Jump to content

Tradycyjne kobiety: czy mężczyźni są nimi zainteresowani?


Recommended Posts

6 minut temu, spacemarine napisał:

Serio, pewnie miałaś wiele ofert zwykłych przeciętnych facetów 

 

Nigdy nie otrzymałam żadnej ''oferty" od kogokolwiek. Nic o mnie nie wiesz, ale już lecisz mnie oceniać, na podstawie, a jakże, blachar, w których pewnie gustujesz.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 178
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Niesamowity stek bzdur od zapewne otyłej, nieatrakcyjnej kobiety po ścianie, która i tak nie chce obniżyć swoich wymagań. Ma być książę, zapewniający kasę, dom, bezpieczeństwo, rozrywki.  Do tego

Uwielbiam Rezerwat i bzdury w nim wypisywane. Ten temat jest bezcenny. Mamy otóż typową p0lkę w akcji: nie jest zainteresowana swoimi rodakami, tylko obcokrajowcami, ale jak Ukrainki tu zjechały w lic

No i tu już coś mi zgrzyta w tej ofercie sprzedażowej kreowanej na potrzeby wizerunku   Uświadamiam Ci, że jeśli mężczyzna chce do czegoś dojść, ma ambicje wyrastające ponad przeciętność to

2 minuty temu, Dewajtis napisał:

 

Nigdy nie otrzymałam żadnej ''oferty" od kogokolwiek. Nic o mnie nie wiesz, ale już lecisz mnie oceniać, na podstawie, a jakże, blachar, w których pewnie gustujesz.

 

To wbij sobie pierwszą i ostatnia lekcję do głowy.

Tradycyjna kobieta szanuje mężczyzn, a Ty pokazałaś że mężczyzn nie szanujesz bo wrzucasz ich do jednego worka i co my mamy nadskakiwać i udowadniać Tobie że jesteśmy ciebie godni? Nie szanujesz polskich mężczyzn mówiąc że wszyscy to jakieś chamy i nie szanujesz naszego czasu. RedpillWomen nic tu nie da bo u podstaw jego jest że faceta trzeba szanować, a nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Chciałabyś abyśmy mówili o Tobie że wszystkie kobity to ku..wy? No chyba nie.

A jest prosta opcja załóż sobie tindera bez zdjęć, więc odpadną wariaci i spermiarze, wpisz w opis że jestes katoliczka i gwarantuje że jakis przeciętniak się znajdzie, ba od ilości nawet rozboli ciebie głowa. I nie gadaj że ich nie ma, bo naprawdę w polsce poprzeczka na żonę jest bardzo nisko.

 

A i masz rację nic o Tobie nie wiem, ale odpowiadasz za to co piszesz, jak masz trochę rozumu to zrozumiesz co napisałem. Powodzenia

  • Like 8
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Dewajtis napisał:

1.28 ,

1a.168cm/60kg

2.Moja rodzina mieszka na wsi. W 80% nauczyciele i emerytowani nauczyciele. 

3.Wychowywała mnie mama i dziadkowie. Rodzeństwa brak. Reszta rodziny też bardzo zżyta.

4.Bardzo dobry. Chorób przewlekłych brak. 

5.Tak. Pilates i callanetics 3 razy w tygodniu po 45 minut. Raz w tygodniu gram w tenisa, 1.5- 2 godziny i chodzę na balet, 1 godzina. Zimą łyżwy. 

6.Powiedziałabym, przeciętna+, z tendencją wzrostową (6.5/10?).  Porównano mnie raz do Heleny Grossówny w filmie "Zapomniana melodia", chociaż Grossówna ładniejsza, ale pewne podobieństwo jest. 

7.Wyższe

8.Tak, Reddit, Facebook i Instagram. Wszystkie służą mi jedynie do celów praktycznych; na Instagramie nie mam żadnego zdjęcia, na Fejsie jakieś sprzed kilku lat. 

9.Gotuję i piekę. Szyję. Cały czas się uczę pielęgnacji roślin.

10.Szukam mężczyzny spokojnego i opanowanego, z poczuciem własnej wartości.Męskiego. Kogoś, kto docenia mnie jako kobietę i człowieka, ale i motywuje do dalszej pracy nad sobą. Fajnie byłoby gdybyśmy mieli kilka wspólnych zainteresowań. Marudom, narzekaczom, miłośnikom wulgaryzmów i ojkofobom mówię stanowcze nie.

 

1.Jak rozumiem, chodzi o narastającą potrzebę bombelka ? Koleżanki zaszły ?

Bo potrzeba pisania na męskim forum nie jest jakąś pierwszą potrzebą kobiet, o tak sobie.

Zazwyczaj konsekwencją wielu lat pogoni za badbojami, i odrzucania "nudziarzy", i związanym z tym pewnym załamaniem.

Które to widać w treści posta.

1a. No spoko. Jak nigdy nie byłaś grubaską , i nie jest to efekt jakiegoś zawzięcia się po rzuceniu przez chłopa lub innym zawodzie miłosnym, tylko mniej więcej stała proporcja od 10 lat.

Nikt nie powinien narzekać

2. Wieś wsi nierówna - to brzmi jak jakieś emerytarium pod Warszawą albo innym dużym miastem, po prostu sypialnia, a nie prawdziwa wiocha.

