś ochlapus będzie ją posuwał, bo będzie chciała go zmienić. Nawrócić :lol:  Tak to wygląda. Czego by nie mówiła, czego by nie robiła przy Tobie i tak wszystko wychodzi "na opak".
Nisko u niej stoisz i tyle.
Daj ją na przeszkolenie naszemu Vincentowi, to dopiero zobaczysz czego ją Bozia nauczyła. 

Edited by The Saint
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saint i tu się mylisz, zabiega o moje względy i jest często zazdrosna bo widzi jak kobiety ze mną rozmawiają i jak je urabiam. Ale trzyma mnie na taki dystans ,że zwariować można. Ja mam nie palić, nie pić nie chodzić na imprezy , tylko do kościoła popierniczać co niedzielę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wroński no nie qrwa, miałem coś napisać logicznego a przez ciebie mam "boisko do rugby" we łbie:D.

 

Ty już masz schody z dziecinką, fajowo. Ja znam gościa który robi jedne z lepszych z każdego rodzaju materiału,

sa takie pikne , że fufufufufu. I jeszcze musisz zapłacić. :)

No to teraz poważniej.

Nie mam nic do wierzących bo sam jestem wierzący !!!!

Lala ma zdiagnozowane przeze mnie zaburzenie, rzadkie ostatnio "Stairway to Heaven".

Daj jej pujść tymi schodami, niech się wdrapuje i zbliża do celu, możesz jej nawet pomóc - zamieć schody.;)

I to by było wszystko, aha i wracaj do świata realnego - najszybciej.

 

P.S. Coś mi tu śmierdzi fałszem , hipokryzją - ale to tylko może być moje wrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, SledgeHammer napisał:

 

 

P.S. Coś mi tu śmierdzi fałszem , hipokryzją - ale to tylko może być moje wrażenie.

Nie tylko Ty masz takie wrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja też miałem napisać coś sensownego, ale

 

1 godzinę temu, Tyler napisał:

... raz powiedziała, że z nikim nie spała, potem się okazało, że spała ale to nic nie znaczyło i tego bardzo żałowała - miała kryzys wiary...

 

Wy to potraficie rozbawić człowieka. Kryzys wiary :), dobre. Muszę sobie to zapamiętać.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Największe katoliczki, to i największe hipokrytki. To wszystko gierka. Ona tylko chce wierzyć że jest święta.

Z dala od zaślepionych ludzi - kobiet głównie. Zaślepienie to niski intelekt, a w połączeniu z obłudnictwem...

moge powróżyć co cie czeka. Piekło.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, VascoDaGama napisał:

No ja też miałem napisać coś sensownego, ale

Wy to potraficie rozbawić człowieka. Kryzys wiary :), dobre. Muszę sobie to zapamiętać.

@vasco

To zapamietaj !!!!:lol:

A jak chcesz coś sensownego np. zrobić, to poszukaj razem z @EnemyOfTheState'm tej dodrukowanej kasy co już wypłyneła na rynek:lol:.

Później, sensownie to opisz.;)

P.S. Jestem trzeźwy:)

Edited by SledgeHammer
zapomniałem kilku zdań ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, SledgeHammer napisał:

@vasco

To zapamietaj !!!!:lol:

A jak chcesz coś sensownego np. zrobić, to poszukaj razem z @EnemyOfTheState'm tej dodrukowanej kasy co już wypłyneła na rynek:lol:.

Później, sensownie to opisz.;)

 

Ale ona jeszcze nie wypłynęła. Mieszasz dwa wątki :). Jak wypłynie to będzie wiadomo, ponieważ będzie hiperinflacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że hipokrytka to już ustaliliśmy, a teraz czas na sprawdzenie jej intencji :)

- przestań jej pomagać - pewnie tak się zaświergoliłeś, że wszystko za nią robisz. Od dziś zero noszenia toreb, wynoszenia jej śmieci i tp.

- nie pisz z nią smsków - telefon służy do umawiania spotkań.

- rób coś w kierunku wyrka - podteksty seksualne w rozmowie, a przede wszystkim działanie.

 

Skoro już raz dała, to da i następnemu.

A może to był jej pierwszy raz i nie było tak, jak sobie wymarzyła?:>

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, VascoDaGama napisał:

 

Ale ona jeszcze nie wypłynęła. Mieszasz dwa wątki :). Jak wypłynie to będzie wiadomo, ponieważ będzie hiperinflacja.

 

No fakt, złapałeś mnie. Jeszcze nie dostałem wypłaty za styczeń i luty:lol:.

