Jump to content

Zakochany facet - tylko w matrixie czy również poza nim?


Recommended Posts

Od razu zaznaczam, że pytanie kieruje do doświadczonych braci, liczę na pomoc ;) 

 

Jak to jest, że zakochany beciak nie widzi niczego wokół - dosłownie i w przeności. Po wyjściu z matrixa widzę panienki przy beciakach. Przykładowo Pani 9/10 i jest z gościem 5/10, guess why? ;)  Idzie z nim po mieście i mierzy od stóp do głowy, bynajmniej nie jest to wzrok wskazujący, że Pani się nudzi i sobie ogląda. Spojrzenie mówi wszystko. Żeby nie być gołosłownym, sam byłem w podobnej sytuacji, Pani 9/10 ja początkowo z ramą (schemat) później zbetatyzowany i z rozjebanym poczuciem własnej wartości, wszyscy wokół wiedzieli, że chodzę z rogami (myślę, że ich wielkość nawet unosiła mnie w powietrze :D). Oczywiście byłem ZABUJANY absolutnie. Nie widziałem poza myszą świata (techniki miała dobre, ale nie teraz).

 

Ślub, białorycerskie ideały, projekcja społeczna miały ogromny wpływ, aby człowiek się zatracił.

 

Ale powiedzcie mi, czy to dotyczy wyłącznie matrixa(wadliwego systemu przekonań), czy jest to UWARUNKOWANE BIOLOGICZNIE i taką moc posiada DOBREJ JAKOŚCI tzipka? 

 

Po rozstaniu z małżą obrabiałem kilka panien, byłem jednak przewrażliwiony i "wyczulony", motytował mnie strach przed zagładą. Jedna prawie mnie porobiła i to pomimo tego, że była O WIELE NIŻEJ na suwaku niż moja ex. Zacząłem wchodzić częściej i jakby uzależnienie od dziurki zaczęło rosnąć. W porę ochłonąłem i wziąłem nogi za pas. 

 

Jak to jest? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A sprawdź czy na pewnym poziomie uwarunkowania biologiczne i system przekonań nie są tym samym?

 

”Matrix” w kontekście forumowym nie jest błędnym tylko innym światopoglądem, ocena już jest uwarunkowana.

 

Dzięki doświadczeniu przeciwstawnych opisów rzeczywistości można dostrzec przebłysk wolności pomiędzy nimi.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, antyrefleks napisał:

Ale powiedzcie mi, czy to dotyczy wyłącznie matrixa

 

Jasne że nie.

Sam wtopiłem kiedy trafiłem na taką, która mocno zarezonowała na pewnych płaszczyznach, widziałem to samo u innych. 

 

Jakiś czas temu stało się podobnie i z tego przykładu coś tu mogę opisać. 

 

Panna w moim typie, wszystko tam gdzie trzeba i jak trzeba. W głowie wydawało się podobnie, do tego duże zainteresowanie.

Na tyle że chciało się jej do mnie przyjeżdżać pod pretekstem omawiania pewnych spraw. 

Niemal od razu, na drugim spotkaniu doszło do przestawienia znajomości na inne tory;)

 

Mimo całej wiedzy z forum, widziałem że się zakochuję.

Na to wpływu nie mamy, kiedy trafisz na odpowiednią zawodniczkę, nie ma zmiłuj. 

Można tego uniknąć "żonglując" kobietami, ale to nie dla mnie. Nie chce mi się w to bawić.

 

No więc ja zakochany, ona wydaje się podobnie. Miała przyjść miesięczna przerwa, kobieta pochodzi z daleka i wyjeżdżała odwiedzić rodzinę. 

Przez kilka dni kontakt, potem kilka dni ucinania i wreszcie cisza z jej strony. 

 

Wiedziałem że nic się nie stało, migała czasem na fb. 

Męczyłem się strasznie, ale dałem radę. Po miesiącu przeszło, po kilku nie zostało śladu. 

 

Nie mamy wpływu na to co poczujemy, ale na to co z tym zrobimy, już tak.

 

Ps. Nie zawsze tak to wyglądało, były błędy. Dzięki nim teraz jest ok. 

 

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Czlowieka napędza nadzieja. Nawet jak jesteś zimnym wyrachowanym sukinsynem, to też czasem masz nadzieję na coś tam. 

