Jump to content

Blog MILROHA - uwodzenie-milroh.blogspot.com


Recommended Posts

Właśnie ja tak samo, w jakimś innym wątku ktoś o nim wspomniał (milrohu) i od razu odpaliłem sobie nową kartę w przeglądarce w telefonie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, BlacKnight napisał:

Jest sens czytania tego bloga z ryjem 0/10 i 173cm wzrostu?

Poczytaj najpierw blog o tym jak z ryja 0/10 zrobić ryja 5/10 i próbuj później z tym.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Ooooo klasyka. :) Dawno tam nie zaglądałem. A chyba muszę wrócić, bo wygląda na to że moja panna "odpływa" i trzeba szukać nowej....

Link to post
Share on other sites

To powinna być lektura obowiązkowa w liceum dla każdego padawana życia. Ja przez wiele lat sobie idealizowalem księżniczki. Powtarzałem sobie ze ta co mi robi laske w aucie to nimfomanka ale tam gdzieś czeka himalajka xD 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

To jest właśnie PUA które powinno być przekazywane dalej.

Gość ogarnia temat.

 

Jeśli ktoś nie wygląda jak wiking z połamanymi kościami twarzy, jest w miarę ogarnięty to będzie działał z powodzeniem jak poczyta bloga.

Z tym że trzeba równolegle działać i probować a nie tylko czytać i wieczorem walić niemca.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

To jest dobry blog, ale nie zdziała cudów. Autor sam mówi, że zabawa w uwodzenie opłaca się tym, którzy jako tako wyglądają. 

 

Spodobała mi się porada, żeby ubierać się tak, aby wyglądać na bogatego, bo wtedy myszki zupełnie inaczej traktują faceta. 😂 To jest prawda, one nie widzą ile ktoś ma na koncie i oceniają po ubiorze. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
20 hours ago, Armengar said:

Spodobała mi się porada, żeby ubierać się tak, aby wyglądać na bogatego, bo wtedy myszki zupełnie inaczej traktują faceta. 😂 To jest prawda, one nie widzą ile ktoś ma na koncie i oceniają po ubiorze. 

To po prostu działa. Ja sam jestem z wyglądu przeciętny, ale jak się ubiorę w koszulę i marynarkę, to od razu jakoś tak zaczynają wzrokiem babki wodzić. Poza tym mocno rośnie moja pewność siebie, a i w sklepie obsługa jakoś milej się zachowuje.

 

Polecam w tej kwestii książkę niejakiego mr Vintage.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Nie ma w tym nic dziwnego. Kobieta ładnie ubrana też wygląda ma bardziej atrakcyjną.

 

Ubranie świadczy (czy może świadczyć) o zamożności, ale także o guście, staranności, przywiązaniu do czystości itp. Człowiek ładnie ubrany jest ciekawszy.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

 

Godzinę temu, bogumil_h napisał:

ale jak się ubiorę w koszulę i marynarkę, to od razu jakoś tak zaczynają wzrokiem babki wodzić

Kiedyś nie zwracałem uwagi na ubrania, dopiero myślę że coś koło trzydziestki zacząłem dbać o swój wygląd pod względem ubioru. Dopasowane ciuchy, zawsze czyste, schludne i pachnące. No i też ludzie zwracali na to uwagę, miłe komplementy nawet od mężczyzn. Kiedyś nie przeszkadzało mi, że mam brudne buty, dzisiaj jestem na tym punkcie chyba przewrażliwiony. Warto mieć swój styl, na pewno dodaje to parę punktów przy podrywie. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
On 6/15/2022 at 8:45 AM, BlacKnight said:

Jest sens czytania tego bloga z ryjem 0/10 i 173cm wzrostu?

Nie ma. Autor pisał nie raz, że wizualnie podoba się kobietom, więc można założyć, że powiedzmy od poziomu 7/10 można czytać. Może 6 i pół.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, self-aware napisał:

Nie ma. Autor pisał nie raz, że wizualnie podoba się kobietom, więc można założyć, że powiedzmy od poziomu 7/10 można czytać. Może 6 i pół.

To ja wiem ale dzięki.

Pod chuja ładuje tutaj jak ktoś o pua coś mówi.😁  

 

Myślę że 6 to jest już ok bez połówek, wszak to ponadprzeciętny więc się czymś wyróżnia.

Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, BlacKnight napisał:

Myślę że 6 to jest już ok bez połówek, wszak to ponadprzeciętny więc się czymś wyróżnia.

