Jump to content

Recommended Posts

10 minut temu, Redbad napisał:

Nie ma czegoś takiego jak wieśniacki ubiór u faceta.

Ano nie ma. Jak w tych memach "biedny - bogaty". Wieśniactwo - ekstrawagancja.

 

A tak po prawdziwe to naprawdę różnie bywa :) Jak w tym cytacie:

 

Wiedźmin spotykał w życiu złodziei wyglądających jak rajcy miejscy, rajców wyglądających jak proszalne dziady, nierządnice wyglądające jak królewny, królewny wyglądające jak cielne krowy i królów wyglądających jak złodzieje.

 

Ale ja wolę ten dowcip:

kochanie, mam migrenę.

Migrenę to może mieć angielska królowa. Ciebie po prostu łeb napierdala xD

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Szóstkę kojarzę z jakiegoś ogłoszenia z divami.

Zastanawiałem się czy dać 8 i 9 do oceny bo (no właśnie) troszkę za dużo eksponują.   Tylko żeby nasze Panie miały taką talię, to musiały by zrezygnować z tylu zapychaczy: tv/kanapa/smarkf

A twarze to co?   Jeśli prezentuje kaczy/suczy/glonojadzki dzióbek to jest do odstrzału.   To czerwona flaga, taki dzióbek, zazwyczaj w 95% przypadkach ujawnia spaskudzony charakte

W dniu 20.05.2022 o 16:00, Anna napisał:

Za pstrokate te sukienki. Męczące wzory, kolorystyka.

A do tego każda jedna wygląda jak z bazaru z końcówki lat 90, za 15zl, ale da się zejść do 12. 

No i od razu widać, że niektóre są z poliestru. No, nie spodziewałam się takiej lipy po panach, którzy mają tyle do powiedzenia o jakości 😂

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 21.05.2022 o 17:05, JudgeMe napisał:

Żadna z powyższych sukienek nie przypadła mi do gustu. Sukienki te są bardzo TYPOWE. Ładne, ale typowe. 

Bez finezji. Takie bezosobowe. 

Otóż to. Ja bym powiedziała, że są prostackie, zwłaszcza te ostatnie uwielbiane przez Panów :D 

Ot typowa firanka na biuście, długość ledwie zakrywająca tyłek, oczywiście jak najbardziej opinająca no i posypana kwiatuszkami dla niepoznaki.

Ja rozumiem, że infantylizm (ba, sama mam z nim przelotne romanse) jest niejako wpisany w kobiecość, ale i tu nie trzeba pozbawiać go indywidualizmu. Moda/Styl jest dla człowieka dokładnie tym samym czym jest architektura dla miasta. Pokazuje kim jesteś i kim chcesz być.

 

Tak ubranych kobiet chodzi pełno po ulicach. Przypuszczam jednak, że nie jest to tyle kwestia gustu co finansów. Piękne, gustowne ubranie sporo kosztuje, co najlepiej widać po obuwiu.

 

W dniu 21.05.2022 o 21:16, Egregor Zeta napisał:
W dniu 21.05.2022 o 17:05, JudgeMe napisał:

Bez finezji. Takie bezosobowe. 

Podaj przykłady takich z finezją i z "osobliwością"?

Osobliwość to nie to samo co osobowość ;). Niemniej jednak, muszę Ci przyznać, że indywidualizmu na sukienkach próżno szukać, bo to już ze swojej natury ubiór ściśle "skondensowany", podkreślający kobiecość w jej tradycyjnym rozumowaniu. Indywidualizm zaczyna się od znacznie wyższej półki cenowej, na którą przeciętną Polkę po prostu nie stać. (Dlatego śmieszy mnie to porównywanie do innych, bogatszych i zachodnich nacji. )Co innego swetry, koszule czy płaszcze. Najlepiej w tej kategorii prezentują się buty.

 

Trudno by w sezonie grzewczym, który w Polsce trwa niemal 10 miesięcy ;) i śpiesząc się do roboty latać w sukienuniach. Ja dla paru męskich westchnień przeziębieniem układu rozrodczego ryzykować nie zamierzam.

