Jump to content

Czy w dzisiejszych czasach opłaca się chodzić na kursy/szkolenia z uwodzenia?


Recommended Posts

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

1. Pomyliła ci się chyba definicja incela. Nawer rumuński incel nie bzyka bo to wynika terminologii, involuntary celibacy, a ten co obraca laski w celibacie nie jest.

Nie do końca, incel w swoim kraju może być incelem, ale jak wyjedzie do p0lski to nagle jego egzotyczność likwiduje tą incelowatość - z tego słyną p0lki wezmą każdego byle nie rodaka.

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

2. Bo to co umarło w ostanich dekadach to faceci z jajami i fakt, na to żadna teoria nie pomoże.

Znowu pier*dolenie o braku jaj - możesz mieć nawet największe w całej Europie, to nie ma znaczenia, dzisiaj p0lki mają tak nasrane ego, że obecnie pomimo posiadania wielkich jaj, nawet najmniejsza wada potrafi skreślić ciebie z listy - wygląd uber alles xD Nie rozumiem co to ma wspólnego posiadanie jaj, a rezygnacja z pajacowania które nic nie zwraca.

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

Czy Hitler był taki przystojny albo mądry?

Ile punktów SMV damy mu za jego wzrost albo mordę?

A popatrzcie na starych filmach na te lejące po nogach Niemki gdy przejeżdżał na jakiejś defiladzie.

Jakbyś trzymał cały naród za mordę + jeszcze z tobą liczył się Stalin czy USA to też by kobiety by lały - ale kto normalny by chciał je*aną nazistkę?

Władza to hajs i wygoda, więc nie leciały na jego "osobowość" tylko na fakt że rządził, a to były czasy kiedy był wielki kryzys w Niemczech, i nikt hajsu nie miał (nie znam się na historii ale chyba tak było - można mnie poprawić)

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

Z w/w podejściem ŻESIĘNIEDA do dziś malowałby schody, bo do malowania obrazów był za cienki.

Jakby pozostał w malowaniu schodów to może by II WŚ szybciej się skończyła, dzięki czemu wielu ludzi by przeżyło.

Ale na nieszczęście świata miał uparty charakter (no farta i ludzi którzy mu tą władzę dali).

 

5 godzin temu, JoeBlue napisał:

I tak dalej, przesłania nie chce mi się rozwijać, bo w sam raz incele i inni negatywnie nastawieni a takoż zakładający, że wygrać się nie da mają okazję zabić czymś czas.

Jak tam chcecie, tylko potem to wy będziecie odpisywać na wątki na świeżakowni "czemu ona nie chce", "czemu zdradziła".

Moje wpisy są demotujące, ale dzięki czemu uratują dupska wielu facetów którzy mieli pecha w loterii genetycznej.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 163
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Powiem Ci tak brachu jest taki na necie frywolny, i masa jemu typu podobnych mu trenerów uwodzenia którzy nienawidzą braci samców. Spytasz dlaczego? bo mówimy prawdę o naturze kobiet i tym, że w

Oczywiście, że warto. Gość robiący te kursy będzie mógł kupić sobie BMW i uwodzić skutecznie co udowodni, że metody działają a ty koniec końców nie zbankrutujesz. Dobre uczynki będą wynagrod

Dziękuję kolego @DOHC   Na początek wystarczy Wam poćwiczyć scenariusz z cytatu, spokojnie na rok zajęcie, by nastroić swój umysł. 50% jest w umyśle i wibracji, może 30% w warunkach fizyczny

11 minut temu, Zły_Człowiek napisał:

Moje wpisy są demotujące, ale dzięki czemu uratują dupska wielu facetów którzy mieli pecha w loterii genetycznej.

No są, gdzieś zapytałem jaka jest opcja dla średniaków, to w sumie zapytam jaka jest Twoją opcja? Laski odpuściłeś rozumiem? Czy wypad robisz z kontynentu?

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.06.2022 o 10:43, Zły_Człowiek napisał:

I dlatego dostałeś masę hejtów.

Byłem z tym Panem na południu, razem spędziliśmy trochę czasu zjeżdżając okoliczne kurorty. Mogę poświadczyć, że nasz Brat ma bardzo dobre umiejętności socjalne, rozdaje wizytówki, zaciekawia rozmową, dostaje kontakty. Raz mieliśmy nawet kłopot, bo żadne z nas nie miało tik toka a takie namiary dostaliśmy.