On się określił na 6-7/10, a startował z powodzeniem do laski 9/10. No ale taka pewność siebie, wyrobiona doświadczeniem na pewno działa przy niższych ocenach, osobiście znam gościa który jest max 4/10, a dwójkę dzieci ma z laska wyższą od niego nie tylko wzrostem ale i smv - 6/10. Żeby nie było, żaden bananowy Oskarek - solidny przedstawiciel handlowy, z dobrą nawijką. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, BlacKnight napisał:

To ja wiem ale dzięki.

A co jest z Tobą nie tak że określasz się mianem 0? 

 

Zawsze możesz próbować szczęścia w miejscach gdzie laski musza z Tobą obcować, no ale to poza wyglądem tez musisz ogarniać, nie być dziadem mentalnie i prezentować się jak dziad. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
22 hours ago, Spokojnie said:

On się określił na 6-7/10, a startował z powodzeniem do laski 9/10.

Gość 7/10 może startować do laski 9/10 z powodzeniem. Czemu? Bo jest przystojny. Po prostu.

 

23 hours ago, BlacKnight said:

Myślę że 6 to jest już ok bez połówek, wszak to ponadprzeciętny więc się czymś wyróżnia.

6/10 to jest dość mało. Bo rozumiem, że to taki gość trochę lepszy od przeciętniaka. Ciężko imo.

 

Milroh określał się z tego co pamięta jako 6-7/10 w sensie z ryja. Natomiast on też ma 180+ wzrostu a to zmienia wiele. W sensie jak masz mniej no to sam wiesz...

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, self-aware napisał:

Milroh określał się z tego co pamięta jako 6-7/10

Tak jak piszesz, ale jego atutem jest doświadczenie i pewność siebie. Jego licznik dawno przekroczył 100, także z takim skillem można wiele. Co ciekawe ostatnio jak wyrwał tę łaskę 9/10 to osobie pisał coś w stylu "starszy gościu z brzuszkiem". Można? Można! 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, self-aware napisał:

określał się z tego co pamięta jako 6-7/10 w sensie z ryja. Natomiast on też ma 180+ wzrostu a to zmienia wiele. W sensie jak masz mniej no to sam wiesz...

 

To sam wiesz "co"? On pisał, że ma bodajże 176-178. I w jednym temacie, że ma odstający brzuszek z racji na imprezowy styl życia. To nie jest osoba która dba o figurę za specjalnie, powiedzmy 6 dni w tygodniu trening - on 6 dni w tygodniu to musi coś obracać. Dla niego najważniejsze to podymać, to jest prawdopodobnie seksoholik, a cała reszta schodzi dla niego na boczny tor. Gdyby nie trafił na specjalne otoczenie, które go ukształtowało, to pewnie siedziałby w piwnicy i chodził na terapie związaną z uzależnieniem od seksu/porno/anonimowych seksoholików. To jest prawdopodobnie ta struktura psychiczna. On nawet pisał, że jedzie na ręcznym czasem przed snem do pornosa, bo to mu pomaga, czy coś takiego - wtedy odpowiadał na pytanie czy pornografia obniża energię, on tego nie rozumiał jak działają ludzie uzależnieni od tego. Tak naprawdę pod tymi sukcesami jest sporo bólu, jest najzwyczajniej na świecie wyszkolony inaczej.

 

Z mojego doświadczenia osoby pod 190cm wynika, że w momencie kiedy przestaję działać społecznie, poświęcam się w 100% pracy, to zaczynam bardzo mocno dziwaczeć. Zapominam języka w gębie, nie wiem o czym mówić czasami, zachowuje się lekko sztywno i "ciężko", nieporadnie. Schodzi ze mnie energia ta luźna, ta swobodna, tej przyjemnej ekspresji, a na jej miejsce wchodzi coś innego. Musisz zrozumieć @self-aware, że goście, którzy mają kilka zlewek, wchodzą właśnie w takie klimaty. Trafiają w określone miejsca w necie, gdzie muszą sobie coś wytłumaczyć, a te miejsca też z natury są ciężkie - często to się nazywa "alt prawica". Redpill, blackpill, teorie o złym świecie, wiesz jak jest. Koło się zapętla. Zaczynają oglądać porno, a porno wykoślawia psychikę w taki sposób, że człowiek staje się dziwolągiem bez życia, wygląda i czuje się jak osoba z depresją najczęściej. Ciążenie ku piwnicy robi się coraz większe, problemy nabierają rozpędu, a w dorosłości ciężej o życie społeczne niż w wieku nastoletnim. Im sztywniejszy i cięższy jest człowiek, tym będzie miał z kontaktami społecznymi gorzej. A jak już ma problemy, to musi się postarać, żeby wróciła mu energia. Jeden facet stąd pisał, że kiedy wróciła mu energia życiowa po kilku tygodniach celibatu, bodajże bassfreak (?), to nagle żarty i poczucie humoru, ekspresja wróciły mu same z siebie.

