Jump to content

Recommended Posts

Posted (edited)

https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/samochody-spalinowe-zakazane-od-2035-r-parlament-europejski-zaglosowal/whhqtj2

Cytat

Parlament Europejski zagłosował za ograniczeniem dopuszczalnej emisji CO2 przez nowe samochody o 100 proc. W praktyce oznacza to całkowite wstrzymanie sprzedaży samochodów z napędem spalinowym na terenie UE po 2035 r.

Dobrze zaprojektowane spalinowe auto, przy odpowiedniej eksploatacji, może służyć i kilka dekad. Ale koncerny nie są od tego, aby dostarczać auta na całe życie, więc wkrótce zaczniemy przesiadać się do smartfonów na kółkach. Czy ktoś zna jakieś rzetelne badania dotyczące realnych kosztów - finansowych i ekologicznych - produkcji, eksploatacji i utylizacji elektryków? 

Cytat

Jedna z kontrpropozycji zakładała jednak ograniczenie redukcji emisji CO2 przez nowe samochody do 90 proc. Ocalałoby zatem zaledwie 10 proc. samochodów spalinowych, co wydaje się bardzo niewielką liczbą, ale… w takiej sytuacji przepisy nie nakazywałyby sprzedaży pojazdów spalinowych w konkretnym miejscu w UE. Oznacza to m.in., że ta "niezablokowana" pula samochodów spalinowych mogłaby trafić do krajów najmniej dostosowanych do wyzwań, jakie niesie elektromobilność – m.in. do Polski. Za tą opcją lobbują (podobno z niespotykaną w innych sprawach intensywnością) m.in. przedstawiciele producentów samochodów.

 

Cytat

Nawet w sytuacji, gdyby całkowicie zakazano sprzedaży (albo rejestracji) w UE samochodów spalinowych, nie oznacza to ich natychmiastowego końca, jak również nie oznacza, że zostaną zlikwidowane stacje benzynowe, które znamy dzisiaj. Istniejące samochody z silnikami benzynowymi, Diesla, a także pojazdy hybrydowe byłyby używane aż do ich technicznego zużycia.

 

Po zakazie sprzedaży nowych samochodów spalinowych zarejestrowane już auta będą jeździć jeszcze przez kilkanaście lat, stopniowo zastępowane przez samochody zeroemisyjne. Co ważne, nie ma na razie mowy o zakazie sprzedaży na terenie UE pojazdów ciężkich wyposażonych w tradycyjne napędy.

 

 

Edited by zychu
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

O, znowu te szurskie teorie , jakby powiedział unRealLife czy inny bęcwał.   Generalnie - technokraci z Brukseli prawie nic nie ukrywają. Szwaby etap "nic nie posiadania" już ogłaszały dawno

Ty jakiś niepełnosprytny jesteś?  Jeśli sam nie potrafisz liczyć, to sprawdź u tych, co potrafią: https://blog.swiatbaterii.pl/ladowanie-samochodu-tesla-co-powinienes-wiedziec/   D

Ale wiesz, to tylko pokazuje skalę ich determinacji. Będą cisnąć dopóki ich kijami nie rozgonimy. 

12 minut temu, zychu napisał:

Czy ktoś zna jakieś rzetelne badania dotyczące realnych kosztów - finansowych i ekologicznych - produkcji, eksploatacji i utylizacji elektryków? 

 

 

 

 

Bardzo dobre pytanie. Z uwagi na narrację obecnie panującą, że paliwa kopalne są beee, należy zadać pytanie w jakim stopniu biorąc pod uwagę całość produkcji i eksploatacji samochód spalinowy zostawia większy ślad węglowy niż samochód elektryczny, oraz skorelować to z czynnikiem ekonomicznym. Śmiem wątpić, że spalinówki wypadają aż tak źle, aby opłacalne z każdej strony było przejście na elektryki.

 

Jak dla mnie jest to jakaś gra w EU pod przykrywką ekologii, tylko pytanie czemu to ma służyć bo raczej nie faktycznej poprawie stanu środowiska. Cała Azja napierdala ile fabryka dała jeśli chodzi o emisję i na nich nie ma takiej ostrej nagonki jak na PL która wykopie w porównaniu do Azji parę ton węgla. 