Kobiety różne, ale generalnie spoko. 

W dniu 21.06.2022 o 10:43, Zły_Człowiek napisał:

Pytaj się kobiet, to daleko zajedziesz. Jak już to się trzeba pytać męskich stylistów.

Tu się nie zgodzę. Nawet Marek mówił, żeby w tej kwestii akurat pytać się kobiet. I tu należy brać poprawkę, że żona będzie ubierać męża w łachmany. Ale koleżanka dobrze doradzi. 

Masz rację że nie pyta się owiec jak być wilkiem, ale jeśli chodzi o doradztwo odnośnie ciuchów to uznaję to za wyjątek.

 

@Zły_Człowiek odnośnie wyglądu masz bardzo dużo racji. 

Mając osoby 1-10 odrzućmy skrajności, super giga chadów i osoby z wadami genetycznymi np. 

 

Zostaje nam 2-9. 

Będąc wg terminologii analcondy tzw flepiarzem 2-3 zawsze można się poprawić o oczko, dwa. Twarz zmienia się na plus po odchudzaniu, sylwetka po siłowni, mewing na mordę plus prostowanie zębów. Pieniążki, auto chata też na plus. Poczytać o psychologii człowieka, jak kogoś zainteresować (np zadawać pytania, lepiej żeby ktoś opowiadał o sobie niż klepać że ja to to czy tamto, chyba że ktoś pyta).

I dodatki które dadzą jakieś tam minimalne punkciki ale jednak dadzą, tj, fryzura i ciuch. Nie zrobi Chada, ale zawsze troszeczkę poprawi, tak jak zawsze się troszeczkę gwałci, zgodzisz się ze mną?

 

Drugi koniec barykady, tj 7-9. Ci panowie oczywiście że będą dużo lepiej odbierani, nawet jeśli są jakimiś kryminalistami albo nieudacznikami, dłużnikami itd. Takich na pewno nie starczy dla wszystkich kobiet, i kobiety dzieciate, starsze często wezmą z rozsądku faceta oczko niżej dla wygody, a z chadami skoki w bok. 

 

Natomiast tzw normiki, czyli np 4-6: uwaga - takich ludzi jest najwięcej. 

Jak wspomniałem wyżej, wygląd, pieniądze i status dodadzą śmiało jeden, dwa punkty. A wtedy już jesteś górny normik, czymś się wyróżniasz. 

 

W żadnym wypadku nie należy popadać w skrajności, że wygląd się nie liczy, ani że nie da się nic poprawić i nic zwojować. 

No i zacznijmy od tego, że kobieta jako sens życia to kiepski pomysł. To bardziej miły dodatek.

 

Dodatkowo warto wspomnieć, że obecnie czasy dla mężczyzn są mega trudne! I nie zrozumie tego żaden Janusz, który wziął ślub z Grażynką 20 lat temu. 

Mój przykład: miałem całkiem dobre foty z wypadu, założyłem w celach badawczych tinder na 7 dni. Kilka par, z czego 1 baba tak 2-3 na 10. Jechałem wg algorytmu @Długowłosego - wszystko klikałem. Patrzę, powiadomienie. Sprawdziłem, jest ta baba. Za parę h chwila czasu mówię sprawdzę dokładnie - o! Pary niż nie ma. Adonisem nie jestem, ale śmiało mam 3 oczka wyżej niż pani, a na zdjęciach jeszcze lepiej wyglądałem i zostałem usunięty.

 

A kiedyś z pryszczatą gębą - już o tym wspomniałem ale ponowię, poznałem dziewczynę na imprezce z okazji zdania matury przez koleżankę, na ognisku poznałem inną koleżankę. Dziś jest dużo gorzej w interakcjach międzyludzkich, i mówię tu już nie tylko o związkach ale ogólnie.

 

Kiedyś przeprowadzono eksperyment ze szczurami, wrzucano do wody, topiły się po średnio 15min. Potem w czasie niedługim od utopienia dawano tratwę i chwilę wytchnienia. Zabierano trawę, i uwaga - szczur pływał blisko kwadrans, chwila odpoczynku i ... Pół godziny walczył, zanim utonął. 

 

Jeśli ktoś dostaje po dupie non stop, to coś jest nie tak. Trzeba poprawić wygląd, status. Pewność siebie, albo... Kobiety. I pojechać po kobietę do Azji np. 

