Jump to content

Recommended Posts

Witam,

ostatnimi czasy przeczytałem kilka artykułów w których podano średni wzrost pensji rok do roku jakieś 13.5%. W 2022 przewiduje się, że wzrost ten utrzyma się na poziomie blisko 14%. Stąd pytanie jak to wygląda u was/waszych znajomych? Ja z kim nie rozmawiam to mówią, że dostali cały hoooj. Ja w sumie też. Nie wiem czy mam pecha czy ktoś tu ściemnia.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ManBehindTheSun napisał:

Witam,

ostatnimi czasy przeczytałem kilka artykułów w których podano średni wzrost pensji rok do roku jakieś 13.5%. W 2022 przewiduje się, że wzrost ten utrzyma się na poziomie blisko 14%. Stąd pytanie jak to wygląda u was/waszych znajomych? Ja z kim nie rozmawiam to mówią, że dostali cały hoooj. Ja w sumie też. Nie wiem czy mam pecha czy ktoś tu ściemnia.

 

Wydaje mi się, że większość dostaje cały chuj. Pracując przez 5 lat w zasadzie jednej firmie, sam dostałem raz odczuwalną podwyżkę w wysokości 1000zł brutto i to nie było tak łatwo wyrwać 🤣. W większości przypadków podwyżki które są dawane to podwyżki tzw. inflacyjne, czyli rzucą 300-500zł brutto raz na 2-3 lata na odczepkę. To nie jest podwyżka, tylko wyrównanie do inflacji, a nawet to nie. Prawdziwa podwyżka to % inflacji + właściwe pieniądze. 

 

Także nie wiem, kto dostaje tą kasę którą widać w statystykach. 🤣

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Moje wynagrodzenie (z etatu, z JDG około 20%) wzrosło około 40% od zeszłego roku, znajomi także dostali podwyżki, podwyżki nakręcają głównie branże IT, medyczna, usługi. Minimalna także rośnie. Najważniejsze by dostać podwyżkę jest posiadanie dźwigni negocjacyjnej, w przypadku gdy Twoja praca może zostać zastąpiona przez pierwszą lepszą osobę bądź uchodźcę ciężko o podwyżkę. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Libertyn napisał:


@nowy00 o podwyżkę najłatwiej przy zmianie pracy albo przy pracy za minimalną(bo wtedy masz ją sejmowym prikazem)

Tak, szybki sposób na podwyżkę wynagrodzenia tyczy się zmiany pracodawcy w wielu sytuacjach. Raz się przekonałem osobiście zmieniając robotę, kilka znajomych również doświadczyło wzrostu pensji po zmianie swojej pracy na jakąś nową.

 

Edited by nowy00
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Libertyn napisał:

Ja spotkałem się z opinią że by ograniczyć inflacje to musimy zbiednieć.

Nie zbiednieć, a raczej ograniczyć wydawanie gotówki by wymusić spadek cen, stąd coraz bardziej atrakcyjnie oprocentowane lokaty i obligacje SP. 

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Patryk napisał:

Moje wynagrodzenie (z etatu, z JDG około 20%) wzrosło około 40% od zeszłego roku, znajomi także dostali podwyżki, podwyżki nakręcają głównie branże IT, medyczna, usługi. Minimalna także rośnie. Najważniejsze by dostać podwyżkę jest posiadanie dźwigni negocjacyjnej, w przypadku gdy Twoja praca może zostać zastąpiona przez pierwszą lepszą osobę bądź uchodźcę ciężko o podwyżkę. 

 

Powiem Ci, że to co piszesz to prawda, ale nie w każdej branży. Są firmy które nie szanują pracownika w najmniejszym nawet wymiarze. Nawet jak potrzeba nawet 2-3 lata na wdrożenie nowego pracownika na Twoje miejsce, mają wywalone na to jajca. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jorgen Svensson napisał:

Powiem Ci, że to co piszesz to prawda, ale nie w każdej branży. Są firmy które nie szanują pracownika w najmniejszym nawet wymiarze. Nawet jak potrzeba nawet 2-3 lata na wdrożenie nowego pracownika na Twoje miejsce, mają wywalone na to jajca. 

Oczywiście, że nie w każdej, właśnie w tym problem, gdy właściciel wie, że jego pracowników może zastąpić pierwszy lepszy Ukrainiec z ulicy to ma wywalone na podwyżki czy jakiś ekstra pakiet benefitów, takie firmy są na rynku i niestety jest ich dużo jako, że jesteśmy montownią zachodu :D Dlatego lepiej mieć jakieś kwalifikacje choćby minimalne by nie być na smyczy takich ''januszy''. Wybrać zawód gdzie ciągle są braki kadrowe (it, transport). 

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Libertyn napisał:

Ja spotkałem się z opinią że by ograniczyć inflacje to musimy zbiednieć.
 

Stara śpiewka balcerowiczowska od 35 lat, podlana czasami bardziej eufemistycznym "zaciskaniem pasa" a kto roszceniowy ten popiera "komunis" i takie tam ...