 

Wydaje mi się, że cała ta "zielona" polityka EU, jest tylko po to aby wykonać jakieś globalne przetasowanie, pytanie tylko jakie i na jakim polu, tudzież trzymać kogoś za mordę.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Widziałem takie badania. Niestety nie pamiętam w tej chwili gdzie. Wychodziło, że silniki wysokoprężne jednak wygrywają. W hybrydzie cały czas jednak wozi się te nieszczęsne akumulatory. Więc emisja w teście (sztucznie ustawionym bo np. do 50 km, będzie miał zero emisji, przy naładowanych akumulatorach) ma się nijak do rzeczywistej.

 

Żeby było jeszcze fajniej, wyłączono z planu ograniczenia emisji gazów prywatne odrzutowce. Wiadomo plebs zapłaci, jak leci rejsowym, ale czemu ma płacić neo oligarcha?

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Jorgen Svensson napisał:

Jak dla mnie jest to jakaś gra w EU pod przykrywką ekologii, tylko pytanie czemu to ma służyć bo

Przepompowywaniu pieniędzy do kieszeni tych co trzeba.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

brak pl klaw

 

Ktos gdzies robil badania i wyszlo, ze najrozsadniej w stosunku do kosztow i korzysci byloby zobligowac wszystkich posiadaczy aut do przerobienia ich na LPG. W chwili obecnej zakaz sprzedazy spaliniakow oznacza jedynie koniecznosc zapewnienia stabilnosci energetycznej do 2035 roku, tak by elektryki bylo czym zasilac. Nie mowie juz nawet o infrastrukturze. Czy da sie to zrobic? Raczej nie. Co to oznacza? Oznacza to to, ze bedzie drastycznie wzrastal koszt posiadania auta i jego dostepnosc polaczona z uzywalnoscia, czyli czesc osob, po prostu go nie bedzie mogla miec.

Link to post
Share on other sites

Ile trwa tankowanie pb a ile prąd i jego śmieszne zasięgi.

 

Nie... Nawet nie chce mi się klepać bo zapluje telefon.

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, dziadek do orzechow napisał:

Ktos gdzies robil badania i wyszlo, ze najrozsadniej w stosunku do kosztow i korzysci byloby zobligowac wszystkich posiadaczy aut do przerobienia ich na LPG.

Gaz też jest be. Dlaczego? Niewiadomo.

 

15 minut temu, dziadek do orzechow napisał:

W chwili obecnej zakaz sprzedazy spaliniakow oznacza jedynie koniecznosc zapewnienia stabilnosci energetycznej do 2035 roku, tak by elektryki bylo czym zasilac. Nie mowie juz nawet o infrastrukturze. Czy da sie to zrobic? Raczej nie. Co to oznacza? Oznacza to to, ze bedzie drastycznie wzrastal koszt posiadania auta i jego dostepnosc polaczona z uzywalnoscia, czyli czesc osob, po prostu go nie bedzie mogla miec.

Prywatne auto tylko dla dobrych obywateli, reszta będzie podróżować zbiorkomem i rowerami.

 

Link to post
Share on other sites

Będzie jak na Kubie, po drogach będą jeździły stare spaliniaki dopóki się całkiem nie rozsypią.

 

http://podroze.se.pl/swiat/ameryka-polnocna/kuba/kuba-wyspa-starych-samochodow/723/

 

Brat leciał na Kubę parę lat temu to facet z biura podróży powiedział mu żeby wziął ze sobą części do malucha to mu tam na pniu Kubańczycy wykupią.

 

No chyba że w końcu dowalą w EU takie podatki na spalinowe auta i na tradycyjne paliwa, że mało kogo będzie na to stać. Idą czasy, że oznaką bogactwa nie będzie nowa tesla w garażu a stary jeep 5.7 HEMI.

Link to post
Share on other sites
Teraz, RockwellB1 napisał:

Ile trwa tankowanie pb a ile prąd i jego śmieszne zasięgi.

 

Nie... Nawet nie chce mi się klepać bo zapluje telefon.