Ustalić cel i podpunkty niezbędne do jego realizacji. 

Skupić się na rozwiązaniach nie problemie.

 

Czy warto się angażować i próbować? Dla kogoś kto nie ma doświadczenia - oczywiście że warto. Tworzyć umiejętności, nabywać doświadczenie. 

Ja osobiście skupiam się na innych rzeczach, miałem parę kobiet, miałem okazję zrobić sobie dzidziusia i tzw się ustatkować ale zrezygnowałem z tego ze swoich powodów. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy ktoś już to napisał więc może powtórzę po kimś ale chodzenie na taki kurs uwłaczałoby mojej godności bo:

1. Sugerowałoby że potrzebuję takiego kursu co już jest poniżające

2. Oznaczałoby że nie jestem naturalnie predysponowany do wzbudzenia zainteresowania u płci przeciwnej co jest poniżające

3. Byłoby przyznaniem się że nie mam kobiety, bo nie umiem jej zdobyć co jest nieprawdą - nie mam, bo nie chcę.

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

Przywoływanie frywolnego czyli prawie ewidencjonowanego oszusta i stawianie go jako wzór środowisk uwodzicieli to jest po prostu żenada

 

A gdzie ja napisałem, że on jest wzorem środowisk uwodzicieli😆?

Przecież to zwykły jegomość robiący kasę na naiwniakach.

 

 

8 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

Żaden puas nie powie serio?

 

Gdyby środowisko pua mówiło prawdę o naturze, kim jest, jak działa i czego chce kobieta nie było by klientów.

 

 

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, tomasz0 napisał:

Nie wiem czy ktoś już to napisał więc może powtórzę po kimś ale chodzenie na siłownię/do psychologa/lekarza uwłacza mojej godności bo:

 

28 minut temu, tomasz0 napisał:

1. Sugerowałoby że potrzebuję się wzmocnić/porady psychologicznej/lekarskiej co już jest poniżające

 

28 minut temu, tomasz0 napisał:

2. Oznaczałoby że nie jestem naturalnie silny/niezłomny psychicznie/zdrowy co jest poniżające

Masz kłopot z wackiem, nie staje albo coś złapałeś. Nie idziesz do lekarza, bo ww? To nonsens!

 

Zauważyłeś jak teraz zmienił się kontent? 

 

Są różni ludzie, skrzywdzeni w dzieciństwie. Wychowywani na przepraszam za wyrażenie, na pizdy przez samotne matki. Ludzie poczciwi, ale skrajnie introwertyczni, nieśmiali itd. 

Też mają nie szukać pomocy, bo ktoś ich uzna za kogoś tam?

 

Nie pójdziesz na siłownię, bo jesteś chudy i niski, a tak są same koksy i ktoś będzie się śmiał? Nonsens!

 

Nie pójdziesz na kurs prawa jazdy, bo nie miałeś kluczyków w ręce ani nie wiesz jak zatankować? Nonsens!

 

 

Co do tematu mam troszkę mieszane uczucia. Jeśli odrzucimy oszustów, to nawet nie kurs, ale nabycie wiedzy psychologicznej z podstaw działa człowieka i jego rytuałów godowych jest już bardzo cenne! Z książki, z wideo, z czegokolwiek.

Przykładowo: panny idą do WC. Dla Ciebie to informacja że idą srać, co jest możliwe. Ale na pewno poprawią makijaż, i będą szukać zainteresowania i atencji. 

Albo jak kogoś zainteresować? Jakich błędów unikać? W których miejscach będzie komfortowo poznawać panny a w których nie, przykładowo gdzieś gdzie każdy się śpieszy - będzie nie komfortowo, mała szansa powodzenia, duże ryzyko spalenia kontaktu, możemy gdzieś na mieście jeszcze spotkać tą pannę. Albo w miejscu pracy pod okiem kierownika, lub w kolejce pełnej ludzi będzie nie komfortowo. Itd itp.

10 minut temu, Iceman84PL napisał:

Gdyby środowisko pua mówiło prawdę o naturze, kim jest, jak działa i czego chce kobieta nie było by klientów.

Słuszna uwaga. Ale są też książki o rytuałach godowych ludzi, a ich autorom zależy na sprzedaży. Skuteczność jednej z takich ksiąg może potwierdzić @absolutarianin.