3. A co się stało z Ojcem ? Tylko bez komunałów "był zły i w ogóle". Czy brał udział w wychowaniu ?

4. Ok. +

5. No to chyba jakieś duże miasto jest obecnie Twoim domem, a nie wieś. Balet, tenis, profesjonalna sala treningowa. To całkiem sporo zajęć sportowych.

Od ilu lat uprawiasz je wszystkie i jak długo ?

6. Też powinien być +, w kontekście tego, czego szukasz.

7. Wyższe, ale jakie ? Co konkretnie :)

8. Fejs , reddit rozumiem, ale jakie zastosowania praktyczne ma instagram ? Projektujesz wnętrza ? ;)

9. O, to zupełnie jak ja. Gotuję, piekę, szyję i ceruję, i mam , jak się to mówi "green thumb".

Ogólnie to dla trad-gości niewiele, byle kumpel z bushcraftu umie więcej, np. zrobić rewelacyjne weki.

10. Pierwsze zdanie ogólniki. Drugie też. Jak się to ma przejawiać ?

Trzecie może - zainteresowania, coś tam konkretu.

 

Jeszcze coś - jak rozumiem, mieszkasz teraz w dużym mieście, i robisz tzw. karierę.

Czyli pracujesz i zarabiasz. Ile zarabiasz, i czy oczekujesz zarobków zdecydowanie powyżej, czy "partnerstwa" ? Jakich zarobków oczekujesz od gościa ?

Czy ma mieć własne mieszkanie, dom, samochód ?

Jaka dopuszczalna różnica wieku ?

Wymagania ogólne, ale nie ma nic o wykształceniu, formie fizycznej, umiejętnościach - a to zazwyczaj są dość typowe wymagania kobiet. Jak rozumiem - nie masz tych wymagań w ogóle ?

 

No i kolejne - jaką masz historię związków ? Relacji, przygodnych seksów ?

Też całkiem istotne dla trad gości.

p.s. jaki jest Twój stosunek do strajków kobiet ?

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

@Dewajtis

Strasznie polaryzujesz, wartości, o których piszesz są atrakcyjne dla wielu polskich mężczyzn.

Pamiętaj, że wartości owe mogą być różnie użyte, wysokie poczucie wartości własnej jest czasem odbierane jako pogarda dla zwykłości a mówimy tu o poczuciu a nie o obiektywnym kryterium.

 

Kluczowa jest świadomość własnych intencji oraz możliwie bezpośredni kontakt z rzeczywistością.

Edited by icman
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Dewajtis napisał:

Moja przyjaciółka o podobnych do moich poglądach wyszła za mąż za Holendra. I jej mąż jest nieodmiennie zachwycony, że jego żona prowadzi dom, nosi sukienki czy inne kobiece stroje, szyje, haftuje, jest stroną uległą w związku i pozwala mu się prowadzić. Polak pewnie nazwałby ją pasożytem.

Uwielbiam te opisy udanych małżeństw po kilku miesiącach pożycia. Poczekaj aż się coś niespodoba i zagrozi eutanazjom 😀 

Edited by ManOfGod
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Dewajtis napisał:

Polacy nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani kobiecością, delikatnością, subtelnością i wrażliwością. Nie obchodzą ich również domowe umiejętności ani  dobre prowadzenie się. 

 

Głupoty piszesz, widać, że dawno nie było cię na forum i nie czytasz uważnie co chłopaki piszą.

W przeważającej większości jakieś 99,9% mężczyzn nawet i tu na forum jest takimi kobietami zainteresowanych.

Problem w tym, że coraz mniej kobiet w Polsce i na świecie jest po prostu kobiecych, zainteresowanych założeniem rodziny, 

zajmowaniem się ogniskiem domowym, tworzenia relacji.

To jakie dzisiaj są kobiety to klony społeczne z przepranymi mózgami propaganda medialną, przeświadczone o swojej zajebistości,

z absurdalnymi wymaganiami, oczekiwaniami, gardzące w ogóle mężczyznami.

Za mężczyzn uważają top 5% najatrakcyjniejszych natomiast reszta dla nich się nie liczy, nie istnieje.

Wystarczyło kobietom popuścić pasa i mamy erę wolności seksualnej i zaliczanie karuzeli kutang, brak ostracyzmu społecznego 

i pochwalanie negatywnych zachowań kobiet jak chociażby agresja psychiczna a coraz częściej fizyczna wymierzona w mężczyzn.

Jak tak dalej pójdzie to żaden mężczyzna na tej planecie nie będzie chciał przebywać wśród kobiet, które maja obłęd w oczach

i co tu dużo pisać nadają się co jedynie na leczenie psychiatryczne.

 

2 godziny temu, Dewajtis napisał:

Dlaczego Amerykanka, która nie jest feministką wzbudza zainteresowanie mężczyzn

 

Masz nieaktualne informacje.

70% mężczyzn w USA nie chce się żenić i zakładać rodzin bo feminizacja kobiet doprowadziła do takiego stopnia zepsucia, 

że mężczyźni boja się sam na sam być z kobietami bo nie chcą być oskarżeni czy bezpodstawnie pomówieni do tego prawo

, instytucje stoją za kobietami gdzie jest masa rozwodów i problemów związanych z tym wszystkim.

Dlaczego w Stanach taka duża popularność red pill, mgtow? nawet kolorowi się o tym na własnej skórze przekonują jakie potrafią być kobiety.