Ktoś, gdzieś, kiedyś obliczył ile prądu więcej będziemy musieli wytwarzać. 

 

Wynik? Niewykonalne.

Link to post
Share on other sites

Qrwa, gdzie ja znajde taki długi przedłużacz żeby elektryka stojącego na parkingu z gniazdka domowego ładować...

Debilizm goni debilizm...

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 minut temu, cst9191 napisał:

Ktoś, gdzieś, kiedyś obliczył ile prądu więcej będziemy musieli wytwarzać. 

Ktoś też obliczył ile litu wymagają baterie. I, że to się nie zepnie. 

No i baterie robią Chińczycy, więc to ciekawe w kontekście polityki Niemiecko+Francuskiej w sprawie wojny na Ukrainie (i zaangażowania w nią USA) oraz możliwego konfliktu na Pacyfiku. UE, idąc w elektryki, będzie szło na zwarcie z USA. Przypadek czy może plan herr kanclerza? ;)

 

 

 

 

Edited by BumTrarara
) za 0
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 minut temu, cst9191 napisał:

Ktoś, gdzieś, kiedyś obliczył ile prądu więcej będziemy musieli wytwarzać

 

Była o tym mowa w wątku o Fit for 55

 

Szacunki mówią, że zastąpienie wszystkich spalinowych samochodów elektrykami spowoduje pięciokrotnie większe zapotrzebowania na prąd. Na tę chwilę polskie elektrownie mają moc około 45 GW, czyli żeby zaspokoić takie zapotrzebowanie brakuje nam 180 GW. Największa elektrownia atomowa na świecie ma 8 GW więc musielibyśmy wybudować 23 takie potwory. A to tylko połowa inwestycji bo trzeba jeszcze wymienić całą sieć przesyłową.

 

Kolejna sprawa, że na świecie nie mamy prawdopodobnie wystarczająco dużo litu żeby wyprodukować baterie do tylu samochodów.

Edited by Eskel
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Trzeba być debilem, żeby myśleć, że elektryki są bardziej eko. Co innego auta na wodór tej technologii kibicuje.

 

W każdym elektryku zużywa sie i co kilka lat wymaga wymiany to co najbardziej toksyczne czyli akumulator. Produkcja akumulatorów jest mega szkodliwa dla środowiska min. przez wykorzystanie Kadmu o którym czytamy:

 

Kadm należy do najważniejszych czynników zanieczyszczenia środowiska naturalnego, ponieważ stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt[8]. Z tego względu w unijnej dyrektywie Restriction of Hazardous Substances kadm został wymieniony jako groźny dla zdrowia metal ciężki[10]. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem umieściła kadm i jego związki w grupie 1 substancji rakotwórczych dla człowieka[11].

 

... i dużo więcej złych rzeczy.

 

Czas ładowania elektryka to jakaś parodia to się kurwa nie może udać na dużą skalę.

 

No i ostatnia kwestia, którą to lewackie schizofreniczne ścierwo w swoim czerwonym amoku pomija a niemniej szkodliwa dla środowiska to skąd się bierze prąd w akumulatorach ich wcale nie ekologicznych aut? 

 

Najczęściej ze spalania węgla w elektrowni. Więc co za różnica czy do pozyskania energii wypalisz paliwa kopalne w elektrowni czy w swoim silniku może mi ktoś powiedzieć?

 

Podsumowując:

 

1)Kibicuje autom na wodór.

2)Jebać elektryki dożywotnio za toksyczność, za długość ładowania, za krótkie zasięgi.

3)Jebać Niemców, którym chodzi o dalsze podporządkowywanie sobie Europy tym razem w kwestii technologii energii odnawialnej, większość to idioci, którzy myślą, że są eko natomiast kilku cwaniaków wyżej wie o co naprawdę toczy się gra.

 

I to chyba wszystko co chciałem powiedzieć.

Godzinę temu, Jorgen Svensson napisał:

Wydaje mi się, że cała ta "zielona" polityka EU, jest tylko po to aby wykonać jakieś globalne przetasowanie, pytanie tylko jakie i na jakim polu, tudzież trzymać kogoś za mordę.