 

A panie potrafią ekstremalnie dobrze nadzieję rozbudzać. 🤔

 

Mnie przykładowo cynizm ratuje i przeoranie wielu pól, a i tak widzę, że zdarza mi się być podatnym na rozbudzanie nadziei. 

 

Ale jak ktoś wchodzi na ring bez doświadczenia, to szczerze współczuję. 

Edited by maroon
  • Like 8
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Poczucie bezpieczeństwa, strefa komfortu itd

Programowanie społeczne - od dzieciaka jesteśmy uczeni, że jako mężczyźni najwyższą wartością dla nas jest zdobycie kobiety, mężczyzna bez kobiety = nieudacznik, przegryw.

3 minuty temu, maroon napisał:

A panie potrafią ekstremalnie dobrze nadzieję rozbudzać.

Kobieta jest jak Matka Głupich - Nadzieja, Niespełniona Obietnica.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minutes ago, Ace of Spades said:

.

Kobieta jest jak Matka Głupich - Nadzieja, Niespełniona Obietnica.

Skoro to działa, to nie ma znaczenia jak to nazwiesz. 

 

Dostajesz ekstremalnie wiarygodną wizję skromnej białej chatki z szałową laską i pięknym widokiem. Nie zacznie w tobie kiełkować myśl "a może jednak?". Z pewnością zacznie. 

 

To podobny mechanizm jak przy sprzedaży i naciąganiu naiwnych. Zostaje ci sprzedane twoje nieuświadomione pragnienie szczęścia. 

Edited by maroon
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, antyrefleks napisał:

Ale powiedzcie mi, czy to dotyczy wyłącznie matrixa(wadliwego systemu przekonań), czy jest to UWARUNKOWANE BIOLOGICZNIE i taką moc posiada DOBREJ JAKOŚCI tzipka? 

Napiśzcie gdzie.

Ani jedno ani drugie.

Uwarunkowanie biologiczne podlega prawom STADNYM.

Uwarunkowanie  systemowe podlega prawom STADNYM.

Widzisz tu gdzieś RÓŻNICE?

.... no właśnie.

MatriX to kod który opiera się na prostym założeniu:

KTO NA KOGO PRACUJE?

....I tu powstaje zależność kto od kogo jest.

Teraz weź sobie permutacje przelicz.

Dodaj jedyny sposób posiadania potomstwa(naturalny).

Przemnóż przez siłę Klanu.

=MatriX/SYSTEM.   

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dokładnie jest tak jak @Yolo. Trafisz na odpowiednią zawodniczkę, to mózg zaczyna produkować ostrą chemię, i zrobi wszystko żeby ten stan utrzymać. Mózg w tej kwestii jest niczym narkomanem na ostrym głodzie, przez co zaczynamy odwalać pewne głupoty, wbrew naszym zasadom. Niestety, żyjemy w kulturze że to facet ma zdobywać kobietę (oczywiście kobiety porzucają tę zasadę kiedy mają do czynienia z "chadem" i same chętnie biorą się do akcji), musimy próbować i tylko od nas zależy czy damy radę w miarę ZRÓWNOWAŻYĆ postępowanie "romantyczne" a "redpillowskie".

To bardzo ważne, bo gdy waga zostanie przeciążona w stronę:

-"romantyczności" - czyli pójdziemy jak zwierzę, zostaniemy paskudnymi simpami, co oznacza słabość i kobieta ucieknie (0 szans, bo każda gardzi słabością).

-"redpillowskie" - przesadzamy z trzymaniem ramy, i zniechęci się bo myśli że nie podoba się wogóle (ale przynajmniej jest szansa na coś, bo może akurat laska lubi takich wrednych).

 

To mechanizm ewolucyjny. Pułapka która ma nas złapać do tworzenia potomstwa. 

 

Ale "szczęśliwie" się składa, że ten problem zacznie zanikać - czasy tinderowe skutecznie niwelują szansę na w ogóle spotkanie się brzydkiego beciaka z ładną laską, co za tym idzie poważniejszego zakochania po stronie bety.

Ten posimpuje, tamta zablokuje i koniec tematu. XD

 

No chyba że mówimy o przystojnych beciakach, to wtedy sytuacja będzie wyglądać zupełnie inaczej (ale z drugiej strony jaki szajs w głowie może mieć przystojny beciak że nie został alfą), ale to będzie wtedy para (najrzadziej) równa, lub laska zawsze brzydsza (najczęściej, w szczególności wśród par 20' i 30').