Ostatnio na czasie sprawa Amber Heard i Johhny Deppa, w której aktor był maltretowany psychicznie przez borderke i gdyby nie nagrywał

jak się sama okaleczała czy srała do wyra nikt by mu nie uwierzył i skończyłby w pace.

 

2 godziny temu, Dewajtis napisał:

I jej mąż jest nieodmiennie zachwycony, że jego żona prowadzi dom, nosi sukienki czy inne kobiece stroje, szyje, haftuje, jest stroną uległą w związku i pozwala mu się prowadzić. Polak pewnie nazwałby ją pasożytem.

 

 

Już wiele razy było to poruszane mianowicie p00lki są miłe, sympatyczne, uległe tylko dla atrakcyjnych mężczyzn i obcokrajowców.

Ta sama p00lka w Polsce gardzi przeciętnym lub brzydkim mężczyzną, który gdy chce seksu jest nazywany zwierzęciem, gdy chce obiadu, 

zajmowaniem się przez kobietę ogniskiem domowym to tyranem i najgorszym zwyrolem.

Podwójne standardy p00lek już dawno istnieją i Polacy mają tego świadomość.  

 

2 godziny temu, Dewajtis napisał:

Gdzie spotkać takich mężczyzn w Polsce? Czy zostają mi jedynie obcokrajowcy? Czy istnieją polscy tradycyjni mężczyźni zainteresowani tradycyjnymi kobietami? Gdzie ich szukać? 

 

Jeszcze raz powtarzam większość mężczyzn w Polsce chce takich kobiet natomiast ty jako statystyczna kobieta w Polsce nie będziesz chciała takiego mężczyzny bo za to odpowiada

gadzi mózg i adaptacje utrwalone na przestrzeni milionów lat dlatego podobają Ci się najatrakcyjniejsi i ty nad tym nie panujesz tak samo jak mężczyźni nie panują nad popędem 

gdy widza atrakcyjna kobietę.

Już prędzej wybierzesz obcokrajowca bo pojedziesz schematem i powielisz jak klon to co obecnie jest na czasie czyli Habibi i Mokebe.

Na forum zrób casting założę się, że wielu chłopaków będzie chętnych tylko czy ty będziesz chciała w ogóle ich poznać?

 

Co do amerykanek popatrz sobie i wyciągnij wnioski.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wściekłe białe kobiety biją mężczyznę - YouTube

 

  • Like 10
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Układ, w którym jedna osoba zarabia za dwie, wymaga zarobków z wyższej półki. Około 20% pracujących zarabia dwie średnie krajowe, więc można z góry przyjąć, że 80% facetów nie pociągnie takiego modelu z przyczyn finansowych. I raczej nie można powiedzieć, że dwie średnie pensje na gospodarstwo to jakieś luksusy będą. Trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia wyciąga około 10% najlepiej zarabiających. 

 

Teraz spójrzmy, jak taki interes wygląda oczami faceta z owych 10%. Generalnie kobiet chętnych na tradycyjny model rodziny jest mnóstwo. W zasadzie chyba nie znam żadnej, która by chciała pracować, gdyby nie było to konieczne. Dlatego ta cecha nie jest w żaden sposób wyróżniająca i atrakcyjna - pełno takich. A nadających się do tego modelu facetów jest garstka, więc mają z czego wybierać. Pierwsza selekcja odbywa się wzrokowo, nie ma sensu tu bredzić o pięknym wnętrzu itp. To będzie oceniane w dalszej kolejności.

 

I co my tu mamy? Przywołana aktorka to jakieś 4 w porywach do 5 na lepszych zdjęciach (załączone jest okropne). Właściwie to wyjaśnia całą sprawę, ale na potrzeby tej dyskusji przyjmijmy, że komuś się to wpisuje w jego wyobrażenie 10-ki. Teraz zobaczmy inne parametry. 

 

Jedynaczka,  wychowana bez ojca - czerwona flaga, dla wielu od razu czerwona kartka. Oczywiście nie można wrzucać do jednego wora i takie tam, ale jak się ma duży wybór, to się odrzuca za byle co i nie wnika w detale. Takie życie. Ale załóżmy, że to również nie jest problem.

 

Zbadajmy zatem "kobiecość, delikatność, subtelność i wrażliwość" - używane dotąd słownictwo i obrażalska postawa niezbyt wspierają próbę kreacji takiego wizerunku. No po prostu nie.

 

Podsumowując - niezbyt atrakcyjna fizycznie, wychowana bez ojca, obrażalska i sfochowana. Dlaczego topka facetów nie pada jej do kolan?

 

 

  • Like 4
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites

Dziewczyna może ma i dobre intencje, o ile to nie jest trolling czy zbieranie materiału do jakiegoś artykułu ;)

Więc chwała za ciekawość, no ale 28 lat to ściana a wyciągnięcie ręki, jak nawet nie patrze powyżej 26 lat bo to już czuje się w rozmowie szczególnie jak ciezkie czasy idą że trzeba znaleźć kogoś. Ale czasy się zmieniły lata gardzenia facetami to będzie dopiero ściana jak skoczą kredyty do 10 % punktów, to te wszystkei karjerowiczki z corpo dopiero zaczną szukać. Wspomnicie moje słowa, jak walnie ostro kryzys z końcem roku to się sami zdziwicie jak Panie będa chciały związku i nawet nie z chadem, ale to będziesz szukanie frajera czyli współkredytobiorcy, tzn ty spłacasz oczywiście, a ona dalej się bawi.