SH.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak obecnie traktujesz jej związek, i co jej powiedziałeś o swoim wyzwaniu, ale mam pomysł. Zacznij ubierać się idąc do niej jak satanista, powiedz, że odnalazłeś swoją wiarę: kierujesz się satanizmem laveyańskim, a do tego obdarzasz szatana kultem religijnym (to nie jest konieczne w s. laveyańskim); zrób to całkowicie poważnie i przekonująco. Ciekawe czy będzie chciała cię zmienić ; p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro ma 18 ,19 lat i juz miała kryzys wiary haha to pomysl co będzie jak będą studia itd . wtedy to będzie mieć kryzys ??

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tyler napisał:

Saint i tu się mylisz, zabiega o moje względy i jest często zazdrosna bo widzi jak kobiety ze mną rozmawiają i jak je urabiam

 

 
 @Saint się nie myli.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Damian napisał:

 

Skoro już raz dała, to da i następnemu.

A może to był jej pierwszy raz i nie było tak, jak sobie wymarzyła?:>

Nie sprecyzowałem, spała ale nie dała ;p

 

A tak swoją drogą to liczyłem na porady a nie na dowcipkowanie :D Wystarczy, że kumple mają ubaw;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Tyler napisał:

Nie sprecyzowałem, spała ale nie dała ;p

 

Ty naprawdę chcesz żebym się kolacją udławił...

 

2 minuty temu, Tyler napisał:

A tak swoją drogą to liczyłem na porady a nie na dowcipkowanie :D Wystarczy, że kumple mają ubaw;D

 

To radzę: ożeń się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tyler napisał:

A tak swoją drogą to liczyłem na porady a nie na dowcipkowanie :D Wystarczy, że kumple mają ubaw, kumple... mama również:D

 

Nawet Mama piszesz - to masz odpowiedź i porady w jednym.

To po co ci porady jak odpowiedź znasz !!!!

SH.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tyler napisał:

Saint i tu się mylisz, zabiega o moje względy i jest często zazdrosna bo widzi jak kobiety ze mną rozmawiają i jak je urabiam. Ale trzyma mnie na taki dystans ,że zwariować można. Ja mam nie palić, nie pić nie chodzić na imprezy , tylko do kościoła popierniczać co niedzielę..

 

Mhm. Czyli zabiega o ''ciebie'', a jednocześnie nie pasujesz jej ty - bo chce cię przerobić na innego człowieka niż faktycznie jesteś.

 

PS. Miałem kiedyś powyższy śmiech Waldka na dźwięku sms-a. :D

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By melody
      Drodzy Panowie i Panie!
      Jako nowicjusz w temacie, chciałabym poprosić o porady dotyczące miłości francuskiej. Nie mam za dużego doświadczenia. Do tej pory miałam opory w tej sferze, ale dałam sobie czas, oswoiłam się z mieczem mojego partnera i ostatnio poczułam "wyzwolenie" w temacie - jestem gotowa i chętna na eksperymenty. 
      Zarówno ja, jak i mój partner jesteśmy pierwsi dla siebie. Dopiero raczkujemy w temacie - stąd nie podam wam jaki typ zabaw rajcuje mojego partnera. Nie ma jeszcze sprecyzowanych preferencji.
      Z mojej strony - podobają mi się zarówno ostre, jak i romantyczne zabawy, dominacja nad partnerem i bycie zdominowaną, role play i bdsm też mile widziane  Mogą też być pomysły na nietypowe miejsca. 

      Poproszę o rady dla nowicjuszki, wasze lekcje życiowe, czego najbardziej unikać, co miecze lubią najbardziej. Można też podać ciekawe miejsca  Zachęcam do dzielenia się własnymi przeżyciami. 
    • By SzatanKrieger
      Witam drogie Panie.
       
      Jakie umiejętności posiadacie, dzięki którym uważacie, że byłybyście dobrymi matkami i żonami (Pytanie dla singielek forumowych) lub co sprawia, że za takie się uważacie, jeśli jesteście już w związku z długim stażem albo w małżeństwie.
       
      A dla ciekawskich natchnęło mnie takie pytanie, po obejrzeniu jednej ze zagranicznych audycji.
       
      Liczę na szczere odpowiedzi  
    • By RENGERS
      Chciałbym tu opisać co pozwoliło mi przełamać pierwsze lody, stać się pewniejszym siebie, bawić się procesem jakim jest uwodzenie dam w Polsce i na świecie.
       
      Na dzień dzisiejszy czuję tak niesamowitą energię i flow podczas podrywu kobiet że myślę, iż byłbym w stanie poderwać nawet Angelinę Jolie, kto wie może nawet przez pewien czas sponsorowałaby mnie i  moje zachcianki, oczywiście pomijam dni
       
      kiedy mam  niską energię życiową, wtedy najlepiej podryw odpuścić i zająć się czymś innym, założę się że wtedy nie wyrwał bym nawet otyłej babci klozetowej ( nie obrażając babci klozetowej ).
       