No i nie czarujmy się, że ten indywidualizm kobiecy to jest tak bardzo pożądany ;) to nawet widać po tutejszych propozycjach- przecież te stroje to imo zupełna przeciętność, byle figurka była apetyczna ;) 

 

 

Ja sama noszę raczej dłuższe sukienki (z góry przepraszam za jakość zdjęć i jakże cudne tło ekspozycji ;) )

https://imgur.com/a/KQVIKmf

 

 

Uczciwe mówiąc wolę płaszcze, koszule i buty i tu mogę przebierać. Ani spodnie ani sukienki jakoś wybitnie mnie nie kręcą. O wiele bardziej wolę cieszyć wzrok kobietą w golfie/koszuli przywidzianą płaszczem i ciekawymi butami z kapeluszem na głowie niż jakąś letnią szmatką ledwie zakrywającą tyłek ;) 

 

11 minut temu, KrólowaŁabędzi napisał:

No i od razu widać, że niektóre są z poliestru. No, nie spodziewałam się takiej lipy po panach, którzy mają tyle do powiedzenia o jakości 😂

Tak widać, że materiał lipny. Choć po Panach to akurat takiej lipy się spodziewałam :D 

Cóż, jednak wolę modowe wytyczne projektantów, czyli geji :D 

Edited by Wielokropek
Link to post
Share on other sites
26 minutes ago, Wielokropek said:

Ot typowa firanka na biuście, długość ledwie zakrywająca tyłek, oczywiście jak najbardziej opinająca no i posypana kwiatuszkami dla niepoznaki.

Ja rozumiem, że infantylizm (ba, sama mam z nim przelotne romanse) jest niejako wpisany w kobiecość, ale i tu nie trzeba pozbawiać go indywidualizmu. Moda/Styl jest dla człowieka dokładnie tym samym czym jest architektura dla miasta. Pokazuje kim jesteś i kim chcesz być.

 

Tak ubranych kobiet chodzi pełno po ulicach.

 

Nic nie poradzimy to się nam po prostu podoba. 

 

26 minutes ago, Wielokropek said:

Tak widać, że materiał lipny. Choć po Panach to akurat takiej lipy się spodziewałam :D 

 

My na to patrzymy, a nie to nosimy. Dobór materiału to sprawa osoby noszacej. 

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Trevor napisał:

Nic nie poradzimy to się nam po prostu podoba. 

Wiem, dlatego nie rozumiem tylu narzekań na ubiór Polek. ;)

7 minut temu, Trevor napisał:

My na to patrzymy, a nie to nosimy. Dobór materiału to sprawa osoby noszacej. 

Raczej sprawa jej finansów, niestety. Biedne społeczeństwo poznaje się po przyciągającej i dość zadbanej górze stroju i jednocześnie tanich butach. Dokładnie tak samo jak wynajmujący, którzy piją kawę w Starbucksie. ;) 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Trevor napisał:

 

Nic nie poradzimy to się nam po prostu podoba. 

 

Tandeta, poliester i bylejakość? 

Cytat

My na to patrzymy, a nie to nosimy. 

Złej jakości materiały widać na pierwszy rzut oka. 

Godzinę temu, Wielokropek napisał:

Wiem, dlatego nie rozumiem tylu narzekań na ubiór Polek. ;)

Raczej sprawa jej finansów, niestety. 

Na promocjach można wyrwać dobrej jakości ubrania na pół ceny. Ale to trzeba poszukać, poczekać, a komu by się chciało, jak można kupić poliestrową sukienkę za 200zł 👍

Edited by KrólowaŁabędzi
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Wielokropek napisał:

podkreślający kobiecość w jej tradycyjnym rozumowaniu

Ja to widzę jak ta kobiecość jest w większości przypadków zakrywana niż podkreślana.

1 godzinę temu, Wielokropek napisał:

Indywidualizm zaczyna się od znacznie wyższej półki cenowej

Mile widziane przykłady tych lepszych.