 

Ale może faktycznie wykluje się jakiś prawdziwy ruch redpillwomen w pl daleki od tego co tutaj zobaczyłem czyli:

- brak szacunku do facetów w pl, że chamy itd

- roszczeniowość, chcę już teraz, a co prawie 30 lat i nie było żadnego kandydata przez ostatnie 12 lat? Serio? Ani jednego? No nie to były beciaki, zawsze tak jest.

- nie słuchanie co się mówi, typowe

 

Ale może dziewczyna jest zagubiona i jak zastanowi się nad tym zrozumie że faceci się pogodzili że patriarchat nie wróci i teraz pytają co z tego mają, co dostaną od kobiety, bo ciało to za mało i niestety musza się pogodzić że ślub przechodzi do lamusa, ta instytucja została zniszczona przez same kobiety, jak inicjują 70% rozwodów to nie zaslugują na ślub. Proste

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, sargon napisał:

1.Jak rozumiem, chodzi o narastającą potrzebę bombelka ? Koleżanki zaszły ?

Bo potrzeba pisania na męskim forum nie jest jakąś pierwszą potrzebą kobiet, o tak sobie.

Zazwyczaj konsekwencją wielu lat pogoni za badbojami, i odrzucania "nudziarzy", i związanym z tym pewnym załamaniem.

Które to widać w treści posta.

Moje koleżanki są w przeważającej mierze w podobnej sytuacji co ja. 

Cytat

1a. No spoko. Jak nigdy nie byłaś grubaską , i nie jest to efekt jakiegoś zawzięcia się po rzuceniu przez chłopa lub innym zawodzie miłosnym, tylko mniej więcej stała proporcja od 10 lat.

Nikt nie powinien narzekać

2. Wieś wsi nierówna - to brzmi jak jakieś emerytarium pod Warszawą albo innym dużym miastem, po prostu sypialnia, a nie prawdziwa wiocha.

Co to znaczy prawdziwa wiocha? Powiedzialabym, że ta moje jest raczej dość typowa. Do miasta daleko, pola, lasy i jeden mały sklepik :) 

 

Cytat

4. Ok. +

5. No to chyba jakieś duże miasto jest obecnie Twoim domem, a nie wieś. Balet, tenis, profesjonalna sala treningowa. To całkiem sporo zajęć sportowych.

Od ilu lat uprawiasz je wszystkie i jak długo ?

Tak, mieszkam teraz w dużym mieście. Pilates i callanecics ćwiczę w domu.  W tenisa gram od 1 roku, balet zaczęłam w styczniu tego roku. Były to sporty, których zawsze chciałam się nauczyć i dopiero teraz mam na to czas i środki. 

Cytat

6. Też powinien być +, w kontekście tego, czego szukasz.

7. Wyższe, ale jakie ? Co konkretnie :)

Językowe. Pracuję jako tłumacz. 

Cytat

8. Fejs , reddit rozumiem, ale jakie zastosowania praktyczne ma instagram ? Projektujesz wnętrza ? ;)

Na instagramie śledzę i inspiruję się profilami dziewczyn, które ubierają się w stylu vintage. Łatwiej takie rzeczy przeglądać kiedy ma się na instagramie konto.

 

Cytat

10. Pierwsze zdanie ogólniki. Drugie też. Jak się to ma przejawiać ?

Trzecie może - zainteresowania, coś tam konkretu.

 

Jeszcze coś - jak rozumiem, mieszkasz teraz w dużym mieście, i robisz tzw. karierę.

Czyli pracujesz i zarabiasz. Ile zarabiasz, i czy oczekujesz zarobków zdecydowanie powyżej, czy "partnerstwa" ? Jakich zarobków oczekujesz od gościa ?

Czy ma mieć własne mieszkanie, dom, samochód ?

Jaka dopuszczalna różnica wieku ?

Wymagania ogólne, ale nie ma nic o wykształceniu, formie fizycznej, umiejętnościach - a to zazwyczaj są dość typowe wymagania kobiet. Jak rozumiem - nie masz tych wymagań w ogóle ?

 

No i kolejne - jaką masz historię związków ? Relacji, przygodnych seksów ?

Też całkiem istotne dla trad gości.

Wybacz, ale to są bardzo osobiste sprawy i nie będę ich omawiać na forum publicznym. Z tego co napisałam wcześniej, już część została użyta przeciwko mnie przez jednego z użytkowników.

Cytat

p.s. jaki jest Twój stosunek do strajków kobiet ?

Jestem za powrotem do kompromisu aborcyjnego. Strajku Kobiet nie popieram w najmniejszym stopniu. Wulgarne, nienawistne babska, które za nic mają zabytki, pomniki i własność publiczną.