 

EDIT: @tomasz0 moje spostrzeżenie: w mojej skromnej ocenie troszeczkę wypierasz pewnie fakty. Ja wiem że jestem tylko człowiekiem, mam słabości. Nie umiałem się bić, spoko. Zapisałem się na boks, zamiast mówić że to "przyznanie się przed sobą, że nie umiem się bić". A może uniem, tylko chcę to poprawić?

To jakby gość z prawem jazdy pojechał na kurs doszkalający i jeździł na torze. Też ma myśleć "kurła, na chuj mi jakiś kurs skoro jestem King of The road"?

 

To bardzo niebezpieczne myślenie. Sam mam w rodzinie osobę, która głosowała na pis. Dziś wyszło czym jest pis, ale ta osoba tego NIE dopuszcza do myśli. Nie powie: sorry, myliłem się. Miałem dość po i zagłosowałem. Tylko mówi że i tak ukradli mniej niż po, facepalm. A w Katyniu zginęło mniej niż w Auschwitz, więc rosjanie są spoko a niemcy są be.

Edited by DOHC
Dopisanie - DOHC
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 19.06.2022 o 14:23, Armengar napisał:

Są różnice między looks vs money i status.

Ja mam looks na wysokim poziomie, jestem "chadem" i zauważyłem, że jestem traktowany inaczej niż faceci z money i status.

 

Oczywiście.

Mając wywalony w kosmos look -> opcja kochanek ONS.

Status -> opcja zajebista partia.

Money -> LTR a w opcji negatywnej (bez wiedzy mężczyzny)możliwość urobienia na bankomat.

 

Looks się ma albo i nie.

Można podrasować, więcej czy mniej, zawsze podbić oczko czy dwa wyżej.

Status i money można zapracować.

Nawet startując jako przysłowiowy wykopowy piwniczak.

 

Uważam, że idealnie jest mieć wyważone wszystkie trzy składniki.

Do tego jeszcze wyrobione skille towarzysko-behawioralne.

Świat stoi otworem.

 

Dużo w sobie da się wyrobić.

Wyuczyć. Wdrożyć. Wytresować prawie.

Jak zawsze wymaga to:

Chęci.

Wiedzy gdzie chcemy podążać i jak tam dojść.

Konsekwencji.

Wysiłku.

I czasu. Dużo czasu.

 

Praktycznie każdy może to zrobić.

Choć łatwiej, wygodniej i bezpieczniej jest dać upust negatywnym emocjom poprzez jęczenie i narzekanie na szczeny, geny i zły świat.

A potem opierdzielić frytki w maku i odpalić film na kompie z trzema browarami na biurku.

Tak prościej i tańszym kosztem.

 

A że podstawą tego świata jest zasada maksymalnego oszczędzania energii.

To w ciemno stawiam 5 zł, że zdecydowana większość poza jojczeniem nie zrobi nic. Albo prawie nic.

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Margrabia.von.Ansbach napisał:

Money -> LTR a w opcji negatywnej (bez wiedzy mężczyzny)możliwość urobienia na bankomat.

 

 

 

Jak dużo kobiet umie w taki sposób wykorzystać chłopa dla własnej korzyści wygodnego życia :)

@Margrabia.von.Ansbach

Praca nad sobą będzie dawać w dłuższej perspektywie czasu jedynie korzyści każdemu kto się podejmie takiego zadania.

Link to post
Share on other sites
11 hours ago, Zły_Człowiek said:

Władza to hajs i wygoda, więc nie leciały na jego "osobowość" tylko na fakt że rządził

 

Ale na nieszczęście świata miał uparty charakter (no farta i ludzi którzy mu tą władzę dali).

1. Ale posiadanie władzy właśnie świadczy o osobowości.

Podobnie jest z wieloma innymi czynnikami.

To nie aureolka nad głową mówi jacy jesteśmy a realne fakty i czyny a kobiety, w przeciwieństwie do nas, doskonale umieją je sumować i wyciągać z tego wnioski.

 

2. Znowu pytanie:

Czemu dali jemu właśnie?

Obywatele wybrali jakiegoś imigranta, konusa i gościa bez życiorysu, który na tyle był zielony w grze, że nawet wylądował w p*rdlu.

A jednak załatwił na szaro gwiazdy polityki, von Hindenburga i [.., wstawić wyniki szukania na Google...].