 

Żebyś kupił od Niemca. Już napisałem powyżej.

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jorgen Svensson napisał:

 

Myślę, że chodzi o coś grubszego niż opierdzianego passata. 

 

To, że jedyna tolerancja jaką wyznają Niemcy to taka kiedy cała Europa robi jak oni chcą jest powszechnie wiadome chyba każdemu kto nie jest kobietą ani jego głównym oknem na świat nie jest telewizja.

 

Tutaj mówimy o wycinku całości czyli w tym wypadku o przemyśle/gałęzi technologii energii odnawialnej wiadomo, że nie chodzi tylko o auta ta technologia to też np. elektrownie wiatrowe ale jest to po prostu kolejny obszar gdzie szwaby podporządkowują sobie resztę.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 minut temu, BumTrarara napisał:

Olać Polskę ;) przecież w UK też się nie udało. Bo im sieć elektryczna siadała jak ludzie ładowali samochody, wiec musieli wprowadzać ograniczenia co do godzin ładowania.

 

A elektryczne auta to nie wszystko. Przecież od 2030 będzie można w nowym budownictwie stosować tylko eletryczne ogrzewanie, a ileś lat później wszyscy będą musieli wymienić ogrzewanie na eletryczne, nawet gazowe bedzie zabronione. W Polsce jest około 6 mln budynków mieszkalnych, niech każdy potrzebuje ogrzewanie o mocy 10 kW to mamy w zimie zapotrzebowanie na kolejne 60 GW. A fotowoltaika w zimie praktycznie nie działa.

Edited by Eskel
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Król Jarosław I napisał:

 

To, że jedyna tolerancja jaką wyznają Niemcy to taka kiedy cała Europa robi jak oni chcą jest powszechnie wiadome chyba każdemu kto nie jest kobietą ani jego głównym oknem na świat nie jest telewizja.

 

Tutaj mówimy o wycinku całości czyli w tym wypadku o przemyśle/gałęzi technologii energii odnawialnej wiadomo, że nie chodzi tylko o auta ta technologia to też np. elektrownie wiatrowe ale jest to po prostu kolejny obszar gdzie szwaby podporządkowują sobie resztę.

 

To zapewne też i widać to już od jakiegoś czasu ( nawiasem mówiąc może się to źle skończyć za jakiś czas ), ale wydaje mi się, że tutaj jest coś grane między kontynentalnie nie tylko lokalnie w Europie. Who knows. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Chodzi głównie o to, że auto ma nie być własnością prywatną - you will own nothing, and you will be happy. Od lat trąbią, że samochodów jest zbyt dużo, korki, mało parkingów itd. i chcą, żeby dało się tylko wynajmować samochody. Logiczną konsekwencją takiego podejścia jest fakt, że trudno będzie przerobić miliardy spaliniaków na samochody pod wynajem, gdzie musi być jakiś system trackingu, naliczanie km, elektronika itd.

Natomiast samochody elektryczne? To inna bajka, masowa produkcja nowych samochodów przystosowanych tylko pod chwilowy wynajem wydaje się bardziej opłacalna, a lat na to sporo

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
51 minut temu, RockwellB1 napisał:

Ile trwa tankowanie pb a ile prąd i jego śmieszne zasięgi.

 

Nie... Nawet nie chce mi się klepać bo zapluje telefon.

 

O to chodzi w elektrykach: byś już nie wsiadł dajmy na to w auto w Gdańsku i przejechał nim do zakopanego z ewentualnym jednym tankowaniem. Auto ma być dla wybranych, autem masz przejechać się po mieście na jakieś biznesowe spotkanie albo na jakąś wieczorna galę a plebs do tramwaju lub autobusu, ewentualnie auto na wypożyczenie z jakiegoś serwisu (to już jest a będzie więcej). Tak jak w XIX wieku i wcześniej - koń i swoboda podróży tylko dla szlachty, co to ma być, że plebs jeździ konno gdzie chce.