 

1 godzinę temu, Wielokropek napisał:

Trudno by w sezonie grzewczym, który w Polsce trwa niemal 10 miesięcy ;) i śpiesząc się do roboty latać w sukienuniach. Ja dla paru męskich westchnień przeziębieniem układu rozrodczego ryzykować nie zamierzam.

 

2 godziny temu, Wielokropek napisał:

Uczciwe mówiąc wolę płaszcze, koszule i buty i tu mogę przebierać.

Już tak nie przesadzaj, tym bardziej że chodzi tu o okres letni. Mało która kobieta pracuje fizycznie, więc myślę że nawet w pracy siedzącej, sukienka latem jest przewiewniejsza/lepsza od spodni.

Jeśli chodzi o przeziębienie, to tak to nie działa. To co masz na myśli to strach przed zimnem/przeziębieniem daje "takie" objawy. Spytaj się któregokolwiek morsa (lub morświnki 🥶) czy boi się lodowatej wody zimą 😗?

 

2 godziny temu, Wielokropek napisał:

przecież te stroje to imo zupełna przeciętność, byle figurka była apetyczna

U Was też tak działa gadzi mózg więc jest 1:1

"Myślę" że sama byś wolała umięśnionego przystojniaka w podartej koszuli i spodniach  niż grubego Janusza w smokingu.

 

31 minut temu, KrólowaŁabędzi napisał:

Złej jakości materiały widać na pierwszy rzut oka. 

Na pierwszy rzut oka to widać że mało która kobieta nosi sukienki. Małolaty to już tragedia, podarte spodnie albo krótkie dżin-sowe szorty (o fajce w gębie i piwie w ręce nie chcę więcej myśleć).

 

36 minut temu, KrólowaŁabędzi napisał:

Tandeta, poliester i bylejakość? 

Podaj swoje typy które nie są tandetne i byle jakie.

 

1 godzinę temu, Wielokropek napisał:

Raczej sprawa jej finansów

Odnoszę wrażenie, że bardziej patrzysz na to za ile jest ubrana dana kobieta.

 

Mi chodzi o to by wyróżnić się z tego szarego tłumu, przecież to nie takie trudne??? Wszędzie szary tłum to ubiór kolorowy, wszędzie gruby bojler to zamieńmy go na kaloryfer, wszędzie śmieciowe żarcie to zamieńmy na kolorowe warzywa i owoce. Przecież każdy/każda z Was tego chce, wyróżniać się, być podziwianym, zachwycać, robić furorę, mieć szacunek otoczenia.

Dojdźmy wreszcie do jakiegoś kompromisu...

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Egregor Zeta napisał:

Podaj swoje typy które nie są tandetne i byle jakie.

Na lato len, dobra bawełna, włókna bambusowe, ewentualnie dobra wiskoza z domieszką lnu lub bawełny, choć ja za wiskoza nie przepadam, z wyższej półki cenowej jedwab. Poliester wygląda zawsze źle, nawet jeśli krój jest świetny. 

O wzorach nie ma co pisać , bo jedna kobieta będzie się czuć w sukienkach w groszki, druga w kwiaty, a trzecia w jednokolorowej. 

 

@Wielokropek, zimą i jesienią chodzę w spódnicach przynajmniej tak często jak wiosna i latem. Wełniana (lub z grubej bawełny) długa spódnica na podszewce, grube rajstopy, kozaki i jest cieplej niż w spodniach :D

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Patton napisał:

A czym dla Ciebie jest jakość?

Raczej standardowo: przede wszystkim naturalne materiały, porządnie uszyte- bez wystających nitek, krzywych szwów, krzywych cięć ratowanych potem pięcioma przeszyciami, słabo przyszytych guzików, krzywo wszytych zamków (zgroza spódnic, niestety spotykana). Jeśli są wzory, to powinny być na łączeniach dopasowane, jeśli są haftowania, to równe, czyste, bez wystających końcówek. Trochę szyję dla siebie i mam wyczulone oko na takie drobiazgi. 