To właśnie jest osobowość i to miałem na myśli mówiąc o posiadaniu jaj.

Fakt, wtedy posiadanie 180+ cm wzrostu nie było obowiązkowe, ale wydaje mi się, że dziś też nie jest potrzebne do tego, żeby rządzić krajem, nieprawdaż?

 

 

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Iceman84PL napisał:
21 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

Przywoływanie frywolnego czyli prawie ewidencjonowanego oszusta i stawianie go jako wzór środowisk uwodzicieli to jest po prostu żenada

 

A gdzie ja napisałem, że on jest wzorem środowisk uwodzicieli😆?

Przecież to zwykły jegomość robiący kasę na naiwniakach.

 

 

21 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

Żaden puas nie powie serio?

 

Gdyby środowisko pua mówiło prawdę o naturze, kim jest, jak działa i czego chce kobieta nie było by klientów.

 

 

 

 

 

Dawno nie widziałem, żeby to facet robił taką kurwe z logiki ale trudno przeciwników się nie wybiera.

 

Gdzie napisałeś, że jest wzorem środowisk? Widziałem co najmniej 3 posty w których gdy tylko poruszasz temat pua to pojawiają się dwa wyrażenia 'bzdury pua' i 'jest taki frywolny co bierze 3k za szkolenia' raz że powtarzasz to samo jak zdarta płyta jak wyżej wspomniałem w nadziei na złowienie rzeszy wyznawców swojej ideologii to jeszcze ze mnie durnia próbujesz zrobić co niestety się nie uda 😕 

 

A do frywolnego jesteś podobny tak jak on wykorzystujesz naiwność widowni :)

 

Dlaczego nie przywołujesz np milroha albo Żubera jako przykład? Bo nie pasowaliby do twoich fałszywych argumentów że puas = oszust, wiem że to wygodne  jak czytający nie zwracają uwagi to można zbudować sobie tanio dodatni PR i żałuję że w ogóle takie posty piszę ale brzydzi mnie tego typu zachowanie.

 

Druga rzecz wkleiłem film na forum wczoraj już drugi raz gdzie tak bardzo nie lubiany przez takich jak ty puas mówi że wygląd itd się liczy i zgaduje, że nawet nie zadałeś sobie trudu obejrzenia, aby sprawdzić rzetelność (hah śmiech na sali :D) własnych argumentów. Nie dość że tania manipulacja to jeszcze patentowane lenistwo.

 

Najbardziej szkoda mi tych co czytając twoje posty będę brali to co napisane niestety poważnie.

Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Iceman84PL napisał:

 

A gdzie ja napisałem, że on jest wzorem środowisk uwodzicieli😆?

Przecież to zwykły jegomość robiący kasę na naiwniakach.

 

 

 

Gdyby środowisko pua mówiło prawdę o naturze, kim jest, jak działa i czego chce kobieta nie było by klientów.

 

 

Hehe Frywolny to mnie zawsze bawił. Zgrywał wielkiego znawcę, a później wychodził w teren i do typiar taka gadka: cześć, dokąd idziesz? Na studia, a co studiujesz? Aha, to fajne są chyba te studia? I taka gadka, jaką by każdy piwniczak prowadził. ;)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Maszracius_Iustus napisał:

Dawno nie widziałem, żeby to facet robił taką kurwe z logiki ale trudno przeciwników się nie wybiera.

 

Twój ból dupska mnie nie interesuje skoro masz z tym problem to twoja sprawa.

Nie będę się przejmował internetowym randomem co trolluje bo się nie może z czymś pogodzić😆

Chlip chlip chłopaczku🤣

 

 

Edited by Iceman84PL
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Iceman84PL napisał:

Twój ból dupska mnie nie interesuje skoro masz z tym problem to twoja sprawa.

Nie będę się przejmował internetowym randomem co trolluje bo się nie może z czymś pogodzić😆

Chlip chlip chłopaczku🤣

Klasyka 50 emotek zero argumentów racjonalizacja/manipulacja level wyjebany w kosmos mnie tam to nie rusza od tak o tylko kolejny fanatyk. 

 

Tylko szkoda tych co oberwą odłamkami. 