12 minut temu, spacemarine napisał:

Dziewczyna może ma i dobre intencje, o ile to nie jest trolling czy zbieranie materiału do jakiegoś artykułu ;)

Więc chwała za ciekawość, no ale 28 lat to ściana a wyciągnięcie ręki, jak nawet nie patrze powyżej 26 lat bo to już czuje się w rozmowie szczególnie jak ciezkie czasy idą że trzeba znaleźć kogoś. Ale czasy się zmieniły lata gardzenia facetami to będzie dopiero ściana jak skoczą kredyty do 10 % punktów, to te wszystkei karjerowiczki z corpo dopiero zaczną szukać. Wspomnicie moje słowa, jak walnie ostro kryzys z końcem roku to się sami zdziwicie jak Panie będa chciały związku i nawet nie z chadem, ale to będziesz szukanie frajera czyli współkredytobiorcy, tzn ty spłacasz oczywiście, a ona dalej się bawi.

 

Ale może faktycznie wykluje się jakiś prawdziwy ruch redpillwomen w pl daleki od tego co tutaj zobaczyłem czyli:

- brak szacunku do facetów w pl, że chamy itd

- roszczeniowość, chcę już teraz, a co prawie 30 lat i nie było żadnego kandydata przez ostatnie 12 lat? Serio? Ani jednego? No nie to były beciaki, zawsze tak jest.

- nie słuchanie co się mówi, typowe

 

Ale może dziewczyna jest zagubiona i jak zastanowi się nad tym zrozumie że faceci się pogodzili że patriarchat nie wróci i teraz pytają co z tego mają, co dostaną od kobiety

Pisałam już kilkakrotnie co mam do zaoferowania. Problemy ze słuchaniem ma chyba ktoś inny, nie ja.

Cytat

 

 

, bo ciało to za mało i niestety musza się pogodzić że ślub przechodzi do lamusa,

A to podziękuję w takim razie. Nie jestem zainteresowana byciem czyjąś kurwą (ach, przepraszam, "partnerką".

Cytat

ta instytucja została zniszczona przez same kobiety, jak inicjują 70% rozwodów to nie zaslugują na ślub. Proste

Jakie kobiety sobie wybieracie, takie macie. Trzeba było wybrać sobie żonę patrząc na jej charakter, a nie na to jak wygląda. 

Edited by Dewajtis
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, SilentAssassin napisał:

Kurrrwa panowie ile jadu 😆😆 

Niektorym to by sie tu neospazmina przydała. Sie nie dziwie ze nie kreca sie przy Was dupy jak jeden post randmowej kobiety wywołuje taką skale spierdolenia

No niby tak, ale autorka tematu sama trochę zaczepnie, może nie zaczepnie ale od złej stopy zaczęła pisząc:

 

"Moja przyjaciółka o podobnych do moich poglądach wyszła za mąż za Holendra. I jej mąż jest nieodmiennie zachwycony, że jego żona prowadzi dom, nosi sukienki czy inne kobiece stroje, szyje, haftuje, jest stroną uległą w związku i pozwala mu się prowadzić. Polak pewnie nazwałby ją pasożytem.:

 

"Gdzie spotkać takich mężczyzn w Polsce? Czy zostają mi jedynie obcokrajowcy? Czy istnieją polscy tradycyjni mężczyźni zainteresowani tradycyjnymi kobietami? Gdzie ich szukać?"

 

"Nie ma co, wracam na tamto anglojęzyczne forum. Tam nawet wytrawni Redpillerzy, odnoszą się do tradycyjnych kobiet z ogromnym szacunkiem."

 

Wiadomym jest, że w Polsce, są faceci którzy cenią sobie takie kobiety.

 

Link to post
Share on other sites

@Dewajtis

No i niestety nie jesteś w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania, typu pkt 1, 5, a zwłaszcza dość obszerny i ważny - 10.

Albo ignorując, albo zasłaniając się "publicznym forum".

 

Co znaczy, że albo kłamiesz , albo jesteś trollem.

 

Do tego tekst "wszystkie koleżanki mają podobny problem" , który jest w 99% typowy dla panien typu "wyżej sra niż dupę ma" - jak to mówiła moja kochana babcia.

 

W obu wypadkach - sama sobie zgotowałaś ten los, albo kłamiąc, albo trollując.

Ewentualnie jeszcze narcyzm by wchodził w grę, czyli w sumie oba powyższe na raz.

 

Powodzenia w poszukiwaniu Mokebe na białym rumaku !

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, sargon napisał:

@Dewajtis

No i niestety nie jesteś w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania, typu pkt 1, 5, a zwłaszcza dość obszerny i ważny - 10.

Albo ignorując, albo zasłaniając się "publicznym forum".

 

Co znaczy, że albo kłamiesz , albo jesteś trollem.

 

Do tego tekst "wszystkie koleżanki mają podobny problem" , który jest w 99% typowy dla panien typu "wyżej sra niż dupę ma" - jak to mówiła moja kochana babcia.

 

W obu wypadkach - sama sobie zgotowałaś ten los, albo kłamiąc, albo trollując.

Ewentualnie jeszcze narcyzm by wchodził w grę, czyli w sumie oba powyższe na raz.

 

Powodzenia w poszukiwaniu Mokebe na białym rumaku !

 

Na punkt 5. odpowiedziałam. 

 

Ani nie kłamię, ani nie jestem trollem. Zadajesz pytania o bardzo osobiste rzeczy, których po prostu nie chcę opisywać publicznie. Nie rozumiem, dlaczego to taki problem. Co do pytania o wymagania: przyznaję, że uświadomiłam sobie, że być może te moje są zbyt ogólne i "wydumane" i potrzebuję więcej konkretów. Ale to muszę jeszcze dokładnie sobie przemyśleć. 