 

Kiedyś kupowałam tylko ubrania słabej jakości i byłam z nich zadowolona, nie dostrzegałam tych mankamentów, bo tylko to znałam. Różnice dostrzega się dopiero, jak się zacznie nosić ubrania lepszej jakości. 

I część moich ubrań to dalej takie byle co, chociaż poliestru już nie założę  :P

Link to post
Share on other sites
W dniu 13.06.2022 o 19:14, KrólowaŁabędzi napisał:

zimą i jesienią chodzę w spódnicach przynajmniej tak często jak wiosna i latem. Wełniana (lub z grubej bawełny) długa spódnica na podszewce, grube rajstopy, kozaki i jest cieplej niż w spodniach

Matko bosko dobrać się do tego to jak do jakiegoś nazistowskiego bunkra ;D

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Imiennik napisał:

Matko bosko dobrać się do tego to jak do jakiegoś nazistowskiego bunkra ;D

Haha przecież można kupić i pończochy w opcji 40den. Ja takie nosiłam zima do sukienek dzianinowych ale i do spódnic. 
Plus kozaki na obcasie do połowy uda albo przed kolano i zima daje radę. 
 

Edited by Lady Bathory
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Imiennik napisał:

Matko bosko dobrać się do tego to jak do jakiegoś nazistowskiego bunkra ;D

Ja już za stara na szybkie cimcirimcim w lesie, gdy temperatura poniżej 10 stopni. O nerki trzeba dbać! :P

25 minut temu, Lady Bathory napisał:

Haha przecież można kupić i pończochy w opcji 40den. Ja takie nosiłam zima do sukienek dzianinowych ale i do spódnic. 
Plus kozaki na obcasie do połowy uda albo przed kolano i zima daje radę. 
 

Tak, grube pończochy też dają radę 👍

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 13.06.2022 o 19:14, KrólowaŁabędzi napisał:

ewentualnie dobra wiskoza z domieszką lnu lub bawełny, choć ja za wiskoza nie przepadam, z wyższej półki cenowej jedwab.

Jak to z wami kobietami jest, któraś odpowie?

 

Załóżmy jest sukienka no jak w pytę strzelił no trafiła w wasz gust. Bóg tworząc tą sukienkę myślał o was, jednak jest mały szkopuł - jest zrobiona z tych całych domieszek wiksozów.

Kupicie czy powiecie "stanowcze raczej nie", gdy się okaże że jednak z wiksy jest a chciałyście tylko z tych całych polinenstronów, lnu, zboża, kłosu czy z czego oni tam to robią.

 

Wiem, że to ciężki wybór ale nie zaszkodzi zapytać. 

 

Bo z mojej perspektywy jakbym miał świerzb o tych całych polimenstronów dostać to bym podziękował. 

 

Dla was wygoda ważniejsza od wyglądu również, czy jednak na randkę z jakimś Robinsem Cruso byście się przemęczyły?

Edited by SzatanK
Link to post
Share on other sites

@SzatanK chyba nie do końca zrozumiałam Twoja wypowiedź, więc doprecyzuj proszę, a ja odpowiem na tyle, ile zrozumiałam :P

"Załóżmy jest sukienka no jak w pytę strzelił no trafiła w wasz gust. Bóg tworząc tą sukienkę myślał o was, jednak jest mały szkopuł - jest zrobiona z wiksy.

 

Kupicie czy powiecie "stanowcze raczej nie", gdy się okaże że jednak z wiksy jest a chciałyście tylko z tych całych polinenstronów?"

U mnie sprawa z wiskoza wygląda tak: 

Ubranie jest wyjątkowo ładne, dobrze leży i jest tanie- biorę. 

Ale poliestru nie kupuje i koniec, nawet najpiękniejszy krój mnie nie przekona, bo w raz, że wygląda źle, dwa, że niewygodne, klei się do tyłka, trzy, że śmierdzi. 

 

Wygląd jest dla mnie tak samo ważny jak wygoda.