Inną kwestią jest kasa - rynek nowych samochodów spalinowych nasycił się, trzeba stworzyć nowy rynek i pierwszeństwo w tym rynku mają miec auta europejskie na europejskim rynku. A w USA dalej będą jeździć jakimiś wielkimi pickupami (DAV czy inne) a w Chinach suwami ichniejszej produkcji.

Edited by Dassler89
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

O, znowu te szurskie teorie , jakby powiedział unRealLife czy inny bęcwał.

 

Generalnie - technokraci z Brukseli prawie nic nie ukrywają. Szwaby etap "nic nie posiadania" już ogłaszały dawno, a żeby nic nie posiadać, czy wyzuć plebs z posiadania, a wszystko zostawić nowej szlachcie - najłatwiej dowalić takie koszty użytkowania i utrzymania - że się sami pozbędziemy.

Podatki od "planety", czy inne takie, są idealne, bo działają na emocjach - czyli babony, sojboje i spermiarze - wszyscy polecą za populizmem emocji, niczym za przedstawieniem w Norymberdze w 1938.

 

Kilku spryciarzy próbowało przewidzieć, jak to się może rozgrywać. Istotnym czynnikiem tego, jest kontrola - czyli spędzenie całego plebsu do miast.

Np. Zajdel w Limes Inferior - tereny rolnicze są niedostępne, bo zwyczajnie kontrola samochodów elektrycznych tam nie działa, jest limit. Tereny obsługują maszyny. Nikt nie jest poza kontrolowanym terenem miejskim.

1984 Orwell - tereny wiejskie nie są wytchnieniem, są monitorowane i kontrolowane.

Huxley - też skupienie ludzi w miastach, pod pozorem ekologii i kosztów infrastruktury, rezerwat dzikusów zostawiony jako próba kontrolna, na najgorszej ziemi.

 

itp,itd - nie możesz być niezależny w technokratycznym faszyzmie.

 

Jakbym się nagle nawrócił, to bym się najbardziej modlił, żeby w dniu inauguracji nowego eurokołchozu , w Brukseli jakieś muslimy odpaliły car-bombe. A drugą w Berlinie.

Bo innej drogi tu nie ma.

Postępujący uwiąd narastającej biurwokracji, nowe programy rejestrujące, śledzące najmniejsze pierdnięcie, liczące podatek od każdego oddechu.

 

I jak w Fundacji - albo wszystko zapadnie się powolnym gniciem pod własnym ciężarem , i to będą setki lat uwiądu, i kolejne barbarzyństwa - albo nadejdzie jakaś resetująca klęska, meteor, bomba jądrowa, tsunami, klęska głodu i zalew muslimów, nie wiem - coś, co rozgoni to całe gniazdo robactwa.

  • Like 8
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie wiecie o co chodzi? 

 

Kto ma "zielone" technologie w UE? Kto będzie sprzedawał licencje na ich wykorzystanie czy inne patenty? 

 

Tym samym, kto będzie kontrolował gospodarki tych krajów? 

 

 

I co z tym wspólnego ma Energiewende? 😏

1 hour ago, cst9191 said:

Gaz też jest be. Dlaczego? Niewiadomo.

Horoszo znajesz poćemu. 

1 hour ago, tmr said:

Qrwa, gdzie ja znajde taki długi przedłużacz żeby elektryka stojącego na parkingu z gniazdka domowego ładować..

O to chodzi, żebyś nie znalazł i nic nie miał w rezultacie tego. 

 

Shared economy. Mowi panu to coś, Panie Ferdku? 

Edited by manygguh
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jorgen Svensson napisał:

tylko pytanie czemu to ma służyć bo raczej nie faktycznej poprawie stanu środowiska

OPANOWANIE sieci serwisu po gwarancyjnego.

Przewijalni jest coraz mniej!

Procesor od falownika ma licznik pracy.

I kto naprawi?

Tylko serwis bo części w wolnym obiegu brak. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
14 hours ago, Jorgen Svensson said:

pytanie czemu to ma służyć

Kolejny element układanki: przechowaj, pożycz, podaruj paliwo. A następnie spróbuj to samo zrobić z prądem... prądu nie przetransferujesz ani nie przechowasz bez wiedzy i zgody centralnego systemu.

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.