 

Czego byś sobie o mnie nie myślał, dzięki za zainteresowanie i pytania dające do myslenia.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, SilentAssassin napisał:

Kurrrwa panowie ile jadu 😆😆 

Niektorym to by sie tu neospazmina przydała. Sie nie dziwie ze nie kreca sie przy Was dupy jak jeden post randmowej kobiety wywołuje taką skale spierdolenia

Powyższy wpis jest godny poziomu autorki tego tematu. Oczywiście musi być typowe babskie wbijanie poczucia winy, ponieważ to my punktujemy spierdolinę współczesnych kobiet, więc to nasz wina.

 

Biedactwo. Który cię tak skrzywdził:D 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Dewajtis napisał:

 

Na punkt 5. odpowiedziałam. 

 

Ani nie kłamię, ani nie jestem trollem. Zadajesz pytania o bardzo osobiste rzeczy, których po prostu nie chcę opisywać publicznie. Nie rozumiem, dlaczego to taki problem. Co do pytania o wymagania: przyznaję, że uświadomiłam sobie, że być może te moje są zbyt ogólne i "wydumane" i potrzebuję więcej konkretów. Ale to muszę jeszcze dokładnie sobie przemyśleć.

 

5 po edycji.

Nie odpowiedziałaś też na pytania o miejsce zamieszkania obecne, bo nie wynika, że mieszkasz w domu rodzinnym i robisz tlumaczenia online.

 

A punkt 10 - no sorry, ale jak to są tematy "osobiste", to to jest na zasadzie "domyśl się".

Nie wymieniasz praktycznie żadnego konkretnego wymagania, ani też swojej prawdziwej historii związków - to są kluczowe rzeczy dla tradów, i tak - niestety żaden nie będzie Cię chciał.

 

Trad będzie wolał 18 letnią dziewicę, której może być mentorem, a nie unikającej prostych odpowiedzi na proste pytania dziewczyny przed ścianą desperacji o bombelka.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Krugerrand napisał:

Powyższy wpis jest godny poziomu autorki tego tematu. Oczywiście musi być typowe babskie wbijanie poczucia winy, ponieważ to my punktujemy spierdolinę współczesnych kobiet, więc to nasz wina.

 

Biedactwo. Który cię tak skrzywdził:D 

Ależ pelen luz. Jak chcecie sie kastrować psychicznie nad jakims tematem rzuconym przez kobietę, prosze bardzo Panowie, droga wolna. Dla mnie to strata czasu i energii. Ona sama nie wie czego chce

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Dewajtis napisał:

inspiruję się profilami dziewczyn, które ubierają się w stylu vintage.

 

Dobra, Panowie.

Odpierdolić mi się od niej, ja ją biorę. 

 

Chuj, najwyżej za parę miesięcy powstanie znów gorący temat;) 

 

@Dewajtis

Deklaracje podatkowe z ostatnich lat prześlij mi na pv, plus zdjęcia. Mogą być w bieliźnie. 

A potem ustalimy co i jak. 

Aha, do szorowania garów gąbka czy wolisz tradycyjne druciki? 

 

 

 

 

  • Like 1
  • Haha 6
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Dewajtis napisał:

Tyle, że to, co sprawdza się w Ameryce, chyba nie sprawdza się w Polsce.  Polacy nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani kobiecością, delikatnością, subtelnością i wrażliwością. Nie obchodzą ich również domowe umiejętności ani  dobre prowadzenie się.  Wśród polskich mężczyzn największym powodzeniem cieszy się typ "blachary" : wulgarna, wrzaskliwa, bezczelna,  tępa i wyuzdana. Dziewczyny, które takie nie są, są w najlepszym razie ignorowane, w najgorszym wyśmiewane przez facetów. 

WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW XD

Tak potężnego uogólnienia W ŻYCIU JESZCZE NIE SŁYSZAŁEM :3 

 

Link to post
Share on other sites

@Dewajtis Masz zawód, wydaje się, że konkretny, a praca jest elastyczna (możesz przyjąć zlecenie tłumaczenia, możesz odrzucić). Nie pracujesz fizycznie. Nie lepiej jest wspólnie się dorabiać? Ty możesz sobie wieczorem pohaftować, mąż pomajsterkować - ale umówmy się, że to nie jest jakiś wielki wkład w małżeństwo. Miło jest mieć coś wyhaftowane, miło jak mężczyzna sam coś skręci - ale bez tego da się żyć, a bez środków jest ciężko.

Zawsze mi się wydawało, że taka propozycja układu: ja pracuję, moja żona może zająć się domem i wychowywaniem dzieci - wychodzi ze strony mężczyzny. On czuje się na siłach, żeby utrzymać kilkuosobową rodzinę, często ona jest dużo młodsza, więc poniekąd to jest pewna forma rozpieszczania kobiety, która oddaje mu młodość i urodę (co jest uczciwe).

Jak z buta kobieta stawia się w takiej roli, to jest to trochę egoistyczne z jej strony. To nie jest łatwa sprawa - wyjść z domu i zarobić na pięć osób dwoma rękoma. A zabełtać zupę, upiec ciasto - jaka to umiejętność? Jak masz napisane: wbij trzy jajka, to czego tu nie można ogarnąć, co w tym jest stresującego, o co zus, albo urząd skarbowy się może przychrzanić?