      Do sedna :
       
      - Cały serial "Californication" - wspaniały  David Duchovny, załapałem wiele z jego ( dokładniej moja podświadomość)  "serialowego stylu" - totalne wyjebanie, luz, spontan, wariactwo, ogólne carpe diem.
       
      -  Znajomości z mocniejszymi ode mnie kolegami - naturalnymi badbojami, naturalsami, często o niezbyt widowiskowej aparycji, zawsze jednak charakterystycznej niesamowitej aurze , chorym wręcz poziomem pewności siebie.
       
      - Prostytutki
       
      - Marek Aureliusz pisał kiedyś że wykonując jakąś czynność powinniśmy zastanowić się co zrobiłby, jak zachowałby się ktoś kim chciałbyś być, twój idol ( doskonałym przykładem   jest serialowy Hank Moody z
       
      serialu Californication- ekspert od babek czy  mityczny   Casanova ) to tyczy się nie tylko uwodzenia , a każdej czynności, aktywności w życiu.
       
      - Świadomość śmierci  ( Mam takie momenty w życiu, w których nagle świadomie orientuję się, że moja egzystencja całkiem niedługo się skończy, miałbym nie robić tego co sprawia wielką przyjemność, co mnie podnieca, co jest w gruncie rzeczy niesamowitą frajdą   ??? NIGDY W ŻYCIU !
       
      - Niesamowite samopoczucie po podejściu, randce z kobietą, masa endorfin wynikająca z przełamania siebie, nagroda od matki natury,  nieważne co się stało, jak poszła randka,  właśnie doprowadziłem do konfrontacji z piękną kobietą, nawet jak
       
           nie jest w moim typie, to cieszę się że miałem interakcję z tą długonożną istotą, czuję wdzięczność do niej za poświęcony mi czas.
       
      - Ilość opcji -  trzeba mieć dziesiątki opcji, z których robisz odsiew, mieć świadomość że ta jedyna nie istnieje, kobiety są do siebie bardzo podobne i każda cipka smakuje podobnie, nie idealizować jednostek  kobiecych  np. Tinder - 100 meczy, 40
       
      odpisuje  na wiadomość, spotka się jedyne  10, ruchać chce się tylko 5.
       
      - Zaakceptować odrzucenie, nikt nie jest notorycznie odrzucany, w końcu trafisz na chętną, kwestia czasu i liczb.
       
      - Przebywanie w środowiskach kobiecych  np. kółko baletowe - kiedyś zapisałem się na balet, specjalnie po to by poznać kobiety, prócz  wstydliwego popierdalania w seksownych rajstopkach poznałem masę kobiet, byłem jedyną
       
      opcją męską w grupie, to ONE o mnie walczyły, a baletnice wyglądają jak wyglądają - są piękne, szczupłe, mają ciekawe hobby, masa z nich jest po prostu do rany przyłóż.
       
      - Polubić kobiety, dobrym uwodzicielem może być  tylko gość który  kobiety lubi, jak chcesz być lubiany przez ludzi skoro ludzi nie lubisz ? Nie da się.
       
       
      Żaden ze mnie ekspert, jestem zwykłym kolesiem który jest leniwy, ale się stara.
       
      Uwierz w siebie   i pracuj nad sobą nie tylko w zakresie jakże przyjemnego uwodzenia.
       
      Kart od natury nie zmienisz, graj nimi !
       
       
      Pozdro 600.
       
       
    • By Spiderox
      Witam Braci. Mam 40 lat, rozwiedziony prawie 2 lata temu. Byla juz zona, zdradzala mnie krotko przed slubem. Na goracym uczynku nie zlapalem, ale mam 99% pewnosci. Wszystkie typowe oznaki zdrady itd. Bedac wielce zakochany, postanowilem wybaczyc pieknej narzeczonej. Udalo sie nam stworzyc calkiem ok zwiazek, ale tylko na 8 lat(10 w sumie razem). Zostawila mnie z dnia na dzien, pewnego zimowego wieczoru. Niewyczulem zdrady, tzn wtedy niewyczulem. Po analizie, dotaralo do mnie, ze zmiana charakteru (zimno, olewanie itd) nastapily po imprezie swaitecznej, w ktroej to zostala na noc🤗. Reszte opowiem kiedy indziej.dziekuje
    • By darktemplar
      Cześć,
       
      Mam kilka problemów ze sobą, ale nie chcąc zalewać forum przydługimi postami postanowiłem podzielić te swoje żale na mniejsze fragmenty opisujące dany problem.
       