 

To że nie zmienisz postępowania to oczywiste jak kłamstwa i głupota jaką emanujesz.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Generał Szrama
      Siemanko! Czy czujecie, że jesteście innymi osobami niż np. 10 lat temu? Był jakiś szczególny moment gdzie nastąpiła nagła zmiana czy po prostu to był powolny naturalny proces dojrzewania i zmiany mentalności?
      Jeżeli o mnie chodzi to w czasach gimnazjum byłem cichy i nieśmiały, mimo, że miałem do powiedzenia całkiem sporo. Głupie zapytanie koleżanki z klasy "-co tam słychać?" sprawiało, że robiłem się cały czerwony, miałem szum w głowie i momentalnie oblewał mnie pot 😂 Dziś się z tego śmieje, ale wtedy wydawał mi się to nie do przejścia i nawet za głupią rozmowę przez telefon z obcą osobą zabierałem się z 10 minut, gdzie teraz wykręcam numer i dzwonię, bo po prostu podchodzę do tego na zasadzie, że mam sprawę i chce ją załatwić jak najszybciej. Wtedy pamiętam, że po raz pierwszy miałem styczność z czymś takim jak PUA i rozwój osobisty, do tego doszła siłownia i sztuki walki przez problemy z rówieśnikami, które szybko minęły kiedy jeden cwaniak dostał po gębie i rozniosła się plotka, że coś tam trenuje. Oczywiście nigdy nie latałem za obcymi pannami po galerii czy też nie gadałem, że MOŻESZ WSZYSTKO! jak Kołcz Majki i inne wynalazki 😂 Ponieważ byłem na tyle bystry, że niekiedy inspirowałem się ludźmi ale nigdy nie traktowałem nikogo jako swojego guru, po prostu od zawsze lubiłem słuchać co inni mają do powiedzenia. Rodziców absolutnie nie obwiniam, bo po prostu nikt nie jest idealny, po prostu dzięki temu, że dziś każdy może rozmawiać (era internetu) z wszystkimi, możemy sobie poradzić z absolutnie każdym problemem, którego kiedyś w pojedynkę byśmy nie dali rady. A co do mnie to mimo, iż nadal widzę u siebie wady to też zrobiłem duży krok ku temu by nie zamknąć się w sobie i nie zwariować. Najważniejsze to dążyć do wewnętrznego spokoju i zwalczać to co przynosi nam stres.
    • By PoProstuMarek
      Cześć, chciałbym zainwestować w kurs średniozaawansowany (B1+B2) z angielskiego, mają teraz niezłą promocję na 30lecie. Kupiłbym od razu cały kurs. Organizowanie sobie samemu nauki, wypisywanie słówek do anki zajmuje mi zbyt dużo czasu, a tu w pakiecie miałbym i gotowe słownictwo w programie do nauki, opiekę nauczyciela, audiobooki, gramatykę, ćwiczenia. Ogólnie teraz czytam sobie ebooki ze słownikiem ang oraz słucham audioboków i podcastów czy to na siłowni, czy to podczas jazdy.
      Miał ktoś styczność z kursami od nich? Za 20 pakietów, czyli 40 lekcji koszt ponad 700 gdzie bez promki po 2500 latają. Ogólnie dużo materiału, czytałem, że mało osób wyrabia 2 lekcje na miesiąc.
    • By Trevor
      Stoję na rozdrożu. W teorii nic pilnego się nie dzieje. W praktyce czuję dziwną presję. 
       
      Byłem ostatnio dowiedzieć się czy będę mógł robić kurs kwalifikacji przyspieszonej ucząc się teorii w domu. Nie ma takiej możliwości. Policzyłem ile zajmie mi ukończenie tego kursu chodząc na 140 godzin wykładów. Wyszedł miesiąc. Pracuję obecnie jako kurier w Poczcie Polskiej. Po odliczeniu czynszu, żarcia, paliwa na dojazdy jestem w stanie zaoszczędzić miesięcznie ok 500 zł. Kurs kosztuje 3000 zł. Mam te pieniądze, ale na życie zostanie mi tyle że dosłownie nie będzie to więcej niż max 2 miesiące, więc miesiąc po ukończeniu kursu powinienem mieć pracę. Pal sześć czy to będzie praca jako kierowca. Pracę żeby przeżyć. Dosłownie. 
       
      C zrobiłem w lutym i od tej pory nic się w tej kwestii nie działo. Jeśli nie pocisnę tematu to mogę tego już nie zrobić bo przerwa była zbyt długa - covid całkiem nowa praca w której musiałem się wdrożyć. Dlatego czuję że powinienem to teraz zrobić.
       