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Cała prawda z tymi podwyżkami jest taka, że większość Polaków nie dostaje bo Janusze biznesu nie chcą płacić

lub dostaje marne grosze od 20 zł do 200 zł brutto do obecnej pensji zazwyczaj

od zachodnich koncernów.

Podwyżki na poziomie 4-7% to śmiech na sali w skali roku bo wyobraź sobie, że przy najniższej krajowej 3100 zł brutto

bodajże to 14% przy obecnej inflacji to 434 zł brutto.

A teraz sobie pomyśl ile tak naprawdę przy zarobkach Polaków w tym dziadowskim państwie dostają od swojego pracodawcy?

Już dawno wiadomo, że Polacy to murzyny Europy z najtańsza juchą i siłą roboczą.

W Niemczech teraz obecnie najniższa to 1620 euro a od lipca podniesiona prawie do 2000 euro.

Czyli na nasze to jakieś 9290 zł.

Teraz masz podgląd w jakim Polacy są miejscu i jaka jest przepaść.

Trzykrotnie Polacy zarabiają mniej niż Niemcy.

Także jak to mawiał klasyk.

 

 

30 minut temu, Patryk napisał:

Oczywiście, że nie w każdej, właśnie w tym problem, gdy właściciel wie, że jego pracowników może zastąpić pierwszy lepszy Ukrainiec

 

Tylko, że Ukraincy zarabiają dwa razy tyle co Polacy w Polsce bo pracodawca ma dopłaty z UE i jeszcze od rządzących.

Natomiast Polakami nikt się nie przejmuje dlatego pracodawca zaryzykuje i zatrudni Ukra więcej mu zapłaci, ale więcej też za niego dostanie benefitów.

Przecież według nowej ustawy z jesieni zeszłego roku Ukraincy nawet pracując na pół etatu musza dostać nie mniej niż 3100 zł brutto natomiast Polak na pół etatu 

nie dostanie 3100 zł brutto tylko 1550 zł brutto. I kto tutaj ma przywileje bo na pewno nie Polak.

 

  • Like 6
  • Sad 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Patton napisał:

U mnie równe zero, ale nosacz oczywiście na różne inne inwestycje pieniądze ma.

Zmień pracę. Jak u prywaciarza pracowałem też tak narzekałem, zarobki marne, brak podwyżek, wydaje na wszystko inne.

 

A uj Ci do tego na co on wydaje? To Ty masz podpisaną umowę i to Ty godzisz się na takie warunki. To on prowadzi biznes, podejmuje całe ryzyko z tym związane, więc bierze za to kasę. Ben Shapiro to tłumaczył na przykładzie fabryki produkującej ołówki - polecam.

 

Korzystaj z miejsca w którym jesteś - czyli forum BS. Dzięki m. in. BS sam zmieniłem pracę, teraz mam okazję podróżowac po świecie i właśnie będę akceptował (lub nie) propozycję pracy w Danii. 

 

Warto wyciągać odpowiednie wnioski.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Znowu winne Januszexy xD

Trochę tak, ale głównie nie.

W Niedorzeczu od dekad jest tak "stabilna" sytuacja prawna, urzędasowa, podatkowa, sądowa i rynkowa - że Janusz z Januszexu kalkuluje ryzyko losowego i całkowicie z dupy arbitralnego ujebania mu biznesu przez urzędasów i polityków.

 

Kalkuluje, czy opłaca mu się inwestować w sprzęt, szkolenia, pracownika, żeby za 20 lat mieć zajebistą, dużą firmę, i czy w tym procesie , po 17 latach inwestowania jebany urzędas nie stwierdzi, że ten VAT to jednak źle naliczał, bo bulbulatory promieniowe, to jednak stawka 23%, a nie 9%, i że "wiążąca interpretacja", to jednak nie jest dokument z mocą prawną, tylko luźna interpretacja, i Janusz musi oddać 40 mln na wczoraj+odsetki.

 

Janusz widzi, co się dzieje, widzi inne przypadki, kalkuluje, i mówi sobie - inwestycje chuj - to ja już sobie wolę na wakacje pojechać, przynajmniej mi tego nie odbiorą.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, ManBehindTheSun napisał:

Stąd pytanie jak to wygląda u was

Szerokiej drogi już czas. Kończę swoje sprawy i emigracja. Na razie coś żeby zarobić, jak zarobię to coś żeby gdzieś osiąść na stałe. 

 

2 godziny temu, Libertyn napisał:

Ja spotkałem się z opinią że by ograniczyć inflacje to musimy zbiednieć.

Josef Stalin znalazł sposób na głód. Jak mawiał Stalin:

Daj człowiekowi rybę, a jutro znów będzie chciał jeść. Zastrzel go, a już nigdy nie będzie chodził głodny.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Iceman84PL napisał:

Tylko, że Ukraincy zarabiają dwa razy tyle co Polacy w Polsce bo pracodawca ma dopłaty z UE i jeszcze od rządzących.

Myślisz że oni te dopłaty widzą? Wątpię. Mam wrażenie że ta dopłata idzie na jakiś lokal wynajęty przez pracodawcę za który pobierana jest zawyzona kwota.