Jeżeli prawdziwie lubisz rośliny, szycie, dbałość o dom to potraktujesz to jako odskocznię po dniu, a nie jako przykry obowiązek. Kiedy myślałam, że mam objawy depresji z przepracowania (praca przy kompie) to poszłam popryskać róże od mączniaka, poplewić ogródek (niewielki, ale ładny, zadbany) i byłam jak nowonarodzona. Chyba tę energię z ziemi wyciągnęłam.

Każdy by chciał być utrzymywany za to, że nie spluwa na ulicę, nie klnie jak szewc i lubi ładne stroje, ale to trzeba było w wieku 20 lat się tak określić. Baby pod trzydziechę to już dawno powinny być w tradycyjnym układzie matkami dwójki dzieci, albo ustatkowanymi zawodowo paniami, z którymi można coś wspólnie działać.

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Dewajtis napisał:

Istnieje takie forum w szeroko rozumianej społeczności Redpilla, które nazywa się RedpillWomen. Skupia ono kobiety o tradycyjnym podejściu do związku, małżeństwa, rodziny. Kobiety, które ofiarują prawdziwą kobiecość i oczekują w zamian prawdziwej męskości. Kobiety, które chcą być w związku z mężczyzną, który prowadzi, decyduje, "rządzi", a w zamian oferują ciepło domowego ogniska, troskę, opiekuńczość, miękką opokę (niezbyt wiem jak przetłumaczyć "safe place to land").  Tradycyjne kobiety szukające tradycyjnych mężczyzn do zbudowania tradycyjnych rodzin.

 

 Tak. Facet, z definicji jest atrakcyjny, kiedy stoi wyżej w hierarchii.

 

4 godziny temu, Dewajtis napisał:

Nie ukrywam, że jest to układ, który dla mnie również byłby najbardziej satysfakcjonujący.  Tyle, że to, co sprawdza się w Ameryce, chyba nie sprawdza się w Polsce.  Polacy nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani kobiecością, delikatnością, subtelnością i wrażliwością.

 

 Tak. Kobieta jest atrakcyjna wtedy, kiedy jest atrakcyjna i wrażliwa. Takie są przynajmniej moje gusta. I uwaga: są to nie tylko cechy behawioralne, ale też takie, które rzutują na wygląd. Żeby zweryfikować moje słowa, można samemu sobie zadać pytanie, jakie dłonie są u kobiety bardziej atrakcyjne. Czy smukłe i delikatne, czy grube i spracowane, jak bochny.

 

4 godziny temu, Dewajtis napisał:

 Polacy nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani kobiecością, delikatnością, subtelnością i wrażliwością. Nie obchodzą ich również domowe umiejętności ani  dobre prowadzenie się.  Wśród polskich mężczyzn największym powodzeniem cieszy się typ "blachary" : wulgarna, wrzaskliwa, bezczelna,  tępa i wyuzdana. Dziewczyny, które takie nie są, są w najlepszym razie ignorowane, w najgorszym wyśmiewane przez facetów. 

 

W moim doświadczeniu, jeśli jesteś skromna, cicha, inteligentna i dobrze wychowana, z klasą  i delikatną kobiecością- dla polskich facetów nie istniejesz. Jeśli chcesz być żoną a nie kurwą (och przepraszam, "partnerką"), panią domu a nie robotem harującym na 3 etaty, to możesz liczyć jedynie na drwiny i wulgarne wyzwiska. 

 

 Właśnie... Dlaczego, wśród wymienionych przywar wymieniłaś takie, jak "cicha", czy "skromna". "Cicha" - mogę interpretować, jako tłumiąca w sobie frustracje, skromna - jako po prostu brzydka, niechcąca wypłynąć na wierzch, bo to się dla niej po prostu wiąże z nieprzyjemnym doświadczeniem. Ludzie (zarówno kobiety jak i faceci) nieatrakcyjni, czy mający pod tym względem jakieś kompleksy, mają czasem tendencję do wyrażania pewnych projekcji, dotyczących ich obrazu świata. Może posłużę się trochę karykaturalnym przykładem, ale wyobraźmy sobie brzydką kobietę, którą po prostu matka nauczyła gotować i baby piec. Która po kilku latach frustracji stwierdza: "nosz kurła te chłopy puste nie potrafią prawdziwej pani domu. Tylko kurła za tymi pomalowanymi blacharami latają i w mac donaldach żrą. A ja barszcz łukraiński ugotujem, golonkem upiekiem a sernik piekem jeszcze wg babcinego przepisu". Potem w przypływie autoprojekcji zaczyna sobie przypisywać superlatywy, że jest "cicha", "skromna", "kobieca". A jak ktoś się spyta, dlaczego facet miałby lecieć na jej schabowe (min dlatego, że wieprzowina jest niezdrowa) to powie, że "jest pustakiem i nie umie docenić pięknego wnętrza"...

 

 Miałem parę lat temu w pracy taką sytuację. Była tam taka jedna praktykująca katoliczka (pielgrzymki, różańce et cetera), ważąca ze 120 kg, przy wzroście chyba z 175 cm. Dziewczyna ta, w pewnym sensie, zadawała kłam przysłowiu, że "nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane". Zadbana w pewnym sensie (mimo, że otyła) to ona była zawsze. Włoski farbowane na taki sztuczny blond, kontrastujący z mocnymi, czarnymi brwiami (coś okropnego wg mnie). Czasem piekła w domu i przynosiła do pracy racuchy. Kiedyś z bliska się do mnie uśmiechnęła, obnażając diastemę, pomiędzy pożółkłymi siekaczami. Coś okropnego, jakby umalowany chłop po 50-ce się do mnie szczerzył.