      Dlaczego się zastanawiam czy tego nie zrobić. Rozum mówi - nie idź poczekaj odłóż więcej kasy i wtedy. Problem w tym że żeby odłożyć tyle kasy żeby bezpiecznie to zrobić to musiałbym oszczędzać kilka miesięcy. Prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku mógłbym coś działać dopiero. Serducho mówi że to jedyna męska decyzja którą mogę podjąć. Rzucić się w to i cisnąc póki tego nie zrobię. Jak źle nie będzie to przecież przeżyję.
       
      Skąd ciśnienie w tej kwestii... W pracy goście z którymi pracuję zasiedzieli się tam mówią mi "zostaniesz rok to zostaniesz już na zawsze" i trochę mnie to przeraża. klienci ostatnio zdarza się że mówią do mnie o pan uśmiechnięty - jeszcze trochę i pan przestanie być. Generalnie nie mam w pracy żadnych gwarancji, a zaoferowali mi umowę na kolejne 2 miesiące zlecenie. Pracę lubię. Mam spokój nikt nade mną nie jest robię co mam zrobić słucham muzyki, jeżdżę z przesyłkami. 
       
      W czym rzecz. 
       
      Potrzebuję tego miesiąca czasu na zrobienie kursu. Nie obejdę tego (chyba że znacie sposób). Umowa na okres próbny kończy mi się z końcem tego miesiąca i dostałem ofertę umowy do końca października (dopiero od lipca pracuję jako kurier). Byłem pogadać - jeśli we wrześniu zrobię ten kurs (nie podpiszą ze mną umowy) to może się okazać że jestem bez pracy. Nie wiem jak na rynku kurierów jest z pracą. 
       
      Piszcie co sądzicie. Ja i tak muszę sam zdecydować ale chętnie posłucham rad. I nie piszcie proszę o zarobkach bo w Łodzi generalnie takie są, a ja zaczynam wszystko od początku. To dobra droga, i to czuję ale bardzo dzisiaj posmutniałem jak się dowiedziałem że będą problemy. W sumie się spodziewałem trochę. 
       
      Boję się że jak się tam zasiedzę to stracę werwę i nadzieję na zmiany, i za 20 lat się obudzę jak reszta tych gości z którymi pracuję z całym szacunkiem dla nich bo wiem że niektórzy jeździli wszystkim co się da.
    • By leto
      Obejrzałem sobie "do poduchy" ten materiał:
       
       
      Pani Sandra dzieli się swoją wiedzą i opinią na temat PUA'sów (pick up artists), ich technik i szerszego kontekstu ich działania. Jej opinia jest wg mnie zaskakująco wyważona (zasłonę milczenia spuszczam na jej pozytywną opinię n/t Tatiany Mitkowej - tej pani nie szanuję) i ciekawie prezentuje, jak to wygląda od strony płci żeńskiej. Szczególnie przypadło mi do gustu rozróżnienie na "czarną" i "białą" stronę mocy, gdzie np manipulacje typu celowe zwlekanie z komunikacją są przez Sandrę jednoznacznie uznawane za niedopuszczalne i dające asumpt do zerwania znajomości.
       
      Jak to tam wygląda z Waszej, kobiecej perspektywy? Byłyście kiedykolwiek takimi technikami "urabiane"? Bal, czy żal?
    • By Trevor
      Panowie. Postanowiłem sie poradzić. Jestem po 6 godzinach jazdy z czego 3 na placyku. Kurs prawa jazdy kategorii C - MAN 12240. W teorii wszystko łądnie pięknie ale chodze na ten kurs coraz bardziej nerwowy a to sie przekłada na małe postępy. Generalnie jestem tam żeby sie uczyć a każdy najdrobniejszy błąd to opieprz i mam wrażenie że zamiast się uczyć jestem takim chłopcem do bicia dla panów instruktorów. Skąd te wnioski: 
       