 

A fakt jak "ciężki" człowiek jest można poznać po ilości i jakości przemyśleń "życiowych", ilości negatywnych myśli i poziomie energii życiowej. Jak pisał Łazariew, dla takiej osoby zamyka się przyszłość (czego doświadczają ci ludzie fizycznie, mając kontakt głównie z komputerem), pojawia się przygnębienie, czyli poczucie braku możliwości wyjścia z danej sytuacji, ze względu na niespełnienie pragnień. Z przygnębieniem idzie pod rączką osądzanie, a wraz z osądzaniem wzrasta agresja, a wraz z agresją energia zmniejsza się coraz bardziej, choroby fizyczne i psychiczne wraz z uzależnieniami coraz mocniej pukają do drzwi i jesteśmy w dupie. Mocna energia męska wymusza wręcz dominację, natomiast ta słaba - odpycha, chce się od niej uciekać. Jest jej mało, i wciąga energię innych ludzi jak odkurzacz. To się nazywa wampiryzm energetyczny, bo taka osoba ze względu na sytuację życiową aż przecieka energią. Czasem doświadczają tego zawodnicy sztuk walki, gdy zaczynają "czuć" przeciwnika, że z niego ucieka moc.

 

 Za bardzo projektujesz własną moc na zewnątrz. Ja już mam tak, że patrzę na styl chodu faceta, jak się porusza, jego ubiór, i ja już wiem, że ten facet sobie z kobietami nie radzi. Może to dziwnie brzmi, ale przyszło mi to z doświadczeniem - a co dopiero mają powiedzieć na ten temat kobiety, znacznie bardziej wyczulone niż ja? Jak faktycznie ktoś jest nieatrakcyjny to ciężko wyszukiwać się w takiej osobie wad charakteru, skoro wygląd go przekreśla na starcie a charakter i tak jest średnio istotny, kiedy ktoś wygląda odpychająco. Mimo wszystko, dla większości ludzi problemem jest ich psychika i brak energii. I mówię to jako osoba, która z energią często miała problemy do.. poważnego stopnia. :) 

Edited by Messer
  • Like 4
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Messer napisał:

A fakt jak "ciężki" człowiek jest można poznać po ilości i jakości przemyśleń "życiowych", ilości negatywnych myśli i poziomie energii życiowej. Jak pisał Łazariew, dla takiej osoby zamyka się przyszłość (czego doświadczają ci ludzie fizycznie, mając kontakt głównie z komputerem), pojawia się przygnębienie, czyli poczucie braku możliwości wyjścia z danej sytuacji, ze względu na niespełnienie pragnień. Z przygnębieniem idzie pod rączką osądzanie, a wraz z osądzaniem wzrasta agresja, a wraz z agresją energia zmniejsza się coraz bardziej, choroby fizyczne i psychiczne wraz z uzależnieniami coraz mocniej pukają do drzwi i jesteśmy w dupie

Głównym problemem energii jest dynamizm. To parametr raczej niemożliwy do zmiany albo co najwyżej bardzo trudny. Porno zaburza równowagę energetyczną dokładnie tak samo jak standardowy seks z punktu widzenia fizjologii. Problem z porno, to procesy informacyjne zachodzące w człowieku, które z seksem są mocno skojarzone - zgaduję za pomocą tendencji źródłowych. Innymi słowy... porno (i jednoczesna niewidoczność dla kobiet) może obniżyć energię osoby, która ma ją dużą (osoby o dodatnim dynamiźmie), ale niewiele pogorszy to osobom o dynamiźmie naturalnie ujemnym. Osoba przygnębiona najpewniej będzie podlegała sprzężeniu dodatniemu rozbieżnemu niszczącemu, a osoba z wysoką energią odwrotnie - sprzężeniu dodatniemu uzdrawiającemu. Wiele też zależy od stosunku informacji do energii - tj. czy osoba o naturalnie dodatnim dynamiźmie ma tak popsute procesy informacyjne, że skutecznie hamują rozpraszanie energii. U takich osób naprawienie środowiska informacyjnego przyniesie bardzo dobre rezultaty w przeciwieństwie do osoby o dynamiźmie ujemnym. Tej zaś energii nie przybędzie, ale może przekierować swoje informacyjne właściwości na swoją korzyść. Trochę to skomplikowane, ale kombinacji i ich przyczyn również jest wiele. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.