 

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Zły_Człowiek napisał:

Ale "szczęśliwie" się składa, że ten problem zacznie zanikać - czasy tinderowe skutecznie niwelują szansę na w ogóle spotkanie się brzydkiego beciaka z ładną laską, co za tym idzie poważniejszego zakochania po stronie bety.

Ten posimpuje, tamta zablokuje i koniec tematu. XD

To podsumowuje wszystko. Obserwuje kilka kolezanek przed ścianą na insta, atrakcyjnych, wraz z wiekiem coraz częściej pojawiają się memy: "gdzie Ci faceci", mixowane z wypadami na weekendy/ do klubów z "kolegami" (wcale nie są to beciaki nastawione na związki :D). W domu czworonóg, a i zdjęcia coraz mniej pokazują. Konsekwentnie ucinane są: nóżki, tyłek, coraz cześciej pokazywana jest wyłącznie (wciąż bardzo ładna) twarz. Z obserwowania jak one to "czują" i jak gotują się od środka wynika, że system je oszukał jak i beciaków.

 

Dlaczego do tego nawiązuje. No bo taka kobieta jeszcze przed kilkoma laty, tak jak piszesz, byłaby obecnie w związku właśnie z beciakiem, ale że system jej to umożliwia to pozwala się poniewierać na tinderku. Ona o tym nie wie, tak samo jak beciak zakochany nie wie, że jest rozgrywany.

 

@Yolo Dzięki za ten post. Dostęp do atrakcyjnych kobiet powoduje, ze człowiek czuje coraz większą presje, a biorąc pod uwagę doświadczenia kiedy "rozpoczął się" proces tracenia głowy dla naprawdę średniej jakości egzemplarzu to obawy te są coraz większe na przyszlosc. Mam takie przeczucie wewnętrzne, że znajomość red pilla może nie uchronić nawet mocnego zawodnika przy odpowiedniej sztuce - jak to nazwałeś mającej wszystko na miejscu :). A nie oszukujmy się, dużo mężczyzn "lubi" atrakcyjne kobiety, co oznacza po prostu, że nie podnieca się przy brzydszych (dotyczy mnie ten problem). Koło się zamyka, bo dziś zamknięty związek na dłużej z atrakcyjną kobietą, śmiem twierdzić, że nie wchodzi w grę.

 

@Tornado Nie wiem czy się rozumiemy, Ty wskazujesz na motywacje działania, a ja na konsekwencje, które zakrzywiają racjonalne myslenie i któremu na moje bardzo trudno (jeśli w ogóle można) się przeciwstawić.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Zły_Człowiek napisał:

Dokładnie jest tak jak @Yolo. Trafisz na odpowiednią zawodniczkę, to mózg zaczyna produkować ostrą chemię, i zrobi wszystko żeby ten stan utrzymać

 

Można powiedzieć że pierwszy miesiąc był jak odwyk:) 

 

Na szczęście miałem już doświadczenie, kiedy utrzymywanie relacji było bez sensu, do tego wiedza z forum I jakaś umiejętność autorefleksji.

 

Wiedziałem co się że mną dzieje, było ciężko, ale wiedziałem też że w tej sytuacji nie mam wyjścia i muszę to odciąć. 

Nie pomagało niezrozumienie sytuacji. To był ledwie początek znajomości, panna nastawiona entuzjastycznie aż tu nagle ghosting. 

 

Po jakimś czasie okazało się, że w tle mimo młodego wieku, był mąż. 

Mieszkał w jej rodzinnych stronach i kiedy pojechała na urlop musieli się zejść z powrotem, a wcześniej kombinowała na dwa fronty. 

 

Samo życie:) 

 

Ps.

Nie ma nic przyjemniejszego niż poczuć ten stan trafiając na odpowiednią osobę, kiedy umie się kontrolować.

Inaczej, jest ciężko przez moment. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, antyrefleks napisał:

a ja na konsekwencje, które zakrzywiają racjonalne myslenie i któremu na moje bardzo trudno 

Ja rozumiem A Ty?

Firewall, anty wirus.

 

Jak system zostanie zainfekowany programem nie debugowalnym to jakby nasypać piasku na plaży.

Pełno bo tam.

I co z tego.

Jednak jak sobie naładujesz taczkę to:

....musisz go dopchac do wydmy.