Edited by KrólowaŁabędzi
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Mi się totalnie podoba moda dzisiejszej młodzieży. :D skarpetki wysokie, dzwony, szerokie spodnie, luźna góra, kolarzówki, plecaki, mini torebki. 
Powoli kompletuje garderobę. :D 

 

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Lalka napisał:

Mi się totalnie podoba moda dzisiejszej młodzieży.

4001120.jpg

  • Haha 5
Link to post
Share on other sites
W dniu 13.06.2022 o 17:08, Wielokropek napisał:

Wiem, dlatego nie rozumiem tylu narzekań na ubiór Polek. ;)

Narzekamy ponieważ, zbyt mocno upodabniacie się do mężczyzn. A jeśli już trafi się jakaś która tak nie robi, to z reguły klonuje styl innych, lub pożycza elementy z ich stylu. Z czego w efekcie powstaje taki frankenstein.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Patton napisał:

Narzekamy ponieważ, zbyt mocno upodabniacie się do mężczyzn. A jeśli już trafi się jakaś która tak nie robi, to z reguły klonuje styl innych, lub pożycza elementy z ich stylu. Z czego w efekcie powstaje taki frankenstein.

Hahaha, mocno śmiechłam. Moje ubrania mają podobać się mi, dobrze, jak podobają się mojemu facetowi. Co pomyślą o moim ubraniach nieznajomi mijani na ulicy obchodzi mnie dokładnie tyle samo, co ich ubrania, znaczy absolutnie nic, bo ubieram się dla siebie. 

Link to post
Share on other sites

A ja np. takie najbardziej bym nosiła i ogólnie preferuję podobny styl (jeśli chodzi o taki w letni do chodzenia po ulicy):

shopping?q=tbn:ANd9GcRyOkN-0GXZsEHNnNJC4xnUKeaOJqevGl68-kv8vYczDw_mreeA_5U0sUQjGVY3kYYbquNKz7Avsb-T81oAPG4murAUKPHZ5WHbjrxm0PY&usqp=CAEshopping?q=tbn:ANd9GcQwUKyHSJP2AIlmhZ3hXFM-pw0FM27xf7lMDBcUMP9mMptSIXMEtKE888OmD1JWMuPwkcCYI1B-XRvpj9XSsGBjn1bkdPTgtnPQcpSSwCg&usqp=CAEshopping?q=tbn:ANd9GcQQUpurrzBboH-a_cP7-7dFc9To5r8BkcjG1XJ4PtKKS629kRiTKQQyTLaQp2PvdZp-xiKBj0OgOw2udxP2Bjh_nOIrFoQ54yGWJvcVnkwI&usqp=CAESukienka boho s/m | Bogatynia | Kup teraz na Allegro LokalnieSukienka letnia mini ażurowa biała santa - Sukienki - Sprawdź teraz! -  JOYFUL

A jeśli chodzi o sukienki z tematu, to ostatnia mi się najbardziej podoba. Może dlatego, ze czarna? ;) A generalnie wiele rzeczy mam czarnych i przynajmniej pranie wychodzi ekonomicznie.

A tak na serio, to w lecie ubieram różne kolory, choć fakt, że sporo sukienek mam ciemnych np. granatowych, szarych, czarnych. Ale białą też chętnie bym ubrała. Byle nie różową, ani jak to ostatnich latach modne neonową. No ale mój gust też nie do każdego musi trafiać :) 

Edited by Angel_Sue
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 13.06.2022 o 12:52, absolutarianin napisał:

 

 

Od niej zależy, czy kobieta będzie wszczynać awantury, chwytać kierownicę waszego biznesu, auta, związku. Nie wierzycie? To posłuchajcie!

 

Filmik to niestety niu-ejdzowe pierdololo, na dodatek odciągające uwagę błądzących, od prawdziwej natury kobiet, która wymóg noszenia sukienek/spódnic u płci żeńskiej praktycznie we wszystkich kulturach świata, nie podyktowała duchowych światłowodem kończącym się w narządach rodnych, a o wiele bardziej mroczną przyczyną.