      Dziś pierwszy post z cyklu, dotyczący życia seksualnego ( a raczej jego braku) w młodym wieku.
       
      Może się Wam wydawać, że to problem błahy i problem tzw. pierwszego świata. I zgadzam się; na poziomie racjonalnym jest to problem dla mnie błahy, jednak emocjonalnie sobie nie radzę i blokuje mnie to w obecnym życiu gdzie mam 34 lata, żonę dzieci, dobrą pracę, etc.
       
      Więc tak, jak sporo tu Braci pewnie miało; moje życie seksualne w wieku 16-23 lata praktycznie nie istniało. I tu muszę dodać że w liceum mi to prawie nie przeszkadzało;  byłem sobie nerdo-outsiderem, ale trzymałem z podobnymi sobie i tworzyliśmy taką zgraną kompanie w której dobrze się czułem. Chodziliśmy na imprezy/koncerty, piliśmy wino w krzakach, graliśmy w gry pc, rpg, waliłem konia do jakiś super lasek z mojej szkoły i ogólnie było super, zwłaszcza że w mojej grupie prawie nikt nie miał większych doświadczeń z kobietami.
       
      Poszedłem na studia i tu niestety zaczęły się schody, pomijając temat moich studiów w ogóle gdzie to temat na osobny wątek (depresja pod koniec).
      Koledzy z liceum (tak ci z paczki nerd-outsider) już mieli prawie wszyscy dziewczyny, a ja nadal waliłem gruchę. Do tego dawne znajomości się poluzowały, nie załapałem za bardzo nowych i doskwierała mi samotność.
      Ogólnie żeby się nie rozpisywać to na studiach było u mnie z seksem i kobietami słabo. I to niestety także z mojej winy. Nie wyglądałem najgorzej; główne wady wyglądu to nadmierna chudość i bardzo młody wygląd, no ale do tego dochodziły spore problemy z samooceną i jakieś inne blokady więc nawet gdy później zacząłem poznawać jakieś kobiety to nic z tego nie wychodziło. Czytałem trochę PUA, ale to tylko zwiększało moją frustrację. Suma sumarum w tym okresie zaliczyłem może jakieś 2 panny, w przypadkowych jednorazowych relacjach (panny raczej średnie) i było to pod koniec studiów. Regularne współżycie zacząłem dopiero z moją obecna żoną którą poznałem pod koniec studiów.
       
      Teraz tyle lat po, jestem w małżeństwie -  7 już rok leci...jest ok powiedzmy, czy mogło być lepiej? Pewnie mogło. Czy mogło być gorzej? Pewnie też. Ogólnie namiętność już coraz mniejsza, itp. - temat małżeństwa mojego to też na osobny wątek.
      Mi jednak chodzi o to, że czuję taką pustkę i brak spełnienia, poczucie że się człowiek "nie wyszumiał" za młodu. Wiem, że tego już nie odwrócę, że takie użalanie się nic nie da, no ale uczucie powraca czasem.
      Zwłaszcza jak czytam tu o podbojach młodych Braci to czuję takie ukłucie w sercu. I żeby nie było; szczerze kibicuję tu każdemu by pokonał swoje niedoskonałości i brał co jego i to im wcześniej, tym lepiej, no ale ten żal u mnie wciąż jest.
      Zwłaszcza, że teraz po latach widzę swoje błędy z przeszłości.
       
      3 lata temu mieliśmy z żoną mały kryzys małżeński i wtedy miałem takie myśli jak @Obliteraror w wątku "jak by to było z inną?" - podobnie jak on, widzę że jestem o wiele bardziej atrakcyjny dla kobiet teraz niż wtedy, jednak moim zdaniem ruchanie na boku by "nadrobić" zaległe lata chyba nie rozwiązuje problemu, zwłaszcza że nie chcę zdradzać i szczerze nawet nie wiem jak bym miał to zrobić i okazji też póki co brak (większość kobiet jakie teraz znam to praca i rodzina - więc...wiadomo:) ).
       
      I Ok miałem swoją taką wizję życiową, że mężczyzna powinien mieć parę kobiet (LTR/ONS), a później docelowy  LTR z himalajką (hłe hłe), no ale nie sprawdziło się...
       
      Najgorsze jest to, że ten stan tego "niespełnienia" dopada mnie i paraliżuje i zamiast skupiać się na tym co jest dla mnie ważne teraz; finanse, rozwój, rodzina, to rozmyślam jaka to strata, że kiedyś nie wyruchałem iluś tam dup.
       
      Pytanie jak sobie po prostu przepracować emocjonalnie to uczucie i pogodzić się z tym co utracone?
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.