....do murowania odsolić.

....może być zbyt ostry lub zbyt miałki.

....może być 'pospółka' po sztormie.

....itd.

Dla chcącego nic trudnego.

Potem następuje proces przygotowania surowca(konsekwencje wyboru).

Można zawsze kupić piach ze żwirowni.....I teraz niema gwarancji.

 

Wystarczająco przejrzyście?

:)

 

 

 

  

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Tornado napisał:

Ja rozumiem A Ty?

Firewall, anty wirus.

 

Jak system zostanie zainfekowany programem nie debugowalnym to jakby nasypać piasku na plaży.

Pełno bo tam.

I co z tego.

Jednak jak sobie naładujesz taczkę to:

....musisz go dopchac do wydmy.

....do murowania odsolić.

....może być zbyt ostry lub zbyt miałki.

....może być 'pospółka' po sztormie.

....itd.

Dla chcącego nic trudnego.

Potem następuje proces przygotowania surowca(konsekwencje wyboru).

Można zawsze kupić piach ze żwirowni.....I teraz niema gwarancji.

 

Wystarczająco przejrzyście?

:)

 

 

 

  

 

Firewalle bywają różne. Wersje premium, wersje darmowe. Różnią się skutecznościa działania

Link to comment
Share on other sites

56 minut temu, Tornado napisał:

Jednak jak sobie naładujesz taczkę to:

....musisz go dopchac do wydmy.

....do murowania odsolić.

....może być zbyt ostry lub zbyt miałki.

....może być 'pospółka' po sztormie.

....itd.

Dla chcącego nic trudnego.

 

Zakochanie. Zamki na piasku

 

 

😊

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Yolo napisał:

Zamki na

W.

 

...np W drzwiach.

...W wewronkach.

We wronkach 'siedział' (Y)solo, miał swój pokoik, pod tapczanem trzymał słoik.

W NIM dwa kauczukowe kamienie.

.....wkładał w kieszeń na zamówienie.

 

Teraz....ma apartament....całe łóżko zażygane.

;)

 

 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.02.2022 o 20:03, antyrefleks napisał:

Po rozstaniu z małżą obrabiałem kilka panien, byłem jednak przewrażliwiony i "wyczulony", motytował mnie strach przed zagładą. Jedna prawie mnie porobiła i to pomimo tego, że była O WIELE NIŻEJ na suwaku niż moja ex. Zacząłem wchodzić częściej i jakby uzależnienie od dziurki zaczęło rosnąć. W porę ochłonąłem i wziąłem nogi za pas. 

Hm... Tu zadziałał ten... no... tytułowy @antyrefleks 🤪

Link to comment
Share on other sites

Kto nie dostanie łomotu ten nie zna życia . Żaden matrix. Jak trafisz na porządną dziewczynę jest dobrze. Jak ci się trafi harpia po tobie.

 

Sam musiałem się nauczyć 2 razy dostać życiowy łomot w tym temacie , żeby wiedzieć co i jak. Jeden raz mi nie wystarczył 🙃🙃.

 

Dziś rozpoznaję co jest grane. Ale wiem że pozory zawsze potrafią mylić. 

 

Dobrze się żyje w fajnej relacji tyle i aż tyle.

 

Mam w swoim zespole 7 facetów. Urobieni po pachy. Żony dzieci kredyty. Ja kawaler. 

 

Przy wódce wszystko wychodzi jeden mówi że na prawdę ok rodzina żona dzieci wszystko spoko. Cała piątka załamuje ręce ,że nie tak miało być  

 

Tyle ode mnie.

 

 

  • Like 7
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Pierwsze zakochania miałem będąc nastolatkiem około 15lat, wtedy już po rozmowie z taką dziewczyną byłem cały uradowany i w ogóle jak super byłoby mieć pannę. Ostatecznie do jakiejś relacji nie doszło, zbyt sobie wyobrażałem jak cudnie mogło by być. 