 

Mianowicie każdy, kto miał do czynienie z kobietą dłużej niż miesiąc, wie, że płeć żeńska trapi pewna obrzydliwa, ohydna, plugawa i zwierzęca przypadłość, a mianowicie MIESIĄCZKA. Można mieć odmienne zdania na temat niewolnictwa, obrzezania czy jedzenia psów, ale od zarania dziejów, wszystkie ludy świata są na pewno zgodne co do tego, że jest to zjawisko tak pojebane, że praktycznie zawsze było obarczone mniejszym lub większym tabu. W społeczeństwach pierwotnych nieodosobnione były przypadki, że kobiety które dostawały cioty, były izolowane od reszty społeczeństwa, nie można ich było dotykać, a nawet na nie patrzeć. Rzeczy i ubrania zaś poplamione krwią menstruacyjną, należało jak najszybciej spalić lub w inny sposób zniszczyć.

 

A że w dawnych czasach nie istniały podpaski i tampony, jako ich substytut, stosowano praktycznie wszystko, co było pod ręką - wiązki słomy, liście łopianu czy owcze runo. Dlatego sukienki/spódnice jako nieodłączny element garderoby kobiet - bez względu na krąg kulturowy - miały wymiar czysto praktyczny, gdyż umożliwiały szybkie radzenie sobie z tą przypadłością, bez względu na miejsce i czas, kiedy dopadała ona kobiety.

 

Stąd też, min. w języku polskim wywodzi się wyrażenie utkaj pizdę, jako polecenie innej osobie powściągliwość w emocjach, gdzie - notabene - rozchwianie emocjonalne u kobiet nierozerwalnie jest związane właśnie z występowaniem okresu menstruacyjnego.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Dworzanin.Herzoga
      https://major-suchodolski.cupsell.pl/k/all
       
      Niektóre wzory są dosyć zabawne, np kształt butelek po nitro ustawione w sposób kojarzący się z logo adidasa, czy trochę obrazoburcza koszulka "bohaterowie".
      Jednak ogólnie to paranoja, ciężko mi uwierzyć, by coś stamtąd się sprzedało, chociaż kto wie?
       
        
       
       
      Więcej coś nie mogę zalinkować, przejrzyjcie sobie tę stronkę, jeżeli ktoś chce się zaszokować tą kolekcją.
       
      Poniższą koszulkę chyba wycofali ze sprzedaży, bo na wykopie jest screenshot z tym wzorem, a w sklepie nie widać:
       

       
    • By MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Właśnie znalazłem artykuł w którym jest napisane o mężczyznach którzy mieli zakaz noszenia krótkich spodenek w swojej pracy, mimo wysokich temperatur. Mężczyźni ci aby obejść procedury założyli spódnice i sukienki. Cała akcja wydarzyła się w Wielkiej Brytanii.
      Link do artykułu na ten temat ----> - W takich chwilach zazdrościmy kobietom (http://www.tvn24.pl)
      To nie pierwszy taki przykład w UK. W jednej ze szkół w Exeter w Wielkiej Brytanii. Ich mundurek szkolny nie ma wersji letniej z krótkimi spodniami. Nauczyciele nie ustąpili nawet, kiedy temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Kilkoro nastolatków przyszło więc na lekcje w spódnicach pożyczonych od koleżanek. 

      Opis tego zdjęcia na Twitterze po przetłumaczeniu na polski: "- Około 50 chłopców próbowało pożyczyć od dziewcząt spódnice i zamierzają tak pójść jutro do szkoły - poinformowała mama jednego z buntowników."

      We Francji też wyszła taka akcja. Kierowcy  autobusów w Nantes we Francji, gdzie temperatura w ostatnich dniach sięgała 38 stopni.  Sami kierowcy powiedzieli też "W takich chwilach zazdrościmy kobietom"
      Co o tym sądzicie Bracia? Czy to jest właśnie przykład wykorzystania równouprawnienia? Czy smutny przykład "wykastrowania" mężczyzn w XXI wieku? A może jedno i drugie łącznie?
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.