 

 Ale do rzeczy. Kiedyś zauważyłem, że (nazwijmy ją roboczo na potrzeby forum, nie ujawniając prawdziwych danych) Zyta się na mnie czai. Po czym szybko zagadała naszego wspólnego znajomego, takiego wiejskiego cwaniaczka. Po chwili on do mnie podchodzi i mi wygłasza komunikat: "Tu tego, tu srego. Pojedziecie po pracy do takiej i takiej knajpy, każdy na swój koszt, pogadacie...". Ja do niego: "Ja dzisiaj się, źle czuję, mam problemy żołądkowe (co było pół ściemą, pół prawdą, bo wtedy z wrażenia mnie trochę znudziło).". On do mnie (pamiętam to jak dzisiaj): "Co nie podoba ci się? To spoko. Ale, będzie jej przykro bo nie ma ZBYT WIELU propozycji".

 

 Potem Zyta od czasu do czasu na mnie sępiła. Po jakimś czasie dało się wyczuć frustrację. Dla przykładu, jako, że miała "słuszne" gabaryty poprzeczne, a tam był taki wąski korytarz, to pamiętam, że zawsze kiedy przechodziła, to ja z całych sił się przytulałem do ściany, żeby tylko się o nią nie otrzeć. W końcu wypaliła do mnie: "uważaj, żebyś się nie zabił". Potem, kiedy już tam nie pracowałem, widziałem ją siedzącą na trawniku koło kościoła w otoczeniu jakiejś młodzieży oazowej.

 

 Możecie mówić, że to "efekt aureoli", ale z doświadczenia wiem, że brzydkie kobiety mają przeważnie lipne wnętrza, tylko stosują projekcje i maskarady. Albo, to co jest wadą (np skromność) przedstawiają, jako zaletę.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
5 hours ago, Dewajtis said:

I jej mąż jest nieodmiennie zachwycony, że jego żona prowadzi dom, nosi sukienki czy inne kobiece stroje, szyje, haftuje, jest stroną uległą w związku i pozwala mu się prowadzić. Polak pewnie nazwałby ją pasożytem.

 

Gdzie spotkać takich mężczyzn w Polsce? Czy zostają mi jedynie obcokrajowcy? Czy istnieją polscy tradycyjni mężczyźni zainteresowani tradycyjnymi kobietami? Gdzie ich szukać? 

 

Należy ich szukać poza granicami Nędzymorza, bo jako że tam nie było takich kobiet przez ostatnie 20 lat dostępnych w wieku poborowym - tryumf święciły zlewaczone 'silne i niezależne mamusie' po lekturze wyborczej (które wychowały takie same córusie) - to konserwatywny mężczyzna nie miał za bardzo w czym wybierać (bo zresztą był obiektem drwin), a i mógł się srogo naciąć wybierając coś, co deklarowało zgoła co innego, niż potem robiło, albo próbowało zjeść ciastko i mieć ciastko, toteż szukał sobie partnerki za granicą, a jeżeli jego pozycja była słaba, to się tam po prostu dorabiał dla siebie.

 

Takich mężczyzn są miliony na peryferiach Frankfurtu, Monachium, Amsterdamu, Wiednia, Oslo, a nawet i dalej, w Kambodży, Tanzanii, Malezji (tylko akurat tam już są zazwyczaj sparowani, bo tamtejsze kobiety były szybsze i mniej wybredne).

 

I tu się pojawia kłopot, gdyż mężczyzna w Nędzymorzu walczy z oporną materią i okupantem, toteż zazwyczaj nawet jakby chciał to nie może, bo nie ma z czego. A jak ma tylko 'coś', to potem panią kusi granie na dwa fronty. Jej otoczenie ją psuje, koleżanki wyśmiewają (które mają spantoflonych swoich misiów) i rezultat jest taki, że pani zaczyna kombinować, gdyż kobiety są compliant creatures i naśladują bezwiednie otoczenie. Mądry mężczyzna nie uwierzy zatem w takie deklaracje i ma rację. Obiekt jego westchnień będzie się degenerował w takim otoczeniu i upadłym społeczeństwie. Dlatego konserwatywne panie w obszarze nad Wisłą mają nie lada problem, bo najpierw musiałyby podpalić cały lewacki ruch feministyczny różnych juleczek, aborcjonistek i tyraczek na 7yda i jego korporejszon, czyli dokładnie mają ten sam problem co Polacy z okupantem. Zaś kiedy wyjadą, to zazwyczaj czeka ich poniewierka, jeżeli nie są pierwszej młodości, choć znane są przypadki, że pani konserwatywna w wieku już 40+ zabrała się w Italii za ogródek i sprzątanie u Italiańca, a dzisiaj jest właścicielką wielkiej farmy. Sam znam takie. Mnie nawet pytali, czy znam takie Polki.

 

Dlatego nigdy nie jest za późno, by zejść z drogi grzechu i porzucić feministyczne brednie o niezależności i o urawniłowce w związku!

   

   

Edited by absolutarianin
  • Like 8
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.