Następna sytuacja co byłem zakochany miała miejsce na studiach. Taką pannę postawiłem na pierwszym miejscu od stawiając kolegów z roku. Znów wszystko idealizowalem, ale znajomy mi trochę powiedział o tej laskę. Widział jak ona często rozmawia z innymi facetami i też próbowała z nimi podrywu. Niestety byłem w matrixie totalnym. Chwała, że wyszedłem z idealizowania zakochania, kobiet itp

Edited by nowy00
Link to comment
Share on other sites

Ja dzięki rozwojowi psychicznemu i fizycznemu i ogarnięciu się życiowo miałem dostęp do coraz ładniejszych dziewczyn. Niestety mój mindset za tym nie nadążył, cały redpill i lata czytania forum poszły się jebać, gdy poznałem moją byłą, która jest bardzo atrakcyjna, idealne proporcje, twarz, biust, dupcia, młodziutka.
Nie byłem jeszcze gotowy na taką dziewczynę i pewnie nadal nie jestem. Ta chemia, która wydziela się w mózgu przy atrakcyjnych dziewczynach jest dla mnie ciężka do opanowania. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Mortyy napisał:

Ja dzięki rozwojowi psychicznemu i fizycznemu i ogarnięciu się życiowo miałem dostęp do coraz ładniejszych dziewczyn. Niestety mój mindset za tym nie nadążył, cały redpill i lata czytania forum poszły się jebać, gdy poznałem moją byłą, która jest bardzo atrakcyjna, idealne proporcje, twarz, biust, dupcia, młodziutka.
Nie byłem jeszcze gotowy na taką dziewczynę i pewnie nadal nie jestem. Ta chemia, która wydziela się w mózgu przy atrakcyjnych dziewczynach jest dla mnie ciężka do opanowania. 

Właśnie.

 

Kładę głowę, że polegnę dlatego PÓKI CO ratuje mnie strach.

 

Lata czytania? to ile? 

 

Bo to może nie problem lat tylko jednostki?

Edited by antyrefleks
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, antyrefleks napisał:

Lata czytania? to ile?

Czytam forum od powstania. A Marka poznałem jeszcze jak pisał blogi na znanej wówczas stronie o podrywaniu, dawno temu. 

 

6 minut temu, antyrefleks napisał:

Bo to może nie problem lat tylko jednostki?

Wszystko ma na to wpływ. Mój wrażliwy charakter też nie pomaga. Bardzo przywiązuje się do dziewczyny, z którą jestem. Ale z każdą relacją i każdym rozstaniem jestem silniejszy. A że lubię się zakochiwać i lubię stan haju hormonalnego, to działam dalej, z  przerwami żeby się też nacieszyć samotnością. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.02.2022 o 20:03, antyrefleks napisał:

Jak to jest?

Zauroczenie czy pakiet większy - zakochanie widzę teraz jako formę obsesyjnego myślenia, która zaburza normalny tryb działania.

Jest fajne, zajebiste (wiadomo - jest przyjemność), ale ściąga w otchłań - myślenia, robienia głupich rzeczy (typu pisanie smsów o 3 w nocy :P , zazdrość...itp).

Racjonalizacja i przypinanie kobiecie cech, które niekoniecznie ma.

 

Ostatnio już miałem powoli zaczątki czegoś takiego. Uważność i historia już odpala te myśli typu masz wybór: możesz kontynuować i jak to bodajże Rafał Żuber mówił - odpłynąć samodzielnie statkiem miłości, gdzie laska stoi na brzegu :P ... lub też pokierować myśli w innym kierunku. Gadzi przez jakiś czas próbuje (np. przy zasypianiu), ale w końcu musi się poddać.

Wybrałem bramkę nr 2....i za jakiś czas pojawiła się błoga świadomość pewnej wolności.

Obsesja to jednak zamknięcie umysłu w pewnej bańce.

 

Jak dla mnie zakochanie to możliwość treningu własnej uważności. Im lepiej jesteś wytrenowany, tym łatwiej się kalibrować przy dziewczynach.

  • Like 2
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
W dniu 12.02.2022 o 00:59, lync napisał:

zakochanie widzę teraz jako formę obsesyjnego myślenia, która zaburza normalny tryb działania.

O stary to jest błyskotliwe podejście 

 

W dniu 12.02.2022 o 00:59, lync napisał:

odpłynąć samodzielnie statkiem miłości, gdzie laska stoi na brzegu :P ... lub też pokierować myśli w innym kierunku. Gadzi przez jakiś czas próbuje (np. przy zasypianiu), ale w końcu musi się poddać.

Wybrałem bramkę nr 2....i za jakiś czas pojawiła się błoga świadomość pewnej wolności.

Obsesja to jednak zamknięcie umysłu w pewnej bańce

Prima! 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.