 

Link to post
Share on other sites

Za duży tu przekrój ludzi, zeby zadawac takie pytania. Ja sam nie narzekam w ostatnich latach, ale wiazalo sie to ze zmiana stanowiska.

 

Niezaleznie gdzie pracujesz, siedzac na jednym stanowisku i robiac to samo, nikt cię dlugoterminowo nie doceni, chocbys byl mistrzem - taka zena za wygodę.

Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, dlatego zawsze zmiana pracy jest bardziej opłacalna.

11 godzin temu, Patryk napisał:
11 godzin temu, Libertyn napisał:

Ja spotkałem się z opinią że by ograniczyć inflacje to musimy zbiednieć.

Nie zbiednieć, a raczej ograniczyć wydawanie gotówki by wymusić spadek cen, stąd coraz bardziej atrakcyjnie oprocentowane lokaty i obligacje SP

Podstawy ekonomii, zeby spowolnić inflację należy:

- zatrzymac kurwa rozdawnictwo

- wstrzymac popyt (w domyśle, sam sie wstrzyma jak ludzie zbiednieją)

Wtedy inflacja zacznie hamować.

 

Teraz jest odwrotnie, rząd rozdaje, łańcuchy dostaw częściowo zerwane po covidzie, wiec niektorych towarów nie ma od ręki (samochody, elektronika) to pozwala pompować ceny, inflacja rośnie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

No właśnie niby mojego stanowiska uchodźca nie zastąpi (aktualnie jestem inspektorem nadzoru na budowie) a i tak jest chujnia. Kolega z budowy zmienił pracę na znane biuro projektowe i okazuje się, że z deszczu pod rynne bo nie dość, że kasa taka sama to jeszcze zapierdziel x2. Za to kumpel pracujący fizycznie bez wykształcenia w fabryce (z 3000 ludzi myślę) cały personel podwyżka 15%. Także wychodzi na to, że chyba jednak mam pecha. Co do zmiany pracy to w moim mieście już kilka razy słyszałem o czymś w stylu "zmowy wypłatowej". Pensje są podobne coby nie było "marudzenia". Zostaje zmiana miasta.

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, ManBehindTheSun napisał:

Co do zmiany pracy to w moim mieście już kilka razy słyszałem o czymś w stylu "zmowy wypłatowej".

 

2 godziny temu, ManBehindTheSun napisał:

To powiedzcie mi skąd te dane na temat średnich podwyżek w przedsiębiorstwach?

 

Januszexów to nie dotyczy, bo ich nie stać, ale duze firmy robią to tak:

 

Podpisują kontrakt z firmą X która przetwarza różne dane, płacą abonament, zobowiązują się do regularnego wysyłania listy pracowników (bez nazwisk) stanowisk, płac podwyżek, premii itd.

Taka firma X zrzesza wszystkie fabryki, korpo itd. w okolicy i w ramach abonamentu te firmy dostają takie kwartalne raporty o tym ile płaci konkurencja, ile daje premii, jakie inne bonusy itd.

 

Nie ma zmowy płacowej, tylko umiejetne korzystanie z danych. Stad podwyzki "inflacyjne" 2-3% rocznie i nic wiecej. O ile w Januszexie jest do kogo uderzyc po kasę, to w duzych firmach jest to tak rozmyte, że kazdy chce ci kasę dać, ale to nie jego decyzja, to wyżej, to HR itd.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.06.2022 o 08:11, ManBehindTheSun napisał:

Witam,

ostatnimi czasy przeczytałem kilka artykułów w których podano średni wzrost pensji rok do roku jakieś 13.5%. W 2022 przewiduje się, że wzrost ten utrzyma się na poziomie blisko 14%. Stąd pytanie jak to wygląda u was/waszych znajomych? Ja z kim nie rozmawiam to mówią, że dostali cały hoooj. Ja w sumie też. Nie wiem czy mam pecha czy ktoś tu ściemnia.

ludzie w IT zmieniają prace i klasycznie dostają 30-40% więcej, 5 zwykłych kowalskich przypada na jednego programiste, oni dostają 5%

40% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% / 6 = ~ 12%

"ŚREDNIA"

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Zbychu napisał:

ludzie w IT zmieniają prace i klasycznie dostają 30-40% więcej, 5 zwykłych kowalskich przypada na jednego programiste, oni dostają 5%

40% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% / 6 = ~ 12%

"ŚREDNIA"

Nie no chyba jakiś sufit jest i u nich. Bo co zmieni 2 firmy i z 10 000 ma prawie 20😆

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Zbychu napisał:

ludzie w IT zmieniają prace i klasycznie dostają 30-40% więcej, 5 zwykłych kowalskich przypada na jednego programiste, oni dostają 5%

40% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% + 5% / 6 = ~ 12%

"ŚREDNIA"

Pracuję w IT. Sam zobaczyłem jakie są zmiany pracy u ludzi. Podczas mojej czteroletniej pracy u tego samego pracodawcy w moim zespole ilość osób, która zmieniła pracodawcę wynosi 10. Moje odczucia co do zmiany roboty po raz pierwszy pojawiły mi się po 1.5 roku.

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.