      Pierwszy raz w życiu jeżdżę ciężarówką. Pierwsze 2 godziny instruktor pokazał mi elementy samochodu. Jeżdze po rękawie 2 godziny - instruktor sobie poszedł pogadać obok - godzine jeździłem sam. Starałem sie robić to dobrze i nie wychodziło źle ale chyba były to godziny stracone. Drugie 2 godziny na miasto. Już wyjeżdżając z placyku dał po hamulcach (słusznie - bo nie potrafiłem skręcić takim samochodem z bramy - ale dopitalał sie o tą sytuację do ostatniej minuty jazd). Skrzynia biegów z dolnym i górnym zakresem jest dla mnie nowością i trochę czasu minie zanim się do niej przyzwyczaję. Przy dłuższej jeździe albo chwili w korku jest przez dłuższą chwilę ok a potem coś nie gra. Przy wrzucaniu biegów wiem że nie można wrzucić jedynki z marszu (kiedy stoję) bo najpierw trzeba wrzucić dwójkę (jeżdżę na niesprawnym samochodzie? biegi charczą jak cholera czasem mam problem na siłe wrzucić bieg i bywa problem z wrzucaniem piątki na górnym zakresie z czwórki na dolnym), lusterka lewego nie mogę ruszyć. Dzisiaj na jazdach instruktor wysiadając z samochodu rozwalił jakiegoś robaka na desce rozdzielczej i wzrok na mnie (wyglądało to z mojej perspektywy źle - usmiechnąłem sie tylko i dalej skupiony na sprzęcie ale męczy mnie ta zabawa). Do tego zarzucają mi brak wyobraźni - nie potrafiłem skręcać tak dużym autem - do tej pory tylko na osobówkach a tam promień skrętu jest mały. Jestem zniesmaczony i zastanawiam się czy to dalej ciągnąć czy się przepisać lepiej gdzieś poza tą szkołą. Generalnie te uwagi instruktorów sa tak troche na granicy przy zwracaniu uwagi. Nie jest to jeszcze krzyk - na ten reagowałbym spokojnie ale do czasu - ale jest mało przyjemnie (bluzgów nie ma chyba bo staram sie analizować sytuacje a nie to jak mnie opieprzają) - nie oczekuje głaskania, ale nie odpowiada mi to - zamiast mnie mobilizować robi raczej odwrotną robotę - przez co zaczynam sie zniechecać do tego kursu - nie do jazdy bo ta jest fajna (i jestem dumny z tego że manewruje takim pokaźnym samochodem) mimo tych wszystkich trudności. Staram się poprawiać niedociągnięcia, generalnie podejść do tego z jajami, i być skupionym (przez co w samochodzie cisza - bo cały czas skupiony na drodze a wiem że jak zazne gadać to moment i sie zdekoncentruję i bład a potem kolejny - a ciagle mam wrażenie jakby na to tylko czekali). 
       
      Nie uważam że jeżdżę jakoś mega tragicznie jak na osobę która dopiero zaczyna i 2 tygodnie temu pierwszy raz w życiu prowadziła 12 tonowy samochód. Generalnie jestem w kropce. Jesli zostanę nauka bedzie mnie kosztować sporo nerwów. Mam następne jazdy w czwartek i generalnie nie bardzo wiem czego sie spodziewać. Myślałem że nauka będzie sie odbywać według jakiegoś planu a mam już 3 instruktorów na 3 jazdach i mam wrazenie że robie bardzo niewielkie postępy (zawsze to coś). Generalnie zastanawiam się czy ścisnąć sie za jaja i przeboleć, a jestem w stanie to zrobić mimo huśtawki nastroju jaką to u mnie powoduje po jazdach (ale jeśli kurs jest słabo prowadzony to i za 20 godzin sie nie naucze) czy zmieniać szkołe. Problem w tym że nie mam porównania. Kat B robiłem jakieś 12 lat temu.
      Moge jeszcze spróbować pojechać do szkoły i poprosić o przydzielenie mi kogoś bardziej cierpliwego, bo jak ktoś mi warczy to cieżko mi jest sie skupić na nauce. Tak wiem w wojsku byłem a nadal słabo to znoszę. Wytrzymać to potrafię bardzo długo (mam w tym duże doświadczenie), i potrafie sie czasem tak wić słownie że uchyle sie od ataku, albo przetrzymam, ale ma to na mnie zły wpływ a w ciagłym napięciu tam jeździć to troche pomyłka.
       
      Generalnie teraz jak sie troche ogarnąłem to dzisiaj jest pierwszy dzien od wielu miesięcy kiedy czuję się naprawde psychicznie wycieńczony.
       
      Pytanie jak wygladały wasze kursy jeśli są wśród Braci kierowcy lub instruktorzy. Prosze Braci o porady. Jak to u Was wyglądało?

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.